squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
So long and thanks for all the fish...
czyli lato mamy należycie pożegnane, bardzo pięknie było wczoraj.
Ostatni drink był mi wprawdzie potrzebny jak kurwie bliźniaki, bo miałam jeszcze coś do zrobienia, ale nic to, zrobiłam.

Obudził mnie jazgot pod oknem - rozpromieniony tatuś uczył dzieciątko mówić "tata", dzieciątko odniosło się do tego z entuzjazmem i darło się tak, że niemal było mu widać podniebienie, zapewne czarne. Poza tym standard, zestaw Niewydolny Wychowawczo Tata + Wdupiegomająca Marysia oraz Jęczący Samochodzik. Kiedyś się nie opanuję i wygłoszę uwagi krytyczne.

Mąż mnie rozpieszcza, dostałam 5 litrów spirytusu. Idę, obiad mu zrobię, kochany jest.

sobota, 24 września 2011, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: PSH, *.torservers.net
2011/09/24 23:27:42
Bry ;)
Jakos przypadkowo tutaj dotarlem, zaczalem czytac i po 3 dniach (wiem, tempo straszne, ale bylo troche roboty ;)) przebrnalem przez wszystko :P Chwila glebokiego zamyslenia(spodobalo mi sie, wiec zamyslilem sie jeszcze raz) i... zostaje tutaj, podoba mi sie ;)
Dla pocieszenia ja rowniez dzisiaj mialem przejscia z wrednym-bardzo-glosnym-i-nieuciszalnym-diabelkiem. Moja glowa...
-
2011/09/25 02:30:13
Bożesztymój, reinkarnacja Rżewskiego! ;-)
Lubię przypadki i wiem, że zamieszczam sporo i bez żadnego fengszuja w kwestii ilości/rozmieszczenia dobowego notek, ale szczerze liczę na to, że się tu rozpłaszczysz.

Niniejszym przekazuję różne wyrazy, w tym kilka współczucia, dla diabełka - bywają straszne, ale głosy w mojej głowie mówią, że da się je polubić.
-
2011/09/25 03:26:19
Tfu, Stirlitza...Ale Rżewski też by sie tu odnalazł, jak przypuszczam ;-)
-
Gość: PSH, *.rapidspeeds.com
2011/09/25 13:24:07
Hehe, swego czasu bylem fanem kawalow o Stirlitzu :P No dobra, przyznaje, moje trafienie tutaj nie bylo do konca przypadkiem - po prostu zainteresowala mnie obecnosc Kobiety na blogu o pilce noznej ;)
A co do diabelka - ja ogolnie lubie dzieci (mam nadzieje, ze tego bloga nie sledzi ABW ew. CBS, bo w kontekscie zalozenia "dajcie mi czlowieka, a ja dopasuje paragraf" mogloby to zabrzmiec niezrecznie), o ile przebywam z nimi w bezposrednim kontakcie (pograzam sie?), a nie, gdy jedyna oznaka ich obecnosci sa bardzo ciekawe i przenikliwe tony dochodzace zza okna. A tamto blizej mi nieznane stworzenie przekreslilo moje plany przyjemnej poludniowej drzemki.
-
Gość: PSH, *.evrt.wa.frontiernet.net
2011/09/25 15:38:37
Kurcze, jednak moj internet strzelil focha i dopisku nie wyslal.
Chcialem tylko dodac, ze z zyczeniami trzeba uwazac, bo lubia sie spelniac ;) W kazdym badz razie rozplaszczam sie tu, ze wszystkimi tego konsekwencjami - boj sie! ;
-
2011/09/25 15:42:09
Ojeja, dzień jeszcze młody, a ja już cała w strachu! ;-)

Co do dzieci - lubię, owszem, niektóre - te dobrze wychowane dzieci kulturalnych rodziców. Spora część młodzików wokół mnie to małe buraczki hodowane przez duże buraki, skutecznie zniechęcają do rozmnażania.
-
2011/09/25 15:44:23
PS. Na bloga o piłce trafiłam przypadkiem, artykuł ciekawie napisany, więc będę zaglądała. Znajduję ciekawe blogi metodą "sprawdźmy, czy wśród nowych notek na bloxie nie ma czegoś interesującego" i jeśli znajdę to czasem coś pisnę.
-
Gość: PSH, *.bu.edu
2011/09/25 15:55:17
Na szczescie (niestety?) wszystko sprowadza sie do wychowania, to nie dziecko od poczatku jest zle, wiec kazdy ma szanse wyjsc na ludzi. Dlatego w uogolnieniu lubie dzieci :)
Ja do tej pory mialem 3 blogi na ktore zagladalem, ale dzieki Twojej metodzie mam czwarty w moich zakladkach, co mnie cieszy :) Moze sie wyedukuje kulinarnie, bo chyba pod tym wzgledem (no dobra, nie tylko tym...) jestem zbyt leniwy :P
-
2011/09/25 16:02:47
Dzieć powinien być najpierw tresowany, potem wychowywany, kiedy zacznie być w miarę kumaty. Przez tresurę rozumiem nie jakieś straszne rzeczy, lochy i kazamaty, tylko wpajanie dziecku co wolno, a czego nie, żeby w szkodę nie lazło i krzywdy sobie nie zrobiło. Przyjaciółka ma świetnie wychowanego synka, kocha bardzo, rozpieszcza, nigdy ręki nie podniosła, dziecko po prostu rozumie, co się do niego mówi, w wieku 3,5 roku sam się ubiera/rozbiera, posługuje sie nożem i widelcem, ma opanowaną obsługę różnych sprzętów, aktualnie najbardziej lubi gotować z mamą i jest najweselszym dzieckiem na świecie.

Z kulinarnych blogów moge trochę polecić, bo dotąd tylko kulinarne czytałam :-)
-
Gość: PSH, *.torservers.net
2011/09/25 16:16:48
Chwala Twojej Przyjaciolce :) Niestety, sa Rodzice z powolania i rodzice z hmmm... przypadku, musu? Nie kazdy od poczatku musi byc swietny, ale mysle, ze jesli ma chec nauki to moze stac sie naprawde dobrym rodzicem. Pytanie tylko czy bedzie do tego dazyl :)
A jesli chodzi o blogi kulinarne, to na razie nie podejmuje sie tematu :P Edukuje sie tutaj :P
-
2011/09/26 00:34:44
Gorzej, niektórzy rozmnażają się, bo wypada i co ludzie powiedzą, 3 m-ce po ślubie i ona niefcionrzy, olaboga. O chęc nauki takich istot nie podejrzewam.

Bloga kulinarnego sama planuję załozyć, jak się zdeterminuję i założe to podam linka, całkiem przyzwoicie gotuję, więc może się przyda.
:-)
-
Gość: PSH, *.anonymizer.ccc.de
2011/09/26 01:47:56
Tego, ze nawet lepiej niz "całkiem przyzwoicie " domyslilem sie po wygladzie tego bloga - w co drugiej notce cos pichcisz :P Maz musi miec z Toba dobrze :P
Co do rodzicow to rzeczywiscie sa rozne typy, chociaz czesciej 3 miesiace po slubie to juz dzidzia jest ;) Dobra, koniec tematow niemilych, kotek na rozluznienie: www.sadistic.pl/zabawa-z-kotkami-vt72362.htm?ref=see ;)
-
2011/09/26 13:22:35
Mąż twierdzi, że nie narzeka, a gotuję i piekę faktycznie dużo - co zabawne większości tego nie jem, np. pieczywo rzadko, ciast i słodkości nie cierpię, likiery też robię tylko dla ludzi, bo słodkie i fuj, no jakoś tak wyszło.

Jak widzę w linku "sadistic" i "zabawa z kotkami" to się boję kliknąć - mam nadzieję, że to nie jakiś hardcore? :)
-
Gość: PSH, 178.74.1.*
2011/09/26 16:23:23
A sprobowalby narzekac! :P
Cos w tym jest, ze jesli sie dlugo gotuje, to potem odchodzi ochota na jedzenie. Po Twoich postach widze, ze przyzadzasz duzo warzyw :) Ja tam jestem malo wegetarianski - moim ulubionym warzywem jest golonko ;) Niestety poza tym malo jest rzeczy ktorych nie lubie :P
E tam, zaden hardcore :P Ja jestem zbyt delikatny (kogo ja chce oszukac...) :P
www.sadistic.pl/przyniosles-piwo-vt88871.htm nie wiem skad ludzie biora takie linki, ale przynajmniej wchodzac na fb mam co robic :P
A co do kotow to jednak preferuje psy, mimo ze zadnego zwierzecia z tych dwoch nie mialem. Moje pupile sa troche bardziej hmm... egzotyczne :
PS: Dostane zawalu z tym moim internetem, znowu pisze posta 2 razy.