squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
"Jeleń zaatakował dwóch mężczyzn i zabrał im papierosy"

Filuterna ta przyroda. Mam nadzieję, że jeleń pamięta, żeby odpowiednio zadbać teraz o higienę mordzika.
Swoja drogą trudno przeoczyć informację, że jeleń "wyglądał przyjaźnie" i panowie postanowili go pogłaskać. Powinien wykopać im w kosmos partie niesforne żeby się przypadkiem nie rozmnożyli. Albo z drugiej strony niech kontynuują biorąc pod uwagę to, jak przyjaźnie wygląda, dajmy na to, taki rekin czy krokodyl, wciąż uśmiechnięte są, nie wahajcie się, panowie, pogłaskać.
(O jeleniu będzie jeszcze w innej notce - Mario, nie zapomniałam i mam podlinkowany podesłany przez Ciebie artykuł, pozdrawiam serdecznie).

Wstałam, dla odmiany, o 4 rano i słowem nie pisnę, kto mnie tak urządził wykrakując mi wczesny sen, palcem nie pokażę ani nic żeby jednostce publicznie despektu nie robić ale Dodgers, musimy pogadać.

Rozważam udanie się po pomoc do terapeuty gdyż moje podejrzenia, że w końcu tu oszaleję, rosną. Wczoraj w godzinach wieczornych zastałam Trenera piastującego na dłoni niewielką, zachwyconą, całą ponastraszaną na karczku Mysz. Trener rzucił Myszy rzewne spojrzenie i zadeklamował:
 - Myszeo, Myszeo, czemuż Ty jesteś Myszeo?
Musiał, spryciarz, zapamiętać moje "Czymże jest imię? To, co zwiemy Myszą, pod inną nazwą równie by piszczało" sprzed kilku dni. Zgodzicie się Państwo, mam nadzieję, że Szekspir cieszyłby się większą popularnością pisząc o gryzoniach futerkowych a nie wątłych niuniach z weltszmercem i ich absztyfikantach-raptusach. Tym samym oficjalnie witam tradycyjny o tej porze roku etap przerabiania szant i kolęd na piosenki o futrzaczkach małych i puszystych. Cytatów nie będzie bo stałam we właściwej kolejce kiedy rozdawano poczucie obciachu.
Szarotki w świetnej formie przy czym Większa zachwycona jest kiedy nazywa się ją Świneczką i biega wtedy znacznie szybciej a Mniejsza zaczęła foszyć się połowicznie. Kiedy gryzonkowi (i innym stworzeniom chyba też) coś nie pasuje to chowa uszka, tak? Otóż Mniejszość chowa jedno uszko. Poważnie, płoży jedno uszko i zostaje o jednym nastroszonym. Trzeba Mysz zrelaksować i odbrazić, uszko wraca wtedy do pozycji właściwej. Nawet uszu moje Myszy nie mają normalnych, trudno się dziwić, że nie mogę spać, może organizm daje mi w ten sposób do zrozumienia że powinnam uciec z wrzaskiem.
Nawiasem mowiąc w Mniejszej coś zaskoczyło i zaczęła się troszkę otłuszczać oraz zrobiła sobie pierwszą Spiżarnię, jesteśmy wzruszeni.

Pacnęliście mnie Państwo z pytaniem o to, czemu nie zaglądam już na główne strony portali wannabeinformacyjnych i nie relacjonuję tego, co która predakcja tam zamieszcza. Otóż dlatego, że nie warto. Jeśli odkryliście Państwo, że gdzieś jeszcze zatrudnia się dziennikarzy a nie pryszczersów z gimnazjum spazmujących po dokonaniu szokującego odkrycia że kobiety mają biust to będę wdzięczna za podzielenie się namiarami.

W ramach obrazeczków zaprezentuje Państwu cicika, mnóstwo cicików, niecicika i ulgę dla gospodyń domowych nie lubiących prać. O, i recęzja jest. I zią Łukasza. Miłego dnia Państwu, muszę dziś zrobić zakupy a że nastrój mam w związku z tym nieco krwiożerczy niech mi tylko jakaś zażywna jejmość zajedzie wózeczkiem drogę spiesząc się w drodze do promocji "śledzików majtasów"*  i taranując wszystko przed sobą. Rzucę klątwę chyba.

 

* fakt autentyczny sprzed bodajże 2 lat, o nieautentycznym bym nie pisała przecież. Pani w wieku ca 60 i o wagowej tejże liczby wielokrotności drobiła, wzdychała, rzucała osobie towarzyszącej (chyba wnusiowi) spojrzenia sugerujące, że jeszcze chwila tych morderczych zakupów a zejdzie przy regale z czekoladą, której zresztą kupiła ilość bardzo znaczną, masowała sobie demonstracyjnie a to łokietek, a to nereczkę gdy wtem Pani w Megafonie powiedziała, że w promocji jest śledź matjas. Pani wydała radosny okrzyk "Majtasy rzucili!" i zyskała +200 punktów do rączości, rąbnęła w czyjś wózek, potrąciła czyjeś dziecię niewinne, przypomniała sobie o osobie towarzyszącej, odwróciła się i syknęła "Rusz się, kuhwa, bo mi wszystko wykupią". Świadomość, że nie obchodzę świąt a dzięki planowaniu zrobię zakupy wcześniej i mam szansę nie natknąć się więcej na takie panie jest mi jasnym promyczkiem w tym strasznym (Dodgers, masz chwilkę?) dniu.

środa, 28 listopada 2012, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/11/28 07:10:07
Ciekawe. Pozdrawiam.
-
2012/11/28 07:12:20
Hanulo - miło mi, dokładam wszelkich starań aby nie pisać blogaska nudnego i bezbarwnego, pozdrawiam.
:-)
-
2012/11/28 07:25:11
majtasy w occie - rarytas po prostu. Swoją drogą - jak można jeść śledzie nie pojmuję? śledź to przecież świnia wodna :))
Faktycznie nieprzyzwoicie wcześnie wstałaś dziś :) Wcześniej niż ja. Ale nie ścigajmy się proszę, ok? :)) W zasadzie każdy człowiek powinien mieć jakiś taki czas, kiedy zaszyje się w gawrze i wyjdzie jak zechce. Zgłaszam racjonalizatorki wniosek: gawra for all (oprócz tych chudych, bo podobno w gawrze okropnie waga spada :))
-
2012/11/28 07:31:13
Berberysku - a bo dobrych nie jadłaś, pisałam Ci już ;-) Jedni wolą śledzie, inni nie, każdemu wg potrzeb ;-)

Fakt że wstałam o chorej godzinie ale tych kilka h spałam, jakoś przetrwam do wieczora, padnę na 2 h, wstanę na kilka, zasnę na kilka w połowie nocy i może tak się przestawię. Jestem za gawrą, zmontuje sobie jakąś w weekend i niech mi tylko ktoś bez wina/makaronu podejdzie to będzie się działo.
;-)))
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 08:06:28
Squirk pomijając zupełną niestosowność godziny o której wstałaś to za chwilkę pozwę cię za uszczerbek na psychice spowodowany przez zarażenie mnie kociofilią pomimo faktu iż posiadam 2 kg gryzoni, sztuk dwie, rozwijającego prędkość 3 Machów i wydającego z siebie ultradzwięki.
Szał świątecznych zakupów i stukanie wózkami doprowadza mnie do skutecznego nadciśnienia. Święta obchodzę ale przecież artykuły spożywcze nie mają 3 dni ważności (chyba że świadomie taki kupimy) i nie trzeba robić zapasów 2 dni przed wigilią. Swoją drogą kolejki w piekarni są przezabawne zwłaszcza przed 11 listopada, który wypadł w tym roku w niedziele. Wiecie co ja jeszcze pamiętam czasy kiedy zakupy robiło się maksymalnie do 14 w sobotę a potem to już tylko apteka całodobowa albo stacja benzynowa były otwarte i ludzie dawali radę a teraz sklepy 24h/d 7 dni w tygodniu i szał przed świętami. Nie rozumiem ludzi i potem jeszcze połowa z tego wózka ląduje w koszu - ponoć mamy kryzys.
A w marketach ludzie zachowują się jak by byli sami na hali i trzeba wszystkim schodzić z drogi. Jak już daję pierwszeństwo kobiecie żeby przejechała z wózkiem to nie po to żeby zatrzymała się tuż przede mną i kontemplowała który serek z 20 smaków ma wybrać i znowu ja muszę nadrobić kilometr żeby dostać się do regału za nią bo oczywiście wykładanie towaru trwa 24 h/d i pomiędzy regałami stoją palety eh... ile razy można każdego przepuszczać, ile razy mam "przepraszać" to powinno działać w obie strony.... zero uprzejmości i dobrego wychowania no i umiaru....
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 08:07:56
Berberysie właśnie przeczytałam majtasy w occie - chyba mam coś z oczami....
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 08:09:51
A jednak mam zdrowe oczy hehe...
-
2012/11/28 08:14:23
Karolino - Berberys napisała "majtasy w occie", to cytat z notki ;-(

Sory za zarażenie Cię cicikię, staram się zarażać tylko dobrym nastrojem a tu paczcie Państwo, ciciki ;-)

Nie lubię się irytować bo denerwowanie się to karanie siebie za chamstwo/głupotę innych dlatego ograniczam przedświąteczny pobyt w sklepach jak mogę, zakupy zamawiam przez net, kartek nie wysyłam (i na szczęscie także nie dostaję), jak komuś czegos życzę to całorocznie i on dokładnie wie, czego, generalnie święta, których nie obchodzimy, to czas spokoju i relaksu. O ile, oczywiście, nie trafię na agresywnego borostwora muszącego dopaść produkt w promocji po trupach ;-)
Mam hopla na punkcie jedzenia, w sensie żeby go nie marnować, dokonuję cudów żeby tylko nie mieć wyrzutów sumienia.
Mam nadzieję, że w tym roku będziesz miała mniej powodów do irytacji w sklepach, na chamstwo ludzi nic nie poradzisz :-/
-
2012/11/28 08:14:47
Karolino - zdecydowanie masz zdrowe oczy :-))
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 08:29:15
Ja staram się chodzić to przybytku wielkopowierzchniowego raz w tygodniu a świąteczne zakupy robię z wyprzedzeniem, chleb sama piekę. Niestety pobyt dłuższy niż 30 minutowy w takim sklepie przyprawia mnie o ból głowy, duszność i wrażenie otaczającego mnie chaosu. Dlatego chodzę do takiego sklepu który znam na pamięć (szlag! ostatnio go przemeblowali celowo skubani) z listą zakupów i spędzam tam tak mało czasu jak to tylko możliwe.
Lodówka u mnie mogłaby być o połowę mniejsza - za to większa zamrażarka. Nie wyrzucam jedzenia z zasady chyba że już chodzi lub jest niezdatne co mi się nie zdarza ( chyba że drzwi lodówki się opuszczą i temperatura wzrośnie do 15 stopni z powodu nie wyłączającej się lampki).
A chamstwo - cóż widzę ludzia pierwszy i najprawdopodobniej ostatni raz w życiu - miasto ma 130 tyś mieszkańców - szkoda mojego zdrowia żeby się denerwować ale ogólnie zachowanie społeczeństwa mnie wnerwia - do czego to wszystko zmierza.
-
2012/11/28 08:35:36
Karolino - oo, też sama piekę chleby, podrzucisz jakieś ciekawe przepisy? Robię sama tyle, ile mogę, jak sie okazuje wcale nie jest trudno upiec chlebki pita, pide czy cokolwiek sobie wymyślimy :-)
Nie cierpię zakupów więc staram się robić duże raz w miesiącu i mniejsze 2-3 razy, zwykle jest tak, że Trener, mający po drodze z pracy Biedronkę i Lidla wpada tam i kupuje, bardzo to doceniam bo naprawdę zakupów nie cierpię, dziś akurat są te większe, własnie kwiczę nad listą :-(
Pod całą resztą mogłabym się podpisać, sporo żywności utrwalam, pasteryzuję, zamrażam, zdecydowanie przydałaby mi się większa zamrażarka a i tak jest spora, jestem bardzo zadowolona z lodówki na którą zdecydowaliśmy sie kilka lat temu.
Społeczeństwo schodzi na psy, jak się poczyta o tym, jak Mama Małej Madzi bawi się z wymiarem sprawiedliwości a oni mogą jej nagwizdać, w jakich warunkach żyją ludzie zasłużeni dla kultury to się słabo robi :-/
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 08:50:12
Co do chlebów to korzystam z dwóch stron i póki co szukam idealnego przepisu ale u mnie sprawdza się przepis do którego dodaje się zakwas lekko rozwodniony tzn 100 g mąki 130 g wody i robiony na mące 3 ziarna lubelli + pełnoziarnista pszenna lubelli (3:1)
www.chleb.info.pl/
www.moja-piekarnia.pl/
przepis który ostatnoi męczę na wszystkie sposoby to www.moja-piekarnia.pl/2008/11/05/chleb-polski/ a męczę bo zmieniłam mąkę z czysto pszennej na 3 ziarna i pszenną (swoją drogą odradzam pszenną razową z melvitu bo wygląda jakby całe pole zmielili i wrzucili do torebki - łuski i słoma porażka, żytnia od nich może być). Smacznego ;-) Jeszcze sie nie wziełam za wariacje na temat chleba tzn maślanka, cebulka, ziemniaczki itd itp.
-
2012/11/28 09:01:53
Karolino - dziękuję, stronę o chlebie znam, w piekarnię zaraz sobie zajrzę :-) Ulubione wypieki Trenerowe to chleb z San Francisco, niemiecki wiejski, na większe imprezy robię grecki z oliwkami i pity a poza tym piekę sporo bułek i wariacji, mąkę zamawiam w Bogutynie, piekę na zakwasie żytnim pięcioletnim już ponad (swoją droga orrany, ale długo już piekę), dokarmiam 720-tką :-) Koniecznie upiecz coś z ziemniakami, znacząco przedłużają trwalość i powodują, że ciasto jest miękkie i delikatne. Mam juz zestaw wypróbowanych przepisów więc jeśli zechcesz pacnij mnie mailem, chętnie się podzielę :-)
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 09:03:33
To znaczy żebyś mnie dobrze zrozumiała - zakwas robię z żytniej typowo razowej lub z pszennej typowa razowej i tu melwit sprawdza się świetnie (jak przesiejesz pszenną) a do samego ciasta dodaje mieszanej mąki z lubelli.
-
2012/11/28 09:05:14
Karolino - rozumiem i w razie czego będę wiedziała, co kupić jesli skończą mi się zapasy a nie będzie jeszcze sensu zamawiać, póki co razem z Brahdelt zamawiamy większe ilości z Bogutyna, ja piekę także na zamówienie więc hurt się u mnie sprawdza, 5-6 rodzajów i mam spokój na 2 m-ce :-)
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 09:14:50
Ja mam tak z kawą zapas na pół roku. Pacnęłam cię na maila odnośnie chlebka i tiramisu + bonusik.
-
2012/11/28 09:15:07
Ciekawe. Pozdrawiam.

To jest Ten Moment Kiedy Wpadnie Ktoś Kto Przez Tę Jedną Minutę Zauważy Notkę Na Liście Nowych Notek Bloksa.
Fiu fiu, Znana Blogerka tu do nas wpadła (na ile ja się znam na znanych blogerkach ofkors).

jak można jeść śledzie

W sosie śmietanowym, najlepiej na kanapce :-)

Wczoraj w godzinach wieczornych zastałam [/]

Czy jesteś pewna że Ci się to nie śmniło? :-))

pryszczersów z gimnazjum spazmujących po dokonaniu szokującego odkrycia że kobiety mają biust


www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=90-RfW7pR9g

I aha, pisanie o faktach nieautenycznych jest bardzo spoko, tylko cza mieć wyobraźnię żeby wymyślić takie które nie mogłyby się zdarzyć autentycznie :-D
-
2012/11/28 09:20:57
Karolino - piiiisk, pojęcia nie masz, jak mnie ucieszyłaś :-)) Bardzo dziękuję, zaraz Cię zasypię linkami :-))
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 09:22:33
Ucieszę cię jeszcze bardziej - częstuj się...
-
2012/11/28 09:24:05
Bartoszcze - musze przyznać że nie orientuję się kto jest znany, a kto nie, i cieszy mnie, kiedy zajrzy ktokolwiek miły i zostawi dobre słowo, reklam i desperackich komciów świadczących o tym, że żebrze się o to, żeby zaistnieć, bo może wtedy do desperata też ktoś zajrzy, nie wrzucam :-)) Btw - fiu fiu, oto co znaczy być blogerem doświadczonym i obeznanym ;-)
Śledzie lubię, Trenera z Myszą Romeontyczną przydybałam na pewno, filmik widziałam, wyobraźni nadal niet ;-)
-
2012/11/28 09:37:58
Karolino - okwiczałam Twoje kwiczki oraz pacz, pacz ile przepisów dostałaś :-))
-
2012/11/28 09:56:06
Dzień dobry się z Państwem:)

Czy ja mogę poprosić o fwd tego maila z przepisami na chleb i tyrajmisiu? Moje, latami podkarmiane, lenistwo aż zadrobiło z radości, że może dostać SPRAWDZONE przepisy:) Plizzzz

Dużo cicików jest bardzo życiowe, wczoraj przy segregowaniu tkanin, złapały mi sie dwa i to w ciągu pierwszych 10 minut. Na tym poprzestałam, chociaż gdybym poczekała to może dołączyłyby kolejne dwa od sąsiadów?
Te minisówki to wynik mezaliansu? Mało sowie jakoś tak...

Aaaa. .W temacie jelenia i panów trenujących przed kandydowaniem do Nagrody Darwina, z którego wycisnęłaś już wszystko co się dało, się nie wypowiem, za to - uwaga - wpadła mi w oczy przygoda pana, który spotkał się z szajką łosio-niedźwiedzią czyhającą na naiwnych kierowców i dał sie złapać w pułapkę...
Od przeznaczenia nie uciekniesz.
-
2012/11/28 09:59:50
Bartoszcze,
dla odmiany od "znanych blogerek" możemy spokojnie powiedzieć, że my wszyscy jesteśmy znani w pewnych kręgach i za pomocą mrocznej tajemnicy nadrobić braki w ocieraniu się o mainstream;)))
-
2012/11/28 10:04:17
Sakurako - zaraz Ci wyślę fwd, wszystkie sprawdzone po wielokroć i z dobrych blogów :-)
Ciciki rządzą z sówka chyba faktycznie poszła na boczek raz czy dwa bo jakoś za bardzo kolorowo ma teraz i dobrze jej tak ;-)
Dymek z mordzika łosia mnie rozbroił ;-)) Z grzybami też niewesolo bywa, pisałam o tym jako blogerka bardzo początkująca - chaotyczny.blox.pl/2011/08/Nie-zbierajcie-grzybow-na-Slowacji-Przecinaja.html
Mma nadzieję, dla dobra blogowania, że nie jestem znaną blogerką bo stanowczo być nią nie chcę ;-)
-
2012/11/28 10:08:37
Squirku,
dziękuję z góry i z boku:)

A widziałaś podpis pod tym zdjęciem z mordą? "Nie wiadomo, czy było to świadome działanie łosia"... Szajka jak nic:))
Grzyby mnie obśmiały:))))

Moje ulubione radio właśnie mnie poinformowało, a ja dalej wieść w lud niosę, że to ostatnie dwa dni TAKIEJ POGODY, a od piątku będzie padać śnieg. Nareszcie! To czego najbardziej nie lubię, to ta paskudna szarość dookoła.
-
2012/11/28 10:11:55
Sakurako - wysłane i nie wahaj się pytać o konkrety w razie czego :-)
jestem pewna, że łoś działał świadomie, łosie to podstępne knucze! (sprawdzić, czy nie Michał ;-)))
Ech, ty, snieg jest zuy jak torcik, będe musiała wyjąć wysokie butki i inne takie ;-(
-
2012/11/28 10:17:00
Miało być "ech, yo" ale akurat kichnęłam ;-))
-
2012/11/28 10:38:15
@sakurako
Z mojej strony 0,000 kompleksów względem Znanych Blogerek z powodu niebycia Znaną Blogerką :-))
-
2012/11/28 10:38:49
Bartoszcze - to jest nas dwie ;-))
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 11:07:34
Odebrałam - skorzystam na pewno. Kochana jesteś, dziękuję. Obiecuje podsyłać ciciki i myszęta jak tylko znajdę coś inspirującego.
-
2012/11/28 11:11:00
Karolino - nie ma za co, podesłałam to, co sama często robię więc w razie, gdybyś miała jakieś pytania, koniecznie pisz, postaram się być pod ręką i od razu powiedzieć, co wiem :-) Inspirujące futrzynki zawsze są tu mile widziane, to wyjątkowo propuszysty blog :-))
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 11:15:35
Jasne - w razie wątpliwości mam namiary. Na jednym ze zdjęć widać skrajne uzależnienie moich terrorystek od zioła.... pietruszki znaczy się.
-
2012/11/28 11:16:53
Piszę, bo się obraziłem. Jeszcze nie wiem na co, ale na coś. Może na Murphyeego. O"Toole miał rację: Murphy był optymistą. Cholera, no. Jeżeli krótkie spięcie wywołuje wyłączenie się tylko jednego komputera z całej flotylli, to dlaczego to musi być akurat ten, na którym liczy się coś od dwóch tygodni i właśnie miało skończyć? Komu to było potrzebne w porządku Wszechświata?

Z dodatków rozwalił mnie Recenzent. Przerabianie szantów i kolęd na pieśni o Myszach uważam za słuszne i sprawiedliwe. Opowieść o pani Matjasowej - vis comica supermarketów to jest to. Ciekawe co będzie jak się w Polszcze zdarzy kiedyś to co kolega przeżył w Szwajcarii. Otóż: prąd siadł w hipermarkecie. Ciemno się zrobiło. Kraść nikt nie mógł, bo nie wypuszczali. Można było tylko jeść i niszczyć. Toteż ludność jadalne jadła, a niszczalne niszczyła. Ewentualnie jadła, a niedojedzonym niszczyła.

Berberysie, donoszę że jadam śledzie. Z zapałem. A łosoś to chyba uzależnia.

A w ogóle to mam pytanie. Bo tu taki jeden pyta:

forum.gazeta.pl/forum/w,10102,140664648,140664648,PEDALA.html

Wyjaśniam: on pyta, skąd taka forma liczby mnogiej. Jak to czytałem, to mi się przypomniało że czytałem, jak to w pierwszym polskim Big Brotherze obsada postanowiła ułożyć piosenkę o sobie. I tam stało: "my, trzej (?) faceci (?) i trzy towara". "Towara" było na pewno. Jakby kto nie wiedział to szło o trzy kobiety.
To ja się pytam za założycielem wątku: skąd się to ludziom bierze?
-
2012/11/28 11:24:26
Karolino - zdjęcia, na których Małe są małe to moje ulubione :-))
-
2012/11/28 11:26:56
Brezly - no właśnie widzę, że Cie ostatnio nie widzę, ale z ulgą widzę, że nie jesteś obrażony na mnie a po komputerze bym poskakała, na modem zadziałało...
;-)
Opowieśc kolegi mnie zmartwiła, ależ ludzie bydlęceją wobec darmowego czegokolwiek :-(
Pytanie z forum będe przez jakiś czas analizowała bo pojęcia nie mam co poeta miał na myśli ;-)
Pamiętasz na pewno "uciekłem z technik dentystyczny" ;-)
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 11:30:20
Nie krzycz na mnie za bałagan w skrzynce odbiorczej - czemu wszystkie skrzynki email nie mają możliwości odbierania 100- Megowych załączników???

Prawa Murphyego są dobre na wszystko i straszne zarazem. Nie martw się Brezly - też tak mam. Jak coś ma się spierniczyć to spierniczy się akurat tobie i akurat w momencie kiedy nie jesteś w stanie temu zapobiec - tak jest zawsze.

Odnośnie recenzowania to ludzie nie umieją pisać gramatycznie i ortograficznie a generalnie im to wisi ile osób to przeczyta i co sobie o autorze pomyślą. Albo im zależy na tym, aby zaistnieć robiąc z siebie klauna - ot taka przypadłość.
-
2012/11/28 11:34:24
Karolino - wysłałam inny adres, nie wahaj się zapełniać :-))
Zastanawiam się na ile dbale/niedbale piszę ja jesli weźmie się pod uwagę to, że piszę tak, jak mówię - nazwa blogaska nie wzięła się z kosmosu, na szczęście błędów, mam nadzieję, udaje mi się uniknąć, za to robię litrówki ;-(
-
2012/11/28 11:36:33
Brezly,
bardzo dziękuję, właśnie miałam wychodzić, ale zerknęłam na "te pedała" i trochę mną wstrząsnęło...

W temacie komputerów wybiórczo się spinających - może Twoje obrażenie i podniesiony poziom energii jest Wszechświatowi do czegoś dziś potrzebny? Szybciej otworzysz słoik z dżemem, albo zmotywujesz właściwie współpracownika?;)))

A właśnie - nie pochwaliłam historii o Pani Majtasowej, a jest znakomita:) Przypomina mi te niedołężne staruszki w tramwajach, które dostają przypływu sił witalnych i spięcia mięśni w łokciach, na widok zwalniającego się siedzenia przy oknie.
Za to po Szwajcarach nie spodziewałabym się takiego zdziczenia, może to była zakamuflowana frakcja polska?) W wykonaniu rodaków - NIC mnie już nie zdziwi.

Skoro zrobiło się deklaracyjnie - donoszę, że ja również JADAM ŚLEDZIE:))) I to z dużą przyjemnością.
-
2012/11/28 11:39:11
Ojejkunoskfirk, że się pod dwoma wpisami nie wypowiedziałem to przecież nie znaczy że, no.
Opowieść kolegi była plastyczna i ze szczegółami. A jeszcze że to Helwecja, co to wypucowana, wyachochowana, najlepsza na świecie i w ogóle wszystko ma pod sobą.

Poeta ma na myśli taką formę liczby mnogiej. "Uciekłem z technik dentystyczny" kojarzy mi się ze zdaniem "to się już sprzeciwia kryminałowi: :-)

Komputer nic nie winny. Prąd udoskonalali i na sekundę go wywaliło. Prąd nie lubi jak się go udoskonala. Niby cała flotylla jest na takich listwach specjalnych, ale prąd udoskonalał fachowiec. "Nie ma takiej listwy na świecie, której nie można...". Musiałem zacząć te słupki od nowa, bo oczywiście tego się nie da... No dobra, nie będę nudził podając szczegóły.

Z ostatniej chwili: fajny dzień dziś. Główna Flotylla (bo ja o małej, lokalnej) właśnie przestała działać. Chłodzenie wodne Klastera zaczeło chłodzić również na zewnątrz. Postanowiło podzielić się wodą ze światem. Pewnie, nudno tak ciągle rurami.
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 11:42:53
Wiesz ty masz swój styl pisania i sporo w nim słowotwórstwa jednak w porównaniu z recenzentem to ... zresztą nie ma co porównywać. Wiesz mi chodzi o takie byle jakie zlepki zdań, które normalnie stawiały by włosy na głowie każdemu poloniście i to bez żelu. Ale to tez kwestia edukacji. Ja do tej pory pamiętam jak na kartkówce z historii w 4 klasie podstawówki strzeliłam byka i mój historyk pokazał moje wypociny polonistce... wstyd i hańba, dno i 2 metry mułu. Ale skąd miałam wiedzieć że historyk (którego bardzo zresztą lubiłam) będzie taki troskliwy? "tagrze" prawidłowo należy się posługiwać polskim językiem - trudnym językiem w każdej dziedzinie życia.
-
2012/11/28 11:51:25
Brezly - ojeja, żart nastąpił, jak bogów licznych kocham uprzedzać o tym zacznę ;-))
Nie da się sejwa zrobić? Głupie trochę.
Nie narzekasz najwyraźniej na brak atrakcji - pomyśl, inni siedzą niewyspani, łypią jak sowy a muszą zrobić 75 rzeczy jednocześnie a u Ciebie miły szum...;-))
-
2012/11/28 11:51:34
@Sakurako, razem z koleżanką postanowiliśmy położyć tamę przepływowi negatywnej energii pozwarciowej (jej też wywaliło jej rachunki) i podejść do Wszechświata z buddyjskim współczuciem. Wyszło nam scenicznie, bośmy od od złożonych palców i "Ommmmmm" przeszli płynnie do zaciśniętych pięści i "Wrrrrrrrrr".
-
2012/11/28 11:53:17
Karolino - własnie nie podejrzewam sie o posiadanie jakiegoś stylu, to słowotwórczy bajzel jest a że z neologizmami - niektóre słowa aż się proszę o to, żeby je stworzyć i zwykle jestem akurat na miejscu. Bynajmniej ja tak uwarzam.
;-))
-
2012/11/28 11:55:22
@Śkfirk, nokamanno..

No właśnie, w tym przypadku się nie da wykorzystać Zarchiwizowanych do Restartu. Da się, ale dla tego co liczy szybko. Dla tego co długo - nie.

Słuchaj, wykorzystuje wolny czas najlepiej jak można. Piszę u ciebie na blogu, patrzę na rysunek co Bagienny podrzucił, no i z koleżanką-Anką trenujemy buddyjskość.
-
2012/11/28 11:57:12
Brezly - no ojtam, już już.
;-)

Mam dla Bagiennego propozycję zrobienia rysuneczków (jednego podwójnego prostego) ale coś mi mówi, że dość zajęty jest ostatnio.
:-)
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 11:58:06
Ale ten bajzel to Twój znak rozpoznawczy więc szalej a literówki Ci wybaczam - ot tak jest jak się palce usiłują nadążyć za myślami - bądźmy dla siebie wyrozumiali lecz nie popadajmy w bylejakość.

P.S. Też lubię śledzie :-), łososia i pstrąga, dorsza i sandacza no i karmazyna jak już znajdę - reszta to zuo!!! zwłaszcza tilapia i panga.
-
2012/11/28 11:58:54
Karolino,
czytałam gdzieś jakiś czas temu, że język polski jest trzecim na świecie, co do skomplikowania i trudności w ogarnięciu wszystkich reguł. Edukacja edukacją, a na co dzień współczesne dzieciaki nie majądo czynienia z poprawnie sformułowanymi wypowiedziami, do jakich my byliśmy i jesteśmy przyzwyczajeni. Używają skrótów, kompresują smsy, tak żeby nie miały polskich znaków, stosują bezokoliczniki zdań. Nie czytają tyle, ile my - słuchają audiobooków, więc ortografia staje się trudniejsza do ogarnięcia. Kultura obrazkowa i multitasking nie sprzyjają dbaniu o czystość języka.
-
2012/11/28 11:59:12
Ślij Bagiennemu propozycję, trochę to trwa, ale jak mu poględzić tak po tygodniu to robi.
A jak nie to asertywnie daje znać.
-
2012/11/28 12:01:42
Karolino - dla mnie to trochę niezwykłe, mam znak rozpoznawczy, nie uwierzyłabym, gdyby mi ktoś kiedyś powiedział, że będe miała albo że blogaska będzie czytało więcej, niż 10 osób :-))

Pangi i tilapii nie tykamy nawet długim kijem. Dobijające jest to, jakie ryby sa drogie, człowiek stara się zdrowo jeść a ceny z kosmosu.
-
2012/11/28 12:02:22
Brezly - to dopracuję i podeślę, nie ma pośpiechu :-)
-
2012/11/28 12:04:57
Brezly,
z dobrego serca dzielę się moją ulubioną buddyjską mantrą:)))
Nigdy się nie starzeje, eeehh...
-
2012/11/28 12:06:44
Sakurako - to też moja i Trenera ulubiona mantra ;-D
Dziękuję za maila, jesteście dziś z Karoliną moimi poprawiaczkami nastroju, będę się odwdzięczała :-))
-
2012/11/28 12:12:53
Squirku,
proszzzbardzo:)
To masz przed wyjściem jeszcze trochę głupawki
;))))
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 12:16:08
No ok ale jak był na necie artykuł na temat najdroższych ulic na świecie pisany przez osobę teoretycznie w naszym wieku to ja się pytam po kiego grzyba użył sformułowania że jakieś miasto jest leaderem??? A lider to co płyn do toalet? i jeszcze konsyliacyjność, coaching (bleeee) i "plasmentowanie" produktu - ja wszystko rozumiem i wiem że angielski rządzi ale po co sztucznie wprowadzać do wypowiedzi wyrazy z obcego języka?? Czasem denerwuje mnie jakaś rozmowa po serwisie informacyjnym gdzie żeby zrozumieć pana prof dr hab inż musiałabym mieć na kolanach słownik wyrazów obcojęzycznych. I to ma świadczyć o wiedzy takiego delikwenta? Raczej o jego egoizmie, bo gada tak żeby wyszedł na super wykształconego ale za to nikt go nie zrozumie.
-
2012/11/28 12:16:54
Sakurako - oszaleję tu w trybie pszyszypszonym ;-)))
-
2012/11/28 12:19:30
Karolino - bo tak jest trędi i po hipstersku. Nikt inteligentny i jakoś sensownie wykształcony nie będzie się ośmieszał wrzucając na siłę modne wyrazy z modnego obcego języka bo jest świadom bogactwa języka własnego i potrafi z niego skorzystać. Recenzja kulinarna jednego pana ze zwrotem "menu jest wysoce sophisticated" to dla mnie wzorcowe, desperackie pukanie w dno od spodu.
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 12:20:58
Squirku - zawsze do usług - polecam się w sprawach poprawiania nastroju - mogłabym to robić cały dzień.
Ceny ryb przewyższają ceny mięsa. Co najśmieszniejsze jagnięciny i baraniny oraz mięs inszych niż z wieprzka lub starej mućki nie uświadczysz w Tychach. Ostatnio ooo pojawił się kicaj i kaczuszki ale ciężko dostać coś naprawdę dobrego.
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 12:25:23
mantra jest debest hehe wysłałam właśnie ślubnemu - cały on kwiat na tafli jeziora ....
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 12:27:10
No i oczywiście masa filetów z kurzych piersi niewinnych które smakują tym czym je przyprawisz - ile można się faszerować kurczakiem .....albo faszerować kurczaka??
-
2012/11/28 12:27:47
Karolino - będę korzystać i się odzwzajemniać w miarę mozliwości :-)
Nie miałam pojęcia, że Tychy są tak kiepsko zaopatrzone, przecież jest tam Auchan i Makro a na pewno jest w nich baranina i jagnięcina bo oferta jest chyba ta sama w całym kraju?
Wydaję tyle na leczenie moich bliskich teraz że nie ma mowy o naprawdę zdrowej diecie ale staram się przynajmniej raz w tygodniu jakąś rybę podać. Drogie wszystko jak diabli :-/
-
2012/11/28 12:28:13
@Sakurako, no tak właśnie. Coś w tej linii melodycznej. :-)

Co do mowy polskiej, to od kiedy pamiętam był wzorzec i praktyka bieżąca, która to na przemian powodowała głupawkę i przerażenie. Był czas "obligu na wykon" i "chciałabym usłyszeć wasze spojrzenie", teraz jest "brief u kreatywnego" i "homing".
Natomiast faktem jest że współczesne środki komunikacji dzielnie się przyczyniają do potwornienia języka. Ale chyba jeszcze nigdy w dziejach ludzkości tylu ludzi nie porozumiewało się na co dzień pisząc do siebie. Każdy dres musi umieć napisać SMS.
-
2012/11/28 12:29:57
Karolino - zamiast kurczaka lepiej kupić kawałek indyka albo królika, kurczaki nie mają smaku i są fatalnie hodowane, zresztą kurza pierś to najmniej wartościowy kawałek, udka są najsmaczniejsze. Podeślę Ci później ulubiony przepis :-)
-
2012/11/28 12:34:24
Ja cierpię dolę, wstaje sobie kurturarnie skoro świt o 10tej, a tu już mi grożą, no dajta żyć Kobieto :D Obrazeczki superoskie, zwłaszcza te ciciki w kartoniku- tak se pomyślałam, że jak wymienię helikoptery na ciciki, to i jeden śmoglowiec trza by było na pudełka wymienić, bo jak ciciki bez kartonów? Zero frajdy.
@Brezly ja Ciebie dzisiaj rozumiem- moj lapciu też mi daje popalić i dopiero jak zaczynam na jegomościa wyklinać to on się odobraża i działa, jak gdyby nigdy nic :)
@ Sakurako- moja najulubieńsza mantra :)
a propos języków- ponoć ostatnio przez sen gadam i to nie po polsku, ki czort we mnie wstąpił to nie wiem :)
A bolą Was uszy, jak ktoś mówi "po polskiemu"? Bo ja się czuję jak po zastosowaniu tej machiny do rozpraszania demonstrantów, co to policja kupiła za ciężkie pieniądze, ale używać nie może.
@ Squirku- a wyspałaś się? Bo jak nie, to jazda spać :P i skoro moje czary działają, to ja zacznę może wróżyć Wam wszystkim- o na przykład Brezly odzyska dane, chlebek Wam wyjdzie superoski, majtasy będą w promocji- bo JA TEŻ JEM ŚLEDZIE- musze kupić Panu W. w śmietanie do ziemniaczków. On wszystko z ziemniaczkami :)))
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 12:34:47
Auchan jest 20 km od Tychów- w Mikołowie, no chyba że w końcu przejmą Real to będę miała pod domem. Zawsze mogę pojechać do Katowic ale remontują DK-1 i to strata czasu i pieniędzy na stanie w korkach a z drugiej strony Warszawa to nie Śląsk i nie zawsze asortyment się pokrywa. Niestety jeśli chce się kupić dobre mięso i nie zbankrutować to trzeba się bardziej postarać. Ale jeśli mówisz że Auchan tak dobrze zaopatrzony to postaram się zajrzeć tam przy najbliższej okazji. Jak się nie chce jeść fast foooooo to trzaba bulić niestety...
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 12:36:24
No ja też się ostatnio na udka przerzuciłam a jaki super rosół jest na indyku i kawałku wołowiny - o niebo lepszy od kurkowego ;-)
-
2012/11/28 12:39:16
Dodgers - było czarowniczyć, było? ;-)
Te helikoptery zostaną na blogasku forever na zawsze, coś mi mówi, że dopilnujecie tego z Bartoszcze - będę miała blogowy odpowiednik sugestii zburzenia Kartaginy ;-))
Nie wyspałam się i albo zdążę przed 17.00 albo padnę po powrocie z zakupów ;-)

Wychodzi na to, że tylko Berberys nie je śledzi - taka rodzyneczka niepomarszczona nam się trafiła, no no ;-))
-
2012/11/28 12:41:12
Karolino - w moim Auchan są kaczki, króliki, gęsi, indyki, wołowina, kurczaki zwykłe i zagrodowe, wieprzowina zwykła i pułtuska, baranina, jagnięcina i cielęcina, mnóstwo ryb, kalmary, ośmirnice i inne takie, oby tak było w całym kraju, może ktoś potwierdzi :-)
Na ten rosół mnie namówiłas i dziś sobie zrobię :-)
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 12:41:19
Dogers idź mi z tymi śledziami ze śmietaną i ziemniaczkami - głodna się zrobiłam przez ciebie ehhhhhh.....A swoją drogą właśnie się zastanawiałam co zrobić na obiad :-)
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 12:42:59
Squirk - pisałaś kiedyś że bez rosołku w lodówce to pustki masz - rosołek dobry na choróbska więc na stanowisko i pichcić i raczyć się i kurować się i zdrowieć nam tutaj.
-
2012/11/28 12:45:37
Karolino - i naprawdę mam zamrożone elementy drobiowe ale chcę taki rosół jak Ty proponujesz :-)
Książę małżonek właśnie usiłuje przemarudzić zakupy na jutro, oszaleję tu kiedyś, zeszły się dwie istoty nie cierpiące robić zakupów, wesoło tu mam ;-))
-
2012/11/28 12:45:45
@Squirku- zabierz na zakupy ze sobą Pana W., to się nudzić nie będziesz- on uwielbia przestawiac ludziom koszyki, rozjeżdżać dzieciaki, wrzucać emerytom zapas prezerwatyw i orientują się biedaki dopiero przy kasie, no generalnie ciężko mu usiedzieć na miejscu.
A propos helikopterów, to coś zauwazylam, że Bartoszcze zasugerował deponowanie w nich ryżu. To ja mam jedną torebkę już ugotowanego, podrzucę Ci i nikt nie zauważy, że zgubiłaś ;)
-
2012/11/28 12:48:04
Dodgers - serdecznie dziękuję, wystarczy mi Pan T. pokwikujący pokątnie że noł noł noł noł noł, nie pytaj mnie, czy coś chcę, nic nie chcę, nie wiem, co będę chciał jutro, zrób zakupy i chodźmy stąd już ;-))
Z tymi prezerwatywami też tak robiłam ale z głupiości i za młodu ;-))

Za ryż poszczuję was Myszami, akurat mam po sztuce.
;-))
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 12:49:26
Ja zawsze robię rosołek z szyjki i skrzydła indyczego oraz kawałka porcji rosołowej wołowej. Warzywa wiadomo rosołowe ale przyprawy sypie wszystkie zielone jakie mam no i imbir suszony hehe - próbowałaś kiedyś - moja babcia to by się na mnie obraziła gdybym sie pochwaliła.
-
2012/11/28 12:52:29
Na rosół mam ochotę przez Was... nawet mam co potrzeba i nawet chcialoby mi się ugotować, ale posiedzę, poczekam, może mi przejdzie- jak ze sprzątaniem Mojego Pokoju :D
-
2012/11/28 12:52:35
Karolino - jako wielbicielka kuchni skośnej wrzucam do rosołu (lekkiego, na drobiu) imbir świeży, anyż, cynamon, listki limonki kaffir, trawę cytrynową, czosnek, chili i cytrynę, podaję z mnóstwem dymki i świeżym udonem, rosół "zwykły" też musi zawierać dymkę, bez tego ani rusz :-)
-
2012/11/28 12:53:04
Dodgers - gotuj, gotuj ;-))
-
2012/11/28 12:54:08
Noł noł noł noł noł noł.....
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 12:56:00
Czekaj czekaj anyż i cynamon mam....anyż do rosołu hmmm spróbuję przy najbliższej okazji.
-
2012/11/28 13:00:43
Dodgers ;-D To co na obiad? ;-)
-
2012/11/28 13:01:31
Karolino - spróbuj najpierw w małym garnuszku jedna porcję, imbir świetnie z rosołem gra, niechby było kwaśno-pikantne, świetne na jesien i zimę :-)
-
2012/11/28 13:06:19
Dzisiaj> ziemniaczki i jajo sadzone + ogórasek, bo mnie naszla ochota. A wiecie, że są andrzejki niedługo? Kurde, trzeba świece kupić na wosk i wróżby porobić ;)
-
2012/11/28 13:07:44
Dodgers - mnie wystarczy w kwestii wróżenia jeśli Ciebie o coś zapytam, dwie noce przegwizdane, oby Cię wszystkie Myszy entuzjastycznie wąsami kiziały.
;-))
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 13:11:06
Rosół ma rozgrzewać, imbir rozgrzewa, ostra papryka też szkoda tylko że pomieszałam ją w słoiczku ze słodką a mój kochany robił bigosik i wyszedł mu pyszny i dziwnym trafem mocno pikantny hehe ale doceniam go za to że gotuje, nawet powidła śliwkowe ostatnio zrobił. Spróbuję na pewno - mam do wykarmienia osobę która reaguje alergicznie tylko na E plus glutaminiany i inne oszukiwacze smaku więc nie ma problemu z eksperymentami - co najwyżej powie że więcej mam nie robić.
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 13:14:19
Dogers - niech żyje prostota !!
-
2012/11/28 13:14:36
Och dziękuję Squirku, chociaż w tym jestem dobra :D
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 13:18:14
Dodgers - wybacz ale chyba muszę do okulisty - nie wiem czemu cię przekręcam ;-)
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 13:19:51
Możecie się śmiać ale mam w pracy ch...e oświetlenie i chyba przez nie wzrok mi się pogarsza, masakra jakaś. A szansy na zmianę raczej na razie nie mam - co najwyżej można świetlówkę wykręcić, porażka.
-
2012/11/28 13:20:31
Karolino- dobre jajo sadzone nie jest złe :) tylko nagimnastykować sie muszę, bo Pan W. musi mieć na mientko, takie lejące żeby ziemniaczka wytarzać, za to ja na twardo, no bo jak z mientkim jajem no...
-
2012/11/28 13:20:38
Karolino - nie chce nawet myśleć co byłoby, gdybym ja pomieszała z czymkolwiek ostrą paprykę - jestem fanką BARDZO ostrych, mam kilkanaście różnych, króluje Orange Habanero i moja autorska mieszanka chili wyhodowanych w domu, takich z bardzo górnej półki ostrości ;-))
Spróbuj, potem spróbujesz zrobić własne pho, tom yum, zobaczysz, to bardzo wciąga :-))
-
2012/11/28 13:20:56
Dodgers - i jeszcze czapki robisz niepaskudne ;-)))
-
2012/11/28 13:23:18
Karolino - to może okulary? Okulary są seksowne :-)
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 13:25:25
Squirk - nie wątpię że się uzależnię, a Dodgers robi również uroczego zeza, też chcę takiego misia......
-
2012/11/28 13:26:59
Karolino - oj tak, Dodgers jest zezmiszczem ;-D
Jajko sadzone też muszę mieć takie żeby ziemniaczka utytłać, robie sie nieco jakby głodna przez was, na szczęście nie mam w domu ziemniaków a bez nich sadzone traci rację bytu ;-)
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 13:28:06
Mam okulary.... i to mnie martwi przez 22 lata miałam +0,5 - + 0,7 dioptrii na astygmatyzm czyli problem z widzeniem rzeczy które są daleko a ostatnio wzrok mi się męczy ale tylko w pracy jak są włączone lampy... w domu nie mam takiego problemu, chodzę bez okularów, używam ich tylko do czytania i dłubania precyzyjnego.
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 13:29:36
Sadzone bezwzględnie na miękko - zamiast sosiku....
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 13:30:26
Czuję się dziwnie ....chyba zdominowałam komentarze pod dzisiejszym postem...
-
2012/11/28 13:31:05
Karolino - czyli to nie kwestia słabszego wzroku, to dobrze.
To dłubanie precyzyjne mnie zaintrygowało - też machasz łapkami artystycznie jak większość obecnych? :-))
-
2012/11/28 13:31:59
Dodgers próbuje napisać posta, ale humor ma takise i jakoś jej nie idzie pisanie. I się skapnęłam, że zdjęcia gotowego komina dla bratowej nie zrobiłam, dujda ze mnie nooo...
Ha- a ja wczoraj ziemniaczki kupiłam, skoro już byłam poza domem u Teściowej na kawie ;) Żebym znowu nie musiała ryżu gotować, bo ryż lubi się zgubić, trzeba z respektem do ryżu podchodzić ;)
-
2012/11/28 13:33:57
Karolino - ojtam ojtam, mnie jest tu dużo więcej a nie krępuje się bynajmniej :-)))
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 13:33:59
Mam ci wymienić co dłubię : szyję, drutuję, szydełkuję, rysuję, biżu też robię (głownie dla siebie) , czytam książki w ilościach (kiedyś ) dużych no i pracuje na cały etat tylko czasu mało trochę szkoda że nie da się go rozciągnąć.......
-
2012/11/28 13:34:13
Karolino ja też chcę wiedzieć, co Szanowna dłubie precyzyjnie?
-
2012/11/28 13:35:45
Dodgers - w piekle jest specjalne, bardzo niewygodne miejsce dla osób wypominających innym osobom zgubienie ryżu, tak tylko wspominam.
;-))
Chyab padnę wdzięcznie na godzinę jeśli mam mieć siłę na zakupy albo zniesienie Trenerowego noł noł noł noł w tejże kwestii ;-)
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 13:36:36
Wycinanki, origami, haft - tylko nie scrapuje i nie sutaszuje nie lepie z gliny i nie rzeźbię - jeszcze nie....
-
2012/11/28 13:37:34
Karolino - stanowczo powinnaś dorzucić do tego jeszcze blogowanie w wrzucaniem zdjęć swoich prac, futrząt i przepisami, koniecznie :-)) Ależ mam tu artystyczne środowisko, bardzo dumna jestem że do mnie zaglądacie :-))
-
2012/11/28 13:38:34
Karolino - ja zaczynam sutasz własnie na dniach tylko pomęczę Sakurako o sugestie :-) Za to nie robię na drutach jeszcze, ale mam już materiały i zacznę :-)
-
2012/11/28 13:39:36
@ Squirku- ja i tak się tam wybieram, przecież tam będzie kupa znajomych, po choinkę mam siedzieć sama w niebie?
Ja natomiast napiszę, co planowałam i siadam do kolejnych stu gram :) i wcale nie przypominam Ci, że jakąś godzinę temu rzuciłam w Twoją stronę zaklęcie "idź spać", noł noł noł :)
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 13:41:16
Wszystko to robię na przemian jak mnie najdzie ochota jednak zdjęć nie robię i jest to amatorszczyzna - jestem po prostu zdania że trzeba mieć hobby i bo bez tego idzie psycholem zostać. Po mamie mam zdolności w rączkach (obym nie odziedziczyła również reumatyzmu). Berberys ostatnio coś wspominała o sądzie ostatecznym i talentach czyż nie??
-
2012/11/28 13:41:36
Dodgers - no to szczauka i do zobaczenia, finalnie w piekle a tymczasem idę sobie na trochę, czarownico Ty ;-)))
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 13:43:21
Squirku a masz pomysł kiedy ja mam jeszcze czas na to znaleść ? Przy moim niezorganizowaniu?? Pomyśle kiedyś może...
-
Gość: Maria, *.eu-west-1.compute.amazonaws.com
2012/11/28 14:55:05
Normalnie, poczułam się jak szara eminencja - jestem wymieniona z imienia na tym szacownym blogu :-) Kto mnie zna (Gosia tu też zagląda, pozdrawiam Gosię), ten wie, że gwiazdą niekoniecznie, prezydentą być może, a szarą eminencją zawsze z entuzjazmem. Jak te Twoje myszęta ;-)
Poza tym lubię śledzie i dziergam oraz szyję. Raczej niejednocześnie, acz z dużym upodobaniem.
-
2012/11/28 14:57:17
Karolino - może rób tak, jak ja - dokup 2 Myszy, nie zaśniesz na pewno, cbdo właśnie ;-)
-
2012/11/28 15:00:27
Mario - nie żartuj nawet, to zwykły szary blogasek :-) Nie chciałam, żebyś sądziła, że zapomniałam o tym, co podesłałaś, bo asolutnie nie i nawet mam już w głowie otoczke dorobioną, po prostu co chwilę coś mi wpada, tytuły notek się kolejkują ale nie zapominam absolutnie :-))

Myszęta znalazły właśnie idealne miejsce do jedzenia Mysich Wafelków - otóż jest to środek tuneli w obu Myszariach. Najbardziej akustyczne miejsce. Zerwałam się na równe nogi - nie przeszkodziłam im tym bynajmniej ;-))

Bardzo artystycznie sie tu robi, muszę się szybciej uczyć bo za bardzo od Was odstaję :-) Pozdrawiam Cię bardzo ciepło :-))
-
2012/11/28 15:06:08
Wstałaś już? To pacz www.youtube.com/watch?v=qLubbUT1OeU
-
2012/11/28 15:10:24
Dodgers - no w sumie to wstałam, poleżałam sobie przynajmniej ;-))
Piękny cicik :-))
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 15:12:27
W mojej sypialni stoi klatka z bardzo akustycznymi świnkami - mam filmik co do ich możliwości - planuje na tubka wrzucić to cię poczęstuję ale mi to spać nie przeszkadza zima idzie bo ścina mnie o 22.00 ostatnio.......

Coś mi w głowie świta - zobaczymy, zobaczymy ale na razie sza....
-
2012/11/28 15:17:41
Karolino- jak już się będziesz dzielić filmikiem, to ja też chcę :) i o blogasku też daj znać ;)
-
2012/11/28 15:18:17
Karolino - mnie w nocy Myszy też nie przeszkadzają, za to w dzień trudniej mi zasnąć więc byle hałas mi przeszkadza a Myszątka jakoś wyczuwają kiedy ktoś bezczelnie ośmiela się próbować zasnąć w ich okolicy zamiast podziwiać i głaskać :-)
Filmik chętnie zobaczę :-))
-
2012/11/28 15:18:49
Podpisuję się pod prośbą czarującej Dodgers ;-))
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 15:19:07
A to nie jest ten cicik co go kiedyś squirk zapodała 6.asset.soup.io/asset/3800/0390_e0e6.gif tylko ciut młodszy??
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 15:20:19
Dodgers małpico ja nic o blogu nie pisałam................ ;-P .a filmik podlinkuję oczywiście.
-
2012/11/28 15:22:00
@Karolina
Pfff, katowicki Auchan się nawet nie umywa do mikołowskiego, szkoda czasu pchać się do Katowic.
-
2012/11/28 15:23:01
Karolino - no ale teraz to już nie możesz nam odbierać nadziei na Twój blog, serca byś nie miała...
;-))
-
2012/11/28 15:26:10
A cicik faktycznie podobny, masz oko :-))
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 15:26:29
Dzięki bartoszce, Mikołów znam dość dobrze, w Auchanie też bywam tylko że raczej zwiedzam galerię niż sam sklep - ale jeśli tak twierdzisz to przy okazji poeksploruje tamtejszy dział mięsny. Kiedyś nie zapuszczałam się tam często gdyż samochodem dysponuje od roku, a sam wiesz jak tam jest z dojazdem....
-
2012/11/28 15:27:46
Karolino chyba ten sam :D a o blogu ja napisałam, jako Wasza nadworna wiedźma i jak juz rzekłam, to musi być :P
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 15:28:09
Zdajesz sobie squirku jaką presję na mnie wywierasz - jak nie lubię żyć w stresie.... zmykam do domu ... na zakupy muszę błeeee...
-
2012/11/28 15:29:45
Karolino - po prostu uważam, że powinnas się ujawnić, bo masz z czym :-)) Powodzenia na zakupach, własnie robię listę ;-(
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/28 15:31:20
Dodgers bloga mogę założyć zawsze - nie mogę obiecać że będzie tak ciekawy jak squirka ale pomyślę nad tym. A wracając do kotka - mam pamięć wzrokową - dobrą ale dziurawą.
-
2012/11/28 15:33:49
Karolino - popatrz na blogi w mojej bocznej szpalcie, nie mam szans na taką jakość, jestem od bzdurek i Myszy i nie mam kompleksów, ktoś musi bawić artystki żeby miały wenę ;-D
-
2012/11/28 15:36:48
Ale że co? Że te moje czary to tak na serio działają? Mogę zastępować wróżbitę macieja? noł łej :D to może uda mi się znaleźć polędwicę Squirka? (o ryżu nie wspomniałam) Mam gdzieś kulę :D
-
2012/11/28 15:39:48
@Karolina
Weś przestań, dojazd z Tychów do Mikołowa jest łatwiutki, pół drogi masz przecież dwupasmówką.
-
2012/11/28 15:41:03
Dodgers - co tam Maciej, spodziewaj się njusa w tytule następnej notki, Maciej może swojemu następcy buty wiązać ;-)) Bosz, jaka jestem niewyspana, zostanę dziś wzięta za zombie w markecie ;-))

PS. Zauważyłam, że wspomniałaś o ryżu niby to wcale nie wspominając i mimochodem zaznaczam że nie uszło to mej uwadze.
;-))
-
2012/11/28 15:41:45
Ja tam się nie dziwię odzyskaniu wigoru na wieśc o śledziu:)
-
2012/11/28 15:43:37
@ Squirku- No coś zauwazyłam, ale wiesz, jak się o coś nie przewrócę, to nie widzę :) Masz na myśli wróżbite Daniela i uzdrowienie anielskie w promocji?
-
2012/11/28 15:43:38
Milexico - właśnie wciagnęłam śledzie na listę zakupową, faktycznie jakoś żwawiej mi ;-))
-
2012/11/28 15:44:36
Dodgers - psyt psyt, tak ;-))
-
2012/11/28 15:46:39
Mój idol :D zaraz po Macierewiczu :D
-
2012/11/28 15:48:09
Dodgers - idę paczać bo nie wiem, o czym do mnie rozmawiasz ;-))
-
2012/11/28 15:50:42
pomyliłam imię- wróżbita david i uzdrowienie anielskie :D sie wczuwa koleś :D
-
2012/11/28 15:54:56
Dodgers - w sumie na jedno wychodzi, oni tam wszyscy święci i z aniołkami na ty ;-))
-
2012/11/28 15:57:12
ale ja się tak nie zachowuje, musisz mi wierzyć na słowo www.youtube.com/watch?v=TetPCIb6KJA
-
2012/11/28 15:59:42
Dodgers - nagły atak kamicy nerkowej, ta choroba podobnież zmienia rysy twarzy, biedny pan ;-(
-
Gość: Maria, *.eu-west-1.compute.amazonaws.com
2012/11/28 16:14:51
To ja tylko dodam, że podsyłałam jelenie nie z żądzy sławy, a tak dla miłej lektury i w ramach skromnego rewanżu za przednią lekturę blogową. Twoja dbałość, żeby się dobro nie zmarnowało, jak widać, obejmuje nie tylko żywność :-) Serdecznie pozdrawiam
Maria
-
2012/11/28 16:19:59
Mario - miło mi czytać cos takiego, zarumieniłam się, tym bardziej, że nie uważam się za piszącą nie wiadomo jak dobrze i z sensem, ma być zabawnie, ludzie miewają kiepskie dni i mam poczucie maleńkiej, osobistej misji - chcę, żeby ktoś, kto do mnie zajrzał, uśmiechnął się i poczuł choć trochę lepiej. Sama mam aktualnie sporo stresu i problemów na głowie i doceniam bardzo blogi, które mam w bocznej szpalcie i dzięki którym czasem jest mi łatwiej, przyjemniej, bardziej kolorowo a które czasem skłaniają do zadumy i czegoś mnie uczą. Za firewallem bywa nieciekawie i szaro, jeśli mogę choć w maleńkim stopniu zmienić to na lepsze to warto a nie chciałoby mi się, gdybym nie miała takich czytelników - szczerze uważam, że najlepszych w całym necie i Trener świadkiem, ile razy popiskuję i rumienię się kiedy piszecie coś tak sympatycznego :-))
-
Gość: Ashera, *.adsl.inetia.pl
2012/11/28 17:44:42
Ja wolałabym namiar na redakcję, gdzie właśnie zatrudnia się pryszczersów z gimnazjum, chętnie bym sobie dorobiła :P
-
Gość: Karolina, *.dynamic.chello.pl
2012/11/28 18:19:04
Bartoszce dojazd jest pikusiem jak masz auto ale autobusem z siatami i mięskiem to tak latem nie bardzo - o to mi chodziło. Teraz to ja sobie mogę do auchana nawet codziennie po pracy zaglądać tyle że troszkę się to korkuje przy browarze i na wysokości mcdonalda.
-
2012/11/28 19:37:38
Ashero - drastycznie zawyżyłabyś poziom i zwolniliby naczelnego na Twoją korzyść, próbuj, dla dobra nas wszystkich :-)
-
2012/11/28 19:39:07
Karolino - robię rosół zgodny z Twoją sugestią :-)
-
2012/11/28 19:42:18
Jak można napisać milion pińćset komentarzy do notki w przeciągu pół dnia ja się pytam? Ja ledwo po umierającym mnie psychicznie dniu przebrnąłem przez notkę a gdzie tam do końca komentarzy?
Śledzie majtasy, i ogólnie śledzie, najlepiej w śmietanie, to są najlepsze ze słodyczy. No mówię, jak babcie kocham ;) że prawdę mówię.
Na zakupach, korci mnie, acz powstrzymuję się, ale mam chęć kiedyś wyłączyć wszystkie hamulce, konwenanse i powściągliwość tak po-opierpapierniczać wszystkich zawadzających mi na drodze żeby im w pięty poszło i się tak z pół narodu nauczyło.
Albo kiedyś, w niedalekiej przyszłości (tak sobie życzę) jak się dorobię, i będę miał swój własny ożeszkurwamarket to będę inscenizował takie sytuacje. W alejkach podstawieni ludzie, woreczki z krwią, pistolet na ślepaki i taka akcja: idę alejką, na środku (podstawiony oczywiście) jegomość blokuje przejście, krzyczę do niego, dla dobra opisu pomijając inwektywy dosadne "SUŃ SIĘ!", w odpowiedzi słyszę inwektyw odmowny, wyciągam powiedzmy dla wzmocnienia wrażenia Desert Eagle, albo jakieś Magnum i killing takiego nieposłusznika z wielkim hukiem i bryzgającą krwią, po czym ruszam dalej. I tak slalomikiem pomiędzy alejkami, od levicka do pravicka i w poprzek. Trup (podłożony) się ściele gęsto a wśród ludzi trwoga. Potem jakaś telewizja, wieczorny dziennik, wywiady, autografy. Potem od takich klientów można by szwajcarskie zegarki regulować.
Poza tym witam w klubie nie wyspanych, co widać po powyższym :)
-
Gość: Karolina, *.dynamic.chello.pl
2012/11/28 19:46:25
A właśnie jak tam eksperyment z loczkami na coca colę bo na śmierć o tym zapomniałam?
-
2012/11/28 19:51:07
@Karolina
Noale do Katowic to tym bardziej nie masz łatwiej:)
-
Gość: Karolina, *.dynamic.chello.pl
2012/11/28 19:53:01
Losiek jestem chętna na udział w takiej akcji w markecie mogę robić za wydzierającą się przeraźliwie statystkę lub pomdleć troszeczkę bardzo wiarygodnie. Przeżyłam dzisiaj pobyt w realu tylko mi humor do reszty popsuł jegomość płacący kilkusetzłotowy rachunek bonami górniczymi .....
-
2012/11/28 20:08:01
@ Łosiek- aż obudziłam Pana W. (tak, tak, niektórzy mają czas na popołudniową drzemkę) i mu przeczytalam na głos Twój komentarz. Bo my lubimy takie rozpierduchy, im więcej krwi, tym lepiej. Więc jak będziesz potrzebował statystów, to wal śmiało- ja na przykład mogę krzyczeć wniebogłosy i piszczeć, płuca mam niezłe ;)
a zakupy w marketach to zło samo przez się
@ Squirku- nie pisz mi proszę o rosole noooo! Jutro nie mogę zrobić rosołu, bo Pan W. sobie zażyczyl krupniok :D
-
2012/11/28 20:11:20
Jak można napisać milion pińćset komentarzy do notki w przeciągu pół dnia

ZBIOROWYM WYSIŁKIEM !!!
-
2012/11/28 20:20:56
Widzę "jeleń" i pomyślałam o piłkarzu Jeleniu :))) To się nazywa dziwne skojarzenia.
-
Gość: Karolina, *.dynamic.chello.pl
2012/11/28 20:36:47
Pierwszy filmik wysłany.
-
Gość: Karolina, *.dynamic.chello.pl
2012/11/28 20:48:24
Właśnie oglądam mrocznego królika - chyba się nie wyśpie dzisiaj.
-
2012/11/28 21:08:23
Squirk, Karolino,
aż musiałam się zastanowić co czytam w temacie rosołu, bo indyk i wołowina to u mnie stały zestaw rosołowy, bez tego nie ma co zaczynać. Upalona cebulka, suszone grzyby, góra warzyw, ziele angielskie - tak się nauczyłam od Mamy, a ona od Babci, a ona od Prababci, a ona wygrała ten przepis w madżonga, od jakiegoś gościa w kawiarni;)))
Te Wasze imbiry, trawy cytrynowe i inne gałki muszkatołowe wstrząsnęły mną mocno, nie powiem. W ogóle ostatnio coś mnie sporo wstrząsów spotyka, nie wiem co ma oznaczać ta tendencja, ale zapowiadają jakiś koniec świata po drodze do Sylwestra, więc może to od tego?
Btw, może by właśnie na ten wieszczony termin przygotować inwazję Kosz Angels? Załapiemy się na samorzutne ataki paniki wśród miejscowej ludności i nie narobimy się W OGÓLE:)

Śledzia bym zjadła, a mam w lodówce tylko wędzonego łososia. To jednak nie to samo, qrde.
-
2012/11/28 21:27:07
No nie to samo.
Łosoś zjedzony, ide po kanapke ze śledziem:)
-
2012/11/28 21:30:40
@ Karolino- to możemy zrobić konkurs, która statystka się głośniej wydrze- ja śpiewałam sopranem w chórze :)
@ Bartoszcze- zbiorowym wysiłkiem, to możemy tego zaginionego ryżu poszukać :D
-
2012/11/28 21:33:08
Karolino,
co to jest mroczny królik?? Też chcę!

Łośku,
w moim sklepiku osiedlowym, "21 mln klientów rocznie!", działy się dziś sceny dantejskie przy piersiach kurzych 12,90zł/kg: "-Tylko po 1,5 kg na klienta, a pan już trzeci raz podchodzi! Tak, pan! I widziałam, ze żonę też pan wysłał, przecież razem państwo chodzą z wózkiem! Znajoma? Taka ona znajoma jak... Jeszcze się rodziny wypiera. Ci ludzie to wstydu nie mają, ochronę zaraz wezwę, jak się pan będzie awanturował!"
Wybitnie żyzne pole do obserwacji socjologicznych:)))
Przyjdę poobserwować w Twoim markecie, jak już go postawisz za naszą wsią, dobrze?;)))

-
Gość: Karolina, *.dynamic.chello.pl
2012/11/28 21:33:30
Sakurako ja całe życie jadłam rosół z kury na indyczo-wołowy wpadłam sama z potrzeby odmiany i imbiru dodawałam odrobineczke - squirk kusi to wypróbuje co mi szkodzi...

Bartoszce - niby wszędzie trasy szybkiego ruchu ale ciągle coś naprawiają, poprawiają i końca nie widać. Szkoda póki co czasu i nerwów dla kawałka jagnięciny. Chyba że przy okazji. Reszte mam pod nosem.
-
2012/11/28 21:34:53
Przeżyłam zakupy ale na nic więcej nie mam siły, przeczytałam Was z dziką rozkoszą i obiecuję odpisać solidnie jak tylko odzyskam siły witalne, nie chcę pisać byle czego na odczepsię, śpijcie dobrze i do zobaczenia jutro :-)

Dodgers, mała prośba - rzucisz klątefkę przed północą żebym padła na 8 h? Muszę jeszcze obiad Treneru zrobić i bułeczki upiec, potem można mnie wysyłać do łóżka, z góry dziękuję ;-)
-
2012/11/28 21:39:55
@ Squirku- na szczupaka rozkazanie niech się wola Twoja stanie o_O mów mi Wróżko Chrzestna :D
-
2012/11/28 21:45:37
Dodgers :-) Komentarze wrzucam, bo rozmawiacie i nie chcę, żeby Wam wymiana informacji ryksztosowała, wpadam tu z doskoku ale generalnie stoję przy garach chwilowo, jeszcze się nie oparzyłam ani nic, cud jakiś. Karpia mam oraz podejrzenie, że to jakiś ja pierniczę jaki wielki mutant.
;-)
-
2012/11/28 21:52:34
Squirku ale ja zmniejszać rzeczy/ludzi/zjawisk nie potrafię jeszcze- nie odkryłam odpowiedniego zaklęcia tudzież klątewki. I Wy mi tu o łososiach, śledziach, karpiach, Pan W. o kaszance, a mnie się chce żelków haribo od tygodnia i pizzy i co?
-
2012/11/28 22:40:55
@Karolina, w pierwszym momencie pomyślałem że możemy stworzyć takie polskie=lepsze wydanie Bonnie i Clyde, niestety żadne krajowe postacie w podobnym duecie do głowy mi nie przychodzą na ten moment więc będę mało patriotyczny.
Każda pomoc się przyda, teraz pomyślałem że przy nowoczesnej "jednej kolejeczce" też przydał by się ktoś usprawniający ruch, a przypuszczam że z lufą przy skroni neurony jednak jakoś szybciej przetwarzają że właśnie wyświetlił i wydźwięcznił się numerek kasy i nie należy myśleć o niebieskich migdałach tylko sprawnie udać się do właściwej kasy nie zawracając w połowie drogi bo coś tam coś tam.
@Dodg.ers dziękuję za uznanie, miło mi, choć to tylko taka skromna wizja zaprowadzenia nieco porządku i ładu w sklepach wszelakich. Niestety człowieki głupieją przed świętami i innymi powodami do nieczynności sklepów zwłaszcza widząc napis promocja/przecena.
@sakurako ja pierdzielę, co Ci ludzie z tym kurakami potem robić będą? Zjedzą wszystko? pomrożą? Z doświadczenia wiem że zamrażanie nawet na parę dni jakoś 100% świeżości nie utrzymuje, przynajmniej moja lodówka tego nie potrafi z kurczakiem.
Pomyślałem o tym że taki wypad na market mógłbym być ciekawym treningiem dla Kosz Angels, lwie ciciki na głowach z pazurami wbijającymi się w wylakierowane skorupy zwane włosami, rozważam użycie schabolibura którego Squirk już gdzieś wrzucała, no i generalnie coś się wyrezyseruje (panie rezyseze), liczę na jakąś owocną współpracę dzięki której przy naszej rozwałce bitwa pod grunwaldem to będzie spacer przez park.

Squirk
Abra kadabra czary mary, opuść kuchni odmęty, opuść gary
sim sala bim niech spłynie na Ciebie twardy, nieprzerwany co najmniej 8 godzinny sen :)
-
2012/11/28 22:52:47
Spać mi się chce jak cholera, oszaleję tu kiedyś:)
-
2012/11/28 23:00:13
Magia internetu :D
-
2012/11/28 23:04:23
O matko i córko! Bartoszcze mówi głosem Squirk!
Koniec świata, drodzy Państwo, niechybnie już puka we framugę;)))
-
2012/11/28 23:10:12
Łośku,
BĘDĄ JE MIELI, może planują okolicznościowy grill z okazji końca świata? Będą mogli zagryź pod wódeczkę i widok malowniczo płonących wieżowców;)
Moja lodówka potrafi znienacka zamrozić twarożek na kamień, na drugiej półce od góry. Zamrażalnikowymi rzeczami można by gwoździe wbijać. No popatrz, do wymiany masz TEŻ lodówkę, jakieś większe zmiany Ci się szykuja, czy coś?;))))

Wróżki Zębuszki (ooooo autokorekta podkreśla błąd i proponuje zamianę na "Obuszki" - nawet pasuje;),
proszę o jakiś czar stosowny, abym nie usnęła jeszcze przez 3 godziny, bo mam sporo pracy, ale za to wstała świeża jako róży pąk o 6.20;)
-
2012/11/28 23:13:44
Squirku,
aleś mnie właśnie postawiła w rozkroku decyzyjnym: z jednej strony wypadałoby Cię wygonić, żebyś się wreszcie zdrzemnęła gdzieś w kąciku, a z drugiej strony, kto nam będzie te komentarze do milionapińćset dorzucał?;))

Eeehh... Co wybrać, co wybrać, błyszczący czy mat?!;))
-
2012/11/28 23:15:50
Pąka róży to się da załatwić :) ale że teraz dyżur ma Wróżbita Łosiek, to niech się wykaże :)
-
2012/11/28 23:16:56
Sakurako - problem w tym, że naprawdę na nic więcej nie mam siły, siedze jak śnięta a jeszcze musze bułki upiec a one rosną wolno, szlaczek by je ;-(

Zależy o co pytasz z tym matem i sparkleniem.
;-))
-
2012/11/28 23:19:27
Ja to się boję, że z braku praktyki jestem jak ten Merlin w Shreku w za kusej koszulinie i komuś może się stać kuku. Ale jak już trafię do Tworek to się poduczę, obiecuję :D
O! Bartoszcze- jak juz oszalejesz, to nie zapomnij mnie odwiedzić, będę miała duuuuużo helikopterów ;)
-
2012/11/28 23:25:05
"Helikopter / Czerwony / Po szpitalu naszym raźno mknie / Wszyscy patrzą jakby pierwsze raz/ Zobaczyli ciciki te"
-
2012/11/28 23:26:15
-
2012/11/28 23:26:41
to może w rytm przyśpiewki skocznej coś typu:
hej ho hej ho! Nie śpij jeszcze Sakurako
hej ha hej ha! jaka pyszna ta kawa
hej hi hej hi! leciutkie mam, powieki
majtasy w promocji
i jajecznica :P

obmyślane na szybkości
umysł nie pierwszej świeżości
wyszły jakieś tam rymy
nie róbmy z tego zadymy :)
-
2012/11/28 23:28:32
Obożesztymój, bardzo Was lubię i aż mi żal padać na nos, co własnie robię, do jutra, wstanę jak najwcześniej i Wam nawrzucam ;-)))
-
2012/11/28 23:29:07
Wrózbita Łosiek poszedł chyba wymieniać lodówkę. Widocznie nie miał do tego stosownych aniołów;)
Za to myślę, że blogowi Squirk trzeba dorobić podtytuł: "Który Czyni Szalonym" - jak u Asterixa:)))
-
2012/11/28 23:32:40
Ooooo! Kajam się w pyle drogi, że Cię posądziłam, Łośku, o dezercję z placu boju o lepszą przyszłość mojego projektu.
:)))))
jajecznica z majtasami?
-
2012/11/28 23:32:54
Umarłam :D ja nie powinnam takich rzeczy czytać po dwóch drinkach serio serio :D jedno lepsze od drugiego, ja cierpię dolę :D
-
2012/11/28 23:34:54
A jak wasze statystyki? Bo mnie ktoś wyszukał po "szklarnia pomidory"....
-
Gość: losiek-mh, *.dynamic.chello.pl
2012/11/29 00:48:31
Jest godzina jaka jest, nie odpowiadam za siebie, swoją inwencję i palce na klawiaturze, tak więc :>
na mroźnej lodówki czeluście, na piersi kurczaka połtora... kilograma
na rosół prawdziwy i Squirkowe bułeczki przepyszne, zaklinam, ZAKLINAM
na jelenia palacza papierosów wykradacza,
na przywołaną nie wiem po co wróżkę zębuszkę, Sakurako oddej mi te poduszkę,
Na cicikowy helikopter czerwony, szpitalny, na sałatkę z łososi, śledzi, jajecznicy i karpi,
na komentarzy milionpińćset stodziewińćset i tysiące a nawet setki łyżek dobrego rosołu, tego prawdziwego, zaklinam, ZAKLINAM
Pąki róży ze czy, rapkę kurzą, łzę salamandry, oko krokodyle, spod wierzby jakieś badyle, włos cyklopa, pryszczersy ze dwa gimbusowe, ćwierć rogu łosia :]
nie wiem co z tym dalej począć, może popaczać, paczaniem odpocząć i dociągnąć żywotnie do zakończenia projektu tego, po czym udać się do łoża ulubionego.
matko, Andrzejki za pasem to się nam na wróżbitów i jakieś zaklinania zebrało :P
Jeszcze jak ktoś lubi to sobie można przed lustem pogadać samemu do siebie i popowtarzać jakieś "Candyman, Candyman", "krwawa Merry" i inne takie.

majtasy wiadomo, swojskie, Squirkowe, a jajecznica stąd: www.youtube.com/watch?v=4m96YSme5dc&t=2m10s
Ma sie otworzyć coś w okolicach 2:10 a po usłyszeniu jajecznicy można wyłączyć. Jak piosenka była na tobie (była?) to się pizgaliśmy z tego tekstu właśnie :P
Dobranoc, łosie na noc, karaluchy pod poduchy :P
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/29 07:30:12
Dzień dobry wszystkim.
-
2012/11/29 08:26:42
To ja też dzień dobry.
Chciałem tylko powiedzieć że mój gupi musk po wczorajszym wyszukiwaniu i przypomnieniu jajecznicy cały czas sobie nuci "zbudziłam się, nie było źle [...] i jajecznicaaaaa"
Czy też mogę oszaleć tu kiedyś? ewentualnie tam ===>>>
-
2012/11/29 09:48:48
Omajgasz, jesteście genialni, obśmiałam się i naprychałam sobie w klawiaturę :-)) Zastanawiam się teraz, jak to wszystko podsumować i poodpowiadać bo czytając co chwilę wpadam na coś zabawnego i się gubię ;-))
W każdym razie zrobiłam rosół Po Karolińsku :-) i jest świetny, nie zrobiłam eksperymentu z colą, bo zapomniałam (ale kupię dziś colę i zostawię sobie niezapominajkę w terminatorze), kupiłam śledzie, nie kupiłam miśków Haribo, nie znalazłam ryżu, wyszukano mnie po "pedzioł" i "gumofilce", obejrzałam świetny filmik ze świneczkami od Karoliny a oszaleć się nie krępujcie, proszę bardzo, zdaje się że mamy tu sprzyjającą atmosferę, Łosiek wróży, Bartoszcze rymuje, oszaleję tu jako pierwsza ;-))
-
2012/11/29 11:36:36
Dżem dobryyyy :D Kawę właśnie zrobiłam, więc mogę z fusów powróżyć, kto chce? :)
a filmik ze świniakami też chcę, Squirku prześlesz mi?
-
2012/11/29 11:41:40
Dodgers - dżem dżem ;-)) Może zechcesz i wywróżyć czy uda mi się kupić dziś pomidory mające jakikolwiek smak, wczoraj mi się nie udało ;-(
Filmik chętnie pokazałabym całemu światu bo prześliczne świneczki sa w nim i straszne kwiczenie ale poczekam na zgodę właścicielki - Karolino, czy mogę pokazać Twoje świneczki? :-))
-
2012/11/29 11:47:42
Uda się uda, musisz być cierpliwa- o na przykład w fusach widzę, że nie wymacałaś pomidorków należycie, że Cię jakaś durna baba rozproszyła, że noł noł Trenerskie ponaglało, a z pomidorami czeba spokojniej, bo się nie zaczerwienią odpowiednio.
-
2012/11/29 11:51:17
Dodgers - dziś sie bardziej postaram, wprawdzie liczę się z tym, że moge zostać dziwnie odebrana rozrywając pojemniczki z koktajlowymi i miętosząc zawartość ale co tam, fusy wróżo. ;-)))
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/29 11:53:17
Squirku częstuj śmiało - jak bym miała namiary na naszą Naczelną Wiedźmę to sama bym jej wysłała. Właśnie jem śledzia w śmietanie z cebulką....
-
2012/11/29 11:55:10
To dostaniesz teraz radę od rasowej wiedźmy- jak chcesz, żeby Ci coś dojrzalo szybciej, np banany, to połóż je obok jabłek, etylen wszystko załatwi ;) ja szukam muzy na festyn- już mam kilka hitów namberłan :D
-
2012/11/29 11:56:18
Karolino - dziękuję bardzo, ten filmik zasługuje na rozpowszechnienie :-)
Smacznego, u mnie sałatka z bezsmakowymi pomidorkami ale nie narzekam, bo z mnóstwem rukoli i awokado :-)

ŚWINECZKI:
www.youtube.com/watch?v=iqSIsmgpcIg :-))
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/29 11:58:56
Pomidory poza sezonem to zuo..... zero smaku - już lepsze z puszki....
-
2012/11/29 11:59:20
Dodgers - one są dojrzałe, bardzo czerwone, tylko nie mają smaku, a dojrzewam zwykle awokado, kupuję twarde i po 3 dniach w Szafce Na Puszce Szprotek jest mięciutkie jak Mysza ;-))
Uaaa, będą hity ;-))
-
2012/11/29 12:00:49
Karolino - oczywiście że tak, ale do sałatki muszę mieć świeże jednak, puszek nie kupuję bo zrobiłam swoje pomidory na zimę, z dumą zwiedziłam wczoraj piwnicę nawiasem mówiąc, bardzom dumna z tego, że zrobiłam tyle przetworów :-))
-
2012/11/29 12:02:26
Zajefajne Świnioki :D trochę oszukane, bo ani to świnia, ani morska, ale i tak bombowe :D
-
2012/11/29 12:06:32
Ja skumałam, czemu ktoś trafił do mnie po "szklarnia pomidory"! Przecież mój Teść uprawia pomidory w szklarni i ja mam chyba jedno zdjecie na blogu tak podpisane- jaka ja ciemna masa jestem, za dużo czarnej magii, na łeb mi siada :D a pomidory swojskie jeszcze mamy, bo Edek z krainy kredek produkuje tego sporo i ma gdzie trzymać, sasasasasasaaaaaaa
-
2012/11/29 12:07:38
Dodgers - są przepiękne i bardzo kwikliwe :-))
-
2012/11/29 12:08:28
Dzień dobry się z Państwem:)
Bardzo skuteczne te skomasowane czary w wigilię wigilii Andrzejek - wdzięcznam niezmiernie, skończyłam prawie wszystko, róży pąk co prawda rano był z lekka zmięty, ale cztery kawy jednak robią swoje i DAMY RADĘ!;))) Khem khem... i tego no...

Karolino,
świnki cudne, bardzo gadatliwe stworzonka. Do niedawna podejrzewałam je o skrajny introwertyzm i jednoczesne pomiatanie ludzkością jako taką, ale okazało się, że miałam po prostu dostęp do kiepskiej jakości świnek;)
-
2012/11/29 12:09:05
Dodgers - moje wyrazy kluczowe też się zgadzają i ciekawam, czy bardzo się ludzie zawodzą zaglądając do mnie w poszukiwaniu nieszczęsnego tiramisu czy "porno wesele" ;-))
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/29 12:10:16
Ale kwiczą i to skutecznie - terrorystki konsumowały by tylko. Muszę oczywiście przedstawić - mama to Zelda, ten z czarnym nochalem to Ołówek, biała mordka to Belmonda przezywana czupiradłem lub nietoperkiem bo wielkość uszu jej się nie zmieniła tylko teraz ciałka (i włosów) ma więcej no i trójkolorowy Bosman.- Panowie w wieku 3 tygodni zostali ewakuowani z klatki gdyż nie pozostawiali złudzeń co do swoje płci i zainteresowania płcią przeciwną - normalnie książkowo.
-
2012/11/29 12:11:05
Sakurako - witejcie u nos ;-))
Umarłabym po 4 kawach, jestem tego pewna, żeby wypić jedną piję wcześniej mocną miętę żeby zrównoważyć ciśnienie ;-))
Świnki robią zasłużoną furorę, przepiekne są i do tego to kwiczenie, słucham chyba trzeci raz :-))
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/29 12:11:28
Squirku - ponad dwieście komentarzy - trzeba to oblać ...
-
2012/11/29 12:13:18
Karolino - imiona też udane, Belmondo bardzo mi się podoba ale z wyglądu nie wiem, którą bym wybrała, wszystkie takie wesołe i puchate :-))

Fakt, ponad dwustu komentarzy chyba jeszcze nie miałam, to wyłącznie Wasza zasługa i uczczę to wieczornym dżintoniczkiem za Wasze zdrowie :-))
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/29 12:16:24
Mi trochę żal że czarny nosek nie był dziewczynką - podobał mi się najbardziej, Belmonda wyglądała jak nietoperz dopiero po kilku dniach wyładniała - zresztą widziałaś jak wygląda teraz.
-
2012/11/29 12:17:38
Sakurako czyli dzień się rozpoczął dzisiaj tak ? www.youtube.com/watch?v=NMDcBVJUy8s
Bo ja bez dwóch kaw wyglądam o tak www.youtube.com/watch?v=Ttkalm8xjcA&feature=fvwp&NR=1
-
2012/11/29 12:19:17
Karolino - widzę po raz nie wiem, który, coraz bardziej mi się świnki podobają :-))
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/29 12:25:22
Dodgers koty cudowne - ostatnio koleżanka przycięła swojemu kotu ogon lodówką, zorientował się dopiero jak stwierdził że nie może iść bo coś go trzyma.
-
2012/11/29 12:26:29
Dodgers - jakie ciciki :-)))
-
2012/11/29 12:27:28
Karolino - znajomy ma goldena, psiak jest tak leniwy i uprzejmy że można go przeciągnąć za ogon/łapy po podłodze jesli się chce, żeby np. nie tarasował wejścia do pokoju, pieseczek po prostu leży i daje się pzreciągnąć, wszystko, byle tylko nie musieć wstać ;-))
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/29 12:31:52
Bywa, bywa mój poprzedni pies (w domu rodzinnym) kładł się zawszy w poprzek korytarza mimo że kilkanaście razy dostał butem w żebra a pare razy ja omal sobie przez niego zębów nie wybiłam. A Mama świnka wczoraj strasznie kopała w swoim ogródku, po czym mąż krztusząc się ze śmiechu stwierdził że usypała sobie kopczyk żeby pyszczek na nim oprzeć i mieć lepsze warunki do obserwacji ludziów.
-
2012/11/29 12:37:13
Karolino - przezabawne są zwierzęta, moja Mniejsza własnie się przeprowadziła Pos Schodki, bardzo z siebie dumna. Wystawiła na chwilę pyszczek, przyjęła wafelka i wygląda na zadowolona ogromnie z tego, że taka z niej Pannysz na Włościach ;-))
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/29 12:41:42
Ale teraz Myszęta przynajmniej nie są o siebie zadrosne - moje mają dwie miski a i tak jak starsza ma humory i chce pokazać młodej kto rządzi do wywala zawartość miski na trociny i miska jest przepychana pod hamak - patrz to moja miska !!! no i sztorcuje młodszą że ta piszczy jakby ją kto ze skóry obdzierał (szczególnie kiedy starszą rządzi wielki hormon i obtańcowuje młodszą mrucząc charakterystycznie). Zabójcze jest to kiedy jedna usiłuje przechytrzyć drugą...eh baby...
-
2012/11/29 12:46:16
Karolino - fakt, teraz jest spokój choć Mniejsza próbuje gryźć, miałyśmy w nocy poważną rozmowę, nie moge pozwolić żeby tak się zachowywała i czeka mnie trochę pracy nad nią.
Czy świneczki łatwo tresować i dobrze się z nimi pracuje, w sensie uczą się, reagują na polecenia itp? Nigdy świnki nie miałam, ale skoro z Myszami da się negocjować i eliminować zachowania złe to może i świnki współpracują? :-)
-
2012/11/29 12:57:09
kwejk.pl/obrazek/1547878/cookie.html aż mi się go szkoda zrobiło :( i tak się będę czuła za chwile, jak pójdę do pasmanterii z zamiarem kupienia tylko tasiemków na bombki i ani jednego motka włóczki...
pees. kiedy zaczynamy przerabiać kolędy/ piosenki/ wierszyki ? dzisiaj wieczorem przy dżintoniku?
-
2012/11/29 13:00:01
Dodgers - oj no, kup sobie moteczek malusi chociaż jeden, inaczej stracisz czas i energię na dotarcie po same tasiemki, trzeba jakoś wydatek kalorii i stratę czasu zrównowazyć, to inwestycja a nie zbędny wydatek przecież ;-))

Wstępnie wieczór mi pasuje, jestem wszak prawie wyspana, jeśli książe mój czegoś wspólnego nie ma w planach to mogę siedzieć i pisać głupoty do opadnięcia z sił ;-))
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/29 13:02:12
Chmmm zgodnie z opiniami innych można. Mnie się trafiły dzikuski ot co. Starsza była kupiona jak miała 3 miesiące ( wagowo to raczej 4) i na ile nas się nie bała to z powodu ciąży ( odkrytej po miesięcu) nie można jej było za bardzo brać na ręce. Ma awersję do zbliżającej się ręki - ot taki odruch bezwarunkowy spowodowany długim pobytem w sklepie. Młoda jest bardziej kontaktowa. Bardziej poufałe się robią poza klatką. Są swoistym alarmem lodówkowo-reklamówkowo-szeleszcząco-pietruszkowym i na to reagują bezwzględnie. Uwielbiają leżeć na kolanach i być głaskane. Moim nieszczęściem było to że jak już miałam świnkę to zaczęłam mieć zajęcia po południu więc zabawa ograniczała się do głaskania w klatce i karmienia. Tak więc same mi na rękę nie wejdą ale teraz mam inaczej porozkładane zajęcia więc mogę im poświęcić więcej czasu i będę socjalizować zwierzaki.
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/29 13:07:50
Poważnymi rozmowami z pannicami zajmuje się mąż - zazwyczaj przy czyszczeniu klatki.
-
2012/11/29 13:08:33
Karolino - czyli jest szansa na to, że się świneczki zaktywizują i oswoją bardziej, mam nadzieję, że moja Większa też się wreszcie zdetchórzy finalnie, raz wlezie na dloń, raz nie, raz ucieka kiedy słyszy kroki przy klatce, innym razem sama sie pcha z noseczkiem i liże nas po palcach, taka nierówna z niej Mysz. Powodzenia z resocjalizacją, oby właziły Ci na głowę jak nasza Mniejsza włazi nam ;-))
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/29 13:16:33
Wiesz to tak na zasadzie chcę ale boję się.....jak mam w ręce pietruszkę to mało co by krat nie wygryzły ale tak jak wchodzę do pokoju to raz zwiewają tak że rozsypują trociny po pokoju a czasem tylko rejestrują co się dzieje i leżą dalej. Starsza zawsze gdzieś lawiruje pod hamakiem żeby tylko nie dać się pogłaskać a tym bardziej złapać a innym razem jak zacznę od drapania za uchem to pozwala się wyjąć bez protestów (czyli nie robi małysza)...słowem zależy od humoru.
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/29 13:19:30
A przypomniałaś mi - świnki liżą ręce zapamiętale - jedni twierdzą że to przywiązanie inni że potrzeba uzupełnienie soli - ja uważam że to drugie.
-
2012/11/29 13:22:25
Karolino - Większa tak samo, niby tchórzyk ale wystarczy pokazać kawałek sera, od razu się Myszątko oswaja ;-)) Poczytam na mysiej liście żywieniowej czy mogę maluchom dac pietruszke, może też będę miała uzależnione futrzaki ;-)) Btw - mysia lecznica weterynaryjna specjalizuje się w świnkach własnie, genialne lekarki, wszędzie stawiają zdjęcia wyleczonych świnek, mnóstwo tego :-)
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/29 13:22:56
A na małysza to pozycja przezabawna - jak skoczek narciarski po wybiciu się z progu - świnka sztywnieje cała i wyciąga się maksymalnie jak by miała narty to ułożyłyby się w idealne V i ona myśli że ja jej wtedy nie wyciągnę - paradne.
-
2012/11/29 13:28:22
Karolino - nie ukrywam, liczę na to, że znajdziecie czas na zrobienie kolejnych zdjęć i może filmików, udały Wam się świnki :-)
Z tą solą to chyba racja choć miło mysleć, że to szczera zwierzątkowa miłość :-)
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/29 13:30:33
Youtube właśnie od parunastu godzin usiłuje przemielić film zrobiony zaraz po pierwszym tylko skąd się wzięło 700 MB to ja nie wiem bo to zaledwie kilka minut. Jak się przemieli to poczęstuje.
-
2012/11/29 13:32:43
Karolino - czekam i wiem, że nie tylko ja :-))
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/29 13:39:50
Już prędzej chyba skombinuje programik do konwersji plików ( miałam taki ale po formacie kompa gdzieś mi się stracił) to straszna kobyła jest więc szybciej będzie jak go przekonwertuję i wrzucę jeszcze raz bo inaczej prędzej jajo zniosę.
-
2012/11/29 13:41:59
Karolino - jeśli to kłopot nie zawracaj sobie głowy, bardzo chciałabym świnki zobaczyć, oczywiście, ale nie za cenę Twojego czasu i spokoju, szkoda nerwów na głupiego jutjuba :-)
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/29 13:45:53
Ale to nie jest kłopot, film mi zalega na kompie szkoda miejsca i tak musiałabym to zrobić. Tyle mega na kilkuminutowy filmik to marnotrawstwo.
-
2012/11/29 13:51:10
Karolino - przykro mi, że nie potrafię pomóc, nie znam się na tym zupełnie, mam nadzieję, że uda się bez zbędnego zamieszania :-)
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/29 13:55:55
Nie przejmuj się, koniec języka (albo palca) za przewodnika. Wszystkiego sie idzie dowiedzieć - ja pierwszy raz przesyłałam filmiki więc też dopiero się uczę, formaty były takie same więc zaklinował się większy plik. W ogóle muszę porobić świąteczne porządki w kompie bo wolne miejsce na dysku zaczyna mi się niepokojąco kurczyć. Zbieraczem jestem ehhh....
-
2012/11/29 13:59:03
Karolino - mogłabym sie pod tym pospisać, może zapiszę sobie uprzątnięcie kompa jako postanowienie noworoczne :-)
-
2012/11/29 14:01:34
Karolino,
proszzz AllConverter Pro
Zamienia wszystko we wszystko - taka prywatna Wróżka Chrzestna Kompresji;)))

-
2012/11/29 14:06:07
Dodg.ers,
bardzo zmęczone kociaki, samo życie samo życie.
Ja dziś miałam raczej TAK i to się powtarzało w stałych odstępach czasu, przy każdym kolejnym kubku;))
-
2012/11/29 14:18:32
Sakurako to jakieś zbiorowe jest bo ja też dziś TAK mam.
Jutjup jest kapryśny, poza tym czasem irytuje mnie przesadna i przewrażliwiona dbałość o prawa ałtorskie, no ale cóż, 21wieczny terroryzm czy coś.
Wolę klasycznie szczelać do ludziów w sklepie. Choć nie powiem, dziś byłem w almie i szok, żadnych krytycznych zachowań, blokowania alejek itede itepe.
Może ludzie poczytali co nawymyślaliśmy wczoraj i się boją i są grzeczni.
Choć pani ekspedientka na wędlinach już wspominała o jakiejś kroplówce z persenem na stałe podczepionej w okresie przedświątecznym.
Świnki morskie miałem, chyba ze czy, ale szczęscia do nich niestety nie. Jakieś choróbska je łapały i odchodziły do krainy wiecznego piskania po jakimś pół roku pobytu u nas.
Psiaki jakieś trwalsze i wytrzymalsze są :P
-
2012/11/29 14:20:28
Łosiek - ja dziś muszę druga częśc zakupów zrobić, małą na szczęście, chemię, chusteczki itp, bobym chyba oszalała z nadmiaru tego "szczęścia", oby ludzie i u nas byli tak nienachalni bo nieco nerwowa dziś jestem.
;-)
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/29 14:26:38
Sakurako dziękuję :-)
-
2012/11/29 14:29:05
oo co ja paczę!! idziemy na rekord komciów - dobra, to ja też chcę zauczestniczyć :))
Mimo, że dzień wybitnie gówniaczy... ale przynajmniej przyszłam, posmiałam się, aczkolwiek do śledzi nie czuję się przekonana :)
-
2012/11/29 14:31:11
Berberysku - ja tu tylko zaglądam, to wszystko ICH wina ;-)), aż mnie brzuch bolał ze śmiechu jak to wszystko przeczytałam, oszaleję tu bezzwłocznie ;-))
-
2012/11/29 14:35:49
Squirk, ale lepiej że bezzwłocznie. Jakby Ci się jeszcze jakieś zwłoki pojawiły obok to wiesz, CSI, żółta taśma, zdjęcia, proszek daktyloskopijny i te sprawy, krajm scen i juranderarest a to chyba fajne nie jest
-
2012/11/29 14:36:19
nie możesz, bo jesteś inspiracją ;))) komcie boskie :) a zloty medal z paprykarza ja - pozwolisz, że się rozpanoszę - wręczam Łośkowi :)))
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/29 14:36:44
Pierwsze kroki poczynione - to wina duetu Squirk&Dodgers chociaż oficjalnie tylko Squirka jak już będzie coś konkretnego to dam znać.
-
2012/11/29 14:37:47
@ Squirku- pacz, a ja już po zakupach :D teraz to się świat może kończyć, śledzie w śmietanie mam, kaszankę i glizdy haribo też, za to wielki hormon kazał mi kupić chrupki fromage i serek pleśniowy brie :D o i rukolą mnie rano poszczułaś, na pomidorki koktajlowe zerknęłam z politowaniem i se poszłam :D kurrrrrczaki o pasmanterii zapomniałam, no jak jagodziance w deszcz!!! (Jagodziankami nazywa moja mama Panie praktykujące najstarszy zawód świata :D)
-
2012/11/29 14:40:15
Łosiek - widziałam CSI, kwadrans i 3 sprawy rozwiązane ;-))
-
2012/11/29 14:41:08
Karolino - czuję się winna, że zabieram Wam tyle czasu, z drugiej strony bardzo poprawiacie mi nastrój i świetnie mi się Was czyta i co tu zrobić..;-))
-
2012/11/29 14:42:39
Dodgers - glizdy wciągnęłam na swoją wiszlistę też a że TY zapomniałaś o wełence to nie wierzę aż - i co teraz? Może jutro sobie spacer zrób, pogoda kijowa, po co wychodzić...;-))
-
2012/11/29 14:43:15
a propos CSI, mój ulubiony demotywator ==>> demotywatory.pl/287217/CSI
-
2012/11/29 14:44:54
Łosiek - sama prawda ;-)))
-
Gość: Karolina, *.nat.rev.ndi.net.pl
2012/11/29 14:48:07
I tylko prawda
-
2012/11/29 14:48:51
...i teraz siedzę jak łoś i oglądam demotywatory..;-)))
-
2012/11/29 14:50:37
A wiecie jak to boli, jak się kilka lat przesiedziało w laboratorium genetycznym i widzi się błędy laborantow w CSI?
-
2012/11/29 14:56:09
Bo to są aktorzy i oni koło laborantów prawdziwych to pewnie nawet nie stali, a że serial się robi tak żeby się dobrze oglądało a nie było wiarygodnie to wychodzi jak wychodzi.
-
2012/11/29 14:56:46
Dodgers - nawet nie umiem sobie wyobrazić bo to dużo większy powłód do irytacji, ale wiem, jak czuję się sama słysząc kretyńskie tłumaczenie albo patrząc na błędy w serialach medycznych czy programach kulinarnych, nie ukrywam, że czasem sobie zaklnę pod nosem i złorzeczę ;-)
-
2012/11/29 14:57:56
Łosiek - ale to jest zalożenie że oglądający to idioci, wszyscy jak jeden mąż, i że nie warto się dla widzów trochę postarać.
-
2012/11/29 15:00:32
Teraz to ja sypię panienkami, bo mialam poprawić sobie humor włóczką, niby przez przypadek kupioną, ale przez listopad i deszcz przeszłam obok pasmanterii, myśląc tylko o tym, żeby się jak najszybciej znaleźć pod kocykiem w domu :(( i nie otasiemkuję dzisiaj kulek, a takie miałam plany... trzeba będzie jutro ruszyć, a jutro ma być śnieg, sic!
-
2012/11/29 15:02:08
Dodgers - masz inne poprawiacze humoru, to raz, dwa - z tym sniegiem to nie do końca pewne, bo to prognoza a one nie zawsze się sprawdzają a trzy - nie uwierze że nie masz innych pomysłów, projektów i kłębuszków :-) Są miśki, kocyk, zrób sobie lejzidej ;-))
-
2012/11/29 15:04:40
Coś Ty, nie da rady- jutjub dba dzisiaj o to, żebym i ja oszalała :D jak mam mu powiedziec, że mam aktualnego adobe flash playera, bo on nie kuma po polsku, nawet łacina podwórkowa mu obca.... dajcie mi te helikoptery i ciciki, zasuwam do Tworek jak nic.. witki mię opadli...
-
2012/11/29 15:16:02
Dodgers - no to bądź świadoma że nie oszalejesz samotnie ;-) Miałam własnie 3 telefony pod rząd, gubię się trochę w dzisiaju.
Helikopterami zawiaduje Bartoszcze jako Męski Niewariat, ciciki zgarniesz po drodze, gdzieś tam Afryka pewnie jest ;-))
-
2012/11/29 15:23:15
I to wszystko po to, żebym zainstalowala google chrome, a ja nie chcę :P! spisek, który rozwiązać może tylko macierewicz, Ci mówię :D O- lekarzy też se nie obejrzę, bo microsoft silverlight potrzebny, co z tego, że mam od czasów euro 2012, nieeee, nie ważne, poczebny jeszcze raz :D no, to ja z fusów wróżyć już dzisiaj nie będę, kawki mi nie trzeba, ciśnienie mam odpowiednie :D
A Ty musisz te telefony odbierać? wrzuć pod poduszkę, niech wygłuszy dzwonek/wibrę i masz Kobieto spokój ;)
-
2012/11/29 15:34:12
Dodgers - a nie mogę, jeden to Mama, drugi mąż, trzeci - przyjaciel nieszczęsny co idzie na pierwsze święta do Rodziny Potencjalnej Małzonki i w dodatku sam to zasugerował, ku wielkiej radości zainteresowanych, zamiast zwyczajnie iść i wsadzić sobie łeb we wrzątek.
;-))
Może zostaw kwestie kompowe W. a sama zjedz glizdę?
-
2012/11/29 17:05:17
@ Squirku- masz rację :) będzie transakcja wiązana- ja Jemu kaszankę, On dla mnie porządek na kompie :D
-
2012/11/29 17:06:49
Dodgers - yesss :-) A teraz muszę wykombinować co wynegocjować za dzisiejszą kolację ;-)))
-
2012/11/29 17:09:33
yyyyyyyyyyyyy- helikopter?
-
2012/11/29 17:13:33
Dodgers - w sensie żebym miała czym uciec zanim tu oszaleję acz zdążywszy uprzejmie zignorować fakt że znów jest nawiązanie do helikoptera i dzięki bogom że nie do ryżu choć jestem świadoma, że długo bez tego Ty ani Bartoszcze nie wytrzymacie? Wezmę pod uwagę.
;-))
-
2012/11/29 17:16:39
Spoko, może być balon z koszem, to się obciążacze z worków z ryżem zrobi, mnie się pomysl podoba, ale pod warunkiem, że się dasz przelecieć- jakkolwiek by to nie brzmiało ;D
-
2012/11/29 19:02:45
Dodgers - fskakój, maua ;-)))
-
2012/11/29 19:11:21
Bez ryżu wytrzymamy jak będzie makaron. Do POMIDOROWEJ :-)
-
2012/11/29 19:22:10
Bartoszcze - zapomnij, poważnie, pomidorowa TYLKO z ryżem.
;-)
-
2012/11/29 19:32:14
Lot balonem to moje marzenie, serio serio. Właśnie otworzyłam paczke glizd haribo- ktoś reflektuje? A pomidorowa TYLKO Z RYŻEM, fajnie pęcznieje wtedy :D i
-
2012/11/29 19:34:40
Dodgers - dokładnie, ryż i już ;-) Mam paczuszkę miśków, dołączę się później, póki co jestem tam -------->, przy garach.
Taką scenę widziałam dziś że ojapierniczę, opiszę ja w notce na pewno ;-))
-
2012/11/29 19:38:18
A zjadłby ktoś z Was kaszankę z ziemniakami?
-
2012/11/29 19:41:13
Dodgers - nie w tej chwili, bo mam już kolację gotową, ale generalnie jak najbardziej, zwłaszcza, jeśli kaszanka pieczona z cebulą w alufolii na grillu, om nom nom ;-))
-
2012/11/29 19:45:50
No ok, sama kaszanka się broni, z grilla tym bardziej, nom nom (żelka jem), ale na talerzu obok ziemniaków? Tak zusammen?
-
2012/11/29 19:52:45
Dodgers - no pewnie, moja Mama tak podawała więc to dla mnie znany zestaw :-)) Dla Ciebie w grę wchodziłby tylko chleb czy jakoś inaczej jesz?
-
2012/11/29 19:57:01
Tylko chleb i zdziwienie złapałam, gdy Pan W. z żalem w głosie wyjąkał "nie ma ziemniaczków??", a potem dostałam ataku śmiechu i oszalałam kolejny raz już dzisiaj, jak nic muszę zacząć się ubiegać i pokoik bez klamek :D
-
Gość: Karolina, *.dynamic.chello.pl
2012/11/29 19:57:27
Kaszanka z ziemniaczkami - pychaaaaa i jeszcze ogórek kiszony mniam
-
2012/11/29 19:59:07
Dodgers - mój zje tak i tak ale generalnie ziemniaczki rządzą, z kaszanką czy bez :-)
-
2012/11/29 19:59:34
Karolino - o właśnie :-)
Idę na kolację, niestety bez kaszanki i ziemniaczków ale też niepaskudną ;-)))
-
2012/11/29 20:35:27
kiedyś moi Rodzice, z okazji której pielgrzymki JPII na fshud Polski,zaprosili na nocleg parę białoruskich pielgrzymów. Mamcia trzasnęła tradycyjnego schaboszczaka z ziemniorami i mizerią, a pan Białorusin poprosił o chlebek do tego. Ale luz, większe zdziwienie wywołało we mnie zjedzenie rosołu z makaronem i z chlebem. Zatem chleb psze państwa, jak szpilki od Manolo Blahnika - pasuje do wszystkiego :)
-
2012/11/29 20:37:04
aa jak nie będzie dziś 300 komciów to następny komentarz piszę - każde słowo oddzielnie. ja jestem zadaniowiec i lubię rekordy ;)))
-
2012/11/29 21:03:48
Berberysku - dzięki za przypominajkę, poza zrobieniem ryżu smażonego z jajkiem na obiad Treneru i śledzi w occie (a bo tyle o tych śledziach było że muszę robić teraz) muszę jeszcze chleb upiec ;-)
Czy jesteście świadomi że poświęciliśmy prawie 300 komciów dośc zwyczajnej notce o jeleniu-tytoniofilu? Matkobosko.
;-))
-
2012/11/29 21:07:04
Sama się o ten ryż prosisz:)
-
2012/11/29 21:08:24
Czyli że
-
2012/11/29 21:08:41
Bartoszcze - już nigdy się Wam nie przyznam jeśli mi cos zginie bo macie pamięć, phi.
;-))
-
2012/11/29 21:08:53
będziemy
-
2012/11/29 21:09:06
teraz
-
2012/11/29 21:09:21
pisać
-
2012/11/29 21:09:32
w taki
-
2012/11/29 21:09:44
sposób?
-
2012/11/29 21:10:03
Bo mnie dwa razy powtarzać nie trzeba :D
-
2012/11/29 21:10:21
I jest ryż, ołłł jeeeaaaahhh
-
2012/11/29 21:12:43
Dodgers - jesteś szułniętym kłółikiem ;-)))
-
2012/11/29 21:14:43
Dodgerś, Berberysie sam wpadłem na ten pomysł koło południa :)
-
2012/11/29 21:14:58
Ale tylko tutaj, bo wszędzie to ja powinnam być poważna, phi....
-
2012/11/29 21:15:58
Miałam napisać coś mądrego i poważnego ale zasypiam ;-))
-
2012/11/29 21:18:32
Squirku ni zasypiaj, zaklecia nie było, Łosiek się dopiero tu pojawił, a ja klatewek nie rzucałam- zapałki pod powieki i dżintonik.
-
2012/11/29 21:19:32
Dodgers - może padnę na godzinkę po prostu i wrócę, i tak mam jeszcze mase roboty dziś ;-)
-
2012/11/29 21:23:09
No to "idź spać" :))) ja pomęczę 50 gram :))
-
2012/11/29 21:24:40
300!!!
-
2012/11/29 21:34:02
Jaki to był głupi film, tak btw;)

Łośku,
poproszę dziś o powtórkę z rozrywki- bardzo dobrze zadziałało wczoraj. Može to dzíęki tej jajecznicy z ryżem w helikopterze? (3 trafienia! ha!;))
-
Gość: Karolina, *.dynamic.chello.pl
2012/11/29 21:39:58
300 padło i nie wstało .... Jeśli będziesz spać tak jak wczoraj to ja twojego kurowania się nie widzę dobrze...
-
2012/11/29 21:45:54
jest 300 ;)))))))))))))))))))))))))
-
2012/11/29 22:06:01
Sakurako, bardzo bym chciał nie zawieść (tylko gdzie), obawiam się tylko że wena ma kapryśna jakaś i w ogóle, wczoraj to po prostu jakąś taką chwilę słabości miałem ;) no i tak jakoś wyszło.
Byłem się dziś ulkulturalnić i odchamić, wróciłem przed chwilą z koncertu chóralnego (podobno rok przygotowywowań) i teraz się nabijam z żony, że szału nie było d... nie urwało; że było ładnie ale mi się nie podobało, od wczoraj się już zgrywam że skrzyknę grupkę ludzi i będziemy robić takie "buuuu...." że niby nam się nie podoba. A w ogóle to przez chwilę prawie tam usnąłem, dobrze że mnie ściana podpierała.
Poza tym uświadomiłem sobie że z tymi naszymi psiakami to ja niezły teatr odstawiam. Wczoraj mnie napadło i stwierdziłem że jak się tak przyciśnie przednie łapki wzdłuż ciała jednego z psiaków to wygląda zupełnie jak kura, a jak jeszcze zacząłem nią poruszać na wzór chodu drobiowego i robić takie "ko ko ko ko ko" to już był totalny meksyk.
Dziś mnie naszło i wziąłem futraka na barana i najpierw robił przez chwilę za owieczkę, a że biały jest to mu to całkiem dobrze wychodzi, a potem się sama przekręciła i siedziała mi na ramieniu więc stwierdziłem że to jak nic papużka kapitańska piracka. Ech... to już jest chyba jakieś kolejne stadium oszalania. oszalenia. oszalowywania. No kurcza, wiecie o co chodzi :)
-
2012/11/29 22:19:58
A tak mi się jeszcze pomyślało, to boli (myślenie) ale trudno, takie czasy. No i pomyślało mi się że ten wczorajszy ścielący się gęsto trup marketowy mógłby być eksterminowany przy akompaniamencie jakiejś światowej klasy filharmoniji i chóru nie mniej światowego. I jakaś aria operowa w podkładzie a tu taka malutka, maciupeńka, bo przecież strata dla świata niewielka, rzeź bezmuskich klienciątek.
Coś takiego jak taka: www.youtube.com/watch?v=ZJB5Rqc1m0Y
-
2012/11/29 23:05:22
Dodgers - spełniłam Twoje życzenie zanim je wyraziłaś, taka byłam milusia, a teraz jestem rozbita i muszę oprzytomnieć zanim skomentuję Wasze skomentowania ;-))
-
2012/11/29 23:08:58
Haha, jedni się cieszą że było czysta, a moja magiczna liczba też już stukła, i jest to czystasześ :)
-
2012/11/29 23:26:08
@Łosiek, ja Cię zabiję! i znowu godziny mi umkną, bo na jutuba trafilam! Przynajmniej nie wymusza na mnei jakichkolwiek instalacji na lapciu :D
-
2012/11/29 23:51:04
przedstawiłem żonie nieco skróconą wersję polskiej masakry marketowej, przedstawiając właśnie w akompaniamencie podlinkowanego wcześniej jutupa. Złapała się za głowę i jakoś nie wyraziła entuzjazmu i aprobaty na taki pomysł. Dziwna jakaś, pewnie się nie zna :P
-
2012/11/30 00:09:47
Niniejszym oświadczam, ze jutup mnie nadal nie teges i mam focha na niego, a chciałam poszukać podkładu muzycznego pod masakrę w markecie, skoro Brezly'ego nie uraczymy, ale noł noł, jutup znowu chce ode mnie aktualizacji i niech się w doopę ugryzie jak ma! Poza tym zaklęcie " Hokus pokus, czary-mary, zapindalaj po browary" działa, gdyby ktoś nie miał jeszcze pewności.
-
2012/11/30 00:15:01
(Na razie tylko wrzucam gdyż przetwarzam termicznie małe sledziowe tuszeczki) ;-)
-
2012/11/30 00:18:54
Dodgers znasz rozumiem pełną wersję?
- Kochanie, przynieś mi piwo.
Na to żona:
- Może jakieś magiczne słowo?
Facet:
- Hokus pokus czary mary, zapie**alaj po browary!
A na to żona:
- Hokus pokus, ence pence, zamiast c*pki masz dziś ręce!!
Na to Facet:
- Skoro jesteś tak pyskata, dziś ominie Cię wypłata!
Żona:
- Bardzo mocne masz dziś czary, zaraz biegnę po browary!
-
2012/11/30 00:25:50
I jak się przyznam, że znam ze słyszenia, to mi, materialistce z przekonania, uwierzycie na słowo?
Mam hiciora na scenę pełną przelewu krwi - dies irae Verdi'ego o "dniu gniewu" www.youtube.com/watch?v=8Mxt308Tbm0&NR=1&feature=fvwp
-
2012/11/30 00:29:28
I to jeszcze www.youtube.com/watch?v=GD3VsesSBsw&NR=1&feature=endscreen
A sie Squirku u Ciebie kurturarnie zrobiło fiu fiuuuu :D
-
2012/11/30 00:30:20
w "O fortuna" dyrygent przypomina mi lwa... bierzemy go na inwazję?