squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
"W zeszłym tygodniu nie mówiłem bo byłem chory, mam zwolnienie"

Cytat jest wiadomo, skąd. Nie pisałam ostatnio, proszę Państwa, i proszę na mnie za to kaszką nie pluć, bo miałam dużo do zrobienia w głowie i za firewallem, jeszcze trochę do zrobienia mam, więc może sobie jeszcze trochę poniepiszę, ale generalnie nie jestem martFa i planów w tym kierunku nie robię.

Zamarynowałam połowę uzyskanej cukinii i niech mi ktoś, kto wie, powie - czy pokrywka po pasteryzacji musi kliknąć? Koniecznie? Bo dwie nie kliknęły, nic się nie wylewa i generalnie każdy słoiczek prezentuje się bardzo fachowo tylko te dwie niekliknięte pokrywki mnie martwią. Dopasteryzowałam a one nadal nic więc żyję w stresie, że mi się zepsuje owoc przerywania sobie oglądania seriali o 2 w nocy a doświadczenia z zeszłego roku zagrzebałam w pamięci jako przeterminowane.

W przyrodzie nabalkonowej zielono i uroczo, wczoraj skonsumowaliśmy komisyjnie pierwszego pomidora malinowego - sklepowe mogą się schować i więcej nie pokazywać, to był pomidor mojego życia i pragnę mieć ich milijony. Wściekle kwitnie chili Hungarian Yellow Wax i Super F1 a dalej to nie wiem, bo od wczoraj pada i nie bardzo mam ochotę na balkon wychodzić ale przez szybę widzę, że kwitnie cukinia, papryka In Spe Zielona a groch wypuszcza sporo strączków. Trzy sadzonki papryki i werbena pojechały do ogródka Kiki, werbena zaczęła tracić chęć do życia a papryki i tak mam sporo i niech Kika też ma.
Bardzo zabawnie było w weekend u Kiki, grillowałam osy niechcący.

Na basenie nuda - acz rozumiem pytania o to, bo fakt, bywa tam zabawnie - generalnie przyjąć należy, że jeśli na basenie nie słychac ryków Jaśka Potępienie to jest raczej spokojnie. Jasiek Potępienie wziął się z żywopłotu. Poważnie, szłam sobie kiedyś i nagle zza żywopłotu wyskoczył na mnie osiedlowy otroczek zwany Jaśkiem, wyskoczył z wielkim kijem i ryknął "Potępienie!" z czego szybciutko wywnioskowałam, że pomylił mnie z kolegą, i z kamienną miną poszłam dalej, żeby dziecięcia nie konfudować. Dziecię aktualnie ma lat naście i głos taki, jakby organizm włożył weń całą dostępną energię, w mózg nie poszła na pewno, stąd mój wniosek. W każdym razie jak Jasiek Potępienie ryknie to nie ma chu...to jest bardzo głośno we wsi, o.

Obrazeczki mam przygotowane i dobrze, boby mi się szukać nie chciało - dziś będzie o sporcie, z poradą oraz o lisku bardzo modnym. Jako bonus - haiku oraz łapeczki od Michała - ma w domu mnóstwo takich i gdyby ktoś chciał rasowego bolończyka to proszę Michała pacnąć a gdyby ktoś potrzebował biedronki to niech pacnie mnie, mam jedną w salonie, miłego dnia Państwu.

PS. Trener Osobisty, będąc bystrym i skłonnym do krotochwili, trochę się wczoraj udusił widząc w wykorzystywanym przeze mnie przepisie zdanie "Po tym czasie wyjąc słoiki odwrócić do góry dnem" - przepisem mogę się podzielić, bo genialny i zaręczam, że słoiki można odwracać bez wycia.

wtorek, 17 lipca 2012, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/07/17 15:25:10
a ja sie tak nie bawie, bo mnie fanpejcz w kulki oszukal buuuuuuuuuuuuu i nawet ten oto obrazeczek choc uchachal, nie pocieszyl, o! chlip, chlip ...
-
2012/07/17 15:28:37
Margo - no i przez Ciebie włączyłam to absolutist.com/online/bubbleshooter/ ;-))
Obrazeczek bardzomisię, pokazałabym temu..no..Wacławowi z basenu ;-))
-
2012/07/17 15:35:52
chcesz mię zgubić ;P

a obrazeczek mniodzik, nawet Misie po przetłumaczeniu dziwna minę zrobił, choć wizta nie ma ;)))

-
2012/07/17 15:43:44
Margo - ciii, popacz tam, to naprawdę fajne jest..;-)))
-
2012/07/17 15:51:30
popaczyla, a sprzata sie w domu samo ;)))
-
2012/07/17 15:52:58
Margo - o, to jak u mnie...Bardzo wciągające małe dranie, nie? ;-)))
-
2012/07/17 16:01:43
Obrazeczek łazienkowy, dzięki, not - coś wrzucę u siebie na podobny temat, plan wydawniczy przewiduje że w tym tygodniu powinienem zmieścić;-)
-
2012/07/17 16:04:57
Bartoszcze - super, czytam u Ciebie wszystko i fajnie, że tego więcej ostatnio tylko na komcie nie zawsze mam czas, poza graniem w bąble muszę, niestety, tłumaczenie zrobić, okropność ;-))
-
2012/07/17 16:08:25
nooooo...majla masz :)
-
2012/07/17 16:10:31
U mnie najbardziej kwitnie Bulgarian Carrot, ma wiele kwiatów i nawet jedną papryczkę, już ją chyba utrzyma (cztery poprzednie zrzucił, ech...). Nie mogę się doczekać pomidorów, mam ok. 20 red cherry i ok. 15 gold nugget. Pozostałe dopiero kwitną, ale podobno black cherry owocują do pierwszych mrozów, wow!
Ja te słoiki w ogóle bez wycia, i nawet nie obracałam. Pasteryzuję przez 20 minut w piekarniku w 120 stopniach, potem wyjmuję i stygną na blacie wieczkiem do góry, i pykają przy zamykaniu się. Jak się któryś nie zamknie, to go chowam do lodówki i zjadam w pierwszej kolejności, bo jednak jest szansa, że się zepsuje.
-
2012/07/17 16:16:15
Margo - teraz Ty też masz :-)))
-
2012/07/17 16:18:29
Brahdelt - trzymam kciuki za papryczkę, może one też najpierw męskie wypuszczają i dopiero, jak są silne, lecą z żeńskimi?
Moje koktajlowe ani drgną, nie kwitną, nie owocują, kupiłam za radą Mocarza (dzięki :-)) Florovit i podlewam od 2 dni, zobaczymy. Pierwszy malinowy był absolutnie cudowny :-)
Ze słoikami zrobię chyba tak samo, pasteryzuję w parowarze po kilka, 5 pykło, 2 ani drgnęły, jeszcze się z Matką Staruszką skonsultuję bo to też doświadczona pasteryzatorka jest :-)
-
2012/07/17 16:22:57
Moja mama pasteryzowała w garze z wrzątkiem i chyba też od razu zjadaliśmy te niezamknięte. Zresztą, to tylko dwa słoiki, możesz je wynieść do piwnicy i oznaczyć do zjedzenia w pierwszej kolejności, niech nie zostaną do zimy. ^^
Dziwne te Twoje koktajlowe, żeby tak zupełnie na nic się nie decydować?... Ja cały czas stosuję Biohummus, raz na dwa tygodnie, chyba pomidory go lubią, bo powyrastały że hoho! *^v^*
-
2012/07/17 16:24:48
Brahdelt - na moim Biohummusie piszą, żeby do każdego podlewania dolewać, oczywiście bardzo rozcieńczonym podlewam, rośliny świetnie na niego reagowały tylko te zakichane koktailowe nie drgnęły nawet. Może im poupierniczam więcej dolnych gałęzi to dotrze do nich, że sprawa jest poważna.
Co do słoiczków - zrobię jak radzisz, i tak się szybko na te cukinie rzucimy bo są sama wiesz, jakie dobre :-)
-
2012/07/17 16:25:11
a mi kwitnie chęć zamordowania kogoś lub w ostateczności siebie, ale siebie nie mogę bo umówiłam się z Margą. A Ty się fajerłolami nie wymiguj jeno pisz ;) A w ogóle to pyszny jest dżem z cippoli czyli cebuli o!
-
2012/07/17 16:32:51
Berberysie - to kaman, jesteś z gangu, podchodzisz do kogoś, wyrywasz mu serce, zlizujesz krew, odwracasz się do zszokowanego otoczenia i rzucasz nonszalancko "Nie przepadałam za nim, a wy?" ;-))
Mam przepis na dżem cebulowy właśnie świeżutko wygooglany i żebyś wiedziała, że zrobię :-))
-
2012/07/17 17:00:43
To ja jakoś oszczędnie dawkuję ten Biohummus, naczytałam się, że w okresie kwitnienia pomidory powinno się podlewać nawozem co miesiąc albo co dwa tygodnie, może spróbuję częściej.
Wrzuciłam właśnie kolejny wpis kosmetyczny - o wieczornym oczyszczaniu buzi.
-
2012/07/17 17:03:21
chciałam nadmienić, że wycie można uskuteczniać w każdej wolnej chwili i do bolesnego oporu. słoiki to tylko pretekst, ale bardzo dobrze komponują się z przepisami o marynatach. :D
a łapki śliczne. kombinuję jak ugościć takie (albo podobne) w domu.
-
2012/07/17 17:03:59
Brahdelt - jako sięnieznająca robię tak, jak mi producent każe ale doczytam, może przesadzam i one dlatego takie zahamowane są, te koktajlowe. Wielka gałąź upierniczona, oby się ogarnęły.
Idę paczać do Ciebie :-)
-
2012/07/17 17:08:32
Sophie - ja w ogóle nie zorientowałam się w pierwszej chwili czemu Osobisty się tak rozkwiczał bo przywykłam do omijania wzrokiem ewentualnbych braków kreseczek czy kropeczek, ale bardzo mnie to zdanie zachwyciło, jak już dotarło ;-))
Proponuję poczytanie o bolończykach, prześliczne i nieduże, takie domowe psiaczki zdecydowanie, ogromnie mi sie podobają, opis rasy też :-)
-
2012/07/17 17:19:06
wróciłam, od dwóch dni nie ogarnia rzeczywistości, walczę z bąblami po londyńskich komarach-mutantach, będę grzeczna i wszystko napiszę, pozdrów przy okazji brata, muaaa!!
-
2012/07/17 17:24:08
Szysz - właśnie Mama dzwoniła pytać, czy zadowolone jesteście i czy wróciłyście całe i zdrowe, czekam na obszerne sięwykwikiwanie :-))
-
2012/07/17 18:54:18
Jak mi się podoba to haiku!
-
2012/07/17 19:17:33
obrazeczki jak zwykle fajne, Ty masz talent albo nosa do wyszukiwania :)) zycże smacznego w konsumpcji tych malinowych pomidorow:))))
-
2012/07/17 19:33:32
Zdrowiej - życiowe takie, prawda? ;-)
-
2012/07/17 19:34:10
Televel - bardzo dziękuję, do obrazeczków chyba faktycznie mam szczęście - może dzięki temu że moją intencją jest poprawienie Wam nastroju, więc jakoś je przyciągam :-))
-
2012/07/18 00:06:02
Może to był taki tenisista - penisista na tym obrazeczku :P
nie będę przytaczał jutjiuba chyba że ktoś będzie bardzo chciał ale z 13go posterunku mi się przypomniało właśnie granie w penisa wodnego i owy członkowy gracz
Aha, a propos biedronek, to ostatnio przez przypadek odkryłem dlaczego mam ubytki powłoki lakierniczej na moim bolidzie, paczę, i co ja paczę? a tu bach: biedronka
i wszystko jasne :D
-
2012/07/18 00:48:33
Łosiek - no może ;-))
Nie oglądam polskich filmów/seriali ale kojarzę tytuł, który wymieniłeś.
Matkobosko, to takie szkodniki z tych biedronek? A ja mam jedną w salonie, w dodatku gdzieś się zaszyła ;-(
-
2012/07/18 08:57:03
No trzeba uważać z tymi biedronkami, bo to przebiegłe istoty są. Moja już się tak nawpierniczała że nawet kolor własny miała identyczny jak kolor zjadanego lakieru.
Tak że nie zdziw się jak kiedyś znów spotkasz tą biedronkę i ona srebrna będzie. Dobrze pamiętam że srebrną "szczałę" macie?
-
2012/07/18 13:20:40
Moim skromnym zdaniem odwracanie słoików bez wycia nie jest już takie interesujące :))) Ja bym tam powyła, choćby dla zasady.
I co to za połowa lipca, że my wszyscy jacyś tacy dziko zapracowani? Może sierpień będzie miesiącem leżenia do góry brzuchem (wiem, wiem, nadmierny optymizm ze mnie wyłazi :).
-
2012/07/18 13:23:55
Łosiek - ano, srebrna jak w pysk...znaczy srebrna bardzo jest, na szczęście biedronka-lokales nadal zachowuje się przyzwoicie, siedzi na liściu okry com ją w panice przed burzą zawlokła na salony i robi nic, tak sobie siedzi i tyle, nie przemęcza się taka biedronka za bardzo chyba.
;-))
-
2012/07/18 13:26:54
IK - Osobisty mnie teraz nęka przy robieniu przetworów pytaniem, czy o wyciu pamiętałam, mam już 12 obśmianych słoików, dziś robię kolejne ;-)))
Dla mnie sierpień będzie miesiącem samotnych weekendów, Osobisty z mężem Kiki nagłaśniają chyba każdą wiekszą imprezę w kraju, na szczęście dobrze się przy tym bawią więc nie narzekam, do tego uzupełniają się tak, że każde wspólne spotkanie kończy się bólem mięśni ze smiechu, jakos przetrwam :-)
-
2012/07/18 15:11:46
Squirk, jednak uważaj na nią, nóż widelec jej się znudzi nicnierobienie i zacznie konsumować powłokę lakierniczą tego liścia okry, a wtedy to będzie. Liść zjedzony, biedronka się zrobi zielona, i jak to będzie wyglądać?
A z tym wyciem to teraz mnie oświeciło. Może to chodzi o to że trzeba wyć obracając te słoiki do góry dnem bo jak one są w garze z wrzątkiem lub tym podobne to ciężko parząc się w kończynę nie wyć z "bulu".
Pacz jaka mi interpretacja wyszła :D
-
2012/07/18 15:14:20
Łosiek - przyznam, że bardziej zmartwiłoby mnie zniknięcie choćby kawałka okry, bo jej wyhodowanie łatwe nie jest, niż zmiana koloru pancerzyka jakiejś zakichanej biedronki, do tego nie mogę jej pilnowac, bo gdzieś zwiała ;-))
Wycie jednak sobie daruję, przed chwilą hasałam po balkonie robiąc zdjęcia zieleni i nie chcę dodatkowo psuć sobie imydżu w oczach (a raczej uszach) sąsiadów ;-))
-
2012/07/18 16:40:12
Z tym imydżem to masz rację, bo jak znowu wyjdziesz na Basenowego Młodziana, to tym razem zostaniesz rozpoznana nie jako Miła Sąsiadka, tylko jako Wyjąca Sąsiadka;-)
(a tak wogle to chciałem donieść, że wesoły obrazeczek toaletowy właśnie opublikowałem)
-
2012/07/18 16:43:03
Bartoszcze - ja tu już jestem kojarzona jako Ciocia Mająca Coś Słodkiego, przyda mi się zmiana wizerunku na ostrzejszy w sumie ;-))
Już do Ciebie paczam, akurat mam przerwę międzypasteryzacyjną ;-)
-
Gość: Zulka, *.ip.netia.com.pl
2012/07/19 08:52:10
Ja mam nadzieję, że zdrowotnie wszystko się u Ciebie wyklaruje. Trzymam kciuki!
-
2012/07/19 12:29:33
Zulko - dziękuję, przydadzą mi się bardzo :-))
-
2012/07/19 12:38:13
Gdy mi jakieś przykrywki nie kliknęły, to próbowałam je wepchnąć - w niektórych przypadkach skutecznie ;) Ale faktycznie najlepiej zjeść takie w pierwszej kolejności
-
2012/07/19 12:43:14
BP - dziękuję, kilka dopasteryzowałam i wessało je, z czterema współpraca się nie ułożyła więc faktycznie pójdą na pierwszy ogień - pierwsze 20 słoiczków za mną, yesss :-)
-
2012/07/19 13:57:36
O Marynooooo, Marynaaaaatoo, zawyj dzikooo, bo już latooo, a w słoiku dynia za to. Ooo.

Przepraszam za chwilową niepoczytalność, to przez pracę.

P.S. Wiem, że cukinia, ale nie rymuje się z 'ooo', za to dynia, jak widać, owszem :D
-
2012/07/19 14:01:01
Emilyann - kviiii ;-D Piękne ;-))
-
2012/07/19 14:48:56
ale jak się nie rymuje? a w słoju cukinia za tooooo?
-
2012/07/19 15:07:27
O, widzisz :) Ja nie widziałam ;)