squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
Zajentyk trochę.
Mysz tłukła się przez pół nocy - mysi Pudzian mi się trafił, zwierzątko wielkości zapalniczki napierniczało czym tylko mogło. Pewnie dlatego, w serii "moje supersłodkie sny", prezentuję dziś Państwu murenę-ludojada, mieszkającą w basenie w rezydencji Playboya, przemieszczającą się na lądzie i porywającą w celu konsumpcji małe dziewczynki, takie w białych sukieneczkach do kolan i z torebusiami. No takie mam sny, co poradzę. Winić proszę Mysz, bo przecież nie moją zwichrowaną psychikę.

Zamówiłam mnóstwo słoików, poprzetwarzam co się da i mam nadzieję, że nie zapomnę zimą o tym, że mam piwnicę wypakowaną na full żywnością, a może się tak zdarzyć, miewam jakieś takie zaniki.

Jestem oficjalnie zakochana, będę kompletowała. Mąż spędził weekend na wpatrywaniu się we mnie z politowaniem i wzdychaniu (bardzo byłam rozmowna i miałam mnóstwo teorii na każdy temat), więc go nie zaskoczę.

Wezmę się za jakieś konkrety, bo przysypiam. Miłego dnia.

PS. Na Allegro zobaczyłam "zakwaszacz dla królików" - to oczywiście nie jest tak, że właściciel wraz z przybocznym i zakwaszaczem idzie przez pole królików, wybiera je po jednym, liże np po nosie i rzuca machinalnie przybocznemu "ten tu jest za mało kwaśny, zakwaś mi go pan", prawda?
wtorek, 30 sierpnia 2011, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: