squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
"Będziemy latać w powietrzu dzięki wkładką magnetycznych, tak jak latają teraz ptaki."

Wkładki do nabycia tutaj a wczoraj nie pisałam, bo byłam chora, mam zwolnienie.

Przeuroczy dzien dziś miałam gdyż poznałam Zuzę-chan i jej świnka morskiego, bardzo mi miło podwójnie. Planowałam zaprezentować się, mimo znajdowania pod wpływem Wielkiego Zderzacza Hormonów, jak najlepiej i postanowiłam nie tylko zrobić sobie uroczą fryzurkę ale i wykonać makijaż typu Kocie Oko.
Niestety trochę mi się chyba, ahaha, ręka omskła gdyż wyszedł mi raczej makijaż w rodzaju Ten Cicik Ma Plamicę I Nie można Mu Już Pomóc a uroczą fryzurę szlag w postaci wiatru trafił tuż za progiem hacjendy. Ale i tak było miło.

Przedwczoraj za to było przezabawnie gdyż, jak to bywa podczas zakupów z Trenerem Osobistym, pojechaliśmy po mleko i nagle co ja paczę, parkujemy pod Decathlonem. Jak się okazało mój największy rywal, Rower Trenera, potrzebował pilnie czegośtam, więc Trener sobie poszedł po wyżej wymienione a ja zostałam w samochodzie i rozglądałam się. Od razu Wam powiem, że warto było.
Siedzę sobie, łypię na boczki i nagle wzrok mój padł na szyitę z familią. Szyita wprawdzie zbudowany jakoś conanowato za bardzo nie był ale i tak szedł, jakby trzymał pod pachami dwa wirtualne prosiaki. Przypominał mi takiego jednego chłopczynę z mojej rodzinnej miejscowości, syna sąsiadki, która rodziła dosłownie co chwilę i jak dla mnie spokojnie mogła nosić taką tabliczkę jak jest na autobusach czasem - ZACHODZI PRZY SKRĘCIE. Za być_może_byłym_sąsiadem drobiła małżonka (blond, oni chyba w innych nie gustują) z dziecięciem bardzo nieletnim w ramionach podczas, gdy drugie dziecię, otroczek lat ca 4, hasało sobie u jej boku. Nagle zauważył bystry otroczek idącą w głębi parkingu panią podobną do mamy i zauważył wesoło oraz na całe gardło:
 - Pacz, tata, pacz, ta pani jest taka gluba jak mama!
Mama była niezbyt gruba więc nosiciel wirtualnych prosiąt roześmiał się serdecznie i rzucił, rozbawiony:
 - Ty, synek, jak coś powiesz, kuhwa, to boki zrywać.
Ucieszyło się dziecię że tak je tatuś chwali, ale postanowiło się upewnić:
 - Kulwa?
 - Noo. - uspokoił tatuś otroczka i dodał jako, że byli już przy rodzinnym aucie - a teraz wskakuj, synek, bo jak się spóźnimy to znów będzie babcia darła mordę.
Nowe pokolenie nam rośnie, czas się pakować.

A teraz coś z zupełnie innej beczki. Czy Państwo także, czytając wierszyk o kotku, co był chory i leżał w łóżeczku, przy fragmencie "z ptaszka małego choć parę udeczek" słyszeli to jako "łódeczek" bo oczywistym było, że rysując ptaszka rysuje się najpierw taką mniej więcej łódeczkę a potem do niej dorysowuje główkę i nóżki? Bo mnie Trener trochę ospazmował kiedy się przyznałam, że w moim świecie kot jadł ptasie łódeczki. Fi dąk.
Na tej samej zasadzie w kościele śpiewało się "wzgardzony, okryty chałwą" i rozumowało "szkoda, że wzgardzony, ale miał sporo chałwy, więc nie ma takiej tragedii znowuż".
Naszła mnie myśl że być może byłam dzieckiem nieco nietypowym. Trudno, czasu nie cofnę, dobrze, że teraz jestem jak wszyscy, tj. normalna.

Szukałam obrazeczków ale nie ma, poważnie, to znaczy są, ale mało, bo dominują gołe panie i szczeniaki buldogów angielskich więc poszłam szukać gdzie indziej i mam cicika oraz trochę sportu i przepis. Miłego wieczoru Państwu, idę gotować z winem i jeśli nie zapomnę to nawet doleję go trochę do potrawy.

PS. Widzieliście, jakich miewamy agentów? Aż oczy bolą patrzeć.

PSS. Tłuścik i Puszyścik mają się doskonale, Puszyścik wczoraj po raz pierwszy się nakobrała, ledwo doszła do Spiżarni, bo jej łebek przeważał. Uwieczniłam to i zamieszczę najpewniej jutro. Tłuścik niezmiennie się tchórzy ale stanowczo coraz mniej. Prześliczne są moje Myszy.

niedziela, 02 grudnia 2012, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/12/02 19:34:46
dzieki wkładkom a NIE wkładką ...dalej nie da się czytać ...do szkoły się chodziło ???
-
2012/12/02 19:40:16
Pozwolę sobie, szanowne money.eu, zostawić Twój komentarz i popatrzeć, jak tarzają się ze śmiechu moi stali czytelnicy świadomi tego, na czym opiera się mój blog - są bardzo inteligentni, chodzili do szkoły i wiedzą nie tylko, co oznacza cudzysłów, ale także potrafią kliknąć w wyraz podlinkowany. Nie poddawaj się, kiedyś i Ty dasz radę. Może. Nie, tak naprawdę wątpię w to ale chciałam być miła.
:-)

-
2012/12/02 19:41:23
Łał. Miałam skomentować Twój wpis, Squirku, a tu taka perełka w komentarzach. Money.eu ewidentnie nie był/a w stanie czytać dalej, bo dalej chyba zbyt niedosłownie, błyskotliwie i inteligętnie (specjalnie dla Ciebie tak napisaam!)
-
2012/12/02 19:43:28
już wiesz, że przejęłam pałeczkę w sztafecie chorowania, zmiana wypada bardzo sprawnie i teraz w drodze do zejścia śmiertelnego z powodu kataru i bólu łba mknę jak afrykańska gazela, po którą chwilowo gang będzie musiał się udać beze mnie.
A do tego nowa reklama kokakoli z rozpakowywanym mikołajem brzydkim jak idź stąd powoduje, że pyszna karaibska zupa dyniowa mi się cofa. A wolałabym, żeby została, bo choć pikantna, jest rewelacja i rozgrzewa.
A propos otroczka i jego taty - chciałabym mieć pozwolenie na odstrzał higieniczny
-
2012/12/02 19:45:56
Zdrowiej - dziękuję za to proste słownictwo, innego mogłabym, sama rozumiesz, nie być w stanie przeczytać ;-))
No nie da się mnie czytać, co poradzę. Dzięki bogom że jakoś dajecie radę, bardzo doceniam ;-))
-
2012/12/02 19:46:21
aha - zapomniałam, że odstrzał higieniczny mógłby dotyczyć również niektórych głupiomadrych komentujących, bo nawet śmiechem bym dziś ich nie zabiła, albowiem nie mam poczucia humoru, natomiast zwyżkuje mi nietolerancja na żenadę
-
2012/12/02 19:49:09
Doceń, kochana, zwłaszcza teraz, kiedy się przyznałaś do łódeczek, hehe!!!
Też byłam dziwnym dzieckiem, może to wyjaśnia mój pociąg do ciebie ;)))
Na przykład dużo się modliłam. W wieku siedmiu-ośmiu to w ogóle godzinami, bo się bałam, że jeśli zapomnę wymienić imiennie któregokolwiek członka mojej rodziny, to Pan Bóg pomyśli, że już nie chcę żeby się nim opiekował i ześle nań coś okropnego.
-
2012/12/02 19:49:54
Berberysku - wiem i niepokoi mnie to bo zupełnie mi do Ciebie chorowanie nie pasuje. Postaram się zgrać z klubowiczem we czwartek i dostarczyć Ci domowy sok z malin, zaraz będe pacała Trenera i wszystkich potencjalnych wybierających się do Warszawy żeby zechcieli podrzucić co trzeba, jeśli sie do jutra nikt nie znajdzie poleci przesyłka bezpieczna priorytetowa i jeszcze Ci dorzucę to i tamto dla zdrowotności :-)
Nie oglądam reklam, dzieki bogom, skończyła mi się cierpliwość na tej ze skaczącymi wesoło małymi sempiternami ;-))
Przydałaby się możliwość odstrzału, owszem, i szyity i nie tylko. Świetnie znosze konstruktywną krytykę ale wlezienie tu z takim komentarzem...No cóż, pewnie miało być z poczuciem wyższości a wyszło jak wyszło ;-))
-
2012/12/02 19:52:31
Zenku - nie mów, że tak samo miałaś z łódeczkami, byłby to miód na moje serce bo szczerze zaczęłam podejrzewać, że byłam jedyną taką zakręconą ;-))
Z modlitwami miałam dokładnie tak samo, na szczęśce dostałam rozumu i skończyło się wszelkie modlenie się a wiarę zastępuję wiedzą ;-))
-
2012/12/02 19:53:58
już zacieram rączki na to co zrobi reszta wiary ;))))
Dziękuję Ci za troskę Bejb, jeśli do czwartku nie wyzdrowieję, będę sobie podawać twój sok dożylnie :)
-
2012/12/02 19:56:27
Naprawdę miałaś to samo z modlitwami!??!! Kocham cię! :)
I żeby nie było, że gołosłownie, dorzucam szokującego linka do bloga, na którym też ciekawie komentują wpisy:
blogerotyczny.blox.pl/2012/11/Wydepilowana-cipka-opalonej-malolaty.html
-
2012/12/02 19:57:44
Berberysku - mam nadzieję, że się tarzają, ja miałam łzy w oczach, dawno mi się taki komentarz nie trafił, co za urozmaicenie ;-))
Sok do herbaty, maliny zmiksować z mlekiem na szejka, om nom nom, jutro wizytuję piwnicę :-)
-
2012/12/02 19:59:36
Zenku - mało tego, modliłam się o powołanie i znałam na pamięć żywoty świętych ;-))
O, widzę, że pan Nadąsany nie tylko mój blogasek uznał za niegodny uwagi, w sumie to smutne - wchodzi gdzieś człowiek z nadzieją że się napatrzy albo wyżyje a tu z każdej strony cios ;-))
-
2012/12/02 20:02:48
Niemożliwe!!! Ja marzyłam o tym, żeby zostać a) zakonnicą, b) ministrem, c) kosmonautą. W takiej kolejności preferencji!
-
2012/12/02 20:03:00
Squirku
dobry blog ma swojego trolla :) co prawda nie zgłębiałam tajemnic ogolonej cipki, ale seksualne blogi podobno mają wzięcie :)))
Dziewczęta nie chciałabym się licytować, ale ja na pierwsze studia poszłam na katolicki uniwersytet z osobistą rekomendacją księdza biskupa, imaginujecie sobie? :)))
-
2012/12/02 20:04:21
Ojejej, ojejejej... :-)

"Money, it's a hit
Don't give me that
Do goody good bullshit "

...e,u?

Jak ja lubię Przelotne Ptaki Komentujące, juuuhu!

A tak do ad remu (wiem że się tak nie mówi, ale tak się na tym blogu pisze) to supermarket to jest akwarium-terrarium socjologiczne.

No, to donoszę że u mnie na Pagórkach śnieg od rana.
-
2012/12/02 20:07:47
Zenku - poważnie, mam kilkoro księży i sióstr zakonnych w rodzinie więc też chciałam ;-))
-
2012/12/02 20:08:36
Berberysku - dobra, wygrywasz, wyszyje Ci się ornacik i pokrowczyk na różki ;-))
mam nadzieję, że jednakowoż trolla nie będe mieć, nie takiego, bo lubię wyzwania a nie królisia, co sam się skopał.
;-)
-
2012/12/02 20:09:50
Brezly - bardzo Ci się to udało, nie potrafię zdecydować czy włączenie piosneczki czy marketowe porównanie. Niestety zwykle jstem płotką, rekiny mają ca 60 lat i sieją popłoch ;-(
Ubierajcie się ciepło, hm? U nas przymrozek, jutro pewnie będzie padało :-/
-
2012/12/02 20:12:51
o Kochana, w obliczu świętej rodziny - składam broń ;)) a ornacik poproszę mimo wszystko, albowiem kocham etniczne wzory, a Zenek to mnie dziś w tej sprawie podwójnie natchła ;)
-
2012/12/02 20:13:07
No muszę na jutro na rower takie zewnętrzne kondominium założyć, bo deszcz marznący ze śniegiem.

Ale entre ten Ktoś miał super, jak jak lubię takie wejścia smoka :-)))
-
2012/12/02 20:40:55
Berberysku - nawet mi nie przypominajcie, co ja niewinna poradzę że mi się kilkoro ludzi w rodzinie tak zwichrowało, na szczęście to ze strony ojca więc nie mam kontaktu ;-)
Ornacik może z wełenki? Mrozy ido.
;-))
-
2012/12/02 20:44:17
Brezly - koniecznie, i ubranie ciepłe, jak ktoś mi mówi, że się rozchorował to się martwię bo wiem, jakie to paskudne samopoczucie.
A wejście fakt, udane a z drugiej strony żal mi zawsze jak się ktoś tak żałośnie ośmieszy chcąc wyskoczyć z "jestem od ciebie lepszy" ;-(
-
2012/12/02 20:48:19
Myślę że osobnik money nie uważa się za zwykłego trola, on jest hejterem :P
Deklaruję że od jutra mogę być trlolem hejterów, czyli będę się napieprzał z napieprzania i czepiania :] mogę?
-
2012/12/02 20:50:42
Trol hejterów! Jea!
Berberysiu, ornacik jako wzór etniczny bardzo mi się podoba!!! Teraz ty mnie natchłaś z kolei ;)))
-
2012/12/02 20:51:42
Łoaiek - nie jestem trędi - czy to to samo co "agresywny oosbnik ograniczony intelektualnie ośmieszający się w komentarzach"? Bo to się zgadza na pierwszy rzut oka.
Tu się wszyscy napieprzają, rozluźnij się, za chwilę Jan przyniesie whisky i cygara ;-)))
-
2012/12/02 20:54:34
Zdrowiej - to co, też zrobisz ornacik czy Ty ornacik a ja pokrowczyk na różki? ;-))
-
2012/12/02 20:56:58
Praca zespołowa. Ja ornacik, Ty pokrowczyk!
-
2012/12/02 20:59:18
Zenku - to podeślij wzór, tak wiesz, żebyśmy się zgrały ;-)) Może jakąś frywolitkę dorzucę, planuję zamówić czółenko na dniach więc akurat się przyda ;-))
-
2012/12/02 21:05:48
kobiety - od Waszej troski czuję, że zdrowieję ;)) muszę przeesz, żeby się w nowej cud odzieży światu zaprezentować ;))
-
2012/12/02 21:08:41
Berberysku - upiekszenia nie potrzebujesz, grunt, żebyś nie zmarzła, winter is coming ;-))
-
2012/12/02 21:13:34
a tu na fshodzie bywa różnie ;)) ornacik z podpinką z baranicy mogę życzyć ? ;)))
-
2012/12/02 21:14:55
Berberysku - z baranicy, owczycy i siedmiu królic nawet ;-)))
-
2012/12/02 21:46:54
Poczekajcie, momencik, przecież się umówiłyśmy, że to ja ten ornacik, a ja pierwszy raz ornacik na fschód szyję i nie wiem czy mi wystarczy kompetencji do uszycia z podpinką z siedmiu królic ;)))
-
Gość: Karolina, *.kaskada.net
2012/12/02 21:49:20
Berberysie zdrowiej szybko. U mnie w rodzinie pewien szlagier był rozumiany ... Jesteś mlekiem na całe zło.....
-
2012/12/02 21:50:33
Zdrowiej - bez obaw, żadnych zmian nie ma, Ty szyjesz, ja znajdę kogoś, kto fachowo wydepiluje niezbędne zwierzątka ;-))
-
2012/12/02 21:51:27
Karolino - oo, takie szlagiery to ja rozumiem ;-)) Jest jeszcze "Zjeść cię może pędzący ulicami tłum" albo "Dmuchawce, latawce, wiatr, do ciebie, po...bie, szłam" ;-))
-
2012/12/02 21:55:55
Zdrowiej, ja wczoraj dałem radę piereszy raz w życiu z pizzą to i Ty dasz radę, nie takie ornaciki będziesz zaraz śmigać :)
W nazwiązaniu do rozumienia inaczej tekstów piosenek, mówiąc po Squirkowemu "czy szanowni Państwo znają to??": www.youtube.com/watch?v=cFbo5VUqrpw
-
2012/12/02 21:58:38
:))))) Pierwszy komentarz potwierdza tylko znaną prawdę, że za "money" inteligencji kupić się nie da.
Zajrzałam na stronę z "wkładką", trochę mną wstrząsnęło, szczególnie jak przeczytałam, że Jezus ma trzeci promień... nie wiem, co to znaczy, nie wie, czy chcę wiedzieć, ale skojarzenia mam takie, że ho ho :))))
-
2012/12/02 21:59:26
Łosiek - oficjalnie potwierdzam jako świadek że zrobiłeś świetną pierwszą pizzę i liczę na to, że się kulinarnie rozszalejesz :-)
Znałam a na jednej imprezce sąsiedzkiej furorę robiło to www.youtube.com/watch?v=182a0LHYgFk - no ale trzeźwi stanowczo nie byliśmy, cóż powiem ;-))
-
2012/12/02 22:01:17
IK - no tak się nieszczęśliwie zlozyło że ktos chciał mi pokazać, gdzie moje miejsce, a nie zorientował się, że puka w dno od spodu ;-))

Bardzo Ci dziekuję za to skojarzenie, przyznam, że nie doczytałam, wkładki nieco mnie oszołomiły ;-)))
-
2012/12/02 22:04:12
tak tak, wszystko znane, my jak już się rozkręcimy to śpiewamy hej sokoły albo robi loda mu :) coż zrobić :D
-
2012/12/02 22:05:05
Łosiek - zaproś mnie kiedyś, coś mi mówi, że wpasuję się bez problemu ;-)))
-
2012/12/02 22:10:31
Dziękuję Wam Druhny i Druhowie za zaangażowanie buk Wam zaszum, nawet z trzecim promieniem :)
Do szlagierów dołożę mojego Córexa tytułową pieśń znanego serialu - Edward Miłość ;))
-
2012/12/02 22:11:50
Berberysku - w takim towarzystwie to sie nie da chorowac po prostu, ogarnij się ;-))
Mam sobie pieśń wyjutjubować? ;-))
-
2012/12/02 22:17:48
a co się będziesz męczyć, proszę tu w wykonaniu wykonawcy :) www.youtube.com/watch?v=sSM0fKB3Ofw jakbym tu wrzuciła Córexa - oderwałaby mi łeb przy samej sempiterze i byłoby po problemie z chorowanie :))
-
2012/12/02 22:21:55
Berberysku - aaa, D jak dekiel ;-)))
Córex, coś mi mówi, wniosłaby na tego blogaska ożywczy powiew a przy okazji zobaczyłaby, ilu masz wielbicieli, więc bałaby się nawet krzywo na Ciebie popaczać ;-)))
-
2012/12/02 22:25:40
W mordę misia, co tu się dzieje. Raz sie baba wybierze na flaszkę do ojca i nie nadążam....
@ Berberysku- groka się napij, jeśli wiesz o co kaman ;)
I czy ja mogę poszyć z Wami? Czy zrobimy kolejną akcję u Kreatywnej, bo ona potrafi zebrać Lud w kupie i w lipcu rękawiczki dziergamy, tak zapobiegawczo. Poza tym owcę na podpinkę mogę Wam załatwić, mam całą szufladę tego :)))
-
2012/12/02 22:35:17
Dodgers - do ojca, do ojca, a my tu co, same będziemy z drinkiem siedziały? ;-))
Nawet mi nie przypominaj avecwiczek, bo mi się śnią, chyba zacznę polować na choćby podobne :-)
Pewnie, że szyj z nami, a raczej uff, będzie miał kto nas uczyć ;-)))
-
2012/12/02 22:35:32
dziecko moje, rzeczywiście już w wieku lat 17stu dystansuje mamunię, ale utrzymam ją jeszcze w przekonaniu o potędze mojej inteligencji, zanim się sama nie pokapuje :)

Dodgers - alkoholizacja zdrowotnościowa to coś, co mogłoby mnie zabić :) a u Ciebie wypaczałam takie piękne zielone rękawiczki z takim sznurowanym na krzyż dynksem w innym kolorze - och jakież cudne, więc do ornaciku jakbym mogła poprosić... :))
-
2012/12/02 22:37:16
Berberysku - a bo ma Twoje geny, szczęściara ;-)))

Dodgers - pacz, pacz, nastepna wypaczała razemwiczki.
;-)))
-
2012/12/02 22:39:05
Berberysku dokładnie to te, Squirk na nie się już czai, ale ja mam inny plan,niech no się tylko obrobię z kamizelką dla teściowej :)
-
2012/12/02 22:39:46
*squirk strzyże uszkami* ;-)))
-
2012/12/02 22:48:25
I zaciśnij kciuki, żebym jutro mogła się posikać ze szczęścia. Wyprawkę już mam ;D
-
2012/12/02 22:49:39
Dodgers - kciuczki to wiesz, że trzymam odkąd wiem, co wiem ;-))
Obyś sobie nafiśkała ;-D
-
2012/12/02 22:59:23
A propos szlagierów, to u mnie żadne urodziny nie odbedą sie bez tego www.youtube.com/watch?v=D8s_YmqnJNg
-
2012/12/02 23:02:14
Dodgers - posłuchałam, ależ się poważnie zrobiło :-))
-
2012/12/02 23:13:01
Poważnie? Wiesz, jaki ja miałam ubaw, jak sobie wyobraziłam, ze Trener musi coś dokupić do swojego rowerka i były to takie wstążeczki, przyczepiane do kierownicy, najbardziej cukierkowe jak się da? Aż się Pan W. zdziwił, że znowu mam głupawkę :D
-
2012/12/02 23:15:34
Dodgers - nie skomentuję tylko lekko rzucę w przestrzeń że Trener przeczytał ostatnie komentarze i zapytał, czy pożyczę mu kujkę do jajek.
;-))
-
2012/12/02 23:21:27
Ale że co? Mojego Nazeconego rodzinne klejnoty chce atakować? przeciez on tylko na mnie popaczał, wcale nie myśli, że jesteśmy uciekinierami z Tworek, noł noł noł. I czemu ja mam czekoladę we włosach? Nie zarejestrowałam dzisiaj jedzenia czekolady.....
-
2012/12/02 23:24:18
Dodgers - kujka do jajek jest inhumatorem uniwersalnym damsko-męskim, do W. nic nie mamy, bo nie komentuje tu jeszcze, jak zasłuży to się go pokizia kujką, co za problem ;-)
Wiesz, ja dziś prawie ukradłam ser, to po prostu jeden z TYCH dni.
;-))
-
2012/12/03 00:28:06
Noż dajcie spokój biednemu money, wpadł biedaczyna na chwilę i nie wiedział o co kaman, pośmiejmy się pełnym głosem w zaciszu.
-
2012/12/03 08:37:01
Łoooo! Trole górą :) I jakoś po tym nie miałam już siły czytać reszty komentów, bom się setnie ubawiła :) ,,Do szkoły się nie chodziło?" Pewnie jako wiejskie dziecko też, żeś pod górkę miała ;D
A historyjka przednia :D Zwłaszcza te wirtualne prosiaki :D
Czekam na Myszęta!
-
2012/12/03 08:48:19
Bartoszcze - w sumie racja, sam się króliś po uszkach skopał, z drugiej strony kaman, czemu ja mam być miła dla niemiłego trolla?
:-)
-
2012/12/03 08:49:32
AnnoMario - komentarz wesoły więc chyba się u Was ułożyło pracowo, zaraz idę czytać :-))
Do historyjek z prosiętami wszelkich gatunków ;-) mam chyba szczęście a myszęce fotki wrzucę w przerwie kawowej :-))
-
Gość: orzechy!, *.ip.jarsat.pl
2012/12/03 11:46:28
ha. ja śpiewałam "zgarbiony, okryty chwałą". ciężka ta chwała musiała być, aż się zgarbił..
-
2012/12/03 11:50:47
mnie zainteresowalo ponad wszystko, o czyjej mordzie tatus mowil, mamuninej czy tesciowinej i jak siebie znam, nie wyCZymalabym i zostawila Trenera z jego rowerą, i pojechala sprawdzic czyja to morda domniemanie by sie darla ... dwie dobroci by z tego wyszly, zemsta za uczucia dla rowery i spokojna, moja, rozczochrana :))))

a jak by sie nie chodzilo, a jezdzilo do szkoly, to jest niedobrze? :))))
-
2012/12/03 11:51:43
Orzechy - miło jest nie być samotną dziwnie śpiewającą ;-))
-
2012/12/03 12:05:28
Margo - obstawiam, że o teściowej, przeeesz na własną mamę tak nie powie, mamę trzeba szanować ;-))
Trochę bym się bała nawet podejść, pan wprawdzie wyglądał jak chudy, niski szczurek ale te wirtualne prosięta...
;-))
Jeździłam do szkoły bo miałam daleko więc uwagę krytyczną przechodniego trolla zbyłam wzruszeniem ramion ;-))
-
2012/12/03 12:22:02
eeetam prosieta, ja bym se wsadzila krowy, albo pokazala jemu Ćintje ;)))

a trollllla sie dorobic, to wyroznienie jest, blog bez trolllla, to nie blog :)))))
-
2012/12/03 12:35:16
Margo - oo, Ćintja każdego szyitę załatwi ;-))
Co do trolla - nie mówię nie, niechby sobie jakiś był, ale inteligentny ;-))
-
2012/12/03 12:50:00
Squirku toż to ja się zdeklarowałem poświęcić ;) i potrolować troli :D
-
2012/12/03 12:51:37
Łosiek - e, nii, to musi być ktoś obcy kogo nie będzie żal szturchnąć mitygująco jak coś palnie, a powinien, bo to troll w końcu ;-)) Ty jesteś jak domownik :-)
-
2012/12/03 13:00:16
Padłem na zderzaczu... i leżę :D
-
2012/12/03 13:07:00
Bagienny :-))
-
2012/12/03 13:20:31
A ja całkiem pana od prosiaków rozumiem, tzn. mnie nie dziwi- tak może lepiej. Ja ostatnio usłyszałam, że skrzeczę jak własna matka, tylko ona głośniej.... boziu co to za dzieci z tego będą....
-
2012/12/03 13:25:41
Dodgers - o, to ja się marnuję, bo dzieci żadnych nie będzie a głosik mam milusi ;-))
-
2012/12/03 13:46:02
troll na pewno jest niezmotoryzowany i to powinno Ci juz wystarczyc, albowiem trolle maja sie do inteligencji odwrotnie proporcjonalnie ;)))
-
2012/12/03 13:49:14
Margo - no jest to pewna pociecha ;-))
Btw - wpadłyśmy z Dodgers na jeden knuczy pomysł i jak sobie w głowie poukładam co i jak to będę Cię pacała :-))
-
2012/12/03 13:51:57
aha?! :)))
-
2012/12/03 13:53:14
Margo - będe się zgłaszała jak mi się wyklaruje :-))
-
2012/12/03 15:41:13
W kwestii szycia proporczyków i ornamencików, to się bierzcie do roboty, bo ja już mam zaklejoną dziurę na doopie ulubionych jeansów Pana W., wykrojone i upięte 2 poszewki na poduszki, zaraz skonczę wykrajać fartuszek Nieperfekcyjnej Pani Domu, a Wy? Jedna choruje, druga knuje, ja nie wiem, do pracy rodacy! O- nawet OSP Debrzno się uaktywniła i mi tu pieje na całą prowincję!
-
2012/12/03 18:31:01
Dodgers - mam już kolejeczkę rzeczy do szycia, zanim się zima rozkręci to się Berberyska obrzuci pasownymi różnościami, bez obaw ;-))
-
2012/12/04 19:16:31
Agenty przystojne tylko pustymi głowami.
A ta strona z miłosierdziem bożym... ło boże :)
-
2012/12/04 20:54:33
Milexico - no co, no co, nie chciałabyś latać w powietrzu? Dzięki wkładką i prześcieradłą. O ile pamiętam pan robił także coś z sokiem z buraka....i tu nie mogę się z Tobą zgodzić odnoście agenta Tomka, długim kijem bym nie tknęła ale generalnie mam awersję do panów z tłustawymi, za długimi włosami ;-))
-
2012/12/04 21:15:30
Ala mną zamiotła, dzięki :) Trolik faktycznie mięciutki się trafił, aż go przykro komciem trącać. Zdrowaś? :)
-
2012/12/04 21:19:05
Emilyann - a skąd, jak tylko zrobiłam sie stabilna emocjonalnie (żarcik taki) wróciła mi gorączka i katar, ja pierniczę, umrę na kichanie najpewniej.
W dodatku napisałam poważną notkę, taką wiesz, z głębią, jak to u mnie, i Blox mi ją wyhopsał. Żywię urazę i napiszę być może jutro, będzie o ciekawych rzeczach.

POPACZCIE co ma Dodgers - jatomamwgenach.blogspot.com/ - jak dostałam zdjęcia w mailu to się trochę darłam, dopingowałam od wczoraj i myślałam, że mnie rozniesie ;-)))

-
2012/12/04 21:30:31
Paczam z dezaprobatą. Znaczy na Twoje chorowanie, bo Dogersina Królisia jest przeurocza :)
-
2012/12/04 21:35:50
Emilyann - ja też, ale co poradzę, walczę i guzik to daje, ale nie ma tragedii, zaczęłam się przestawiać na (nie)normalne zasypianie, tj. ok. północy, więc jakoś się z czasem unormuję.
Królik prześliczna, jest Miss Króliczek po prostu, a jak Dodgers wrzuci zdjęcie pyszczka od przodu to nie uwierzysz, jak puchaty jest ten pyszczek, bardzo ponastraszany :-))
-
2012/12/04 21:36:56
Przeuroczo zaczyna broić w klatce, ssanie się Gowniarzynie włączyło- je i śpi na zmianę.
@ Squirku jak to -Ty znowu chora?
-
2012/12/04 21:39:59
Dodgers - podziębiłam się na występach gościnnych, do jutra będę jak świeża królik ;-))
Proooooszę, wrzuć jakoś niedługo zdjęcie pycha od przodu, ona tam ma dodatkowe kilo nastroszu, Trener się zapaczył ;-))
-
2012/12/04 21:53:15
Pamiętaj że bloxik ma taką opcję takiej małej gupiej dyskietki co jak się ją kliknie to czasem potrafi przywrócić utraconą notkę. Jakbyś nie znalazła to pacnij mnie ogólnodostępnymi metodami to pomogę bardziej.
No chyba że już próbowałaś?
Zdorwiej, ileż można za innych chorować!!
-
2012/12/04 21:56:09
Dostaliście przecież :) jutro planujemy desant na łóżko- oficjalnie Pan W. się nie zgadza, a nieoficjalnie Klusełek ma wstęp na salony do pierwszego znalezionego bobka, dasz wiarę? A tak możemy go robić w jajo :D Filmik poleciał, leć na pocztę :))
-
2012/12/04 23:00:09
Łosiek - pierwsze paczam, pojęcia nie miałam że jest taka jakaś ikonka, rozejrzę się, dziękuję :-)
Zdrowieję, tylko powoli i z godnością ;-D
-
2012/12/04 23:01:21
Dodgers - my tak ale niech świat popacza jaka puchata na pyszczku jest Królik ;-))
Coś mi mówi, nazwij to przeczuciem, że Pan W. będzie króliczce wąsy czesał i uszka polerował ;-))
Filmik prześliczny, mnóstwo bardzo małego Puchacza ;-D
-
2012/12/04 23:08:23
@ Łosiek, Ty na serio wierzysz, że Squirk zauważyła coś takiego jak "zapisz"? Przecież ona ryż, polędwicę, prawie masło gubi, a będzie się przejmowała czymś tak prozaicznym jak zapisanie notki? Może wyślemy ją zbiorowo do Ciechocinka do sanatorium? Albo wiem gdzie- do Kołobrzegu sasasasa.
@Squirku- Pan W. już prawie ją pogłaskał, ale się speszył. Chyba jeszcze ma za złe te wióry na tylnym siedzeniu auta, dam mu jeszcze czas ;) Chrzan na katar próbowałaś? Ale bez udziwnien typu ćwikła i megamocny musi być.
-
2012/12/04 23:11:52
@Dodg.ers ale to jest taka gupia dyskietka odzyskująca a nie zapisująca. Ona ma wielkościowo z 5x5 mm jak nie mniej.
-
2012/12/04 23:12:06
Dodgers - a prych, zwykle zapisuję szkic notki, tym razem nie zdążyłam po prostu, ha! Pech i tyle, może dlatego, żebyło sporo o sprawach damsko-męskich w nietypowym wydaniu, na szczęście pamiętam i jutro napisze od nowa ;-)

Filmik bardzonamsię, ale puchaczyk, no naprawdę, wybrałaś chyba najpuszystszą królik w tej części galaktyki i jeszcze te kolory :-) Pan W. się zakocha w kilka dni, twardziele tak majo ;-))
Chrzanem mogę się trochę opchać na noc tylko sobie poduszki wcześniej na sofę przeniosę ;-(
-
2012/12/04 23:13:56
Łosiek - Dodgers miała na myśli to, że ja generalnie gubię i przeoczywuję, ikonka nie ikonka, wszystko ginie w hacjendowym trójkącie bermudzkim a o tym, że prawie zgubiłam dziś ser, nawet nie wspomne, bo wstyd jak beret.
;-)
-
2012/12/04 23:31:23
Natchnęliście do wykonania kopii zapasowej mojego blogaska, mimo że kazdego posta piszę w wordzie :) wszak nie samym królikiem człowiek żyje :)
A fakt, że Squirk nie zauwazyła małej dyskietki do odzyskania posta mnie nie dziwi, może gby była w kształcie makaronu albo oka w rosole czy dżintonika to jeszcze, ale dyskietki? Phi.
-
2012/12/04 23:33:15
Poświęciłem się i zrobiłem bardzo zaawansowanego tutoriala obrazeczkowego ;)
proszę bardzo o tą właśnie gupią dyskietkę mi chodziło. Przyznać się kto znał?
-
2012/12/04 23:41:02
Dodgers - też robię kopie co jakiś czas, tyle tu mądrych przemyśleń, żal stracić ;-)
Nie wyspałam sie, tak? Nawet sera dziś nie zauważyłam a co dopiero jakiejś małej dyskieteczki.
;-)
-
2012/12/04 23:41:43
Łosiek - no to ja się spokojnie i z dumą mogę przyznać, że pojęcia nie miałam, do czego to.
;-))
Dobranoc :-)
-
2012/12/04 23:45:33
Łosiek- a makaronowej strzałeczki nie było?