squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
Cukier, słodkości i różne śliczności.
Tytuł z początku bajki o tych trzech małych dziewczynkach, Atomówkach bodajże, które drobnymi piąstkami napierniczają w Zło i Występek tak, że wokół tylko krew i limfa. (Tak, widzę, że na głównej są piersi ratujące życie właścicielce, ale jakoś nie mam nastroju).

Być może zjem śniadanie (czyli jakiś pomidor powiększy grono aniołków, bo ostatnio mam fazę na wszystko czerwone), a potem jazda z Myszą. Bardzo się o nią martwię. Bardzo chciałabym, żeby to był dobry dzień.
Zapytałam małżonka, czy chce na śniadanie pankejki. Powiedział "Poproszę". Po chwili łypnął podejrzliwie i dodał "Ale bez królika, jeśli można". No nie wiem. Królik i wuzetka są obowiązkowe, bijemy się o Złotą Patelnię.

Miłego dnia Państwu, zajrzę, jak mi się wszystko ustabilizuje.

Słówko dnia później, tymczasem wesoły obrazeczek.

Apdejt - Mysz zostawiona w klinice, o 16.00 mogę zadzwonić z pytaniami o stan myszości, trzymajcie kciuki, to nieduża dawka narkozy, ale i Mysz rozmiarami nie powala. Zamartwiam się, oczywiście.
Do poczekalni kliniki wpadła dziś pani niosąca ciężko oddychającego kota z załzawionymi ślepkami, położyła go w wolnym gabinecie, ale musiała jeszcze wyjść zapłacić za taksówkę. Zgadnij, Pamiętniczku, kogo wyłowiła z zatłoczonej poczekalni prosząc o przypilnowanie kociaka. Usiadłam obok i głaskałam mrucząc pocieszające różności, podobało mu się chyba, bo zmrużył oczy i uspokoił się, a ja byłam cała dumna, że oceniono mnie jako nadającą się do poważnego zadania, serio. Mam nadzieję, że kot będzie silny.

Z innej beczki - nie wiem, kto wymyśla nazwy samochodów u Nissana, ale z Kłaszkłajem toście nieco dali dupy, chłopaki. Brzmi jak coś, co często się krztusi, bo sierść wpada mu do pyszczka.

Jako rekompensata za opóźnienie zamiast słówka dnia znów całe zdanie - "Żąd Polski się zamachnoł na prywatną kase polaków z takim tródem ciułaną w OFe". Wiem, jestem szczęściarą, nie każdy wpadnie na taką perełkę.

Wrócę do zamartwiania się o moje 37 g puchatego szcząstka, jeśli Państwo pozwolą.

Nowy, lepszy apdejt - Mysz pomięta i naćpana biega, nieco krzywo, w kołowrotku. Kamień z serca, ścielę się do nóżek za wszystkie trzymane kciuki i przesyłane życząka. Mysz napisze list z podziękowaniem jak tylko nauczy się pisać - potrafi już siedzieć na Enterze, zawsze to krok naprzód.
Uff.

sobota, 12 listopada 2011, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/11/12 11:59:02
Obrazek piękny. Aż sobie chyba wydrukuję i zamieszczę w osobistej galerii ;)
-
2011/11/12 14:47:24
Bohater - faktycznie, piękny jest, częstuj się :-)
-
2011/11/12 16:16:31
Kłaszkłaj to jeszcze nic.
Poczekaj, kolejny model to będzie nissan pankejk ;)
-
2011/11/12 18:42:02
Kot - nie mam nic przeciwko temu, mogę nawet rozbić o maskę honorowego pankejka na szczęście ;-)
-
2011/11/12 19:36:14
Buziaki dla Myszy naprawionej oby skutecznie!
-
2011/11/12 19:39:04
Ewo - bardzo dziękuję, zdążyła się już opchać ziarnem i trochę obrazić, więc wszystko zmierza ku dobremu ;-)
-
2011/11/12 20:37:50
A czy Ty Jej włączasz czasem telewizor (może być bez fonii), żeby popatrzyła, jak należy się obrażać? Dobrych wzorców nigdy za wiele ;-))))
I znowu przytyje!
-
2011/11/12 20:46:32
Miło mi :) Odpowiadając: pajkąków boję się śmiertelnie, grafomiania bywa słodka od czasu do czasu, w umiarkowanych ilościach ;) Z pozdrowieniami - 'imienniczka' :)
-
2011/11/12 20:51:21
A przepraszam, bo może ja jakoś przegapiłam, zresztą nie goszczę na Szanownym Blogu od początku ;) był tu gdzieś zamieszczany portret myszy? Bo to jednak jedna z czołowych postaci, może jakieś paparazzi?
-
2011/11/12 23:14:16
Ewo - pokazałam jej zdjęcie prezesa jednej partii, natychmiast się nadęła, szybko się uczy ;-)

Chaotyczna - to nie wracaj do moich pierwszych notek, byłam wtedy fanką pająków na balkonie, imionka nadałam i cieszyłam się ich obecnością, za to z Pająkomśmierć od razu złapałabyś wspólny język, ona mnie głównie opieprza za to, że nie zrobię z pająkami porządku (ale ja z niczym nie robię porządku, bez przesady znowuż ;-))

Bohater - nie, Mysz nie jest gotowa ujawnić się ze swoją, że tak to ujmę, orientacją gatunkową, ale dojrzewam do notki z foteczkami, będzie się działo ;-)
-
2011/11/12 23:16:54
To nie pokazuj jej zdjęcia przewodniczącego innej partii, bo nie dosyć, że wyrudzieje, to jeszcze zacznie niewyraźnie mówić literkę "r" ;))
-
2011/11/12 23:18:18
Wyhudzieje haczej ;)
-
2011/11/13 11:41:34
-
2011/11/13 17:15:24
Pająks, zasłabłam, piękny mysi szpital ;-)