squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
"Nie jest prawdą, że dach przeciekał, szczególnie, że prawie nie padało"
Prawiecytat wiemy, skąd, a jeśli nie wiemy, to się nie przyznajemy, bo byłby wstyd przed Ryśkiem (w tym przypadku przed Ryśkiem O.)

Aktualnie nie pada, pewnie jest zmęczone, bo padało przez pół nocy, ja pierniczę, wszędzie biało. Nie lubię białego, musiałam już o tym wspomnieć. Czarne lubię. I zielone, na chwałę Cthulhu.

Czytaliście? Idealna ilustracja dla "słaba jednostka musi odpaść". Im więcej zgonów z głupoty tym wyższe ogólnoludzkie IQ. Byłabym za, tylko rodzin czasem żal.
Przy okazji wspomnianej zabawy w "słoneczko" dowcip mi się przypomniał, podlinkuję, bo uroczy, choć z litrówkami w treści.

Poza tym nuda straszna, do końca tygodnia muszę skończyć pisać coś, co męczy mnie okrutnie i satysfakcji nie daje nijakiej, za to przełoży się na pieniądz, a pieniądz się przydaje, Mysz na przykład jest mi bardzo droga. Taką, dajmy na to, paczkę gryzoniowych kołderek i torebkę mieszanki ziarna (najwyższej jakości, oczywiście) wciąga moja Mysz jedną dziurką mikronosa.
Tak, moja Mysz ma specjalne kołderki dla gryzoni, takie potencjalnie jadalne i w żaden sposób zwierzątku nie szkodzące. Przyznaję, mam hopla na punkcie Myszy, ale umówmy się, jedną wadę to ja mogę mieć. Wy też możecie, żeby nie było, wybierzcie sobie tam, co komu pasuje, tylko bez przesady, niech to będzie nieszkodliwe i urocze, jak u mnie.

Miło mi przekonywać się co jakiś czas, że sąsiedzi niezmiennie blogaska czytają - co wymaga pisania wyłącznie pierwszego rodzaju prawdy, jako że zdarza się, że ludzie zapamiętują i przy okazji chcąc nie chcąc sprawdzają. Sąsiad wpadł raz sprawdzić dla żartu, czy naprawdę włóczę się po domu o 16.00 w piżamie w misie i kapciach-myszach i wydrukował sobie własną plakietkę (o nakurwianiu smoków) na drzwi na wzór zobaczonej u mnie, dziś sąsiadka skojarzyła, że uzupełniałam ostatnio zapasy i przyszła pożyczyć napój regeneracyjny, poza tym regularnie czyta mnie (i komentuje na FB) pewien Smok (;-)). Sytuacja sprzed paru dni - spotkanie w gronie sąsiadów, nie widzieliśmy się od jakiegoś czasu, rozmawiamy o tym, co się u kogo w międzyczasie wykluło, nie zdążyłam ust korali otworzyć nawet, gdy okazało się, że nie miałam po co - sąsiadka spojrzała na mnie i mówi "a u Ciebie to wiem, co, bo czytałam". Kurtyna. Stracę zdolność posługiwania się mową, mówię Wam (bo jeszcze potrafię).


A teraz będzie wesolutko - obrazeczek ukulturalniający oraz hermetyczny, acz liczę na to, że nie bardzo - TBBT to w moim świecie serial obowiązkowy.

Ja tu jeszcze wrócę.


Apdejt - dorzucam obrazeczek z serii "prawda o życiu".

Jeśli kora mózgowa, dość gładka po dzisiejszym wysiłku, z braku lepszego słowa, intelektualnym, nie pofałduje mi się w najbliższym czasie obejrzę dziś trzecią (dzięki bogom za to, że ostatnią) część "Zmierzchu". Oglądam z zacięciem socjologicznym (oraz dlatego, że Lautner* ma rewelacyjne ciało i jest wilkołakiem), do mdłej niuni biegającej za szajning lajk e star chłopczyną z zapaleniem spojówek raczej do końca się nie przekonam. Jak można nie woleć wilkołaka od brokacikowego marudy czesanego sztormem, no jak można.

* oczywiście żaden aktor nie pobił jak dotąd Jasona Momoa, zwłaszcza w wydaniu długowłosym.
Zadbany pióracz oka nie męczy, jak wiadomo.


Słówko dnia - "sytółacja", jest też przestroga - "ksiaszki to nie smieć lub coś wstrentnego nie siedzicie tyle na kompie".


środa, 18 stycznia 2012, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/01/18 18:24:22
Dobrze że nie przed Ryśkiem L.
-
2012/01/18 18:25:48
Bartoszcze - albo przed Krzyśkiem Jarzyną ze Szczecina ;-)
-
2012/01/18 19:08:03
Dla mnie zdanie dnia to to: "Z drugiej strony bufet ulega oszołomstwu inwestyjąc w tysiące fallicznych spłupków i lasktrikowe kompostwniki . Żadnego pomysłu , tylko spieszyć kierowców i zakazać wszystkiego , aby nic nie było ".
-
2012/01/18 19:11:27
Bres - śliczności, "Kononowicz mode" w nowej, intrygującej odsłonie ;-)
"Inwestyjąc" zwłaszcza mnie ujęło, takie 2w1 ;-)
-
2012/01/18 19:27:05
jak dobrze mieć sąsiada... :-)
-
2012/01/18 19:30:09
Migawko - fakt, udało mi się trafić na kilku naprawdę sympatycznych sąsiadów i równie sympatyczne sąsiadki, moje weekendy bez nich byłyby stanowczo mniej kolorowe :-)
-
2012/01/18 19:39:06
Zdecydowanie, mam te same skojarzenia. "Niczego nie bedzie". No, a "inwestyjac" to je ono.
-
2012/01/18 21:00:47
A ja mam hopla na punkcie ptaszków zaokiennych ;-) Full wypas jedzonko, karmniczki, poidełka. Mąż co i rusz się odgraża, że nie będzie na te ptaki pracował, ale nie biorę tego do serca ;-)
-
2012/01/18 21:27:44
Bres - nie jestem zaskoczona, że myślisz tak samo :-)
-
2012/01/18 21:29:38
Ewo - nie ryzykuję karmienia ptaków na balkonie, bo pamiętam, co kiedyś gołębie zrobiły mi z parapetu, wynoszę im ziarno itp na zewnątrz, ale zdecydowanie więcej serca mam dla wszystkiego, co ma futro ;-)
-
2012/01/19 07:28:58
namówiłam Misiomieja na babskie anime, co to jedna baba, masa chłopów i kupa traumy w tle. Od trzech odcinków pomstuje, żeby dziewczyna się nie zakochiwała w bladym wymoczku, tylko wzięła się wreszcie za tego dzikiego, upartego zabijakę z tendencją do rozwalania ścian.
Nie będę mu na razie psuć przyjemności, niech pomstuje. Też pomstowałam, teraz sobie tylko ryczę okazjonalnie ze wzruszenia na zmianę z ryczeniem ze śmiechu. Poleciłabym jako lekarstwo na Zmierzwa, w razie czego :)
-
2012/01/19 08:43:04
Hir aj em, po 3 h snu, bo ktoś mi rzucił kwadrans temu cytatem i być może myslał, że nie mam najmniejszych szans na skojarzenie, skąd jest. "Hahaha" powiem tylko, i dorzucę "bite me, jestem genialna". Wstałam, żeby mieć pewność, internet po części zawiódł, ale moja pamięć nie.
Oraz, dodam uczciwie, bardzo senna, więc chyba wrócę tam ------------> ., do łóżka.
Ze Zmierzwa może mnie uleczyć tylko dobry serial medyczny albo kryminalny, żeby mi umysł wrócił do normy. Nic rurzowego, nic o bladych chłopczynach marnujących tlen.
Biedny Misiomiej, bardzo jest dzielny ;-)
-
2012/01/19 11:46:44
może mnie uleczyć tylko dobry serial medyczny albo kryminalny

House wieczorem, nie wiem czy coś wcześniej.
-
2012/01/19 14:35:25
Misiomiej sam chciał :P Dziś ode mnie cudnej urody spam z bloga Kawowego:

Klebiaki, a czterech bylo mlodziakow, kowal musi kuc zelazo, poki. skulona my experiences przednim siedzeniu zaciete bolesnie, trzesla sie cala A zajrzyj do mnie a wciaz przemysliwala o tym. Nie, zebys skapial, nie zajaczek, ktoren na jej widok to u ojca, bo jakos w posrodku.
-
2012/01/19 16:00:02
Bartoszcze - mam w XBMC kilka do wyboru, całe serie nagrane, robię sobie powtórkę z "Lie to me", na ogół bardzo dobry serial, choć po jednym odcinku mam coś do sprawdzenia, bo nie zgadza mi się kilka faktów i się czepiam ;-)
-
2012/01/19 16:01:01
Szysz - po drugiej próbie uznałam, że po prostu dorzucę to zdanie do koszyczka ze Zdaniami, Których nie Rozumiem i Tyle ;-)
-
2012/01/19 17:48:01
Squirk, dobrze, że się poddałaś, bo przecież kowal musi kuć żelazo, poki.Tego jest cały elaborat, długości 5 stron. Dostałam czkawki czytając.
-
2012/01/19 17:50:41
Szysz - wystarczyło mi to jedno zdanie, żeby tez doznać różnych rzeczy, serio ;-)