squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
Tak mi szaro...

...czyli zgadnijcie, co.
Tak, dwie sztuki, samiczki.
Są BARDZO małe, szybkie, puchate i ciekawskie, ideał myszości po prostu.
Nie mogę w to uwierzyć jeszcze, właśnie zostałam szturchnięta bardzo małym noseczkiem oraz pozwolono mi się pogłaskać.
Mamy dwie Myszy, będzie się działo.
Napiszę więcej, jak ochłonę, na razie siedzę przed Myszarium z mało inteligentnym wyrazem twarzy i podziwiam Dwumysz. Prześliczne są.

PS. Chciałam dać im imiona Maria i Rokita (w sklepie został ich brat, Jan) ale Trener rzucił mi zdegustowane popaczanie. Chyba skończy się na Myszy i Myszy. Idę się gapić.

wtorek, 16 października 2012, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/10/16 19:59:15
czekajac po robocie na Miska, co by mnie wiozl do dom, zobaczylam TO i pstryklam specjalnie dla Ciebie :)))))))))))))))
-
2012/10/16 20:02:18
Moja mama nazwała kiedyś psy-braci Forrest i Gump ;)
-
2012/10/16 20:05:34
Może jakiś konkurs na mysie imionka? :)
-
2012/10/16 20:06:37
To może Paweł i Druga?
-
2012/10/16 20:07:00
woooooooooooooooowwwww są ;)))))))))) buziaki Myszom od cioci Berberys
-
2012/10/16 20:30:18
Wooow!
Nareszcie się dzieje w przyrodzie - są MYSZY!:) I w sumie dobrze że nie macie kota, to mogą harcować;)
Zdecydowanie jestem za Marią i Rokitą. Nalegam wręcz!:)))
Ostatecznie jeśli dobrze je odkarmisz oraz zaprojektujesz im jakieś "gustowne" stroje - mogą być Grycankami...
Gratulacje z okazji ponownego powiększenia się rodziny!
-
2012/10/16 21:31:18
Proponuję Mysz i Szym ;-)))

Niech zdrowo rosną!!!
-
Gość: Karolina, *.dynamic.chello.pl
2012/10/16 22:06:52
W końcu myszarium zostało zamyszone. Normalnie klawisz f5 w moim kompie wciśnięty na amen. Tylko nie zapomnij z wrażenia o posiłkach. Trzeba mieć siłę aby cieszyć się puszystościami. Nie mogę się doczekać zdjęć. I cieszę się razem z tobą.
-
2012/10/16 22:08:07
Margo - dziękuję, puszyste jak moja Mysz&Mysz. O, bogowie, jakie one są puszyste.
:-))
-
2012/10/16 22:08:59
BP - ładne i do psiaków pasujące, ale ja tu mam dwie mikroskopijne mysie panienki, na razie z uwagi na rozmiar są Małyszami ;-))
-
2012/10/16 22:09:20
Żono - wszelkie sugestie przyjmę z piskiem wdzięczności :-)
-
2012/10/16 22:09:38
Bartoszcze - to jak "taś taś" do lwa...;-)))
-
2012/10/16 22:10:41
Berberysku - no są, są, pani w sklepie miała wesoło, bo musiała każdemu maluszkowi płeć sprawdzić, potem dla pewności sprawdzał jeszcze jej kolega ale i tak 100% pewności nie ma, że obie to samiczki, za to ten, co został, to na pewno samczyk, większy i nerwowy, skubał dziewczyny po karczkach więc mają spokój teraz ;-))
-
2012/10/16 22:12:11
Sakurako - bardzo dziękuję, zdjęcia nastąpią jak tylko się Tandemysz oswoi z nami i aparatem, sama zobaczysz, jakie to urocze Puchowe panienki są ;-))
Imiona musi zaakceptować Trener osobisty, czyta komentarze i pewnie się w tej kwestii wypiszczy ;-)
-
2012/10/16 22:13:06
Ewo - dziękuję, na razie łaskawie skubnięto kawałek jabłka i naruszano nosem na brokuła, Myszy jeszcze nerwowe są, ale uszka na sztorc i dają się pogłaskać, więc jestem dobrej myśli :-))
-
2012/10/16 22:14:02
Karolino - bardzo dziękuję, obfotografuję starannie oba puszeczki jak tylko przywykną do swojego Wersalu, prześliczne są i ostrzegam, że będzie tu o nich sporo pisane, jestem bardzo promysia ;-))
-
Gość: Karolina, *.dynamic.chello.pl
2012/10/16 22:14:50
Od biedy możesz je nazywać tymczasowo M&M'sami ( wybacz jeśli wzbudziłam kontrowersje lub focha ale tak mi się jakoś na hasło Małysz i Małe Myszki dwie dziwnie narzucił ten skrót) chociaż Maria i Rokita jest genialne i gdyby był jeszcze trzeci myszek to też bym się upierała przy JMR).
-
2012/10/16 22:19:06
Karolino - M&M`s to sąsiedzi (pozdrawiam, bo zaglądają do mnie czasem :-)), zresztą sama ich tak nazywam, skrycie w duszy nazywam Myszy Marią i Rokitą, Jana nie mogłam zabrać, byłaby wojna w Myszarium, szkoda, że nie jest samiczką. Samiczka o imieniu Jan, no trudno, ale byłaby ;-))
-
Gość: Karolina, *.dynamic.chello.pl
2012/10/16 22:24:04
Ale przecież może być Janka bo to już damskie chociaż może nie w Twoim guście i wtedy były by 3 pannice. Ale to już tak w ramach gdybania.
-
2012/10/16 22:25:11
To jak to dwie samiczki, to Paula i Druga.
-
2012/10/16 22:28:16
Karolino - ale nie byłoby juz tak zabawnie :-) Póki co jest Mysz i Mysz, właśnie odbył się mój monolog w rodzaju "Mysz, przepuść Mysz, a ty, Mysz, nie squirkaj na Mysz bo to Twoja siostra. Która chce jabłko, Mysz czy Mysz?". Będzie bosko.
;-)
-
2012/10/16 22:28:28
Bartoszcze - ale one obie są pierwsze...;-))
-
2012/10/16 23:20:49
O, świat odzyskał ład. Ileż koloru w życiu dzięki dwóm szarym maleństwom. Bardzo się cieszę i gratuluję.
U nas w domu zawsze było dużo kotów - i rzadko kiedy się zdarzało, żeby miały tylko jedno imię. Jeden od wstępnego Szymona przeszedł do Mysza i Myszkina. A Ryszard, zwany Rysiem i Tygrysem, to przecież standard. To na pewno działa też u Myszy. Dlatego może być zarówno Mysz i Mysz, jak i Maria i Rokita.
Czekam na zdjęcia.
Na deser chciałam wstawić śliczne zdjęcie nornicy, ale coś mi nie wychodzi.
wyborcza.pl/piatekekstra/1,129241,12652422,Nornice___mistrzowie_przetrwania.html
Bardzo ładnie Wajrak o nich pisze. Potrafią uciekać przed łasicą na liście paproci. Ale i o myszach leśnych tam fajnie jest. Skubane sikorom jaja umieją z gniazda wyżreć.
-
2012/10/16 23:24:13
a zdjecie dzieeeeee?
squirk, poka myszy :)
-
Gość: onci, *.dynamic.chello.pl
2012/10/16 23:48:35
Aktualne Top 2 nazw dla myszy:
1. PUMPERNIKIEL
2. PIKIEL.
-
2012/10/17 00:00:39
O, jak fajnie! Pozdrowienia dla Myszy i Myszy!
-
2012/10/17 00:23:06
Brykanty - bardzo dziękuję, Dwumysz się aklimatyzuje, węszy i układa sobie futerko. jednocześnie, poważnie, one wszystko robią jednocześnie, choć jedna jest troszkę mniejsza mimo, że ten sam miot.
Gdyby była szansa na pokojowe współmieszkanie dwóch gryzonków obu płci miałabym gotowe imiona, a tak jest Mysz i Mysz na razie, pewnie z czasem coś się wyklaruje, zwłaszcza, że tyle propozycji już dostałam :-)
Piękna norniczka :-) Widziałaś pasikoniszkę?


-
2012/10/17 00:24:27
Aniu - będą, na razie się Myszy muszą oswoić z nowym mieszkaniem, naszym zapachem (usiłowały skonsumować palec Trenera, ale okazało się, że marchewka to lepszy wybór), na blask fleszy chwilkę poczekają, i tak w razie jakiegokolwiek zagrożenia pokonują maraton w sekundę, nie chcemy dokładać im takich emocji :-)
-
2012/10/17 00:24:40
Zenku - dziękuje i dziękuję :-))
-
2012/10/17 00:26:06
MBF - już Ty wiesz, co ;-))) Nie chciałam Ci smsa wysyłać, bo pewnie Mikro Jar Jar spał, ale dobrze, że zajrzałeś.
Krowy miałam Ci wysłać, maszcilos, o krowach zapomniałam. Przypaczam się jutro możliwościom pakowawczym i dostaniecie krowy świeże.
:-))
-
2012/10/17 00:55:51
Aż mi się przypomnialo, jak przyniosłam moją szarą króliczyce do domu- najpierw była niunia pasztet, bo każdy wołał "ooooo, jaki fajny królik, pasztet będzie na wielkanoc", potem mama uznała, że zwierzak ma fisia i zostal fiś/ fisiowa (do tej pory każdy królik u mnie to fiś). ja dzisiaj jestem lekko po lampkach wina hand made by my teściowa, ale jutro, jak już coś będę w stanie wymyśleć ws. imion, to skrobnę :) i zazdraszczam zwierzaka, ja choruję na kota :)
-
2012/10/17 01:00:52
Dodg.ers - na króliczkę sąsiadki też mówiliśmy Pasztecik, do królików jakoś to, niestety, pasuje ;-)
Też chcę kota ale Trener marudzi, że mu kot będzie kable plątał więc na razie czekam, aż się przekona, i mamy kolejne Myszy. Pan w sklepie namawiał nas na hodowlę, Trener rzucił mu spojrzenie w rodzaju "chyba nie masz wszystkich w domu, gościu men" i powiedział, że nie wyobraża sobie, żebyśmy jakąś Mysz oddali komukolwiek. To mniej więcej oddaje oddanie Trenera małym puszystym. Tego kota to mu kiedyś narzucę po prostu i będe wychowywała ich pospołu, inaczej się nie da chyba.
Myszy aktualnie zwiedzają, są przemałe, zostałam ponownie obwęszona.
:-)
-
2012/10/17 02:01:28
Chyba nie wiem, gdzie pasikoniszka.

A w sprawie zgodności imion z płcią to przecież w obecnych czasach przesąd.

Mieliśmy bardzo ładnego Zuzię, czarny jak smoła elegancki szczuplak. Do dziś dnia wspominamy z rozrzewnieniem, jak włamał się do torby z dużą ilością kłębków wełny i korzystając z tego, że moja siostra wyszła na kwadransik z pokoju, starannie wykonał wielobarwną makramę wokół wszystkich nóg stołu i krzeseł szt. 4. Był wyraźnie zachwycony efektem pracy i ewidentnie czekał na pochwałę z taką nadzieją w oczach, że nie miała siostra serca, żeby zwierzątko zestrofować. Chociaż pracy z odplątywaniem wszystkiego było sporo.
-
2012/10/17 02:13:59
Brykanty - jeśli chciałabys pasikoniszkę zobaczyć, a raczej bardziej nawet usłyszeć to wrzuć w youtube "howling mouse", przeurocze stworzenie :-)
Miło czytać o Zuzi, musiał być wyjątkowy, u mnie każda Mysz niezależnie od płci bywa Myszem i mówi się do niej "ty Myszu" :-)
Ponieważ moje Myszy własnie odbyły piszczenie zastanawiam się, czy na pewno, ale to na pewno pracownicy sklepu dobrze określili płeć, dowiemy się za ca 2 m-ce kiedy to różnice w zachowaniu staną się oczywiste. bardzo liczę na dwie samiczki ale to zawsze loteria, usiłowałam jedną Mysz dopaść i dmuchnąć jej w podwozie, ale to nieżyczyszka stanowcza więc pozostaje nam czekanie.
:-)
-
2012/10/17 06:23:00
a Ty w ogole dzisiaj spalas? :))))))))
-
2012/10/17 08:41:50
O! A imiona genialne i nie rozumiem dlaczego Trener Osobisty krzywo patrzył. Może okulisty mu potrzeba? ;)
I fajnie, że Myszaki już są!!!
-
Gość: Zulka, *.ip.netia.com.pl
2012/10/17 08:49:30
Mysz i Mysz to jest najlepsza opcja. Niech się chowają zdrowo (nie tak jak ja - gardło mi szwankuje :()
A co do kota, to przekaż trenerowi, że nie plącze kabli, poza tym można je zabezpieczyć takimi specjalnymi ochraniaczami z Lerła Merlę.
-
2012/10/17 08:58:57
Ja miałam kocicę o imieniu John (od John Kocinski - motocyklista sportowiec made in USA). Potem się na nią Dżonisława wołało ;-)
Jeszcze wspomnę, że została przyniesiona z podwórka, osobiście przeze mnie złapana, a wybrana przez moje dzieci, kociczka niewiele wtedy większa od Twoich Mysz. I była z nami przez 16 lat. Ale to był kawał wrednego kota, moja ukochana! Mąż protestował całe 16 lat ;-)
-
2012/10/17 12:44:12
Margo - a zgadnij. próbowałam jeszcze h temu, ale odbyła się Pierwsza Bitwa o Różyczkę Brokuła, wcześniej Mysz Większa darła na mnie dziób przez 2 min, bo pogłaskałam ją, a bo ja wiem, pod złym kątem chyba, potem Mysz Mniejsza dostała weltszmercu, zasnęła w zagięciu tunelu i przez sen sie przewróciła, co ją oburzyło, w międzyczasie trochę na siebie napiszczały, więc budziłam się przy każdej takiej okazji, oszaleję tu w najbliższym czasie, takie mam przeczucie.
-
2012/10/17 12:48:56
AnnoMario - ano, fajnie, tylko zapomniałam już, jak to jest nie spać z powodu kilku gramów puchu które na cały pyszczek wyraża niechęć wobec faktu, że mu drugie kilka gramów depcze po głowie. Mysz Większa jest akustyczna i drze się na Mniejszą, której jest przykro. Od razu się zaaklimatyzowały, oczywiście. Pora na mnie, miałam mysią przerwę wszak.
:-)
-
2012/10/17 12:50:53
Zulko - On niby wie ale i tak sie obawia, mamy sporo kabli w domu, po części go rozumiem.
Tak czy siak aktualnie mamy Myszy. Myszmasz na całego.
:-)
-
2012/10/17 13:04:16
Ewo - Trener zakochał się od razu, bo go Większa opacała łapkami i trochę omiotła wąsami, obie mają bardzo bujne pęki wąsów. Na razie zostanie chyba Mniejsza i Większa, obie są Małyszami ;-))
-
2012/10/17 17:54:11
Aj ta, fajne imiąka! Ja bym jakoś nazwala jednakowoż, bo mysz bezimienna może się czuć temporalnie i społecznie zagubiona...
-
2012/10/17 21:04:56
Dario - chwilowo jest Małysz i Harpagonysz ;-))
-
2012/10/17 21:14:47
Mysz i Mysz to oczywiście poza klasyfikacją jest, Mniejsza i Większa też niezłe, gorzej jak podrosną i się zrównają, no ale myślę że co jak co, ale Ty byś i tak była je w stanie odróżnić bez problemu.
Mimo to podsyłam moje propozycję, przecież w burzy mózgów muszą być też te propozycje które się odrzuca :D
Więc tak:
1. czym się różni gołąb od Zwłaszczy? Gołąb lubi siadać na oknie, a Zwłaszcza na parapecie :P
2. Ooo... bliźnięta, jakie podobne, a zwłaszcza ten z lewej.

Czyli będzie Mysza i Zwłaszcza (ta po lewej), albo Lewa i Prawa, w zależności od tego po której stronie która akurat stanie.
No co, na jakieś 5te czy 6te imię mogły by tak mieć :D
-
2012/10/17 22:43:26
To się zaczyna kolejna historia mysia :)
-
2012/10/18 00:39:26
James - tak, i oby długa i szczęśliwa :-)