squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
Każdego dnia budzę się piękniejsza, ale dziś to już przesadziłam.

Tytuł nie pamiętam, skąd, ale to sama prawda, oczywiście.

Obejrzałam "In time" i bardzo polecam, zakończenie nieco naiwne, ale film świetny, dawno nikt nie zaprezentował takiego pomysłu na scenariusz, chapeau bas. Na "Zmierzch" nie zdecydowałam się jeszcze nie chcąc psuć sobie rewelacyjnego weekendu, choć po przeczytaniu tego myślę o tym filmie trochę cieplej.

Mysz uznała, że cała klatka może być kuwetką, co za problem przecież, więc z właściwym sobie wdziękiem wygięła się w łódeczkę i, patrząc mi w oczy i odrzucając do tyłu uszy wypuściła z siebie, co wypuścić chciała, w tunelu łączącym Klatkę Pierwszą z Drugą. Udusić to mało.

Wiem, że jest na głównej jakiś goły biust (ociepliło się albo predakcja wraca do formy), ale nie mam nastroju.  Tzn. generalnie jakiś nastrój mam, owszem, ale nie na komentowanie czyichś desperackich prób zwrócenia na siebie uwagi. Jakoś mi się dziś nie chce, pora umierać czy co.

Śnieg chwilowo nie pada, zapewne po to, aby nie przeszkadzać deszczowi, który napiernicza z siłą wodospadu. Dzięki bogom zdążyłam zrobić zakupy i, zaopatrzona w wino (Tarragona z Lidla, polecam, bardzo przyzwoite, choć dość ciężkie, nie każdy polubi), ananasa, chusteczki i drób, mogę sie okopać wśród książek i pozostać w granicach hacjendy dopóki na zewnątrz nie zrobi się przystepniej.

Wrzucam obrazeczki, zwierzątkowy i niezwierzątkowy i idę oglądać reportaże ulubionych kamerzystów - jeśli ktoś, jak ja, ma hopelka na punkcie programów przyrodniczych, to reportaże panów Varty i Casagrande są pozycją obowiązkową. Do zobaczenia później.

Btw - zasłabłam trochę.

 

Apdejt - wniosek na dzień dzisiejszy mam taki, że wysokie obcasy dodają +3 do pewności siebie a od całowania się na mrozie pękają usta.

Obrazeczek bonusowy, wracam, skąd przyszłam.

niedziela, 22 stycznia 2012, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/01/22 19:31:32
hej Dorotko. Nie wiem jak założyć maila na blogu i jak wstawiać takie odnośniki do obrazeczków, jak to robisz ty mistrzu. Pomożesz?
-
2012/01/22 19:43:01
Migawko - spróbuję, w końcu jestem Dorotką ;-)
Używałam dotąd jakiegoś prostego edytora graficznego, kiedy chciałam podlinkować coś pisałam podlinkowany wyraz, zaznaczałam go i klikałam w edytorze na znak "wstaw adres sieci web" (piąty od prawej w dolnym rzędzie", wklejam link i gotowe. Po najechaniu kursorem na ikonki w edytorze pojawiają się ich opisy. Wyjaśniłam czy namieszałam? :-)
Zmieniłam sobie właśnie edytor na TinyMCE, jeszcze go nie używałam, więc będzie zabawnie ;-)
-
2012/01/22 19:48:13
Migawko - w TinyMCE jest tak samo, taki sam znak, a obok dodatkowy, do usuwania linka :-)
Napisz, z czego korzystasz przy pisaniu/edycji, ten TinyMCE wygląda przyzwoicie i zostane przy nim na razie.
Maila dorzuciłam klikając w Wygląd - Boczna Szpalta - Pole na dodatkowy HTML.
-
2012/01/23 22:12:16
Rozwalił mnie Grafik-Lesbijka :)
Swoją drogą jak to właśnie jest z myszami i no... kuwetami? Mają jakieś miejsce czy... ???
-
2012/01/24 13:45:05
James - mnie też, ludzie niesamowite rzeczy rysują, jestem pełna podziwu :-)
Co do mysiego kuwetkowania - z reguły udaje się bardzo młode Myszę wychować umieszczając trocinki pachnące mysiością w jednym miejscu, konsekwentnie, przez kilka dni - z czasem futrzak zaczyna kojarzyć to miejsce jako Siszkalnię. Moja Mysz też kojarzyła, ale nagle jej przeszło, muszę z nią porozmawiać.
;-)