squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
"Gnu co roku wykorzystują te same brody"

Taka jestem skołowana że kiedy mnie wczoraj o powyższym Krystyna Czubówna poinformowała to zanim dotarło do mnie, że chodzi o brody rzeczne, już miałam gotową wizję gnu, zwierzątka dość brodatego, jak po sezonie pracowicie odczepia brodę i składa ją zgrabnie w raciczkach żeby wykorzystać za rok. Stanowczo powinnam się wyspać, niestety Szatanyszy mają wobec nas inne plany.
Przy okazji, dzięki kilku obserwacjom, wyszło na jaw co naprawdę dzieje się między Myszą i Myszą i skąd te awantury ze skrzeczeniem. Otóż Mniejsza (była Większa, ale Mniejsza stała się większa i teraz to Mniejsza jest Większą) zaczepia Większą (tę, która była mniejsza, mam nadzieję, że wszystko jasne) a kiedy Większa reaguje np usiłując szturchnąć ją mitygująco nosem Mniejsza zaczyna mirmiłować. Poważnie, rzuca się na plecki i histeryzuje a konkretnie piszczy i robi "tsk tsk tsk" możliwie głośno. Upewniwszy się, że problem naszego snu został rozwiązany Dwumysz zasypia pyszczek w pyszczek a czasem jedna na drugiej. Prześliczne są i oczywiście już oswojone, w końcu to już ponad tydzień mieszkania z nami, pora zacząć rządzić twardą łapką. Trener właśnie pojechał po kostkę mineralną i kolbkę. Tak, w ten cały śnieg. A bo Myszki nie mają, a powinny.

Oglądałam, z pewnym zaskoczeniem, program o salonie z sukniami dla uczestniczek konkursów piękności. Wiedzieliście, że w USA jest tych konkursów jak psów? Od niemal pierwszych lat życia dziewczynki, ładne czy nie (albo wyglądające w przebraniu i makijażu jak po poważnych przejściach i dziwnie się zachowujące), ubierają się możliwie, jak to miało miejsce w odcinku oglądanym, niegustownie i startują. Poważnie, tam co chwilę jest jakiś konkurs piękności, a to wybory Miss Arizony, a to wybory Miss Aktualnie Pozyskiwanego Warzywa Korzeniowego, pewnie Miss Środy i Czwartku też jest, bo czemu nie, ze wszystkiego potrafią zrobić wyścig o koronę miss. Spodziewać by się można że Ameryka to kraj najpiękniejszych kobiet świata no ale niestety. Niemniej panienki do salonu przychodzą, właścicielka, zażywna jejmość pomaga im wybrać suknię - priorytetem jest, jak zauważyłam, jaskrawy kolor, dużo świecidełek i rozcięcie ukazujące nogi, czasem niestety - po czym następuje szloch dziewczęcia i wyznanie w rodzaju "Jestem tylko dziewczyną z małego miasteczka, sądziłam, że niczego w życiu nie osiągnę a teraz mam tę piękną suknię!". Paradne.

Obrazeczki będą o sztuce, pieczywie oraz odzieży. Jako bonus - cicik waleczny. Miłego dnia Państwu, nie wychodźcie, bo zimno i paskudnie. No chyba, że macie Myszy z niedoborem kostek mineralnych, to wiadomo.

sobota, 27 października 2012, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/10/27 16:59:32
nie ma mowy, idę na Bonda
naród amerykański to jednak głównie debile, a mamusię tego rodzaju należy leczyc psychiatrycznie. dziecko również już wkrótce. Przykre. Niestety tu mi się włącza zawodowe i się złoszczę, bardzo. Bardzo bardzo bardzo.
Kurosanty rulez ;))
-
2012/10/27 17:22:25
Po pieczywie odzież komunijna nie zrobiła już takiego wrażenia jak mogła. Oczami duszy widzę "Po 17 Happy Ała na kurosanty".
Mnie kroi się do blogaska "zaptaszkowywanie check-boxu". Albo odptaszkowywanie.

Kot wszedł na kaloryfer przykryty ręcznikiem i nie ma ochoty schodzić na balkon. To może oznaczać tylko to że mamy deszcz ze śniegiem.
-
2012/10/27 17:36:07
Obrazeczki zniszczyły system.
-
2012/10/27 17:43:11
do hameryki mam stosunej odbytowy i nic tego nie zmieni, zatem tylko sie przesliznelam z lekka odraza, po tej czesci wpisu ;)
-
2012/10/27 18:02:05
Berberysku - doczytałam, matka tej dziewuszki podawała jej jakiś napój kofeiną czy innym takim czymś i dlatego mała zachowuje się jak ciężko upośledzona. Swoją drogą w takiej rodzinie dziecko nie wyrośnie na zdrową kobietę.
Kurosanty mnie rozpłakały ;-)
-
2012/10/27 18:02:57
Brezly - kurosanta daj temu kotku, może go pocieszy ;-) U nas śnieg napiernicza od rana, na szczęście zdążyłam wnieść przyrodę niemobilną na salony, boby wymarzła.
-
2012/10/27 18:03:13
Bartoszcze - mam nadzieję, że się odbuduje, bo zamierzam sporo podobnych wrzucać ;-))
-
2012/10/27 18:03:40
Ameryka jest dziwnie różnorodna, ostatnio jakby mało fajną twarz pokazuje. Ale tyle fajnych rzeczy tam powstało i powstaje - z drugiej strony....
-
2012/10/27 18:04:17
Margo - a fakt, pamiętam, że niezazbytnio przepadasz - wiele nie straciłaś, mam nadzieję, że obrazki zrekompensowały Ci mniej pasowny fragment notki :-))
-
2012/10/27 18:08:17
Brezly - większość krajów ma plusy i minusy, tylko w krajach islamu jakoś plusów nie widzę. Prawdę mówiąc jestem przerażona ciemnogrodem, jaki w nich dominuje, niewiele rzeczy jest dla mnie bardziej odrażających, niż religijny fanatyzm.
-
2012/10/27 18:21:01
"Kurosanty" nas zabiły śmiechem :))))))) Bo my tu dzisiaj rodzinnie siedzimy - Ślubny przeinstalowuje systemy we wszystkim możliwych komputerach, a ja mam mu dostarczać rozrywek. To wpadłam do Ciebie i się nie myliłam - rozrywka na najwyższym poziomie :))))
5! z poprzedniej notki też mu pokazałam :)

-
2012/10/27 18:24:34
IK - własnie, miałam Trenerowi kurosanty pokazać, przy "5!" nieco mi się tu słaniał ;-))
Pozdrowienia i machanie łapkami dla Was oraz solidny głask dla Księciunia :-)
-
2012/10/27 18:39:00
Squirk, ale w mało którym kraju ta polaryzacja plusy-minusy jest tak wyraźna jak w USA. Te ich plusy takie bardzo plusiaste a minusy minusiaste. A weź taką Belgię. Plusiki i minusiki.

Kolega był parę tygodni w Arabii S. czy jakimś emiracie, bo brat jego dziewczyny tam miał kontrakt. Mówi że taki dół psychiczny jak ode mnie do Rzeszowa. Wieczorem można wyjść robić zakupy w galeriach typu "Prada dla Araba" albo jeździć samochodem po plaży albo pustyni. Poza tym: NIC. Internet i TV.
-
2012/10/27 18:50:36
U mnie śniegu niet, ale piździ jak w dziadka rodzinnych stronach, więc wyjęłam druty z szafki i lecę z razemwiczką do pary. Barszcz mam aromatyczny i rozgrzewający, dehaelem mogę podrzucić, jeśli masz ochotę. Myszate będą Cię tak w jajo robić- one na bank mają z tego radochę, że nie śpisz i przypominasz zombie potem :D A Kurosanty to jeszcze nie konieć świata, widziałaś to : u.42.pl/2JgB_Inwentaryzacja
??? tu się dopiero handlowiec musi namęczyć :D
i te podwiązki komunijne, fiu fiuuu.
-
2012/10/27 19:37:06
komplet komunijny zrekompnsowal mi tfuj! hameryke...ukradlam go na fejsa :))))))))))
-
2012/10/28 00:02:46
UWAGA - bez względu na malkontentów, którzy mówią: za mało gadżetów, za mało seksu, za mało bójek, za dużo gadania - rocznicowy Bond JEST ZAJEBISTY, a Daniela Craiga stawiam se na ołtarzyku ;)) chociaż Javiera Bardema bardziej bo aktorstwo MEGA
-
2012/10/28 06:14:35
a wlasnie sie z Miskiem wybieramy ma Bonda! mnie die Grag najbardziej ze wszystkich Bondow spodobal :)
-
2012/10/28 10:42:51
Kurosanty widziałem jakieś dwa czy czy dni temu, na fejsiku z stronki Bareizmów do mnie przyszły: www.facebook.com/bareizmy polecam bo sporo jest obrazeczków ryjących czape :)
Berberys - na Bondzie byłem, tez polecam, złego słowa chyba nie powiem. Podobał się. I angielskiego humoru chyba jakby więcej przemycili :)
-
2012/10/28 13:23:49
Gnu są bardziej grzywiaste - bo nie wiem czy to jeszcze brodą można określić!
-
2012/10/28 17:30:09
Dodg.ers - alez Ci zazdroszczę talentu, razemwiczki ogromnie mi się podobają ale wieki miną, zanim sama będę tak drutami machała. Trzymam kciuki za efekt :-)
Inwentaryzacja przeurocza, doceniam inwencję, ktoś mniej pomysłowy napisałby po prostu "remamęt" ;-)
Barszcz (dziękuję za propozycję, nie kuś, bo kiedyś skorzystam :-)) mam w kartonie, wstyd jak beret, ale kupiłam na czarną superleniwą godzinę kiedys i tak sobie czeka, z pół roku już chyba. Mam świetny przepis na zupę buraczaną, wrzucę jak mnie najdzie na jakąś kulinarniejszą noteczkę.
:-)
-
2012/10/28 17:30:31
Margo - jupii, widziałam :-))
-
2012/10/28 17:31:07
Berberysku - a to popaczam, skoro polecasz, Craig stanowczo coś w sobie ma :-))
-
2012/10/28 17:31:46
Łosiek - o, dziękuję, zaraz się tam wybiorę oglądać :-)
-
2012/10/28 17:32:16
James - grzywę się ma na wierzchu siebie a brodę pod spodem, one mają jedno i drugie po prostu :-)
-
2012/10/28 17:46:32
Nowy Bond jest mocny, Bardemowi daję prymat przed Craigiem (choć ich wspólna scena.. hmmm... hmmm...), aczkolwiek jako bondomaniak wciąż mam mętlik w głowie, bo niby prawie wszystko było, ale całkiem inaczej:)
-
2012/10/28 17:48:20
Bartoszcze - czytałam u Ciebie, fakt, trzeba być mocno probondowym żeby tyle wiedzieć i robić zestawienia, porównania itp. Mój słaby, myszolubny umysł pozwala mi jedynie na oglądanie a i to tylko, jesli nie ma scen bardzo okropnych ;-))
-
2012/10/28 17:54:07
Mogę Cię uspokoić, że żadna mysz w tym filmie nie ucierpiała:)
(co do innych.. głowy nie dam, ale w niektórych występowały ciciki...)
-
2012/10/28 17:55:30
Bartoszcze - cicika widziałam, taki brzydki pan go kiział, tylko tego jednego kojarzę. Cicika, bo brzydkich panów trochę by się znalazło.
;-))
-
2012/10/28 17:58:56
Ale za to w kilku filmach:)
-
2012/10/28 18:01:36
Bartoszcze - w sensie że tego cicika kiział w kilku? Bez sensu, sierść mu pewnie wyłazi teraz od takiej ilości głaskania. Temu kotku, nie panu, pana pamiętam raczej jako upośledzonego cebulkowo.
:-)
-
2012/10/28 18:17:51
Find the difference:
cicik z Brzydkim raz
cicik z Brzydkim dwa
cicik z Brzydkim czy
ten ostatni miał parę swoich kopii i każda kopia miała swojego cicika:)
-
2012/10/28 18:22:40
Bartoszcze - noo, kotów jak psów.
Dwa razy Ci się ten sam brzydki wrzucił, ale nie szkodzi, jest bardzo brzydki, wystarczy mi go ;-))
-
2012/10/28 18:30:08
Bzidki (a to ten miał najwięcej kotów) :)
-
2012/10/28 18:31:39
Bartoszcze - no paskudnawy mocno, faktycznie. Trochę go ratuje to, że koty lubi, ludzie kotofilni są fajniejsi.
;-))
-
2012/10/28 18:44:05
-
2012/10/28 20:08:40
Kurka! Pomyślałam tak samo o brodach, jak przeczytałam tytuł Twojego wpisu!
-
2012/10/28 20:45:34
Bartoszcze - bardzo dziękuję, zaraz sobie popaczam, akurat mam przerwę między robieniem niczego a pieczeniem rewelacyjnych bułeczek z czosnkiem ;-)
-
2012/10/28 20:45:51
AnnoMario - dzielimy współnego hysia najwyraźniej, to super ;-))
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/10/29 07:10:32
Oj oj przez ciebie mam skojarzenia oto kotek w moim wydaniu www.youtube.com/watch?v=h2PwKkKnHlg no a rogalik hmm jak ktoś lubi gwiezdne wojny - brzmi strasznie podobnie pl.wikipedia.org/wiki/Coruscant
-
Gość: Zulka, *.ip.netia.com.pl
2012/10/29 10:14:59
Świat schodzi na psy. Takie odpicowane bachory to od razu do leczenia trzeba kwalifikować, a nie do konkursu.
-
2012/10/29 12:48:50
Karolino - ogromnie mi się Avengersi podobali, nawet Scarlett była dobra a nie uważam jej za dobrą aktorkę generalnie :-) Gwiezdne Wojny oczywiście rządzą, ale takiego skojarzenia nie miałam, podoba mi się :-))
-
2012/10/29 12:49:22
Zulko - wczoraj oglądałam o ośmiolatce, która nie wyjdzie z domu bez makijażu bo czuje się brzydka, aż nie wiem, co napisać, chore to po prostu.
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/10/29 13:13:54
Najlepsze że Avengersów mogłabym oglądać raz w tygodniu i pewnie by mi się nie znudzili a wszystko przez Lokiego ....
-
2012/10/29 13:15:43
Karolino - obejrzałam już dwa razy, ale ze względu na Downeya, Loki owszem, coś w sobie ma, ale Downey jest omnomnomnomnomiczny ;-)))
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/10/29 13:17:44
Co ty nie powiesz - ostatnio widziałam zwiastun Iron Mana 3 - do kwietnia jeszcze 5 miesięcy .... A reszta mogłaby nie istnieć hehe...
-
2012/10/29 13:19:06
Karolino - a jakim jest Sherlockiem, brak słów, chyba sobie obejrzę obie części po raz...hm, tak, trzeci ;-))
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/10/29 13:22:07
He he Downey Jr - uwielbiam ....cóż wstyd się przyznać ale usnęłam na początku filmu- wygodna kanapa + jasiek+ 22:30+ zgaszone światło +Sherlock to nie było dobre połączenie ale obiecuje się poprawić - może nawet dzisiaj.
-
2012/10/29 13:25:18
Karolino - koniecznie, jest niesamowity, w drugiej części jeszcze lepszy :-) Zresztą doktor też świetny :-)
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/10/29 13:30:01
Wiem wiem Jude Law też jest ciacho ale ostatnio oglądałam też "Zanim odejdą wody" i sama powiedz czy jak byś spotkała kogoś takiego jak Galifianakis (porównaj sobie z obiema częściami Kac Vegas) to na miejscu Downeya nie inhumowała byś kolesia na miejscu zamiast ciągać ze sobą przez pół U.S.A.?
-
2012/10/29 13:33:00
Karolino - popaczałam sobie tego pana i zgadzam się z Tobą wszystkimi łapkami :-))