squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
Czypsy promocja.

Poważnie, jeśli ktoś lubi czypsy to bieguniem do sklepu.

Obudził mnie telefon, w którym obcy mężczyzna poinformował mnie, że zrobił obiad i wszystkim smakowało.
Nie ukrywam, zatkało mnie trochę bo wiecie, miło, że ludzie gotują dobrze i jedzą, serio, ale nie widziałam związku tegoż faktu ze swoją osobą.
Chwilę potrwało zanim dotarło do mnie, że to kuk Czarek odważył się wykonać do mnie telefon z tą informacją, bardzom wdzięczna. Panowie aktualnie przycumowali na dziko i czekają, aż lokalne stado tarpanów przyjdzie im jeść z ręki. Jak fiordy, ahaha.
Jak się okazało pojawiła się szansa na dołączenie do tej rozrywkowej grupy w piątek i trochę się waham, bo nie jestem pewna, jak odnajdę się w gronie sugerującym sobie nawzajem pożycie z przyrodą mobilną typu bobry i mówiącym do siebie "Misiaczku". Poza tym miałam plany, tak? A oni mi tu nagle z wyjazdem, też coś.
Z tego stresu kupiłam kolejną dynię, bardzo ładną. Pojęcia nie mam, co to za gatunek, ale podobno wszystkie dynie są jadalne, tylko niektóre paskudne. Mam w hacjendzie trzy dynie, trochę mało, wypadałoby pobić zeszłoroczny rekord.

Przezabawny program obejrzałam wczoraj, ludzie wyglądający na przykład tak i tak wyśmiewają stroje i okoliczności okołoślubne innych ludzi, myślałam, że się turlać zacznę. Jak będę strasznie bogata zacznę takim wyśmiewaczom fundować duże lustra. Swoją drogą kobiety mają łatwiej w kwestii desperackiego lansu, wystarczy zrobić zdjęcie swojej gołej sempiterny, potem ono niby to przypadkiem wycieka do sieci i jest wielkie machanie łapkami i piszczenie, że omujborze, jak to się stało, nie wiem, jak do tego doszło, tak mi wstyd, chętnie zwołam konferencję i udzielę siedmiu wywiadów w tej kwestii a mężczyzna się musi pomalować i przebrać za błazna, a to generuje wydatki. No, jeden pan, ten od Kardaszian Kim, też wpadł na pomysł zaprezentowania światu swojego frankfurterka ale jakoś się to nie odbiło szerokim echem, więc pewnie zacznie się malować.

Otrzymałam właśnie na telefon zdjęcie mężczyzny z leszczem. Obcego mężczyzny, leszcza też nie kojarzę. Zgaduję, że to kolega Czarek. Ten mężczyzna znaczy, ryba by do mnie nie dzwoniła raczej, żeby mnie poinformować, że zrobiła obiad. Nie bez uprzedniego mojego spożycia czegoś nielegalnego w każdym razie, a nie planuję. Moje obawy w związku z wyjazdem rosną. Mam nadzieję, że nie każą mi patroszyć, łowić mogę i umiem ale babraniu sobie białych rączek w rybich wątpiach jestem przeciwna.

Czipendejlsów jeszcze nie zamówiłam, musiałabym posprzątać żeby mi tu wśród rozrzuconych dyń i słoików nie hasali, bo jeszcze sobie ktoryś krzywdę zrobi, a trochę mi się, jak zwykle, nie chce. Mogę za to wrzucić wesołe obrazeczki wieczór umilające, na przykład taki z ochroną przyrody przed negatywnymi emocjami, potencjalną przyczyną dyskomfortu w obrębie jamy brzusznej czy sugestią, aby unikać podejrzanych promocji. O, jeszcze cicik, dziś bardzo zajęty. Miłego wieczoru Państwu życzę, udam się zaraz przed TV oglądać zwierzątka - wczoraj jedna manta wyrwała panu kamerę i z nią zwiała a pan się skulił tylko i patrzył, jak odpływa 10 tys. USD, na szczęście manta wybrała inną ścieżkę kariery i kamerę porzuciła. O, i było o tym, dlaczego nie powinno się organizować rajdów rowerowych przez sawannę. Otóż można dostać centralnie w kask dużą antylopą. Poważnie, pan jechał i nagle przecięło mu drogę tak ze 200 kg z rogami, na szczęście nic mu się nie stało, niemniej plan, żeby wraz z gangiem Kosz Angels pojechać do Afryki na rowerach wydaje mi się mniej kuszący jakoś.
Przy porannej kawie czytałam o zwyczajach żywieniowych białowieskich żubrów - nie powinnam chyba zostawać na zbyt długo sama, bo robi się dziwnie. Ciekawostką jest, że jak taki żubr jest głodny to idzie spałować - od razu widać, że rodak.

poniedziałek, 24 września 2012, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/09/24 19:38:57
ja pierdziele, to juz nie tylko dzieci ponizane sa i wykorzystywane do ciezkiej pracy, ale i ciciki...koniec swiata!!!

ps. przy okazji konca swiata, uswiadomilam sobie wlasnie, ze ma nastapic 21.12.2012, obejde go zatem z ukochanym czlowiekiem i ukochanym zespolem pt. DTH na calkiem zywo, a do tego w Austrii...hurrra!!! :D
-
2012/09/24 19:42:06
Margo - w dodatku popacz, jak szybko ten cicik musi szyć, biedaczek. ;-))
Fakt, zapomniałam jakoś, że przecież jeszcze koncert przed Tobą, tzn. zapomniałam kiedy i dziwiłam się, że nic nie piszesz, a to jeszcze kawałek czasu został - koniec świata toby był jakbyś biletów nie dostała, takie mam przeczucie ;-)))

-
2012/09/24 19:42:07
Czipendejlsi jak raz mają być w okolicy, ale nie wiem czy nie w przyszłym tygodniu.
Aha, obiecaj panom, że przywieziesz wszystkie swoje dynie, może wtedy zaczną Cię przekonywać, że te leszcze to jakieś źle wychowane i to nie towarzystwo dla panienki.
-
2012/09/24 19:44:44
Bartoszcze - no mają być, chyba nawet na Grouponie jakiś kupon mi oferowali, rozpaczam tę sugestię ;-)
Z tymi dyniami to może być dobry pomysł, mogę też zacząć zwyczajnie marudzić i narzekać, to tez dobra metoda jest. Leszcza chętnie spożyję, skoro już jest kuk na pokładzie to ja zamierzam się wyłącznie relaksować i fiordy karmić ;-))
-
2012/09/24 19:49:23
Jeszcze mam pytanie o płaczącego fuczaka, żeby jego uratować, to jemu należy zrobić dobrze?
-
2012/09/24 19:51:15
Bartoszcze - kochany jeste, że pytasz, niech Cię bogowie wynagrodzą za to dobre serduszko. Nie, myślę, że można okazać królisiowi serce w obrębie własnego gatunku, króliś uspokojony, że płakać nie musi, sam sobie rozrywkę znajdzie.
;-))
-
2012/09/24 19:52:19
do rozpaczenia byl jeszcze koncert w Argentynie, bo jedynie na tam bilety jeszcze byly, no ale sie zlitowali i dolozyli Graz, i jest dobrze, bo juz bym byla po koncercie, a tak wszystko przede mna, wraz z koncem swiata :)))
-
2012/09/24 19:55:18
Margo - i masz szansę jeszcze czypsy na wyjazd po taniości kupić, akurat promocja jest...;-))
Coś mi mówi, że bez wahania pojechalibyście do tej Argentyny ;-))
-
2012/09/24 19:58:01
dobrze Ci mowi...a z czipsow na koncercie wole piwo, w Krakowie upilam tak Miska, bo co wrocilam z pogo, to kazalam kupowac sobie piwo, wypijalam kilka lykow i dalej w tany, przez trzy godziny koncertu Misiek sie napil w jasna cholere tego piwa :))))))))))))))
-
2012/09/24 19:59:41
Margo - złoty (od piwa też ;-))) ten Twój chłop jest i bardzo do siebie pasujecie, jak sobie przypomnę jak po wódkę poszedł i ile jej przyniósł to mi się chce śmiać w głos :-)))
-
2012/09/24 20:03:51
wodki jednak pic nie chce, jedynie w Mongolii dal sie upic, pod warunkiem, ze on upije ich nastepnym razem piwem...i zgadnij, kto byl bardziej pijany, Misiek po wodce czy Mongolowie po piwie? :)))))))))))))))))))

na Oksydkowego Miska juz czeka tutaj specjalne piwo z Oktoberfestu ;))))))
-
2012/09/24 20:06:33
Margo - ojtam ojtam, nauczy się i jeszcze polubi, powinien rozważyć jeszcze jedno podejście do Mongołów, to sprawa honoru jest ;-))
Swoją droga szczęscie macie, jedne z najlepszych piw świata pod nosem, zazdroszczę i dobrze Wam tak, nie przepadam za piwem, ale jak jest jakieś wyjątkowe i naprawdę świetne, to nie odmawiam :-))
-
2012/09/24 20:07:05
a Czipendejlsy, to ja proponuje TAK wykorzystac :D
-
2012/09/24 20:10:09
akeaz Misiek pil ta wodke dzielnie i po rowno, mongolscy technicy badrzo go lubili, a po tym piciu, jeszcze bardziej, za to oni bardzo szybko sie piwem urzneli, bo niezwyczajni :))) ja siem na piwie nie znam, wiem, ze musi byc "exsport", wtedy nie jest takie gorzkie, a Paulaner sam z siebie gorzki nie jest :)
-
2012/09/24 20:10:52
Margo - a potem wróci Trener i odeśle mnie do mamusi, to już taniej wyjdzie tych parę drobiazgów do mieszkania kupić ;-))
-
2012/09/24 20:12:36
Margo - szacuneczek dla Miśka, na piwie też się nie znam, Trener się zna i jakieś warzy nawet a z ulubionych niemieckich polecam Flensburgery, lekkie i w wielu wersjach, nie smakują jak zwykłe piwo nawet, Paulanera próbowałam, ale nie polubiłam, może zmienił mi się gust i za jakiś czas warto spróbowac jeszcze raz :-)
-
2012/09/24 20:12:47
No popatrz, i nagle "pałowanie" nabrało zupełnie nowego znaczenia :) I malutki PS - kupiłam dziś dynię :)
-
2012/09/24 20:13:12
hahahaha :D
-
2012/09/24 20:14:54
Flensburgery pil eksio, popijawszy tysz, no ale jak mowie, piwo pije ignorancko, a Miskowi z polskich najbardziej smakuje Tyskie, ktore tez i tu mozna kupic :)))
-
2012/09/24 20:16:23
IK - toteż aż mnie skręciło jak to przeczytałam i po rpostu musiałam się podzielić :-))
Dynbia rządzi, co planujesz z niej zrobić? U Brahdelt są sprawdzone przepisy, zwłaszcza karaibska zupa dyniowa jest świetna. U mnie na razie sprawdza się paczanie na dynie, chwilowo mam dość ich jedzenia, muszę odczekać kilka dni, aż mi dyniowa wena wróci, na razie skupię się na kompulsywnym nabywaniu kolejnych ;-))
-
2012/09/24 20:17:52
Margo - bardzo Wam tych Flensburgerów zazdroszczę, może się znów do Flensburga do znajomych wybierzemy,z robiłabym sobie zapasy :-) Tyskie najlepsze piłam prosto z browaru w Tychach, coś niesamowitego, sklepowe już nie jest takie super :-)
-
2012/09/24 20:18:42
W pierwszej kolejności Ślubny zamówił racuszki dyniowe i zupę (dowolną). Mogę z tego nawet zrobić dyniowy obiad dwudaniowy :) Dołożę sok z dyni do picia i będzie bardzo monotematycznie :)
-
2012/09/24 20:18:48
alez i u nas jest Flensburg piwo, znajomych juz znasz, a nas mozesz poznac :))))))
-
2012/09/24 20:24:05
IK - nie wiem, czy istnieje jakaś niedobra zupa z dyni, a racuszki...czy może nie udać się coś, co nazywa się "racuszki"? :-)) Swietny obiad przed Wami, jeśli będziesz potrzebowała inspiracji przed kolejną dynią chętnie coś podpowiem, Brahdelt z pewnością też :-)
-
2012/09/24 20:24:25
Margo - żebyś wiedziała, że mam zamiar :-))
-
2012/09/24 20:27:54
podoba mi sie :)))
-
2012/09/24 20:30:08
Margo - w dodatku Trener też jest Was ciekaw, bo przecież czyta wszystko i komentarze bardzo uważnie też, więc jakoś się to wszystko zaplanuje, niech tylko Mama wróci do zdrowia to będe mogła poszaleć po świecie, daleko nie mamy a świetnie się do Niemiec jedzie i bardzo wygodnie, chętnie zrobimy powtórkę :-))

Idę zwierzątka paczać, może rzucili jakieś miłe ciciki i królisie wesołe z powodu seksu oralnego ;-))
-
2012/09/24 20:39:20
no to Trener dopiero jest wyjatkowy!

a paczaj, paczaj, jak sie napaczasz, to wene masz :)))
-
2012/09/24 20:41:55
Margo - oj, jest, wyjątkowy jest Trener i spokojny, bardzo do mnie pasuje, kontrast jest chyba taki, jak u Ciebie i Miśka ;-))

To idę paczać, właśnie mi się herbata zaparza, niech Berberys ma świadomość, że nie oczyszcza się sama ;-)))
-
2012/09/24 20:49:16
czy Wy naprawdę litosci w sercach nie macie? wracam tu po masażu,który miał być czekoladową rozkosza, a tu wchodzi mi jakaś Helga i dawaj mi wpiernik spuszczać rąsiami swemi jak bochny chleba... a te tu o piwie i dyniach i karaibskich zupach
ja w sprawie oczyszczenia chyba jednak powinnam do klasztoru iść, bo chyba z głodu zaczynają mnie tu wkurwiać dzieci stadami, a jeden mały ryży szczególnie
-
2012/09/24 21:23:38
Berberysku - na pociechę powiem, że zjadłam dziś tylko sałatkę i to niecałą i wina tez całego nie wypiję...;-))) Żartuję, zaparzyłam miętę i grzecznie paczam zwierzątka, które akurat też nie jedzą bo mają porę zalotów, czyli tłuką się zdrowo.
Ja do wkurwiania się na dzieci nie potrzebuję diety, w porównaniu ze mną jesteś kwiatem lotosu na tafli jeziora ;-))
-
2012/09/24 21:24:10
haha, fiordy z ręki jadły :))) mi się to skojarzyło, jak znajomy sprzedawał kurtki "skorzane " z przemytu na bazarze , a klientka pyta ,a z czego one sa ? a on jej na to, z cotonów :)
-
2012/09/24 21:27:23
Televel - a jak sobie człowiek uświadomi, ile maleńkich, puszystych poliestrów oddało życie za jego odzież, to aż się serce ściska ...
;-))
U nas na bazarku nie ma cotonów, za to są pomidorki szery, pomarańcz słodki i winogron ;-))
-
2012/09/24 21:29:52
Misiek Oksydka twierdzi, ze dzieci sa najlepsze po 20 minutach w piekarniku, moze przekaz to rudemu oraz rodzicielce, paczajac sie tak, jak tylko to Ty Berberysie potrafisz :)))
-
2012/09/24 21:31:28
Margo - oo, to mam tytuł do którejś notki, nie o dzieciach, zainspirowałaś mnie ;-)) Z góry uprzedzę, że mam nadzieję, że jest jasne, że koty kocham bardzo bardzo i bardzo, bo to o kotach będzie ;-))
-
2012/09/24 21:34:04
uprzedzasz oczywiste, eeetam :)))))))))))))
-
2012/09/24 21:37:43
Margo - bo to będzie kontrowersyjne troszki ;-)))
-
2012/09/24 21:39:55
nie peniaj, jak kobita rozumna, choc za bardzo na to nie wygladam ;)))

apropos wygladu, w domu jestem bez malowidel wojennych na gebie i taka mnie widziala zawsze moja pani do pomocy w domu, dzisiaj musialam wyjsc z Krolewiczkiem do weta (oko w jak najlepszym porzadku, Tigra musiala go palnac, bo faktycznie ma mala ranke), wiec przybralam wojenne barwy i w takowych zastala mnie pani pomocna, ktora na tenze widok wykrzyknela "o jak pieknie pani wyglada! "... Misiek jest na prawde bardzo wyrozumialym mezczyzna, se pomyslalam ;))))))))
-
2012/09/24 21:46:27
Margo - ale nie Ty jedna mnie czytasz i jest jakiśtam ułamek ryzyka, ze wejdzie ktos nadwrażliwy ;-))

Co do pani sprzatającej - sugerujesz, że się przeraziła i usiłowała to szybko komplementem zatuszować? ;-DD
-
2012/09/24 21:48:04
to jest tez kontrowersyjne a goscia uwielbiam :)))
a ironia, to moje drugie imie :)))
-
2012/09/24 21:49:32
to musisz uprzedzic, ze nadwrazliwi niech spierdalaja...no wlasnie nie wiem co pani miala na mysli, a co by nie miala, Misiek jest dalej bardzo tolerancyjny ;))))))))))))))))
-
2012/09/24 21:52:49
Margo - to jak sie jakiś ujawni to się go wyhopsa ;-)) A Misiek jest zwyczajnie po uszy zakochany i słusznie ;-))

Pięknie sobie właśnie po opuszku pojechałam nowym nożem - kara od bogów za robienie czegokolwiek w kuchni o tej porze ;-))
-
2012/09/24 21:57:33
o tej porze w kuchni... Berberys zatkaj uszy! ... zaglada sie do lodowki, bo sie by cos przegryzlo, zatem kara sluszna ;)))
-
2012/09/24 22:04:57
Margo - no nie wiem, oni tam pewnie nie mają lodóweK albo mają puste, albo takie, co jak się taką otworzy to pojawia się pięść w rękawicy bokserskiej albo dłon fakająca i słychać ryk "DZIE Z TOM ŁAPOM! UWAGA UWAGA, ACHTUNG, WNIMANJE DO WIADOMOŚCI WSZYSTKICH, KURACJUSZKA BERBERYS RUSZYŁA NA ŁOWY, CHOWAJCIE ZAPASY, ZAMYKAJCIE DRZWI" ;-))
-
2012/09/24 22:06:31
Oboziuniewszystkienaraz, jakim tekstem rzuciła właśnie pani od zwierzątek, mam nadzieję, że dobrze zapisałam, będzie cytowane, nie mogę przestać się śmiać, idę jeszcze popaczać :-)))
-
2012/09/24 22:08:06
a paczaj, paczaj ... mam nadzieje, ze Berberys nie nasle nam Helgi z bochnami ;))))
-
2012/09/24 22:28:38
Margo - no paczam, renifery rzucili akurat, przezabawne są komentarze, ktoś ewidentnie nie pomyślał, no ale to żadna nowość, wykwiczę się pewnie w notce ;-))
Berberys nie zna mojego adresu jeszcze, więc jakby co Helga leci do Ciebie, wystaw Królewiczka jako bodygarda ;-))
-
2012/09/24 23:26:46
Tylko trzy dynie? Opuszczasz się, koleżanko! Proszę się natychmiast jutro poprawić! Usprawiedliwia Cię tylko fakt, że pora jeszcze wczesna, jeszcze się październik nie zaczął. *^o^*
Myślałam, że kompletnie obcy facet niezwiązany z niczym znajomym do Ciebie zadzwonił!... ^^*~~ Do mnie kiedyś zasms-ował czule jeden pan, ale szybko się wyjaśniło, żeśmy się wcale w poprzednią sobotę nie poznali w klubie, bo dzieliło nas 400 km (klub ów był w Poznaniu! ^v^), a że pan był na poziomie, to chwilę powymienialiśmy grzeczności i nawet życzył mi udanego wieczora, bo akurat wtedy miałam gości na kolacji.
-
2012/09/24 23:35:22
Brahdelt - ale dwie już zjedzone! Niemniej poprawię się, ale to raczej po powrocie z jachtu, teraz wycieczka na targ byłaby całą wyprawą. Btw - kupiłam dynię wyglądająca jak Sweet Dumpling i to pewnie własnie ona, ale trochę za ciężka, więc na wszelki wypadek pozwole sobie pomęczyć Beę. Dynia piekna bardzo i będzie mi szkoda ją zjeść :-)
Też z początku nie skojarzyłam, kto dzwoni, bo kolegi Czarka jeszcze nie poznałam i jak kogoś nie znam to zwykle nie dzwoni poinformować mnie, co było na obiad, więc nawet głosu nie znałam, ale się zorientowałam jednak po chwili oszołomienia. Poza tym dzwonił z telefonu kolegi Sz. (pozdrawiam) i nie był kolegą Sz. (pozdrawiam ani Trenerem, a że wiedziałam, że jest ich chwilowo trzech, użyłam dedukcji ;-))
-
2012/09/25 00:08:41
haha, widzę że to spałowanie bliskie jest mojemu sercu, a raczej zembom, ot takie spałowanie pełną gembom :D
-
2012/09/25 00:10:51
Łosiek - teoretycznie, bo mam nadzieję, że jednak w razie potrzeby kanapkę sobie zrobisz, a nie polecisz do lasu drzewko zjeść ;-))
-
2012/09/25 00:27:59
a to celuloza nie jest dobra na celulit? ;-) taki żarcik :D
nie no spokojnie, nie jest tak źle, w lodówce jeszcze się coś na kanapkę znajdzie prócz światła :)
-
2012/09/25 01:09:30
Łosiek - zalecałabym raczej zimne prysznice i kosmetyki niż jedzenie kory ;-))
Wiem, że umiesz gotować, więc nie udawaj skromnego ;-))
-
2012/09/25 11:01:12
Przez te lagi na bloxie (którego mi sprawdzanie pisowni próbuje podmienić na "Bloomie" - dziękuję bardzo) mam zaległości i znów będę komentować seriami. Taka, qrde, karma.
A skoro już o karmie mowa - dynia pieczona, w racuszkach i cieście jest mistrzostwem świata, za to zupa mnie jakoś nie przekonuje. Spróbuję tej karaibskiej, ale to już ostatnia szansa jaką dyniom daję w temacie pierwszego dania..

W związku z pustymi lodówkami wyjechanego Berberysa albo alarmem wczasowym - wiedziałam, że znajdzie się na to jakaś ŚWINKA - to podrzucam, bo i do czypsów wyjątkowo pasuje;)))
-
2012/09/25 11:07:02
Spałowanie mnie umarło, już widzę jednego z drugim łosia i muflona, jak idą przez puszczę z zaciętym wyrazem pyska i kastetem w racicy. Taka jodła czy inny modrzew nie podskoczy!;))
Ale i tak, generalnie, PRZYRODA JEST GŁUPIA. Oraz dysortograficzna
;))))
-
2012/09/25 14:54:01
Sakurako - obrazeczek zwierzątkowy prześliczny, na widok "ortografii" trochę mi słabo, dzięki ;-))
Zupa karaibska jest naprawdę bardzo dobra, nawet Trener ją lubi, a nie jest bardzo dyniofilny. Podaję ją koniecznie z podsmażonymi paseczkami pora, imho wielką różnicę robią.
Myślę, że świnka zrobi na Berberysku wielkie wrażenie ;-)))
-
2012/09/25 15:37:15
zlitujcie sie, Sakurako! dysortograficzne paczanie dostalam :D
-
2012/09/25 15:43:21
Margo - mnie też oczko wypadło, spokojnie możemy mianować Sakurako Dużurną Wypadaczką Oczek ;-))
-
2012/09/25 17:56:53
Sakurako
a jakże a jakże ;)))) pragnę takiej świni na ten tychmiast ;)))) jest absolutnie boska i nie chcę bez niej dalej żyć ;)
-
2012/09/25 19:13:36
jak masz czas na paczanie to właśnie sobie leci na animal planet o ekstremalnie czystej i brudnej przyrodzie mobilnej :D
-
2012/09/25 20:51:55
Berberysku - no pacz jacy to ludzie energiczni po biczach szkockich, fju fju..;-))
-
2012/09/25 20:52:23
Łosiek - prąd mi padł na 3 h, ale gimmi tytuł, to sobie odszukam i nagram, skoro polecasz :-)
-
2012/09/25 21:03:52
Jako Dyżurna zaglądam z gąbką i zapasem kredy:P
Też mi się zrobiło słabo (dys)ortograficznie, a w pierwszej chwili myślałam, że "dżew" to jakaś wyjątkowo egzotyczna fauna z antypodów, tak dla odmiany;)

Oglądałyśmy dziś z Młodą, w przelocie, Faceta Od Krokodyli i dawno nie widziałam, żeby ktoś tak się emocjonował przy wężu owijającym się wokoło ramienia ("Och, on myśli, że ja chcę go ZJEŚĆ!!";)))) Poziom podekscytowania na świecie wzrósł co najmniej dwukrotnie w trakcie tych 45 minut..
-
2012/09/25 21:07:46
Sakurako - bosko, bosko, liczymy na Ciebie ;-))
Jaka ja faunę wczoraj widziałam, to orrany, opiszę ja starannie w najbliższym czasie ;-))
Facet od Krokodyli - Irwin, ten, co umarł na płaszczkę? Szkoda go, nie przepadałam za nim, bo męczy mnie nadmierna ekscytacja, ale dzielny był i wiedzę miał ogromną, bardzo doceniałam. Niemniej mógłby szkolić pensjonarki w entuzjastycznym piszczeniu, fakt.
:-)
-
2012/09/25 21:08:58
Berberysie - każdy by chciał i podaż nie nadąża za popytem, bo nawet na ebayu nie ma.. Jest tylko to tutaj, ale chyba to niezbyt fortunny zamiennik...;)))
-
2012/09/25 21:12:01
Sakurako - piękny kubeczek, a Berberys kocha świnki więc zapewne każda Ją ucieszy ;-))

PS. Udało mi się wreszcie nadgonić trochę z korespondencją, uff.
:-)
-
2012/09/25 21:21:03
przewodnik-tv.upc.pl/TV/Guide/Programme/21388455/Rekordy_zwierzat/Animal+Planet/5V/
a gdyby się nie otwarło, to leciało na animal planet, o 19. Tutuł i krótki opis: Rekordy zwierząt
W tym odcinku poznamy 10 najschludniejszych przedstawicieli świata zwierząt. Zobaczymy leniwce, w których sierści żyją glony, oraz krewetki czyszczące wokół siebie prawie wszystko.
Niebywałe, leniwiec okazał się największym brudasem, ale ma to swoje zalety przy jego trybie życia.
Mnie najbardziej spodobały się żuczki gnojarze. Już widziałem ich zastosowanie do sprzątania po psiakach. Zamiast specjalnej torebki czy innych wynalazków wypuszczasz powiedzmy z setkę takich post factum i one się z wiadomym potrafią rozprawić nawet w 2 godziny, nawet śladu nie ma że było. Cóż za wybawienie :D
-
2012/09/25 21:27:53
Łosiek - a tak, oglądałam ten odcinek, nagrywam całą serię. Leniwiec jest przepaskudny, głyyy.
Pomysł z żukami bardzomisię, nie cierpię owadów ale doceniam te pożyteczne :-)
-
2012/09/25 21:35:00
Jeśli dobrze usłyszałem to Australia się podobno dzięki tym żukom ocaliła od zasr... totalnego, i dzięki bukom bo tak to byśmy teraz mieli zasralię a nie :D ;-)
Tak więc całkiem pożyteczne gnojki z tych żuków :P
-
2012/09/25 21:38:14
Łosiek - czekaj czekaj, ja to sobie muszę rozpisać: żuczki wybiegają w podskokach, dopadają pozostałości, toczą ochoczo te kulki, toczą. toczą i... co dalej? Budują z nich nieduży kurhanik w ogródku sąsiada? Wykopują w czwarty wymiar?;)

-
2012/09/25 21:39:56
PS. Squirk - zauważyłam:) Będę się zbierać wzajemnie, tylko się ogarnę, bo sobie przemeblowanie wymyśliłam właśnie.
-
2012/09/25 21:40:59
Łosiek - toteż pożyteczności im nie odmawiam i kaszką w ich stronę nie pluję, ale całkiem sporo owadów bym chętnie ihumowała, zwłaszcza te zabójcze co z nich pożytku nie ma żadnego oraz muchy, bo są ohydne i jesteśmy w stanie wojny ;-)
-
2012/09/25 21:41:21
one je sobie pod ziemkę chowają, a potem, cóż tu dużo owijać w g... znaczy bawełnę, wpierniczają sobie te kulki. Ot gnojki :D
-
2012/09/25 21:41:43
Sakurako - one taką kulkę zakopują, składają w niej jaja i potem się młodzież wykluwa i żywi swoim domem, że tak to oględnie ujmę ;-))
-
2012/09/25 21:42:20
Łosiek - i jeszcze dziecku dają, no sam przyznaj, jak tu lubić żuki...
;-))
-
2012/09/25 21:42:37
Sakurako - a noteczka jakaś nowa? Bo paczam, że nic nie paczam, bo nie piszesz :-)
-
2012/09/25 21:44:01
Nie no, to jest obrzydliwe jednak dość mocno. Wolę wierzyć w ten czwarty wymiar. Słusznie nie lubię robactwa, głeee!

-
2012/09/25 21:47:07
Squirk, łączę się z Tobą w bulu i rzalu (jak nasza głowa państwa), też nie przepadam za owadami. Te pożyteczne można stolerować, reszta, gdyby nie zaburzenie w łańcuchu pokarmowym mogłaby zniknąć bezpowrotnie i na zawsze.
-
2012/09/25 21:47:25
Squirk - nie piszę, bo wszystko rozgrzebane i w fazie "taki mam fajny pomysł, to sobie zacznę coś nowego!". I właśnie schną piórka malowane i jakieś szycia w wykrojach. A na bloxa nie jestem wystarczająco melancholijna;))
Aaaa.. miałam zapytać o kolczyki (dla Kiki), o których wspominałaś - się pochwalisz?
-
2012/09/25 21:49:04
Squirk - ale paczaj, paczaj, statystyki mi podbijasz Dobra Kobieto, a to jest w cenie na blogspocie;))
-
2012/09/25 21:51:28
Lubić żuków nie trzeba, ważne że robią robotę :-)
-
2012/09/25 21:53:48
Zaraz wrócę, śniadanie się zrobiło :-))
-
2012/09/25 22:03:49
Jeśli chodzi o krewetki to właściwie potwierdzam że one prawie wszystko.
-
2012/09/25 22:28:10
Sakurako - no trochę obrzydliwe, na szczęście możemy szybko pomyśleć o czyms innym, np. o wiewiórce, wiewiórka lubi orzechy i od razu jest miło ;-))
-
2012/09/25 22:28:46
Łosiek - dlatego tak energicznie biegam w lecie za muchami ze szmata i wydaję okolicznościowe okrzyki, much w ogóle nie powinno być, o.
;-)
-
2012/09/25 22:29:50
Sakurako - ja paczam i inni, co wiem na pewno, też paczają, o statystykach wiem niewiele, bo zwykle w nie nie paczam, ale zaglądam do Ciebie konsekwentnie :-))
-
2012/09/25 22:30:12
Łosiek - niby nie trzeba ale miło byłoby mieć więcej do lubienia ;-)
-
2012/09/25 22:35:03
A muchy mogą być, żółw lubi (dałbym linka do notki ale szukać niechcemisię).
-
2012/09/25 22:36:04
Bartoszcze - ogromnie się cieszę, że się wyrwałeś i nic Ci nie jest ;-))
-
2012/09/25 22:36:45
Bartoszcze - ok, zabierz wszystkie muchy, serio, możesz mi ani jednej nie zostawić :-))
-
2012/09/25 23:06:29
Squirk - szczególnie te wojskowe wiewiórki z brzuszkiem do kiziania;)

Bartoszcze - a przepraszam, że tak o technikalia się dopytam: żółw z tych wyścigowych, czy muchy raczej wczorajsze?;))
-
2012/09/25 23:07:53
Sakurako - oj tak, nie mogę tego futrzaka zapomnieć, muszę Trenerowi pokazać, jak tylko wrócimy :-)) Z drugiej strony jesteśmy Myszofilami, musimy mieć Mysz, ale przynajmniej sobie wiewiórkę popodziwiamy :-)
-
2012/09/25 23:09:29
@Sakurako
Mucha w chwili wrzucenia jej do akwarium jest już zwykle nieco wczorajsza:)
A żółw, żwawy, żwawy.
-
2012/09/25 23:13:38
Bartoszcze - może potrzebują trochę ZACHĘTY?;)
-
2012/09/25 23:15:28
A te mają prawo być wczorajsze. Bóg kaca nie śpi, żeby spać mógł ktoś;)))
-
2012/09/25 23:16:29
Sakurako - rządzisz ;-) Nie mogę uwierzyć, że ktoś zrobił obrazeczki z much, zatkało mnie trochę :-))
-
2012/09/25 23:18:42
Sakurako - z drugiej strony skoro ktoś wymyślił to 7.asset.soup.io/asset/3788/1879_5ff7_600.jpeg to chyba nic nie powinno mnie już dziwić, omajgasz.
:-)
-
2012/09/25 23:25:07
-
2012/09/25 23:28:10
Bartoszcze - nieświadomie, więc to nie Twoja wina, teraz z kolei nie możesz tworzyć, bo muchy potrzebne są żółwiowi - mam nadzieję, że znajdziesz sobie jakąś inną inspirację i Twój talent się nie zmarnuje ;-)
-
2012/09/25 23:36:59
Squirk - ale ten od psich lamp sam się przyznaje, że ma coś nie tak z głową, a muchy to SZTUKA;))))
-
2012/09/25 23:39:10
Sakurako - no fakt, jak mogłam o tym nie pomyśleć...;-)))
-
2012/09/25 23:41:06
Bartoszcze - jest tyle robactwa, że stada artystów i komików się na nich wyhoduje:))
-
2012/09/25 23:44:20
Sakurako - kocham Wilqa, popacz na ich profil na FB, mają wrzucone np. króliczki, króliczki były tu już wielokrotnie podziwiane ;-))
-
2012/09/25 23:45:11
Też ich kocham, co jakiś czas wrzucam coś na tablicę, jeśli mnie rozchichocze do łez;)))
-
2012/09/25 23:51:31
Sakurako - będę zaglądała do Ciebie, Wilq rządzi, ciekawam, jak narysowaliby spałowanie żubrów ;-))
-
2012/09/26 00:07:20
Można im podsunąć pałowanie żubrów, na razie są pozdrowienia od meduz:)
-
2012/09/26 00:16:27
Squirku, ja się chyba jeszcze nie odniosłam do części spożywczej Twojej notki?
Espeszali for Ju;))))
-
2012/09/26 01:06:10
Bartoszcze - właśnie zobaczyłam :-))
-
2012/09/26 01:06:35
Sakurako - bardzo jestem wdzięczna ;-))