squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
Chyba widziałam kotecka
a nawet na pewno, i to dwie sztuki. Koteczki zostały uratowane przez sąsiadów, dwa znalazły już dom, kolejne dwa czekają na adopcję, wczoraj byłam uroczyście podziwiać i głaskać. Spore są już, a pamiętam jakie były ze 2 m-ce temu - strasznie małe, jeden  się na mój widok nadmuchał i zrobił sobie z ogonka szczotkę do butelek, teraz to już poważne kociaki.

Dochodzę do siebie po sobocie (czyli nic wczoraj nie zrobiłam, a i dziś nie wygląda na to, żebym się miała rozszaleć) oraz ścielę się do nóżek nowym czytającym.

Mysz wraca dzis do weta i będzie ustalane, czy kulka na pyszczku zniknie sama, czy trzeba wyciąć - bardzo liczę na to pierwsze, bo Mysz waży 35 gramów, to raz, a dwa - nie wiem, czy przeżyję widok kolejnego gryzonka w kołnierzu, już jeden tak miał i oboje źle to znosiliśmy, odbrażanie go potem zajęło całe wieki. Aktualna Mysz i tak notorycznie się obraża, mogłaby zastąpić na stanowisku prezesa pewnej partii, zdążyła już zresztą wstępnie się pre-obrazić.

Odnośnie kotków jeszcze - jak wiele kobiet jestem zasadniczo słaba w rozpoznawaniu marek samochodów, pomagają mi znaczki z logo, ale kojarzę je po swojemu, dlatego w moim świecie po drogach poruszają się m.in. Antylopka, Pierun i Cicik.

poniedziałek, 24 października 2011, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: PSH, *.ghnet.pl
2011/10/24 15:57:03
Jakos mnie tu dlugo nie bylo :P Nawal obowiazkow, prosze mnie za to nie bic! :)
Mysza tez podziwiala koty? ;)
-
2011/10/24 19:26:27
Przyznam, że zastanawiałam się, gdzie Cię wywiało ;-)
Co do Myszy - ja się jej nawet nie przyznaję, że widuję koty, bo awantura gotowa. Dziś u weta specjalnie zasłoniłam transporterek, kiedy gapiłam się na pieska preriowego, żeby nie nastąpił atak minifurii ;-)
-
Gość: PSH, *.ghnet.pl
2011/10/24 22:09:29
Niestety po dlugim testowaniu wynik moich eksperymentow stwierdza na pewno, ze prace dyplomowe nie chca pisac sie same ;/ Trzeba bylo troszke zakasac rekawy, zeby oddac rozdzial w niecale 2 tygodnie :P
To ta Mysza strasznie zaborcza jest, moj gekon nie rzuca sie na mnie z pazurami, gdy ogladam sie za innymi...
-
2011/10/25 00:16:03
Mysza też nie rzuca się z pazurami, zresztą waży 35 g i pazurki mogłabym po prostu przeoczyć. Mysz się najzwyczajniej nadyma, odrzuca uszka do tyłu, po czym sobie Nie Życzy. Niczego. Żadne głaskanie, lizusowskie monologi ani podsuwane pestki po prostu Myszy Nie Dotyczą. Wyjątek robi dla domowego pieczywa - dałaby sobie za nie wąsy wyrwać, własnie wchłonęła spory okruszek i biega w obu kołowrotkach na zmianę. Bogowie, jaką ja mam Mysz.
-
2011/10/25 17:02:40
oficjalnie padam na kolana i wielbię. za Cicika!

PS. Cukinię jednak zeżarłam.
-
2011/10/25 17:04:13
A bo tak łatwiej zapamiętać, sama przyznasz ;-)
Mam dwie duże cukinie, poszaleję z nimi jutro, dziś szaleję z ośmiornicami :-)