squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
"Tajemnica łysienia rozwiązana?"

Gwyborcza myśli, że tak.
Niestety, predakcjo, spóźniliście się. Już dawno temu odkryto, dlaczego niektórzy ludzie łysieją. Mianowicie włosy wypadaja im i więcej nie odrastają. Elementarne.

Zaspałam, w związku z czym pół dnia psu w dupę (tag "zoofilia" znów może komuś się przydać), a teraz muszę się sprężać, żeby się ze wszystkim wyrobić, a jednocześnie nie paść ze zmęczenia przed treningiem. No, nie jest tak, że zupełnie nic jeszcze nie zrobiłam, mianowicie zrobiłam sałatkę i dorobiłam ideologię do faktu, że jedna z krewetek miała ucięty kawałek ogonka. Porachunki mafijne, to jasne.

Na głównej bez zmian, temat rodziców Madzi niezmiennie wałkowany, niedetektyw Rutkowski też nadal obecny, niedługo strach będzie lodówkę otworzyć. Za to Angelina skomentowała swoją nogę - wreszcie, kamień z serca, świat drżał w oczekiwaniu przecież.
W kwestii rodziców Madzi zastanawia mnie jedno - jak bardzo trzeba mieć spieprzoną psychikę, żeby prezentować taką "żałobę" po dziecku. Znam dwie pary, które straciły małe dzieci, obie to dobrzy znajomi, od tragedii minęło kilka lat, a wciąż mówiąc o małeństwie mają łzy w oczach, przechowują pamiątki, zabawki, każda rocznica śmierci to dzień żałoby, nie są wtedy w stanie normalnie funkcjonować. A tu mamy lansującą się parkę zmieniającą kolor włosów co dwa dni, kłamiącą i ośmielającą się narzekać, że społeczeństwo oskarża je o cokolwiek.

Otrzymałam wczoraj zaproszenie na FB. Od kogoś zupełnie obcego, więc piszę, że dzień dobry, pardąsik, ale czy my się znamy.
Nie, nie znamy się, ale jak dołączę ktosia do znajomych, to on "polubi" fanpejcz i wejdzie na blogaska wiele razy, żeby mi podnieść miejsce w statystykach (o ile jakieś mam). Nie ukrywam, zatkało mnie trochę.
Odrzuciłam tę życiową szansę, bo nie piszę dla statystyk i ilości "lajków", więc zostałam poinformowana, że na pewno nikt więcej do mnie nie zajrzy.
Trudno, co zrobić.

Jakbyście jednak przypadkiem zajrzeli, to potem będą obrazeczki i takie tam.
Teraz popracuję jednak, Mysz jest bardzo droga w utrzymaniu, konsumuje (i upycha w Spiżarni, Spiżarni, Spiżarni i Spiżarni - tak tak, jest nowa Spiżarnia, Mysz udaje się do niej w wielkiej konspiracji, drobiąc boczkiem i szaleńczo łypiąc) bardzo kosztowną mieszankę ziaren. Miłego poniedziałku - podobno to możliwe.

PS. Znajoma blogerka uprzejmie wyjaśniła mi kwestię zaproszenia na FB. Otóż po blogach snują się rurzowe istotki kolekcjonujące znajomych na FB i rywalizujące ze sobą, a jeśli blog ma fanpejcz to wysyła się właścicielowi propozycję jak wyżej. Zadziwiające, że są desperaci, którzy decydują się na skorzystanie z takiej oferty, ale najwyraźniej są, skoro istotki nie rezygnują. Cóż, "nigerian scam" też nadal istnieje.

Apdejt - coś się wykrzaczyło z logowaniem, więc dopóki ktoś z administracji nie sprawdzi, co się dzieje, mogę mieć kłopoty z dostaniem się tu i do poczty na gazecie. Jestem na FB i pod telefonem w razie czego. Na obrazeczki nie mam nastroju, szprszm.

poniedziałek, 26 marca 2012, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/03/26 14:49:15
A po czym poznałaś, że był zupełnie obcy?:-)
-
2012/03/26 14:53:28
Bartoszcze - po zdjęciu na przykład, mam pamięć do twarzy, pamiętam nicki i nazwiska. Zresztą przyznało się stworzenie, że mnie "znalazło" przez fanpejcz. Mały odkrywca.
-
2012/03/26 15:08:09
No mnie to na pewno po zdjęciu poznasz:-D
-
2012/03/26 15:08:09
Ja zaglądam :)

A w sobotę bardzo męscy mężczyźni (i jedna kobieca kobieta ;)) jeździli wokół mnie na motorach, jeszcze jestem pod wrażeniem, mrrrrr :) Dobrze, że nie stać mnie na żadne kursy, byłabym stuprocentowym piratem szos i bezszoszy (a może piratką, to modne).
-
2012/03/26 15:14:47
Bartoszcze - Ciebie rozpoznałam po danych osobowych ;-) Jeśli na zdjęciu jest ktoś obcy albo zdjęcia nie ma, a imię i nazwisko nic mi nie mówią, to pytam, czy się znamy, a jeśli tak, to skąd. Mam dobrą pamięć, serio :-)
Zresztą dodałam apdejt, bo się wyjaśniło - szczeniactwo zbiera znajomych na FB.
-
2012/03/26 15:16:38
Emilyann - super, super :-)
Mamy motocyklistkę w zakładce, btw. Oo, może wpadnie na inwazję!
Destree - ile kociąt zmieściłabyś do kufrów? ;-)
Też rozważałam motocykl, ale tylu znajomych mi się zabiło, że nie zdecyduję się jednak, za dużo wspomnień.
-
2012/03/26 15:20:44
Eh, a ja ostatnio na imprezie prze telefon zaakceptowałem jakiejś panience znajomość na FB. Jak wytężę pamięć, to będę wiedział, która to była:-)
To jakieś takie kolekcjonowanie skalpów, czy jak?
-
2012/03/26 15:23:11
Bartoszcze - to działa na zasadzie "Jestem fajniejsza niz ty, bo mam 6549 znajomych, a ty tylko 5443" - kij, że się 98% tych "znajomych" nie zna i nie pozna, bo nie o to chodzi, chodzi o to, żeby pustak się cieszył, że jest taki popularny. "Popularny".
:-)
-
2012/03/26 15:25:03
Nowłaśnie nie wiedziałem, czy chodzi tylko o ilość, czy też o jakieś "a moi znajomi są ładniejsi od twoich znajomych"
-
2012/03/26 15:28:25
Bartoszcze - o ilość, dodaje się kogokolwiek, byle jak najwięcej. Trzeba być bardzo samotnym i zakompleksionym swoją drogą, żeby ilość komciów, lajków czy znajomych uznać za priorytet i żebrać o popularność, czasem mi nawet tych dziewuszek żal, są takie żadne.
-
2012/03/26 15:35:46
Chlip. Rurz mnie nie czyta... nigdzie, żadnego alterego...
-
2012/03/26 15:38:53
Bagienny - mnie też nie, chodziło tylko o znajomość na FB ;-)
Pewnie zaczęłyby czytać, gdybym zaczęła pisać tak, żeby rozumiały - nonsensopedia.wikia.com/wiki/Pokemoniaste_pismo ;-)
-
2012/03/26 16:17:36
Dobre z tym fejsbukiem... Dobre. Od razu mi przyszło do głowy założyć fanpejcz Kosz Angels i straszyć potencjalnych wrogów tym, że nikt już do nich nie zajrzy. Będą mieli traumę na bank, żelazo-beton i irydo-platynę. Rurzowe pomysły wraz z nogą Andżeliny made my day. Gracias, Squirk!
-
2012/03/26 16:21:32
Mouse - oo, Ty wiesz, że to jest dobry pomysł z tym fanpejczem? Przemyślę. Tylko jakieś logo by się przydało, grafika czy coś. Krwawa, z kociętami gotowymi iść w bój.
;-)
-
2012/03/26 16:43:14
Ja potrafię zrobić sobie krzywdę nawet na gokartach, więc połączenia mnie i motoru tym bardziej się boję. Ale byłam na treningu off-roadowym ze znajomymi i od soboty ciężko mi myśleć o czymkolwiek innym, kurczę. Nic to, może mi przejdzie, a jeśli nie, to na szczęście jeszcze długo nie będę miała zbędnej kasy, choć raz się z tego cieszę :)
-
2012/03/26 16:44:55
Kiedyś były Złote Myśli, a teraz jest FB. Każde pokolenie ma jakieś swoje "targowisko" :)
-
2012/03/26 16:45:17
Emilyann - fakt, to bardzo wciąga, wiem, bo mnie też wciągnęło kiedyś. Potem był czarny rok, siedmioro znajomych zginęło na motocyklach i żaden z własnej winy, to mnie bardzo zniechęciło do jeżdżenia.
Co do braku kasy - fakt, czasem się taki brak przydaje ;-)
-
2012/03/26 16:46:37
BP - muszę sobie te Złote Myśli wygooglać, ja pamiętam Pele-mele ;-)
Btw - obśmiałam się bardzo - nonsensopedia.wikia.com/wiki/Fotka.pl
-
2012/03/26 16:51:45
Uch, no to faktycznie.
-
2012/03/26 16:53:40
Emilyann - właśnie to mnie najbardziej dobiło - że oni jechali spokojnie, zawinił raz pijany kierowca tira, raz młodzik, któremu ojciec dał się "pobawić" kierownicą...Jak się pomyśli, ile takich debili jeździ wokół to nic, tylko się załamać.
-
2012/03/26 17:22:27
Pele-mele?! A to to ja muszę ewidentnie wyguglać, bo nie mam pojęcia o co chodzi :)
-
2012/03/26 17:25:35
BP - wygląda na to, że to to samo, co Złote Myśli, widocznie nazwa różni się w różnych częściach kraju :-)

Btw - zasłabłam trochę niewiarygodne, o co potrafią pytać dzieciaki:
zapytaj.onet.pl/
-
2012/03/26 17:45:20
Hahaha współczesne problemy :) Bardzo podoba mi się pytanie: Czy jest duża róźnica pomiędzy? :DDD
-
2012/03/26 17:52:11
No, latają dzieci po forach społecznościowych i swoje dzieciowe rytuały odprawiają.
Kiedyś to były dzieci. Jak to mówił sierżant mojego Seniora w wojsku: wy, podchorążowi to całkjem jak dzjeci. Wam w głowje tylko wódka i dzziwki. Nu, zupełni jak dzjeci.

Mrożek miał racje, ja miał pomysł założenia najbardziej masowej organizacji: Związku Byłych Dzieci Polskich. Mnie zawsze zastanawiało czy tam by było Młodych.

P.S. Zrobiłem na Terenie zdjęcie znaku drogowe. Zakaz poruszania się po Pomoście Koło Suwnicy na hulajnodze.
-
2012/03/26 17:59:35
Brezly - wódka i dziwki, no faktycznie jak dzieci ;-)
Mnie to bawi, ale i przeraża trochę, bo z tępych i wychowywanych przez internet dzieciaków orły nie wyrosną.
Ja bym założyła Związek Inteligentnych Nastolatków, zrobiła fanpejcz i patrzyła, kto uważa się za inteligentnego i chce przystąpić ;-)

Co do zdjęcia - na budyneczku w pobliżu jest napis HDWP, przekreślony, poniżej HPWD, przekreślony, a pod nim HWDP - sukces! ;-)
-
2012/03/26 19:10:11
witam :)
co do rodziców Madzi...coraz bardziej wierzę w to, że śmierć dziecka była im na rękę, czegoś innego spodziewałabym się po rodzicach, którzy stracili dziecko, Rutkowski najpierw wkupia się w łaski matki, wydobywa z niej zeznania, bez pardonu zaprowadza na policję mówiąc, że złapał główną winną, teraz lansuje się jako dobry Wujek Sam...niech jeszcze on przefarbuje się na blond...będzie wtedy ciekawie..
-
2012/03/26 19:25:39
Maiyah - witaj :-)
Obawiam się, że możesz mieć rację, oni nie zachowują się jak ludzie, którzy stracili ukochane dziecko. Mam wrażenie, że ktoś nimi kieruje, że mówi im, co mają powtarzać przed kamerami. Nie wiem, czy to Rutkowski, bo jego udział w całej sprawie jest dla mnie coraz bardziej niejasny, czy ktoś inny, zachowanie tej parki jest bardzo podejrzane od początku, a wyjaśnienia przyczyn śmierci jakoś nie udaje się zdobyć.
-
2012/03/27 20:47:59
Łoł co za emocjonalny szantaż ;)
-
2012/03/27 20:51:24
James - prawda? Z trudem się oparłam ;-)