squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
Jak nie zrobić tiramisu - przepis w prostych krokach.

1. Obiecaj lubianej osobie tiramisu, które zawsze wychodzi Ci świetne, wszyscy chwalą i w ogóle.

2. Zgromadź na kuchennym blacie składniki.

3. Pozamaczaj w kawie i ułóż w pudełku biszkopciki, utrzyj żółtka z cukrem i generalnie rób wszystko tak, żeby otrzymać puchaty tiramisowy krem.

4. Pozwól zaskoczyć się faktowi, że krem wyszedł Ci bardzo lekki i puszyściutki, jak nigdy wcześniej. Bardzo, bardzo lekki.

5. Wzrusz ramionami, pewnie składniki takie lekkie jakieś i tak miało wyjść, posyp deser czekoladą, otwórz lodówkę w celu umieszczenia tam pudełka z wyżej wymienionym.

6. Zlokalizuj wzrokiem mascarpone, którego nie dodałaś do kremu.

7. Rzuć pod nosem kilkoma damami negocjowalnego afektu, cóż Ci szkodzi.

8. Delikatnie zdejmij łyżkami z biszkopcików krem i czekoladę, zmieszaj z mascarpone.

9. Odtwórz deser zyskując coś na kształt biszkoptów z kremem z pewnymi elementami tiramisowości. Posyp grubą warstwą czekolady licząc na to, że kaman, to przecież czekolada, wszystko z czekoladą jest dobre.

10. Nie, nie oszukuj się, to nie jest, jest nieco dziwne. Ale nie tragiczne i jest czekolada...Idź się tłumaczyć na FB.

11. Kontynuuj tłumaczenie się świadoma, że hu...k bombki strzelił, miało być tiramisu a wyszło może i niegłupie coś, ale nie to, co miało, więc komplement zyskasz najwyżej za użycie dobrej czekolady.

12. Zapisz w terminatorze żeby wyciągać z lodówki wszystkie składniki. Zwłaszcza mascarpone.

Wstyd jak beret, stanowczo powinnam się wyspać. Z drugiej strony teraz wiecie już, jak nie robić tiramisu. Gdybyście stanowczo nie chcieli go zrobić, prychali na samą myśl o nim i odżegnywali się znakiem krzyża to służę przepisem. W razie potrzeby także dodatkowymi radami w rodzaju "jak omijać wzrokiem pudełko z mascarpone" czy "jak kupić tylko jedno opakowanie, bo przecież tiramisu zawsze wychodzi Ci po mistrzowsku".

piątek, 09 listopada 2012, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/11/09 06:57:30
się nie biczuj, bo takie z czekoladą MUSI być pyszne ;))
na pociechę powiem Ci, że blond momenty zdarzają się każdemu i ja kiedyś szukałam tiramisu w japońskiej restauracji ;). Bo że orzech włoski rośnie we Włoszech to chyba powszechnie wiadomo c'nie? ;))) No ale oba moje intelektosiągi zdarzyły mi się przed italofilią ;))
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/09 07:10:31
Dobre... ja ostatnio tak miałam z piernikiem. Wylałam masę zaraz po tym jak "wszystkie składniki " wymieszałam delikatnie z ubitą na sztywno pianą z białek ale coś mi się toto za jasne wydawało i co ja proszę - tak jakoś chyba wypadałoby na początku wymieszać mąkę i kakao co nie? no to dawaj to wszystko posypałam kakao i delikatnie mieszam żeby to ubijanie na sztywno nie poszło w kosmos (na blaszce, bo przecież inaczej połowa ciasta zostanie na papierze do pieczenie a szkoda) no i jakoś wyszło uff.. ale ja to sobie umiem skomplikować życie, witaj w klubie ;-)
-
2012/11/09 07:59:35
Jest to jeden z tych momentów kiedy warto zastanowić się nad sprawami istotnymi. Badania statystyczne pokazują bowiem że czynimy to rzadko.

wiadomosci.onet.pl/kraj/polacy-rzadko-rozmawiaja-o-sensie-zycia,1,5299927,wiadomosc.html

Co prawda brak porównania z wynikami z roku 2005 i analogicznymi badaniami w Danii, Czechach i na Ukrainie, ale i tak warto przeczytać.
-
Gość: orzechy!, *.ip.jarsat.pl
2012/11/09 08:58:01
"jak nie robić tiramisu", a nie "jak nie robić mascarpone" :D na samym dole. kimnij się nieco ;) na peeewnooo było dobre. ja osobiście na tiramisu patrzeć nie mogę, po zaledwie roku pracy w kawiarni, ble :P niemniej Twoje na bank jest pyszne, nawet bez tego wstrętnego tłustego sera. tiramisu light :)
-
2012/11/09 10:08:02
:D
bartoszcze.blox.pl/2008/09/Rozpuszczalna-z-filtrem.html

Eksperymentowałem też kiedyś także z zaparzeniem kawy (w ekspresie przelewowym) bez wsypywania kawy. Wodzie to nie zaszkodziło, wlałem ją z powrotem przed dodaniem jednak kawy do filtra:)
(gorsze może być przyrządzanie kawy bez wody, ale to się chyba szybko zorientowałem)
-
2012/11/09 10:21:20
To nie tak. Po prostu wynalazłaś zupełnie nowy deser :). Nie ma nic wspólnego z tiramisu (prawie ;). A mascarpone bywa wredny (wiem, sama się z tym spotkałam).
-
2012/11/09 10:43:16
Zdecydowanie powinnaś się wyspać;) Bo chociaż ja nawet teraz nie wiem jak się robi mascarpone - to mogę jeszcze dodatkowo od Ciebie się dowiedzieć. Skoro już wiem, jak nie zrobić tiramisu. Bardzo dobrze, nigdy jeszcze nie robiłam, nikt tego u mnie nie zje, poza mną, a dla mnie samej się nie opłaca. Po skończonej całej porcji - trzeba doliczyć koszty wymiany garderoby na większą. A ja nie umiem piec i gotować mało. Jakbym chowała gdzieś za szafą pułk wojska, co najmniej.
Poza tym wierzę w prozdrowotną moc szarlotki (OWOCE!), najlepiej od razu 5 kawałków - ma być 5 porcji warzyw/owoców dziennie, prawda? Prawda?!;)


-
2012/11/09 10:45:00
Ja z czekoladą zjem wszystko, więc jakby co, to spożyję wierzch i wydłubię biszkopty, nie ma zmartwienia! *^O^*
-
2012/11/09 11:04:40
Weź Ty się lecz kobieto ;) z tego przeziębienia oczywiście, bo nam tu w końcu zejdziesz śmiercią tragiczną zagryziona przez Myszatany mniejsze bądź większe, albo zrobisz sobie w końcu jakąś krzywdę w kuchni przy przetwarzaniu.
Czytając to zaspany rano na telefonie miałem jeszcze parę myśli moralizatorskich typu: "mała, ja wiem że spanie jest dla cieniasów, twardziele żują ziarna kawy i zalewają wrzątek wprost do paszczy oraz mają na stałe wszyte zapałki między powieki" no ale kaman. Weź Ty się ochrzań sama bo i tak znacznie lepiej Ci to wyjdzie nawet będąc chorą i niewyspaną niż mnie, i wyśpij wreszcie i przeproś ze zdrowiem.
A przepis oczywiście miszczofski :)
-
2012/11/09 13:51:54
Mam fantastyczny przepis na ciasto, co się nazywa 3bit. Jest przepyszne, kremowe, bitośmietanowe nie wymaga pieczenia. Wyślę Ci później mailem, ok? A dzień dzisiaj fatalny, fatalne wiadomości dostałam i czekam na jeszcze gorsze. Dobrze, że mogę się u Was na blogach odciąć trochę. I wyśpij się Kobieto, ja Ci oddam trochę mojego snu, bo chyba robi się ze mnie misiu i zasypiam na zimę. Nie jest dobrze bob, nie jest dobrze...
-
2012/11/09 15:20:16
Berberysku - toś zdolna bardzo ;-) Mam nadzieję, że tiramisu zostanie zjedzone, postarałam się z ta czekoladą, ale ja pierniczę, wstyd jak beret, taki błąd zrobić ;-) Muszę się wyspać czy co ;-)
-
2012/11/09 15:22:39
Karolino - Twoją metodą robiłam kiedys ciastka, przy trzecim podejściu Trener łagodnie wyjął mi z rąk miskę, odprowadził na sofę i zrobił ciastka sam ;-)) Możemy założyć Klub FIM - Fuck, I Missed (to z artykułu o hodowli chili, ale pasuje) :-)
-
2012/11/09 15:23:39
Brezly - właśnie zastanawiam się nad sprawami istotnymi i wychodzi na to, że pozastanawiam się w szpitalu, więc daruję sobie na razie czytanie czegoś, co potencjalnie może mnie dobić bo i tak mi niewesoło :-)
-
2012/11/09 15:24:48
Orzechy - dzięki, poprawiłam, jak widać nawet pisanie powinnam sobie tymczasem darować zanim się jakoś poważniej machnę, i nawet nie wchodzić do kuchni, bo sobie nie radzę ;-))
-
2012/11/09 15:26:50
@Bartoszcze- da się zrobić kawę bez wody, tylko wtedy dolcegusto dziwne dźwięki z siebie wydaje ;D
Squirku ja na przykład kiedyś słuchałam muzyki ze słuchawkami na uszach, bo moja współlokatorka się uczyła krystalografii, tylko się dziwiłam, czemu ona śpiewa akurat to, czego ja słucham- dopiero po kilku hiciorach poprosiła mnie, żebym jednak te słuchawki podłączyła też do komputera :D
-
2012/11/09 15:27:57
Bartoszcze - jak dobrze nie być jedyną skołowaną ;-)
-
2012/11/09 15:28:47
Mouse - w sumie tak mogę do tej porażki podejść, dzięki ;-)) Muszę nazwę wymyślić - squiramisu? ;-))
-
2012/11/09 15:30:24
Sakurako - mam dokładnie tak samo, nie opłaca się gotować małych porcji, szkoda energii i czasu i wogle, dlatego gotuję hurtem i zamrażam w porcjach dla Trenera do pracy ;-)
W moc szarlotki wierzę, acz nie sprawdzę, dla mnie moc uzdrawiającą mają śledzie, rosół i ocean herbaty ;-)
-
2012/11/09 15:32:23
jaki tam wstyd, to się zdarza przecież. ja kiedyś wstawiłam do piekarnika sernik bez sera:)
-
2012/11/09 15:34:27
Brahdelt - myślę, że całość jest nieprzykra i da się zjeśc, niemniej jest to squiramisu, wersję klasyczną i wypasioną dostaniesz po weekendzie. Pociesza mnie to, że zrobiłam z naprawdę rewelacyjnych składników bo kupiłam wszystko, co najlepsze, więc może obronią całość ;-)
-
2012/11/09 15:37:37
Łosiek - ja już nie jestem przeziębiona, troche gorzej się porobiło, ale mniejsza o to, bo będą mnie naprawiać, tylko muszę się zmobilizować i urządzić sobie rajd po przychodni a w tej chwili nie mam siły nawet na zrobienie kanapki bo jestem naprawdę mocno zmęczona. Rozwiązaniem byłoby 8 godzin snu bez przerywania co nie zdarzyło mi się od tygodni ale nie pozwolę sobie na to bo nie zostawię Myszy na głowie Trenera, nie pozwoliłoby mi to zasnąć, więc zrywam się do Myszy, budzi mnie byle szmer i tak w kółko. To tylko zmęczenie i dieta bezpokarmowa, zwalczamy ;-))
-
2012/11/09 15:38:43
Dodg.ers - oj, przykro mi, moge jakoś pomóc, pocieszyć, może coś doradzę? Mocno trzymam kciuki, żeby się szybko naprawiło :*
Przepis wykorzystam, skoro polecasz, i zrecenzuję - zwłaszcza jeśli się machnę przy jakichś drobiazgach, co, jak widać, może się zdarzyć ;-)
-
2012/11/09 15:39:39
Emmo - nie wiem, jak to zrobiłaś, ale kłaniam się z szacunkiem, na sernik bez sera nie wpadłam dotąd, ale kto wie, co zepsuję jeszcze, wszystko przede mną ;-)
-
2012/11/09 15:41:31
Sakurako - memu Treneru się tak zdarza nie przełączyć się z głośnika na słuchawki, wtedy on siedzi z wielkimi słuchawkami na uszach a ja jestem zdumiona tym, jak głośne dźwięki wydają zmutowane psy, zombie czy inhumowani kosmici ;-))
-
Gość: Karolina, *.dynamic.chello.pl
2012/11/09 17:17:27
Squirk - zapisuje się.
Ja tylko mam nadzieje że ci się zapalenie płuc nie przyplątało bo to paskudztwo.
-
2012/11/09 17:17:57
Oj, trzebao zmienić nazwę ciastu i tyle ;)
-
2012/11/09 17:18:56
Karolino - nie, z płucami, gardłem i nosem wszystko ok, inne kwestie trochę mi się pokomplikowały :-)
-
2012/11/09 17:19:13
BP - już jest, squiramisu ;-)) Czekam, co Brahdelt powie, jak spróbuje :-)
-
Gość: Karolina, *.dynamic.chello.pl
2012/11/09 17:20:15
Sakurako - w pełni podzielam twoje zdanie na temat szarlotki, sernik wykazuje podobne właściwości.
Co do słuchawek -standard :-)
-
2012/11/09 17:22:24
Nie wiem jak to się plasuje w rankingu poczymmniewyszukano, pewnie klasycznie ale postanowiłem się podzielić. Otóż, jakiś jegomość (podejrzewam, statystyka) bądź też jegomośćka wyszukała mnie po haśle: seks z kuzynką.
Niezbadane są ścieżki bloxowego indeksowania, ale niestety szukacz się zawiódł raczej mocno.
Może się poświęcę, zrobię nieco porządków w tagach i zrobię sobie właśnie taki właśnie ;) (się stało się), po czym podkleje go pod jakąś notkę z wielkim napisem że: TU TEGO NIE ZNAJDZIE :P
I może dokleję dowcip o domu uciech u sióstr karmelitanek czy innych podobnych.
A Tobie życzę dużo spokojnego nieprzerwanego snu, generalnie odpoczynku, nieoszalenia wkrótce i zdrowia wszelakiego bez umiaru :)
-
2012/11/09 17:25:44
Łosiek - potem będziesz miał tak, jak ja z królikiem - napisałam, że nie ma u mnie królika więc nie ma sensu go szukać i taguję po to, żeby szukający był świadom, że blog jest bezkróliczy, miałam potem tyle wejść po tym tagu że napisałam przepis ;-)
Za życzenia dziękuję i postaram się dostosować, najbardziej brakuje mi tych głupich 8 h snu bez przerywania, nieosiągalny luksus w tej chwili :-)
-
2012/11/09 17:29:05
Raczej żadne to pocieszenie ale nie jesteś sama w tęsknocie za nieosiągalnym luksusem nieprzerwanego snu przez 8h.
-
2012/11/09 17:30:37
Łosiek - nigdy nie pociesza mnie kiedy innym też jest niefajnie i mam nadzieję, że znajdziesz czas na sen, może w weekend? Trzymam kciuki :-)
-
2012/11/09 17:45:44
I tak się buduje markę! :)
-
2012/11/09 17:48:00
BP - w takim razie ruszam spaprać inne przepisu, kokosy same się nie zarobią ;-)
-
2012/11/09 17:54:41
jak zrobiłam sernik bez sera? banalnie prosto. połączyłam pozostałe składniki i wstawiłam do pieca, a ser stał sobie cichutko w misce na lodówce. wprawdzie trochę mi się przymało wydawało tego co piekłam, ale nie mam wielkiej wprawy w wypiekach więc przyjęłam ten fakt z pokorą.
-
2012/11/09 17:56:07
Emmo - po prostu stworzyłaś nowy rodzaj ciasta, bezsernik Emmy ;-))
-
2012/11/09 18:31:18
Aaaaa i mój znajomy piekł kiedyś babke wg przepisu swojej mamy, tylko jakoś dziwnie mała mu wyszła. Potem się okazało, że nie dodał mąki... a to dlatemu, że mama mu nie powiedziała, że mąkę ma dać, bo się jej wydawało to oczywistą oczywistością :D Pan W. mi poprawił humor białą różą, cacany Chop. A o poprawie nie ma mowy, dwie stypy mam do zaliczenia w przyszłym tygodniu, takie życie. Tylko jakoś się musiałam wyżalic, rozumiesz, nie? A przepis na tiramisu umarł Pana W., przeczytalam mu :D
-
2012/11/09 18:34:52
Dodg.ers - na wszelki wypadek nie wchodzę dziś do kuchni, Trener dostanie pierogi, szczęśliwie wykonaliśmy je kiedy byłam mniej pierdołowata, kwestię gotowania jakoś ogarnę :-)
Przykro mi, że takie dni ciężkie przed Tobą, bardzo współczuję i życzę dużo siły, dobrze, że pan W. taki kochany i że macie siebie, macham do Was wszystkimi mackami :-)
-
2012/11/09 18:37:27
Idąc w ślady Towarzysza Łosiek sprawdzilam, czego czytelnicy szukali u mnie. "Ruska mafia na wakacjach" mnie zabiła...i "bable na dłoni z czarną kropką" dobiły, gdybym ewentualnie zdecydowała się przeżyć....
-
2012/11/09 18:40:44
Dodg.ers - bardzo Wam zazdroszczę, u mnie ostatnio królik, asystolia i "porno wesele", nuda straszna ;-))
-
2012/11/09 18:47:47
Hmmm. "porno wesele" oznacza "porno na weselu" czy "wesele gwiazd porno"?
-
2012/11/09 18:51:39
Bartoszcze - pojęcia nie mam, ktoś wrzucił w wyszukiwarkę "porno wesele" i wpadł do mnie, to miłe ;-)
-
2012/11/09 19:12:20
To ja się też podzielę obserwacjami, bo aż zajrzałem do Narzędzia Statystycznego, czego to ludzie u mnie szukali:
"justyna kowalczyk to suka", no biedni są ci ludzie
"mój telefon jest głupi", no współczuć też można
"rozłupywanie orzechów" - pewnie komuś appki w telefonie brakuje

Ten był przynajmniej intrygujący:
"poprawnośćpisowni muzeum ewolucji czy muzeum ewolucji"

Ale to mnie znokautowało:
"usta mureny"
:-O
o_O

Na osłodę "w stroju kąpielowym na śniegu", aż jestem ciekaw, do jakiej to notki prowadziło:)
I to wszystko z ostatniego miesiąca, o.
-
2012/11/09 19:21:02
No... i ja jak ta durna szukam różnicy między "muzeum ewolucji" a "muzeum rewolucji", mało pełnego zeza nie dostałam...
I jak ja mam sobie wytłumaczyć powiązanie kurzajek z blogiem na temat dziergania i przędzenia?
-
2012/11/09 19:27:54
Bartoszcze - jakie masz Narzędzie Statystyczne i jak je zainstalować? Bo też chcę.
Piękne teksty, piękne, poza tym o Pani Justynie, lubimy Panią Justynę.
;-)
-
2012/11/09 19:28:22
Dodg.ers - kto brzydko przędzie cały w kurzajkach będzie, o.
;-)
-
2012/11/09 19:31:57
Google Analytics.
Trzeba mieć konto Google, zalogować się do Analytics, wygenerować koda, wkleić go na bloga, i samo se liczy, że aż strach.
-
2012/11/09 19:33:46
Squirk- wiesz, że możesz mieć rację? Bo w runie często jest cała łąka i obora, w której owca przebywa, można się czegoś gorszego nabawić niż "bąble na rękach z zcarną kropką".
A Pani Justyna jest fajna oj tak :D
-
2012/11/09 19:33:53
Aaa... Przypomniałam sobie - prozdrowotnie działa też czerwona herbata z prądem - bardzo rozgrzewająca. Ekstremalnie, bym powiedziała nawet.

Też pożądam Narzędzia Statystycznego!

Dodg.ers - może ktoś się nabawił kurzajek od pokłucia się zardzewiałym drutem do robótek ręcznych? Niezbadane są losy przyszłych laureatów Nagrody Darwina...
-
2012/11/09 19:33:55
Bartoszcze - no to w sumie mogę, bo konto mam, tylko nie bardzo wiem o czym do mnie rozmawiasz ale zaloguję sie i popaczam w te Analitiksy po prostu.
:-)
-
2012/11/09 19:37:38
A może "porno wesele" było wyszukiwane w związku z troską organizatorów o awaryjną klimatyzację w salach bankietowych, po prostu?
Wierzmy w ludzi! Nawet jeśli mają głupie telefony;)
-
2012/11/09 19:49:19
Bartoszcze gdzie wkleiłeś koda bo u mnie nie liczy i nie aż strach więc się zastanawiam gdzie błąd popełniłem. Bo w GA chyba się błędu przy generowaniu popełnić nie da?
Ja sprawdziłem do jakiej notki wyszukanie prowadzi samemu googlując to hasło, akurat miałem z katalogu bloxa i jeszcze skubany mnie dość wysoko wrzucił na liście z tym zapytaniem. Strach się bać.
-
2012/11/09 19:50:06
Jak się zalogujesz do Analitiksa, to kliknij sobie w Admin i potem Interfejsie Prowadź.
Jak Ci wygeneruje kod do wstawienia na stronę, to wejdź do edycji bloga, w Ustawienia-Boczna Szpalta i wklej ten kod w Pole na dodatkowy HTML.
Zapisz :)
-
2012/11/09 21:24:14
Sakurako - staram się wierzyć w ludzi, nawet tych z głupimi telefonami i liczących na porno na weselu ;-)
-
2012/11/09 21:24:54
Bartoszcze - dziękuję, popaczam później i będę Was zasypywała uzyskanymi wynikami, miło będzie być wyszukaną nie tylko po tłuszczu, króliku i piersiach Dody ;-)
-
2012/11/09 21:41:59
jestem zazdrosna o Bartoszcze, bo jak napisałam cały wpis na ten temat to nikt nawet słowa nie pisnął, a ja wtedy mogłabym zabłysnąć ;)))
no ale wiem, wiem, z tuzami człek nigdy nie ma szans, więc tylko szacun i szacun ;)) ale niesmak pozostał ;))))))))))))))
-
2012/11/09 23:08:09
Bartoszcze - wszystko świetnie, poprowadzili mnie gdzie i co wkleić w html-a na Blogspocie - i nie widzi nic, jak u Kononowicza. Nie instaluje mi w ogóle tego klucza.
Jakieś sugestie, drogi Watsonie?
-
2012/11/09 23:33:07
Podbijając statystyki i robiąc zamieszanie na GoogA - wpisałam właśnie tego Twojego super popularnego królika (którego TU NIE MA!) - i jak oni niby, ci tajemniczy użytkownicy Googla, trafiają do Ciebie? Do 40 strony - nic! A już minęłam: "żaden królik nie zasługuje na samotność", "wspinaczka po króliku", "królik z kością", "Królik Halina", "królik zabójca 2" i "jak uspokoić królika w nocy" (tu się pewnie przydaje ten drugi królik - zabójca).
A chaotycznych królików niet. Co za rozczarowanie...
-
2012/11/09 23:55:18
A tak właściwie, to nikt Cię chyba jeszcze nie wyszukał po CTHULTHU? Czas najwyższy uważam, taka okazja nie może się zmarnować.
-
2012/11/10 00:41:45
Berberysku - gdybym nie wiedziała, że żartujesz, tobym się zestresowała ;-(
Btw - komentarz nr 10000, bosz, ależ to zleciało, a taki skromny i nieśmiały blogasek mam pzrecież.
:-)
-
2012/11/10 00:45:13
Sakurako - ale to przecież dobrze, że nie ma wyszukuje mnie kiedy szuka się królika bo królika tu nie ma...To znaczy teraz już jest, ale go nie było. Tiramisu też nie ma, tu wogle niczego nie ma, puchy straszne.
;-)
Boziuniu, Cthulhu pony ;-)))
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2012/11/10 00:49:17
a tak wogóle- to jaka herbata, ha? bo ja obowiázkowo czarny junan trzy minuty parzony do niedawna POSTI ale zaczęli oszczędzać na produkcji i już nie pakują w folijkę przed pudełkiem, takżewięc wali teraz kartonem ordynarnie, nie jest to już to samo co przedtem. Postanowiłam sobie nawet w tym momencie przesłać bardzo oficjalny list do producenta od Oburzonego Konsumenta, że no co jest, kurcze blade, najdroższy junan na rynku! -_-'
-
2012/11/10 00:56:09
Rudo śląska - aktualnie rządzą u mnie mate i rooibosy, mam swojego ulubionego Sprzedającego na Allegro, ma rozmaite mieszanki, oraz świeża mięta, listki wrzucone do kubka i zalane wrzątkiem, om nom nom ;-)
-
2012/11/10 01:23:42
@ Ruda Śląska- polecam junana sir roger, ja pijam namiętnie ich herbaty, poleciła mi je kumpela totalnie zafiksowana na tym pounkcie. Folijka + kartonik w zestawie:) i białą mają też pyszną :)
@Squirku, a dlaczemu Ty nie śpisz? Może walnij sobie coś z %, urżnij się jak świnka mówiąc delikatnie, to Cię żaden mysi szmer nie obudzi. I niech mi ktoś jeszcze raz powie "siedź cicho jak mysz pod miotłą".... od razu go tutaj wyślę....
A tugederwiczki są proste w robocie, może się nauczysz? albo takich z dwoma palcami? Bo ja mam tyle zamowień, że mogłaby w tę zimę nie zdążyć Ci wydziergać. Jak się obrobię z terminami, to pomyślimy ok?
-
2012/11/10 01:32:01
Dodg.ers - odpowiedzialnośc mi nie pozwala, poważnie, rozmiary Myszy różnią się na tyle, że wolę być czujna póki nie wyklaruje się, czy się obie Diablotki dogadają, własnie było sporo piszczenia bo się pobiły trochę, albo to zwykłe dziewczyńskie pacanie się albo walczą na serio, wtedy muszę być pod ręką i rozdzielić panienki. Z jednej strony wolałabym nie, z drugiej - jak się nie dogadują to nie ma sensu, żeby 4 istoty nie mogły spokojnie się wyspać.
Dopiero zaczęłam się uczyć robić na drutach, więc nawet proste łapki nie wchodzą w grę, jeśli kiedyś w przyszłości znajdziesz dla mnie czas to będę w niebie, ale nie zawracaj sobie tym głowy bo wiem, że jesteś rozrywana :-)) Ogromnie mi się podobają po prostu i zazdroszczę, i cieszę się, że macie takie śliczne rękawiczki na zimę i nie zmarzniecie :-))
-
2012/11/10 01:39:08
To ja będę myśleć, już nawet coś mi się klaruje w łepetynie, ale najpierw muszę wydziergać to, z czym już, cholera panie, jestem po terminie :D teraz idę spać, dźwięk kołowrotka przypomina mi odgłosy pociągu, które zawsze mnie usypiały. I rozdziel te Rozdarte Kulki, im szybciej, tym lepiej, bo wiesz, płci nie znasz na 100% i jak to są końskie zaloty, to dopiero będziesz miała wesołą gromadkę. Przypomniało mi się, jak kumpla parka chomików zwiała z klatek, zrobiła dziurę w panelach ściennych i tam się rozmnożyła. Jak to chrupało wieczorami. A ile zabawy było w czatowaniu przy dziurze, czy się paczacze pokażą czy nie :D dobrej nocy :*
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2012/11/10 01:43:56
Sir Roger (o ironio!) z Poski przychodzi mi w paczkach od mamy, juz od pewnego czasu. Dzięki za poradę ;) poza tym miliard zielonych na miliardlecie, też mama. Roibos mi nie robi bo działa na mózg. Ewentualnie pu-ehr, ewentualnie gorzka pomarańcza, garcinia kambodża, coś tamcośatm, kiedyś kupowałam w Biedronce, niby odchudza, metabolizuje, a jak wygoglowałam, to wysoczyły same stronki dla koksów, znaczy oni to kupują i żrą w proszku. aha, jestem za czymś nasennym akurat teraz, wino przyniosę zaraz, szkoda tylko, że nie mogę polać i poczęstować...............
-
2012/11/10 01:44:15
Dodg.ers - oszlałabym chyba (tym razem ze szczęścia) pod warunkiem, że na pewno nie będę robiła Ci kłopotu, na pewno znajdziesz czas i wszelkie inne "na pewno" :-) Też jestem po terminie z jednymi kolczykami ale w weekend nadrobię, mam nadzieję.
Dajemy Szatanyszom szansę do rana, jeśli następi kolejna walka to koniec, trudno, nie będzie spania puszek w puszek, może sie nie dogadują po prostu.
Z tego, co widzę, jest jakiś cień możliwości że Większa to samczyk, ale raczej nie. To po prostu Klusława, o tyle silniejsza od Małyszy że najpewniej skończy się jutro na budowaniu drugiego Myszarium. Jeśli razem nie są szczęśliwe to będą szczęśliwe osobno, kochać i rozpieszczać będziemy tak samo.
Dobranoc, jak zwykle poprawiasz mi nastrój, byłabym dużo bardziej przybita dziś, z różnych powodów, gdyby nie ten blog i gdyby nie Wy :-*)))
-
2012/11/10 01:46:19
Rudo śląska - chętnie się z winem podepnę, może otworzę czerwone wytrawne skoro i tak nie śpię. Z herbat - próbowałas może jakiejś delikatnej yerby? Polecam Rosamonte, świeży smak, mniej gorzka od innych i zdrowsza od guarany i na pewno od kawy :-)
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2012/11/10 01:56:25
yyy, roibos oczywicie NIE robi. Yerba ofszemofszem, obserwuję efekty na małżonie, dziś zadziwiony był na ostro że wyspał sie po 4 h snu, i jeszcze mu się sny, upadek meteorytu na jego stare osiedle śnił ( aaaaaa, może warto spróbować jednak? :) samopoczucie dobre, praca wątroby wzmożona. Skoro trawi nawet mój bigosik.. Wino już stoi przy łóżku, czerwony merlot, kalfornia 2009, narazie stoi.
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2012/11/10 01:58:58
boszsze, koleżanka córki mej nocuje u nas aktualnie, pierwsze polskie słowo, jakiego nauczyła ją Miśka przy kolacji było 'na zdrowie!' przy stukaniu się dubeltowo herbatą..
-
2012/11/10 02:01:34
Rudo śląska - yerba to genialna rzecz. dopiero ja odkrywam, na razie mam tylko bombille ale z czasem zainwestuję w kubek żeby pić like a boss ;-)
Moje wino to Labirynth, jakąś nagrodę dostało, bardzo przyzwoite. Myszy zasnęły wtulone w siebie, oby tak dalej, odpukać. Doszliśmy dziś do wniosku że to jak mieć małe, energiczne, nie dogadujące się dzieciaki, na szczęscie nigdy nie jest aż tak fatalnie, żebym pomyślała, że wolałabym mieć dzieci niż Myszy, co to to nie ;-)
-
2012/11/10 02:02:33
Rudo śląska - prawdziwa Polka z Twojej panny, życzliwa i wie, co pasuje do sytuacji ;-D
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2012/11/10 02:13:22
rozczaruję cię drogamoja, że z tymi nagrodami dla win to tak jest, że jak psów ich monogo i kazdy moze nadać winu i choćby z pęczek nagród hojną ręką, tak więc się w nagrody nie powinno wierzyć (taki chwyt marketingowy). grunt, żeby było dobre. tak w skrócie ;D sielanowo mam wokoło i jeszcze z interferujacym na to wszystko sławetnym wtorkiem tojużwogle: no bo po prawicy córka ma śpi, ze skłonnoscia do wygłaszania przez sen monologów dwujęzycznych oraz- uwaga!- śpiewania, a po lewej nojakżebyinaczej Podusznik-Kototerapia. Powiedzże mi Squirku drogi, o jakim rejonie UK myślałaś docelowo? może coś wiedziałabym o powyższym.
-
2012/11/10 02:19:40
Rudo - raz, że jest dobre, dwa - mam znajoma pracującą przy winach, prowadzi portal, magazyn i inne takie, dzięki Niej (ma świetny gust) odkrywam właśnie wina niekoniecznie za 50 zł/butelka, np. Tcherkę albo portugalskie z Biedronki, w przypadku win Labirynth (jest czerwone i białe) wierzę, że nagrodę przyznao uczciwie bo oba są naprawdę bardzo dobre. Ale wierzę, że częsciej jest tak, jak mówisz, toteż staram się zapamiętywac nazwy polecanych win i nie kupować w ciemno.
Myślałam o jakimś spokojnym hrabstwie, mogłoby być nad morzem, może Dorset? Chciałabym mieć dostęp do świeżych ryb, lasu, dziczyzny. Kornwalia też mogłaby być. W sumie to cokolwiek, co spełniałoby takie warunki, dostęp do netu też muszę mieć, i sensownych ludzi wokół. Gdzie mieszkacie Wy? :-)
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2012/11/10 02:36:12
mmmmmmm, portugalskie z Biedronki.. łezka sie w oku kręci, jak wspominam. {córka gada} otóz tak to jest zazwyczaj, że ktos tam ściąga kogoś i w sumie to jest to troche jak loteria. My wylądowaliśmy w Lancashire -niegdyś jednym z najbiedniejszych i najbardziej zacofanych hrabstw- mieszkamy w Poulton Le Fylde, a pracujemy w niedalekich wioskach-miasteczkach. No i jeszcze sławetne Blackpool po sąsiedzku.. taki zadupiasty NorthWest ze smiesznym akcentem dodatkowo (mówią: thank ju very mUCZ), ale sa plusy: tanio!!!!!! dziko!! dobry klimat. niezimno, niewilgotno. i nie beżowo, a beliw mi, jak tu zaczniesz być, nagle cała tzw. poprawność polityczna nauczona przez media dostaje o kant dupy. Tak pokrótce. Co do lasów itp. Cumbria i Lake District niedaleko.
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2012/11/10 02:37:26
tak btw, czy w dorset mają tylko tą skałę w kanale w kształcie bramy?????
-
2012/11/10 02:41:46
Rudo - poczytam sobie o Lancashire, nie znam Anglii ani trochę, mam rodzinę i znajomych w Londynie, jakoś wszystko tam się wybrało i zostało, nie wiem, po co, bo to ogromne miasto przecież, nie chciałabym tam mieszkać, ledwie parę lat temu z innego większego lokalnego uciekłam. Tak naprawdę wszystko mi jedno, byle był spokój, dostęp do dobrej żywności, zyczliwi lokalesi.
Pojęcia nie mam o skale w Dorset, doczytam jutro, spróbuję zasnąć korzystając z tego, że Myszy śpią, oczywiście wtulone w siebie jak dwie koale. Nie rozumiem tych futrzynek, skoro tak im dobrze razem to na plaster całe to darcie dziobów? Baby i tyle ;-))
Bardzo mi miło, że zostałaś i pogadałyśmy, liczę na powtórki, śpijcie dobrze :-))
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2012/11/10 02:59:41
Ja również nie przepadam za molochami. Siostra ma w Londynie przebywała swego czasu i ona lubi zapach spalin oraz mrówszczyznę. Śpij słodko Szarlotko, u was już 2.50, więc godzina zaawansowana nawet jak na blogowych twardzieli. Ja jeszcze sobie tu popaczę. Mysz nie hodowałam, za to pokolenia chomikowe od czasów gnyplowskich, potem w liceum przerzuciłam się na szczury, więc generalnie rodenty nie sa mi obce. Akurat dostęp do świeżych ryb w Anglii i okolicach masz wszędzie, grunt, to znaleźć pracę i jakiś do rzeczy lokalsów, a to już różnie. Lasów tu ci deficyt. Wiem to na własnej skórze. Ale kraj ogólnie zdatny do życia i przyjazny. Magna Carta, rewolucja przemysłowa, wolny handel - UK to najmniej zeuropeizowany kraj w UE, co dobrze mu na przyszłość wróży. Zapraszamy serdeszcznie. Aha, Kornwalia ładna i ciepła, ale głównie turystyczna i bardzo duże bezrobocie, zależy oczywiście, gdzie chcielibyście szukać pracy..
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2012/11/10 03:02:33
przepraszam, że cię tak skonfudowałam skałą w dorset, ale tak z marszu mi się nasunęło, bo wpstryknęłam w google zdjęcia dorset - a tu wszędzie ta skała..
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2012/11/10 03:27:39
apropo myszy: terytorializm u nich nie działa jak śpią; lepiej i cieplej w kupie. Spróbuj nie patrzeć na nie jak na małych ludzików, to są zwierzaki.. działają na bodźce, nie na wyobrażenia w swoich małych główkach. :) Pinker dużo wyjaśnia, psychologia ewolucyjna to moja ulubiona jest.
-
2012/11/10 08:09:48
Nie stresuj się Kochana, oglądałam wczoraj Iron Mena z Robertem Downeyem Jr, a on mi robi coś takiego, że mi się rzuca na mózg. Borze liściasty, jak ja kocham takich drani ;)
10000 komencików!!! Bo Ty robisz tu coś takiego, że się chce gadać, chce się tu być ;))
Tylko tak se myślę dlaczego jeszcze nie spałaś o 3 rano?
-
2012/11/10 09:59:40
@losiek
Jak dla mnie to przy wszystkim coś się może spieprzyć.
Generalnie w bocznej szpalcie, jak Ci coś nie działa to skasuj i wstaw jeszcze raz, a co.

@sakurako
Ale znaczy co, nie liczy Ci, czy nie pokazuje się w GA? Bo to nie robi ślicznego licznika widocznego na blogu:)
Ja sobie wieczorem na próbę wstawiłem na drugiego bloga, i teraz sprawdziłem: nawet zanotowało jedną osobę, mam cię tajemniczy gościu z Katowic używający Opery kliencie UPC! (lokowanie produktu)

@wyszukiwanie
Noja ani nie znalazłem tego seksu z kuzynką lośka, ani moich strojów kąpielowych na śniegu, królika już nie szukałem.
-
2012/11/10 12:45:56
Rudo - Myszy już rozdzielone, w sypialni się przytulały, poza sypialnią walczyły coraz brutalniej, uznaliśmy, że nie ma sensu dłużej testować, czy się dogadają, bo skoro jest coraz gorzej to nie ma cudów, lepiej nie będzie :-( Żałuję, ślicznie wyglądały razem i bardzo chciałam mieć dwie mysie sztuczki w jednym Myszarium ale nie udało się, szkoda. Ważne, żeby były bezpieczne i spokojne a poza sypialnią nie były.
Z Anglią zrobię chyba tak, że sobie po prostu polecę najpierw pozwiedzać kiedyś, zobaczę, czy podoba mi sie tak, jak sobie ją wyobrażam :-)
-
2012/11/10 12:49:22
Berberysku - bo jestem głupio odpowiedzialna? Było ryzyko, że Myszy się pobiją, więc nie spałam na wszelki wypadek, żeby je rozdzielić. Oczywiście pobiły się tak, że rozdzieliliśmy trwale, a ja potem nie spałam ze stresu, że zrobiliśmy im źle. Jakaś durna jestem chyba, no naprawdę.
Downeya kochamy bardzo, Thora też, choć ma pewne niedostatki w dziedzinie oczu ;-)
Bardzom dumna, że aż tyle osób u mnie komentuje, prawdę mówiąc uważam, że blogaska prowadzimy wspólnie, bez Waszych komentarzy odechciałoby mi się pewnie dawno temu :-*)))

-
2012/11/10 21:28:29
Bartoszcze - nie wiem czemu, ale mam wrażenie, że podejrzewasz mnie o mentalny blondynizm?:P Nie pokazywało mi w GA - twierdziło uparcie, że usługa nie jest skonfigurowana i zagnieżdżona, aż sie smutno robiło na ten widok. Ale... ale! Instrukcja podaje, że moga być 24h opóźnienia. I już jest!:) Dziękuję za inspirację wyszukiwaniową.
I proszę się od razu przyznać, kto z Was używa przeglądarki Safari? Żebym nie usiłowała się paznakomić po raz drugi z tą samą osobą;)
-
2012/11/10 21:31:08
Sakurako - Bartoszcze jest dżemtelmenem ;-) i wyjaśnia damom tak, żeby zrozumiały, nawet ja rozumiem, a jeśli nie to się nie przyznaję, bo wstyd jak beret ;-)
Myszy jakby szczęśliwsze a ja piekę keks bananowy :-)
-
2012/11/10 21:35:53
Squirku, Rudości Śląska - kontunuujcie proszę, bardzo mi się podoba odkrywanie z Waszą pomocą uroków/zagrożeń życia w GB. Ostatnio doszłam do wniosku, że wrażenie pt." mogłabym tu mieszkać", jakie mnie ogarnia z każdą tam wizytą, musi mieć coś na rzeczy. Może rzeczywiście warto rozważyć przeprowadzkę?;) Tylko że mnie raczej ciągną wielkie miasta i ew. od czasu do czasu wypady do znajomych na prowincję;)) Wybierzcie proszę ładną tę prowincję;)

Upiekłam właśnie coś co w oryginale było drożdżówkami ze śliwkami i kruszonką, a w moim wykonaniu (wersja ze śliwką już była przecież) jest plackiem drożdżowym z jabłkami i cytrynowym lukrem. To by było na tyle w temacie trzymania się przepisów;)
-
2012/11/10 21:39:57
Squirku - o widzisz, właśnie miałam zapytać o Myszęta - w Ty tu:)
Pomyślałam dzisiaj rano, żeby Ci przypomnieć moją historię z mruczącym przy twarzy kotem i zamykaniem drzwi - i zaproponować rozdzielanie Dżygiszy przynajmniej na noc- żebyś mogła sie spokojnie wysypiać. W dzień macie przecież na nie oko i jakby coś, to zareagujecie od razu. Ale widzę, że rozdzielenie już wdrożone?
Twoja odpowiedzialność odetchnie i może wreszcie odpoczniesz?
-
2012/11/10 21:45:43
Berberysie - Robert Downey Jr. jest dobry na wszystko, chociaż w Iron Men 2 jakby rozwodniony ten drink. Mnie tak dobrze robi jeszcze Sherlock, ale ja jestem uzależniona, cóż począć. A ponieważ nałogi lepiej smakują w towarzystwie w ostatnim tygodniu zaraziłam Sherlockiem jedną przyjaciółkę i własne Dziecko.
Niestety, jak to z nałogami bywa, obróciło się przeciwko mnie, oczywiście - Dziecko chce oglądać obie serie po raz drugi, a lekcje leżą i kwiczą oraz żąda koszulek/piórników/okładek i innych sherlockowych gadżetów. Najlepiej wykonanych własnoręcznie, "żeby nikt takich samych nie miał, ha!". Oszaleję tu kiedyś, Squirkowej do towarzystwa...
-
2012/11/10 22:14:50
@sakurako
*płonę ze wstydu*
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2012/11/10 22:24:29
:D Sakurako: dokładnie, dokładnie tak: patrz.pl/zdjecia/ruda-slaska-xd
-
2012/11/11 03:03:48
Bartoszcze - halo? halo? jakieś przekłamania na łączach - powinienieś płonąć z ukontentowania, to dzięki Tobie mamy poinstalowane te cuda i dziwy;)) Kwiecie jesienne sypię wokół czego tam sobie wymarzysz;))
-
2012/11/11 10:11:18
Sakurako
mnie takie szaleństwo nie przeszkadza ;) więc chyba powinnam Cię nawet zachęcić. A w instrukcji obsługi dziecka powinnyśmy mieć napisane wołami - wszystko, co powiesz, może zostać użyte przeciwko tobie. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego musimy się tego dowiadywać w praktyce ;))) Ostatnio, przechodząc obok witryny sklepu obuwniczego mruknęłam: Ładne sztyblety. Domyślasz się , jakie były konsekwencje.. ech... ;))
-
2012/11/11 12:56:52
Sakurako - to możemy się umówić że Ty wybierzesz Londyn a ja Kornwalię, ładną, będziemy miały gdzie wypady robić jak nam się zamarzy odmiana ;-)
Keks wyszedł (podobno, ja słodkiego nie tknę) bajkowy, na życzenie wrzucę przepis, korzystając z niego używałam mózgu, czyli wyszedł keks, a nie wyrób keksopodobny, tiramisu było wpadeczką po prostu ;-)
Tuszkienty bardzo wesolutkie, wyglądają na zrelaksowane, chyba im dobrze z tym rozdzieleniem, Większa uznała nawet, że co jej szkodzi, da sie trochę oswoić, niezazbytnio, ale początki są. Straszna z niej kluska, wygląda jak świnkysz, prześliczne uszka ma i oczka i łapeczki małe, Mniejszysz jak z obrazka i ponastraszana za uszkami, przylepka niesamowita, chyba dość je lubię ;-))
Szerloki się tu kocha bardzo więc witaj w klubie zaszerlokowanych, Downey rządzi ;-)
Może jakąś notkę napiszę czy co, taki film widziałam, że nie wiem, jak to opisać...
;-)
-
2012/11/11 15:02:21
Bartoszcze, to moje wyszukiwanie to było z katalogu bloxa
A u mnie GA po Twoim opisie zadziałało bez zarzutu i od razu, aż zaskoczony byłem. Dzięki za podpowiedź.
-
Gość: , *.142.citypartner.pl
2012/11/11 17:45:19
Zdecydowanie muszę wypróbować ten przepis nie na tiramisu:)
-
2012/11/11 21:25:03
@losiek
Wiesz jak długo trzeba się grzebać przez ten katalog, żeby się do Ciebie dokopać? :)
-
2012/11/12 13:28:51
Gościu - koniecznie wypróbuj, gwarantuję Ci, że nie otrzymasz tiramisu, to pewny przepis ;-)
-
2012/11/12 13:55:17
Rudości Śląska - tego ten... trochę inaczej sobie Ciebie wyobrażałam, ale nic to, Anglia wydaje mi się tolerancyjnym krajem, a bycie oryginalnym w wyglądzie chyba nawet jest dobrze widziane? Przynajmniej w dużych miastach;)))))
-
2012/11/12 14:00:44
Squirku - zgadzam się z góry. Ja chcę Londyn, lub okolice, ze względu na Siostrę, ale podróżować też lubię;))) Kornwalia wygląda sensownie, ryby mają.
-
2012/11/12 14:04:10
Sakurako - to zacznę przeglądac oferty ;-))
Swoją drogą miło byłoby móc tak po prostu kupić dom w Anglii i wyjechać, gdyby nie Mama i Myszy nawet bym się nie zastanawiała i kupiłabym dom z mnóstwem pokoi żeby móc zapraszać gości na kilka dni :-)
-
2012/11/12 14:08:13
Jak będzie mnóstwo pokoi, to jeden dla Myszy i .. coś dla Mamy:)
-
2012/11/12 14:12:16
Bartoszcze - moglibyście wpadać na wypoczyn ;-))
Większe właśnie przekopuje się przez trocinki, bardzo głośno. Miło, że zaczekało, Mniejsze załatwiło to nad ranem, było bardzo zaangażowane, oczywiście się obudziłam, dzielne mam Myszeczki ;-)
-
2012/11/12 14:19:31
Hmm... Nie wahaj się długo, bo Ci fajne oferty sprzed nosa hordy, żądnych świeżego powietrza, Anglików sprzątną:)
Np. taka chałupka, albo dom w otoczeniu zieleni ;)))
-
2012/11/12 14:22:29
Sakurako - o, to na tę drugą się szarpnę, będziecie mogli przyjeżdżać z cicikami i będą miały gdzie hasać ;-))
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2012/11/17 00:52:45
Sakurko: zdjęcie mocn przeterminowane, ścięłam włosy i mam teraz czarne, tytuł z sentymentu pozostał, a co do odmłodnienia, to mogę conieco polecić, zupełnie bezinteresownie: www.biochemiaurody.com/index.html :)
Squirku: to jest właśnie fajne tu w uk, że często 1) taniej jest kupić i płacic ratę niz wynajmować (ludzie wynajmują bo po prostu jest wygodniej nie dbac im o naprawy i remonty, jeśli to jest brosza landlorda)(poza tym świetnie zorganizowana jest tu sieć agencji nieruchomości, które zdejmują z barków wynajmujących wszelakie kłopoty, takie, jakie można napotkać w pl - wie o czym mówię każdy, kto wynajmował lub był wynajmujący, jak np. my 6 razy w przeciągu 5 lat). 2) kredyt na DOM spłacasz z POŁOWY jednej pensji i przez ok 20-25 lat, a nie kredyt na MIESZKANIE spłacasz z CAŁEJ JEDNEJ przez lat 35. 3) tu nie ma podatku wpisanego w cenę kupna nieruchomości, który jest tak duży w pl, więc za to właśnie przyjebdżała sie ostatnio do nich unia jewropejska i naciska, by haracz państwowy ustanowić, na pohybel obywatelom.
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2012/11/17 02:04:03
Sakurko: apropo oryginalności: www.japanesestreets.com/ lubię sobie popaczeć czasem ....