squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
Spłuczkę podtynkową Geberit tanio sprzedam.

Takie coś powyżej mi się wymyśliło i zostaje.

Jak znajdujecie aktualne warunki atmosferyczne?
Bo ja wzrokiem głównie, ale nie o tym miałam, to tylko tzw. zagajenie.

Ponieważ redakcja blogaska (że niby ja) została zasypana pytaniami o to, skąd wytrzasnęła tytuł wczorajszej notki, zdecydowała się (nadal tylko ja) ujawnić, że chodzi o, za przeproszeniem Państwa, pozycję Jacka Sawaszkiewicza pt. "Między innymi makabra", serdecznie polecam. Sporą część zawartości znajdziecie tutaj, niestety bez ogłoszeń, ale jeśli ktoś natknął się kiedyś na "Swawolnice domowe i biurowe tanio" to niech będzie świadom, że to też stamtąd.
Przy okazji przepraszam, że nie odpisuję na maile od razu, ale goni mnie jeden termin, a do standardowego u mnie braku wyobraźni doszedł brak weny. Zapewniam, że wszystko czytam, ale kiedy mam odpisać troche się zawieszam, mówię w przestrzeń "Yyy..." i idę po mandarynkę. Minie, mandarynki mi się kończą. Łatwiej mnie dopaść na FB, jestem niewidoczna, ale odpisuję, jak tylko złapię wolną chwilę. GG nie mam, bo mi Pidgin ryksztosuje, mam za to Skype, ale wciąż zapominam włączyć i trzeba mnie pacnąć, żebym.

Na głównej przygnębiająco, a smutne tematy poruszam tu tylko w ostateczności. Na szczęście w sukurs idzie Onet, na którego głównej dowiadujemy się na przykład co zrobić, kiedy nadejdzie koniec świata. To proste - trzeba mieć zapas żywności na co najmniej tydzień.

Właśnie zakrztusiłam się pestką z bezpestkowej mandarynki.
Coś może być na rzeczy z tym końcem świata.
Na szczęście zdążę wrzucić obrazeczki - z głębią i, nie uwierzycie, znów romantyczny.

[Rezerwuję to miejsce na inteligentną, zabawną kontynuację notki, jaka niewątpliwie przyjdzie mi do głowy, jak tylko napiszę jedną pilną rzecz i zjem ostatnie dwie mandarynki. Proszę nie regulować odbiorników.]

PS. Nie zaglądajcie do Szyszki. Strasznie klnie.

środa, 22 lutego 2012, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/02/22 15:09:55
no strasznie klnę, naprawdę, na standardy blogaska kosmicznie :P Mam taką jedną ukochaną czytelniczkę, Zakładkę, która goni, jak się klnie :P A ja się jej trochę boję :D

nadal mam ble i pfuj, podejrzewam nawet, że jakieś bordo. Na dysku też mam same medyczne i kryminały, z nie-kryminałów polecam Carnivale, choć tam tajemnica i mistycyzm się turlają, więc teoretycznie zagadka jest. Ja chyba niekryminalne/medyczne to tylko animu oglądam...
-
2012/02/22 15:17:48
Szysz - no toteż właśnie dlatego chronię niewinność czytelników ;-)
Do Zakładki czasem zaglądam, btw.
W kolejce serialowej mam Gilmore Girls (dzięki Brahdelt i Carlosowi), poczytam o tym Carnivale. Mam kłopot z dobraniem sobie czegoś, bo nie dam sobie kitu wcisnąć, jeśli w serialu jest np wspomniana defibrylacja pośrednia, a ktoś wyskakuje z łyżkami przy asystolii, to mi się od razu źle robi i mam ochotę wyrażać się brzydko, jak Ty ;-)
-
2012/02/22 15:46:57
a, jeszcze Lost Room, który jest fajny co prawda do 3/4 a potem strasznie spada (na te ostatnie 2-3 odcinki), niemnmiej fajne. I boski dr Taub, który wysyła do piekła :D Lubi Tauba, to sztuka być tak pozbawionym kręgosłupa. Teraz z Misiomiejem dręczymy Scrubsy, co odcinek odczuwam mroczne żądze wobec Coxa, i powoli moim ulubieńcem staje się Bobo :D A tam, wszystkich kocham, choć J.D. jest gorszy niż Ted z HIMYM, a Teda średnio lubię.
Idę pogrzebać na dysku, wypadało by sobie coś właczyć do ćwiczeń.
-
2012/02/22 15:48:53
Ta pani na obrazku to bez majtek? czy mi się?
-
2012/02/22 15:53:08
Szysz - Coxa kocham miłością przeogromną, chciałabym być taka, jak on. tj. okropna i straszna (a nie subtelna i wiośniana, jaka jestem, niestety ;-)), uwielbiam go, Boba też (zwłaszcza za "Guess who has two thumbs and doesn`t give a crap" - ten tekst ma nawet stronę na FB).
Wyjątkowa mdła jest z Tauba niunia, ale jeszcze bardziej rozbraja mnie ta nowa Chinka czy skąd ona jest, matkobosko, co za anemiczna mimoza.
-
2012/02/22 15:55:21
BP - tak się przyglądam właśnie...Faktycznie, chyba uskarża się na niemanie. Co ja pacze. Co za niedopaczenie.
;-)
-
2012/02/22 15:59:12
bo to takie majtki z cicikiem ;P do niedoPACZENIA właśnie.

Swoją szosą, uwielbiam moją matkę za łapanie memów internetowych, wczoraj kwiczała w słuchawkę nad świątynią oPACZności.

Taub mnie fascynuje, bo to naprawdę sztuka być taką amebą. Nawet mi się go nie chce bić, a zazwyczaj bohaterów niemrawych mam ochotę kijem zdzielić. Dlatego przy oglądaniu musze coś czasem innego robić, żeby monitora nie uszkodzić. Misiomiej podejrzwa u mnie opętanie przez ducha czarnoskórej rodziny murzyńskiej która spłonęła w jakimś kinie podczas zamieszek spowodowanych tym, zę komentowali ekran. Tyle, że ja nie robię tego na głos, tylko fuczę i prycham :P
-
2012/02/22 16:05:28
Szysz - to jest dobry moment, żeby absolutnie nie przyznawać się do tego, że mam stringi z takim puszystym ogonkiem nad częścią nadsempiternianą, który to ogonek wystaje, kiedy obiekt (że niby ja) siedzi w bojówkach-biodrówkach i się pochyla.

Taub jest nijaki i mdły, a ja tego bardzo w ludziach nie lubię. Niechby toto pięścią łupnęło, kurwą rzuciło, jakiś charakter pokazało, a nie gibało się w pokorze jak bladawy rezus.

Co tam Misiomiej, ja podejrzewam u Ciebie tyle opętań, że nie wiem, jak się w Tobie mieszczą. Jesteś jak Wonderland dla mnóstwa zakręconych Alicji ;-D

PS. Klniesz przy oglądaniu? Pewnie tak, skoro na blogu taka wiącha..;-))
Ja klnę czasem, wstyd jak beret. Albo muszę sobie sporadycznie i dziewczęco łupnąć pięścią w poręcz sofy.
-
2012/02/22 16:09:52
Wczoraj TVN mówił o końcu świata. Widać sezon przed ogórkowy szykuje się do boju. Tuż po euro na otarcie łez będzie strasznie się działo :)
-
2012/02/22 16:13:05
James - podobno Majowie kupili nowy kalendarz, więc może jakoś przetrwamy. Jeśli nie, to cóż, trzeba będzie owinąć się zapasami makaronu i poturlać w największej puszce na jakiś wygodny cmentarz.
;-)
-
2012/02/22 16:15:28
klnę i przechodzę do gróźb użycia siły fizycznej. Nienawidzę głupoty pod żadną postacią, niekonsekwencję bohaterom wybaczam tylko wtedy, gdy ich bardzo, bardzo lubię (np. w Przyjaciołach), a już niespójność postępowania jest u mnie powodem do uzasadnionych tortur i kary śmierci przez posmarowanie miodem i zostawienie na smietniku.

zmykam karmić chłopa, pa!
-
2012/02/22 16:18:22
Szysz - w sensie żeby ofiarę kloszardzi oblizali? No weeeeś.
;-)
-
2012/02/22 17:05:37
Oświadczam, że jeśli przez najbliższą godzinę jeszcze raz usłyszę jak kolega z pracy mówi "ce dwukropek przez" to popełnię czyn karalny. Jakikolwiek.
-
2012/02/22 17:08:42
Emilyann - nie polecałabym jednakowoż np. obnażania się w miejscu publicznym, też karalne, ale jakoś nie pasuje ;-))
-
2012/02/22 17:11:36
A nie, to stanowczo musiałoby być coś bardziej oryginalnego, żeby mogło przynieść ukojenie :)
-
2012/02/22 17:15:14
Tobie czy koledze? Bo wiesz, on może ze stresu tak mamrocze, w tej sytuacji powinnaś okazać dobre serduszko ;-)
Albo może się zawiesił i wystarczy go czymś zdzielić.
A nyeco poważniej - obrazi się, jeśli poprosisz, żeby nie mamrotał?
-
2012/02/22 17:22:24
Mogłabym np obnażyć kolegę w miejscu publicznym :) Z tym, że jeśli już, to wolałabym innego, a nie akurat tego ;) Na szczęście nie siedzi ze mną w pokoju, przyszedł tylko skonsultować Bardzo Ważny Problem. Jest więc jeszcze dla mnie jakaś nadzieja.
-
2012/02/22 17:23:45
Emilyann - bardzo twórcze podejście, cenie u ludzi wyobraźnię, bo sama jej nie mam ;-)
-
2012/02/22 22:01:29
Donosze ze u mnie w robocie wisi z lista z terminami konca swiata, od czternastego do dwudziestego piatego wieku.

Aha, sie mi a propos MORD.pl przypomnialy dwie rzeczy.

Ze, po pierwsze, MORD to Malopolski Osrodek Ruchu Drogowego (guglajcie jak nie wierzycie).

Ze, po drugie w jednej z ksiazek Jerzego Edigeya jest zdanie: "Przestepca doznawal uczucia przykrosci. Pierwszy raz w zyciu zabil czlowieka". A dalej jest o tym ze dodatkowo to przyjaciel jego byl.

A w innym dziele jest "On to do kazdej zeby szczerzy, albo i co innego, co pan wiesz a ja rozumiem".
-
2012/02/23 00:29:24
Bres - trochę sie domyśliłam po tym, że Cię jakby mało, a szkoda.

Zgaduję, że przy drugim mordzie (rzeczywistośc gramatyczna mi teraz skrzeczy) przykrość bywa mniejsza lub żadna.

Idę straszyć Bagiennego, podatny jest.
;-))