squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
To jest miejsce na nową notkę

która pojawi się najwcześniej jutro. Przyczyną jest to, że zjadłam miśki Haribo, rosół, lody a teraz chcę śledzie, frytki i nieduże prosię na grubej warstwie makararonu. I pomarańcze. I colę. I może jeszcze trochę makaronu. Mam nadzieję, że mój subtelny przekaz jest dla Państwa zrozumiały.

Oo, i coś indyjskiego chcę. I trochę czekolady, gorzkiej.

Nieco krwiożercza dziś jestem i niemal wszystko mnie irytuje (poza Myszami, Mniejsza robi się coraz bardziej puszyściutka i kulista a Większa prześlicznie pacza i polizała mnie po palcu). Walczę z narastającą sympatią do myśli o ruszeniu w miasto i wykaszaniu lokalesów za pomoca kujki do jajek.
Taki dzień, co poradzę. Do zobaczenia jutro kiedy to znów będę subtelna, wiośniana i przepełniona niechęcią do słodyczy.

PS. Wzruszyło i ujęło mnie Państwa zaangażowanie w komentowanie notki poprzedniej - nie miałam pojęcia, że jelenie cieszą się taką popularnością, to bardzo interesujące.

PPS. Ooo, wielka torba bardzo małych cukiereczków. Om nom nom nom. I czypsy o smaku wasabi, och.

piątek, 30 listopada 2012, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/11/30 16:56:03
A ryż gdzie, ja przepraszam?
-
2012/11/30 16:58:23
Idę po kujkę.
;-)
-
2012/11/30 17:07:55
ZAPACZYŁAŚ SIĘ NA MYSZY !!!
-
2012/11/30 17:13:53
A ryż gdzie

Nojakrzeto, zgubił się, to jak Squirk go ma chcieć zjeść? :-)
-
2012/11/30 17:14:20
Bartoszcze - NIE PODNOŚ NA MNIE CAPSA! ;-)
Pewnie, że się zapaczyłam, Większyk własnie omiótł mnie wąsami :-)
-
2012/11/30 17:16:52
Bartoszcze - w piekle jest specjalny kącik dla Osób Wypominającym Innym, Milusim Jak Koteczek, Osobom Zgubienie Gupiej Paczki Ryżu, tak tylko zauważam.
;-)
-
2012/11/30 17:21:13
Prze'sz Ci nie wypominam, tylko grzecznie tłumaczę Dodgers, że wybrała złą okazję na wypominanie Ci :-)
A Caps to z wrażenia, rzejakto, Ty jesz i jesz jako Mysi Sołtys? :-)
-
2012/11/30 17:22:02
PS. W piekle będą musieli mnie rozczłonkować pomiędzy różne właściwe kąciki dla :-D
-
2012/11/30 17:23:35
Bartoszcze - tak właśnie, jest taki jeden dzień w miesiącu kiedy jem i to nie tylko więcej, niż jeden posiłek dziennie tylko jak sołtys i wszystko z miśkami włącznie. Straszne co natura robi z człowiekiem, że niby mną.
Nawet ten ryż mogłabym zjeść.
Gdybym go, rzecz jasna, nie zgubiła.
;-)
-
2012/11/30 17:25:18
Bartoszcze - tak przypuszczam że komfortu to Ty tam mieć nie będziesz, za to zapewnimy Ci najlepsze towarzystwo ;-))
-
2012/11/30 17:44:04
To wszystko przez to że na koniec naszego znienawidzonego miesiąca nasilają się jakieś popieprzone fluidy sruidy. U mnie też jest co najmniej dziwnie, lepiej nie będę mówił bo masz kujkę do jajców.
Idę, może jakieś czary czy dziady poodczyniam.
Zamknijcie drzwi od kaplicy
I stańcie dokoła truny;
Żadnej lampy, żadnej świécy,
W oknach zawieście całuny.
Niech księżyca jasność blada
Szczelinami tu nie wpada.
Tylko żwawo, tylko śmiało.
[...]
ciemno wszędzie, głucho wszędzie...
-
2012/11/30 17:46:56
Łosiek - obstawiałam raczej comiesięczny wyrzut hormonów wkurzalnych ale Twoje wyjaśnienie podoba mi się i będę stosowała je jako wymówkę ;-)
-
2012/11/30 18:20:31
O pacz, czyli nie tylko mnie piekło pochłonie za ryż i helikoptery :) sami znajomi będą, zrobimy taką imprezę, że sam Pan Od Szóstek z Nami nie wytrzyma :D
-
2012/11/30 18:30:26
Dodgers - jakoś jestem spokojna o to, że szef piekła przyjdzie negocjować, bylebyśmy tylko sie uspokoili ;-))
-
2012/11/30 18:40:59
Wystarczy że zaczniemy go pytać, czy nie widział ryżu.
*zmyka*
:-)
-
2012/11/30 18:42:23
Tak bez obrazeczków to nie bardzo.... demotywatory.pl/3982839/Dzisiaj-Andrzejki-pijemy-mleczko
-
2012/11/30 18:42:44
PS Nie zapomnij powiedzieć, jak pojawi się ktoś, kto wyszukał Cię po słowie na R :-)
-
2012/11/30 18:48:51
Uroczyście deklaruję że zrobię tag z ryżem i wyjaśnię, czemu pójdziecie do piekła i to bieguniem.
;-))

Uiii, jaki cicik.
:-)
-
Gość: Karolina, *.dynamic.chello.pl
2012/11/30 18:50:58
Ja w ten dzień mam ciśnienie na czekolade - gorzką, magnezu potrzebuje. Czekamy więc na moment gdy subtelna jak wiosenny wietrzyk pojawisz się z nową notką.
P.S. Zmarzłam dzisiaj jak niepowiemco.... i ta pogoda mnie dobija wczoraj było 13 stopni dzisiaj 4, wiatr deszcz i wszystkie pomniejsze atrakcje... Ruszam w trasę do Wielkopolski a mi tu śnieg zapowiadają ughhhhh....Berberys ucieszona że już koniec listopada, a ja czekam na konkretny mróz i śnieżek i słonko a najlepiej na wiosnę.
A tak wogóle to Auchany w końcu mają przejąć Reale - w końcu porządne mięsko pod domem.
-
2012/11/30 18:51:31
Tag! Tag! Tag!
-
Gość: Karolina, *.dynamic.chello.pl
2012/11/30 18:53:11
Squirk właśnie znalazłam ciekawe poprawiacze nastroju w czeluściach mojego kompa - poczęstuje cię.
-
2012/11/30 19:12:50
a Kochanie Cię miziam i słitkomcik, mimo, że się nażarłaś jak bąk. Rozumiem, rozumiem i wpieram.
Poza tym zawdzięczam Ci towarzystwo Dodgers u mnie na barberysłowie, co nie ukrywam napawa mnie :)
Listopad się szczęśliwie kończy i zamiast kujać lokalersów, lepiej wrzuć wróżbitę Dawida, on zawsze poprawia humor. Buźki ślę, czy Ci się podoba, czy nie :))
-
2012/11/30 19:19:05
Prosiak na makaronie - no to kurka jest coś!
-
2012/11/30 19:47:19
Jeden Pan Prowadzący Audycję, właśnie zapytał Gościnnie Się Wypowiadającą Panią Antropolog: "A jak potomkowie Majów radzą sobie ze światem? Skąd czerpią? My mamy Facebooka, internet, te wszystkie rzeczy, które pomagają nam organizować życie..."
;)))
Przyszłam sobie poorganizować co trzeba, a tu widzę Duch Miśka Haribo wychodzi z szafy...

PS. Jak widzę, dziś na blogu awangarda w kuchni?

PS2. Jak się naród zorganizował - sami się obrazeczkowo obsługują;)))
-
2012/11/30 20:16:42
Nie zgadniesz, co znalazłam w lodówce! Paczkę ugotowanego na Ry i od razu mi sie ryjek cieszy :D żelka glizdę?
-
2012/11/30 20:35:34
Karolino - nowa noteczka będzie najpewniej jutro bo takie rzeczy się dzieją że jak tego z siebie nie wyrzucę to mi się wewnętrzna świnia na śmierć zakwiczy.
Mam nadzieję, że już się rozgrzałaś i nie rozchorujesz się - przypominam, że załatwiam chorowanie za was a w razie czego wróżbitę Davida Berberysek podeśle i będzie pięknie ;-)
Za pocieszacze jestem z góry bardzo wdzięczna, zdecydowanie mi się dziś przydadzą :-)
-
2012/11/30 20:37:35
Berberysku - skończyło się na odrobinie makaronu i marudzeniu więc wielkiej, ahaha, tragedii nie ma. Dzięki bogom za ibuprom bo naprawdę kiepsko zniosłaby mój dzisiejszy nastrój lokalna społecznośc, nawet kujkę wyjęłam już z szuflady i sprawdziłam, czy ostra.
Wróżbitę Davida miałam w planach, przyznam, a Dodgers dobrze robi każdemu blogu i nie powiem, co będzie miała bo to niespodzianka i niech się sama chwali ale doczekać się nie mogę :-))
-
2012/11/30 20:39:50
Sakurako - też się od lat zastanawiam jak sobie Majowie i ich potomkowie radzili bez FB, przeeesz bez FB jak bez ręki, nogi i nereczki jednej, prawda?
Żartuję, gdyby nie Wy tobym nie miała konta ni fanpejcza :-)
Żal miśka a za ten ryż to ja Was chyba będę po kolei Myszami szczuła, no jak tak można, jestem cierpiąca w Wy mi tu ryż. Udam się chyba na wewnętrzną emigrację i będę kwiliła w kątku na Sufce.
;-))
-
2012/11/30 20:41:23
Dodgers - dziękuje ślicznie, już mi mija i chwilowo znów nienawidzę słodyczy i straciłam apetyt, w samą porę bo akurat przypomniało mi się, że mam wszelkie materiały na pizzę i w głupie 2 h mogłabym tu pizzę mieć a teraz już mi się odechciało.
Ryżu nie skomentuję ale narysowałam sobie takie tabelki i robię kreseczki, nie zwracajcie na to uwagi.
;-)
-
2012/11/30 20:50:53
Nie gadaj, że robisz sobie zestawienie, kto więcej o ryżu wspomina? Bo ja lubię takie wyzwania i śmiem twierdzić, że wygram, a co! A Haribo generalnie mają ciężkie życie, o : u.42.pl/2JnP_na_sznurku
-
2012/11/30 20:52:23
Dodgers - nie zwracaj uwagi na te tabelki, to drobiazg, naprawdę.
Żal misia.
Zjem jeszcze jednego chyba.
;-))
-
2012/11/30 20:57:48
A jest osobna tabelka na polędwicę wołową?
Bo ja bym nie chciała Dodg.ers wchodzić w paradę, a wygrana kusi...;))))
-
2012/11/30 20:58:48
ja o wróżbicie Dawidzie zawsw chętnie berberyslowo.blox.pl/tagi_b/93349/wrozbita.html
ale pomijając - przecież ja nie bronię - zjedz dziewczyno :) ten od komando foko kamp nordyk tfu na psa urok - powiedział, że raz w miesiącu należy się nażreć pod korek, bo to stymuluje metabolizm. Więc dlaczego akuracik nie w ten krwiożerczy czas?
A wróżyłaś coś na Andrzejki?
-
2012/11/30 20:59:42
Sakurako - zadziwiająco dużo uwagi poświęcacie moim dyskretnie rysowanym na boczku tabelkom ktore nie mają z Wami przecież absolutnie żadnego związku ;-)
Polędwicę wołowa w formie steków mi ostatnio w Lidlu wykupili więc temat drażliwy ale przynajmniej żadnej nie zgubiłam ;-)
-
Gość: Karolina, *.dynamic.chello.pl
2012/11/30 21:02:06
Pocieszacze muszą być z dźwiękiem jeśli nie to cicik nie wywoła odpowiedniego efektu....
-
2012/11/30 21:03:43
Berberysku - toteż zjadłam dużo więcej, niż zwykle, i nikt mnie nie pilnował nawet, może to ten mój dzień dobroci dla metabolizmu właśnie ;-)
Wróżbitę paczałam, kanaling mnie oszołomił, ja pierniczę, i takiemu komuś ludzie dobrowolnie płacą za wróżby pewnie, co za kraj.
Na Andrzejki wróżyłam z makaronu - wyglądał na smaczny i masz, wywróżyłam to, bo faktycznie ;-)
A na poważniej - nie, nie wierzę we wróżby a i nastrój takise mam.
Zaraz Ci coś wyślę.
:-)
-
2012/11/30 21:05:23
Karolino - mogą być, mam głośniczki :-)
-
2012/11/30 21:08:54
To ja żeby tabelki ciekawiej wyglądały będę teraz mówić o makaronie.
-
2012/11/30 21:09:25
A nie porykujesz przy byle okazji? Bo mi się zdarza :)
-
2012/11/30 21:09:38
Jak to Squirku nie zgubiłaś polędwiczki? Mnie się coś kojarzy...
-
2012/11/30 21:18:33
Squirku,
ostatnio nie zgubiłaś, jak rozumiem? Nic się nie martw, wszystko przed Tobą. Przedświateczne szaleństwo sprzyja czarnym dziurom zakupowym;))

Chyba rośnie we mnie potrzeba krwiożerczej reakcji - tafta jest, qrde, STRASZNA do szycia! Inhumowałam przy okazji pudełko lodów, ale to nie ochłodziło zbytnio mojej żądzy krwi. A nie powiem, kto o lodach i winie na blogu pisał i ludzi, grzecznie sałatę z ogórkiem jedzących deprawował (tak, tak, Obuwniczy Guru, nie zwiedzie mnie Twoja niewinna mina;))
-
2012/11/30 21:25:43
Bartoszcze - proszę zaprzestać tych niewczesnych żartów gdyż moja kondycja fizyczna nie pozwala mi się śmiać.
;-)
-
2012/11/30 21:26:39
AnnoMario - ryknęłabym, nie powiem, że nie, ale Trener rozsądnie poszedł z kolegami pić napoje wyskokowe więc nie mam na kogo ryknąć ;-)
-
2012/11/30 21:27:58
Dodgers - DZIŚ nie.
;-))
-
2012/11/30 21:29:37
Sakurako - dokładnie tak, i cieszę się, że mnie święta nie dotyczą, zmęczyłabym się gubiąc te wszystkie produkty ;-))
Sory za te lody, jutro będzie o smalczyku.
;-))
-
2012/11/30 21:34:36
Jaja będą, jak Squirk pogubi te tabelki :D Nie zapomnij dopisać helikopterów i wróżenia :D
-
2012/11/30 21:58:49
O, czyżby Wielki Hormon? U mnie skrzyżował się z listopadem i jestem krwiożercza TRZECI dzień z rzędu, doprawdy, to już przesada...
-
2012/11/30 22:09:19
No nie wiem, czy Cię zadziwię, ale mimo wszystko spróbuję. W pracy: śledź pod pierzynką pół godziny po dawce tabletek. Potem czekoladowy wafelek, nie za długo sok pomidorowy dla wyrównania potasu. Między czasie kawa z ekspresu i herbata owocowa (bo przecież jakiś owoc do śniadania musi być). Też jasny przekaz, zdaje się być;)
-
2012/11/30 23:48:48
To na delikatną poprawę humoru - dzień z życia cicika => cicikslajf
-
2012/12/01 00:07:11
Jako żona Andrzeja uprzejmie donoszę (głównie Dodgers), że żadnego mleczka się nie pije. Pije się napoje inne :))) Powodujące natychmiastową potrzebę wybrania świątecznego dzwonka na komórkę :))))))))) I wpływające (te napoje) tak fatalnie na gust, że nawet przez chwilę rozważa się "Last Christmas" jako świąteczny dzwonek :)))
Ps. Jadam dziś ryż, żelki nie, ale za to brownies wchłonęliśmy.
-
Gość: Zulka, *.centertel.pl
2012/12/01 00:37:53
To Tyś jeszcze tego ryżu nie znalazła...? :(
-
2012/12/01 01:09:20
ależ jesteśmy dzielnymi czytczami. Sami sobie obrazeczki pozałatwialiśmy :)
Niedługo będziesz się mogła ograniczyć tylko to zarzucenia tematu a my tu już jakąś notkę skonstruujemy ;)
No ale oczywiście nie musisz, a nawet broń Cię panie borze (liściasty i iglasty) się ograniczać, jak ja bym wtedy dzień w pracy przeżył?
-
2012/12/01 09:31:25
Dodgers - nie zawracajcie sobie głowy tabelkami, naprawdę...
Hm, helikoptery są, a wróżenie...hm.
;-))
-
2012/12/01 09:33:07
Emilyann - o, to strach Ci pod mitenki podejść teraz. Mnie wkurz minął, teraz mam Oficjalny Destrosz, Trenera obudził Wielki Smętny Paczacz kwilący, że chce już wstać ale nie chce, więc sama rozumiesz.
;-))
-
2012/12/01 09:34:15
Alicjo - w sumie to bardzo wygodne że nastrój dziewczyny można poznać po tym, co je i czy w ogóle je, nasi panowie mają z nami dobrze, wszystko podane na tacy ;-))
-
2012/12/01 09:37:41
Łosiek - BARDZO dziękuję, leżę i kwiczę :-))
Prośba do wszystkich zaglądających - koniecznie obejrzyjcie filmik o słodkim ciciczku :-)))
-
2012/12/01 09:40:28
IK - w takim razie spóźnione lekko ale z głębi serca płynąće życzenia wszystkiego naj dla Ślubnego, śledzę perypetie Jego in-spe-spodni i Twojego in-spe-żakiecika (a w głosowaniu jestem za fartuszkiem i skarpetkami :-)) ale znów mam jakiś kłopot z logowaniem od kilku dni, poproszę Trenera, żeby w to zajrzał.
Brownie takie samobrowniowe czy z wariacjami? Bo mam taki przepis, że hoho, tylko muszę wyszukać :-)
-
2012/12/01 09:40:53
Zulko - o, proszę, akurat miałam miejsce w tej tabeli, co jej nie ma...
;-))
-
2012/12/01 09:41:27
Łosiek - bez obaw, nudno tu nie będzie tylko muszę się wyboleć i wynarzekać, jeszcze chwila i będę jak młoda Mysz ;-))
-
2012/12/01 10:22:20
noi dobrze, ze zajrzalam dzisiaj ;)))))))

-
2012/12/01 10:56:18
W ramach ogólnoprzyjętego zacieszu na widok zmiany miesiąca na lepszy od listopada:
u.42.pl/2JnX_jupikajej_
-
2012/12/01 11:21:16
A on znalazł to Ry u.42.pl/2JnY_myszwithryO :D
-
2012/12/01 11:57:18
Margo - to ja się postaram zebrać siły i napisać ale nie mogę obiecać, że na pewno napiszę, gdyż jestem nieco nieprzytomna ;-)
-
2012/12/01 11:58:14
Dodgers - dokładnie tak to wygląda, mały puchaty odkurzaczyk, zwłaszcza przy ziarnach słonecznika ;-))
Grudzień uelkom, oby szybko minął bo jak pomyślę o tych tłumach i durnych piosneczkach wszędzie to mi trochę słabo ;-)
-
2012/12/01 12:27:18
Brownie były samoróby według sprawdzonego przepisu teściowej mej jedynej (a piec to ona umie, że hej).
-
2012/12/01 12:28:30
IK - a podzielisz sie czy to tajny przepis mający pozostać w rodzinie? :-)
-
2012/12/01 12:49:05
Żaden tajny przepis. Teściowa go przywiozła z USA :)) i w angielskiej wersji jest na tej stronie:

allrecipes.com/recipe/brookes-best-bombshell-brownies/

A tajemnica leży chyba w tym, że używamy oryginalnych amerykańskich kawałeczków czekolady, o tych:

www.hersheys.com/pure-products/hersheys-baking-pieces/semi-sweet.aspx

Zamiast ekstraktu waniliowego ja dodaję po prostu pokruszoną wanilię. I oczywiście sypię dodatkowo proszek do pieczenia (w stanach on jest często w mące do pieczenia, podobno :))) Składniki nieco na oko, mniej więcej zachowując proporcje.

-
2012/12/01 13:57:10
To czekamy na notkę:)
Zjedz co zostało, popacz na Myszy (łagodzą obyczaje) i będzie dobrze :)
-
2012/12/01 14:05:41
IK - dziękuję :-) Piekę czasem na większe przyjęcia grillowe w ogrodzie i znajomi zwykle proszą mnie właśnie o brownie, więc zbieram przepisy. Wiem, że istnieje mąka samorosnąca ale podchodzę do tego wynalazku nieufnie, jakoś pewniejsza jestem kiedy sama dodaję wszystkie składniki i żaden producent nie decyduje za mnie.
Mam inne kawałeczki czekolady ale też świetnej jakości więc niech tylko pojawi się jakaś okazja, na pewno to brownie upiekę.
:-)
-
2012/12/01 14:06:33
Milexico - na szczęście dzień jedzenia mam za sobą, co za ulga ;-) Na razie kwiczę sobie po cichu na sofie ale notkę przynajmniej w głowie mam już ułożoną ;-)
-
2012/12/01 16:10:08
Ale mi się dzisiaj podobają te wszystkie komentarze, całe siedemdziesiąt (najbardziej oczywiście ten Berberysa, że TRZEBA raz na jakiś czas najeść się aż brzuch rozboli, żeby zmobilizować metabolizm... nie wiem, czy nie zacznę od dzisiaj ;)
Tyle tu życia na tym blogu, autentyczna imprezka, masz kurczę dryg do rozkręcania ludzi, Squirku, nawet w okresie kiedy chodzisz hormonalnie nabuzowana z kujką do jajek. A jak Ci w ogóle w to pierwsze grudniowe popołudnie?
-
2012/12/01 16:11:09
Właśnie postanowiłem że zrobię sobie pizze, taką od podstaw, całą calutką sam, calusieńką. A robił będę pierwszy raz w życiu. Ale co mi tam, gaśnica w domu jest ;)
-
2012/12/01 16:58:05
Zdrowiej - wiesz, jacy zaglądający takie komentarze więc nic dziwnego w tym, że są jakie są :-))
Jest mi średnio bo kiepsko sie czuję i nie mam na nic siły ale to normalne i do jutra minie :-)
-
2012/12/01 17:00:12
Łosiek - zrobienie domowej pizzy jest proste bardzo, wyszukaj sobie przepis Jamiego Olivera, na sos wystarczy zmiksować i poddusić z ziołami puszkę pomidorów, dodatki wg uznania przy czym te puszczające wodę warto wcześniej podsmażyć (grzyby, cukinia), genialna potrawa i banalnie się ją robi :-)
W razie czego daj znać, to pomogę jako zaangażowana piekareczka ;-)
-
2012/12/01 17:29:47
A to już paczam za poleconym przepisem i robię listę szybkich zakupów.
6 magazynków wystarczy do Deserta jak na szybkie zakupy czy może wziąć 8? W sensie do delikatnego przegonienia ludziów z alejek. Ewentualnie jako uzupełnienie broń biała - kujka do jajek.
Pizze postaram się zrobić samodzielnie, poza tym gdzie bym Cię tam jeszcze śmiał swoim pacaniem męczyć, zwłaszcza tak przy sobocie.
Przecież nie pierwszy raz będę urzędował w kuchni, tak poza tym, więc daaaaamy radę :)
-
2012/12/01 19:02:09
Łosiek - sam się przekonasz jak łatwo zrobić domową pizzę, nie pamiętam, kiedy ostatnio jakąś zamawiałam. Jutro albo pojutrze spróbuję zrobić pierwsze chaczapuri, jak nie spróbuję to się nie dowiem, czy umiem ;-)
Pewnie, że dasz sobie radę, czekam na relację :-)
-
2012/12/01 22:00:40
Przepraszam, musiałem:
"Tylko pozornie bezbieczne rzeczy codziennego użytku. Mogą być zabójcze"

Tego nawet pryszczatymi myślami portalistów nie da się wytłumaczyć.
-
2012/12/01 23:23:43
Bartoszcze - osłabiające, w myślach obstawiłam już , który drapiący w dno od spodu portal zatrudnił w miarę inteligentnego szympansa który już radzi sobie lepiej niż autor większości artykułów z głównej ;-)
-
2012/12/01 23:34:36
progress jest, jestem na etapie:
- jednego piwa i jednego drinka
- gotowego sosu do pizzy
- gotowych pieczarek podsmażonych z cebulką i kurczakiem dorbnoporąbanym
- upieprzenia się po samą szyję w mące
- wyrobienia ciasta na chyba 8 pizz, picc, pizzów, no ten, 8 szutk pizzy
- 15go już chyba wkurwu nt. mojej zajebistej dziś organizacji kolejności prac w kuchni, dobrze że zjadłem sobie kanapkę zanim zacząłem
- wyjścia z psami na spacer
- planowania jak utrzeć jeden z serów (mozarella już starta) i posypać nimi to co ośmielam się nazwać pizzą w moim wykonaniu

Ofiar w ludziach i psach brak. Bez odbioru/back to the studio
-
2012/12/01 23:39:55
Łosiek - zawsze możesz kilka gotowych blatów podpiec i zamrozić, będziesz miał na szybkie pizze na inne okazje :-) Btw - gratuluję, niewielu mężczyzn porwałoby się na wykonanie całej pizzy i wszystkiego od podstaw :-)
-
2012/12/01 23:50:52
Mnie się nie chce robić pizzy, bo jakoś nie lubimy się z drożdżami piekarniczymi.
-
2012/12/01 23:52:53
Bartoszcze - nigdy nie wyszło mi nic ze świeżych, nigdy. Zaczęłam piec na drożdżach instant i wymiatam ;-), wszystko rośnie jak gupie. Świeże to nie moja bajka najwyraźniej i nie ma sensu się z nimi paprać, zresztą to rodzinne, mojej Mamie też nigdy nic na świeżych nie wyrosło a te instant robią, co trzeba.
:-)
-
2012/12/02 00:42:54
om nom nom nom :) :D
Właśnie się zajadam pierwszym kawałkiem, czyli że wyszła :)
-
2012/12/02 00:50:39
Łosiek - "BRAVE BRAVE BRAVE BRAVE SIR ŁOSIEK!" ;-D

To jakie następne wyzwanie planujesz? :-)
-
2012/12/02 00:54:40
Placek jakiś, vel ciasto upiekę :)
-
2012/12/02 00:58:57
Łosiek - na to liczyłam prawdę mówiąc :-)
Sam się przymierzam - acz fakt, nie po raz pierwszy bo piekę od lat niemal wszystko, na co wpadnę - do tego - fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,138800316,138800316,0,2.html?v=2 - podrzucam, bo może też się skusisz, bardzo jesienne :-)
Gratulacje, mężczyzna w kuchni robi wrażenie :-))
-
2012/12/02 00:59:50
Powiem jeszcze, kto nie jadł pizzy z prawdziwym sosem do niej, ten nie zrozumie czym jest profanacja polegająca na polewaniu jej jakimś tam keczupem czy sosem czostkowym. To zabija cały smak.
-
2012/12/02 01:05:51
Łosiek - dokładnie tak :-) choć domowy czosnkowy na białej pizzy też bardzo w ząbki nie kłuje. Grunt, żeby raz na jakiś czas znaleźć chwilę i zrobić coś samemu mimo, że wygodniej byłoby zamówić gotowca i to niezbyt drogo. Satysfakcja z własnego wyrobu jest bardzo duża i jak się wpadnie po uszy w takie samosiowanie to ciężko przestać :-)
-
2012/12/05 01:05:57
nawet przez chwilę rozważa się "Last Christmas" jako świąteczny dzwonek :)))

Ja bardzo przepraszam ale:
bartoszcze.blox.pl/2010/12/Dekonstrukcja-mitow-nastoletniosci.html
(za szkody moralne nie odpowiadam w tym wcieleniu)