squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
Pora na Czipendejlsów i tańce na stole.

Żartuję, nie mam siły, Trener zapakował pół hacjendy, wskoczył w nieprzemakalne moro, porwał gitarę i tylem go widziała. Spać poszłam o 9 rano, więc dzień dobry Państwu. Nadzy mężczyźni i alkohol lejący się strumieniami nastąpią w terminie późniejszym, jak trochę dojdę do siebie.
Zgodnie z deklaracją Gospodarna Dorotka wykonała plan prowiantowy dla mniej więcej pułku realizując w międzyczasie od niechcenia nieoczekiwane zamówienie na drożdżówki. Nic dziwnego, że śniło mi się potem, że mi się chleb nie udał (udały się oba) oraz, co dziwne, że biły się krowy morskie a ja miałam pilota, na którym był przycisk przerywający bitwy krów morskich i on nie działał, bardzo frustrujący sen.

Zapomniałam zrobić Trenerowi scysję wyprzedzającą na wypadek, gdyby jechali z kolegą Sz. (pozdrawiam) do kochanki, zresztą nie miałam siły, ale zabrali ze sobą domowy smalec i, o ile nie wchodzą w grę żadne nietypowe zabawy z udziałem smalcu, żadna kobieta się nimi nie zainteresuje, smalec idzie w biodra od samego popaczania. Zawsze mogę ze scysją zadzwonić zresztą, ale teraz pływają, więc i tak nie usłyszą mojego ponurzenia, do tego zwracali się do kogoś per Czarek, a Czarek to imię męskie jest. Chyba, ze to tak, jak z imieniem Mercedes, że niby brzmi męsko, a jednak jest imieniem dla pani, ale chyba nie, bo w odpowiedzi Czarek ryknął tak, że odruchowo odsunęłam telefon, zdrowe są czarkowe płuca. Na razie są we czterech ale zazwyczaj szybko przyciągają jednostki bardzo niezwykłe, więc okoliczne bobry moga być spokojne o to, że staną się przedmiotem opowiadanych w większym gronie dowcipów ze swoim udziałem i w nietypowych konfiguracjach.

Nie mam siły na nic więcej poza wrzuceniem obrazeczków - dziś o gazetce, Marylin oraz chyba chcę wiewiórkę.
Miłej reszty dnia, idę zbierać siły na te tańce na stołach.

PS. Właśnie dzwonili. Tak, wszyscy czterej, jednocześnie, mówiąc, ahaha, do telefonu kolegi Sz. (pozdrawiam). Proszę mówić do mnie w najbliższych dniach głośno i wyraźnie.

PPS. Ryk w słuchawce - Treneeeer, przekaż swojej pani, że za pastę chcę ją pocałować tam, gdzie nikt jej nie całował!
Ja - Przekaż, kochanie, że to chyba będzie Toruń, w Toruniu na pewno nikt mnie jeszcze nie całował.


Oszaleję tu kiedyś.

sobota, 22 września 2012, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/09/22 18:04:11
To ja głośno i wyraźnie: POZDRAWIAM SOBOTNIO. ODPOCZYWAJ. NIC JUŻ NIE RÓB. BĘDĘ SIĘ W REGULARNYCH ODSTĘPACH ZGŁASZAĆ I CI PRZYPOMINAĆ ŻEBYŚ JUŻ NIE GOTOWAŁA. Pozdrawiam. Zenku.
-
2012/09/22 18:27:05
Zenku - nie gotuję, nie mam siły, do tego jestem nieco ogłuszona, bo panowie bardzo głośno i entuzjastycznie odnosili się do moich talentów kulinarnych oraz, na podstawie słów Trenera, do mojej ogólnej fajności, bardzo to miłe ale chyba pójdę zwinąć się w kłębek na sofie i oklapnąć z nadmiaru wrażeń ;-))
-
2012/09/22 19:05:57
He he he, Cosmopolitan mnie okrutnie skręcił ze śmiechu.
Takie forum na GW jest, Kozmo Gerls się zwą.

U mnie pierwsza sobota od dawna kiedy nie ma już NIC do skręcenia, zawieszenia, zmontowania, przymocowania. Dotarła nawet pieszo Noga z Danii, nie wiem czy się tu uzewnętrzniałem.

A czy pisałem że NO nabyła książkę "Balkon dla początkujących"?
-
2012/09/22 19:09:13
Brezly - zaraz je wyszukam, poważnie, to może być moje ulubione forum :-))
O Nodze nie pisałeś, trochę się niepokoję - czy to będzie jak z kapralem Nobbsem, który "ma ciało 20-latka ale nikt nie wie, gdzie je trzyma"? ;-))

Leżę i kwiczę. Czy książka NO to zestaw reguł w rodzaju "aby wyjść na swój balkon po raz pierwszy powinnas przestrzegać następujących wskazówek - postaw prawą stopę przed progiem balkonu..." ? ;-))
-
2012/09/22 19:13:19
Teraz to trochę siadło, bo dziewczyny się rozjechały.

Styl taki:
......
narza Chistoryja

a tó som rosmowy na rzywo, czyli chat!

kto tó jezd nieh sie wpisze, lowe ju!

a tó jezd nowoźdź, czyly narz kozmosowy blog!!!

a tó jezd kąstrókcja...tzn instrókcja obsugi, wg ajmbiutifól:

"czszeba tylko wejść na stronke tego
bloga, czyli kozmogerls.blox.pl potę wcisnonć myszkom na "Pisz
bloga", a nastempnje zalogowadź siem sfojim kozmowym loginem i swoim kozmowym
hasuem do tegosz loginó. I nastempnie wcisnonć myszkom "Pisz i edytój bloga",
no i jósz moszna pisać o sfoih pszemyślenjah albo o fraszenjah s szycja."
........................

O Nodze za chwilę.

No, dopytuję się NO czy piąta część pozwoli już na zawieszenie skrzynki na kwiaty, na razie reaguje wyrozumiale.
-
2012/09/22 19:14:54
forum.gazeta.pl/forum/f,20430,Kozmo_Gerls.html

Pomnisz blog Offftopiki? Aga to jedna z założycielek.
-
2012/09/22 19:17:14
Brezly - oczko mi wypadło....
Offftopików nie pamiętam, wyszukam sobie.

Czekam na Noge, jakkolwiek to brzmi, i mam refleksję, że teraz są ksiązki na każdy temat już, o byle czym, pisane na siłę, i jestem pewna, że doczekamy się na pozycję "Jak zostać alergikiem w weekend" albo "Sto koktajli dla miłośników urynoterapii", wspomnisz moje słowa.
-
2012/09/22 19:37:18
Kiedyś chciałam zrobić przyjęcie posiłkując się pozycjami: 500 potraw z jaj i 1000 potraw z ziemniaka, ale mi gości brakło. :D
-
2012/09/22 19:39:51
Wilowko - mam książkę "500 potraw z ziemniaków" i wniosek, że oho, ktos mnie okantował na 500 przepisów, też chcę 1000 ;-))
Jak myślę o gotowaniu to aż mnie otrzepuje teraz, dobrze, że sobie wczoraj ugotowałam rosół na dzisiejszą śniadobiadolację, inaczej bym pewnie surową marchewkę zjadła ;-))
-
2012/09/22 20:00:56
Offfotopiki są u mnie na blogu linkowane.

Z Nogą było tak: kupilim mebel. Przyszedł w kilku pudłach, firma się zwie w Polszcze "Jysk".
Pełen energii i dobrej woli zacząłem składać. Nogi mebla przyszły zapakowane osobno w karton, tak dobrany że wypełniały go szczelnie. Co profesjonaliści to profesjonaliści.
Skręcam to, skręcam, jak to zwykle w takich przypadkach elementy składowe rozłożone są po całym pokoju, sytuacja jest dynamiczna i zajmuje trochę czasu by zorientować się że coś jest nie tak. Ale sprawa stała się jasna: brakuje jednej nogi. W instrukcji są cztery, niejako dwie lewe i dwie prawe, ale takie same montuje się po przekątnej (no dobrze, już, już...).
Dzwonię następnego dnia do Sklepu: ajajajajajaj, panie Bresly, to ja JUŻ zamawiam.
-Kiedy będzie? - pytam
-Pod koniec przyszłego tygodnia (czwartek był).
-To ona idzie pieszo z Danii? - pytam spontanicznie
-Hrkhm - druga strona słuchawki chyba nie zrozumiała.

Zarówno NO jak i Koleżeństwo Pracowe wielce się wizją Nogi idącej z Danii na południe Niemiec przejęło. A może odcisków dostanie? A może w Hamburgu zaokrętuje się na statek i da nogę na morze. A może na autostradzie wpadnie pod samochód. Moja ulubiona Współpracownica zasugerowała że może trzeba było zamówić dwie, bo na dwóch nogach idzie się szybciej, zastanawiano się czy może jedzie na rowerze, bo na hulajnodze to raczej jedna nie da rady, Itp.
Każdy dzień zaczynał się od patrzenia na mapie gdzie może dziś być Noga. Czy już minęła Hanower, itp.
Tydzień minął, wejście do Inkryminowanego Pokoju napawało NO wagnerowskimi emocjami, entropia w tymże zaczęła pokrywać się już kurzem, a Kotu znudziło się zwalanie na podłogę pudła ze śrubami.
Dzwonię na dzień przed planowanym przyjściem nogi. Najpierw trafiam na kogoś kto Nic Nie Wie. Pięć minut potem dowiaduję się że jeszcze tydzień. NO przechodzi z Wagnera na tonacje z "Sonaty Księżycowej". Pięć dni mija i dzwonię znowu. Dowiaduje się że są dobrzy ludzie. Noga dalej nie przyszła, ale wymontują mi analogiczną z mebla co stoi. Jak tam się zjawiam, cały personel wydaje się składać z empatii w stosunku do mojej skromnej osoby.
Jak to dobrze że nigdy nie pozwalam sobie na wyrażanie swojej frustracji spowodowanej porządkami w firmie wobec niewinnych pracowników. :-))
-
2012/09/22 20:09:25
do kąta mi, wino pić, albo oddawać sie innej rozpuście ;)))

Zenuś - Ty Jej pilnuj, bo ja za daleko jestem, wzrok mój nie sięgnie ;)))
-
2012/09/22 20:25:24
E tam, ziemniaki. Znowu stanie przy kuchni. Wczoraj przetworzyłam 5 kg papryki w peperonatę, a wcześniej 10kg jabłek na mus. Na razie mi wystarczy, nie wiem jak to się stało, że stoję po kolana w słoikach, a miałam piękne kolczyki na warsztacie.. I nie pokażę palcem czyja to wina/zasługa* (się tak nie uchylaj, Squirk!;)
Ja poproszę taką wiewiórkę i takiego żołnierza! Może być już ten gotowy zestaw ze zdjęć.

*niepotrzebne skreślić
-
2012/09/22 20:25:37
Wolę nie myśleć gdzie możesz mieć Toruń.
-
2012/09/22 20:59:34
czipendejlsów i tańców na stole jeszcze nie ma ale jest nieźle. Jest ciepła wódka :P ale jest też whisky i muzyka klasyczna w przerwach "na jednego" i do kotleta więc w to mi graj :) pisze na szybko czytając po łebkach i pozdrawiam ze Staszowa
-
2012/09/22 21:00:06
Brezly - zostawiłes mię oto z wizją drewnianej nogi przemieszczającej się dzielnie z Danii, przezywającej frustracje na granicach i dyskretnie kopiącej współpasażerów, żeby przepuścili ;-)) Przeslicznie to napisałeś :-))
-
2012/09/22 21:00:21
SQuirku nie moze być , ze tylko Torun zostal :)))) a reszta miast zaliczonych:)))....no sie nagotowalas, zeby chlopy mieli co jesc :)) dziś tez mialam kulinarny dzien :))
-
2012/09/22 21:01:10
Berberysie - no mam drinka, mam, siedzę na sofie i paczam przyrodę, akurat się kopie i wierzga, bardzo fascynujące.
;-))
-
2012/09/22 21:03:19
Sakurako - no pacz, a tak się jakoś niektórym nie bardzo chciało przerabiac i pasteryzować i absolutnie nie pokażę palcem, komu, bobym Cię jeszcze w oko źdurła...;-)))
Też mam kolczyki w planach, ale może jutro do nich siądę, ostatnio Kice zrobiłam komplecik i mam zastój, ale też nie nudziłam się ostatnio, co fakt to fakt.
Wiewiórka cudna, a jak śpi, normalnie kiziałabym bez końca :-)) żołnierza nie, jest do wzięcia ;-))
-
2012/09/22 21:04:34
Bartoszcze - kolega może mnie w Toruniu pocałować w dłoń albo policzek, taka miła będę, że niech sobie wybierze ;-))
-
2012/09/22 21:05:34
Łosiek - trzymam kciuki, żeby zabawa była jedną z najlepszych, mam nadzieję, że dasz znać, jak się bawiłeś :-))
-
2012/09/22 21:06:18
Televel - oj, dużo więcej tych miast było, ale tak na szybko to mi się akurat Toruń przypomniał ;-)) Fakt, nagotowałam się bardzo dlatego mam urlop teraz, a Ty pochwal się, proszę, co ugotowałaś :-))
-
2012/09/22 21:06:20
No wiesz, Squirk, ja tu absurdalne śmichuhuhy, a tu patrz:

www.polskieradio.pl/9/301/Artykul/274807,Lewica-krytykuje-patriotow-

Zwróć uwagę na funkcję tego misia.
Ja chyba założę Związek Wojów Chrobrego i ogłoszę się prezesem.
-
2012/09/22 21:10:37
Brezly - z tekstu wynika rzecz niepocieszająca, gdyż jak sie okazuje nie mam "naturalnego odruchu duszy ludzkiej".
Dołączę się jako samozwańcza prezeska Związku Dziewoj Emnildy ot tak, dla towarzystwa.
-
2012/09/22 21:17:05
Dalej można się ogłosić rzecznikiem przesiedlonych ze Świata Dysku i zażądać przyłączenia Ankh-Morpork do województwa lubelskiego.
-
2012/09/22 21:17:38
zrobiłam sałatkę warzywna :)) no i robie ogorki na ostro z chili :). ktorych nie trzeba gotowac.
-
2012/09/22 21:19:05
Brezly - i dostępu Warszawy do morza, zobaczysz, będą nam wdzięczni potem.
-
2012/09/22 21:20:06
Televel - wrzucisz u siebie przepis na te ogórki? Mam jeszcze wolne słoiki i planuję wyprawę na targ, coś jeszcze bym z ogórków zrobiła, bo tanie są, więc byłabym Ci wdzięczna. O, i z buraczków też zrobię jakieś cosie, ale tu już wiem, co.
:-)
-
2012/09/22 21:20:08
To się w ramach ocieplania klimatu da zrobić.
-
2012/09/22 21:20:49
Brezly - ale trochę sie naczekamy, a kto ma czas, trzeba to inaczej załatwić chyba.
:-)
-
2012/09/22 21:24:34
dobra zaraz wrzuce ten przepis na ogroki u siebie na blogu :)) są fantastyczne ..a dla Ciebie wszystko :))) chętnie na buraczki jakis poczytam :) moze nawet zrobię :))
-
2012/09/22 21:24:43
Dla takiego co jest szefem rycerzy spod Giewontu nie ma rzeczy niemożliwych.
-
2012/09/22 21:26:47
Televel - bardzo, bardzo mi miło, jestem cała w uśmiechach, serio :-)) Buraczki robię bardzo zwyczajnie, zazwyczaj tak - www.wielkiezarcie.com/recipe5639.html albo ścieram upieczone/ugotowane, dosmaczam chrzanem i pasteryzuję :-)
-
2012/09/22 21:28:24
Brezly - nofsumie. To co, pójdę sprawdzić, czy mi się zbroja nie zmechaciła w szafie.

Wysłać mężczyznę na męski wyjazd i słuchać, kiedy dzwoni, co ciekawego mają do przekazania koledzy w tle - bezcenne doświadczenie, będę im to wypominała przez pół roku.
;-))
-
2012/09/22 21:54:19
dzieki :)) za buraczki
-
2012/09/22 21:59:57
u nas właśnie wjechała świnka, śmiejemy się że jak że sztucznymi ogniami wyjechła to zamiast tortu :D
-
2012/09/22 22:15:39
Squirk - w miarę konsumowania prowiantu, w towarzystwie napojów wysokoprocentowych, może nawet dojść do wystąpienia wysokiego stężenia nagich mężczyzn na metr kwadratowy powierzchni jachtu. Jeśli pogoda dopisze. Dobrze, że taki smalec jest wysokoenergetycznym pokarmem;))

Brezly - Noga mogłaby dostać Oskara za rolę pierwszoplanową w filmie drogi;))) Może sięgnij po nagrodę za scenariusz? Z takim nowatorskim połączeniem wątku kryminalnego (rozmaite służby badają ślady, mogące rzucić światło na tajemnicę nieoczekiwanego zaginięcia) i dramatu (zagubienie i rozpacz rodziny pozbawionej oczekiwanej nożnej symetrii) ze szczęśliwym zakończeniem: pracownicy we łzach, rodzina w uściskach, kot uroczo poleguje na blacie..;)

-
2012/09/22 22:22:10
Ja też!!! Ja też chcę wiewiórkę!!! Mogłaby tak z Ryśkiem leżeć na blacie kuchennym podczas śniadania. *^v^* Albo spać na berecie męża, jest wprawdzie czerwony nie niebieski, ale wiewiórce to chyba nie robi różnicy. *^o^*
-
2012/09/22 22:27:49
Televel - a ja za ogórki, zapowiadają się świetnie, uwielbiam przetwory na ostro :-))
-
2012/09/22 22:28:23
Łosiek - kto by chciał tort jeść, torty to zuo, nie ma jak dorodne prosię ;-))
-
2012/09/22 22:30:06
Sakurako - sądząc z tego, co panowie deklarują mnie i sobie nawzajem mój mężczyzna wróci do domu mocno odmieniony i stęskniony za innymi mężczyznami, nie wiem, jak wygrać z taką konkurencją, liczę na swój urok osobisty i rozliczne talenta ;-))
-
2012/09/22 22:30:53
Brahdelt - przepiękna jest, prawda? I jak spi, napaczać się nie mogę, mam silny niedobór puchu w domu ;-(
-
2012/09/22 22:31:31
Ja bym tym panem od wiewiórki nie pogardziła...
-
2012/09/22 22:36:59
Rest5 - przyznam, że oka nie męczy, ale nie wypada mi piszczeć, że ja to bym ich oboje chętnie zobaczyła gdzieś niedaleko, bo mnie Osobisty czyta i potem będę miała nacierane uszy ;-)) Z drugiej strony popatrzeć chyba mogę, to jak w dowcipie - zamówiłam posiłek ale cóż to komu szkodzi, że sobie jeszcze raz w menu zerknę ;-)) Reasumując - pan do wzięcia, o wiewiórkę mogę walczyć w kiślu ;-))
-
2012/09/22 22:40:38
Wiewiórka wymiata z cicikiem, tak a propos.
-
2012/09/22 22:46:19
Bartoszcze - fakt, to jedno z moich ulubionych, ale wolę to, jak śpi - bosz,tęsknię za Myszą tak, że jeszcze w desperacji innych futer tu naznoszę...
:-))
-
2012/09/23 01:27:40
jezdem chora mab gadar i dynię, co ją piekę na pocieszenie. Misiomiej zaordynował grzane wino, więc oprócz tego, że jestem chora, to jeszcze zawiana i z dynią. A Czarek może być od Czarekisławy, rumuńskiej prostytutki o węgierskich korzeniach.
-
2012/09/23 02:14:25
Szysz - też mab katab i czy dynie niepieczone jeszcze bo jak patrzę na pokarm to mi wewnętrzna świnia kwiczy w proteście.
Co do Czarekisławy - uspokoiłaś mnie, to na pewno prostytutka z barytonem jest, zdrowe ma płuca swoją drogą. Na wszelki wypadek wystosowałam do Trenera prośbę, żeby czegoś paskudnego do domu nie przywlókł, gdyż zamierzam z Niego jeszcze trochę pożytku mieć a nie potrzebuję wspólnej pamiątki po Jego urlopie.
;-))
-
2012/09/23 06:34:04
co u mie wiewiorka czego Krolewiczek nie potrafi? odpowiedz prawidlowa, Wiewiorka jest cieniasem, jako i ten pan jej :))) zalatwiaj.szybko.nowa mysze, to nie bedziesz miec gupich mysli ;P

stanem uchetania rownam sie z Toba, choc nie przetwarzalam, ale za to rozbierali samolot, taki duzy, zeby go potem zlozyc w muzeum techniki, po ciezkich awanturach dostalam w koncu nowa drukarke, ktora sama musialam konfigurowac, bo tzw spece nie umieli dokonac dziela, instalowali mi nowe kamery i paczaj wyzej plus spece, ktorzy umieli, ale nie mogli byc w dwoch miejscach na raz (kazalam im zglosic wniosek racjonalizatorski o rozdwojenie cielesne, bo jaznie jakby juz rozdwojina mieli), trzydniowa kontrole najwyzszej instancji w tym dwoch europejskich przedstawicieli tejze, co zmuszalo mnie do uzywania innych obcych jezykow, uzeranie sie z ekipa filmowa, ktora produkowala film o tym rozlozonym i zlozonym samolocie, no i nie zapominajmy o tym, ze w tzw miedzyczasie musialam pracowac, Piotrek wie kiedy miec wolne! gdybym przy tym wszystkim musiala jeszcze ogladac Ćintje...no ale nie musialam! dobrze ze od jutra mam weekend :)))
-
2012/09/23 09:13:15
Po przeczytaniu tytułu myślałam, że wesele jedynaczki Kwaśniewskich komentujesz na żywo :)))
-
2012/09/23 10:25:12
@Sakurako, takie połączenie "Znikającego punktu" z "Lassie, wróć"? :-D
-
2012/09/23 17:13:02
Margo - ja to bym mogła po Mysz jechać choćby zaraz, ale to bez sensu teraz, bo raz, że powinniśmy ją oboje od początku poznawać, a dwa - wyjazd za chwilę, nie chcę mikromyszy zostawiać samej.
:-)
Jak widzę urlop Ci się faktycznie przyda, na brak wrażeń narzekać chyba nie możesz ;-))
-
2012/09/23 17:14:03
IK - jakoś mnie temat nie zainteresował, pobrali się i niech im się układa, kim by nie byli, oby tylko nie rozsiedli się w mediach na długo, bo niedługo strach będzie lodówkę otworzyć ;-))
-
2012/09/23 17:20:53
Jeśli idzie o rzeczony ślub, to polecam relację lajw na:
www.facebook.com/ASZdziennik
Serioserio :-)
-
2012/09/23 17:22:02
Bartoszcze - dzięki, zajrzałam ;-))
-
2012/09/24 19:40:02
fakt urlopu mi czeba koniecznie, wczoraj nawet nie zerknelam w strone Absoluta i umarlam po poltorej piwa :)))
-
2012/09/24 19:42:44
Margo - to nawet nie brzmi jak Ty, fruwaj na urlop ;-)))
-
2012/09/24 20:21:41
jak szef podpisze grafik, to urlop bedzie tuz, tuz :)))
-
2012/09/24 20:25:00
Margo - like it, niech się szef nie grzebie i podpisuje :-))