squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
Yyy... "Wolne środki z dotacji nadal bez odsetek"

A bo nie miałam pomysłu na tytuł notki, więc jest pierwszy z brzegu. Chwilowy niż intelektualny usprawiedliwiam tym, że Mysz o 7.33 rano w Polsce uznała, że nie chce jej się, żebym ja spała. Spać poszłam o 2.30, gdyż pisałam różności, więc suponuj sobie, Pamiętniczku, jak bardzo jestem rześka i ożwawiona.
W dodatku dziś dzień kaźni i grozy, czyli jadę na Wielkie Comiesięczne Zakupy.
Bardzo, bardzo nie lubię zakupów.

Poranek za to miałam ciepły i uroczy, gdyż Trener Osobisty stał nade mną z kubkiem kawy i głosem miłym i łagodnym opowiadał mi...nie, nie o tym, jak uroczo prezentuję się w charakterze zmiętego, porannego wróbelka, bynajmniej. O prawidłowym ułożeniu łuku stopy mi opowiadał.
Najwyraźniej to z wróbelkiem to oczywistość.

Na głównej umiłowanej puchy straszne, za to na wp odrobina chirurgii plastycznej. Coś dla panów, stanowczo. Dla ściśle określonej grupy panów. Śliczności, do Amandy Lepore trochę tej pani brakuje, ale mam wrażenie, że to nie koniec jej starań.
Poza tym jednak nie będzie serialu z panem "licencja...licencja...oops, chyba zostawiłem ją w kieszeni innych spodni" Rutkowskim - może uznali, że nagrywanie w więzieniu nie wypadnie dobrze.

Poza tym założę jednak bloga kulinarnego, tyle, że nietypowego. Nie potrafię gotować ani na poważnie, ani słitaśnie, ale co chwilę coś wymyślam, ulepszam albo zmieniam, więc zapisanie tego przyda się i mnie i może także innym. Z kwestią infantylnych komciów będę radzić sobie na bieżąco. Trochę liczę na to, że formuła bloga zniechęci miłośniczki milusich zdrobnionek. Każdy czytelnik to skarb, oczywiście, ale najzwyczajniej mdli mnie od "Ojeju, Kasiuniu, jaki śliczniusi klopsiczek, kradnę po cichutku kawalątek na obiadzik!" (zamiast np. "Piękne zdjęcia, Kasiu, Twój klops świetnie wygląda, smacznego" czy czegoś, co powiedziałby życzliwy dorosły). Osobę wrzucającą milusie dziubdziusianie odruchowo wizualizuję sobie jako infantylną panienkę nie potrafiącą bez pomocy mężczyzny wbić gwoździa, bo "taka jestem malusia i mam słabe rączynki, a Ty taki silny miś, pieseczku mój najsłodszy". Nie chcę ich u siebie i mam nadzieję, że mieć nie będę. Dzięki bogom za to, że są w mniejszości i większość komentatorek na blogach kulinarnych to osoby dorosłe i dojrzałe, nie przekuwające uszek swoim księżniczką i nie piszące wierszyków ciążowych. Tak, wiem, obydwa już wrzucałam, ale bardzo mi tu pasują.

Wypiszczałam się, idę po obrazeczki i sprawdzę, jak postępują mysie prace zmierzające do zdemolowania Klatki Pierwszej. Ostatnio zastałam Mysz pod miseczką z ziarnem, była oburzona, kiedy ją z niej zdjęłam.

PS. Nie odbieram wiadomości przez fanpejcz, tylko przez tę bladą pannę ujętą w "Administratorach". Fanpejcz został stworzony dlatego, że Mysz kazała a Szysz zrobiła. Wyjaśniam to w mailach, ale będę o tym czasem przypominała także tu, żebyście nie sądzili, że ignoruję wiadomości. Po prostu korzystam z FB jako blada panna. W dodatku bez większego zaangażowania, wszelkie portale społecznościowe itp. to zuo.


Apdejt obrazeczkowy, wrzucam je resztką sił, bo zakupy były straszne. Spaliłam kalorie za siebie i wszystkie Kosz Angels. Jeśli będziecie kupować w Oszą indycze podudzia uprzedźcie, jeśli wolicie małe, inaczej będziecie mieć pół zamrażarki pełne indyka. Dałam radę dotrzeć jeszcze do If Rosze, gdzie wesolutka pani wręczyła mi urodzinowy prezent - bransoletki. Nie naszam, więc jakby kto chciał to może sobie zabrać za jeden uśmiech, naszyjnik jakiś też od nich mam i też nie naszam.
Proszę - inhumacja oraz o życiu.
Skonam sobie spokojnie przed TV. Dziś nie trenuję, rączy kłus po markecie mi wystarczy. Muszę tylko przemykać się po hacjendzie i nie rzucać w oczy, bo Trener Osobisty pałą rządzą pokazania mi kilku ćwiczeń z hantlami, a ja dziś ledwo Mysz podnoszę.
Miłego wieczoru Państwu, nie przemęczajcie się.

czwartek, 29 marca 2012, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/03/29 11:25:50
Szołem!
Ta baba z ustnikiem okropna naprawdę. Od Myszy co o 7.00 gorsze są Koty (1) co o 5.30. Teraz jest lepiej bo się bydlakowi czka zmiana czasu.

Patrzę dziś w statystyki wejść na mój blogotwór i zdumiałem się jak .... (właściwe wpisać). Co, kto, po co i niby czemu:

www.mpsanita.sk/vyrobca/pharo.php

Ale "dvojumývadlo" jest warte mszy.

Emilyanne, testuje wklejanie linków w komentarzach. Jak mi się uda, to zapodam. Po tym jak opanowałem na Delegacji drukowanie za pomocą miejscowego oprogramowania - nic nie jest dla mnie skomplikowane, najwyżej człowiek może nie żyć wystarczająco długo żeby coś opanować.
Czy mam tu opisać jak się Tam drukuje coś co jest na ekranie?
-
2012/03/29 11:30:34
Bres - to popacz tutaj, sa zbliżenia. www.pudelek.pl/artykul/39200/co_sie_stalo_z_twarza_wegrowskiej_zblizenia/ Choćbym nie wiem jak się starała nie potrafię nie myśleć o tym, że to ohydne i nic więcej.

O, sprchovy panel ;-))

Wklejanie linków w komentarzach - w sensie wrzucanie w podkreślony innym kolorem wyraz? Bardzo by się przydało.

Opisz drukowanie, opisz, przeczuwam kolejną delegacyjną perełkę na miarę hulajnogi ;-)
-
2012/03/29 11:48:17
Bardzo dziękuje za pozwolenie. Już opisuje. Nad problem wklejania pracuje.

Otóż. Załóżmy że wynik naszych usilnych starań pracowniczych ukazał się w postaci obrazka na ekranie. Obrazka uzyskanego za pomocą ekscentrycznego w miarę programu Gnuplot. Napisaliśmy odpowiednie "Hokus Pokus" dla Gnu i mamy.

Chcemy teraz aby to nam wydrukowało na papierze, co stoi na ekranie. Tacy ekscentryczni jesteśmy. Mamy drukarkę, która nawet działa.

Umysłowi prostemu, zdolnemu do wykonywania za pomocą komputera takich zadań patrzenie na gołe baby, wpisywanie obelg w komentarzach czy klikanie "like", wydaje się to zadaniem prostym. He he he, hue hue hue, Mellechowicz.

Aby to zrobić należy wykonać poniższy ciąg czynności.

1. Wklepać na konsoli "set term png"
2. Wklepać na konsoli "set outpout |ImięRysunku.png|"
3. Napisać jeszcze raz Hokus Pokus aby dostać obrazek na ekran
4. Przenieść wzrok z prawego ekranu na lewy
5. Wyjść z powierzchni "Online" na powierzchnie "ssh"
6. Znaleźć tam już istniejący obrazek (bo jak nie ma starego obrazka to kanał, otwiera się nowa Pętla Logiczna)
7. Na obrazku znaleźć Open i poszukać naszej podkartoteki że na niej włączyliśmy Gnuplot.
8. Znaleźć tam nasz obrazek i nań kliknąć.
9. Obrazek pojawi się na lewym ekranie (na prawym go nie widać, bo zmieniliśmy powierzchnie)
10. Kliknąć "Print"
11. Pojawi sie okno Print, na którym należy kliknąć "Print"
12. Odczekać około 2 minut, zanim drukarka się obudzi, przerobi dane w formacie eps i wyda wydruk.
13. Wrócić na powierzchnię Online i wpisać "set term x11".
14. Odetchnąć.
15. Wbić sobie jeszcze raz do głowy że jak się nie zakończy punktem 13 ("prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak kończy..."), to Online straci pojęcie w której kartotece był i trzeba będzie ją nowo znaleźć, a Online będzie w takiej posttraumie że nie będzie pokazywał wszystkich podkartotek, dopóki się za pomocą licznych "cd .." nie wróci do Root.

Ciekawi mnie jak ten, co to ustawiał, myje zęby. Wisząc za nogi na zewnątrz balkonu?
-
2012/03/29 11:52:56
Bres - oranyboskie. Mycie zębów musi dostarczać autorowi szaleńczych emocji ;-)

Gnuplot - ładne, kojarzy mi się z antylopami splecionymi rogami, takie coś, o - img3.photographersdirect.com/img/11101/wm/pd2434036.jpg .
Oglądam za dużo filmów przyrodniczych.
W sensie o zwierzątkach, nie porno ;-)
-
2012/03/29 12:20:18
Brezly, te linki to nie do końca dla mnie miały być :) Myślisz, że chodziło koniecznie o inny kolor, a nie po prostu link ukryty pod słowem? Bo ja tak zrozumiałam to co Emma pisała, a do tego zwykły tag 'a' wystarczy, ten co jest opisany pod okienkiem do wpisywania komentarza.
-
2012/03/29 12:23:44
Emilyann - też mi się wydaje, że chodzi o komentarz Emmy, ale tak czy inaczej przyda się umiejętność podlinkowywania w komentarzach zamiast wpisywania całych długich linków. Do Emmy już poszłam podpowiedzieć, choć taki ze mnie nauczyciel jak z koziej sempiterny waltornia.
:-)
-
2012/03/29 12:25:23
Znaczy się chodzi o to: antylopki? Czy o co inne?
-
2012/03/29 12:29:42
Emilyann - o to, bo ja tak nie umiem, właśnie kombinuję :-)
(pewnie to żenująco proste i oczywiste i będzie mi głupio, że na to jeszcze nie wpadłam, ale jestem tak niewyspana, że ledwo żyję, straszną mam Mysz ;-))
-
2012/03/29 12:33:08
Pod okienkiem z komentarzem jest opisane, na końcu link: URL (czyli adres który normalnie wklejasz) lub - i to wszystko co jest po lub trzeba wpisać, adres koniecznie w cudzysłowach, a tekst to tekst który będzie widoczny zamiast adresu.
-
2012/03/29 12:39:41
Emily - mówiłam, jestem łosiem, jak mogłam to przegapić, yh.
Dzięki :-)
-
2012/03/29 12:41:34
Bres - ależ Ci się poradnik trafił ;-))
-
2012/03/29 12:42:20
Od razu łosiem, małego druczku zazwyczaj się nie zauważa, nie mówiąc o jasnoszarym małym druczku :)
-
2012/03/29 12:44:44
Emily - łosiem tymczasowym, niedużym, a poza tym już mi lepiej ;-)

Btw - Trener Osobisty poinformowany, a ja odpiszę jak odzyskam pełnię władz umysłowych - dziś mój mózg "kręci ósemeczki" ;-)
-
2012/03/29 12:47:08
Dupa tam, znowu. Emilyann, ty jestes informatyczka bodaj, ale mi "uzycie tagu [a]" niewiele mowi.

Ja sobie to musialem jak chlop krowie na granicy wyprobowac, a teraz nie umiem tego po ludzku pokazac.
Trzeba napisac , potem chaotyczny a potem . Jak sie to sklei w calosc, zeby nie bylo spacji to powinno wyjsc:

chaotyczny

Ciekawe czy wyjdzie.

Emilyanne, mozesz sie zastanawiac czemu ja tobie mam tlumaczyc, jak ty jestes informatyczka. Ja tez sie zastanawialem, ale doszedlem do wniosku ze "szewc bez butow chodzi".
-
2012/03/29 12:48:04
Nie wiedziałam, że istnieje taka forma tfurczości jak te wierszyki, nie będę komentować, bo mi się uleje. Dodatkowo wzruszył mnie komentarz pod wierszykiem "wzruszylam sie, naprawde tak pieknie opisane crying placze "

A na swoim blogu kulinarnym może zamieść w rogu jakąś trupią czachę czy cuś, potencjalna niunia może się wzdrygnie i opuści stronę :)
-
2012/03/29 12:51:31
BP - komentarz jest po to, żeby anglojęzyczni też wiedzieli, że pani ma serduszko mięciutkie jak kaczuszka. To jeden ze straszniejszych wierszyków, na jakie wpadłam. Mouse zaświadczy, bo my się czasem zachwycamy poezją ;-))

Co do bloga - będzie wyraźnie zaznaczone "Przeczytaj, zanim dodasz słitkomcia" z odnośnikiem do moich uprzejmych sugestii ;-)
-
2012/03/29 12:56:37
Brezly, dzięki za dobre chęci :) Problem z opisaniem "jak to zrobić w komentarzu" w komentarzu jest taki, że jak wkleję tag, to zostanie zinterpretowany jako tag :D

Ale link się ślicznie udał, więc już wiesz co i jak ;)
-
2012/03/29 13:00:09
Bres - kliknęłam w link na stronie z tym poradnikiem, polecam. Półanalfabeta obiecuje nauczyć zakompleksionych desperatów jak wyrwać każdą pannę, cudo.
Nie wiem, jak beznadziejnym trzeba być, żeby kupować takie superporadniki.
Np "Cwany sposób na rozpoczęcie rozmowy" - dla dresiarzy zapewne ;-)
-
2012/03/29 13:14:37
Podejrzewałam, że może dostępne na bloxie tagi to zwykły BBCode, ale akurat dla linków różni się odrobinę, więc może to jakaś hybryda - próbowałam wyguglać, ale się nie udało się. Jak ktoś jest bardzo ciekawy, to może sprawdzić co działa z tej listy:

www.bbcode.org/reference.php

Ja sprawdzę ichnie linki - [url=www.bbcode.org/reference.php]lista tagów BBCode[/url] :)
-
2012/03/29 13:29:47
Ichnie linki nie działają :) Dam głowę, że już gdzieś widziałam taki format tagu do linków jak tu, jak sobie przypomnę gdzie, to może znajdę coś więcej, ale to nie teraz, teraz muszę popracować na chlebek i pesto :D
-
2012/03/29 13:32:53
Emilyann - wszelkie rodzaje pesto lepiej zrobić w domu, to kilka min spalania kalorii (jeśli sie robi w moździerzu), a sklepowe niech się schowa w porównaniu, spróbuj kiedyś zrobić :-)
-
2012/03/29 13:35:45
To poproszę przepis na Twoim nowym blogu ;)
-
2012/03/29 13:37:08
Emilyann - będzie na pewno :-)
-
2012/03/29 13:45:01
a ta Mysz nie mogłaby spać w innym pomieszczeniu? to nieznośe tak o 7.33 już kwilić!

przeczytałam utwór ciążowy. można odnieść wrażenie, że ciąża jest chorobą umysłową, przynajmniej części pań coś się wówczas niepokojącego z głową dzieje.
-
2012/03/29 13:49:15
Emmo - ja nie mogłabym spać nie mając Myszy pod ręką. Zdarza jej się, że ma niespokojny sen i popiskuje, wolę wtedy zareagować niż pozwolić, żeby się stresowała. Nie narzekam bardzo, coś za coś, wieczorem Mysz omiata mnie wonsami[tm], liże po nosie i między nami jest ok ;-)

Wierszyk to dowód na przypadek bardzo skrajny - dzięki bogom nie znam kobiety, która jest tylko i wyłącznie matką i ma odpieluszkowe zapalenie mózgu. Nie potrafiłabym się z nią porozumieć, jak zresztą z każdym, kto ma klapki na oczach i "dziubdziusia" w mowie i piśmie.
:-)
-
2012/03/29 14:07:37
@Squirk, pewnie że ten poradnik to creme de la creme. Ale po wpisaniu w Gugla "znaleźć" pojawia się na drugim miejscu.

@Emilyann, mam potężne kłopoty z zaakceptowaniem tej składni htmlów wszelkich. Ale mam też kłopoty z kupieniem biletów w automacie, więc problem jest chyba ze mną. :-) Ale z tym ostatnim kłopoty ma też znajoma co programuje roboty.
-
2012/03/29 14:13:35
Bres - po przejrzeniu stwierdzam, że to kolejny poradnik z serii "kobiety to tempe szczały, masz tu parę prostych myków, trochę ściemy, teatrzyk i wyrwiesz każdą". Śliczności.
Cytuję: "Przepytałem zaufają kobietę, aby wyciągnąć od niej te wszystkie "babskie" sekrety, o których mężczyźni nie mają zielonego pojęcia." Jedna kobieta, która wie wszystko,bo przecież każda znas jest identyczna, to samo lubi, to samo ją zniechęca... Jestem zachwycona ;-)
-
2012/03/29 14:20:50
Ojejnosquirkojej. "Kobieta dla opornych w weekend", to się wpisuje w gatunek poradników, no co? "Świat jest prosty, aby go pojąć nie potrzebujesz kończyć podstawówki". To się sprzedaje.
-
2012/03/29 14:28:18
Bres - Nofsumie. Acz mam wrażenie, że w weekend to ten pan podrywa, uwodzi i porzuca, bo takie to banalne przecież ;-)
Z drugiej strony wmawianie mężczyznom zdesperowanym, że nieważne, jak wyglądają i co sobą reprezentują - zostaną Casanovą i huz da king bejbe - jest nie w porządku. Koleżanka ma kłopot z adoratorem - pan jest nieciekawy pod każdym względem, ale wytrwale ją "podrywa", zaprasza, namawia, narzuca się, jęczy o spotkanie - nie dociera, że nie ma szans i że jest po buracku nachalny. Pewnie przeczytał taki poradnik.

-
2012/03/29 14:35:22
Ojejku, byli tacy i przed epoką poradników.W tej sferze życia niewiele się zmienia od pokoleń, oprócz tego drobiazgu że kobiety już tak bardzo "nie muszą", boć poradzą sobie w życiu same, nie zależą od tygodniówki wyrabianej kilofem,
-
2012/03/29 14:39:29
Bres - pewnie, że się nie zmienia. Zasada, że jeśli zaprasza się kobietę na kawkę i ciacho dwa razy pod rząd i ona się dwa razy wykręca mniej albo bardziej wprost, to nie ma się na tę kawkę szans, też się nie zmieniła.
Niestety niektóre panie nadal muszą z kimś być - z kimkolwiek, byle mieć w domu parę spodni i nie zostać starymi pannami. Właśnie wśród nich powinien wspomniany wyżej pan szukać. Żadna inna na nachalnego pseudodowcipnego kolesia nie poleci. Z wiarą w siebie też można przegiąć, a jeśli jest bezpodstawna to widoczek jest bardzo żałosny.
-
2012/03/29 14:45:21
No właśnie. I nawet dyskutować tu nie ma o czym. Oprócz, oczywiście urody pomysłu na taką książkę i stronę internetową. Wiesz, świat przemierza cała masa ludzi, którzy mają potrzebę innym ludziom coś sprzedać :-)
-
2012/03/29 14:48:45
Bres - rozumiem, choć czasem nie rozumiem, jak im się to udaje ;-)
-
2012/03/29 18:23:48
Jak TO zrobić w komentarzu:
[A="chaotyczny.blox.pl]ŚKFIRK[/A]
Tylko zamienić wielkie A na małe a. Nie zapominać o schowaniu linka w cudzysłów.

A wogle to był temat Gógle Tłumoka Seksisty?
-
2012/03/29 19:02:32
to trzeba napisać, żeby móc czytać, że niby w odpowiedzi tylko piszesz?
bo ja tu czekam i czekam... a jeśli ten plan właśnie wypaplałaś publiczności, to na co ja czekam?
jestem tronieńkę urażona. czy może za wcześnie? poczekam jeszcze, tronieńkę..
-
2012/03/29 19:07:49
Bartoszcze - a nie było, rzucisz? :-)
-
2012/03/29 19:10:33
Pajączkis - nie irytuj się, kochanieńka, i nie urażaj, wszystko Ci ładnie opiszę, tylko czekam, aż mi się dokrystalizuje plan i przyjdzie jedno zamówione, żebym miała pewność, że startuję. Mam takie urwanie głowy teraz, że ojerzu.

Byłam na zakupach. Można mnie złożyć na miękkim gruncie, zapadnę się samoczynnie. Nalatałam się jak moher po plebanii.
-
2012/03/29 19:17:25
Poprawiam poradnik - jak TO zrobić w komentarzu:
[a=CUDZYSŁÓW chaotyczny.blox.pl CUDZYSŁÓW] Śkfirk [/a]
Jak CUDZYSŁÓW zrobimy właściwym znaczkiem " to wychodzi:
Śkfirk

Co do GóglaTłumokaSeksisty:
technologie.gazeta.pl/internet/1,104530,11436393,Google_skarbnica_wiedzy__madrosci_i_prawdy.html
Proponuję samemu popróbować różnych czasowników w tym zdaniu, transwestyci wzdychają, że to takie łatwe:-)
-
2012/03/29 19:23:10
Bartoszcze - dzięki za tutorial :-)
Skarbnicę widziałam, pokażę Osobistemu, acz nie w tej chwili, bo właśnie przygotowuje kolację i nie chciałabym, żeby się nagle zniechęcił ;-))
-
2012/03/29 19:24:05
I scyklu GóglePrezents coś fsamraz dla Brezly'ego - spróbujcie przetłumaczyć GógleTłumokiem "ryszard rynkowski"
-
2012/03/29 19:26:44
Gotowanie akurat Tłumok zostawia mężczyznom:-D
-
2012/03/29 19:27:30
Bartoszcze - spróbowałam, nie tłumaczy, mam chyba siakiegoś innego gugla ;-(
-
2012/03/29 19:36:12
Bartoszcze - a to źle zapamiętałam. Proszę mnie dziś traktować ulgowo, na zakupach byłam, niewiele jest rzeczy gorszych od zakupów ;-(
-
2012/03/29 20:37:11
Bartoszcze, właśnie zastosowałem GoogleTłumoka do wierszy Asnyka, na zasadzie na angielski i z powrotem. Nawet nieźle mu to idzie.

Z oryginału:

A gdy do światła otworzy swe oczy,
Ze wstrętem spojrzy na krew, co ją broczy,
Na posiew zemsty, który się odnawia
Z ziarn jadowitych krzywdy i bezprawia

robi:
A kiedy światła otworzy oczy,
Patrzeć z obrzydzeniem na krew, jak to krwawi,
Kultura zemsty, która jest odnawiana
Z ziarna trującej niesprawiedliwości i bezprawia

Myślę że zasadniczy wydźwięk jest oddany.
-
2012/03/29 21:21:09
@Brezly
Ja bym proponował spróbować z twórczością Jarosława. Jak zniekształci, będzie dowód spisku.
-
2012/03/29 21:34:13
Bartoszcze - albo jakby zaczął mgłę wypuszczać...Ech.
;-)
-
2012/03/29 21:39:20
chumik. Wyszło?
-
2012/03/29 21:46:52
Szysz - ooo, jaki chomik! :-))
Czytałam, że inne portale kupione, szkoda trochę, ale z drugiej strony ładnemu we wszystkim ładnie, tak? :-)
-
2012/03/29 21:47:22
Prosze bardzo.
Oryginal:

Mamy do czynienia z niebywałym skundleniem polityczno-kulturowego establishmentu. To są ludzie, którzy wyszli z komunizmu z różnymi głęboko ukrytymi kompleksami własnych win (...) nasze nieszczęsne peryferyjne, naśladowcze, małpiarskie elity uważają, że nie uchodzi używać argumentów moralnych.

Tam i z powrotem przez angielski:

Mamy do czynienia z bezprecedensowym skundleniem ustanowienia polityczno-kulturowego. Są to ludzie, którzy wyszli z komunizmu z różnymi głęboko ukrytych kompleksów własnego wina (...) nasz nieszczęśliwy obwodowych naśladowcza, małpi elity uważają, że nie uważa się stosować argumenty moralne.


Na deser:

Máme co do činění s nebývalou skundleniem politicko-kulturní zařízení. To jsou lidé, kteří přišli z komunismu s různými hluboko skrytých komplexů svého vlastního vína (...) naše nešťastná periferní napodobovací, opičí elitou věří, že to není považováno za použití morální argumenty.

I z powrotem

I Mamy do czynienia z bezprecedensowym skundleniem obiektów politycznych i kulturowych. Są to ludzie, którzy przybyli z komunizmu do głęboko ukryte w różnych kompleksów własnego wina (...) nasz nieszczęśliwy naśladowczych obwodowy, elita małpa, że nie uważa się za używanie argumentów moralnych.
-
2012/03/29 21:49:26
Bres - śliczne. Też chcę mieć kompleks wina, zaraz jakieś otworzę - w Oszą jest promocja na mołdawskie, półwytrawne i półsłodkie. Nie wiem, po co w ogóle robi się wina półsłodkie i słodkie. It`s just wrong.
;-)
-
2012/03/29 21:59:46
Wina półsłodkie i słodkie robi się po to, żeby ich użyć do deseru.
Albo żeby pić z lodem.
Kompleks wina - miód, sherry i malaga:-D
-
2012/03/29 22:03:01
Bartoszcze - a, to może faktycznie, jeśli ktoś robi desery. Ale do picia? Yuck.
No wiem, wiem, kwestia gustu, dla mnie yuck.
:-)
-
2012/03/29 22:14:45
Czym się zajmujesz zawodowo... bo mi tak trudno łyknąć, że babrzesz się w internetowych śmieciach dla własnej przyjemności. Mi jest na to szkoda czasu, dlatego tak kombinuję, że to jest u Ciebie jakiś efekty uboczny tego co robisz zawodowo.

Blog kulinarny możesz takowy zrobisz, ale z miejsca będziesz zaatakowana... bądź pochwalona za pójście w ślady brudasa Najdżeli ;] Ale to może byłoby coś, z reguły nie rozumiem przepisów kulinarnych za dużo w nich niesprecyzowanych informacji ;]

Uhmm nie możesz tych obrazeczków robić img src i tak dalej? Mam jeszcze klikać? Ja klawiaturowy jestem, jak mam trafiać spacją czy enterem w te setki linków? ;(
-
2012/03/29 22:50:54
Bagienny:
Pierwsze - nazwanie krótkiej prasówki z kilku głównych stron, w dodatku nie całości, babraniem się w śmieciach, to jednak przesada. Nie jestem portalem plotkarskim, coś mnie bawi, dziwi albo irytuje i piszę o tym tak, jak Ty rysujesz to, co interesuje Ciebie. Ten konkretny blog jest pisany tak, jak jest - tu jestem mniej poważna, niż gdzie indziej. To, że wyjasnienie jest tak długie uznaj, proszę, za dowód sympatii :-)
Drugie - jedno i drugie przyjmę ze spokojem, blog też, jak widać, bywa krytykowany :-)
Trzecie - mogę, oczywiście.


-
2012/03/29 23:02:43
Ad1. Nie nazwałbym czegoś co zajmuje minimum dwa skriny czymś "krótkim" ;] Rysuję to co mię interesuje? :D
Ad2. Oo
Ad3. :D
-
2012/03/29 23:35:50
Bagienny - miło, że do mnie zaglądasz mimo, że Ci się tu nie podoba i cieszę się, że humor Ci dopisuje.
:-)
-
2012/03/29 23:50:38
Interesujące. Zostałem właśnie oskarżony zarówno o szerzenie krytyki Twojego blogaska (skąd taka ewaluacja własnej osoby?) oraz o uprawianiem masochizmu - jakoby bym obcował z rzeczami, których nie lubię ;]
Z mojej strony eot.
-
2012/03/29 23:53:47
"Only I`m the god in my secret garden".
:-)
-
2012/03/29 23:59:48
I jeszcze zostałeś oskarżony o dobry humor !!1!one!
-
2012/03/30 00:00:52
O, masz, następny..;-)
-
2012/03/30 00:15:09
Bartoszcze no tu trafiła ;]