squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
"Rostowski tak krzyczał, że wypadła mu koronka"
Tytuł wzięty stąd, co zwykle. Absolutnie nie ujrzałam oczyma wyobraźni nadętego, miotającego się dziko pana, któremu się ozdobne, koronkowe gatki trochę wysunęły ze spodni, to chyba oczywiste.

Byliśmy na kontroli u weterynarza, pięknie mi się Mysz goi. Wprawdzie dostała ataku minifurii i opluła panią doktor pestkami, po czym nadęła się i udawała, że jej to wszystko Nie Dotyczy, niemniej jednak jest bardzo dzielna i jesteśmy dumni. 35 g czystego, leciutko wkurwionego szczęścia. Na szczęście pestki słonecznika skutecznie koją stargane mysie nerwy, inaczej mielibyśmy przechlapane.

Z nowości to przypadkiem (ahaha) kupiłam dwie dynie, ale jedną dla sąsiadki, więc prawie się taki zakup nie liczy. Liczba posiadanych dyń doszła do pięciu sztuk i na tym poprzestanę. Przynajmniej do wtorku, bo akurat we wtorek będę w dyniowej okolicy, a silną wolę mam dość słabą jednak.

W kwestii bieliźnianej jeszcze - do rozpoznawanych przeze mnie wymienionych w tej notce marek samochodów doszły dziś Stringi, stanowczo się rozwijam.

Idę marynować rzodkiewki i być może podjąć jakąś decyzję w kwestii dyni. Być może, więc proszę nie uznawać deklaracji za wiążącą, bo jest jednak pewne prawdopodobieństwo, że nie będzie mi się chciało ruszyć dyni nawet najmniejszym palcem.

sobota, 29 października 2011, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/10/29 22:38:15
Ja kupiłam dziś sześć czy siedem dyni, wszyscy wokół kupowali tylko pomarańczowe giganty, a my na przekór - każde inne do jedzenia! *^v^* Do tego połowicznie partycypowałam w piętnastokilowym worku ziemniaków za 5 zł, podobno przepyszne, może jutro dane mi będzie ocenić.
-
Gość: PSH, 212.59.225.*
2011/10/30 00:27:34
Moj komputer zaliczyl kolejny reset (coraz bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, ze jego pozespoly wykonane sa z drewna) ale tresc wpisu jakims cudem sie ostala:
Hmm, koronkowe stringi Rostowskiego przed spaniem? Chyba mnie nie lubisz, to bedzie ciezka noc...
Ale musze powiedziec, ze 35 g wkurwionego szczescia mocno poprawilo mi nastroj wieczoru :P
-
2011/10/30 00:45:03
Brahdelt - zazdroszczę ziemniaków, jestem ziemniakofilem, zapytam we środę w zagłębiu dyniowym o to, czy ziemniaki tez hodują sami, wyglądają nieźle. Btw - dynię jednak tknęłam, mianowicie przełożyłam ją z blatu na półkę, dobre i to ;-)

PSH - Jakos wierzę, że dasz radę i noc przetrwasz ;-) Wkurwione szczęście właśnie na mnie wlazło, zawiesiło się, odwiesiło, polizało mnie bardzo szybko i zwiało, wzięło do pyszczka pestkę, wypluło pestkę, pobiegało chwilę i błyskawicznie się obraziło i uciekło do domku. Naprawdę jestem szczęściarą. ;-)
-
2011/10/30 01:23:12
Tak swoją drogą, gdzie masz zagłębie dyniowe? Bo my jeździmy do Lesznowoli, ul. Słoneczna 199, tam jest kilka gospodarstw obok siebie, po obydwu stronach jezdni. Policzyłam zakupy - mam 9 dyń, w tym jedną tykwę...
-
2011/10/30 01:29:29
Mam piękne, duże stoisko z warzywami i mnóstwem, naprawdę mnóstwem dyń, samych malutkich jest z 15 rodzajów na wielkiej ławie otaczającej stoisko, poza tym są także na mniejszej ławie po drugiej stronie, mają tykwy, Dziwne Zielone, Dziwne Żebrowane, Bardzo Małe Szare i mnóstwo pomarańczowych oraz dziką ilość różnych owoców i warzyw egzotycznych. Powiem memu mężu, zabierze Twojego i pokaże, bo to rzut beretem od firmy i warto zajrzeć. Koniecznie w tygodniu, bo na weekend podnoszą ceny, fi dąk.
-
Gość: PSH, 212.59.225.*
2011/10/30 14:09:12
No i wykrakalem... Chyba musze pozyczyc od Ciebie sennik. Albo nie, nie chce sie dowiedziec, ze jestem jakims zaginionym ogniwem miedzy ludzmi a Romanem Giertychem Oo Dziwne rzeczy sie dzieja.
Masz sie dobrze z ta Mysza. Zawsze mozna utrzymywac wersje "kupuje dynie, zeby Mysza miala pestki". Nie brzmi przekonujaco?
-
2011/10/30 14:15:53
PSH - ta mała, puszysta cholera nie chce jeść ususzonych w domu pestek, pytana o powód odmówiła wyjaśnień, kiedy jej obieram domową pestkę raczy ją przyjąć, ale nie będę jej przecież obierała pestek hurtowo, bez przesady, i tak nas rozstawia po kątach, chcemy trochę czasu dla siebie ;-(
-
Gość: PSH, 212.59.225.*
2011/10/30 14:31:26
Hmm... w takim wypadku chyba trzeba sie bedzie przyznac, ze dynie kupujesz z wlasnej, nieprzymuszonej woli. No coz, trzeba stawic czola rzeczywistosci - jestes dynioholiczka. Moze jakies stowarzyszenie Dyniowtch Skrytozercow? :P
-
2011/10/30 14:34:52
Coś w tym jest, po prostu nie mogę się oprzeć, serio, ilekroć przejeżdżam obok stoiska z dyniami mam skok ciśnienia i zaczynam się trochę drzeć do męża, żeby mnie wypuścił z auta. Ostatnio sam ma odruch podjeżdżania i wypuszczania, dzięki bogom lubi dynię, więc jednak sukcesywnie swoje dynie przerabiam, inaczej zatonęlibyśmy w dyniowej powodzi. Nad stowarzyszeniem pomyślę, ale chyba powinnam dokupić trochę dyń, żeby nie wchodzić w skład szacownego grona z niemal pustymi rękami..;-)
-
Gość: PSH, 212.59.225.*
2011/10/30 14:37:07
No tak, 3 dynie, tosz to wstyd!
Ja tam z dyni to tylko czasem pestki zjem, ale przez wrodzone lenistwo moje menu ogolnie nie jest zbyt powalajace :P A co mozna zrobic z takiej dyni?
-
2011/10/30 14:52:55
Eee, tego...mam 5 prawde mówiąc, a sam przyznasz, że 7 albo 10 brzmiałoby lepiej ;-)
A co do dyni i przepisów, np:
zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/kategorie/festiwal-dyni-1544.html
i wygooglaj sobie "Bea Festiwal dyni" - znajdziesz u Bei mnóstwo zdjęć i konkretnych opisów odmian.
-
Gość: PSH, 212.59.225.*
2011/10/30 15:43:27
Podobaja mi sie te przepisy. Maja tylko jedna wade - nie ma opcji "dostawa do domu" ;/
-
2011/10/30 15:49:15
Proooszę Cię, przecież sam potrafisz to zrobić, dynia to nie rocket science, kupujesz kawałek i robisz np to:
www.kuchnianadatlantykiem.com/2009/10/pieczone-kostki-dyni.html - banalne, a świetne i robi wrażenie, dynia bardzo dobrze wchłania aromat przypraw, chyba zrobię jutro. Ugotowanie i zmiksowanie to też żadna filozofia, upieczenie z nadzieniem tym bardziej, kup małą Hokkaido i zaszalej :-)
-
Gość: PSH, 212.59.225.*
2011/10/30 17:36:18
Ja tam jadam bardzo minimalistycznie - dla jednej osoby po prostu nie chce sie gotowac :P Kawalek kurczaka, do tego chleb i jestem zadowolony :)
Ale ta dynia mi sie podoba, ciekawa rzecz. Tylko zestaw przypraw nie do konca - pierwszy wyglada ok, ale trzeba bedzie to znalezc, a w drugim kminek jakos mi nie pasi. Przy Tobie to chyba sie gotowac naucze :P
-
2011/10/30 17:44:11
Kminek a kmin rzymski (kumin) to dwie różne rzeczy, bardzo różne, za kminkiem też nie przepadam, ale dynia z kuminem to absolutna rewelacja.
I oczywiście, że warto sie rozpieszczać i gotowac tylko dla siebie, chyba się lubisz? ;-) Gotowanie to niesamowita frajda, a jakie robi wrażenie na dziewczynach! :-) Poza tym mężczyźni mają często więcej odwagi w kombinowaniu, testowaniu nowości itp. Zajrzyj
mezczyzna-gotuje.blog.pl/
student-gotuje.blogspot.com/ a ja idę upiec szarlotkę :-)
-
Gość: PSH, 212.59.225.*
2011/10/30 18:17:27
Rozpieszczac sie warto, ale doba ma niestety tylko 24 godziny i czasem az zal je poswiecac na jedna z przyjemnosci :P
Z kuminem jestem zaskoczony. Jak za tydzien wroce do siebie, to moze sprobuje upolowac dynie :P O ile jeszcze beda w sprzedazy :)
-
2011/10/30 18:31:23
Spróbuj, może polubisz gotowanie, a dynie za tydzień na pewno jeszcze będą :-)
-
Gość: PSH, 212.59.225.*
2011/10/30 19:01:48
Gotowac nawet lubie, ale gotowac tylko dla siebie to nie to samo :) Ale szczerze mowiac przekonalas mnie do proby walki z dynia :P A te mniejsze dynie tez maja dobre pestki? :P
-
2011/10/30 19:06:28
Jupiii! ;-)
Małe mają małe pestki, lepiej kupić średnią albo większą, suszenie jest banalne zresztą. Dynia ma w środku sporo wolnej przestrzeni (wybierasz pestki i to, w czym są osadzone, zostają same "ścianki", po obraniu nie jest tego wcale dużo), możesz ja zresztą zamrozić, a najlepiej zrobić w occie, też banalne. Najwięcej pestek mają dynie o żółto-pomarańczowym miąższu, jak mówi Gugiel, a do faszerowania najlepiej kupić niedużą Hokkaido, bo można jeść ze skórką.
-
Gość: PSH, 212.59.225.*
2011/10/30 21:52:31
Kurcze, czlowiek sie wieczorem wielu nowych slow nauczy :P
Lubie pestki, ale taka pelnoprawna dynia moze mi sie w mieszkaniu nie zmiescic :P
Z gory uprzedzam - dla dyni remontu nie bedzie! ;)
Ale poprobujemy :)
-
2011/10/31 00:19:24
Takie świeżo ususzone pestki to prawdziwe odkrycie w porównaniu z tymi ze sklepu, zobaczysz różnice. A dynie są i maleńkie, i bardzo duże - na początek naprawdę proponuję niedużą Hokkaido, po upieczeniu jest wspaniała, a pestki ma bardzo aromatyczne, w sumie wszystko można z niej zrobić. Mam nadzieję, że zaszalejesz :-)