|
|
Blog > Komentarze do wpisu
"Usłysz mego serca sound"
Trochę kiepsko mi się pisze, gdyż doznałam urazu przedramienia w okolicznościach, o których nie będziemy rozmawiać, po prostu szybciutko przeskoczymy wzrokiem do następnej linijki tekstu. Poza tym nuda, Mysz śpi na głowie, śnieg został zastąpiony deszczem, a najmniejszy kameleon na świecie jest tyci. Poważnie - tyci. I mieści się "na łepku zapałki". Aż sobie skrinszot zrobiłam i ciekawam, kiedy do "łepka" pożalsiębożedziennikarzyny dotrze, co dotrzeć powinno. Wracam na sofę pod kocyk oraz pod pozorem obejrzenia czegoś, ale tak naprawdę zamierzam niepostrzeżenie zasnąć i obudzić się promienna. Tymczasem wrzucę obrazeczek - o, proszę.
Apdejt - ręka nadal mnie boli, więc zaśpiewanie mi "Soft kitty" będzie bardzo na miejscu, proszę się nie krępować. Niewielka burza mózgów dała efekt w postaci wniosku, że absolutnie i za nic nie powinnam umieszczać na blogu zawierającego brzydkie wyrazy obrazeczka, o którym ostatnio pisałam, i że fatalnie o mnie świadczy fakt, że tak strasznie mnie rozbawił, bo dziewczęciu nie wypada kwiczeć przez pół h z brzydkich wyrazów. Idę zrobić comfort food, niby mogę przeżyć cały dzień o drobiu, wodzie i mandarynkach, ale jakoś przestało mnie to bawić. Niech sie stanie kolacja. Wiem wiem, niby siódmego dnia zwykle odpoczywam, ale wiecie, jak jest, wciąż coś wymaga mojej boskiej interwencji. Mizeria na przykład. niedziela, 19 lutego 2012, squirk
TrackBack
Komentarze
bagienny.net
2012/02/19 18:54:52
Kompres na przedramię... A co do słuchających tupotu białych mew dołączę za chwilę... znaczy gdzieś jutro, brzaskiem kiedy w radiu zabrzmi hejnał mariacki ;*
2012/02/19 19:00:02
Bagienny - dziękuję, poczułam się nieco lepiej, co dowodzi, że poprawiasz mi nastrój, a przy okazji, gdzieś w tle, krew w moim organizmie wygrała z alkoholem ;-))
2012/02/19 20:08:20
Łepek redaktora rządzi. Mam nadzieję,że rzeczywistość już nie boli?
2012/02/19 20:09:33
Mouse - łepski gość, co powiem ;-)
Boli, własnie piszę dramatyczny apdejt do notki ;-( 2012/02/20 13:41:12
Zdecydowanie nowa Squirk w tym wpisie. Taka, dopracowana i w 100 proc. :)
Rysunek rewelacyjny i nie wiem skąd takie oburzenie rzekomo powodował :D 2012/02/20 13:48:52
BP - a bo mi chwilowo dobrze na świecie i oby tak zostało ;-)
Obrazeczek cudny, ale kilka "ojezuw" i "nie pokażesz go chyba publicznie" wywołał ;-) 2012/02/20 14:12:17
Najlatwiej to sie czepiac proletariatu medialnego:-) Kto dzis zapalek uzywa? Moze autor sie specjalizowal w majtkach i cyckach a przesuneli go w zastepstwie na ciekawostki przyrodnicze i mial z tego powodu ciezki stress, bo na tym sie nie zna?
No, a poza tym mysle ze zamiast wyszukiwac cyckomajtkopupy na Guwnej, wystarczy wskazac ze trza na Guwnej zjechac na dol ekranu, to wystarczy zjechac w dol ekranu - na pewno cos bedzie. Opiniotfurczosc zobowiazuje. 2012/02/20 14:15:01
Bres :-)
Co do zapałek - nie używam, ale i bez tego wiem, że "łepków" nie maja ;-) Niby jest jakiś biust na głównej, ale anemiczny i nudny, poczekam ;-) 2012/02/20 14:31:32
No ja tam nie wiem, dla mnie ten rysunek jest życiowy :))) a zważywszy na to, że to prawdziwa choroba, wcale jakoś nie szokuje :)
2012/02/20 15:32:40
BP - niestety ten okrutny świat zawiera także niewielką ilość osób uważających, że z ust dziewczęcia powinny padać tylko kwiaty, a na widok brzydkich wyrazów trzeba się odwracać, oburzać i karcić. Jak widać bardzom przejęta ;-)
2012/02/22 16:04:51
Jak to było? Bo nie pamiętam. Tanie wino w mych żyłach tańczyło ;]
2012/02/22 16:07:19
Bagienny - wypraszam sobie, kolega T. (pozdrawiam, mam nadzieję, że nóżka przestała być bardziej, niż druga) zrobił domową miodówkę, którą spożywaliśmy drobnymi łykami i z odgiętymi najmniejszymi paluszkami.
Trochę psuł efekt fakt, że kolega T. przebrany był za dziwkę, a ja byłam rozczochrana i dusiłam się ze śmiechu, ale jakiś szczątkowy Wersal jednakowoż odstawić się udało. ;-) |