squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
Sol Invictus.
Nie wiem, czy obchodzicie, ja trochę tak (jeśli akurat pamiętam, bo to jednak święto, a ja do świąt mam, jak wiemy, stosunek ornitologiczny, tzn latają mi koło tzw. pióra), na szczęście słońce było uprzejme zrezygnować z focha na okoliczność własnego wyjątkowego dnia i wyszło na trochę.

Mysz nie odezwała się do mnie wczoraj ani słowem. Mówię Wam, to jakiś fake z tymi gadającymi zwierzętami.

Wczorajszy plan dnia wykonany w 100%, (plus niespodzianki, na których wspomnienie czerwienię się jak pensjonarka), dzisiejszego nie mam, biorę pod uwagę spacer, ale jak znam siebie utknę z książką na sofie, nadal w piżamie i kapciach. Nie wiem, czy jest coś, co się powinno zrobić w drugi dzień świąt, których się nie obchodzi, jeśli ktoś ma sugestie to prosze się podzielić, póki co działam po swojemu, czyli w trybie energooszczędnym. Może przejdę się zobaczyć, czy na sąsiednim budynku wisi już Suicide Santa - jest to teoretycznie wspinający się Mikołaj, ale wygląda bardziej jak nerwowy, dziwnie ubrany gość, który wiał od kochanki, zaplątał się w sznur lampek i oops. Mamy też na osiedlu Trzy Spuszczające Się Mikołaje, ale nie widziałam ich jeszcze w tym roku. Nazwa pochodzi od spuszczania się po linach do ogródka I., ale komu by się chciało taką długą nazwę wymawiać.

Obrazeczek i okoliczności towarzyszące nastąpią jak przeobrażę się z pomiętego wróbelka w pomiętą dziewczynę z sąsiedztwa i ugotuję daily rosół. Miłego dnia Państwu.

Apdejt - żeby nie było, że obiecuję i nie dotrzymuję - obrazeczek, a nawet dwa. Trochę mniej śmieszne imho, niż zazwyczaj, ale nie mieli niczego fajniejszego w magazynie, a mnie się nie chciało biegać i załatwiać, bo wieczór miałam taki, że nie wiem, co o tym myśleć, i na wszelki wypadek próbuję nie myśleć wcale.

Chwilowo na głównej brak biustu/majtek, bardzo doceniam. Za to predakcja uczy nas jak jeść, żeby się nie przejeść. Przypuszczam, że zdrowym psychicznie ludziom jest taki poradnik potrzebny jak kurwie bliźniaki, niemniej może ktoś skorzysta.


niedziela, 25 grudnia 2011, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/12/25 14:51:35
Z tą myszą to pewnie za mało smyrałaś.
-
2011/12/25 14:54:24
Bartoszcze - raczej nie, Mysz jest tak omiziana i rozpieszczona jak żadna inna Mysz na świecie, dostała nawet prezenty i pocałowałam jej uszy pod wirtualną jemiołą. Nie odezwała się z czystej złośliwostki po prostu. Taka Mysz, co poradzę ;-(
-
2011/12/25 15:14:03
Rysuje mi się niebezpieczna paralela z facetem, który stara się dogodzić kobiecie (off-the-bed):-)
-
2011/12/25 15:19:18
Zawsze, kiedy słyszę/czytam o tym że mężczyzna jakkolwiek stara się o kobietę, mam przed oczami obraz smutnego pana na krótkim łańcuchu przy budzie, usiłującego dosięgnąć czegoś, co ktoś rzucił mu za daleko, żeby mógł to swobodnie wziąć. W moim prostym świecie mężczyzna się nie stara, tylko zdobywa i osiąga, co zechce, bo jest mężczyzną - to komplement :-)
-
2011/12/25 15:25:38
A gdzie ja pisałem o staraniu się o kobietę?:-)
-
2011/12/25 15:28:56
Dla mnie to to samo, mężczyzna po prostu robi to, co robi, i osiąga sukces, tak po prostu jest - albo byłam dotąd prawdziwą szczęściarą, odpukać, oby się nic nie zmieniło ;-))
-
2011/12/26 00:06:32
ona się odezwała, tylko w ultradźwiękach. Myślisz, że te całowania i smyrania same Ci do łba wpadły? To Mysz odstawiałą podprogówkę.
Właśnie nauczyłam mamę zapisywania obrazków tak, by mogła je potem znaleźć. Czuję sie dumna z siebie.
-
2011/12/26 00:11:09
Chyba w życiu Myszy nie miałaś. Taka Mysz, kiedy coś jej nie pasuje (albo z dowolnego powodu, sprawdziłam), rozwiera dziób i drze się tak, że jej widać (czarne) podniebienie, serio. Nie zna życia, kto nie widział wrzeszczącej Myszy.

A Mamie dobrze tak, moja też nauczyła się obsługiwać kompa i bardzo jej sie to przydaje. Coraz rzadziej dzwoni do mnie w wypadkach w rodzaju "A bo mi tu takie coś wyskoczyło i co mam zrobić, bo nie wiem" ;-)
-
2011/12/26 12:21:46
miałam taką Myszę, wrzaski wywabiały nas z drugiego końca mieszkania - zazwyczaj sie darła (darł, bo to był on, Mysz Mikado w skrócie Mikuś) kiedy kot próbował wydoić jej poidełko (takiego kota miałam!) albo próbował umyć futerko, po której czynności Mikuś wyglądał jak wkurzony pompon.
Mama dostała stronę z obrazkami, potrafi je teraz zapisywać, koniec z tym "patrz, tu takie fajne, zapisz mi to i wypal potem na płycie". :)
-
2011/12/26 15:20:15
Cytat a propos:-)
"- Czego, u diabła, chcą kobiety?
- Wystarczy bardzo niewiele, żeby nas uszczęśliwić, ale po to, żeby nas utrzymać w tym stanie, potrzeba więcej, niż znajduje się na niebie i ziemi."
(z małymi nieistotnymi skrótami)
-
2011/12/26 15:20:30
"Wkurzony pompon" - kjut ;-)
Z tego, że mój Mamcik obsluguje komputer, jestem strasznie dumna, bo kiedyś nie wiedziała nawet, jak go włączyć :-)
-
2011/12/26 15:29:25
Bartoszcze - tak naprawdę większość z nas chce niewiele, tylko większości z mężczyzn nie chce się włożyć wysiłku nawet w to, żeby nam to "niewiele" dać, choć bardzo im sie to opłaci na zasadzie happy wife = happy life ;-)
-
2011/12/26 15:36:46
Cóż, nie chciałem tego pisać, ale dla Myszy najwyraźniej nie jesteś mężczyzną:-)
-
2011/12/26 15:38:54
Bartoszcze - dzięki stosownym bogom dla nikogo, o ile wiem, nie jestem mężczyzną ;-)
-
2011/12/26 18:12:55
Bosh znaleźć czas na książkę i łapcie w piżamie. Piżamę w łapciach i na człowieku z książką - nawet bez konieczności czytania - czas wolny od wszelkich istot - chwilę relaksu i skupienia tylko na sobie - to gwiazdowy cud :)
-
2011/12/26 18:17:53
James, co za niespodzianka :-)
Mieliście zabiegane i zajęte święta? Nie zaglądałam od wczoraj, skończę coś ważnego i zajrzę.
Co z tego, że miałam czas, skoro ktoś dał mi na święta taki prezent, że nie miałam ochoty w ogóle wstawać z łóżka :-/
Głaski dla Fidela :-)
-
2011/12/26 18:50:00
a mnie wkurzaja te nowości slownikowe w stylu apdejt i imho, btw i temu podobne ...a tak wogole to " nudzic " sie w świeta uwielbiam:)
pozdrawiam
-
2011/12/26 19:17:29
Bii_es - będe pamietała, żeby nie stosować tych nowości komentując u Ciebie :-)
Miałaś udane święta? Słabo mi trochę na myśl o tym, że trzeba wrócić do pracy, przygotowywac się do wyjazdu potem, brrr, ależ ze mnie leń ;-)
-
2011/12/27 10:24:46
Zabiegane to może nie - ale rozbiegane, rozlazłe, w rozłące...
-
2011/12/27 12:39:45
James - przecież dobrze jest czasem potęsknić, tak miło potem znów się witać :-)
-
2011/12/28 00:02:55
Wprowadziłam parę lat temu w rodzinie zwyczaj nicnierobienia w drugi dzień świąt, czyli totalnego leniuchowania i świętowania po swojemu :) zero goszczenia się przy stołach!
-
2011/12/28 00:09:45
BP - to zupełnie jak u mnie, tylko obowiązuje przez całe święta :-)
Wydajesz się zadowolona i wypoczęta, mam nadzieję, że się nie mylę i że napiszesz parę słów, jak już będziesz wolna od kieratu :-)
-
2011/12/28 12:41:32
Offtopicznie.

Mow sobie co chcesz ale to jest dla mnie wiadomosc dnia, nie jakis tam tylek silikonowy:

wyborcza.biz/biznes/55,100896,10875152,,,,10878085.html

Opniotworczy dziennik notuje historyczny fakt ze Antonin Spulka z Frydka Mistka wracal do domu z dwoma torbami zakupow. Czemu, kwa, nigdy tak o mnie Frankfurter Allgemeine nie napisze?
-
2011/12/28 13:40:19
Podrzuć temat mediom i przedstaw się ładnie, najpewniej ktoś chwyci taki haczyk ;-)