squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
"Chyba wolałabym kawę i wielki kawałek ciasta niż seks z moim mężem"

wyznała wczoraj w oglądanym przeze mnie programie o Ludziach z Nadwyżkami w Cyrkumferencjach i Wprost Przeciwnie pani o rozmiarach średniego Bataliego. Rozumiem ją, też wolałabym kawę i ciasto od seksu z jej mężem.
Ponadto oglądam ze sporym poświęceniem program "Promzillas" - w skrócie chodzi o to, że troje prowadzących walczy zaciekle o tytuł posiadacza najbardziej nienaturalnego uśmiechu ever ale znajdują w przerwach czas także na to, aby pomóc przygotowującym się do studniówki uczniom w kompletnej metamorfozie a ewentualnie także w spektakularnym ośmieszeniu się. Myślałam, że się zmikczę wczoraj kiedy to panienka zafarbowana na najbardziej blond blond jaki w życiu widziałam stwierdziła, że jest w szkolnej elicie i ma piękną sukienkę więc koronę królowej balu ma w kieszeni, jest fanką stylu plastikowej Barbie, jej idolką jest Katie Price i w sumie to nie potrzebuje rady ale może o jakąś jednak zapyta żeby, cytuję, nie wyjść na głupią. Spoko, nie ma obaw moim zdaniem. Bardzo wesoła jest telewizja zazwyczaj, ktoś jednakowoż nie przemyślał tytułu tego czy owego. Rozumiem, że są programy o psach i kotach, o pielęgnacji kwiecia ale tytuł "O seksie z mamą i tatą" jakoś bym jednak przerobiła.

Poza tym zgubiłam puszkę brzoskwiń w syropie ale bardziej zdumiało mnie znalezienie słoiczka z zielonym pieprzem w zalewie, którego to pieprzu na pewno nie kupiłam. Być może skrzaty się zreflektowały że wypada się czasem zrewanżować za te pół tony towaru, który mi podprowadziły, jeśli jakiś skrzat to czyta proszę także o sensowny przepis bo nie mam na ten pieprz pomysłu.

Grupa wsparcia fitnessowego się tworzy i napiszę trochę takich tam.
Osssochozi? - Chodzi o to, żeby osoby regularnie machające łapkami czy czym tam machają a do tego będące stałymi czytelnikami i zaprzyjaźnionymi blogerami miały i dawały wsparcie w kwestii ćwiczeń, diety, sprzętu i innych takich. Będą przepisy, dzienniki aktywności dla chętnych, motywujące pacanie łapką i wsparcie Trenera Osobistego który JEST moim Trenerem a do tego milutki jest jak koteczek* i jak się go o coś zapyta to powie, co wie, a wie bardzo dużo. Grupa będzie prowadzona na poważnie a ponieważ taki ze mnie admin jak baletniczka będę wdzięczna za porady i inne takie. Plan treningowy w wersji podstawowej wysłałam w mailach, kto nie dostał proszę o wydanie odgłosu klawiaturą. Jeśli ktoś ze stałych paczaczy regularnie ćwiczy a jeszcze się nie przyznał i chce do grupy dołączyć niech jak wyżej. Będzie pot, krew i łzy. Albo się po prostu zmachamy trochę, co kto woli. Ja wolę się zmachać bo krwi mam tylko parę litrów i mi żal.
Osssoniechozi? - Nie chodzi o wrzucanie dowcipów bez związku z tematyką grupy, hardkorowych thinspiracji ani zdjęć rozkosznych kociąt chyba, że jest to kocię pakujące na biceps i klatę i kogoś zmotywuje do wymiany hantli na cięższe. Nie chodzi o "nie ćwiczę ale jak was poczytam to może zacznę". Nie chodzi o "nudzę się i napiszę wam o tym, jak bardzo i ile Nutelli zjadłem na kolację". Demotywujących poszczuję Myszami, mamy ca pół roku żeby zaprezentować swoją niewątpliwą boskość na planowanym przybasenowym zlocie gangu Kosz Angels oraz podczas inwazji ze świniobiciem w Konstancinie, nie spieprzmy tego.
Aaaha, nazwa - "Kąfiskaczki" bo ką...konfiskujemy ewentualne nadmiary, to chyba jasne. Bez związku z kaczkami, serio serio.

Obrazeczki dorzucę później, bo puchy, człowiek musi się przedzierać przez stada genitaliów i niuń robiących dzióbek przed lustrem żeby dopaść gif z królisiem, co nie doczekał, albo jakiś żarcik. Miłego dnia Państwu, jeśli macie pomysł na dania z zielonym pieprzem to nie wahajcie się nawrzucać mi póki tego pieprzu nie zgubiłam.

PS. Podzielę się odkryciem - jeśli widzicie w sklepie, że partner pacza tęsknym wzrokiem w stronę lady z kaczkami a macie w domu kaczek ilość wystarczającą postraszcie partnera ślubem i weselem na 300 osób oraz potrzebą szybkiego zaopatrzecia się w akustyczne potomstwo, najlepiej od razu trójeczkę, działa bez pudła.

PPS. Postanowiłam znów kupić świnkę-miniaturkę. W sensie nie, że już kiedyś kupowałam ale już raz chciałam. Póki co są Myszy, jędrne, dorodne i oby trwałe bo kocham je bardzo, potem będzie świnka. Nawet imię dla niej już mam - Kwizolda. Albo Kwisztof.

 

* prawdopodobnie jedyny na świecie koteczek taksujący człowieka wzrokiem i sugerujący mu konkretne ćwiczenia a w prezencie dający rower treningowy, ale jednak.

poniedziałek, 21 stycznia 2013, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/01/21 10:41:21
Po przeczytaniu fejsozajawki myślałem, że nabierasz hobbickich zwyczajów:-))
(jak #gupibloks powtórzy to skasuj)
-
2013/01/21 10:42:47
Bartoszcze - mam łyse stopy, nikt by się nie nabrał...
;-)
-
2013/01/21 10:45:32
Co do pieprzu - możesz zrobić steki z sosem z sera pleśniowego (u.42.pl/2Jwn). Akurat tu użyłam pieprzu nie w zalewie, ale ten sos można robić i z takim, i z takim. Tyle, że do obtoczenia mięsa trzeba użyć normalnego pieprzu.

Ewentualnie, dałabym go trochę do sosu musztarda Dijon + oliwa + sok z cytryny. Albo w wersji łagodniejszej jogurt grecki + kapary + majonez (majonezu tylko trochę, do smaku).
-
2013/01/21 10:48:17
PSB - mam dokładnie wszystkie składniki na sos do steków poza serem niebieskopleśniowym, tylko jakiś blady camembert mi się plącze po lodówce a to nie to samo, steki też mam więc albo pokombinuję albo przedrę się przez zaspy żeby dopaść wsiowy sklepik spożywczy.
-
2013/01/21 10:55:40
Niebieskopleśniowy być musi, camembert można podać z karmelizowaną czerwoną cebulą i np. takim sosem z pieprzu, ale do steków to nie to samo.

Weź sanki, jeśli u Ciebie pogoda podobna jak u mnie :)
-
2013/01/21 10:59:55
PSB - jesli nie zmieniłaś drastycznie miejsca zamieszkania to pewnie masz podobnie :-) Sklepik blisko tylko jak pomyślę, że musiałabym opuścić ciepłą hacjendę...Steki mam zamrożone więc po prostu na dniach zahaczę o jakiś sklep i wtedy zrobię, póki co mam tu poważną ilość kaczek, w tym sporo upieczonej, więc będzie śniadobiadołatka.
-
2013/01/21 11:05:10
Nie, ciągle praska strona :) Pieczona kaczka rzecz przydatna, bo faktycznie można podać nie tylko na obiad czy kolację. U mnie dziś na obiad reszta hinduskiego, niestety tego nie da się zrobić mniej niż na 8-10 porcji.
-
2013/01/21 11:14:32
PSB - ja póki co też nadal na miejscu. Póki co :-)
-
2013/01/21 11:17:48
To może odezwij się na FB albo mail, hmm?:)
-
2013/01/21 11:18:04
Twój Trener zaczyna kompulsywnie nabywać kaczki. Chyba udzieliła mu się zmutowana wersja dyniofilii :-)
-
2013/01/21 11:23:29
mnie juz samo slowo cwiczenia wystraszylo, sie nie nadaje do takich krotochwil, a juz polaczeniu z dieta, to dla mnie ciemny grob! :))))))))))))
-
2013/01/21 11:27:10
PSB - właśnie piszę ale robię siedem rzeczy jednocześnie więc chwilę mi to zajmie :-)
-
2013/01/21 11:28:12
Karolino - my tu gadu gadu a ja wciąż nie widzę, żebyś się ruszała, co z tymi wrotkami? Do-ro-bo-ty, czekam na sygnał, że ćwiczysz, nie będziesz sama :-))
-
2013/01/21 11:28:58
Margo - Tobie ćwiczenia i dieta zbędne a na grupie fitness byś się zanudziła bo gadamy o sporcie, sporcie, sporcie albo diecie, tak dla odmiany ;-))
-
2013/01/21 11:34:53
Nie ma sprawy, ja powoli czytam ;)
-
2013/01/21 11:42:36
Jakoś Ci Squirku nie wierzę z tymi kaczkami. Nie zwalaj wszystkiego na Trenera, bo to, tak słyszałam, dobry człowiek jest. Sama też musisz mieć wszędzie kaczki, nawet w nazwie grupy ;) I uzupełnij Tabelkę o rubrykę "brzoskwinie w puszce" zaraz przed "dzik" i hen hen daleko tam gdzieś powinien być "ryż" .
-
2013/01/21 11:46:02
Czyżbym wyczuwała ironię w związku z moją deklaracją machania wirtualną szmatą ? ;-)o_O
-
2013/01/21 11:46:28
Dodgers - piszę do Ciebie żeby Ci napisać że do Ciebie nie piszę.
;-))
-
2013/01/21 11:47:46
Karolino - zero ironii, to blog pozbawiony wszelkiej ironii a machać miałaś nogami na wrotkach i obserwujemy Cię wyczekująco.
;-))
-
2013/01/21 11:50:52
Proszę bardzo, polędwiczki schabowe w zielonym pieprzu: polędwiczki osolić i opieprzyć (na czarno ^^), podsmażyć (można z cebulką posiekaną w piórka), zalać na patelni śmietaną, dosypać łychę zielonego pieprzu, chwilę poddusić wszystko razem, zjeść. *^o^*
-
2013/01/21 11:52:15
Brahdelt - dziękuję, zapisuję, tyle tego pieprzu mam że trochę potrwa, zanim zużyję :-)
-
2013/01/21 11:52:44
PS. Chyba, że zgubię, ale to mi się bardzo rzadko zdarza.
;-)
-
2013/01/21 12:07:16
Wrotki na śniegu, też coś (chociaż u nas na Ślunsku to dziś bardziej lodowisko, tylko ostrza do wrotek podczepić)
-
2013/01/21 12:12:02
Bartoszcze - Karolina zadeklarowała wrotki więc zakładam, że ma gdzie hasać :-)
-
2013/01/21 12:39:21
ja ćwiczę w domu, macham ciężarami i mam prawie-że-sześciopak! :D natomiast dziś idę na zumbę rzucać biodrami. a wszystko to aby móc bezkarnie jeść kostkę czekolady gorzkiej co drugi dzień! :D
-
2013/01/21 12:46:56
Nuxy - nie irytuj tym sześciopakiem ludzi, którzy też by chcieli a póki co mają raczej termofor ;-))
Kostka gorzkiej czekolady powinna imho być obowiązkowa każdego dnia z uwagi na zawartość magnezu :-)
-
2013/01/21 13:33:28
Wrotki i owszem ale na wiosnę - dzisiaj prawie szpagat zrobiłam bez wrotek. Nie polecam wychodzenia na dwór - szczerze .
-
2013/01/21 13:36:02
Na Ślunsku mogę potwierdzić szklanka/lodowisko/ślizgawica-pizgawica jak kto woli i bezczelnie pada deszcz!!!!! No normalnie masakra ;-((
-
2013/01/21 13:39:07
Karolino - u nas nie jest aż tak źle, ale -10 i śnieży, panowie właśnie odśnieżają pługiem parking, za godzinę będzie zasypany od nowa :-/
We wrotki uwierzę, jak popaczam ;-))
-
2013/01/21 13:50:00
Ja tylko liczę na to że Bauer w tym roku faktycznie wypuści (ponoć ma) na rynek wrotki bo nie wiem jak w Warszawie ale tu nie uświadczysz niczego poza rolkami wszelkiej maści ;-((
-
2013/01/21 13:52:35
Karolino - też nie wiem, jak w Warszawie, ale masz pewnie u siebie jakiegoś Decathlona, może tam warto sprawdzić? choćby na stronie sklepu, na Allegro też pewnie spora oferta, poszukaj opinii o modelach i rozejrzyj się, da się różności kupić choćby online :-)
-
2013/01/21 13:56:11
No właśnie nie dawno u nas było otwarcie Decathlonu niedaleko przy Oszołomie i Liroju - ale mąż kupuje sprzęt w sklepie hokejowym i tam sprowadzają Bauera więc zobaczymy tylko że właśnie jeszcze nie ma sezonu ;-) A o model się nie martwię - mąż generalnie wszystko sprawdza, zdaję się na jego ocenę ;-)
-
2013/01/21 14:05:46
Tee znalazłam www.decathlon.pl/quad-5-id_8134112.html ale jakieś dziwne rozmiary im zostały. Dobra jakby co pewnie zdołają sprowadzić coś sensownego. Zupełnie zapomniałam o nich.
-
2013/01/21 14:12:14
Karolino - zgrabne ale rozmiary faktycznie duże (ale dla mnie większość jest duża, mam 35 do 36 max), mam nadzieję, że uda Ci się je dostać, do wiosny kawałek czasu :-)
-
2013/01/21 14:14:42
No ja też mam nadzieję. Mężu memu głupio jeździć samotnie a z bratem to pogrywaja tylko w hokeja na betonie ;-) A tak to w razie czego albo ja jego albo on mnie będzie zbierał z betonu ;-)
-
2013/01/21 14:16:43
Squirk, co za niedopatrzenie! Ja nie dostałam maila z planem treningowym haha
-
2013/01/21 14:19:18
BP - ja też nie ale ja tu tylko macham szmatą ;-)
-
2013/01/21 14:20:43
Cóż, czuję podskórnie, że Mąż będzie chciał jakoś Twojego uczestnictwa w treningach przed grami z bratem :-)
-
2013/01/21 14:23:20
Cóż bartoszcze, jak już kupi mi te wrotki to przepadnę, nie będzie zmiłuj ;-( byle tylko nie padało to będę wywlekana w teren ;-) Ja się może jeszcze zastanowię ......
-
2013/01/21 14:28:06
Karolina, a ja jestem nawet sKąfiskowana, ale bez planu :) a potem by było, wszystkie chude tylko nie ja, a wszystkiemu byłaby winna oczywiście Squirk ;p :D
-
2013/01/21 14:34:37
Co do kupowania świnki miniaturki - przygotuj się, że urośnie.

www.facebook.com/pages/Mini-Knur-Bekon/264783543551622?fref=ts
-
2013/01/21 14:37:37
BP - wysłane :-)
-
2013/01/21 14:39:08
PSB - nie, to nie ten gatunek, www.klubjezdzieckihumorek.pl/mikroswinki.htm
-
2013/01/21 14:41:03
Bardzo interesujący tytuł blognotki :-) Ten program to jakieś reality show z cyklu "Patrz, publisiu kochana, są jeszcze bardziej beznadziejne przypadki od ciebie"? :-)

NO, prasoznawczyni - amatorka, wczoraj rzuciła znad jakiegoś czasopisma tzw. lajfstajlowo-kobiecego: wystarczy popatrzeć co się tam reklamuje żeby wiedzieć jakie problemy życiowe mają Przykładowe Kobiety w tekście o Trudach Życia.
-
2013/01/21 14:41:07
Ja tam zrzuciłam 3 kilo od wakacji więc nie jestem z tych co "przydałoby się ale mi się nie chce". I to generalnie bez ćwiczeń. Wrotki przydadzą mi się do poprawy kondycji bo latem wchodząc na Kopalnię Kwarcu "Stanisław" myślałam że płuca wypluje.
-
2013/01/21 14:47:47
Ale Daria zrzuciła 3 kg w tydzień hmmmm czyli jednak odpadam w przedbiegach hehe
-
2013/01/21 14:49:58
Ja tam zrzuciłam 3 kilo od wakacji

Ja tam zrzucałem w wakacje, a teraz przybieram niczym Wisła w porze roztopów:-P
-
2013/01/21 14:50:47
A, czyli jednak są takie małe-małe świnki :) Jeśli się zdecydujesz, czekam na fotki. To musi być urocze.
-
2013/01/21 14:53:22
Bartoszcze ty to potrafisz dobić człowieka ehhh
-
2013/01/21 15:29:22
"Do usług".
-
2013/01/21 21:02:35
W pewnym wieku, z pewną wagą i z określonym typem partnera - kawa z ciastkiem droższa jest od seksu :)
-
2013/01/21 21:49:19
Moja droga, najwyraźniej obcowanie z Tobą, nawet via blog, ma swoje konsekwencje. Ugotowałam garnek bulionu :) Co prawda planowałam to już od kilku dni, ale zauważam pewną zbieżność. Teraz jeszcze go popakować i zamrozić.
-
2013/01/22 08:08:49
Ja już chcę wiosnę u.42.pl/2Jwu
-
2013/01/22 08:56:33
James - dla kogoś kto nie cierpi kawy i ciastek to nie jest opcja ;-))
-
2013/01/22 08:57:29
PSB - uwierzysz, że właśnie nastawiłam? Jeśli nie wypiję dziś kubka bulionu to będzie się działo ;-)
-
2013/01/22 08:58:06
Karolino - romantycznie i zielono, bardzo dziewczęco ;-D
PS. Wchodziłaś do samochodu normalnie, drzwiami? Tak tylko pytam...
;-))
-
2013/01/22 10:45:15
Drzwiami normalnie przednimi wsiadałam do samochodu ;-) Ale jeszcze trochę a wyglądałoby to wszystko jak kwejk.pl/obrazek/892603/me-frosta-.html - proszę zwrócić oczęta na zdjęcie auta ;-)
-
2013/01/22 10:50:13
Karolino - co za nietypowy sposób, tak zwyczajnie ;-))
Aż tak u Was naśnieżyło? U nas tylko tego zakichanego puchu mnóstwo, pługi znów przed domem, odśnieżą porządnie a za kilka h będzie to samo, aż szkoda ludzkiego wysiłku :-/
-
2013/01/22 10:56:09
Nie naśnieżyło tylko zlodowacenie mieliśmy ;-) deszcz zamarzający na wszystkim jak popadnie. Dzisiaj jest lepiej właśnie dlatego że padał śnieg. Bartoszcze potwierdzi ;-) No faktycznie tak normalnie i bez polotu ;-)
-
2013/01/22 11:01:29
@squirk
U nas śnieżyć dopiero zaczyna, ale uwierz mi, wolisz to Wasze śnieżenie niż to co my mieliśmy (nie rozwijam bo #mammiećotymnotke)
-
2013/01/22 11:02:11
@karolina
Jak ktoś zostawia auto nad morzem to potem tak ma:)
-
2013/01/22 11:03:58
Karolino - a bo Wy faktycznie blisko siebie mieszkacie, zapominam czasem :-)
Jak zobaczę w prasie nagłówki w rodzaju "Blogowa mafia trzęsie Śląskiem" to nie wykluczam, że wysnuję pewne podejrzenia ;-))
-
2013/01/22 11:05:38
Bartoszcze - znaczy pizga złem? Póki nie muszę wyjść nie kwiczę bardzo ale jak już muszę to dzieje się, dzieki stosownym bogom za pługi i miłych panów z łopatami, dzieki nim parking wygląda Nie Tak Źle.
:-)
-
2013/01/22 11:10:05
My mieszkamy teoretycznie obok siebie ;-) znaczy miasta sąsiedzkie ;-)
-
2013/01/22 11:11:13
Bartoszcze to miała być fotka demonstracyjna ;-) nie dosłowna hehe
-
2013/01/22 11:12:08
Jak zobaczysz takie nagłówki to będzie znaczyło, że coś się sypie:-)
-
2013/01/22 11:16:52
Karolino - bardzo się cieszę, jak będe organizowała zlot na Śląsku (który kocham bardzo nawiasem mówiąc za ludzi i klimat) to wiem, gdzie uderzyć ;-)) Mieszkałam w Katowicach kiedyś, wyprawy na targ były bajeczne, gwara śląska jest niesamowita, mam dobrego kolegę, który się nią posługuje, odwiedził nas ostatnio, nasłuchać się nie mogłam, zresztą Bartoszcze wie, że mam hopla na tym punkcie :-)
-
2013/01/22 11:17:08
Bartoszcze - albo że macie wolny dzień i trochę się nudziliście ;-))
-
2013/01/22 11:22:15
funandtaste.blogspot.co.uk/2012/09/pyszny-sodki-chlebek-z-jabkiem-i.html mniam mniam nawet znalazłam ostatnio całe kilo mąki orkiszowej zobaczymy wygląda fajnie ;-)
-
2013/01/22 11:24:15
Bez krępacji ;-) ja się uśląskowiłam 6 lat temu - ale szlagierów nigdy nie strawię ;-)
-
2013/01/22 11:26:48
Karolino - daj znać, jak wyszedł, zdjęcie bardzo zachęcające, może upiekę dla Trenera :-) Zniechęca mnie to, że blog to w dużej częsci reklama gotowców ale jeśli ktos nie potrafi gotować to pewnie się zachwyca ;-)
-
2013/01/22 11:29:12
Wiesz linka podesłała mi koleżanka ;-) ale zobaczymy bo przepis wygląda ciekawie. Nie zagłębiałam się w dalsze posty. Za to muszę się wystrzegać przesiadywania u Tatter bo nie wiem w co łąpki wsadzić i puki co tylko przeglądam przepisy hehe.
-
2013/01/22 11:29:37
Status #mammiećotymnotke zmienił się na #mamotymnotke :-))
-
2013/01/22 11:30:49
Karolino - przepis bardzo sympatyczny i na niego nosem nie kręcę :-)
U Tatter koniecznie skuś się na chlebki pita - zawsze mi sie udają i nadają do mnóstwa potraw.
O zlocie pomyślimy, na razie gang chcę zebrać na krwawą jatkę i kizianie kociąt ;-D
-
2013/01/22 11:31:40
Bartoszcze - zajrzę przy kefirze czyli zaraz :-)
-
2013/01/22 11:34:12
No właśnie muszę te pity spróbować bo generalnie lubię. Ostatnio się zleniłąm i przestałam robić własnoręcznie tortille ale chyba wrócę ;-) bo w tych kupnych za dużo śmieci ;-)
-
2013/01/22 11:39:34
Karolino - wysyłam Ci przepis ciekawy mailem :-)
-
2013/01/22 11:43:41
Dzięki ;-)
-
2013/01/22 12:48:04
@Bartoszcze- wczoraj zrobiłam śliczne zdjęcia, biało po horyzont, gdyby nie lasy gdzieś w oddali, to nie wiedziałabym, gdzie się niebo zaczęło :D i jak nie lubić zimy?

@Squirku, przepis na pity czy tortille też chcę ;))))
-
2013/01/22 13:27:03
@Bartoszcze- wrzucę później zdjęcia na bloga, to sobie zobaczysz. U mnie na prowincji wczoraj był wyż i słoneczko, zero mgły. A że są to tereny polodowcowe, same górki i pagórki, to wtapiają się w niebo idealnie :D poza tym, czy jest jakiś temat, na który nie masz notki?
-
2013/01/22 13:31:06
Dodgers - wyszukaj u Bartoszcze "wódka, dziwki, lasery" ;-))
-
2013/01/22 13:31:18
Aaa, nie, sory, to ja o tym pisałam ;-D
-
2013/01/22 14:00:05
@Dodgers
Pięć lat skrobania i człowiek popada w taki gupi stan "o wszystkim mam notke" :-D
-
2013/01/22 14:05:17
Bartoszcze - nie sądzę, żebym coś takiego osiągnęła - albo żebym pisała przez 5 lat :-)
-
2013/01/22 14:56:47
O widzi Szanowna Squirk, a ja mam taki właśnie plan pięcioletni :D 5 lat dziergania, przędzenia, kupowania włóczek i drapania Kluski po nosie- ja nie dam rady?
-
2013/01/22 17:57:16
Dodgers - pewnie, że dasz :-) Mnie się może nie chcieć, biorę to pod uwagę, chcę ruszyć z kolejnym blogiem, Kąfiskaczki rozkręcić, póki co dobrze mi tu i na razie zostaję :-))
-
2013/01/22 19:43:51
Nowy blog? Hmmmm będzie ciekawie :-)
-
2013/01/23 07:08:21
Sqiurk jasne myszy cię nie terrrrrrrroryzują i nie zmówiły się żebyś się skutecznie nie wyspała - taaa żadnego gangu i żadnej mafii nie ma.. A tak w ogóle dzień dobry ;-)
-
2013/01/23 09:05:40
Karolino - blogowy gang i mafia istnieją, działają i planują zlocik więc tylko phiknę na Twoje zaprzeczanie ;-) Myszy dały mi się trochę wyspać, trudny dzien przede mną, oby się udał, miłego dnia Tobie i wszystkim paczaczom :-))
-
2013/01/23 10:26:03
Ale ja niczemu nie zaprzeczam, wprost przeciwnie - dalej twierdzę że jest gang i mafia ale też mówię o mysiej mafii której istnienia zaprzeczasz ;-)
-
2013/01/23 12:54:24
Karoliny - przed chwilą przyszli jacyś smutni panowie z tanimi zegarkami i powiedzieli, że żadnej mysiej mafii nie ma i że na moim miejscu zapamiętaliby to bo takie ładne mieszkanie, wypadki się zdarzają, coś sie może spalić, wybuchnąć, tak tylko mówią...
;-))
-
2013/01/23 13:06:22
Mam się bać??
-
2013/01/23 13:09:25
Karolino - to u Ciebie też byli?! Powinnyśmy wstąpić do kościoła scjentologicznego, Tom Cruise ma bunkier antykońcoświatowy, tam będziemy bezpieczne...MOŻE...
;-)
-
2013/01/23 13:13:05
Jak nie mówili, że do auta nie będzie się dało wsiąść inaczej niż przez bagażnik, to nie.
-
2013/01/23 13:16:23
Bartoszcze - no to Karolinie już, można to chyba tak ująć, grozili poprzez prezentację...
;-)
-
2013/01/23 13:19:43
No wiecie, usiłowali mi zabić pralkę .....a z tym bagażnikiem to zabawną sytuację miałam wczoraj....
-
2013/01/23 13:37:38
Karolino - pralki bym z tym nie wiązała ale samochód już tak.
To jak, zaczynamy wierzyć w kosmicznego morsa?
;-)
-
2013/01/23 13:39:59
No ja ciągle wierzę hehe ;-)
-
2013/01/23 13:43:23
Karolino - ja nie, będzie Ci łatwiej, zalatw nam ten schron możliwie szybko.
;-)
-
2013/01/23 13:46:07
Scjentolodzy to moim skromnym zdaniem ludzie, którzy znaleźli sposób na trzepanie kasy z bogatych naiwniaków. W życie w kosmosie wierze bo jest wprost niemożliwe żeby go nie było. Jest koło mnie taki jeden ale wszyscy się chyba nie zmieścimy ;-)
-
2013/01/23 13:47:37
Proszzzzzzz u.42.pl/2JwF
-
2013/01/23 13:49:18
Karolino - oglądaliśmy wczoraj program o scjentologii, żenująca jest naiwność biedaków, którzy dają się na coś takiego nabrać.
-
2013/01/23 13:55:18
Niestety, facet naczytał się zbyt dużo fantastyki. Może jak by wszystkie święte pisma przestudiował, pare książek stricte naukowych i badania dotyczące tych zagadnień to może by wymyślił coś składniejszego ale jego teorie są po prostu prozą science-fiction.
-
2013/01/23 13:59:37
Karolino - mam teorię że może to dlatego że był pisarzem fantasty i s-f ;-)
-
2013/01/23 14:01:31
Cytuje za wikipedią:
Według niektórych pogłosek, scjentologia została wymyślona w wyniku zakładu między pisarzami science fiction. Według niektórych wersji tej historii drugim uczestnikiem zakładu był Kurt Vonnegut, zaś według innych Robert A. Heinlein.
Hubbard wielokrotnie oskarżany był o przyjęcie religijnej fasady dla scjentologii jedynie w celu utrzymania ulg podatkowych i uniknięcia odpowiedzialności karnej za nielicencjonowane praktyki medyczne. Podobne oskarżenia wciąż się pojawiają, szczególnie że niektórzy pisarze science fiction twierdzą iż słyszeli wielokrotnie, jak Hubbard powtarzał, że najlepszą drogą do wzbogacenia jest założenie religii
-
2013/01/23 14:02:22
Tak więc to nie tylko twoja teoria ;-)
-
2013/01/23 14:04:47
Karolino - jak było tak było, ważne, że są efekty czyli odpowiednio skołowany motłoch kupi każdą ściemę.
:-)
-
2013/01/23 14:06:01
Niestety ;-(
-
2013/01/23 14:09:11
Karolino - to ja wezmę się za pisanie kolejnej części poradnika, miał być dawno temu, wiem, ale niefortunnie doba ma tylko 24 h ;-(
-
2013/01/23 14:12:42
Pisz pisz ;-)
-
2013/01/23 14:29:26
O czym tym razem - jak upiec chleb bez zakwasu, czy kaczkę bez kaczki?
Dodgers mnie czekoladą torturuje. Wiedźma a ja głodna jestem ;-)
-
2013/01/23 14:33:56
Karolino - jak będzie to zobaczysz :-)
-
2013/01/23 14:35:57
Wiesz co mnie zastanawia - czemu jak publikujesz posta albo Oksyd albo Nuxy to pojawia mi się na mailu podwójnie?? jakaś dziwna właściwość bloxa czy co??
-
2013/01/23 14:37:43
Karolino - nie wiem, nie korzystam z subskrypcji.
-
2013/01/23 14:40:19
Ja korzystam bo twoje posty w czytniku pojawiają mi się z dwudniowym opóźnieniem. Blogger cię nie lubi ;-P
-
2013/01/23 14:43:42
Karolino - info o nowej notce wrzucam na Fanpejcz, poza tym mam stały kontakt z niektórymi blogerami i informuję ich smsem czy na FB o nowej notce.
Wrzuciłam kolejną.
:-)
-
2013/01/23 14:50:00
Zauważyłam ;-) notkę owkors.