squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
Święto pocałunku plus biusty w standardzie,
wszystko na głównej. Oraz o tym, że jakaś panna ma problem, bo koleżanki są zazdrosne, a implanty piersi mogą zabić. Rozpieszcza nas dziś predakcja, nie ma co, trwam w zachwycie. Aż się nie chce skalpować jeńców.

Macie postanowienia noworoczne? Ja nie, jestem szczerą fanką opcji "zacznę od przyszłego tygodnia i zobaczymy, co będzie" - w związku z tym mam poważne plany na przyszły tydzień.  Nie pochwalę się na razie, bo będzie obciach, jak nie wyjdą, ale plan jest taki, żeby się wszystko udało jednak. Póki co planuję niesamowitego Sylwestra w takimż gronie, a to uda się na pewno. Outfitu jeszcze nie mam, może zacisnę białe ząbki i pójdę kupić jakąś odzież nie męczącą oka po czym zrobię sobie do niej zwariowane kolczyki z muszli albo pawich piór. Może, bo jest też szansa na to, że skończy się na bojówkach i tiszercie, bojówki są najlepszym przyjacielem dziewczyny, a ja niezmiennie nienawidzę zakupów odzieżowych (i wszelkich innych).

Mysz ponownie zaprezentowała się wczoraj jako Myszka Towarzyszka - trudno odkleić sobie od dłoni bardzo małe, ale zadziwiająco silne stworzonko wczepione wszystkimi pazurkami, toteż przez dłuższą chwilę przechadzałam się po hacjendzie mając bardzo nietypową ozdobę dłoni. Zlazła dopiero przekupiona kawałkiem sera. Przypuszczam, że klei się do mnie zwłaszcza kiedy wyczuje, że upiekłam chleb - Mysz jest szczerą fanką mojego chleba, na każdy mały okruszek rzuca się jak ofutrzony jamochłon, najchętniej, jak sądzę, wygryzłaby sobie miniaturową hacjendę we wnętrzu bochenka.

Roboty mam w cholerę, toteż oczywiście staram się nie tknąć jej nawet małym palcem, na szczęście termin odesłania poprawionych niekontrolowanych wytrysków wyobraźni zleceniodawcy na temat śmiertelnie nudny jest dopiero w piątek. To co, może pojadę do sklepu, żulszafkę uzupełnię i kupię składniki na wielkie sylwestrowe ciasto.
Obrazeczków itp nawrzucam w tej sytuacji później, skupię się teraz na zrobieniu listy zakupów, która będzie czytelna także dla mnie, co nie zawsze jest oczywiste, bo jako kompiatka trochę bazgrzę pisząc ręcznie. Listę, jak każdą inną, zgubię natychmiast po wyjściu z domu i znajdę za 3 tygodnie w sprawdzanej x razy torebce/kieszeni, ale cóż mi szkodzi wierzyć w to, że tym razem nastąpi cud.


Widzieliście
? Naród wybrany, tak?
Szlag mnie trafia, kiedy ktoś krzywdzi dziecko, nawet słownie. Zaczynam dochodzić do wniosku, że na fanatyków owszem, można patrzeć z przymrużeniem oka, ale tylko tak długo, jak w tym starym dowcipie o teściowej - dopóki muszka nie zgra się ze szczerbinką.


Apdejt - byłam na zakupach, jak się okazuje skrzydełka kurczaka, które planowałam przetworzyć termicznie na Sylwestra (mam rewelacyjny przepis na pikantne skrzydełka na imprezę i nie tylko, jesli ktoś chce to wyślę mailem), są dziś w Lidlu towarem deficytowym, za to mają tamże promocję na to duże Desperado. Uzupełniłam żulszafkę nabywając wino w ilości sugerującej zamiar stoczenia się, nabyte zostały również miśki Haribo oraz zmywacz do paznokci. Ostatni zakup był koniecznością - wszystko, o dziwo, wskazuje na to, że sprawdzanie na każdym paznokciu innego koloru z odkrytej przypadkiem w szafce barwnej palety lakierów bez uprzedniego upewnienia się, że będzie się miało czym te cuda zmyć, jest pomysłem nierozsądnym. Na szczęście miałam na sobie tylne nauszniki, w których wyglądam jak polarowa księżniczka Leia, a one skutecznie odwracają uwagę od wszystkiego innego. Na pomysł włożenia rękawiczek jakoś nie wpadłam. Listę z zakupami zgubiłam wyjątkowo dopiero w sklepie, niezwykły dzień.

Na głównej niewesoła wizja - utoniemy w powodzi nastoletnich "geniuszy" z których 80% już teraz ma załatwione na lewo zaświadczenie o dysleksji.

Obrazeczek tymczasowy, bo jestem zajęta trochę, robię shepherd`s pie w wersji nieco nieortodoksyjnej na kolację z okazji dzisiejszego święta.
Jako bonus pierwsze prawo radości zimowej - "nie łap językiem płatków śniegu, jeżeli jeszcze nie wszystkie ptaki odleciały na południe."

środa, 28 grudnia 2011, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/12/28 17:11:47
Fanatyzm niestety czai się w każdym po trochu. Nie tylko mam na myśli religijny fanatyzm, ale ogólnoideowy.
-
2011/12/28 17:28:32
pawie piora będą ekstra na sylwestrową noc;) no i wygodne bojowki:) tez lubię spodnie.
-
2011/12/28 18:33:31
James - szukam w sobie odrobiny fanatyzmu, takiego niszczącego, narzucającego się, i nie znajduję. Mam swoje obsesje, ale nie wciskam ich innym, bo każdemu jego porno przecież, byle nikogo nie krzywdził i nie narzucał swojego stylu życia innym. Muszę się nad tym wszystkim zastanowić jeszcze.

-
2011/12/28 18:35:55
Bii_es - ja lubię tylko spodnie, bojówki przede wszystkim, ale dżinsy też, dzwonowate, kocham dzwonowate. Bojówki, czarny tiszert, obuwie typu "da się w tym biegać, w razie potrzeby kopnąć w cochones szyitę* w samooobronie, a i oka nie męczy" i jest zestaw idealny ;-)

*szyita - dresiarz, chodzi o ABS**

**ABS - Absolutny Brak Szyi, ale to chyba wszyscy znają już
-
2011/12/28 18:40:55
A propos fundamentalizmu. Przypomnial mi sie ten tekst. Jest to cos, co bym nosil wydrukowane na podkoszulce.

--------
Oto zbiór przykazań Leszka Kołakowskiego:

Po pierwsze: przyjaciele. A poza tym:
Chcieć niezbyt wiele
Wyzwolić się z kultu młodości
Cieszyć się pięknem
Nie dbać o sławę
Wyzbyć się pożądliwości
Nie mieć pretensji do świata
Mierzyć siebie swoją własną miarą
Zrozumieć swój świat
Nie pouczać
Iść na kompromisy ze sobą i światem
Godzić się na miernotę życia
Nie szukać szczęścia
Nie wierzyć w sprawiedliwość świata
Z zasady ufać ludziom
Nie skarżyć się na życie
Unikać rygoryzmu i fundamentalizmu
-
2011/12/28 18:49:34
Bres - dziękuję, bardzo mi się podoba :-)
-
2011/12/28 19:08:27
haha, komentarz z tłumaczeniem :):) niezłe przykazania ,cos mi sie wydaje , że chyba jednak troche Kołakowski w nich poucza :P a może tylko dobrze radzi :)
-
2011/12/28 19:17:25
Z innej beczki. Wklejalem to juz u ciebie ale chyba nie kliknalem.

Dzis dla mnie temat numer jeden na Guwnej to to:

Antonin Spulka z Frydka Mistka wracał do domu z dwiema torbami pełnymi zakupów, czyli dzial gospodarczy GW :-)

Dlaczego o mnie nigdy Frankfurter Allgemeine o mnie nie napisze w podobnym kontekscie. Ze zdjeciem na rowerze?
-
2011/12/28 19:27:10
Bres - wkleiłeś pod "Sol invictus", a zdjęcie na rowerze zawsze możesz wrzucić na bloga ;-)
-
2011/12/28 19:37:51
He he he.
Dorzucam kolejne przykazanie: nie powtarzaj sie :-)
Sorry:-(
-
2011/12/28 19:40:41
Ojtam ojtam, to drobiazg przecież.
Dorzucę za chwilę zakupowy apdejt i idę robić kolację :-)
-
2011/12/28 21:31:39
Ja chcę, ja chcę przepis na skrzydełka czy coś tam inne kurzęce, bo sylwestra planuję z przyjaciółmi w końcu spędzić, i wypaść nieźle kulinarnie, a pomysłów jak na lekarstwo ;-(
I sowę przy okazji poproszę, a raczej namiar na ptaka tegoż zakup.
I Mysz pomyzia ode mnie (czy myzia nieustannie?).

Oj, dzięki Ci kobieto, zawsze się uśmiechnę przy LEKTURZE ;-)
To byłam ja: ewarub(maupa)poczta.onet.pl
-
2011/12/28 21:35:16
Ewo- zasypię Cię zaraz prostymi przepisami i linkami :-)
-
2011/12/28 21:44:09
@Bii-es. Fakt, jest pewna wewnetrzna sprzecznosci w zdaniu "Nie pouczaj"

Takie obrazki sa na temat:
3.bp.blogspot.com/-b-zLawqa4vE/TaSWSQwHitI/AAAAAAAAAL4/2BLtZiA6FCk/s1600/SpreadAnarchy.jpg
2.bp.blogspot.com/_I-bvyBpij2c/TMW-jgQmA0I/AAAAAAAAAWU/A0qyQ0T56LM/s1600/Question+everything.jpg

Ale wiesz, sa pewne granice. Konsekwnetny sceptyk powinien milczec, miast szerzyc swoj sceptycyzm, ktory powinien traktowac sceptycznie :-)

Pozdr.
-
2011/12/29 01:49:57
Hmmm... Gdybym był w Episkopacie, zaproponowałbym wprowadzenie zasady katolibanu o dopuszczalności plucia na nosicielki bojówek.

Dobra, żartuję.

Ale nie cierpię, gdy kobiety oszpecają się bojówkami, glanami i innym paskudztwem, nie tylko niwelującym całą ich subtelność, ale i pasującym do nich całkiem tak, jak ja do mantis religiosa i odwrotnie :P
-
2011/12/29 15:03:10
Wkurzanie - Co to znaczy, że kobiety oszpecają się bojówkami? Znaczy się mają pomykać jedynie w spódniczkach i pantofelkach, żeby mężczyzna bardziej męskim przy takiej się czuł? Kobiecość czy męskość nie powinna chyba jednak wynikać z rodzaju ciuchów, tylko np. w przypadku kobiet z ogólnej gracji etc.

Squirk - a po co zmywać różnokolorowe paznokcie? Teraz takie są modne :)
-
2011/12/29 15:06:15
BP - Wkurzony ma swoją wizję kobiecości, wysłałam mu zdjęcie (wiesz, które) na dowód, że tragedii nie ma i nie wyglądam jak babochłop ;-)

Paznokcie zmyłam, bo nie wszystkie kolory mi sie podobały, np. bladawa brzoskwinka jest nie do zaakceptowania, a dziś kupię intensywną czerwień, a co! ;-)
-
2011/12/29 15:25:59
No tak, ja mam wizję męskości związaną ze sposobem bycia i życia mężczyzny, a nie z tym, czy ma spodnie szerokie, wąskie czy szkocką spódniczkę ;)
-
2011/12/29 15:32:44
Wrzucę (bo tak! ;-)) moje dwa ulubione ostatnio cytaty nt męskości:

"przystojny, ze spranymi ciuchami i nieogoloną mordą, ale ma coś jeszcze - tego wydestylowanego diabła, który chowa mu się w oczach.
Żulczyk

" A czymże jest prawdziwa męskość, jeśli nie wymieszanymi w odpowiednich proporcjach klasą i szaleństwem?
Sapkowski

Mniam.
:-)
-
2011/12/29 15:47:55
Nooo prawda Ci to :)