squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
"Znajomi sądzili, że maluję jaja na zielono, bo jestem lekarzem"

poinformował nas ukraiński chirurg plastyczny i hodowca strusi emu w jednej osobie w oglądanym ostatnio programie "Życie w przepychu", odc.8. Trochę niefortunne zdanie panu tłumaczu wyszło i jestem za tym, żeby do każdego tłumacza z urzędu przydzielać Czynnik Mitygujący, takiego ktosia, kto przed puszczeniem programu wszystko obejrzy po czym źdurnie tłumacza w ramię i szepnie "Tutaj, Zenuś, popraw, to z malowaniem jaj nie brzmi dobrze, jeszcze się ktoś ze śmiechu zmikczy...".
W każdym razie pan chirurg twierdzi, że nie maluje jaj na zielono i ja mu wierzę bo emu samoczynnie i spontanicznie wypuszczają z siebie produkt o barwie zielonej. Program serdecznie polecam, jest o ukraińskich milionerach i ich fanaberiach, najpewniej jeszcze do niego wrócę.

Miałam ambitny masterplan odpocząć i się wyspać ale mam, jak zapewne Państwo pamiętacie, dwie maleńkie, puszyściutkie Myszeczki, mianowicie Większą oraz Demona Chaosu i Zniszczenia. Są bardzo aktywne. Bardzo. Bardzobardzobardzo. Śliczne, wesołe zwierzątka z zaawansowanym ADHD i wbudowanym czujnikiem mojego snu. Większa nauczyła się nie dostawać ataku histerii kiedy bierze się ją na dłoń, Mniejsza sporo czasu poświęca oblizywaniu mojej dłoni, siada wygodnie, odchyla uszka, przymyka ślepka i zmienia się w żywego lizaczka. Oszaleję tu niewątpliwie.
Trener Osobisty nie poprawia mojej sytuacji psychicznej gdyż puszcza mi filmy na których bardzo dużo się dzieje i Nie Ogarniam. Zaczęliśmy oglądać wczoraj taki, w którym panu się wydaje, że trochę nie jest sobą, śni mu się Jessica Biel, spotyka panią z potrójnym biustem (czyli GMO dotarła tam już) a potem wraca do domu i jest jak w każdej normalnej rodzinie, żona próbuje go zabić, takie tam.

Notoryczne niewyspanie daje zaskakujące efekty, stworzyłam bowiem dwie fascynujące teorie, bardzom dumna.
W kwestii pierwszej - na FB istnieje taka oto grupa.
Na potrzeby teorii przyjęłam, że królik udający chleb przejmuje niektóre jego właściwości. Czyli tak, jak kromka chleba z masłem spada zawsze na dywan posmarowaną stroną tak królik posmarowany masłem spadłby na dywan posmarowaną stroną.
Czyli, NA LOGIKĘ, królik niczym nie posmarowany upuszczony z dowolnej wysokości MUSI pozostać w powietrzu, bo nie mając strony posmarowanej nie ma przecież na co spaść.
W prosty sposób stworzyłam następnie Perpetuuptuś Mobile gdyż, aby króliczku w powietrzu nie było zbyt gorąco, opracowałam na szybko system chłodzący futerko podczas upałów - wystarczy bardzo szybko smarować królika masłem i równie szybko to masło zlizywać, w ten sposób królik będzie wznosił się i opadał (może także generować prąd wystarczający np. do oświetlenia klateczki). Rozważamy z Dodgers zatrudnienie osoby, która lubi szybko smarować króliki masłem na pół etatu oraz alpaki jako czynnika zlizującego bo wtedy Dodgers zrobi z niej berecik a alpaka nawet nie zauważy bo będzie dostawała skrzyp żeby jej szybko futerko odrastało.
Nie wahajcie się Państwo aplikować, gwarantujemy pracę w dynamicznym, rozwijającym się zespole oraz tyle masła, ile zdołacie podebrać alpace.

Druga teoria dotyczy tego, że zdarza mi się co jakiś czas coś zgubić, tak? A to zamrożoną polędwicę, a to paczkę ryżu, obieraczkę czy, jak dwa dni temu, listę zakupów na 2 minuty przed pojechaniem do sklepu.
Otóż wreszcie mam teorię, która wyjaśnia, czemu te rzeczy giną.
Zapewne znacie Państwo bajki o uczynnych strzatach, takich, które w zamian za racje żywnościowe albo małe kubraczki wykonują usługi na rzecz gospodarza - a to buty uszyją, a to posprzątają, generalnie coś za coś, namachają się ale dostaja za to różności.
No to u mnie jest dokładnie tak samo z tym, ze skrzaty pomijają jakoś tę część z wykonaniem usługi dla gospodarza. Wpadają, biorą towar i wziu.
No trudno, przynajmniej mam wyjaśnienie.

Nawiasem mowiąc zgadnijcie Państwo który z mocno aromatycznych produktów zakupionych ostatnio rozdyźdał się w torbie i uperfumował całą resztę zakupów.
Od razu powiem, że wygrywa ten, kto typował "paczuszkękuźwaśledzików".
Nie zna życia kto nie mył kefirów i masła a o tym, jaki zapach mają moje bezzapachowe podgrzewacze do kominka w ogóle nie będziemy wspominać.

Z rzeczy bardzo poprawiających nastrój - dostałam wczoraj od Szyszki i Misiomieja kartkę świąteczną i zaprezentuję ją Państwu w następnej notce, bo ta już jest za długa i kto będzie tyle czytał. Uprzedzam o tej kartce żebyście odpowiednio wcześniej odstawili napoje i czypsy żeby się nie zakrztusić. Będzie też piosenka świąteczna.

Póki co nawrzucam, co mam - dziś popaczacie Państwo jak się rozmnażają króliki, jak groźne bywają łosie oraz o, jaki sprytny cicik. A takie coś podesłał Brezly - może ktoś szuka pomysłu na prezent pod choinkę, nie ma za co. Miłego dnia Państwu, kaczkę sobie kupcie, są w Biedronce po taniości, mandarynki też a przypominam, ze mandarynki w grudniu są obowiązkowe, proszę się nie migać.

wtorek, 18 grudnia 2012, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/12/18 14:30:46
Jezu. Jestem pod wrażeniem. Zwłaszcza teorii dotyczącej królików posmarowanych masłem i tego jak je należy utrzymywać w powietrzu. Idę próbować na psie...
-
2012/12/18 14:31:29
A tag "paczuszkakuźwaśledzików" będzie odtąd moim kultowym, dziękujębardzoserdecznie!
-
2012/12/18 14:36:33
Zenku - najpierw musi być strona na FB, może jest coś o psach udających chleb, oby, bez tego nie ma podkładki pod teorię i ktos mógłby ja uznać za bezsensowną ;-)
Tag owszem, nieprzykry :-))
-
2012/12/18 14:44:05
Zdrowiej - pochwalę się byłam przy tworzeniu tej teorii hehe znaczy pilnowałam żeby dziewczyny nie przesadziły z lizaniem bo tu jeszcze by się ktoś kłaczkiem zaksztusił.
-
2012/12/18 14:47:38
Najlepszy jest jednak Perpetuuptuś mobile - mistrzostwo słowotwórstwa hehe. Mówiłam Berberysowi że wy jakiś baner ostrzegawczy powinnyście mieć na froncie blogów.
-
2012/12/18 14:49:48
Karolino - może napiszę do administracji z prośbą, żeby zrobili kategorię z durnymi teoriami i nadmiarem cicików i Myszy ;-)
-
2012/12/18 14:53:57
Karolina, całe szczęście, że pilnowałaś, bo jakby dziewczyn zabrakło, to już nigdy nie oplułabym się ze śmiechu przed komputerem.
A na FB znalazłam taką grupę: www.facebook.com/pages/Psy-kt%C3%B3re-udaj%C4%85-Justyn%C4%99-Steczkowsk%C4%85/172160436162700?ref=ts&fref=ts
Tylko jeszcze nie wiem, jaka z niej wynika teoria...
Pomożecie?
-
2012/12/18 14:57:37
Zdrowiej - nie kuś, bo zacznę kombinować ;-) Możesz założyć własną stronę. np. Psy Które Udaja Chleb Żebym Mogła Sobie Stworzyć Teorię Bo Tak ;-))
-
2012/12/18 15:03:21
Kaseta mnie umarła...cena jedyne 98 tysi fiu fiuuu, drogi ten sex Panowie :D A tak generalnie to poprawiliście mi Squirku z Brelzym humor, bo chyba zaraz wgryzę się w ścianę z nerwów.
I uważajcie Mili Państwo, bo "gubienie" jest zaraźliwe, jestem żywym przykładem na to. A Klusełka by tak wesoło nie kicała, gdyby wiedziala, że czeka ją kontakt z ciałem obcym, obcym i alpką, noł noł noł.
-
2012/12/18 15:08:23
Dodgers - to chyba w starej walucie jest podane ale przypuszczam, że jeśli komuś strasznie zależy na tym, żeby sobie pouwodzić, to jeszcze ja znajdzie tylko trzeba dobrze poszukać. Oczywiście warto, skoro panie mają odruchowo zdejmowac majtki przez głowę po wysłuchaniu kawałka.
Klusełka będzie zadowolona o ile lubi być bardzo szybko smarowana masłem ale kto nie lubi, prawda? ;-))
-
2012/12/18 15:11:15
Dodgers a jak ci idzie Echo?????
-
Gość: Zulka, *.ip.netia.com.pl
2012/12/18 15:12:03
W związku z niekompatybilnością między mną w firmą, w której pracuję, zgłaszam się do Was do smarowania etc. wszelakich futrzaków.
-
2012/12/18 15:17:52
Zulko - chwiilowo dysponujemy jedynie królikiem Dodgers - w sensie Dodgers jest właścicielką a nie królikiem - oczywiście witamy w zespole. Mam nadzieję, że nie masz alpakofobii? Piórko do smarowania zostanie Ci przydzielone, o to się nie martw.
:-)
-
2012/12/18 15:19:21
Dodgers - pacnęłam kogo trzeba w sprawie Echo, wiesz że zostałaś okrzyknięta hersztem bandy????
-
Gość: Zulka, *.ip.netia.com.pl
2012/12/18 15:21:48
Mam alergię na korporacje i na sztuczne materiały, ale to chyba nie przeszkadza w namaszczaniu królika.
-
2012/12/18 15:22:40
Zulko - gwarantujemy, że królik Dodgers jest w całości wykonany z materiałów naturalnych najlepszego gatunku i kontrolowanego pochodzenia :-)
-
2012/12/18 15:25:19
@ Zulko, Kluselka futrzak pierwsza klasa, pochodzi z miasta Łodzi- tyle wiem. Zdrowa jak ryba, kica jak gupia, nic tylko smarować :)
@ Karolino jakiej bandy, bo nie kumam? Na Echo sobie paczę :)))
-
Gość: Zulka, *.ip.netia.com.pl
2012/12/18 15:30:23
Cieszę się bardzo :) Obecnie wolę towarzystwo zwierzęce niż ludzkie.
-
2012/12/18 15:31:21
Zulko - chyba większość zaglądających może się pod tym od czasu do czasu podpisać, ja na pewno, zwłaszcza teraz, kiedy wszędzie ten okołoświąteczny cyrk :-/
-
Gość: Zulka, *.ip.netia.com.pl
2012/12/18 15:33:23
Ten cyrk okołoświąteczny to nic w porównaniu z cyrkami, które dzieją się dziś u mnie w pracy.
-
2012/12/18 15:34:49
Zulko - przykro mi, że masz tak niefajnie, będąc na Twoim miejscu też bym się przejmowała, choć to bez sensu bo to praca tylko :-(
-
Gość: Zulka, *.ip.netia.com.pl
2012/12/18 15:36:43
Na szczęście za niedługo 16:00 i pojadę do domu namaszczać swoją cicik.
-
2012/12/18 15:39:09
Zulko - za jakiś czas będziemy mogły wypożyczać alpakę więc gdybyś chciała zrobić Perpekotuum Mobile jesteś na dobrej drodze. ;-)
-
Gość: Zulka, *.ip.netia.com.pl
2012/12/18 15:43:57
I tego się będę trzymać :)
-
2012/12/18 15:44:06
Kaczki, owszem są, ale mandarynki już nie po taniości, tylko po 4,99 zł.
Ciesz się, że Ci te skrzaty tylko rzeczy zabierają, a nie sikają do mleka, jak to zawsze miewały w zwyczaju w dawnych legendach! *^o^*
-
2012/12/18 15:45:00
Zulko :-))
-
2012/12/18 15:46:35
Brahdelt - o, a to dranie, były po 2,99, mam nadzieję, że gdzieś kupię taniej jednak. Nie widziałaś przypadkiem śladów hurtowni dyniowej Hokkaidowej? Pilnie potrzebuję ;-)
Mleko pije tylko Trener, co za ulga...
;-))
-
2012/12/18 16:12:08
Dodgers odnośnie herszta spytaj Kreatywną to jej słowa:-P
-
2012/12/18 16:35:38
Karolino - Kreatywna miała na myśli mnie, jestem Gospodarną Dorotką Prototypem, Dodgers to wypożyczyła bo jak najbardziej mogła i napisała, że wypożycza :-)
-
2012/12/18 16:39:22
Squirku, a wiesz, że teoria o skrzatach nie bangla? Bo one od dawna wszystkie we Wrocławiu siedzą i co? telepatycznie Ci podpierniczają wszystko? O tu są krasnale.pl/
-
2012/12/18 16:43:30
Już wiem Squirk, przypomniałam sobie ale mi się tytuł posta wyświetlił w pamięci i tak jakoś wyszło. Tym nie mniej jak już u kreatywnej wspomniałam Dorota hersztuje w czym innym ( ot klątewke rzuci, przypomni o zgubie, itd, itp.

Dodgers i co ci wyszło z tego patrzenia na Echo?
-
2012/12/18 16:44:25
Dodgers - bangla, tamte niech zostaną we Wrocławiu, nie wiem, czy paskudniejsze imiona czy wygląd mają, moje to knucze i złodzieje ale ładne są i nazywają się Maciuś i Mimuchna, bo tak.
;-)
-
2012/12/18 16:46:29
Karolino - oj tak, Dodgers jest świetna w klątwach ;-))
-
2012/12/18 16:46:52
Edyto - co polecasz?
-
2012/12/18 16:47:52
No właśnie co??
-
2012/12/18 16:54:49
Kredyt?
-
2012/12/18 17:02:38
Karolino - też sądzę, że o to chodzi, komentarz wylatuje, nie potrzebuję tu reklam.
:-)
-
2012/12/18 18:17:14
sen o trzybiuściastej kobiecie wzruszył mnie tak bardzo, że dziś rezolutnego nie wymyślę. A serio - spadło tu pół metra śniegu, pół godziny krążyłam po domem w poszukiwaniu miejsca parkingowego i najchętniej bym się upiła, gdyby nie to, że postawiłam w miejscu tak bardzo niedozwolonych, że zaraz ktoś wezwie gliny...
kotka moja Lucyna bardzo ładnie udaje chleb - może założę jej grupę - Kota, naszego powszedniego daj nam dzisiaj?
-
2012/12/18 18:45:46
aha - jeszcze chciałam dodać, że wśród wszystkich dramatów dzisiejszego dnia jeden jest z Waszej winy. Kupiłam trociny dla gryzoni, zamiast żwirku dla kota. Tak że moje Drogie - za karę musicie posmarować mojego królika, ewentualnie zlizać to masło, choć gdyby chciał spaść - to ze wzgledu na fakt, że jest kotem, upadnie jednak zawsze na tę samą stronę ;))
-
2012/12/18 18:58:14
Ja bym powiedział, że Twoja sytuacja psychiczna jest pokłosiem tego, że Osobisty Ci puszcza rimejki.
(chyba że przegapiłem ośmioletnią Dżesikę w oryginale)
-
2012/12/18 19:06:42
A Edyta, cóż, jak będę w złym nastroju to nakabluję do Bagiennego żeby zrobił jej masowego kopa.
-
2012/12/18 19:08:35
Berberysku - załóż, będziemy wściekle lajkować ;-))
Przykro mi z powodu trocin, mam nadzieję, że masz znajomego gryzonka ;-)
Zulka jest naszym namaszczaczem królików, może i na kota się skusi ;-))
-
2012/12/18 19:10:36
Bartoszcze - wiem, wiem, już mi Pan W. od Dodgers zarzucił, że oglądam jakieś podróby zamiast klasyki, ale to Trener wybiera :-)
Do Ciebie pani polecająca hwieco też zajrzała?
Co za bezczelne żebractwo uprawiają niektórzy na bloxie swoją drogą, jak ktoś ma kiepską stronę i brak wejść to niech szydełkuje zamiast pisać, bo mu to najwyraźniej nie wychodzi.
-
2012/12/18 19:16:03
Do mnie nie, ale widziałem ją już gdzieś gdzie nie trzeba.
-
2012/12/18 19:17:02
Króliki które udają chleb mnie pokonały :)
-
2012/12/18 19:17:52
Bartoszcze - może Bagienny di tutti Bagienni popacza naszą niedolę i zechce w wolnej chwili pobawić się w Rękę Boską.
;-))
-
2012/12/18 19:18:58
Milexico - cóż za podstępne, źle wychowane istoty, lekramuj!!!!1111oneone ;-)
-
2012/12/18 19:20:24
Squirku
koty muszą się przedzierzgnąć w gryzoni - nie ma wyjścia. Jutro przyjdzie ich żwir i znów będą mogły mikczyć po kociemu. A do tego czasu - sorymiś - muszą się nauczyć ruszać szybko wąsikami ;)
Przegapiłam jakąś Edytę? och, jak szkoda... do mnie kiedyś przyszło dziecko słońca, co to pisze blog mocno chrześcijański - i tadam - napisało, że piszę bardzo interesującego bloga. Ha - dla egzorcysty zapewne tak ;)))
-
2012/12/18 19:21:31
@ Squirku masz coś do szydełkowania ? Nie znalazłam mojej zguby, Pan W, się ze mnie non stop nabija, ratuj, bo tylko Ty to możesz zrozumieć :)))
@ Berberysku śmiało możesz zaprząc sanie i przyjechać na herbatę, każdą ilść trocin przyjmę, akurat mi się kończą :D A herbaty mam niezłe :))
-
2012/12/18 19:25:15
Berberysku - czyli do jutra mikczą w trotki? A co jak im się spodoba? ;-)

Taa, pani wpadła polecać kredyty, w samą porę, właśnie je antyreklamują na głównej, co za peszeczek ;-)
Tez mi ktos napisal kiedyś, że mam interesującego bloga, i też miał stronę okołoboziową, naprawdę trudno gorzej trafić ;-))
-
2012/12/18 19:25:43
Dodgers - owszem, mam do szydełkowania stosunek emocjonalny pozytywny, nic poza tym ;-))
-
2012/12/18 19:27:02
Ojejejej, ile tu ciekawostek. Perpetuuptuś mobile rządzi i króluje, ja się spróbuje zrewanżować takim czymś co z jedną Fajno Wiedźmo wymyślilim: Motodysortosadomasomastodonta. Nie, nie wiem ile to pali na setkę.

Poza tym mam wrażenie że jakieś krasnale ukradły z komentarzy Edytkę, tylko cień kredytów po niej został.

Co do krasnali, to myślę, tak sobie kombinuję, Śkfirkk, że u ciebie raczej grasuje diabeł o wielu, bardzo długich ogonach. I coraz to coś tym ogonem nakrywa.

Mnie tam wzruszyło przy tej muzyce erogennej że "nawet na żonę zadziała".

A fokle to dziś w robocie było żarcie świąteczne i okropnie zmęczony wróciłem, bo parę godzin jeść to jest duży wysiłek. Trzy gary z fondue, jeden rosołowo-azjatycki, niby to się je po kawałeczkach, ale jak doszło do makowca made by NO and Co., to już wszycy byli na tzw. ostatnich brzuchach. Nawet Azjata Nasz Kochany od Rosołu z Imbirem W Który Się Na Chwile Wrzuca Różne Rzeczy.

Howgh!
-
2012/12/18 19:29:17
Aha, jeszcze chciałem dodać że wróciły bistorowe garnitury jako symbol statusu.
Znaczy, parę lat temu to było, ale mi się wykopało:

www.hydepark.rubikon.net.pl/strony/leganza/leganza.htm
-
2012/12/18 19:33:31
Brezly - a tak mi się trafiło tu i tam, to ukradłam i przywlokłam ;-)
Ten długi wyraz, co go napisałeś, to sobie własnie czwarty raz na głos czytam, Trener siedzi obok i film ogląda, rzucił mi Spojrzenie. Myślę, że przypuszcza, że już tu oszalałam - sporo Wam zawdzięczam ;-))

Edytkę wykopsałam bo wpadła się zareklamować a ja nie jestem blogiek reklamowym dla cwaniaków.
Diabły grasują dwa, w tej chwili spią na łebkach, całe puszyściutkie, a Mniejszej drga łapka przez sen - no ale one raczej niczego by ogonkami nie nakryły bo mają wyjątkoro nikczemnego rozmiaru omyczki ;-))

Zazdroszczę Rosołu do Wrzucania na Chwilę, akurat się zaczął sezon na nabemono, powinno się nazywac omnomnomnomono moim zdaniem ;-))
-
2012/12/18 19:34:57
Brezly - co za promocja, NIEWYPADA NIESKORZYSTAĆ! To my weźmiemy dziesięć.
;-))
-
2012/12/18 19:43:55
Rosół do wrzucania w wykonaniu Naszego Azjaty Kochanego jest interesujący wielce. Szczególnie jak kto lubi kawałki ośmiornic albo kulki rybno-mięczakowe (akurat ja tak sobie). NAK został kiedyś przeze mnie spytany (a mieszka tu już coś 10 lat) co mu się spodobało z europejskiego jedzenia - zamyślił się głęboko, westchnął, zamilkł i po paru sekundach powiedział: ....spaghetti...i...no...eee....
A bawimy się czasem w takie kulturowe odbicia, on bardzo mało wie o Indiach, a koleżanka z kolei ma skomplikowane koneksje. No i jak NAK się dowiedział że Hindusi piją herbatę co ją się fermentuje z suszonym krowim nawozem - to dostał bólów przepony ze śmiechu.

No i takie tam, w ogóle.
-
2012/12/18 19:44:37
A ja sobie usiłuję wyobrazić tego motocośtamastodonta i chyba muszę to wziąć na logikę... a wiecie, jak się kończy użycie babskiej logiki, króilka mi smarować masłem chcą, ot co :))
-
2012/12/18 19:46:42
Ale kolor jak na garnitur bistorowy taki jakiś ekologiczny. Jaskrawoniebieski jest najciekawszy. Albo śliwka apokaliptycznego wschodu Słońca.
-
2012/12/18 19:47:39
Brezly - ja akurat jestem bardzo proośmiornicza i promięczacza więc czuję, że mógłby mnie WAK adoptować. Gdyby, oczywiście, oszalał.
Kuchnia japońska jest tak specyficzna że faktycznie trudno mi wyobrazić sobie, żeby Japończyk stał się fanem europejskiej, może w kwestii owoców morza i świeżego makaronu nie marudziłby ale reszta to niebo a ziemia.
Z tym nawozem to poważnie? Yuck. Co kraj to obyczaj, ale dla mnie yuck.
:-))
-
2012/12/18 19:48:07
Dodgers - chwilunia, czy moja teoria nie jest przejrzysta i logiczna?^oo^
;-))
-
2012/12/18 19:49:57
Dodg.ers, pamiętam że z Wiedźmo mieliśmy wrażenie że to musi ze strasznym hukiem startować.

P.S. Wiedźma była z tych pionowego startu.
-
2012/12/18 19:50:57
Brezly - przypomniałeś mi, że widziałam kiedys serię książek pisanych chyba na siłę począwszy od tytułów, wiodący brzmiał "Jakieśtamzwierzątkozgadów przebudzenia" - automatycznie powstały w mojej obawiam się głowie "Smoki drzemki", "Agamy bezdechu", Żyworódki bezsenności" i inne takie.;-))
-
2012/12/18 19:52:13
Brezly - czyli miotła nie na pych? Babcia Weatherwax mogłaby wziąć od niej adres dobrego warsztatu krasnoludów ;-)
-
2012/12/18 19:55:28
A, NAK jest Chińczyk. I w Japonii nigdy nie był. Więc jakeśmy wrócili z rzeczonej i przywieźli zieloną herbatę z suszonym ryżem to był bardzo zainteresowany. W ogóle się dziwił, jakeśmy mu o Japonii opowiadali. Ale pismo swoje nawzajem rozumieją.

Ale pierogi mu smakowały :-)
-
2012/12/18 20:00:00
Brezly - to tez mu cięzko się przyzwyczaić pewnie, bardzo kolorowa jest kuchnia chińska, jedna z moich ulubionych zresztą, co mi przypomina, że miałam zrobić notkę o tym, jak nie rąbać żeberek, obym nie zapomniała, bo je po chińsku robię. Rąbię być może też ;-(
Pierogi mają tez u siebie, zresztą znasz kogoś, kto nie lubi pierogów? ;-)
-
2012/12/18 20:01:45
No, I. startowała pionowo, bez miotły. Nigdy nie przypuszczałem że tak drobna osoba może mieć tyle dopalaczy. A potem była w stanie atakować do 47 celów na raz. Coś pięknego.

Fajny tytuł. "Tasiemce fazy paradoksalnej"?
-
2012/12/18 20:04:40
Squirku - markieting na blogach musi :)))
Jak się kotom spodobają trocinki to je jeszcze przestawię na pestki i brokuły :))) Taniej będzie ;)) Edyta da kredyta - urocze, bardzo a propos uprawianej tu tematyki ;)))

Dodgers - sanie to jedynie słuszny środek lokomocji w moim mieście, bo panowie od odśnieżania robią coś takiego :www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=Si3M9pVnNaY . Dodam tylko, że na drogach w centrum leży jakieś pół metra świeżego zrzutu ;)) urocze doprawdy ;)
a herbatka bardzo by mi się przydała :) z melisą taka, zatem - obyś nie wymówiła w złą godzinę :))
-
2012/12/18 20:04:48
Za pierogami to Starzyk mój nie przepada. Mam wrażenie że pasują mu do jego koncepcji obcych sił kolonizujących Ślunsk.@ Ale nie ma odwagi tego jasno wyrazić, bo mu wstyd :-))

@Tu mógłbym długo i treściwie, ale lepiej nie. Musiałbym sięgnąć do terroru ziemniaczanego za Starego Fryca.
-
2012/12/18 20:06:58
Naprawdę fajna. A jak zobaczyłem zdjęcie to drobniutka Francuzeczka, prawie że z porcelany. Fajny kamuflaż.

OK, lecimy dalej. "Tęgoryjce koszmarów po przejedzeniu".
-
2012/12/18 20:09:30
Brezly - leżę, nic nie przebije tęgoryjca. Noo, może "Bezogonek nagłej pobudki w wyniku używania przez sąsiada młota udarowego w porze ciszy nocnej"
;-)) Pierogi rządzą, kocham pierogi, chyba zrobię.
Potem napiszę Wam pewnie jak tego nie robić.
;-)
-
2012/12/18 20:10:17
Berberysie - to z brokułem może nie wyjśc, ledwo Trenera nauczyłam lubić brokuły a kot to jednak bardziej uparte stworzenie ;-))
-
2012/12/18 20:13:25
Przebije, przebije.

"Tetrahymena nocy w korytarzu pociągu Szczecin-Przemyśl, w którym nie domykają się okna przy trzydziestostopniowym mrozie".

Zajrzyj sobie za Tetrahymena do Wikipedii, przyroda tu przeszła samą siebie.

Muszę spadać, NO dorzuca "paszet z braku dzika". Z dzikiem na etykietce.
-
2012/12/18 20:16:30
Brezly - szapo ba ;-D
Zaajrzywam niniejszym a Ty przekaż proszę serdeczne pozdrowienia NO :-))
-
Gość: Zulka, *.centertel.pl
2012/12/18 20:16:31
-
2012/12/18 20:17:39
Zulko - bardzo dziękuję :-))
-
Gość: Zulka, *.centertel.pl
2012/12/18 20:19:40
Nie ma za co :) Myśłałam, że już spisz :)
-
2012/12/18 20:20:53
Zulko - przed 3 w nocy? Wykluczone ;-D
-
2012/12/18 20:20:54
A to cza się zlinkować po załańcuszkowaniu?
-
Gość: Zulka, *.centertel.pl
2012/12/18 20:22:03
No tak :) A ja po dzisiejszym czarnym wtorku zawinę się wcześniej, tylko coś zjem, bo o pustym brzuchu iść spać się nie godzi.
-
2012/12/18 20:25:23
Bartoszcze - nie trzeba, zresztą Blox mnie informuje o Waszych nowych wpisach (na Bloxie) tylko nie wszystko zdążę od razu skomentować :-)
-
2012/12/18 20:25:47
Zulko - Tobie to się faktycznie relaks przyda dziś, odpocznij, byle do piątku a najlepiej byle do wyjazdu :-))
-
Gość: Zulka, *.centertel.pl
2012/12/18 20:29:19
Jeszcze maila napisałam do Ciebie.
Tak, byle do piątku. Albo będę wtedy aniołem, albo mnie w kaftanie wyprowadzą.
A wyjazd mam pod koniec roku, bo on sylwestrowy jest.
-
2012/12/18 20:31:41
Zulko - tak, ale to już niedługo a w święta masz chyba wolne od pracy, więc to też trochę relaksu, mam taką nadzieję. Własnie czytam, przegwizdane, zero odpowiedzialności :-/
-
Gość: Zulka, *.centertel.pl
2012/12/18 20:33:07
Tak, mam wolne, dokładnie od piątku od godz. 16:00 :) I to mnie trzyma przy życiu.
Dobranoc, do miłego.
-
2012/12/18 20:33:46
Zulko - śpij dobrze :-))
-
2012/12/18 20:43:29
Tak to jest jak się człowiek pochwali. Zrobiłam zupę bez mascarpone. Znaczy się soli zapomniałam dodać. Ale sobie przypomniałam. Na szczęście zupa jest na jutro i jeszcze jutro dodam pomidorków. Ale to wszystko oczywiście wasza wina ;-p
-
2012/12/18 21:08:04
I ja się zastanawiam, czemuż aż czemuż mnie uszy palą (według Mojej Babci to niechybny znak, że ktoś o mnie gada) i co ja paczam??? A tu się Dodgers mną "motywuje negatywnie". Ja chciałam zaapelować, żeby może dać Dodgers spokój, niech robi Echo w swoim tempie, a jak będzie za wolno (czytaj: nie na wczoraj) to ja ją jednak wirtualnie kopnę razem-robieniem :)
Aaaaaaa... i przez Wasze komentarze radosne, które czytam bardziej uważnie niż instrukcję obsługi nowego potencjalnego aparatu fotograficznego, bardzo efektywnie i efektownie przypalam mięsko obiadowe Ślubnego. Cebulkę też przypalam :))
Iiiiiiiiiiii... nic dzisiaj nie zgubiłam.
Iiiiiiiiiiiiiiii... kupiłam mandarynki, w Biedronce of course, ale nie wiem po ile, bo nie zwróciłam uwagi :)
-
2012/12/18 21:55:37
Karolino - od razu poczułam się winna i mam to z głowy, cały wieczór wolny, ha! ;-)
-
2012/12/18 21:59:41
IK - Ddgers dzielnie dzierga codziennie, ależ mi ładne zdanie wyszło ;-) i nie popędzam jej bo się zajęta ostatnio zrobiła, a to coś zgubić musi, a to jej królik (jeszcze bez masła) nagle wskakuje na plecy, zapracowana jest ;-))
Co ja paczę, nowy aparat planujecie? Domyslam sie, że to na cześć Księciunia trzeba zmieniac aparaty na coraz to lepsze i lepiej oddające Jego Urok ;-)
Coś jest na rzeczy z tym przypalaniem, Pan W. wyraził podobnież nadzieję, że Dodgers nie przypali ZNOWU ziemniaczków pisząc na moim blogu, jestem na szarawej liście chyba, mam nadzieję, że Pan Kreatywny lubi przypaloną cebulkę inaczej mam pzregwizdane na dwóch frontach ;-))
Biedronkowe podrożały za to w Lidlu są teraz po 2,99, zmówili się czy co. I tak kupię, mandarynki w grudniu nie są opcją tylko Powinnością.
;-))
-
2012/12/18 22:14:03
Planujemy zakup, bo mamy taką idioten-kamerę. Zdjęcia wychodzą idealne, ale ja się zaczynam czuć jak statyw do aparatu i prztykacz tego guziczka, co to trzeba prztyknąć. A nagle zachciało mi się mieć większy udział w procesie twórczym :)
Cebulka się lekko... zwęgliła, ale Ślubny był tak głodny, że nawet nie jęknął, tym bardziej, że napomknęłam, iż pomidory w proszku mu tam sypnęłam i może uznał to ciemne za wpływ pomidora :)))
-
2012/12/18 22:20:00
IK - oo, bardzo dobry pomysł z pomidorami, nie mam ich ale kto mi udowodni że to ciemne to nie pomidor? Ha!
(Jeśli Ślubny tu zagląda może mieć uzasadnione pretensje ale może wybaczy, zjadł=było jadalne, nie ma na co narzekać, inni jedzą niejadalne i żyją. Albo nie, co jest jeszcze większym dyskomfortem dla konsumenta. Reasumując - niech się cieszy że ten obiad przeżył wogle!!11 ;-))
Liczę na sesję zdjęciową z potencjalnym nowym aparatem i równie świeżym, na oko oceniając, Księciuniem :-)
-
2012/12/18 22:25:16
Ale sesja nowo-fotograficzna to dopiero wiosennie się może stanie, bo na wtedy zaplanowaliśmy ten niewąski wydatek. A do wiosny mam sprawdzać, czy mi chęć nie przechodzi.
A Ślubny sam z siebie nie zagląda, bo zapracowany obecnie. A co do przypalania, to u nas stan pożądany dla niektórych potraw i nawet jest powiedzenie rogowo-reniferowe: "Wyciągaj talerze, bo mi się tu już zaczyna ładnie przypalać." :)))
-
2012/12/18 22:28:05
@IK- kupcie sobie aparacik z wyrąbanie w kosmos szybką migawką, żeby nadążyć i robić super zdjecia Kociakowi- ja mam taki w planach po nowym roku, jak ucichną "promocje" świąteczne i będę focic Klusełkę w pozycjach bliżej nieokreślonych, szybko się zmieniających, np skok z brzucha na ramię i Jestę Papugą :D Chusta się dzieje, możesz być dumna, ale się bać Ciebie nadal nie będę, bo po co?
-
2012/12/18 22:29:12
IK - uspokoiłaś mnie, może nie zginę z rąk Małzonka, Co Zjadł Przypalone I Nie Podobało Mu Się To Wcale A Wcale ;-) Swoją drogą interesujące, mój Osobisty też lubi przypieczone, przypalone i chrupkie, ja przeciwnie ale czasem celowo schrupkiwuję jego porcję :-)
Na sesję poczekam, wiosną będę wszak niezmiennie paczaczem u Kreatywnych :-)
-
2012/12/18 22:34:40
@ Dodgers - co kupimy, to się tym Ślubny zajmuje. Ale to raczej nie będzie aparat szybkostrzelny, tylko aparat bardzo-artystyczny :) Ale Mały na widok aparatu zastyga jako ten zawodowy model, to i tak będzie ok.
@ Squirk - widać faceci tak mają z tym skwiercząco-chrupiąco-zwęglonym. Ale mnie nie przeszkadza, więc nie muszę połowy porcji "sczerniać" dodatkowo.
-
Gość: karolinabc, *.dynamic.chello.pl
2012/12/18 22:45:20
Zaraz zaraz "negatywnie motywować" chyba raczej pozytywnie bo wzorem naśladowania IK :-) przecież jesteś. Dodgers sama chciała żeby ją zmotywować więc po wykorzystaniu zwykłych opcji powołałam się na ciebie. Zaraz mi tu będą negatywny pijar zarzucać. Ehhhh człowiek chce dobrze a tu cztery litery ;-p
-
2012/12/18 23:14:22
Zaś mnie blox dzisiaj nie lubi. Ktoś mi tu insynuuje "negatywną motywacje". Dodgers sama się prosiła o to żeby ją zmotywować więc po wykorzystaniu innych opcji powołałam się na IK. W końcu to wzór do naśladowania co nie? Człowiek z dobrego serca tu się stara i co ;-)
-
2012/12/18 23:15:26
Przynajmniej dzisiaj niczego nie zgubiłam.
-
2012/12/18 23:21:33
;-) Dodgers to kiedy kolejny Klusełka The Movie?
-
2012/12/18 23:23:45
Z tym rowerkiem to ja się jednak jeszcze dzisiaj migać będę ;) Brzuszek mnie boli i idę się zwinąć w kłębek z kubkiem mięty w zasięgu łapek.
-
2012/12/19 00:26:32
Dżem dobry, dżem dobry :) jeszcze żyję, choć tam ===>>> jest niezazbytnio, stąd też groźny łoś mi bardzo pasuje. Dodatkowo ostatnio wytaczam machinerię przedwojenną w ramach obrony praw autorskich moich zdjęć i szacunku do samego siebie. Jak pan mniejmądry nie potrafi przepuścić przez klawiaturę głupiego pytania czy może (a mógłby gdyby zapytał) i dopisać że fota moja, to nie będzie miał letko w życiu ze mną. Zaczyna zasługiwać na stwierdzenie że zalazł mi za skórę. A mało takich...
Co do królików udających chleb i całej otoczki to się mi filmik przypomniał i nawet znalazł, proszę bardzo: prawieżekoterketummobile
choć końcówka nieco inna niż bym chciał to liczę że mi wybaczycie.
-
2012/12/19 00:27:45
IK - tak czy siak dobrze macie ze sobą, oboje szyjecie, oboje chrupkacie, jeszcze tylko brakuje, żeby Księciunio zaczął szyć, prawdę mówiąc nie byłabym zaskoczona ;-)
-
2012/12/19 00:37:10
Karolino - tu nikt nikogo nie motywuje negatywnie, to pokojowy blog z mnóstwem żartów na każdym kroku :-)
-
2012/12/19 00:37:56
Emilyann - a ja to zapomniałam w ogóle więc możemy od jutra albo od po świętach bo nie czuję w sobie prorowerowej woli bożej chwilowo, za dużo się dzieje :-)
-
2012/12/19 00:42:34
Łosiek - znaczy idziesz w bój o swoją racje i słusznie, życzysz sobie, żeby Ci któraś dama przypięła kwiatek do hełmu alboco? ;-))
Obejrzałam filmik, serdecznie Ci dziękuję ;-))
-
2012/12/19 00:51:29
@ Karolino- Ty chyba nie wzięłaś nas na serio co? Moje marudzenie na serio brać, no coś Ty ;) :P Ale dzięki, ruszylam z kopyta, zaliczyłam nawet 2 prucia i jestem w połowie :) Klusełka dzisiaj jest divą, diva śpi, nie będzie występować ;) chyba że jej gażę podniosę, czyli dostanie kilka listków rukoli gratis ;)
-
2012/12/19 01:00:46
Nie Squirku, nie potrzebuję odznaczeń ani żadnych takich ;) robię to ot tak, oraz tzw: "W imię zasad sk..."
Najwyżej później okrzyknę się jakimś samozwańczym super łosiem czy coś ;D
Po prostu gość robi tak nie od dziś i już przegiął pałeczkę, a że było to w poniedziałek, czyli w dzień dziwny bardzo, w którym to włączył mi się radykalizm to tak poszło, łącznie jakieś 2,5 burzy zrobiłem w ten dzień, przecież się nie będę ograniczał jak coś :P
kwiatek do hełmu alboco - to może choinke zapachową na rogu. Będzie 2w1, w sam raz bo i na święta choinka i efekt świeżości czystości powodowany zapachem.
-
2012/12/19 01:04:34
Łosiek - czyli ktoś wreszcie musi wziąć sprawę w swoje ręce i przeginanie ukrócić bo ileż można. Skalpuj i nie bierz jeńców bo trzeba to karmic potem a teraz, panie, drogie wszystko.
Znajdę dla Ciebie stosowną choinkę, żebyś wiedzial ;-))
-
2012/12/19 01:08:49
Świetny filmik, znaczy się, że oświetlanie klatki podczas lewitacji Klusełki wchodzi w grę, bo tylko o to się martwiłam- czy mój sierść udźwignie ten proces. I widzisz Squirku- o wszystkim pomyślałaś- jest sierściuch, ciało obce w postaci masła i osoba czecia do pomocy, wszystko się zgadza ;)
-
2012/12/19 01:14:29
Dodgers - ale nie ma alpaki, phi.
;-))
-
2012/12/19 01:17:07
Ale pan od kromki z masłem ma seledynowe paznokcie, widziałaś?
-
2012/12/19 01:21:10
Dodgers - nie popaczałam uważnie, ale wierzę, skupiłam się na ciciku.
;-)
-
2012/12/19 07:08:17
E no nie coś ty Dodgers ja se tak tylko marudzę.....ważne że skutecznie ;-)) W ramach gubienia to dzisiaj szukałam po całej lodówce musztardy i generalnie już bym się załamała i otworzyła następną ale coś mi zaświtało i popatrzyłam na wprost - stała se oczywiście dumnie a jakże ;-) W ramach teorii, że najciemniej pod latarnią a okularów szukaj najpierw na nosie - coś czego szukasz uparcie w lodówce najpewniej jest na wierzchu i to na wprost.
-
2012/12/19 07:28:41
Łosiek twój film oddaje główne założenia teorii Squirk ale Dodgers w takiej sytuacji nie pozwoli już chyba posmarować Klusełki niczym. Ja bym przynajmniej nie pozwoliła bo już tam były przymiarki do kabelków zamiast kokardek i prąd i syczenie (i streszczenie filmu w wydaniu Squirk czyli jak opowiedzieć żeby nie było wiadomo o co chodzi). Dobrze że tego nikt z WWF nie czyta.
-
2012/12/19 08:26:27
A sądziłam, że tylko ja jestem fanką bogatego życia na wschodzie :) A widziałaś może odcinek o pupilach bogatych Ukraińców? Gęby nie mogłam zamknąć ze zdziwienia!
A mandarynki vel klementynki lepiej w Tesco, bo po taniości chociaż 600 g. :)
I lobbuję za biedronkowym p- STRONGIEM ;) No niebo w gębie a nie ryba!
-
2012/12/19 18:45:57
Oooo pstrąg bardzomisię, zwłaszcza w pieczarkach, śmietanie 30% i do pieca :) nom nom nom, ja już chcę wigilię :))))
-
2012/12/19 18:53:17
AnnoMario - skądże znowu, oglądam namiętnie, widok nadętego pana ładującego sobie na talerz z makaronem słój kawioru dostarcza mi wielu emocji ;-)

Ostrągi kupione i zamrożone, niczego już do zamrażalnika nie wcisnę ;-(
-
2012/12/19 18:53:44
Dodgers - nawet dla pstrąga nie dałabym się przekonać do udziału w wigilii ;-))
-
2012/12/19 19:32:36
Pstrąga zawsze można zjeść bez okazji, a przynajmniej bez okazji wigilii :D
Ja natomiast melduję nieco nieskromnie że wojenka o prawach autorskich + zasadach i przepisach focenia i publikowania fotek trwa w najlepsze :] ależ jestem zuym człowiekiem, ależ mi to chyba nie przeszkadza ;-)
-
2012/12/19 19:46:14
Łosiek - toteż będzie bez okazji i bez cyrku, szopki i zbędnego zamieszania też ;-)
Co do wojenki - wiedziałam, że sobie poradzisz, więc tylko czekam na wiadomośc, że już po wszystkim i że wiemy, kto wygrał.
:-)
-
2012/12/19 19:57:32
Ja już wiem że wygrałem. "Kolega" (ten co podpierdziela) przed chwilą grzecznie zapytał innego kolegi czy może sobie jego zdjęcie na FB opublikować :D :]
Aż mi się pewien protest song przypomniał, albo jak ktoś nie chce całości choć gorąco polecam to mam też krótszą wersję
-
2012/12/19 20:05:19
Łosiek- jakby coś służę radą, jak przeprowadzić dekapitację w najbardziej humanitarny sposób, nikt z UE się nie przyczepi ;)
-
2012/12/19 20:54:05
Ha! Nic Ci, droga Squirk, już nie powinno znikać, bo skrzaty SIEDZĄ. Ale dobrą miałaś intuicję w tym temacie:))

Nasi wschodni sąsiedzi już mnie nie zadziwią niczym, po blondwłosej panience, która musiała zamawiać nową dostawę tkaniny "od Versace" do obijania ścian, takiej po kilkanaście tysięcy euro za metr bieżący, bo przy obijaniu w drugą stronę położyli "przez przypadek, przez nieuwagę" i im się wzór nie spasował... Za 15 tys euro im się nie spasował... Japierdziu. I czekać musieli na przesyłkę, biedactwa, z gołymi ścianami, bo samo złoto się nie liczy, ani marmury.

Mój znajomy został kiedyś posądzony o sklejanie odwłoków owadom, żeby wyglądały w trakcie kopulacji jak ułożone w serduszko. Ale on jest skromnym entomologiem ze Śląska, a nie ukraińskim baronem. Do którego, nota bene, mam w prostej linii 6 osób, wg teorii sześciu stopni oddalenia Miligrama, więc proszę się przyznać, kto zna kogoś, kto zna kogoś, kto przyjaźni się z kimś, kto pija kawę z kimś kto zna faceta od zielonych jaj?
-
2012/12/19 21:01:34
Sakurako - to jeszcze bym drani przycisnęła, żeby mi oddali fanty zwinięte ;-))

Panienka od wzoru to uroczy przypadek, była tez parka, która zamówiła sobie kuchnię w jakiejś kosmicznej technologii z bajerami i, jak sama twierdziła, źle się na tym gotuje, mała jest i trzeba się nakombinować ale za to kosztowała dużo więc wiadomo, że warto ;-))

Oświadczam, że nie znam nikogo kto mógłby mieć jakiekolwiek powiązania z panami malującymi jaja na zielono. ;-))
-
2012/12/19 21:23:50
Squirku,
przyciśniesz, jak już policjanci z majami z nimi skończą;)
Aaaa.. BTW, stare ale dobre: nie wiesz, czy nadal zdjęcie pod Palmą kosztuje 500zł czy coś się zmieniło w stawkach za łamanie przepisów w ruchu drogowym?:)))

Nie czuję się na siłach skomentować drugiej teorii, widziałam alpakę w zoo, język to ona maaa! i trochę się martwię o Klusełkę. Nie wiem czy Dodgers jest świadoma zagrożenia?:)
-
2012/12/19 23:14:24
@ Sakurako, świadoma jestem, oj świadoma. I właśnie sobie przypomniałam, że znajomy hoduje alpaki... i czemu ja jeszcze do niego po runo nie zadzwoniłam to nie wiem, strusie też ma, daniele, pawie i kangury- może coś jeszcze wypożyczymy? Znajomych z owcami też mam ;) A Klusełce sie da trochę inne "sianko" i jakoś to przeżyje :)
-
2012/12/20 07:14:47
Jeśli chodzi o Dodgersową Klusełkę to ja robię za czerwone światło i wyjca alarmowego. Sakurako - nie damy temu gramowi futra krzywdy zrobić w życiu serio serio. A tak na marginesie sianka w zeszłym roku w wiadomościach była gadka w stylu że nigdzie nie można znaleźć sianka na stół wigilijny - no ludzie pierwszy lepszy zoologiczny lub marketowy dział ze zwierzętami........tyle siana że starczy dożywotnio.
-
2012/12/20 12:08:18
Co do hasania rowerowego, to stanowczo po świętach, wczoraj się szlajałam, dzisiaj idę na odczulanie. Może jakieś brzuszki przez ten tydzień? A później można by do Weidera wrócić :)
-
2012/12/20 15:07:28
Sakurako - zatrudnimy małą, nienachalną alpakę nieco upośledzoną językowo i od szczeniaka przyuczaną do bezawaryjnego zlizywania masła z królików, bez problemu dostaniemy taką choćby w Japonii. Hm, może gang powinien zaplanować drugą wyprawę, po alpakę.
Co do Palmy - masz na myśli ten koszmar na rondzie? Pojęcia nie mam, nie zapuszczam się tak daleko w Wielkie Miasto ;-)
-
2012/12/20 15:08:04
Dodgers - znajomy hoduje z bezinteresownej milości do gatunków czy na talerz? :-)
-
2012/12/20 15:08:50
Karolino - sądząc po tym, co zaprezentowali mieszkańcy Radomia, przynajmniej częśc z nich nie będzie miała z sianem problemów - z butów wyjmą :-/
-
2012/12/20 15:09:20
Emilyann - jestem za, pomacham dziś łapkami trochę a na razie sprzątam, co też proste nie jest, nie u mnie ;-))
-
2012/12/20 15:18:38
Widziałam dzisiaj kota umaszczonego jak twoje Myszęta. Kastrat i to odratowany od zagłodzenia ( żadni okrutnicy go nie mieli tylko ludzie w podeszłym już wieku niestety). Kotuś opasły teraz jak sołtys a minę miał na zasadzie ja tu jestem panem i wladcą a ty sobie możesz ewentualnie postać. Fajny. Mnie się generalnia marzy Main Coon.
-
2012/12/20 15:23:56
Karolino - Maine Coony są prześliczne i wielkie, bardzo mądre podobno, też ogromnie mi sie podobają :-))

W tej chwili najbardziej podoba mi się jednakowoż prezent od Berberyska - dostałam MYSZY, prześliczne, zrobię im zdjęcie i opiszczę w nowej noteczce okołoświątecznej, ale się cieszę, wydarłam się jak głupia, biedny listonosz, może odzyska słuch za jakiś czas ;-D
-
2012/12/20 15:53:59
Squirku,
jestem ZA wyprawą do Japonii. Mogę się nawet nauczyć grzecznie kłaniać, zanim zacznę wycinać w pień, co mi szkodzi, człowiek powinien pokazać trochę kultury w obcym kraju;)
A ja nawet lubię tę rondową Palmę, jest taka surrealistyczna, szczególnie przysypana śniegiem;)

-
2012/12/20 15:57:14
Dodgers,
kangura! Wypożyczmy i wsadzimy go do szopy hej pasterze:) Może być kuchnia fusion, to może być i fusion-szopka;)))

Karolino,
trzeba mieć gryzonie, żeby pomysleć o takim siankowym źródełku - W ŻYCIU bym na to nie wpadła! Takie tam, małe paczki znosiłam przypadkiem kupione, "Sianko wigilijne" made in China;))
-
2012/12/20 15:58:25
Squirk,
ja jestem upośledzona informacyjnie w ostatnich dniach i dopiero teraz się dowiedziałam co ci Radomianie wymodzili, matko i córko, wstyd się przyznać, że się tam do szkół chodziło...
-
2012/12/20 16:00:09
MainCoony są genialne, wielkości spaniela, leniwe bestie. Brat mojego Byłego miał dwie sztuki i po każdej wizycie miałam skurcze w nogach, bo mi Mały z kolan nie schodził, 15 kg żywej wagi;)))
-
2012/12/20 16:14:32
@ Sakurako to wymyśliłaś z tą szopką, no dobra, to spróbuję podpierniczyć i kangura. @ Squikru, facet ma firmę transportową, a zwierzynę trzyma dla picu. Alpaki ma z runem bardzo bruuudnym, czeba by było ją wrzucić do fontanny, podlać szamponem, dorzucić żółtą kaczuszkę, bo gdzie ona taka usyfiona do nas lejdis. Wyprawa po alpakę do Chin bardzomisię, Trener niech nam trasę obczai, bo ja jako szanująca się kobieta na mapach się nie znam, ale Helgę/ Lafiryndę/ tudzież nawigację obsłużę jeszcze. Pees. Robimy dzisiaj ostatni przed końcem świata dżintonik ?
-
2012/12/20 16:21:30
Dodgers i granat od razu, nie potrzebna by była wtedy myjka ciśnieniowa a Echo Flower zrobiła by się sama. Nie ma to jak mycie alpak "na Jasia Fasole"
-
2012/12/20 16:40:15
Sakurako - w takim razie postanowione wstępnie, jedziemy do Japonii, musimy namówić Brahdelt żeby się przyłączyła bo już tam była, może ma namiary na dobre alpaki ;-)
Palma kojarzy mi się głównie z fochami jej twórczyni, czyli negatywnie i z żenadą. Zupełnie jak częśc mieszkańców Radomia. W dodatku właśnie ich jakaś zabawna pani broni na głównej i obwinia internautów o to, że zrobili falę i biedna chytra pani co zwinęła czy tanie napoje, bo co ona winna. Cholery mozna dostać jak sie czyta takie pierdoły.
-
2012/12/20 16:40:47
Dodgers - a jak ktoś nie ma dżintoniku to może inne coś? Mam otwarte Telavuri ;-)
-
2012/12/20 17:40:20
Ja mam karton mleka napoczęty. Ten mocny, bo 3,2%. Jak szaleć to szaleć :D
-
2012/12/20 17:43:49
Łosiek - czad, to jeszcze w koszulkę "JESTĘ HARDKORĘ" zainwestuj ;-))
-
2012/12/20 17:59:45
Ja na dzisiaj planuję Brandy, mogę się podzielić, jeśli ktoś reflektuje :)
-
2012/12/20 18:05:18
Dodgers - należy Ci się relaks po machaniu drutami oraz przeżyciach dostarczanych przez Klusełkę, obejrzeliśmy filmik ;-D
-
2012/12/20 18:07:43
Squirk jak masz sprawdzone źródło koszulki to chętnię zainwestuję ĘĘ :D
W ogóle to kiedyś sobie planowałem kupić dużo gupich koszulek z gupimi napisami :)
-
2012/12/20 18:09:26
Czyli jest już kolejna część Klusełka the Movie?
-
2012/12/20 18:09:41
przyszło mi jeszcze do głowy, że zainwestuję w kupno albo zrobienie koszulki (naprasowaniu czy co tam) z takim oto napisem: "Pije mleko, jest wielki..." :D
-
2012/12/20 18:11:10
Łosiek - nie ma jak sztuka autopromocji, piekne, zrób taką ;-D
Zamówić można już chyba każdy nadruk, sama mam kilka koszulek z durnymi napisami ;-)
-
2012/12/20 18:11:54
Losiek - z dopiskiem " mleko - cichy zabójca " gdzieś widziałam książkę o takim tytule :-)
-
2012/12/20 18:12:29
Karolino - nie wiem, czy to kolejna część, dostałam wczoraj mailem.
:-)
-
2012/12/20 18:13:41
Czyli to kolejna część bo ja ostanio widziałam nos :-)
-
2012/12/20 18:13:49
Karolino - osoba o nazwisku Mleko zrobiłaby w takiej koszulce furorę ;-)
-
2012/12/20 18:14:58
Berberys mogłaby taką ubrać. Na lotnisku zrobiłaby furorę ;-)
-
2012/12/20 18:18:36
Karolino - "Berberys - cichy zabójca"? Hm, prosty i zgodny z prawdą przekaz, ktoś zaatakuje to niech się sam broni ;-))
-
2012/12/20 18:22:28
Albo raczej "atakujesz na własną odpowiedzialność, nie odpowiadam za ewentualne uszczerbki na fizjonomii tudzież zdrowiu psychicznym"
-
2012/12/20 18:25:10
wystarczy, że mam paszport Hamasu ;)))
a Maine Coony piękne tu: www.facebook.com/media/set/?set=a.1059305702338.8857.1816771288&type=3
-
2012/12/20 18:29:53
A do autobusu tabliczkę "Proszę zachować ciszę. Kierowca jest niewidomy i prowadzi na słuch" :D
-
2012/12/20 18:38:26
Berberysie no właśnie pszport z Hamasu plus taka koszulka i masz rewizję osobistą gwarantowaną :-)
-
2012/12/20 18:52:19
Ten gram futra jest jednorazowy :-)
-
2012/12/20 23:52:14
Berberysie link nie działa. Ale znalazłam Main Coony i tak w innych miejscach na fb.
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2012/12/21 18:35:03
hhihihi! Ja znam kolesia o przezwisku Mleko (baaardzo jasny blądyn), koszulka jak znalazł dla policjanta z antyterrorki i konwojowania zuych zbirów na rozprawy sądowe..
dżintonik bardzo mi NIE po Sylwestrze 5 lat temu (taktak, czyli bardzo NIE). ale cola z łyskami i to w tej kolejności. kawa przed końcem świata nie wyszła mi dziś z kumpelą, bo czekam na paczkę z suszem i innymi rarytasy (z Polski, od mam). 'Nie śpię, bo czekam na paczkę', uziemionam, więc przearanżowuję wianek-koszmarek nabyty dziś dla słusznego świerku (srebrny, niesypiący), zawiśnie na drzwiach elegancko. Też sie szkoliło swego czasu w Radomiu, Sakurako, jaki ten świat mały :)
-
2012/12/21 18:57:13
Rudo - dżintonik mi na zczęście krzywdy żadnej jeszcze nie zrobił, może kupimy na wieczornego drinka w te wolne dni najbliższe, Trener idzie do pracy dopiero w czwartek, jupii :-)
Z wieńców marzy mi się taki - p.alejka.pl/i2/p_new/00/04/pluszowy-wieniec-cthulhu_0_n.jpg ;-D
-
2012/12/21 19:02:50
Jak widać Święta miewają swoje dobre strony :)
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2012/12/21 19:04:22
o o ! "For whom the bells tolls" takmisię skojarzyło. U nas wiosna całą gębą, ptaszyna kwili, grucha synogarlica turecka i gołąb leśny, zieleń buzuje i 7st. w cieniu., czyli zero świątecznego nastroju.. tylko ciemno szybko się robi. Szaro już o 15.
-
2012/12/21 19:04:38
Bartoszcze - tak, stronę drzwi w tym przypadku ;-) A poważnie - chcę ktulowy wieniec, kapcie, czapeczkę, plecak i małego Ktulka na biurko, takiego pluszaczka (z odchłani, ale pluszaczka) ;-)) Będę to stopniowo gromadziła, mam nadzieję :-)
-
2012/12/21 19:08:21
Rudo - jak u nas, tez ciemno już, mimo to Trener poleciał biegać bo ma latarunię na czółko do przetestowania, za godzinę mamy gościa wprawdzie i panuje wystrój typu "pierdolnik jak w Madmaxie" ale poleciał i tyle ;-))
-
2012/12/21 19:09:18
Na Twoim miejscu zamówiłbym pod jakimś zaprzyjaźnionym adresem :-D
encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRmIG2ivoaLEAwDdx6p26pnKiABLanWOP6w6uN8w5aEEfGlXFtBNw

Ten link możesz Trenerowi podesłać:
www.thisnext.com/browse/cthulhu/

A to... #samaniewiem
tiny.pl/hkz9l
:-)
-
2012/12/21 19:14:45
Bartoszcze - taki ma być www.toyvault.com/cthulhu/Cthulhu%20Medium%20-%20Large.jpg tylko mniejszy :-) O, jeszcze kolczyki ktulowe chcę.
Podeślę Trenerowi, jak dojdzie do siebie po biegu a parówkowego Ktulu zrobię, robiłam takie ośmiorniczki z połówek :-))
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2012/12/21 19:18:03
zazdroszczę straszliwie, bo jak las wygląda to już zapomniałam... to jest okropny minus, ciężko tu o las.. może odbiję to sobie za jakiś czas w Kanadzie?ż ycie musi być pełne niespodzianek oraz zman także, więc nie wiadomo. latarka naczołowa - dobra rzecz, sama używam do ściągania prania w ogrodzie i w sezonie. Khtulków to było trochę rozmaitych wersji, życzę Ci ich sporo pod choinkę, blog.4zal.net/2007/05/25/hello-cthulhu/ apropo wianków - miałam malutką kwiaciarnię w Polsce, więc niemęcząco, wyżywam się w okresie przedświątecznym przy takich przedsięwzięciach.
-
2012/12/21 19:18:19
Potworki na szydełku? jestem za :D

@ Bartoszcze nie uwierzysz, jak spieprzyli strój Dartha Vadera w Burdzie... jest cała kolekcja starłorsowych strojów karnawałowych do uszycia, tylko tatuńcio trochę im nie wyszedł :)))
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2012/12/21 19:21:35
hahaha! i co, takie z wody parówki, zmackowane?
-
2012/12/21 19:21:43
Nie no paróweczka mniam mniam. Jutro będą na śniadanie ośmiorniczki.
-
2012/12/21 19:24:14
Rudo - a ja Tobie życzę wyprawy do porządnego lasu, może być taki jak ten, w pobliżu którego mieszkam, bardzo piekny, rozległy i z mnóstwem chronionej przyrody :-))
Piękny ktulowy wianuszek ;-D
-
2012/12/21 19:24:19
:-
-
2012/12/21 19:24:39
Dodgers - i co, zrobisz takiego? ;-))
-
2012/12/21 19:25:07
Rudo - trzeba naciąć przed podgrzaniem/podsmażeniem, wtedy się ładnie macki robią :-)
-
2012/12/21 19:25:41
Karolino - koniecznie zrób, świetne wychodzą dobrej jakości parówki podsmażone na patelni, bo robią się lekko chrupkie na brzegach :-)
-
2012/12/21 19:26:55
Karolino - widzę, że Ci uśmiech zniknął ;-D
-
2012/12/21 19:27:39
Squirku jak ładnie poprosisz, tylko nie wiem, czy mam odpowiednie kolory włóczki w domu. Ale to nie problem, się przelecę do pasmanterii na herbatę, już i tam mnie znają :))))
-
2012/12/21 19:28:26
Hmmmmm wąsy w uśmiechu mi nie wyszły a były takie ktulowe
-
2012/12/21 19:29:34
Dodgers - już wiesz, o co kwiczę najbardziej, nie będę Ci dokładała roboty ale nie wątpię, że zrobiłabyś Superktulka :-))
-
2012/12/21 19:29:46
Karolino - może jesteś za mało mroczna po prostu ;-))
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2012/12/21 19:31:48
to jescze raz tak świątecznie: (ten po prawo, ten po prawo!)
-
2012/12/21 19:32:15
Symbol waluty euro jest zbyt mroczny żeby go wyświetlić hehe
-
2012/12/21 19:32:53
Karolino - dla mnie mroczniejsze są franki bo mamy w nieh kredyt ;-(
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2012/12/21 19:34:20
kredyt - ałała.
-
2012/12/21 19:34:36
To witaj w klubie zafrankowanych hipotecznie.
-
2012/12/21 19:35:52
Tak ałaaaaa.
-
2012/12/21 19:39:18
:-E ?
-
2012/12/21 19:48:15
Ojoj bartoszcze nie takie E hehe.
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2012/12/21 21:04:04
@Bartoszcze: takie wampirystyczne E :D
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2012/12/21 21:05:31
w zeszłym roku dopiero spłaciliśmy kredyt na upadłą kwiaciarnię (..z wielką donicą?)
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2012/12/21 21:07:32
-
2012/12/22 10:41:13
Wiem że nie takie E, ale bloks pewnie euroznaczka nie puści #gupibloks, a poza tym każdy ma takiego Ktula na jakiego sobie może pozwolić :)
-
2012/12/22 11:03:45
Racja bartoszcze gupi blox. Szkoda że nie puszcza ktuli :-) znaczy wszystkich znaczków było by weselej;-)
-
2012/12/22 18:38:55
Absolutnie nic nie chcę absolutnie nikomu sugerować, ale dziś widziałem w pewnym punkcie handlowym ofertę "ŁOŚ Z TWOIM ZDJĘCIEM", ekhm, ekhm.
:-)
-
2012/12/22 18:45:07
Bartoszcze - brawo, chyba uda Ci się przeżyć dzień bez sugestii ;-))
-
2012/12/22 18:50:28
To absolutnie nic nikomu nie sugeruj ekhm ekhm ;P
-
2012/12/22 20:25:50
Łosiek - prawda? Bartoszcze to mistrz dyplomacji ;-)

Miałam napisać notkę ale mam takiego niechciejka dziś że na kolację Trener zamówił pizzę bo ja robiłam noł noł noł na samą myśl o gotowaniu, więc wykwiczę się przedświątecznie w terminie jutrzejszym, będzie o seksie i takich tam.
;-))
-
2012/12/22 22:11:41
Wreszcie będzie keks? :)
-
2012/12/22 22:13:25
Bartoszcze - być może zrobię tag specjalnie na Twoją cześć ;-)
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2012/12/23 00:56:53
może być też "seks za keks" albo "keks za seks", w zależności, która strona ma zdolności do wypieków :-K