squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
Czynem witają II Zjazd Partii polscy radioamatorzy.

Tytuł znalazłam, a znalezione nie kradzione.
Wstałam, na śniadanie zaprosiłam kefir i mandarynkę, wzięłam Slayera na spacer (tzn. tylko w empeczy, bo fizycznie nie dali rady chłopaki, przeziębili się i matki kazały im w łóżkach zostać, ale obiecali, że w przyszłą środę to już na pewno będą), nabyłam kefir i mandarynki i wyjątkowo nie mam pomysłów na resztę dnia. Zdjęcia może porobię albo napiszę coś. Łatwo nie będzie z moim brakiem wyobraźni, ale powalczę.

Z tym brakiem wyobraźni chodzi o to, że kiedyś zwierzyłam się znajomej, że może blogaska zacznę pisać. Znajoma sprawę szybko przemyślała i poinformowała mnie, że ona osobiście nie widzi mnie w roli blogerki, bo do pisania bloga trzeba mieć wyobraźnię i poczucie humoru. Zaryzykowałam i jakoś daję radę bez powyższych.
Poza tym chwilami podejrzewam, że jakąś wyobraźnię to ja jednak mam, tylko zwichrowaną nieco. Np. tytuł filmu "Czyż nie dobija się koni" (nie oglądałam) powinien prawdopodobnie kojarzyć mi się inaczej, niż z zaangażowaną masturbacją męską. Do tego notorycznie przerabiam kolędy na piosenki o małych gryzoniach futerkowych. Może się rozwinę, kto wie.

Ponownie wzięłam pod rozwagę opcję pisania bloga kulinarnego, ale wnioski póki co mam te same, co wcześniej, mianowicie musiałabym moderować komentarze, bo niezmienie mam alergię na słodziusie zdrobnionka, więc gdyby mi wlazło jakieś stworzenie piszcząc, że ojeja, jakie śliczne bułeczki i ono biegusiem pędzi do mojego domku po kawalątek bo aż mu się do tych cudeniek buźka cieszy :*********, to musiałabym prosić znajomego leśniczego, żeby za pół litra znalazł taką niunię i załatwił ją, zanim zniesie jaja.

Doradził mi człowiek rozsądny i praktyczny włączenie reklam na blogu. Co o tym sądzicie? Z jednej strony miło byłoby zarobić np. na ziarno dla Myszy, z drugiej nie jestem przekonana, mam jakieś wewnętrzne fuj do reklam.

Idę szukać obrazeczków o, tam -----------> .
Miłego dnia Państwu życzę, zostańcie dziś w domach, paskudnie wieje.

PS. Póki pamiętam - fanpejcz blogaska (w zakładce) nie jest moją osobistym kontem na FB, więc jeśli wysyłacie wiadomość prywatną do Chaotycznej, to ja jej nie dostaję. Konto osobiste posiadam, jest widoczne na Fanpejczu, proszę się nie wahać i pacnąć mnie w razie potrzeby. Przepraszam za kłopoty, jako rekompensata chrapiący koliberek. Chyba go chcę, choć nie aż tak, jak gryfa.

 

Apdejt obrazeczkowy - potterowo i ...tak, tak, troszkę romantycznie będzie znów.
Idę obejrzeć nowy odcinek Top Gear, do zobaczenia.

sobota, 25 lutego 2012, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/02/25 16:52:51
Blog kulinarny to jest, w twoim wykonaniu, dobry pomysl. Rozowiutkie piszczace zdrobniuśnienia nadadzą tylko uroku.

Co do reklam, postaram sie skorzystac i byc cicho, jako że Mistrz Kołakowski w swym dekalogu siedemnastu przykazan w ostatnim nakazywał "unikać rygoryzmu i fundamentalizmu".
To może ja pioseneczkę rzucę: www.youtube.com/watch?v=qQBfaDWsGHo
-
2012/02/25 17:25:16
Bres - no nie wiem, zemdliłoby mnie po pierwszym rurzowiusim komciu ;-) Przemyślę, bo trochę szaleję w kuchni i niechby ktoś skorzystał z tego, co wymyśliłam.
Waham się co do reklam, bo blogasek nie miał i nadal nie ma być źródłem zarobku, z drugiej strony poświęcam mu sporo czasu i energii. Z trzeciej - chyba mam pomysł, jak to pogodzić.
Pioseneczka wprost urocza ;-)
-
2012/02/25 17:35:47
To jeszcze na te samą nutę, breslauerskie reggae z czasów pierwszch doniczek balkonowych z konopiami.

www.youtube.com/watch?v=R5_CNQwtR0U
www.youtube.com/watch?v=KZxHgcrnSzw&feature=related

Ja i tak żadnych reklam nie zobaczę. Kiedyś jak podrzuciłem Siwej zrzut ekranu z Forum to się zdziwiła taką ilością białej przestrzeni.
-
2012/02/25 17:37:11
Bres - dziękuję, zaraz sobie wrzucę.
Też blokuję reklamy, inaczej kota bym dostała na co drugiej stronie.
-
2012/02/25 18:26:50
Jak mi ktoś jeszcze przyniesie owocki dzikiej róży do przerobienia, a ja znajdę przepisy na konfiturki i chutney'ki, to proszę mnie mocno stuknąć młoteczkiem w łepetynkę!...
Po sześciu godzinach nieprzerwanej pracy mam 1 kg - 1 KG!!! - oczyszczonych owoców. Idę smażyć konfitury. Dobrze, że chutney robi się z niewypestkowanych owoców, które się potem przeciera przez sito...

Cukinia genialna!!! Fasolka boska!!! (chociaż rzeczywiście za słona) Buraczki niebiańskie!!! ~*^0^*~
-
2012/02/25 18:33:21
Brahdelt - czytałam, ile z tym roboty, dlatego zrobię nalewkę, do której nie trzeba owoców patroszyć. Swoją drogą strasznie ich dużo. Przyjechały zamarznięte, więc wrzuciłam do zamrażalnika i zaleję za kilka dni.

Co do słoiczków - miło mi bardzo :-))
-
2012/02/25 20:06:54
Kick me if I'm wrong, ale będzie dobrze jak przez rok zarobisz na reklamach na jedną paczkę ziarna dla Myszy.
A na rurzowe dobrze powinien zrobić Cthulhu, więc zakładaj, jeśli Ci starczy tej, no, wyobraźni na dwa blogaski:-)
-
2012/02/25 21:45:10
Bartoszcze - aż tak źle? No to nie wiem, nie wiem.
Pytam Was, bo wiekszość czytelników ma dużo większe doświadczenie blogowe od mojego. Pewnie trzeba być w pierwszej dziesiątce na top1000, żeby mieć faktyczny pożytek z reklam.
:-)
-
2012/02/25 22:11:45
Reklamy toż się zrobi blog komercyjny :)
-
2012/02/25 22:31:35
Nie wiem jak to tam z tym pierwszym tysiacem. Autorka "Moich wypiekow", Dorotus76, niezmiennie pierwsze miejsce na liscie, od dwoch tygodni bezskutecznie dobija sie o pomoc od zbieglej do lasu Administracji. Na ile wiem, to Agora dzieli sie z blogerami zyskami z reklam, wiec nawet w tym przypadku musi isc o jakies grosze :-))
-
2012/02/25 23:55:09
Wiewióreczko - z tymi reklameczkami to jest tak, że jeśli masz na blogasieńku dużeńki ruszek, tak circetka abaucik dziesięć tysiączków wizytek miesięcznie, to może mieć to jakiś sensik, natomiast jeśli ruszek jest malutki, bo odwiedza Cię tylko grupeczka najwierniejszych czytelniczków, to nie warta skóreczka za wypraweczkę...

Po za tym - dajmy już spokój tym zdrobnieniom - akurat blox.pl nie jest najlepszą platformą do reklam: nie wszystko, co dochodowe, można tu umieścić, za dużo ograniczeń technicznych.
-
2012/02/26 00:07:55
James - nie, nie zrobi się :-)
-
2012/02/26 00:08:52
Bres - dlatego mam zupełnie inny pomysł, napiszę na dniach maila, bo chciałabym wiedzieć, co sądzisz - mam nadzieję, że znajdziesz chwilę, żeby ocenić mój plan.
:-)
-
2012/02/26 00:11:41
Wkurzanko ;-) Nie przekroczyłam..rany, nie pamiętam, bo nie bardzo na to patrzę - 2-4 tys tygodniowo, muszę sprawdzić, są tygodnie bardziej tłumne i mniej. Co poleciłbyś zamiast bloxa? Nie przeniosę tego bloga w każdym razie i raczej nie wrzucę tu reklam.
-
2012/02/26 00:23:06
Wiewiórenieczeńko: za najlepsze miejsce dla bloga, przynoszącego dochód, uważam własny hosting z Wordpressem. Tam można po prostu wszystko. Owszem, ma to dwa plusy ujemne ;-)

1) CMałe c nieco kosztuje (domena + hosting)
2) Brak wewnętrznej promocji w ramach platformy - tam platformy nie ma, trzeba się wypozycjonować samodzielnie. Ale jak Cię znam, to zrobisz to z paluszkiem pod rudą kitą ;-)
-
2012/02/26 00:30:20
Wkurząteczeńko (matkobosko, że też mi przez palce takie coś przechodzi i nie padam rażona jakimś wewnętrznym gromem) - dziękuję i owszem, przypuszczam, że dam sobie radę. Rozważam jeszcze pisanie czegoś pod własną domeną (już mam domenę, stronę i takie tam), ale wtedy musiałabym bardziej sie postarać, a priorytetem jest jednak pisanie "just for fun".
:-)
-
2012/02/26 09:28:41
@Skwiras, OK, choc obawiam sie nic ciekawego nie bede mial do dodania :-)
Donosze ze na Guwnej kolekcja majtek Dody. Chcialbym kiedys moc pogadac z kims kto tego typu kompozycje slownozdjeciowe tworzy. Mam nieprzyjemne przeczucie ze to moze byc ktos z dwoma doktoratami z nauk spolecznych, kto najchetniej czyta Prousta i znajduje perwersyjna przyjemnosc w tworzeniu czegos jeszcze glupszego niz to co udalo mu sie oglosic ekranem w zeszlym tygodniu. Skadinand (blogosfera) wiem ze takie towarzystwo tworzy brazylijskie seriale produkowane dla polskich telewizji (zrozumialem ze jest cos takiego).
-
2012/02/26 12:56:12
Bres - takie towarzystwo pisze także harlequiny i inne takie, w dodatku, jak sie okazuje, jest to zajęcie miłe, łatwe i dochodowe, romansidło można machnąć w kilka dni i weekend ma się wolny. Ciekawe, czy dałabym radę napisac coś takiego ;-)
-
2012/02/26 13:07:00
#majtkidody to już idiom.
-
2012/02/26 13:13:06
Bartoszcze - ciekawe swoją droga, że ja Dody z niczego, poza wulgarnością, silikonem i epatowaniem bielizną nie kojarzę, poważnie, żadnej piosenki, żadnego sensownego wywiadu, tylko goła sempiterna i skandaliki. Nie mam poczucia, że coś tracę :-)
-
2012/02/26 13:30:02
Ja tam z Dodą mam tylko jedno skojarzenie: "niezła sucz". To znaczy kiedyś:-)
-
2012/02/26 13:33:18
Bartoszcze - fakt, jest lepiej, niż kiedyś, choć nadal ubiera się koszmarnie. Pamiętam ją spowitą w jakieś paskudne podróbki, a dla mnie noszenie podróbek to pukanie w dno od spodu.
:-)
-
2012/02/26 13:43:09
No nie, to D-da coś śpiewa ale nikt się tym nie przejmuje to oczywiste. Należy do podstaw konstrukcji takich postaci publicznych.

Skwirk, co do pisania Harlequinów to to jest praca nakładcza, na ile wiem. Dostajesz ogólny zarys do wypelnienia i zadnych własnych pomyslów. Smak literacki i zamiłowanie do literatury są tu przeszkodą raczej.

Bartoszcze, co do "niezła sucz", to rozumiem okoliczności. :-DDDD
Też kiedyś byłem na montażu w takiej okolicy że po partu tygodniach zacząłem widzieć kobiety w prezenterkach CNN.
Jeździsz służbowo na wiertnie (do wojska już w pl. nie biorą wszak)? Znajomy geolog mówił że są jeszcze takie okolice że do najbliższego sklepu z jabolami jest 20 km.
-
2012/02/26 14:01:15
Bres - ale jaki tam może być zarys inny niż "on piękny, ona piękna, na stronie 3 się całują, na 4 zły los ich rozdziela, łzy, dramat i smutne kląskanie, na 147 znów są razem" ;-)
-
2012/02/26 14:06:54
Śkiffrgg, wystaw sobie że nawet nie możesz wymyślić im imion ani koloru oczu. Masz dokładnie określone miejsca akcji i porę roku. Może nawet frazy, których masz używać. Dostajesz zalecenia product/place/idea placement/endorsement. Masz zaznaczone miejsca na przerwy na reklamy przy ekranizacji. Wiesz, korpo potrafi. :-)
-
2012/02/26 14:08:12
Bres, mogę Ci zadedykować tylko jedno:
www.youtube.com/watch?v=JdsoUtQFmqE
-
2012/02/26 14:09:48
Bres - zaraz zaraz, przecież mogę pisać własne i sprzedawać wydawnictwu, w coś takiego, jak opisujesz, nie wkopałabym się na pewno, kiepsko znoszę komenderowanie mną (dotyczy niemal wszystkich dziedzin życia) :-)
-
2012/02/26 14:14:28
@Bartoszcze, WIEDZIALEM ze to TO :-)))
@Skwirk, sprobuj, ale podobno straszna konkurencja w branzy komercyjnej grafomanii :-)
-
2012/02/26 14:19:32
Bres - już kiedyś spróbowałam, zaczęłam pisać scenariusz telenoweli brazylijskiej, ale squirczość wzięła górę, w efekcie w scenariuszu pojawiła się wystawa łopat ogrodniczych, szpiegujący chomik i porażenie rywalki głównej bohaterki węgorzem elektrycznym. Mam obawy, że trudno byłoby mi napisać coś romansowego na poważnie.
-
2012/02/26 17:17:34
@Sqooeerh, bo to jest horror. Naprawde sluzy temu zeby sie bawic przy parodiach tego:-)
-
2012/02/26 17:26:25
Bres - co mi tam, spróbuję z kolejnym scenariuszem, będzie "po mojemu", czyli na powagę nie ma co liczyć ;-)