squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
"Doda lubi pokazywać majtki!"

Poważnie, sami zobaczcie.
Spokojnie można zrobić z tego news na główną.
Z ciekawości zajrzałam na onet, ale nie, nie jest lepiej - kiedy czytam takie rzeczy mam ochotę owinąć się w kocyk i zostać pod nim na zawsze. Słowa znaczą, a śmierć mózgu nie jest wymysłem szatana.

Nuda straszna, siedzę w piżamie i marudzę, w ramach śniadania zużyłam nielegalną kawę, mandarynkę i łyżeczkę lodów śmietankowych, com je wczoraj dostała. Wieczór zapowiada się leniwie i towarzysko, szarlotkę chyba upiekę, bo trochę niezręcznie iść w gości z garnkiem pomidorowej (z ryżem, oczywiście).

Mysz spędziła noc na zmianę tłukąc się i zasypiając kolejno w każdej z czterech sypialni. Wiem, bo w każdym kołderkowym puszku jest nieduże, myszokształtne zagłębienie, w czwartej lokalizacji wypełnione Myszą Właściwą. Bardzo kapryśną mam Mysz.

Ostatni odcinek Top Gear serdecznie Państwu rekomenduję i zazdroszczę Brianowi Johnsonowi, też chciałabym mieć takie cudo. Poza tym ciekawy test był, Ferrari FF na Arjeplog. Rozważam wysłanie do BBC prośby o przetestowanie tam Relianta Robina, koniecznie z Clarksonem za kółkiem, tak świetnie im się przecież współpracowało. Zresztą Clarkson generalnie świetnie dogaduje się z niedużymi pojazdami, cbdo. Kocham ten odcinek.

Pójdę, obrazeczki jakieś znajdę i przyniosę. Miejcie udaną niedzielę.

 

Apdejt - obrazeczków nie szukałam, zmieniły mi się plany, wieczór będzie nietowarzyski, ciepły, z kubkiem herbaty i ukochaną książką. Jedną z ukochanych, ale wciąż do niej wracam i żałuję, że autor nie miał szans napisać kolejnych. To mój drugi egzemplarz - pierwszy pożyczyłam komuś, kogo zniknęłam z życia, długo szukałam drugiej, pomogli zaprzyjaźnieni antykwariusze. Jeśli ją gdzieś wypatrzycie skuście się na zakup, na pewno będzie używana i tania, było chyba tylko jedno wydanie, szkoda.

Dostałam bardzo sympatycznego maila od czytelnika, serdecznie pozdrawiam. Niesamowite, że ktoś lubi mnie dlatego, że lubię Top Gear, bardzo to miłe.

Mam obrazeczek, na razie jeden, ale uroczy. Od razu skojarzył mi się z tym cytatem.

niedziela, 26 lutego 2012, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/02/26 14:56:13
Filmik z Reliant Robin'em 3:15 - popłakałem się ze śmiechu, demonicznego śmiechu.
Ale chyba żeby zrozumieć to trzeba to lubić (TG) i obejrzeć cały filmik.
-
2012/02/26 14:59:28
Łosiek - toteż bardzo lubię, mam wszystkie odcinki TG i do tych z Reliantem i Peelem kilka razy wracałam, rewelacja :-)
-
2012/02/26 15:01:45
dzięki za zyczenia na niedzielę :) mnie złapało cos - chyba jakas grypka i mi żle. W Polsce tez był taki przypadek, że orzekli śmierć a nawet wypisali akt zgonu , a babcia ozyła. Swoja drogą to bardzo ciekawe zajwisko dlaczego tak sie dzieje. Słowa kocham cie na pewno swoje tez zrobiły -:) no i slowa wróć .
powodzenia na dziś ...ja bym sobie też zjadla szarlotke :)))
-
2012/02/26 15:10:12
Televel - zdrowiej :-)
Wkurza mnie używanie słów bez sensu - martwy to martwy, 4 min po zejściu następuje śmierć mózgu, więc nawet, jesli mąż szeptałby pani najromantyczniejsze rzeczy nic by do niej nie dotarło i magicznie z zaświatów nie przywołało. Wiem wiem, pewnie dobry Bozia zrobił swoje.
;-)
Co do szarlotki - zrobię, ale na pewno nie tknę, słodkie, fuj ;-)
-
2012/02/26 15:34:12
Przecież ona tymi majtkami zarabia - więc jakby ich nie pokazała to by straciła :)
Nie oskarżam Dody o nic bezecnego - zwyczajnie jako artystka by nie istniała gdyby śpiewała czy pokazywał się publicznie w mnisim habicie :)
-
2012/02/26 15:37:42
moim zdaniem lekarz orzekl zgon, ktorego tak naprawde nie było, tak, jak u tamtej babci. Moze jest jakaś hibernacja , gdzie lekarz wtedy mysli , ze to zgon. Te slowa to tak fajnie przy okazji takiej sytuacji dorobic i wspomniec o sile milości :))))) i słów :))) przeciez ludzie tego potrzebuja. Pomijajac calą magie na pewno mozna to tez fizjologicznie wyjaśnic.
-
2012/02/26 15:39:06
James - nie zgodzę się, jest całe mnóstwo artystek, które nie biegają z gołą sempiterną i nie klną, a jednak jakoś udało im się wybić. Niektóre "gwiazdy" mają do zaoferowania tylko pokazywanie majtek i skandale, na szczęście są też inne, które potrafią śpiewać/grać.
:-)
-
2012/02/26 15:42:31
Televel - zgadzam się, chodziło o jakiś stan, z którego pacjentce udało się wyjść, czepiam się nazywanie jej "martwą" - martwi nie wracają. Oczywiście, że romantyczna otoczka jest potrzebna, niech sobie ludzie wyjaśniają tę sytuację jak im pasuje, ja chciałabym przeczytać wyjaśnienie kompetentnego lekarza :-)
-
2012/02/26 17:00:39
Nieno, przecież to nic nowego, kto pamięta głębię interpretacji w piosenkach Samanthy Fox czy Sabriny, albo talent aktorski Ann Nicole Smith?:-) (swoją drogą ileż polskie kino by zyskało, gdyby nakręcić parę filmów akcji lub komedii z Dodą, gimnazjaliści waliliby jak w dym)
Aha, nie mogłem się oprzeć:
www.youtube.com/watch?v=n25xwZUYNyU
-
2012/02/26 17:25:37
Bartoszcze - nie tylko gimnazjaliści, sama bym poszła z nadzieją na wstrząsające przeżycie w rodzaju komedii z Nielsenem. Na logikę - jeśli ktoś epatuje nagością, to najpewniej odwraca uwagę od niedostatków w innych dziedzinach, więc byłoby zabawnie, gdyby Doda okazała się taką aktorką, jaką jest piosenkarką ;-)
-
2012/02/26 17:39:28
Ależ naiwnością byłoby od niej oczekiwać, aby pokazała coś więcej niż główne talenty:-)
Nie o to chodzi w Tych Filmach, jak w tym przypadku:
bartoszcze.blox.pl/2010/06/Fair-game-czyli-pare-zalet.html
-
2012/02/26 17:48:05
Aha, a propos Nielsena - gdyby Doda zagrała z Kondratem w komedii Koterskiego, to jedno, ale ja natrafiłem kiedyś na taką prrrodukcję:
www.imdb.com/title/tt0114467/
Na jej polski odpowiednik z Dodą i aktorami Polsatu to byś się chyba nie dała wyciągnąć?
-
2012/02/26 17:50:24
Bartoszcze - toteż nie spodziewałabym się bynajmniej świetnej gry aktorskiej :-)
Przeczytałam, nie wiedziałam, że Cindy w czymś zagrała, ale fakt, zawsze miło na nią popatrzeć i równie miło, że córka prawdopodobnie pójdzie w jej ślady, świetnie się zapowiada.
-
2012/02/26 17:52:11
Bartoszcze - wstrząsająca wizja i chyba masz rację, bo mam skłonność do czucia się zeżanowaną, kiedy oglądam coś naprawdę fatalnego, więc na takim filmie czułabym się okropnie.
:-)
-
2012/02/26 20:09:03
Imaginuj sobie, Waćpani, kliknąłem sobie z głupia frant na własnym blogu na to takie śmieszne cóś co to z boku wystaje, a tam w dziale "Podobne blogi" na pierwszym miejscu chaotyczny link:-)
Skrina sobie walnąłem, ale nie chce mi się go nigdzie wrzucać.
-
2012/02/26 20:13:59
Bartoszcze - no tak, zwłaszcza notek o sporcie u mnie mnóstwo ;-)
Idę szukać tego do klikania, ciekawam, kogo mi wyświetli :-)
-
2012/02/26 20:19:27
Bartoszcze - kliknęłam. Trzy są takie same, jak u Ciebie, z czego wniosek, że skrypt oceniający podobieństwo blogów pisany był przez średnio zdolnego szympansa, lewą kończynką i z opaską na oczach ;-)

Bres - sprawdź u siebie, zwłaszcza w tych o gotowaniu i mundialu widzę mnóstwo podobieństw ;-)
-
2012/02/26 20:29:37
Podobieństwo zdaje się sprowadza do zapisania bloga do tej samej kategorii - czy kiedyś nie zaliczyłaś swojego do "pamiętnik osobisty"?:-)
-
2012/02/26 21:23:36
Ale ja mówiłem o Dodzie a nie o artystkach z prawdziwego zdarzenia :)
-
2012/02/26 21:27:53
Bartoszcze - tak, bo opcji "o Myszy plus obraza uczuć religijnych" nie było ;-)
Jeśli to ma być jedyne kryterium, to spokojnie mogą sobie porównywanie darować.
-
2012/02/26 21:28:38
James - ale piszesz o "istnieniu Dody jako artystki", czyli właśnie ją zniknąłeś ;-))
-
2012/02/26 22:00:40
Khem, to takie zebate macie na mysli z boku? Nie oferuje mi "podobnych blogow". Poleca mi tylko inne blogi. Jeden o jezyku angielskim, drugi kulinarny, trzeci o mundialu, czwarty typu e-macierzynstwo. Aha i jeszcze jakies AdTaily oferuje, rozumiem ze to cos co sie zwalcza AdBlockiem :-) Szczerze mowiac, to jak kiedys myslalem do jakiej kategorii swoj blogas przypisac, to nic mi nie pasowalo co bylo do wyboru. :-)
-
2012/02/26 22:13:22
Bres - mnie ząbki pokazują blogi podobne, nie polecane.
W tej chwili coś z wódką i makijażem, czyki kula w płot x2, bo czystej nie lubię, a makijaż zajmuje mi 3 min, więc jeśli ktoś zajrzy do mnie szukając przepisów na niemanie kaca po wódce czy tutoriali w rodzaju "jak umalować się żeby wyglądac jak Neytiri" to się troszkę zawiedzie ;-)
-
2012/02/27 00:20:45
oki, zbiorczo - chcę koliberka,Kawa z Cynamonem odnosi sukcesy na miarę Oscarów, padam z nóg, Tintin zadziwiająco był fajny, doceniam wyniki majtkowego suirkowego śledztwa, padam z nóg, bo cały dzień pracowałam na zmianę ze szlajaniem się po świecie, jestem choplernie głodna, ale sobie daruję napychanie żołądka na noc i generalnie przestaję mieć pojęcie, co ja pisze :D
-
2012/02/27 00:26:09
Szysz - KzC się nie dziwię, bo powinna, Oscary sobie zaraz zobaczę, śledztwo było nie moje, bo bodajże Bres zaczął pod poprzednią notką i jak zwykle osiągnął sukces jako wykfa..wywakfi....specjalista w szukaniu gołego, na noc zjedz białko, bo organizm dłużej nad nim pracuje i się przez noc chudnie i weś daj sobie spokój z pracą w nierdzielę, nierdziela jest od seksu, jedzenia i filmów, Hofk!
;-)
-
2012/02/27 11:49:33
"Wyfakfikowany". Nie macie pojecia jak Niemcy rycza ze smiechu, jak sie dowiaduja ze bohaterka ksiazek dla dzieci w Polszcze jest malpka Fiki-Miki :-)

Zieńziobry.:-)
-
2012/02/27 13:20:29
Bres - dzień dobry :-) musisz przetłumaczyć, bo ostatnią lekcję niemieckiego miałam wieki temu, ale skoro ryczą ze smiechu, to pewnie chodzi o coś nieprzyzwoitego ;-)
-
2012/02/27 13:55:23
"Ficken" brzmi podobnie do "fuck", co nie? I znaczy dokladnie to samo, z tym samym kontekstem kulturowym. A jak dodasz po niemiaszkowemu "miki" to dostajesz pewna kombinacje, ktora Niemcowi analogicznie do "schicki miki" zabrzmi. "Schick" to "szyk", "moda", a "schicki miki" to ludzie stuknieci na punkcie ciuchow a do tego aroganccy i pelni pretensji, ze jak idzie o ciuchy to nikt im nie dorowna, a i trendy sa.

No to sobie teraz zestaw jedno z drugim :-)))
-
2012/02/27 13:59:25
Bres - czy tłumaczenie w rodzaju "pieprzony hipster" załatwia sprawę? ;-)
-
2012/02/27 14:14:47
Ja może nie do końca rozumiem ideę hipsterstwa*, w której jest bodaj element wewnętrznej sprzeczności ("hipsterem się jest tylko wtedy kiedy się nim nie jest"), ale to jest jedna możliwość. Moja propozycja by brzmiała, przez analogię do "elegancika" - "pieprzancik". Może być w wersji "z morskiej pianki".

*To są rzeczy, których ja się z Gównej dowiaduje, zjawiska na żywo nie obserwuje.
-
2012/02/27 14:17:50
Bres - mnie się hipster kojarzy ze śmiesznie ubranym nadętym ludzikiem w wielkich okularach, nie zainteresuję się zjawiskiem bliżej, bo nadęci ludzie nie są tego warci.
:-)
-
2012/02/27 14:25:54
kiedy ja w niedzielę też muszę, poza tym tak już jestem obczajona, że praca zajmuje mi chwilę, a to sprzyja pikanterii.
-
2012/02/27 14:28:35
Szysz - u mnie niedziele są jednak zdecydowanie leniwe, imho trzeba mieć choć jeden dzień taki naprawdę dla siebie :-)