squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
"Skaczący jak motylek i atakujący jak taran nosorożec nie podda się bez walki"

poinformował mnie wczoraj pan Marek Lelek (to taka Krystyna Czubówna, tylko pan) wywołując tym samym moją ogromną konsternację, bo jak to jak motylek? Motylki nie skaczą przecież a nosorożec z ekranu miotał się dziko usiłując nie zostać obiadem siedmiu lwów, szczęśliwie Trener Osobisty przyszedł mi w sukurs informując, że przecież nie popaczałam jeszcze dokumentnie całej przyrody i kto wie, czy nie ma ona gdzieś w zanadrzu kilkutonowych, miotających się dziko i walczących z lwami motylków. Nie chciałabym zetknąć się z takim motylkiem. Ani żadnym innym i przypominam, że jeśli ktoś żywi do motylka uczucia ciepłe i romantyczne niech sobie jego wielki i koszmarny pyszczek obejrzy pod mikroskopem to mu całe ciepełko wyparuje.

Obejrzałam też o nietypowej przypadłości nękającej mieszkańców miasteczka Gisborne, mianowicie o słoniu morskim o imieniu Homer. Poważnie, młody słoń morski wychodził sobie na brzeg i zwalczał beżowe samochody, inne mniej chętnie, ale beżowe okładał całym sobą a potem się do nich przytulał, z czego mam wniosek, że słonie morskie są bardzo niestabilne. Także fizycznie, bo jak jedna pani chciała temu słoniu wyświadczyć grzeczność, usiadła obok niego i zaczęła mu śpiewać pieśni maoryskie, to ten ją z przejęcia przygniótł i tylko jej łapki wystawały. Na szczęście przeżyła i podejrzewam, że zrezygnuje z przyszłości ze śpiewania słoniom morskim pieśni maoryskich. Jestem pewna, że już kiedyś postulowałam przeprowadzanie testów na inteligencję u osób planujących kontakt z dzikimi zwierzętami - podtrzymuję.

Zaczęliśmy oglądać "Królewnę Śnieżkę i Łowcę" i przyznam, że mój zwichrowany owcolubny umysł podsunął mi w pierwszej kolejności wizję owcy w kierpcach i z ciupażką spod samiuśkik Tater, ale okazało się, że to inny łowca i miło, że gra go Thor, mimo jego niedostatku w dziedzinie oczu, bo z większymi lepiej by wyglądał jednak. Niemniej zaczęliśmy i mam mieszane uczucia, zła królowa świetna, jej brat ma najgorszą męską fryzurę wszechczasów (egzekfo z czeskimi piłkarzami i jednym panem od recenzji kulinarnych zawierających kwiateczki w rodzaju "menu jest wysoce sophisticated") a co do Śnieżki - uwierzycie, że nadal nie wyleczyła tego stanu zapalnego trzeciego migdała i wciąż ma otwarte usta? Niemniej dość dzielnie sobie dziewczę poczyna i chyba bez przykrości obejrzę do końca. Swoją drogą zastanawiające, jak różni się to, co dana kobieta robi dla urody - ja na ten przykład się uczesałam, żeby nie wyglądać jak szczypiorek rażony piorunem, a królowa wyrywa i zjada serca. Polecam mój sposób, nie trzeba się przy nim nasprzatać potem.

Wrzucę obrazeczki i wrócę do trapienia się, Trener Osobisty rozważa bowiem pracę na Gibraltarze i nie jestem pewna, jak się do tego odnieść, bo jakby co to strasznie bym narzekała przy pakowaniu, nie lubię się pakować i nie wiem, jaką przyrodę ma Gibraltar, oby niegroźną. Obrazeczki będą dziś o sposobie na szyitówokolicznościowy oraz o muzyce niestety.

PS. Gospodarna Dorotka nie potrafi zrobić kiszonych ogórków w tym roku, na którymś etapie ogórki się buntują i powiększają grono aniołków, trwa ostatnie podejście, jak się nie uda to chromolę, więcej nie kiszę.
Kupiłam trzecią dynię, tak jakoś.

poniedziałek, 17 września 2012, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/09/17 16:01:14
Jeśli idzie o motylki, to nie należy ich lekceważyć, o:
vimeo.com/48952914#

A ogórki same sie nie kcom zrobić.
-
2012/09/17 16:01:56
I ten nosorożec dał rady?
Te wszystkie filmy bardzo negatywnie do lwów nastawiają.
Na Gibraltarze są małpy, w stanie wolnym jedyne to miejsce w Europie.

W weekend na Guwnej pojawiły się dawno nie widziane cycki. Znikły, ale teraz pojawił się brak majtek. Domiemany. Znaczy, wakacje się skończyły, ktoś wrócił do pracy i tyra w pocie szarej komórki.



-
2012/09/17 16:05:02
Bartoszcze - toteż ja absolutnie motylków nie lekceważę a efekt motyla pacz także tu - i1.ryjbuk.pl/51bec4d1ff9bf6ac40e09ae9889bea889efdf29a/5053_b5de-jpg ;-))
Mówisz, że to ogórki kiepskie, a nie ja dwuleworęczna? Wszystko inne mi się udaje :/
-
2012/09/17 16:05:31
Aha, jeszcze dodam że na pewnym forum GW pojawił się wątek co mnie urzekł i nie chciałbym aby się skończył. Miałbym pewien problem ze sprecyzowaniem co mnie w nim urzekło ale zobaczcie sami:

forum.gazeta.pl/forum/w,10102,138771682,138771682,Dowcipny_jezyk.html
-
2012/09/17 16:07:06
Brezly - dał, wielki był a lwy młode i durne. Fakt, mocno ostatnie programy zniechęcają do lwów, z drugiej strony - jakby były milusie toby wyginęły, muszą sobie radzić.
Poczytałam już o tym Gibraltarze, inna opcja to Amsterdam podobnież. Się okaże.
Nie zaglądałam jeszcze na główną, bardziej przypomina Pudelka teraz, trochę to zniesmaczające.
:-)
-
2012/09/17 16:08:24
Aaa, Gibraltar posiada przyrodę małpią.
-
2012/09/17 16:10:12
Brezly - kolejne przepychanki, ktoś im w brains miesza ;-). Inna rzecz, że to sztuka umiejąc pisać poprawnie napisać coś, co tak maskuje intelekt piszącego.
:-)
-
2012/09/17 16:11:11
Barroszcze - czytałam i nie zachwycam się, nie lubię małp. Za to wieloryby i delfiny tam są, to już sympatyczniejsza opcja.
:-)
-
2012/09/17 16:12:30
Tylko pamiętaj, że tam ciepło, na lato do domu wróć.
-
2012/09/17 16:13:47
Bartoszcze - to by raczej było bez opcji wracania sobie tam i siam, coś stałego raczej. Tak czy siak lepsze to niż USA, niby mamy tam gdzie mieszkać ale jak pomyślę, jakie tam są upały, to mi trochę słabo.
:-)
-
2012/09/17 16:14:57
Ale w sumie za to możesz tam ciepłolubne rzeczy hodować:-)
-
2012/09/17 16:16:06
Bartoszcze - ano, coś mi mówi, że prędzej się dynie udadzą tam niż tu na balkonie na I piętrze. Niemniej na razie to tylko opcje jakieś w tle :-)
-
2012/09/17 16:17:08
to wina kapci i galotow, a nie motylkow ;)))))))))))))))
-
2012/09/17 16:20:05
Margo - kapcie boskie, want! Miałam takie w kształcie owiec (wiadomo) ale je zatupkałam, szukam nowych :-))
-
2012/09/17 17:16:44
ale Trenera bys w takie nie ubrala, co? :)))
-
2012/09/17 17:19:40
Margo - jak mężczyzna jest męski to go nawet kapcie-królisie nie ośmieszą i wszystko potrafi nosić z humorem, ale zostawiłabym to jego decyzji, u nas to ja jestem od wszelkich śmiesznych czapek, kapci i skarpetek, szukam właśnie czepka pływackiego z mysimi uszkami ;-))
-
2012/09/17 17:45:02
Przecież Ci ynteligenci (inaczej) sami się często eliminują obcując w pobliżu dzikiej/głodnej fauny i flory.
-
2012/09/17 17:53:20
Łosiek - obcować to sobie można, czasem się nie ma innego wyjścia i trzeba zaakceptować sąsiedztwo dzikich zwierząt, ale kaman, kto siada obok słonia morskiego i śpiewa mu pieśni maoryskie, szkoda, że kobieta chłopaków jakichś nie zawołała, mogliby mu hakę zatańczyć jeszcze, cieszyłoby się zwierzątko ;-))
-
2012/09/17 17:56:10
no cóż, przy poniedziałku nie mam żadnych kontrargumentów, bo i po co? :)
-
2012/09/17 17:57:15
Łosiek - kaman, wyobraź sobie Maorysów tańczących hakę przed słoniem morskim, czy to odrobinkę nie poprawia humoru nawet w poniedziałek? ;-))
-
2012/09/17 18:00:18
i kurde narazilabys chlopa na atak motyla, ojniedobraniedobraty ;)))))))))))))
-
2012/09/17 18:01:53
Margo - Trener twardy jest, sam go motylek zaatakuje to niech się sam broni ;-)) Na szczęście zawsze mamy zapas mleka w domu, więc nigdzie by nie polazł ;-))
-
2012/09/17 19:38:26
Na pytanie - co kobieta może zrobić dla urody,odpowiadam - tatuaż w postaci wygiętej wdzięcznie kreski na oku. Boli jak sto motylków. A nazywa się tak niewinnie - trwały makijaż, psia jucha
Pan Thor jest przecudnej urody, bez wzgledu na oczy, bo kto tam patrzy na oku, skoro ma się taki sześciopak na brzuchu do kontemplacji ;))
Gibraltar powiadasz? oko mam spuchnięte (od tatuażu) ale dam wyraz emocjom i będzie wtedy wiedziało od czego ma puchnąć ;)
-
2012/09/17 19:49:22
Muszę się pochwalić w kwestii dyni:) sprezentowano mi egzemplarz ważący lekko 20kg. Chyba będę musiała coś z nim (egzemplarzem) zrobić... Co najlepiej? ;)
-
2012/09/17 19:52:37
ja myślę, że pani po prostu śpiewała źle, a słonie morskie to znani i cenieni krytycy muzyczni. Ten po prostu chciał jej unaocznić, że słoń jej na ucho nadepnął.
-
2012/09/17 20:44:09
Berberysiemoj, dalas sobie igla po oczach?! bosz, jestes moja boginia!!!!
-
2012/09/17 21:16:42
Berberysku - łoooo, utrwaliłaś sobie kreseczkę? Bosko, niech się szybko goi i chcę to popaczać :-))
Panu Thoru jakby bogowie dali większe oczka toby lepiej wyglądał, ale fakt, i tak oczu nie męczy ;-)
Ano, Gibraltar, ale to jakaśtam opcja póki co :-)
-
2012/09/17 21:18:32
Mouse - karaibska zupa dyniowa, pieczone kostki/kosteczki dyni, pieczone kawałki dyni z jakimiś ziołami i oliwą, pjure dyniowe do czegośtam...Tu pacz - www.kwestiasmaku.com/zielony_srodek/dynia/przepisy.html :-)
Btw - własnie mi Szyszka smsnęła, że też dostała dynię, bardzo się cieszę, może się zakochacie w dyniach :-))
-
2012/09/17 21:19:21
Szysz - ale popacz, co trzeba mieć zamiast mózgu żeby śpiewać dzikiemu zwierzęciu wielkiemu jak terenówka pieśni maoryskie, normalnie wszystko mi oklapło. Dynię ić gotować :-))
-
2012/09/17 21:19:50
Margo - moją też, acz Ty pierwsza zobaczysz efekt, szczęściaro :-))
-
2012/09/17 21:21:06
Ten film jest spoko ale brakuje w nim charakterystycznych ról - wszyscy są w zasadzie bardzo płascy - nie ma aktor-a/ki która tam wiedzie prym. To mi psuje tą Łowiecką Śnieżynkę.
-
2012/09/17 21:23:18
James - jak to, a królowa? Na mnie robi spore wrażenie, ale może nie jestem obiektywna, bo bardzo lubię Charlize.
:-)
-
2012/09/17 22:10:08
właśnie się zupię, znaczy się siorbię zupę z hokkaido, co za przepyszny dyń! Co prawda zupa jest pod znakiem "zamiast" - miała być z imbirem, jest z przyprawą do piernika i papryką (piecze i jest słodkie, dobry zestaw), zamiast cebuli jest por, zamiast mleka kokosowego woda z ugotowanego kokosa na gęsto (nie pytajcie), ale rządzi, wymiata i robi dobrze we wszystko :D
-
2012/09/18 00:14:21
Szysz - aniemówiłam ;-)
Obejrzałam Śnieżkę do końca. Brak mi słów. Bardzo różnych, niektórych nie wypada mi napisać.
;-))
-
2012/09/18 00:44:52
Squirk - ŚnieżkoBella ma ten trzeci migdał powiększony nawet w wampirzej śpiączce, i co ciekawe, po wypełnieniu leczącym jadem i powietrzem (bardzo mi się podobał ten efekt - puff - gdy anoreksja przechodzi w 70B) - zapalenie migdałków ZOSTAJE! Widocznie ideał urody to obecnie wpółotwarte ust korale i chyba bez sensu zabrałam Młodą na operację...;)))
Przepraszam za mieszanie filmowo - ale jestem świeżo po kolejnej wampirzej części, którą obejrzałam, żeby Młodej uczciwie móc zabronić - bo nie dla dzieci. I kto doceni moje poświęcenie..?;))))
-
2012/09/18 00:50:04
W temacie słoni i maoryskich pieśni - skłaniam się ku opinii Szyszki - i być może tej pani nikt nie powiedział, że z takim talentem powinna coś zrobić dla muzyki, na przykład namalować obrazek. Albo kilka;)))
Niektórym nawet Haka nie pomoże...
-
2012/09/18 06:44:48
mam teraz dwie kiełbasy drobiowe w charakterze powiek ;))) ale mają zniknąć pojutrze ;)))
a może jakiś nieinwazyjny przepis na dynię? , żebym nie nakurwiła za mocno, ścinając dyniową skórkę?
-
2012/09/18 07:51:45
Ja obejrzałem tylko teledysk do piosenki Florence i mam podobne odczucia:-)
Co do prymowiedzenia, to na pewno jestem stronniczy, bo mnie obecność Charlize wystarczy za cały film. Nawet nie musi się cały czas kąpać :-)
-
2012/09/18 09:05:01
moja Straszna zajmuje sie takimi mejkapami, ale ja przy oczach, to sobie nic zrobic nie dam, choc bardzo bym chciala miec mniej roboty, przej wyjsciem, do roboty :)))
-
2012/09/18 09:14:41
Sakurako - przeciwnie, to jest świetny film dla dorastającej panienki z funkcjonującym mózgiem, najpewniej oglądałaby go z wyrazem mieszanki niedowierzania i awersji na twarzy ;-)
Zgodnie stwierdziliśmy wraz z Trenerem Osobistym, że Śnieżkobella w jednej scenie była naprawdę ładna - kiedy miała zamknięte oczy i usta. Btw - zgodnie z moimi przewidywaniami ona i ten tam, Kabaczkson, oczywiście są razem i coś mi mówi, że cały czas byli, ale tak ładnie mały skandal zapędził lud do kin...;-))
-
2012/09/18 09:16:59
Sakurako - mnie generalnie zdumiewa bardzo, że komuś może nagle odbić i stwierdza, że zwierzątko jest duże, owszem, ale ma taki miły pyszczek, więc cóż to za problem podejść, pokiziać i pokląskać, na pewno zwierzątka zna angielski i ludzi lubi, tylko jest nieśmiałe, wystarczy mu serduszko okazać a samo przyjdzie się przytulić. I nagle stwierdza taki geniusz, że oto stoi bez ręki albo jest konsumowany i jak to, jak to, on wszak chciał dobrze. Ludzie to są, ja pierniczę.
;-)
-
2012/09/18 09:19:01
Berberysie - wygooglaj sobie karaibską zupę dyniową, świetna na dyniowy debiut, Szyszka potwierdzi bo miała swój wielki dyniowy Pierwszy Raz wczoraj własnie z tą zupą acz lekko zmodyfikowała przepis i opchała się jak jakiś sołtys :-)
Niech Ci się oczki szybko goją, zrobisz furorę w kraju i za granicą :-))
-
2012/09/18 09:20:51
Bartoszcze - scena z kąpielą genialna, w ogóle piękna i świetna aktorka, bardzo ją lubię, wątpię, czy mogliby wybrać do tej roli kogoś lepszego. Nie to, co Bellośnieżka, płomienna przemowa w jej wykonaniu sprawiła, że rzucilismy sobie z Trenerem zniesmaczone popaczania, przecież to dziewczę na z mianę ryczy albo ciężko oddycha, może nie tylko migdał jest problemem...
;-)
-
2012/09/18 09:22:45
Margo - a ja bym sobie kreseczki zrobiła chyba, jedyny minus to to, że nie lubię, jak mnie ktos obcy dotyka, dlatego dzięki bogom za dobre geny, bo nie musze do kosmetyczki chodzić jeszcze, nie wiem, jak zniosłabym czyjeś ręce na twarzy. No nic, na razie i tak się prawie nie maluję, utknęłam w przetworach ;-))
-
2012/09/18 09:55:05
u kosmetyczki bylam dwa razyw zyciu, jako osoba towarzyszaca :)))
-
2012/09/18 09:59:57
Margo - a to też się kiedyś przejdę, popaczam, może to nie jest jakieś straszne, nieprzyjemne wydarzenie, skoro ludzie się decydują ;-))
-
2012/09/18 10:25:13
przy mojej gebie wole manipulowac sobie sama :)))
-
2012/09/18 10:27:43
Margo - ja, póki co, też, i oby mi tak zostało :-))
-
2012/09/18 17:00:29
Stanowczo odmówiłam oglądania filmu z tym niewydarzonym dziewczątkiem, a w ogóle nie wiem, czy zauważyłaś, ale ci aktorzy z bożej łaski z serii Zmierzch zaczynają się rozłazić po kinematografii i to fajne nie jest... ><
Miałaś się wyspać, a tu wpis? *^v^*
-
2012/09/18 17:01:48
A bo wpis był z wczoraj, a mnie Reader tego faktu nie zarejestrował!...... Chyba blox ma lagi, bo blogi na innych platformach pojawiają mi się szybciutko.
-
2012/09/18 17:30:52
Szyszka potwierdza, zupa karaibska "zamiast" jest przepyszna, wkurzałam dzisiaj współpracownice pachnąć im po biurze przezornie zabraną z domu pychotką.

A dynię piekłam już w zeszłym roku, więc ten Pierwszy Raz to taki umowny :P mentalnie byłam rzeczywiscie dyniową dziewicą.
-
2012/09/18 17:36:07
a tak swoją szosą to przy scenie Śnieżkobeli w magicznym lasku krasnoludków nasza cała ekipa, co to animu ogląda (i inne chińskie pornobajki) dostała histerycznego napadu śmiechu, bo bardziej zżynać z Mononoke się nie dało. No, brakowało tylko wkurzonego wilka i panienki z mordą umazaną krwią, ale Belcia się prawie kwalifikuje. Na oba.
żeby nie było, zę zmyślam, fanart do mononoke:
fc09.deviantart.net/fs29/f/2008/134/1/c/Mononoke_Hime_fan_art_by_Azertip.jpg
-
2012/09/19 08:32:14
To ja kompletnie nie w temacie, ale nie mogłam się nie podzielić odkryciem z rynku księgarskiego. Wychodzi w Stanach książka, którą chyba powinnaś posiadać :)))

www.amazon.com/001-Wedding-Ideas-Ultimate-Resource/dp/1416206671/ref=sr_1_4?s=books&ie=UTF8&qid=1348036161&sr=1-4&keywords=1001+book+2012
-
2012/09/19 13:48:25
Brahdelt - zauważyłam, w Zmierzchu byli nawet zabawki i do tego przyczepili sobie wąpierzą łatkę na całe życie imho, mam nadzieję, że się bardzo nie rozpełzną. Nibyskandal i nibyrozstanie zapewne bardzo pomogły promocji okołośnieżkobellowej, może twórcy wiedzieli, że tylko skandal uratuje oglądalność :-)
Blox faktycznie laguje, widziałam u Ciebie i kilku innych blogerek z blogspotu że notki bloxowe pojawiają się ze sporym lagiem :-/
-
2012/09/19 13:50:02
Szysz - w sumie to trudno już jakiejś sceny czy pomysłu nie powtórzyć, filmów jest jak mrówków, różni się tylko subtelność zrzynania ;-)
O Twojej dyni zeszłorocznej zapomniałam, więc się nie liczy ;-))
Btw - dostałam wczoraj trzecią...
;-)
-
2012/09/19 13:51:19
IK - upewnię się co do treści, jeśli są to ślubne pomysły nietypowe, szalone i towarzysko nie do przyjęcia to chyba zainwestuję ;-)) Btw - nagrywać mi się będzie nowy program o najbardziej szalonych ślubach, aż uszkami strzygę ;-)