squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
"Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"

czyli poetycki sposób na poinformowanie potencjalnych zainteresowanych, że aby doznać kontuzji pleców wystarczą dwie hantle i odrobina nieuwagi. Tragedii nie ma, ale boli mnie taki długi mięsień, od karku do...do poniżej, o. Postrzeliło mnie trochę i mam teraz. Resztę wieczoru spędziłam na wykonywaniu kolorowych galaretek oraz wstępu do frijoles refritas, więc nie jest tak, że zmarnowałam go wyłącznie na akty masochizmu. O, jeszcze obejrzałam fascynujący program o jajkach. Poważnie, od fermy niosek po fabryki opakowań aż do kulturysty pijącego dziennie 40 białek, bo dzięki temu wygląda, co widziałam i zaświadczam, jak spalony na solarium kłębek mięśni o niezogniskowanym wzroku.

Udało mi się przełożyć moje supersłodkie 3 dni szaleństwa na siłowni i basenie na za dwa tygodnie (dzięki bogom za przesympatyczną Panią z Maila), bo ten weekend poświęcę jednak na nudniejsze zajęcia praktyczne, w tym nabycie eleganckiego dresu, o ile coś takiego istnieje. Może być w dowolnym kolorze, byle czarnym, i żadnego rurzu na lampasikach i troczkach. Widziałam ostatnio na aukcjach coś, co reklamowano jako spodnie treningowe - ja pierniczę, skąd moda na doczepianie cyrkonii i breloczków? Potrzebne to podczas treningu jak kurwie bliźnięta.

Za tydzień są święta, jak zwykle byłam zaskoczona, że to już, bo tych świąt też nie obchodzę.
Jeśli nie macie jaj, no offence, to u Wiedźmy są bardzo ładne i można się wzorować albo może nawet zamówić. Jako bonus jest tam także zdjęcie puchatego cicika.

Zawartości głównej nawet nie chce mi się komentować. Nadal nie radzą sobie, kwiateczki mizerne, z ustaleniem przyczyny śmierci Madzi, lansujący się rodzice i Rutkowski nadal na wolności, najwyraźniej "seksja zwłok" to takie sobie nic nie znaczące sformułowanie albo opcja zarezerwowana dla ofiar, których rodziny nie lansują się w mediach i nie robią w, pardon my Klatchian, wała prokuratury i całego społeczeństwa. Czasem aż oczy bolą patrzeć.
Dla równowagi - częściowo goła baba.

Znalazłam obrazeczki, więc wrzucam - zwierzątkowy i ..w sumie też zwierzątkowy.
W weekend ma być śnieg i zimno i paskudnie, więc jeśli macie do załatwienia coś za firewallem, to lepiej załatwcie wcześniej, żeby w weekend zostać w domu.

PS. Też dostaliście na pocztę gazetową maila "Radosna Wielkanoc-dzieci za free!". Mam nadzieję, że można takiego dziecka po prostu nie przyjąć, że nie wciskają ich na siłę, bo nie chcę, żeby mi się tu jakieś plątało, zarobiona jestem, a Mysz nie lubi dzieci.

środa, 28 marca 2012, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/03/28 13:30:01
Przez sport do kalectwa?
-
2012/03/28 13:34:01
Frustrat - niii, nic mi nie będzie, naciągnęłam mięsień, nie wiem nawet, jakim cudem, bo jestem rozciągnięta przecież. Sport jest rewelacyjny, uwielbiam się porządnie zmęczyć, kiedyś pobiegnę w Biegu Rzeźnika - w koszulce Kosz Angels, oczywiście ;-)
-
2012/03/28 13:50:30
Aż podskoczyłam, że to w ten weekend, te święta, nie strasz!
Co to Bieg Rzeźnika?
Ja właśnie usłyszałam o kategorii biegaczej w maratonie - ADM :DDD (Aby Do Mety - jeśli ktoś, tak jak ja, nie wiedział do tej pory o co chodzi :)
-
2012/03/28 13:55:11
BP - o ile mi wiadomo w następny, ale w kwestii dat świąt nigdy nie można na mnie liczyć, bo obchodzą mnie tak, jak ja je, czyli wcale ;-)

Bieg Rzeźnika to drobne 80 km w Bieszczadach - jeśli uda mi się kiedyś w nim pobiec i dobiec do mety to zacznę wierzyć w cuda ;-)
ADM śliczne, ukradnę Ci ;-)
-
2012/03/28 14:15:48
To na ten miąsień to uważaj teraz, dopóki nie wróci do normy. Ja w ten sposób załatwiłam sobie kiedyś czworogłowy - najpierw naciągnęłam, a później myślałam, że rozćwiczę - i naderwałam przyczepy w dwóch miejscach. Bardzo nie polecam.
-
2012/03/28 14:16:39
Rzeźnika biega się w parach, żeby było komu wezwać pomoc. ;)
Polecam na rozgrzewkę przed Rzeźnikiem - Harpagona ;D
-
2012/03/28 14:17:48
Emilyann - tak zrobię, do tego rozmasuję się kijkiem, cudowny gadżet, dzięki niemu nie mam już skurczu łydki po długiej jeździe na rowerze, niezmiennie polecam.
Btw - korzystasz z poczty gazetowej? Zapmniałam, że Osobisty miał Ci opracować ogólny plan treningowy, pomeczę go i wyślę :-)
-
2012/03/28 14:23:39
Mam przekierowanie na skrzynkę z której korzystam, więc powinno dojść. Plan treningowy byłby niezłą motywacją, żebym wreszcie ruszyła swój Cudo Tyłeczek, bo coś się rozleniwiłam strasznie i moja kondycja znów zaczyna oscylować w okolicy zera. Jeśli Osobisty będzie tak miły, to bardzo będę wdzięczna :)
-
2012/03/28 14:25:29
Frustracie - dziękuję, zaraz sobie Harpagona wygooglam :-)
Parę do biegania mam, ale dużo bardziej zaanwansowaną, więc minie sporo czasu, zanim pobiegniemy razem, niestety.
-
2012/03/28 14:26:34
Emilyann - ok, to wlezę mu na głowę, jak tylko pojawi się w okolicy. Plan będzie ogólny, więc dostosowany do każdego, na pewno się przyda także mojemu Cudo Tyłeczkowi ;-)
-
2012/03/28 15:30:57
Kurczak w solance wchodzi na stałe do naszego jadłospisu! *^v^* Nie mogliśmy wczoraj przestać z dokładkami... Dziś robię arancini, ale ułatwiłam sobie sprawę - zamiast kleić kulki w dłoniach używam foremki do onigiri. ~^o^~ No, i doprawiłam nieco nadzienie oregano i świeżym tymiankiem, jak można tak gotować bez żadnych przypraw!...
-
2012/03/28 15:36:32
Brahdelt - Jupii :-)
Dobry patent z tymi foremkami, a nadzienie też doprawiam, zresztą można je zrobić na wiele sposobów, korci mnie tuńczykowe :-)
-
2012/03/28 15:58:48
W sumie masz rację, do środka można włożyć wiele rzeczy, tuńczyk to świetny pomysł! ^^
-
2012/03/28 16:03:10
Brahdelt - oo, albo onigiri z surowym tuńczykiem...Czy Pan Rybka miewa tuńczyka? Pewnie nie, trudno dostać świeżego :-/
-
2012/03/28 16:42:44
ale Wy tu wszyscy kulinarnie wyrafinowani, a ja taka siermiężna baba jezdem:(
i jak to się robi, żeby w kolorowy wyraz kliknąć zamiast w link? czy Bres tego też mnie kiedyś nauczy?
-
2012/03/28 16:48:31
Emmo - w sensie że chciałabyś wrzucać linki ukryte pod wyrazami wyróżniającymi się na niebiesko?
-
2012/03/28 18:26:44
pewnie, że bym chciała! kolor obojętny, Twoje chyba są czerwone u mnie:)
-
2012/03/28 18:28:08
Emmo - już idę do Ciebie i Ci wszystko wyjaśnię, będziesz miała pod ręką :-)
-
2012/03/28 20:46:11
Nie, tuńczyka nigdy nie widziałam. Zresztą, byłby za drogi i raczej nie miałby zbytu. Sprawdzę jutro. ^^ (może wreszcie przywiezie witlinka?...)
-
2012/03/28 20:50:58
Brahdelt - właśnie się przymierzam do zamówienia ryb, na kolację poszła ostatnia palia, został mi w zamrażarce tylko jakiś smętny kawałek halibuta. Muszę wreszcie tego witlinka dopaść, ale pojechanie się do Pana Rybki to nadal cała wyprawa, chyba znów Was pomęczę :-)

Właśnie zaprosiłam Twojego męża na obiad, już do Ciebie piszę :-)
-
2012/03/28 22:01:58
szyszka biega. szyszka pada na pysk. Szyszka musi jeszcze napisać prezent dla koleżanki, przymierzyć sukienkę ślubną, znaleźć sukienkę poprawinową, bo buty już do niej znalazła, ale nie kupiła, bo nie ma sukienki i tak się błędne koło zamyka.

Szyszka nie kuma, ale docenia chumika w rurce.
-
2012/03/29 08:51:53
Szysz - wiem, jestem na bieżąco, wrazieco Cię smsem zaatakuję, jak będę bardzo niespokojna o to, czy przypadkiem nie utonęłaś w fatałaszkach ;-)