squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
"Chroń swojego buraka"

Jestem świadoma faktu, że za pomocą tzw. Gołej Baby da się zareklamować i sprzedać niemal wszystko, ale trochę mi wczoraj wszystko opadło a kora mózgowa wygładziła się na widok tej reklamy. Ja pierniczę, starzeję się chyba i jestem nietrędi, bo wciąż żywię silne przekonanie, że niektóre rzeczy są po prostu trochę jakby nie pasujące do tego, do czego w desperacji chciałoby się, żeby pasowały.

Trener Osobisty nadal halsuje z pętelkami, kuk Czarek w świetnej formie, na obiad ma być zupa rybna z efektów czarkowych starań w zakresie tzw. moczenia kija, pogoda piękna i u nich, i u mnie, i tylko Nat Geo Wild mnie wkurza. Zaczynam podejrzewać, że drobnym kroczkiem podążają w kierunku tworzenia programów dla istot o ograniczonych możliwościach zrozumienia prostych przekazów (szyici, Amerykanie) i na widok lwów jedzących antylopę piszczących "Ojeju, Miiiiiś, zrób coś, żeby kotki puściły tom sarenke!" (tępe niunie). Mianowicie ukazano mi wczoraj zużyty nieco zewłok łosia a Panienka z Okienka poinformowała widza uroczyście:
 - Ten łoś nie przeżył zimy.
W głowie pojawił się, oczywiście, stosowny obrazeczek i pomyślałam - Poważnie? Och, ale jak to, jak to nie przeżył? Może się jeszcze biedactwo podźwignie, w końcu została go ponad połowa.
Tak, drogi Pamiętniczku, nie lubię informowania mnie o oczywistych oczywistościach i jestem głęboko przekonana, że widząc coś oczywistego jak na dłoni jakoś dam radę pojąć, co to jest i nie trzeba mi jak otroczkowi wyjaśniać i tłumaczyć.

O, o myszach jeszcze było, do tej pory się pozbierać nie mogę. Mianowicie kamera włóczy się po poszyciu gdzieś w lasach Amazonii i nagle co ja paczę, w norce śpi piękna, szara, puszyściutka mysz, opiszczałam ją w duchu starannie a pani lektorka poinformowała mnie uprzejmie, że prezentuje mi pasikoniszkę. Byłam cała w zachwytach, prześliczna mysz i nazwa też uszu nie męcząca, pełnia szczęścia, popaczmysz więc, co dalej. Myszka wstała, przeciągnęła się i myślę sobie - oho, a teraz, jak to miła mysz, weźmie w łapki ziarno albo spotka inną mysz i będzie uroczo. I w tym momencie mysz wyszła przed norkę, otworzyła śliczny pyszczek i zaczęła wyć. Poważnie, pasikoniszka wyje dość przeraźliwie i krew w żyłach mrożąco. Następnie drobnym kroczkiem podreptała przed siebie i zeżarła inną mysz, na szczęście już inhumowaną, ale żeby mysz jadła mysz? Śliczne są pasikoniszki ale trochę jakieś takie inne.
Nie mogę się już na swoją nową Mysz doczekać, ogromnie mi brakuje futrzaczka w domu, bez niego nie jestem kompletna, jak nie mam kogo rozpieszczać to jest mi bardzo tak sobie.

Dla równowagi, żeby odciążyć umysł, obejrzałam "Dziewczyny z rezydencji Playboya", bardzo polecam jeśli ktoś potrzebuje się odmóżdżyć. Było o nowych gołych paniach, bo poprzednie gołe panie pojechały być gołe gdzie indziej, na szczęście była już kolejeczka nastepczyń, też z ilością odzieży nie przesadzających. Program jest albo bardzo, bardzo zły albo to dzieło geniusza - jeśli ktoś chciał ukazać, jak bardzo nie wychodzi paniom ukrywanie niechęci do samych siebie i wstrętu do swojego nieco posuniętego przez czas "chłopaka" to wyszło mu to perfekcyjnie. Jeśli nie chciał to rzopa, bo równie dobrze mogliby nad głową każdej z pań umieścić neon z napisem "Jestem tu dla pieniędzy i przyszłych kontraktów, jak tylko stary kopnie w kalendarz to się stąd zmywam". Niemniej ogląda się to bardzo przyjemnie i można być spokojnym o to, że jeśli w tytule odcinka jest słowo "dramat" to na pewno chodzi o to, że bohaterka tegoż nie wie, jak się ubrać na kolejną imprezę i czy pokazać biust od razu czy trochę się najpierw pokrygować.

Staram się czasem, mimo narastającej niechęci, zaglądać na główną, ale zwykle widzę np. takie coś i trochę mnie zatyka. Ok, artysta zrobił happening, bywa, ale uderzyło mnie zdanie "Znalazł się również śmiałek, który obnażył przyrodzenie przed widzami w ramach protestu przeciw happeningowi.". Chwilunia, niech zrozumiem. Ktoś faktycznie wyskoczył z tłumu z "Nie podoba mi się to, co widzę, więc pokażę wam swojego frankfurterka"? Co ze starym dobrym głosowaniem nogami albo użyciem słów? Mam nadzieję, że protest frankfurterkowy się nie rozpowszechni, bo miałam już wizję panów w sytuacji "pan tu nie stał" zdejmujących spodnie np. przy kasach w Auchan.

Idę szukać obrazeczków, na razie niczego sympatycznego nie rzucili, nie tracę nadziei. Miłego dnia Państwu, do zobaczenia później.

Apdejt - na Fanpejczu jest filmik z pasikoniszką. Mago - dziękuję za podpowiedź :-)

środa, 26 września 2012, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/09/26 16:53:50
a mnie została nadzieja, ze się to wśród facetów w sukniach BARDZIEJ, nie rozprzestrzeni :/

nasz Malymysz robil straszliwie glosne khrkhrkrhrrrr, po czym stawal swoim dziesieciogramowym jestestwem, na lylnich nozkach i jeszcze glosniej khhhrrrowal, jak juz mialam dosyc, jednym, lekkim dmuchem, stawialam gnojka na cztery nozki :)))
-
2012/09/26 16:57:11
Margo - podobnież Salezjanie zadeklarowali, że więcej kocenia nie będzie.
Strasznie głośna bywa maleńka przyroda mobilna, no pacz, kto by się spodziewał ;-))
-
2012/09/26 17:06:19
Z tą pasikoniczką wśród myszy, to jak z basenji wśród psów - kupujesz takiego, bo zapewniają Cię, że to JEDYNA rasa, która w ogóle NIE SZCZEKA. Człowiek cieszy się jak głupi, że ma wreszcie niedużego, spokojnego psa do bloku, sąsiedzi się odczepią, cisza, spokój, szczęście... Dopóki drugiego dnia nie okazuje się, że jego słodki basenji wskakuje na dowolnie wysoko położone powierzchnie płaskie (stół, parapet, regał) i WYJE! Ale tak z uczuciem i bez przerwy na złapanie oddechu...;)))
Znajomym się taki cud zdarzył kilka lat temu, śmiechu co niemiara, głównie wśród gości, gospodarze jakoś mniej się ucieszyli...
-
2012/09/26 17:07:32
dzisiaj w radiowych wiadomosciach podano, ze ten kto wystapi z kk, moze podziekowac za wszelkie uslugi, bowiem jak do tej pory dawano uslugi wystepujacym, istnieje klauzula, ze wystepuje i nie ma ochoty placic podatkow, ale obrzadki katolickie sa jemu bliskie, tak teraz stwierdzono, ze skoro wystapil i nie placi, to prosze calkiem won i ja jestem w pelni za! bowiem tym samym kk w koncu okreslil sie jasno tym czym jest na prawde, a mianowicie instytucja, w ktorej lun na ktora sie placi i wymaga, a tak wlasnie przy okazji tej wiadomosci jeszcze raz z Miskiem poruszylismy temat lizania kolan pedagogowi, dyrektorowi i ksiedzu w jednej osobie, przy czym Misiek pewny byl, iz osobnik zostal jednym kopem wydalony na zabita wies, gdziekolwiek ta wies by nie byla i nie bedzie mial juz do konca zycia dostepu do dziatwy, albowiem tu by sie tak stalo, no coz, musialam moego Meza bardzo rozczarowac, nie pierwszy raz zreszta, a mnie to upewnilo znowu i znowu, ze dobrze zrobilam przechodzac do protestantow!

jak w zyciu, jak w zyciu, im mniejsze, tym glosniejsze :)))
-
2012/09/26 17:08:34
Sakurako - oglądałam ostatnio taką serię o rasach psów i kotów, było o basenji też, miłe stworzenie, ale rzeczywiście akustyczne bardzo jak się rozentuzjazmuje ;-)) Niemniej wyjąca mysz naprawdę robi wrażenie, aż przewijałam dwa razy, bo nie mogłam uwierzyć w to, co słyszę :-))
-
2012/09/26 17:11:27
Margo - tez jestem za, w końcu jak ktoś występuje to nie z nadzieją na katolicki pogrzeb i wszelkie sakramenty, jak nie wierzy i nie chce być z ta instytucją związany to powinien nie chcieć po całości.
Coś mi mówi, że sprawa z cmokaniem księdza w piankę do golenia (do goleni ;-))), co okazała się być śmietaną jednak, zakończy się jak każda inna, mianowicie brutalnym, okrutnym wysłaniem go do jakiejś miłej, zamożnej parafii, taki kraj.
-
2012/09/26 17:16:46
i wtedy bedzie chronil swojego buraka :)))))))

kurcze szukam po necie tego mysza naszego i znalezc nie moze, jak go zwia...
-
2012/09/26 17:17:45
Margo - a opisz mi go, może rozpoznam gatunek, jestem w myszach dość dobra ;-)
-
2012/09/26 17:19:23
wygladal jak czipmanek, tylko jego miniaturka bardzo i bez ogonka
-
2012/09/26 17:21:45
Margo - zupełnie bez ogonka? Bo jak może mieć cienki ogonek to mysz berberyjska by mogła pasować. I czy to na pewno mysz czy chomik bo o chomiku też coś wspominałas kiedyś?
-
2012/09/26 17:27:06
chomikiem byla Lindusia nasza, biala kuleczka, angorka, a ten mysz byl z wiewiorkowatych, bo po niemiecku Hörnchen mial w tytule, musze sie spytac Strasznej :)
-
2012/09/26 17:35:17
Margo - Gógl sugeruje, że mieliście świstaczka :-)
-
2012/09/26 17:37:35
To co opisała Sakurako od razu mi się skojarzyło ze sprezentowaniem rodzicom małego dziecka bębenka albo cymbałek, dokładnie tak, jak napisała - śmiechu co niemiara, głównie wśród gości, gospodarze jakoś mniej się ucieszyli... *^o^*
Hasło powinno brzmieć: "Chroń swojego buraka, bo ci go Proślinek pożre!" *^v^*
-
2012/09/26 17:45:39
Brahdelt - własnie z uwagi na dorosłych nie daję dzieciom głośnych zabawek, dzieci Kiki mają ich trochę i wierz mi, nagle wyjący kolorowy budziczek potrafi nieźle człowiekiem wstrząsnąć ;-))
Co do Proślinka - zaraz pacnę Zuzę-chan, żeby zrobiła zdjęcie fioletowego pyszczka :-))
-
2012/09/26 18:29:49
Se tak jeszcze myślę że następna w kolejce reklamowania się gołością damską będzie zakład świadczący usługi inseminacyjne.
-
2012/09/26 18:33:32
Brezly - sugerujesz, żeby podesłać ten pomysł panu Tadeuszowi z fotki na Fanpejczu? :-)
-
2012/09/26 18:40:38
Łoś, wszędzie łoś :P Normalnie czuję się jak wywołany do tablicy :D
szkoda że filmik z linku o pasikoniszce został usunięty, popaczam za innymi na popularnym serwisie z filmikami.
"pojechały być gołe gdzie indziej" - znów przez Ciebie muszę czyścić monitor... ;-)
-
2012/09/26 18:43:42
Łosiek - ano, jakoś Cię sporo ostatnio, nie narzekam, łosie są miłe ;-))
Też żałuję, że filmik usunięty, spróbuję znaleźć łacińską nazwę tego wyjątka, może wtedy coś na jutjubie się pojawi.
A co do pań - nie ma co się śmiać, one bardzo konsekwentne są ;-))
-
2012/09/26 18:44:00
Myślę że on sam na to wpadnie. Co ciekawe: sama fotka zupełnie niczego sobie.
-
2012/09/26 18:44:52
raczej whrrrhrrrlaka :)))
-
2012/09/26 18:45:48
już to widzę na jakimś bilboardzie, 77 dziewic (orleańskich chyba) otaczających trumienkę i jakieś głupie hasło reklamowe. Aż mi się nie chce nic tak głupiego wymyślać :)
-
2012/09/26 18:48:42
Brezly - na razie jest tylko coś takiego;)
Mało drastyczne, bo jednak ludzka to rzecz.
Swoją drogą, to jak z wystawą zakładu pogrzebowego - cokolwiek nie postawisz - będzie wyglądało co najmniej głupio. No chyba, że ten słynny kalendarz...
-
2012/09/26 18:49:09
googlam za pasikoniszką a tu na 6 miejscu nie licząc obrazków wyskakuje Twój wpis :)
-
2012/09/26 18:53:12
Brezly - ano, panna oka nie męczy i liczę na to, że nie będzie wiecznie kojarzona z burakiem tak jak pani Skrzynecka z pasztetami ;-)
-
2012/09/26 18:53:47
Margo - nazwa nieważna, ważne, że miłe i puszyste ;-))
-
2012/09/26 18:54:29
Łosiek - aż mnie zemdliło lekko jak sobie to wyobraziłam, może przynajmniej dla pogrzebu będą ludzie mieć jednak jakiś szacunek, ale nie liczę na to za bardzo..
:-)
-
2012/09/26 18:54:37
Choinka, Squirk, nie wiedziałem że ten termin ma znaczenie wykraczające poza zootechnikę. Kiedyś nie miał, jak sądzę.

pl.wikipedia.org/wiki/Sztuczne_unasiennianie
-
2012/09/26 18:55:13
Sakurako - bez Ciebie mój blog byłby po prostu nudny ;-))
-
2012/09/26 18:55:36
Łosiek - oo, pasikoniszka uczyni mię sławną na pół internetu ;-))
-
2012/09/26 18:56:58
Brezly - noo przyznam, że troszkę mi szczęka opadła.
Ujęła mnie "wartość hodowlana ojca".
:-)
-
2012/09/26 18:57:00
Przepraszam, Sakurako, ja z przyzwyczajenia :-)
-
2012/09/26 18:57:05
Squirk - bardzo mi miło, a jednocześnie strasznie Cię przepraszam, że pozbawiłam Cię wiary w ludzkość. Okazuje się, że nawet pogrzeb musi mieć swoją gołą panienkę;)))
-
2012/09/26 18:57:42
"dokładniejszą ocenę wartości hodowlanej ojców", uuuuuuu.........
-
2012/09/26 18:57:58
Sakurako - przeżyję, widziałam wyjącą mysz a jakiś gość macha ludziom trąbką przed oczami, jak mu się coś nie podoba, niewiele mnie już zaskoczy...
;-))
-
2012/09/26 18:58:51
Brezly - czyli "mieszkanie, samochód, pełen portfel" zapewne. I robi się, nomen omen, ptaszka przy zaletach posiadanych.
:-)
-
2012/09/26 19:00:45
Dzieci po medalistach?
-
2012/09/26 19:01:57
Brezly - prezesach banków i takich tam, oczywiście.
:-)
-
2012/09/26 19:02:24
"niższe koszty zakupu nasienia niż samego samca"

Pewnie, nasienie lustra w łazience nie zapaćka i kolegów nie sprosi. I deskę spuszcza.
-
2012/09/26 19:03:00
Brezly - przyzwyczajenie drugą naturą;))

A swoją droga - słuchajcie, jakie to życiowe - zalety inseminacji: "niższe koszty zakupu nasienia niż samego samca". Czysta, żywa prawda - facet jest drogi w utrzymaniu, a kryzys szaleje;))))
-
2012/09/26 19:04:21
I parabanków?

A propos, dotarło do was że jakiś Agro Amber Gold jest? Wkręca ludzi, mamiąc ich obietnicami zysków przy inwestycje w ziemniaki i cebulę.
-
2012/09/26 19:04:38
Łosiek - już nie musisz wymyślać, tam niżej masz link do dowolnej liczby dziewic;)))
-
2012/09/26 19:04:43
Sakurako, Brezly - nie jesteście spokrewnieni przypadkiem? ;-)))
-
2012/09/26 19:04:53
"możliwość unasiennienia samicy nasieniem samca, który odmawia skoku na daną samicę"
-
2012/09/26 19:05:41
Sakurako nie jest NO, bo NO w tej chwili jest off-line. To jedyne czego jestem pewien :-)
-
2012/09/26 19:05:42
Squirk - nic mi o tym nie wiadomo, ale istnieje "możliwość transportu nasienia na duże odległości" - i może mamy wspólnego prezesa wśród przodków?;))
-
2012/09/26 19:06:59
Brezly - czyli samiec - gentlemen ma przechlapane na wejściu?;)
-
2012/09/26 19:07:12
Brezly - nie czytałam o tym innym Amberze, zaraz się rozejrzę.
Swoja drogą ciekawam, czy nadal się je tyle ziemniaków, co kiedyś, i czy ktoś nadal kupuje po 50-100 kg i trzyma w piwnicy. Kiedyś sporo się ich jadło, warto było szukać tanich i "od chłopa", teraz mamy na szczęscie więcej mozliwości ale być może ludzie nadal kupują uważając ziemniaki za bazę w kuchni.

-
2012/09/26 19:08:23
Brezly - sprawdziłabym dla pewności, może masz w Polsce uroczą siostrę ;-))
-
2012/09/26 19:08:58
Sakurako - prezesa banku o wysoko cenionej wartości hodowlanej, oczywiście ;-))
-
2012/09/26 19:10:45
Sakurako, trudno wyczuć, myślę że tam są różne asortymenty. Knur - żigolak, knur - bohema, knur - intelektualista, knur -snob, etc.

Nawiasem, dałem link do tej strony i mam reakcję:

"Eee, tam. To nic. To jest numer: szczuciecycem.pl/bizuteria.html "
-
2012/09/26 19:12:22
Brezly - ojej, pani zobaczyła pierścionek i doznała obunożnej amputacji poniżej kolan, to takie smutne...
;-)
-
2012/09/26 19:12:40
Squirk, w Londynie siedzi siostrunia.
-
2012/09/26 19:13:54
Brezly - ale może Sakurako to druga, zaginiona i nagle przypadkiem na blogasku odnaleziona ;-))
-
2012/09/26 19:15:35
Brezly - też nic o Agro nie wiem, jeśli masz link na podorędziu to poproszę, popaczam w wolnej chwili.

Squirk - Zdrowiej pisała u siebie, że teraz Polska makaronem (ze szpinakiem) i ryżem (w sushi) stoi. Czyli ziemniak jest passe;)
I tu zawsze widzę Laskowika Z Tyłu Sklepu i "A jak się ludzie zorientują, że to nie pomidor, tylko zwykły ziemniak malowany?";))))
-
2012/09/26 19:17:09
To jest niewykluczone, coś mi to wygląda na pasujące częstotliwości. :-)) Urok Internetu.
-
2012/09/26 19:17:10
Brezly - moja Siostra też siedzi w Londku Zdroju;) Co to może oznaczać Drogi Watsonie?:)))
-
2012/09/26 19:22:27
Squirk - umarłaś mnie tą smutną panią ;)))))))))))) Może to wina byle jakiego pierścionka? Mikry kamień - stopy out, słaba próba - same kolana, itd ;))
-
2012/09/26 19:22:55
Sakurako - uwielbiam ten skecz :-))
-
2012/09/26 19:23:10
Brezly - w każdym razie miło paczać ;-)
-
2012/09/26 19:23:32
Sakurako - i mój brat, to nie może być przypadek ;-))
-
2012/09/26 19:24:32
Sakurako, jeżeli twój brat jest moją siostrą...

Aha, proszę:

wyborcza.biz/biznes/1,100896,12507476,Obiecuja_krociowe_zyski_z_inwestycji_w____ziemniaki_.html
-
2012/09/26 19:24:40
Sakurako - obstawiam jakiś niewidzialny promieć śmierci, coś jak laser...No nic, mogła skończyć jako same oczka, nie jest tak najgorzej jeszcze...
;-)
-
2012/09/26 19:32:05
No jejku, no. Nogi tej pani zmiękli.
-
2012/09/26 19:33:16
....i odpadli, i odpełzli...
;-))
-
2012/09/26 19:35:15
Brezly - przyzwyczajenie drugą... ;))))))))

Moja Siostra jest obecnie rozbudowana o greckie przyległości, myślę, że szwagier by się zorientował, gdyby była Bratem;)) Grecy są bystrzy, a z innych zalet - dostaję jagnięcinę w czerwonym winie przy każdej wizycie.

Dziękuje za link:)
-
2012/09/26 19:37:59
Sakurako - szczęśliwa Ty, jagnięcina rządzi, z winem czy bez :-))
Jeden z obrazeczków do notki będzie o Grekach, wrzucę jak znajde jeszcze ze dwa wesołe ;-)
-
2012/09/26 19:39:32
Squirk - ale ta technika poszła teraz do przodu - taka miniaturyzacja - cały koncept Tesli w jednej cyrkonii.. Nanotechnologia rulez!;)))
-
2012/09/26 19:42:02
Squirk - a Brat luzem pomyka? Te greckie rodziny obfitują w córki na wydaniu, jakby coś... Dobra jagnięcina piechotą nie chodzi, trzeba dbać o swoich;)))
-
2012/09/26 19:47:09
Sakurako - no pacz, taka cyrkonia toby nóżki upierniczyła na pewno, w sumie miała kobieta szczęście...
Brat zajęty, ale lubi jagnięcinę, ponegocjuję ;-))

Btw - jak tu nie kochać blogaska, właśnie prowadzę ożywioną korespondencję smsową w sprawie wołków zbożowych a konkretnie zwalczania tychże ;-)
-
2012/09/26 19:48:18
iiiii :D
i bardzo dobrze, ze jestes, bom schetana latanuiem po pietrach z meblow czastkami co maja byc wystawione, bo jutro termin odebrania smieci, DO TEGO O MALO NIE DALAM W MORDE, tym co mi moja kupe smieci namietnie rozgrzebuja, bez poczekania, az zaistnieje DOSKONAŁOŚCIĄ, o! :))))))))))))))))))))
-
2012/09/26 19:50:45
Sakurako - mały apdejt - właśnie dzwoniłam do Mamy, okazało się, że Młody ją wczoraj zaskoczył, nagle otwierają się drzwi i on wchodzi, ależ niespodzianka :-))czyli chwilowo nie mam brata w Lądku, ale wróci tam ;-))
-
2012/09/26 19:54:50
Margo - brutalna Ty, normalnie ideał kobiety, Misiek ma w Tobie komplet najlepszych cech, nie dziwię się, że pacza na Ciebie jak Królewiczek na smakołyk ;-))
-
2012/09/26 19:55:47
Squirk - niech wraca, podobno 60% Polaków poważnie rozważa emigrację zarobkową, a GB jest na pierwszym miejscu wśród wymienianych nowych ojczyzn.

PS. Bardzo bym się zdziwiła, gdybyś nie lubiła tego skeczu;))
-
2012/09/26 19:57:18
Margo - no i proszę, wyglądasz na target group dla tych pierścionków z Teslą - jeden taki na białej Twej dłoni i NIKT NIGDY nie ośmieli się już Ci nic rozgrzebać!;)))
-
2012/09/26 19:59:51
Sakurako - w sensie że niech wraca do Lądka? pewnie, że tak, sama też nie planuję w Polsce na zawsze forever zostać.
A skecze generalnie lubię bardzo rozmaite, wygooglaj sobie skecz "Niebo" albo "Rozmowa z ojcem" ;-))
-
2012/09/26 20:09:42
Sakurako-
niech rozgerzbajom, a przejscie zostawiom! ;D

Squirku-
jam kobieta uciesniona przez doskonalosc Miska, O! ;P

aaaaaaaaaaaaaa wew frankfurcie na wlasne oczy widzialam gostka, ktory lecial z morda i piesciami, jak ktos chcial cokolwiek z gosta smiecikupy wziac, albowiem prawo tu mowi, ze kupa smieci wystawiona na ulice przez obywatela, jego wlasnoscia jest, az nie przyjedzie smieciarka, no! takich miala somsiadow tam i sama sobie ich nie zazdroszcze :)))
-
2012/09/26 20:13:10
Margo Doskonała - no dziwnie się pan zachował ale z drugiej strony jak ktos rozgrzebie i przez pół dzielnicy rozwłóczy to będzie na właściciela a kto lubi mieć kłopoty :-)
-
2012/09/26 20:52:03
Marga, urządzasz Spermüll? :-)
Zawsze jest dobre widowisko, pasjonuje mnie tempo w jakim oni sie schodza.
-
2012/09/26 20:52:48
o proszę - jaki giętki sposób by chronić buraka. Padam na twarz, więc nie wniosę nic twórczego, w każdym razie nie bardziej niż ci tutaj
-
2012/09/26 20:58:30
-
2012/09/26 21:27:54
Berberysku - padłam, ludzie naprawdę zaczynają drapać w dno od spodu...
;-)
-
2012/09/26 21:29:34
Brezly - kolejne biedactwo, które nie ma niczego do zaoferowania, ale jak pomacha ludziom biustem przed nosem to może się zlecą. A pfy. Aż popaczam, czy się Obama gdzieś nie rozebrał bo teraz bez nagości cięzko cokolwiek wygrać.
;-))
-
2012/09/26 22:06:12
O matko i córko, ja przez Was będę miała koszmary w nocy.

Obama się nie rozebrał, za to Romney jak zawsze nieźle sobie poczyna - moje wnioski racjonalizatorskie to przy tym pikuś!;)))))

Podejrzewam, że wśród jego wyborców znajdują się głównie ci, którzy zaznaczyli, w omawianym u Darii sondażu, że Słońce krąży wokół Ziemi.
-
2012/09/26 22:29:48
Sakurako - padłam i nie wstanę chyba. Ja pierniczę, to jest gość. No tak, jak coś jest niezazbytnio dobrze to taki pasażer samolotu lecącego pińcet metrów nad ziemią nie ma gdzie pójść. A może chciałby otworzyc okno i pospacerować.
Oczko mi trochę wypadło.
Madonna obiecała się rozebrać, jeśli Obama wygra. Nie wiem, czy wyborcom wystarczy tlenu, mogą się zakałapućkać na widok gibiącej się jak rezus starszej pani. Mam nadzieję, że będą mieć ze soba podręczne okna, bo naprawdę.
"Ziemia jest płaskim dyskiem opartym na sześciu krokodylach".. - pamiętasz? ;-))
-
2012/09/26 23:17:09
Znaczy ta pani zrelaksowana na hamaczku prezentuje Tradycyjny Strój Ludowy Inseminacyjny (chylę czoła przed stylistą) oraz Nowoczesne Wyposażenie Gabinetu (hamaczek) i Zasady BHP Zabiegu (żeby pacjentka nie wypadła z hamaczka, zapewniamy gustowne wiązanie za nadgarstki)? Największe wrażenie zrobiło na mnie nakrycie głowy, trochę się nie orientuję, ale może kiście winogron to tradycyjne symbole płodności, tylko ja taka nie wyedukowana.

Ten kalendarz to chyba propozycja handlowa dla wąpierzy, taki komplet - wygodna trumna plus mało używana dziewica na nagły głód o poranku, przepraszam, zmierzchu ;)

Biżuteryjny Promień Śmierci zrobił na mnie ogromne wrażenie, że też tego patentu w żadnym Bondzie nie widziałam (chociaż przyznam, że nie widziałam wszystkich, więc może jednak stamtąd inspiracja). Natomiast obawiam się, że pani z pianką może się przyśnić w nocy, straszna jest, nawet jeśli wraca prosto ze słynnych otrzęsin i stąd ten bezwyraz oczu (no i pianka by się zgadzała).

Okazało się, że nie kocham wołków zbożowych, chociaż próbowałam, złapałam jednego do słoika i patrzyłam mu czule - no, może nie w oczy, bo nie mam szkła powiększającego, ale gdzieś tam z przodu w okolice tego wyciągniętego ryjka. Nie ma bata, nie kocham i już. Idę dalej odwołkiwać kuchnię, ciekawe w czym je przywlokłam do domu, ciągle nie znalazłam wyraźnego siedliska, tylko pojedyncze rozlezione sztuki.
-
2012/09/26 23:55:11
Emilyann - kiście winogron mogą znaczyć także "upij mnie i będziesz mógl inseminować do woli", co zresztą sugerują także niunie dyskotekowe, tylko jakoś bez winogron sie obywają, nie wiem, może jakaś dyskretna mowa znaków to jest czy co.
Ty chyba Zmierzchu nie oglądałaś, oni maja pokoje z łózkami a i tak nie śpią oraz są melona..memlo...muzykę lubią bardzo i dużo czytają i na pochyłe drzewa tuż za oknem skaczą, Tłilajt tak skakał, więc wiem na pewno. Pani z pianką jest pewnie jedną z nich, wąpierz zaraz po przemianie opycha się jak jakis sołtys to i z brody może mu pocieknąć.
Miła pani mi napisała, że doradziłaby na wołki to, co ja Tobie, przy czym wywaliłaby wszystko podejrzane. Zainwestuj może w te ikeowe pojemniczki, naprawdę szczelne są a szkoda kasę tracić, jak musiałam 10 kg semoliny wywalić to się nauczyłam, że wydam raz a potem będę miała spokój.


-
2012/09/27 08:18:22
Ale mi się fajnie dzień zaczął. Internet, jak morze, wyrzucił mi coś na brzeg ekranu. Chce się żyć:

www.uswrzesnia.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=333&Itemid=2
-
Gość: Zulka, *.ip.netia.com.pl
2012/09/27 10:13:46
Będziesz mieć nową Myszkę?
-
2012/09/27 10:47:31
Brezly - mój dzień też, dostałam od sąsiadów takie coś, że zdjęcia zrobie chyba ;-))
Wierszyki made my day, troche mi słabo, ale sie otrząsnę.
;-))
-
2012/09/27 10:50:37
Zulko - nie mam innego wyjścia, moje zycie bez Myszy po prostu się nie układa :-)
-
Gość: Maga, *.internetdsl.tpnet.pl
2012/09/27 11:02:23
Znalazłam myszaty filmik na youtubie - Mouse howl , genialne . A tak w ogóle to pozdrawiam i po cichu podczytuję
-
2012/09/27 11:07:23
Mago - ogromnie mi miło, uśmiecham się od ucha do ucha, szczerze :-)
Już idę popatrzeć, a z filmików gryzonkowych znalazłam wczoraj ten www.youtube.com/watch?v=4IKk0DmWZ5Y i popłakałam się ze smiechu, to są bardzo wesołe, cieszące się życiem gryzonki :-))
-
2012/09/27 11:12:45
Brezly, ano urzadzalam, zanim cos wystawilam porzadnie, to zaraz podjezdzal samochod i zwijal, kilka takich krazylo, dla smieciarki ostal sie ino sttary, koci drapak i dwa materace :)))

ojojoj ale zakwasy mam od tego noszenia :)

Squirku, mnie sie od paczania w glowie krecilo, a tym jeszcze malo! :D
-
2012/09/27 11:16:30
-
2012/09/27 11:25:44
Brezly - omatkoboskozaniołkami, to jest straszne. Nie sądziłam, że coś przebije Hankę w Kartonach oraz zapamiętanego z jednego wietnamskiego filmu klasy Z wielkiego miszcza który przebijał ludziom głowy bardzo cienkimi gałązkami...
;-))
-
2012/09/27 11:26:52
Hanki w Kartonach nie kojarzę. Dużo straciłem?
-
2012/09/27 11:28:50
Brezly - to z jakiegoś serialu polskiego strasznie długiego, główną bohaterkę chciał reżyser jakoś fantazyjnie ukilić ale gdzies mu to "fantazyjnie" po drodze umknęło i pani zgasła po wjechaniu samochodem w kilka kartonów bodajże, ludzie kwiczeli nad tym ze śmiechu całymi tygodniami :-)
-
2012/09/27 11:31:27
poczulam sie mozno zabita :D
-
2012/09/27 11:35:26
Margo - ja też, to jest tak złe, że nie wiem, jak zareagowac, pierwszy raz widzę fragment filmu , którego rezyser nie obejrzał po nakręceniu, bo przecież gdyby obejrzał toby go nie wypuścił, aua, aua.
;-))
-
2012/09/27 12:57:48
Marga, zawsze pierwsze pytanie jest o metal. Mi ostatnio przed przeprowadzką sę zdarzyło porządek w narzędziach-śrubach-różnościach robić, czego skutkiem był zbiór śrub, wkrętów, płaskowników mocujących, it p. w ilości 3 - 4 kilo (zgrabny worek). Facet miał taką minę jakby te hurysy mi chciał załatwić już, nie że mi wymodli po śmierci.

No i przez ostatnie parę lat zmieniły się kraje, z których zbierający pochodza.
-
2012/09/27 13:18:25
Po nocnej walce i oczyszczeniu spiszafki z większości zapasów wiem już skąd się wzięły wołki. Stąd. Kupione w Makro przy Popularnej jakiś miesiąc temu. W każdej jednej klusce był albo jeszcze niewykluty wołek, albo dziurka po wyklutym, w paczce kłębiło się tego od jasnej cholery. Zostawiłam sobie tylko 3 najświeższe makarony, nie wiem, czy słusznie, bo stały na tej samej półce przez 3 dni po tym jak zobaczyłam pierwszego gagatka, ale żal mi było wyrzucić absolutnie wszystko, więc na razie wpakowałam je do słoików, a później zobaczymy. Wszystkie ryże, mąki, kasze, muesli, bułki tarte powędrowały na śmietnik. Herbatę i kawę uznałam za bezpieczne, ale na wszelki wypadek też wpakuję do słoików, tylko chwilowo słoiki mi się skończyły. Mam nadzieję, że nie rozlazło mi się to jakoś strasznie po mieszkaniu, dzisiaj jeszcze jednego na blacie utrupiłam, ale w porównaniu z tym, co się działo wczoraj, to mały pikuś. Mam taką płytkę na insekty, postawiłam ją w kuchni i mam nadzieję, że poradzi sobie z resztą towarzystwa.

Możesz wrzucić link do tych pojemników które polecasz, ewentualnie pacnąć mnie mailem? Ikea ma tego trochę, a chyba się wybiorę w sobotę, bo trzeba w coś nowe zakupy wkładać. Na razie mam odruch, żeby wszystko trzymać w lodówce, wczoraj powędrował tam chleb i przyprawy. Co prawda w lodówce też jednego znalazłam (jednak otwieram ją czasem, a spiszafka jest po sąsiedzku), ale występował w charakterze trupa nieboszczyka, chyba faktycznie zimna nie lubią.
-
2012/09/27 15:58:15
Brezly, Odnaleziony Bracie Na Obczyźnie (zawsze chciałam mieć brata, najlepiej starszego:) - w porannych wiadomościach oglądałam - wręczenie roweru za najbardziej moralizatorski, paragonowy wierszyk;))) Lektor przeczytał tylko zwycięski, a konkurencja też była kreatywna, jak widzę?;) Troszkę mnie zatkało popołudniowo.

- filmik wprawił mnie w lekkie oszołomienie, a najbardziej nowatorskie podejście do efektów specjalnych - pierwszy raz widziałam slow motion w wersji hand made:)
Filmowcy marudzą, że mają za małe budżety - a tu okazuje się, że zupełnie wystarczy jeden anemiczny facet z dojrzałym pomidorem w garści.
Pani za to jest wyższej klasy agentem - zauważyliście, że jednym strzałem w plecy produkuje w panu dwa otwory po kulach?;)))
-
2012/09/27 15:59:24
Takie coś mi się znalazło w temacie Hanki i KARTONÓW;)
-
2012/09/27 16:02:13
Squirk - a ja się zastanawiałam co kieruje dziećmi, które kręcą się na karuzeli aż do momentu, gdy zaczną odczuwać mdłości... Ale skoro chomiki także się na to DOBROWOLNIE godzą - to widocznie jedna z TYCH niezbadanych tajemnic życia;)))))
-
2012/09/27 16:08:06
Emilyann - Twój Tradycyjny Ludowy Strój Inseminacyjny sprawił, że mam stół do czyszczenia, laptop udało mi się odsunąć w ostatniej chwili;))))

Nie wiem, czy to, co ostatnio sprawiło, że musiałam wyrzucić WSZYSTKO, łącznie z herbatami ziołowymi w zafoliowanych paczkach, to byly wołki, ale wstrętne i skrzydlate bardziewie przyniosłam ewidentnie w kaszy jaglanej. A nie - nie wszystko - kuskusa nie ruszyły małpy niemyte, pewnie dlatego, że mało kto go u mnie lubi.
-
2012/09/27 16:11:39
Sakurako, miło mi, siostro (młodsza na pewno :-)).
Fakt, strój do inseminacji jest bomba.

Co do filmu, to facet ma wzrok, mimikę i środki aktorskie przypominające Rowana Atkinsona. Konkretnie ten kawałek:

www.youtube.com/watch?v=IsBi6kmUS98
-
2012/09/27 16:12:51
Emilyann - chyba każda gospodyni przez taką inwazję przechodzi, też przeszłam, jak wiesz. Od tamtej pory przesypuję wszystko do pojemników ikeowych takich www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/80066723/ zaraz po zakupie, ale, odpukać, latające dranie nie wróciły, więc z przesypywaniem 60 kg mąki się nie papram tylko stio w torbach w kartonie.
Trzymam kciuczki :-)
-
2012/09/27 16:13:27
Sakurako - ja się po tym filmie pozbierać nie mogę, jest zły jak tort i zakończenia Mass Effect 3, koszmar.
:-)
-
2012/09/27 16:14:03
Sakurako - bosz, ludzie to mają pomysły, żeby zarabiać, naprawdę...Kiedyś jakiś student sprzedawał zdjęcia z walk karaluchów na podłodze akademika ;-)
-
2012/09/27 16:14:42
Sakurako - chomiki kochają tak biegać, jak wypadną to się czeszą szybciutko, albo i to nie, i wracają biegać, kilka h tak mogą :-))
-
2012/09/27 16:21:41
Sakurako. Bo to są wołki zbożowo-makaronowe ani kuskusowe. To sa patriotyczne wołki, gustujące w ojczystej produkcji rolnej.
-
2012/09/27 16:23:27
Sakurako, wołki wyglądają tak, tylko mniej tych szczegółów widać na szczęście (jak coś ma do 5 mm to zbytnio swoją fizjonomią nie epatuje) i nie latają - tyle dobrego. Z latających to kojarzę tylko mole spożywcze, na szczęście znam je jedynie z opowieści koleżanki, ale metoda była taka sama - wyrzucić prawie wszystko. Zatem inwestycja w słoiki/pojemniki to niegłupi pomysł jest :)
-
2012/09/27 16:28:28
Squirk, dzięki, wygląda na całkiem pojemny, przytargam ich kilka, może przy okazji kupię wymarzone pojemniczki na przyprawy, o takie. Tyle że do nich potrzebne mi są też półeczki, hm :) Może na wszelki wypadek pojadę tam bez karty kredytowej ;)
-
2012/09/27 16:34:05
A wracając do tamtej historii o molach, to mąż koleżanki wpadł na pomysł, że jak jej nie będzie przez dwa tygodnie, to on w ramach bycia dobrym mężem pozbędzie się reszty paskudztwa (przed jej wyjazdem wspólnie posprzątali szafki). Kupił w tym celu jakiś plaster z feromonami, wyłapał na niego ostatnie dwie sztuki, zadowolony pojechał na lotnisko otwierając wcześniej okno, a po powrocie zastali cały plaster oblepiony molami, a te które się nie zmieściły latały sobie wesoło po kuchni :) Plaster miał trochę za mocne te feromony i zleciały się mole z sąsiedztwa :) Tajemnicą pozostaje fakt, czy przez te dwa tygodnie kiedy koleżanki nie było, mieszkanie nie było wietrzone ;)
-
2012/09/27 16:35:33
Emilyann - nie potrzebujesz półeczek, mam te pojemniki, stoją zwyczajnie w szufladzie, oddziela je część tego ikeowego systemu do porządkowania szuflad, kojarzysz czy Ci wyszukać? W każdym razie stoją i nic im się nie dzieje, inny rodzaj pojemniczków też mam, one z kolei leżą na takich rynienkach (ikeowy gotowy wkład).
:-)
-
2012/09/27 16:36:51
Problem w tym, że szuflady mam już pozajmowane, a nad chlebakiem idealne miejsce na półeczki przyprawowe :) A te rynienki też są doszufladowe?
-
2012/09/27 16:44:53
Emilyann - doszufladowe, to takie wkłady po prostu są, ale widzę, że już tych pojemniczków nie ma, zastąpili innymi. Za to system takich przesuwnych przegródek pewnie nadal oferują, bo to bardzo praktyczna rzecz.

Historia z molami okropna, na moje pomógł sąsiad, pasjonat i znawca owadów i sposobów na ich ukilenie. Zaczęło się zabawnie, bo kolega Trenera znalazł w domu dziwnego owada, zrobił mu zdjęcie nawet. Wyszukał w necie jakiegoś pana, który oferował usługi jak wyżej i po odebraniu zdjęcia wysłał gigantycznego maila z każdą możliwą informacją o tym owadzie, do tego okazało się, że mieszka tuż za płotem. Kolega też miał jakieśtam latające w kuchni, poradził się, środek kupił i owady wymiotło, więc też tak zrobiliśmy :-)
-
2012/09/27 16:47:13
Emilyiann - bardzo Ci dziękuję za obrazek wołka w takim dużym formacie, prawie mi wylazł z ekrany, miałam niebywałą okazję przyjrzeć się z bliska jego wszystkim, obrzydliwym, odnóżom i ryjkom. Muszę teraz wziąć prysznic, błeeeee! Swędzą mnie nawet łokcie.

Czyli jednak u mnie były jęczmienne mole spożywcze, na pierwszy rzut oka nawet miło im z pyska patrzyło, takie motylki nieduże z lipy przyleciały. Dopóki się nie zorientowałam, że te motylki wpierdzieliły mi już całą mąkę chlebową i właśnie zabierają się za zapasy płatków.

Tak na co dzień, zanim mi Emilyann pokazała tę ohydną stonkę, gdy czytałam "wołek" to słyszałam (a raczej widziałam, bo kiedyś miałam w wersji wideo) TO - klasyka, ale nie zaszkodzi sobie przypomnieć, z okazji wcześniejszych porządków świątecznych;)

-
2012/09/27 16:50:42
Sakurako - najwyraźniej znamy i lubimy mnóstwo tych samych rzeczy, nawet wczorajszego smsa okołowołkowego do Emilyann zaczęłam od "Kocham wołki zbożowe" ;-))
-
2012/09/27 16:52:31
Sakurako, nie ma za co, do usług ;) Też mną wstrząsnęło co nieco wczoraj, bo skecz dobrze pamiętam i nawet starałam się przez chwilę pokochać wybranego losowo wołka, no ale nie dało rady. Na żywo są co prawda odrobinę mniej obrzydliwe, przynajmniej pojedynczo, bo grupowo robią fatalne wrażenie, ciężko mi było usnąć dziś nad ranem po tych przeżyciach.
-
2012/09/27 19:30:42
Emilyann, te mole zlatujące się na orgie z sąsiedztwa..... :-DD
-
2012/09/27 19:34:30
Brezly - może lepiej na wszelki wypadek kilka lepów wywieszać, żeby wrazieco starczyło i dla lokalesów, i dla gości ;-)
-
2012/09/28 12:04:29
Tak propos myszy, przypomniało mi się jak w szkole średniej zapragnęłam mieć hodowlę gryzoni. Jakimś cudem rozprzestrzeniły się po całym domu i tak kilka miało obóz za lodówkę, inne pod szafą, a niektóre w komodzie... Odnalezienie wszystkich dwudziestu zajęło tydzień.
-
2012/09/28 12:08:30
Dywagacjo - pojęcia nie masz, jak Ci zazdroszczę, najchętniej siedziałabym z naręczem gryzoni w jakimś wygodnym kątku i piszczała wespół.
A tak jadę marznąć na Mazurach jak jakiś bezmysi łoś. Wzdych.
:-))