squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
Hu hu ha, wiadomość bardzo zła.
Mianowicie dotąd jeszcze jakoś usprawiedliwiałam fakt, że na balkonie mam pierdolnik jak w MadMaksie, tym, że mam przecież 3 niewinne pajączki i cóż to szkodzi. No to chyba muszę przestać i wziąć się do roboty, bo pojawił się 4 pająk - odkrył go małżonek i to on ma przywilej nadania imienia. Cztery pająki oznaczają, jak sądzę, że balkon jest jednak lekutko zapuszczony, na czystym balkonie by tak nie wisiały. Mam dylemat - sprzątnąć, w tym pajęczyny, czy dopiero wiosną? Waham się, sprzątanie nadal jest mi nieco obce ideologicznie. Może póki co pranie wrzucę i pomyślę.

W dodatku pojawił się tuż przy drzwiach, mam nadzieję, że nie po to, aby osiadać na twarzach osobom wychodzącym. Mam przeczucie, że byłabym pierwszą, na której wypróbowałby tę opcję.

Poza tym mam drugą psychofankę, tzn do sroki drącej na mnie dziób na moim własnym balkonie dołączyła druga. Wydarły się na mnie przed chwilą tak, że mało nie zeszłam na jakiś fantazyjny wylew. Nie ma co, zwierzęta mnie kochają. Pająki i sroki mianowicie. Drżę na myśl o tym, co wlezie mi na balkon w następnej kolejności.

Tylko makaron, dużo makaronu, może uratować dziś mą słabnącą psychikę.


PS. Małżonek zadzwonił dziś do mnie metodą "na Zaspaną", dwa razy - bardzo to miłe, ale trochę wolę, żeby się nie rozpowszechniło, miałam zły poranek i reszta dnia zapowiada się takoż.
Zaspaną napominam łagodnie, żeby szybciutko odebrała prywatną wiadomość, bo już mi powieka skacze z powodu treści smsa.

Idę leżeć na sofie i mieć światu za złe.


poniedziałek, 26 września 2011, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: PSH, 178.74.1.*
2011/09/26 16:27:07
Problem jak najbardziej rozumiem. W zeszlym tygodniu wszedlem do mieszkania po 3 miesiacach nieobecnosci. Wprawdzie na balkonie pajakow nie stwierdzono, ale cholera... te kafelki naprawde mialy taki kolor? oO
-
2011/09/26 16:35:28
Proponuję, żeby w ramach "brzydko jest mówić o nieobecnych" nie poruszać tematu porządku w moim domu ;-)
-
2011/09/28 21:34:00
też próbowałam ratować swoją psychikę makaronem. psychice być może pomogło, ale za to żołądek zażądał wsparcia w postaci pysznego drinka-twierdzi, że inaczej z przejedzeniem walczyć się nie da...
-
2011/09/28 22:11:38
No wiesz, drink jest obowiązkowy, alkohol spala makaron - musi tak być, bo bardzo mi ta teoria pasuje ;-)