squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
Co słonko widziało.

Bez długich wstępów wprost Wam napiszę, że byłam na zakupach i co w związku z tym.
Wyszła niżej podpisana od lekarza i myśli sobie że ach, cóż jej szkodzi zakupy od razu machnąć, będzie miała z głowy a może akurat kaczki rzucili i będzie mogła omieść je pogardliwie wzrokiem bo przecież nie kupi żadnej mając w domu mnóstwo kaczek.
Jak pomyślałam tak zrobiłam tylko w kwestii kaczek sprawa się rypła bo akurat nie mieli ale poomiatałam sobie wzrokiem różne rzeczy zyskując tym samym tak zwaną satysfakcję z dobrze wykonanej zaplanowanej czynności.
Uwagę moją i całej reszty obecnych przykuły jednak w znaczącym stopniu nie rzeczy do nabycia/zignorowania ale czynnik ludzki, mianowicie Babcia z Wnusiem. Stosunki interpersonalne między wymienionymi były jasne dla wszystkich bynajmniej nie zainteresowanych ponieważ Babcia, nie będąca najwyraźniej pewna, czy dziecię jest świadome łączącej ich więzi, sporadycznie zasypywała je pytaniami pomocniczymi w rodzaju "Kto jest ukochanym wnuczkiem babuni, no kto?" demonstrując przy tym fatalny wpływ wieloletniego palenia na struny głosowe co usiłowała zatuszować decybelami. Przy trzecim pytaniu miałam ochotę podejść, postawić dziecię przed jejmością i ryknąć "TO jest ukochany wnuczek babuni, proszę sobie zapisać albo przykleić mu karteczkę na czole!". Oczywiście powstrzymałam się gdyż w porę przypomniałam sobie, że jestem lejdi oraz milutka jak koteczek, pożałowałam tego chwilę później. Robiłam zakupy co kilka minut zaskakiwana obecnością babci i wnusia w innych częściach sklepu, a to babunia chowała się przed znudzonym malcem za jakimś regałem, a to uskakiwała nagle za stos żywności azjatyckiej przez cały czas usiłując wywołać uśmiech na twarzy ogłuszonego już zapewne i zrezygnowanego otroczka. Organizm przyzwyczaił się w końcu do jazgotu i popełniłam błąd pozwalając sobie na chwilę zamyślenia.
I w tym momencie przed moim wózkiem zmaterializował się mały bohater dramatu i wtedy za moimi plecami rozległ się ryk:
 - TO JA, BIEDRONKA PSTRA!
Myślałam, że do wózka wpadnę.
Niewiarykuźwagodne że trafiło akurat na mnie, z tego wszystkiego listę zakupów zgubiłam i teraz nie wiem, co kupiłam. Jestem nieco przygłucha i zmęczona stąd notka zupełnie na serio i bez żadnych symptomów posiadania poczucia humoru czyli jak zwykle w sumie.

A teraz coś z zupełnie innej beczki. Stali czytelnicy znają komentującą u mnie sporadycznie Emilyann, która z niejasnej dla mnie przyczyny nie prowadzi jeszcze blogaska własnego (a szkoda) ale jestem świadoma, że nie jest to obligatoryjne. Emilyann wygadała się, że ma jutro urodziny, chciałabym uczcić to niewielkim obciachem na Jej cześć - gdyby ktoś ze współkomentujących mial potrzebę obrzucić Emilyann stekiem życzeń i pochwał za wielomiesięczny trud komentowania niech się nie waha, komentarze były zawsze wysokiej jakości i jestem dumna, ze są u mnie (i nie oddam, mowy nie ma).
Emilyann, niech Ci gwiazdkaaa...Hep! Sory. Sto lat, serio :-*

Obrazeczki mam przygotowane - óczuciowy kot, zdrowa żywność oraz krótki opis jednego miasta oraz wesoła historyjka obrazkowa rozbawią Was być może w moim zastępstwie, ja jestem ogłuszona i mam wolne, o. Miłego dnia Państwu, ubierzcie się ciepło zwłaszcza w nos, rurzowy nos wygląda tak sobie, wiem, bo mam.

PS. Dziękuję za wszystkie komplementy pod adresem Diablotek na Fanpejczu, nie wiem, czy im przekazać, i tak są już rozpieszczone i bardzo pewne siebie, sporą część wczorajszego popołudnia spędziłam usiłując przekonać Mniejszą, żeby wyszła z rękawa mojej bluzy. Szalenie ją moje wysiłki bawiły i, że tak to subtelnie ujmę, zapewne byłyby interesujące dla jakiegoś kynologa z fiksacją analną ponieważ poszły przysłowiowemu psu w przysłowiową toporządnybloginieużywamytutakichwyrazów.

poniedziałek, 28 stycznia 2013, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/01/28 14:32:31
W centrum sempiterny się pisze.
-
2013/01/28 14:34:01
Bartoszcze - jakby się pisało toby się napisało a tak pacz wyżej, może się uszkodziło i nie zadziałało ;-))
-
2013/01/28 14:36:36
Czasem te próby rozbawienia dziecka są iście żałosne. Ludzie robią z siebie publicznie kretynów ale żeby już uspokoić dziecko co marudzi i biega i wrzeszczy o to nie... Ja ostatnio byłam świadkiem tego że dziecko śmiało się samo i wystarczyło tylko aby człowiek się uśmiechnoł. Normalnie patrzyłam na śliczną kilkumiesięczną dziewczynkę i zachodziła reakcja - ja uśmiech, ona banan totalny i w świergot. Ale tekst w stylu "kto jest ukochanym wnuczkiem babuni, córeczką tatusia, syneczkiem mamuni, okruszkiem, gwiazdeczką inną słodką rzeczą" do mnie nie przemawia.
-
2013/01/28 14:37:53
Ja Ci współczuję z całego serca, aż zjem żelka na to konto. I polecam zatyczki do uszu Husqvarny, są najlepsze- a wiele przetestowałam w czasie studiów ;)) Poza tym zimno jak w psiarni, idę pod koc, Ty szukaj miarki, to Ci nosek trochę odmarznie :)
-
2013/01/28 14:40:31
A jeszcze mi się przypomniał facet stojący za mną przy kasie w markecie. Stał, mlaskał i cmokał. Ubiłabym gościa na miejscu, gdyby nie to że widziałam go już parę razy wcześniej i miałam świadomość że ma syndrom Tourett'a.
-
2013/01/28 14:40:39
Karolino - ależ niech sobie pani dziecię bawi ale nie rycząc na cały sklep i wpadając ludziom na wózki, odbrałam to jako kompletny brak kultury i świadomości tego, gdzie się jest i że nie jest się samemu. W dodatku maluch był tym już zmęczony, chciał coś pooglądać, zapatrzył się a babunia znów w ryk że ukochany wnuś albo zakichany owad z plamicą, brr.
-
2013/01/28 14:42:01
Dodgers - moje zachowanie było w normie więc żadnych zatyczek nie planuję, za to rozważę następnym razem ryknięcie na taką babcię, może wtedy dotrze. Wrzasnę "biedroneczki są w kropeczki" i popaczam reakcję.
;-))
-
2013/01/28 14:42:17
A po co ta miarka?
(bajdełej ja dziś przeczytałem o pewnym hmm, nowatorskim urządzeniu pomiarowym, ale psst, psst, bo na tym blogasku tylko o porządnych sprawach się mówi, jakby co nie przyznawajcie się że kliknęliście tutaj)
-
2013/01/28 14:43:22
Karolino - co innego choroba a co innego buractwo, wiadomo :-)
-
2013/01/28 14:43:32
A podczas "U motylka plamek kilka" rozjedź taką wózkiem, ZUS Ci zapłaci nagrodę w wysokości rocznej emerytury babuni ;)
-
2013/01/28 14:43:38
A w kropeczki są majteczki.
-
2013/01/28 14:44:08
Jeszcze cię torbą jak papierosa potraktuje, noł noł noł. Ostrożnie ze staruszkami.
-
2013/01/28 14:44:36
Jestem wzruszona, dziękuję bardzo, nie ma to jak trochę obciachu na urodziny ;) Serio, dziękuję, to bardzo miłe :)
-
2013/01/28 14:46:10
W sklepach generalnie ludzie zachowują się tak jak gdyby byli sami. To już niestety norma. Niezależnie od wieki.
-
2013/01/28 14:47:57
Bartoszcze - po cóż to mierzyć, przeciętny mężczyzna z kompleksami i tak głośno prosi o największy rozmiar a potem w domu mówi, że zapomniał kupić, i zaczyna się gra wstępna czyli 2 h błagania ;-)))
Oczywiście nie dotyczy to komentujących, przeciętni u mnie nie bywają ;-))
-
2013/01/28 14:48:31
Dodgers - mówiłam Ci że masz głowę do byznesów? ;-))
-
2013/01/28 14:48:51
Bartoszcze - nie jest to prawda, poszłam popaczać. ;-))
-
2013/01/28 14:49:25
Karolino - postaram się ogłuszyć ją decybelami ;-))
-
2013/01/28 14:50:25
Emilyann - ależ nie ma za co, zasłużyłaś, naprawdę porządne komentarze, kształt, kolor i jakość najwyższej próby, zasługujesz na co najmniej 100 lat zdrowia i szczęścia ;-))
-
2013/01/28 14:51:08
Karolino - ja w sklepie zachowuję się, jakbym była w sklepie, da się przecież, sama wiesz :-)
-
2013/01/28 14:53:44
Ja również i dla tego wychodzę z marketu mega zmęczona, ogłuszona i czasem poturbowana. O irytacji nie wspomnę.
-
2013/01/28 14:54:21
Ale my wszyscy jesteśmy orzeszki...
Dla Emilyann ze specjalną dedykacją, se puścisz jutro, tylko głośniczki na maxa pokręć.

www.youtube.com/watch?v=D8s_YmqnJNg

No co? nie obciachu bez Rysia, c'nie?
-
2013/01/28 14:56:46
Dodg.ers, dzięki, w pracy puszczę na maxa, niech wszyscy posłuchają, a później będę przyjmować hołdy :)
-
2013/01/28 14:56:50
Emilyann - wszystkiego co sobie! I niech Ci się spełniają!:)))

-
2013/01/28 14:57:40
Karolino - toteż nie cierpię zakupów z całego serca i staram się robić je jak najrzadziej i hurtem, żeby mieć spokój. Dzięki bogom z Trenera który czasem coś kupuje wracając z pracy, gdyby nie On byłabym znacznie mniej spokojna i pogodna ;-)
-
2013/01/28 14:58:04
Dodgers - bardzo udany obciach, jestem pewna, że Emilyann pokwikuje ze wzruszeniem ;-))
-
2013/01/28 15:00:11
Squirku,
a co to za marudna notka? Może dlatego, że bez kaczek, bez musztardy, bez chrzanu - coś Ty kupiła w pstrej biedroneczce właściwie?

Zaczynam się zastanawiać czy właściwie przeprowadzałam dotychczasowy proces wychowawczy - moje Dziecko nigdy nie odstawiało szopek w sklepie, a już rzucania się na ziemię, co podobno jest nagminnym zachowaniem u młodego pokolenia, nigdy u nas nie było. I wystarczyło jej, że rozmawiałyśmy w trakcie zakupów, nie potrzebowała żadnego dodatkowego zabawiania...
Może mi się trafiło dziwne Dziecko?
-
2013/01/28 15:02:28
Sakurako - eksperyment socjologiczny, pomarudze przez chwilę dla kontrastu z ogólną milusiojakkoteczkością a potem Was zaskoczę powrotem do niej ;-)) A poważnie - zmęczyłam się, zniechęciłam i zirytowałam buractwem tej kobiety, to nie do pojęcia że można być tak fatalnie wychowanym egocentrykiem.
Masz, obawiam się, zdrowe i dobrze wychowane dziecko, raczej niewiele już z tym zrobisz ;-((
-
2013/01/28 15:06:45
Dodgers,
to było straszne, bardzo Ci dziękuję, teraz spokojnie mogę wystąpić o dodatek do blogowania w skrajnie trudnych warunkach;))))
-
2013/01/28 15:11:06
Karolino,
mam podobnie, bardziej rozbudowane zakupy zostawiają głębokie ślady na mojej psychice, być może w końcu przerzucę się na e-zakupy nawet spożywcze, bo szczególnie światła w marketach doprowadzają mnie do szału i bólu głowy.

W jednym, jedynym momencie lubię chodzić po centrum handlowym: gdy wracam z kilkudniowego, szczególnie wymagającego warsztatu i z jednej strony jestem potwornie zmęczona, a z drugiej jeszcze na wyżu energetycznym - stały szum rozmów i wirująca wokoło ludzka energia - paradoksalnie pomagają mi się wyciszyć;))
-
2013/01/28 15:11:08
Sakurako - mam nadzieje, że puściłaś głośno, bez tego wzruszenie się nie następuje błyskawicznie ;-))
-
2013/01/28 15:17:56
Polecam się na przyszłość, mogę Wam nawrzucać jeszcze kilka NamberŁanów ;)
-
2013/01/28 15:21:21
Dodgers - z góry zamawiam coś na Walentynki ;-))
-
2013/01/28 15:28:50
Phi, nawet na 1 listopada Ci coś znajdę ;)))
-
2013/01/28 15:29:51
Czekajcie, a ta straszna Pani z różą i drżeniem w głosie - jak ona sie nazywała?
Wydaje mi się idealna do głębokich, walentynkowych wzruszeń;)))
-
2013/01/28 15:33:29
Dodgers - zacznę się odpowiednio wcześnie bać ;-))
-
2013/01/28 15:33:47
Sakurako - była taka faktycznie ale jak się nazywała nie pamiętam, szukam :-)
-
2013/01/28 15:35:45
Aaaa.. Emilyann - to też dla Ciebie;))))
-
2013/01/28 15:39:03
I GWIAZDKĘ z nieba!!;)))

Człowiek się dwa razy zastanowi, zanim pomyśli życzenie:)
-
2013/01/28 15:50:25
Sakurako, piękne, dziękuję :)
-
2013/01/28 15:51:24
O panią Geppert pytacie? Czy coś innego z różą i drżeniem w głosie?
-
2013/01/28 15:52:03
Obawiam się że teraz będę chodził i mówił do siebie: "to ja, biedronka pstra". Co dwie sekundy. To są takie myślowirusy, jak ten Lewantyńczyk spolegliwy www.grupy.senior.pl/LEWA-LEWA-LEWANtynczyk-SPOLEgliwy,t,382215,2.html

Jak to już gdzie indziej raportowałem, udało mi się w pociągu jadącym tunelem usłyszeć nagle (wagon bez przedziałów, strefa cicha) żenski głos systemu nawigacyjnego nakazujacego stanowczo komuś skręcić w prawo.

"To ja biedronka pstra!".

A poza tym w innym pociągu, już podmiejskim, piatek 22.30, ja bodaj jedyny w pociągu co kropli alkoholu w organiźmie nie miał, zauważyłem że miłośnicy hiphopu piją koniak Hennesy zmieszany z Coca Colą. Są rzeczy, których nigdy nie powiem swemu ojcu, w trosce o jego układ wieńcowy.
Młodzian pijący tę pożywną mieszankę błysnął też zdaniem godnym Kłelcho. Dziewczę mu towarzyszące, widać nowopoznane, koniecznie chciało poznać geografię jego tatuaży. Młodzian zarysował dość szczegółową mapę, z której wynikało że ma jeszcze nogi do ozdobienia - tego wszystkiego wysłuchałem z buddyjską pogodą, nobofkońcu co mnie to. Ale potem zamilł, westchnął i powiedział: "Tak to jest z tatuowaniem". I to było niespodziewane.

"To ja biedronka pstra
Postraszę burego psa..." Cdn.

-
2013/01/28 15:55:03
Emilyann - nie, chodzi o taką panią rzewną z długimi włosami która zawodziła bardzo jękliwie o uczuciach wyższych ;-))
-
2013/01/28 15:57:10
Nie o to chodzi?
www.youtube.com/watch?v=NtHb82zTJdA
(jakby co to ja nie mam słuchu, wyobraźni, nie czytam ze zrozumieniem i nie znam się na rozpoznawaniu piosenek, w końcu będę pisarzę)
-
2013/01/28 15:57:44
Brezly - czuję się odpowiedzialna za zawirusowanie Cię choć czy to moja wina, że na mnie babcia ryknęła? Jestę niewinną ofiarą ;-(
Serdecznie Ci dziękuję za wierszyk, odczuwałam brak czegoś, co się do mnie przyczepi na resztę dnia, problem z głowy ;-))
O tatuowaniu będzie noteczka chyba bo też się raz dowiedziałam jak to jest z tatuowaniem ;-)))
Lewa, lewa...argh.
;-))
-
2013/01/28 15:59:19
Bartoszcze - ubolewam, ale nie, choć też ładne. Tamta pani co ją mamy w głowach ale niezazbytnio była w typie pani Villas bardziej i wystrój był jak u rosyjskiego statystycznego obywatela oidp ;-))
-
2013/01/28 16:01:30
Jak róża i rosyjski statystyczny, to wychodzi na to (akurat na urodzinowy obciach)
www.youtube.com/watch?v=GhsLvvx2ak4
-
2013/01/28 16:05:02
Squirk, to ja biedronka pstra, bez kawy bardzo zła, to jest z opowiadania niejakiego Henry Kuttnera, tego od Gallghera i robota Joe, może kojarzysz. Rechotogenne bardzo. Tłuamczone wczasach kiedy słowo "tłumacz" brzmiało dumnie. To ja, biedronka pstra, pójdź prędko tu do moi.

Nie no, no no no...:-)
-
2013/01/28 16:07:05
Brezly - kwiczę ;-D Jeśli jesteś podatny to uprzedzam, że mam kilka uroczych wierszyków w zanadrzu, z tych zapadających bardzo w pamięć ;-))
Kuttnera oczywiście kojarzę, jestę zaangażowanym czytelnikię ;-)
-
2013/01/28 16:09:14
Bartoszcze - śliczności ale chodzi o teledysk takiej pani co siedzi z wdziękiem na jakimś fotelu zdobionym i pieje, że też nie mogę znaleźć, może przez google spróbuję :-))
-
2013/01/28 16:11:30
Śkfirk, a "Pewien Tatar miał katar" znasz? To jest upiorne, to wprawia mózg w dudnienia przedrezonansowe.

Aaaaa, ta pani to mgr biologii co wyjechał do Szwecji być sopranem?
-
2013/01/28 16:13:33
"To ja, biedronka pstra
Mexico, ra ra ra"

www.youtube.com/watch?v=io7Yj_FiAPM

To jest dla biedronki właściwa, jestem biedronka pstra, tratata, melodia ta.
-
2013/01/28 16:13:41
Brezly - nie znam i mam obawy ;-)
Nie, chodzi o pani Ukrainkę czy inną Rosjankę chyba, imię bodajże na A ale nie dam sobie za to niczego uciąć. Strasznie się darła, chciałabym ją odszukać ;-))
-
2013/01/28 16:16:25
Brezly - to takie cykanie w tle w tej piosence sprawiło, że wpadłam w panikę że mi się żarówka przepala albo coś iskrzy w pracowni, bosko...
;-)))
-
2013/01/28 16:16:43
Ałła Pugaczowa?

Proszę, tu jest katar.

Janusz Minkiewicz
Satyra na stosunki panujące wśród katów narodowości tatarskiej

Pewien Tatar miał katar.
A Katarzyna,
Żona Tatarzyna,
Miała z nim małego syna.

Tatar tata
Obowiązki pełnił kata.
Bał się kat zakatarzony
Katarzyny kata żony!

Raz gdy czytał Tatar akty,
Oślepł. Dostał katarakty.
Więc pobiegły Tatarzyny
Do katowej Katarzyny,
Referując sprawę tak tą:
- Kat ma katar z kataraktą!

Katarzyna, żona kata,
Pędzi wnet do kata brata.
(Brat ten miał wesoły cmentarz,
Kat - sprowadzał mu inwentarz.
Brata kata katakumby
Rozbrzmiewały dźwiękiem rumby.
W krąg słuchały Tatarzynki
Brata kata katarynki).

Katarzynę przyjął szwagier,
Grając właśnie nowy szlagier.
Katarzyna wzięła brata
I pobiegła z nim do kata.

Szwagier rzekł tak katu tacie:
- Bracie kacie czemu łkacie?
- Lud pogardza rzekł do brata
Mymi czynnościami kata!
Mówiąc: - Niech oceni plebs je...
Wpadł kat tata w katalepsję.

Umarł.
Syn rzekł: - Co, u kata?
Kat katafalk już wygniata?
Sens tragiczny ma ta strofa,
Taka kata katastrofa...
-
2013/01/28 16:18:21
Do jutra jeszcze parę godzin zostało ale cóż. Niech będzie. Emilyann życzę ci zdrowia (oklepane, wiem ale przecież nie będę Ci życzyć przeziębienia - zdrowie to podstawa), wielu prawdziwych przyjaciół, fury inspiracji, nieustannie błyskotliwych komentarzy, własnego bloga (kiedyś w końcu), zadowolenia z życia, niezmiennego optymizmu, bezkresnej cierpliwości w stosunku do nas i chaosu jaki tu naszej przecierpliwej Gospodyni zapewniamy :-) No to chyba wszystko. Jak mi się coś jeszcze przypomni to dam znać po północy.
P.S. Nie waż się chorować, smarkać, kasłać ani kichać. Mamy tu taką jedną co załatwia to za nas wyjątkowo skutecznie :-) wszystkiego naj naj najcudowniejszego raz jeszcze.
-
2013/01/28 16:18:49
Brezly - Ałłę bym zapamiętała, szukam dalej :-)
Za wierszyk dzięki serdeczne, będzie mi w głowie terkotało teraz...
;-)))
-
2013/01/28 16:19:44
I po co ja czytam Wasze komentarze pijąc kawę... na szczęście laptok ocalał ;)

@ Brezly filmik z komóreczkami bardzosz ładny, a widziałeś o apoptozie? Bo skoro o przemijaniu tu mamy pisać, babcie się w tle przewijają i starsza pani na fotelu, to czemu nie ;)
www.youtube.com/watch?v=9KTDz-ZisZ0
-
2013/01/28 16:21:09
Dodgers - "Nie pij kawy przy lapku bo się ufaflunisz" - Paulo Coelho
;-D
-
2013/01/28 16:23:12
Bosh, ile ja jeszcze będę płacić za grzechy młodości i czytanie Literatury... Niech Bartoszcze już wyda tego ebooka, przeczytamy i może świat zapomni o P.C...
-
2013/01/28 16:23:23
Może lepiej jej nie szukajmy, co? Była straszniejsza niż wiszący nad USA klif fiskalny;))))

Biedroneczka pstra żondzi! ;)))

-
2013/01/28 16:24:18
Dodgers - uszki up! wiosną robimy ogniseczko ;-))
-
2013/01/28 16:24:52
Sakurako - była superstraszna, warto odzyskać jako broń ;-))
Biedroneczka przepiękna ;-)))
-
2013/01/28 16:27:01
I macie przesrane- właśnie wpadł mi w ręce egzemplarz Literatury i będę Was katować- przeczytam to cholerstwo jeszcze raz przy udziale ołówka i będę siać grozę...
-
2013/01/28 16:27:23
Brezly,
aż szkoda, że nie jeżdżę pociągiem podmiejskim - tam to się społeczeństwo dopiero lansuje, aj waj!:)
Kuttner - mniam bardzo, jeszcze z dawnych czasów:)
-
2013/01/28 16:28:16
Dodgers - "Noł noł noł noł noł!!111" - Paulo Coelhoł
;-D
-
2013/01/28 16:29:47
Dodgers, piękny film. A obok jutuba podsunęła mi zespół Grateful Dead :-)
Okropnie lubię te komórkowe wizualizacje.

To ja, biedronka pstra, apoptoza wkrótce ma. O nie nie nie, ucieka cytochrom ce.
-
2013/01/28 16:31:35
Dodgers a jaki ma tytuł - bo może faktycznie powinniśmy się bać. Byle to nie było przbudzenie śnieżki :-P
-
2013/01/28 16:33:34
"Zamknij drzwi, zmień płytę, posprzątaj dom, strzepnij kurz. Przestań być tym, kim byłeś. Bądź tym, kim jesteś". Nie musicie dziękować, lecę zakreślać dalej ;)
-
2013/01/28 16:34:32
Dodgers - dzięki, ała ;-(
-
2013/01/28 16:35:53
Brezly, dobrze, że nie jestem studentem medycyny ;) A filmik świetny, dziękuję, jestem pod dużym wrażeniem. Nie wszystko co prawda zrozumiałam, ale kiedyś byłam wielką fanką "Było sobie życie", muszę sobie zrobić powtórkę :)
-
2013/01/28 16:35:59
Karolina,
to na pewno jakiś Grey, jak ma przerażać - to po całości:))
-
2013/01/28 16:36:01
Ktoś musiał być nieźle napruty jak ten tytuł wymyślał. Już się boję :-)
-
2013/01/28 16:36:07
Ja czekam aż Kułleho napisze książkę do spółki z Januszem L. Wiśniewskim. Biedronka pstra to ja, taki proponuje tytuł.

Sakurako, pociągi rządzą. I te podmiejskie i te "zajebiste intersiti elektryczne". Pewnych rzeczy bym się w życiu nie dowiedział, jakbym pociagami nie jeździł. Np. kiedyś przez godzinę z górą wysłuchiwałem spawalnika-fanatyka. O kształtach elektrod mi opowiadał, między innymi. Innym razem trafiłem na gościa, Polaka z Berlina, co w połowie lat 90 jeździł na Ukrainę propagować tam naturalne metody kontroli płodności i opowiadał mi jak po ukraińsku się tłumaczy wszystko co wiąże się z obserwacją śluzu. Rok mi zajęło zapomnienie tej terminologii w bratnim języku.
-
2013/01/28 16:36:44
A zapomniał dodać "stań się tym kim będziesz"
-
2013/01/28 16:38:44
Karolino, dziękuję bardzo, oby się wszystkie Twoje życzenia spełniły :)
-
2013/01/28 16:39:43
Poza tym uważam, że Coelho jest dobry na wszystko!;)
-
2013/01/28 16:43:09
Sakurako - ;-DD No rację ma, trudno sie nie zgodzić ;-D
-
2013/01/28 16:43:47
Sakurako ty mnie proszę nie kuś ja mam Greya na kompie ale po tym co u Berberysa się naczytałam to się poważnie zastanawiam czy ta książka nie będzie stanowiła poważnego uszczerbku na mej psyche :-)
-
2013/01/28 16:45:36
Zajmowanie się takim Kłelchami nie jest bezpieczne. Mnie wczoraj na dworcu, w warunkach zimnoszaroporannych zapaliła się w głowie odkrywcza refleksja: "jesteśmy tylko małymi śrubkami w oceanie istnienia". To zaraźliwe jest. To ja, biedronka pstra, książe Ka Grocholi ma.
-
2013/01/28 16:54:07
Brezly - zaczynam się o Ciebie niepoważnie martwić ;-))
-
2013/01/28 16:59:31
Brezly,
zardzewiałymi śrubkami, należy dodać. Słone fale niesprawiedliwości społecznej pokrywają nas Weltschmerzem rdzy.
O matko i córko...
A czemu to Emilyann dostała komórki zamiast zwyczajowego kwiatka ze sreberkiem i rafią, ja się pytam?
-
2013/01/28 17:00:22
Karolino,
natychmiast wykasuj i na wszelki wypadek zrób format c: ;))))
-
2013/01/28 17:07:25
Już się robi Sakurako nawet ne zerknę :-)
-
2013/01/28 17:31:41
Aaa.. To ja jeszcze zajrzałam dodać, że óczuciowy kot bardzo mnie wzruszył, niektórzy to jednak troszczą się o swoje zwierzątka BARDZIEJ.
-
2013/01/28 17:46:06
Sakurako - biedny cicik, prawda? I ten problem kuwetkowy...Serce się kraje.
Rurzowe, rurzowe! ;-(
-
2013/01/28 17:55:13
No wiecie co? To ja odłożyłam z uczuciem ulgi Literaturę- dla zastanawiających się był to "Zahir" P. C., bo "A katedra dalej stała" mnie zabiło trochę, a Wy mi tu o rurzowych futrach, to jest gorsze niż farbowany pudel, z pudla da się chociaż zrobić mopa i wyczyścić mieszkanie, rurzowy by się nieźle naelektryzował ;)
-
2013/01/28 18:50:07
Dla Emilyann wszystkiego naj! Sto lat, happy birthday i w ogóle! (może też być coś z goła innego, jeśli tylko szanowna Jubilatka sobie winszuje:)!
-
2013/01/28 18:52:11
@Sakurako, "zardzewiałymi śrubkami, należy dodać. Słone fale niesprawiedliwości społecznej pokrywają nas Weltschmerzem rdzy" - co ja tam się będę szczypał. Od razu ci zakomunikuję że ja cię ajlawju macz, a nawt soł, o!

Emilyann dostała komórki, bo mi się spodobały i pomyślałem sobie że warte są by je komuś podarować.

P.S. "Jak takie małe trybiki wśród szkieletów trylobitów, szarpanych kilobajtami szalejących bałwanów z feudalizmu się wywodzących stosunków społecznych", co nie?
-
2013/01/28 19:16:55
Brezly jak zwykle wymiatasz. Squirk ooooo wypchaj sianem - kaczkę. Normalnie widziałam jak Mister Lidl-Okrasa taką robił :-)
-
2013/01/28 19:21:02
Karolino - wypcham tylko jeszcze kupię ze dwie bo maomam ;-D
-
2013/01/28 19:22:38
No nie a jaka liczba kaczych sopelków by Cię satysfakcjonowała?
-
2013/01/28 19:24:03
Karolino - dowiem się kiedy ją osiągnę, póki co czuję się dramatycznie niedokaczkowana ;-))
-
2013/01/28 19:24:44
Ehhhh ty niepoprawna kaczofilko :-)
-
2013/01/28 19:25:45
Karolina, wymiata to ten poseł z PO co powiedział (właśnie przeczytałem): Każdy obywatel ma takie same prawa, ale ja reprezentuję Podkarpacie.

I przez tego posła trzeci raz usiłuję wyjść spod stołu i co moje spojrzenie spotyka to NO - znowu lądujemy na dywanie. To jest nieludzkie.
-
2013/01/28 20:32:36
Karolino - ojtam ojtam, bardzo poprawna ;-))
-
2013/01/28 20:33:22
Brezly - też to czytałam, oni tam chyba mają jakiś zakaz używania mózgu.
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/01/28 21:44:10
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/01/28 21:48:48
Breezly: "ta magiczna 2 klasa" - takie podsumowanie pamiętam z dawnych czasów studenckich.. Squirk: mnie babcia z wnusią odcisnęła piętno w jednym z pociągów podmiejskich, jeszcze w Pl: babcia rumiana jak jabłuszko, nobliwa, siedziała z łagodnym uśmiechem obok dziewczynki, lat mniej więcej 4-5, bladziutkiej i kruchutkiej jak porcelana, z duzymi podkrążonymi oczami, w zielonej czapeczce z daszkiem z napisem "WARZYWKO" <lol>
-
2013/01/29 07:17:55
Melduję się na posterunku i Emilyann jeszcze raz wszystkiego naj naj najbardziej wyśnionego i wyczekiwanego ;-)
-
Gość: Zulka, *.ip.netia.com.pl
2013/01/29 09:19:37
Sto lat, sto lat! oczywiście dla Emilyann, a nie dla tej potwornej babci. Powiem tak: ta starsza pani musi zniknąć.
-
2013/01/29 10:45:47
Rudo - przypomniał mi się obrazeczek z zasuszonym starszym panem w tiszercie z wielkim napisem "Gangsta back in town" czy jakoś tak ;-))
-
2013/01/29 10:46:13
Karolino - jesteś niezawodna :-))

Z innej beczki - czy tylko u mnie FB leży i kwiczy? od wczoraj? Argh.
-
2013/01/29 10:47:11
Zulko - ta starsza pani powinna przede wszystkim przestać oznajmiać na całe gardło że jest biedronką pstrą, moje wrażliwe serce byłoby jej wdzięczne ;-))
-
2013/01/29 11:10:48
Chyba tylko u ciebie ja rano się logowałam bez problemu .
-
2013/01/29 11:44:21
Karolino - w takim razie mam jakiegoś peszeczka bo u mnie leży niezmiennie ;-(
-
Gość: ruda slaska, *.dsl.in-addr.zen.co.uk
2013/01/29 13:37:25
'tralala, to ja biedronka pstra, i jedna-czwarta mojego DNA !' :K
-
2013/01/29 14:04:02
Mouse, Rudo, Zulko, Karolino i wszyscy dobrze mi życzący - dziękuję Wam bardzo, takim stekiem życzeń jeszcze nigdy nie zostałam obrzucona :) Bardzo mi miło i do końca dnia nie przestanę się uśmiechać :)

A FB u mnie działa, u reszty Kąfiskaczek raczej też, coś Ci mówi jak Cię nie wpuszcza? Może naprawimy :)
-
2013/01/29 14:09:50
Emilyann - standardzik:
The connection was reset
The connection to the server was reset while the page was loading.
The site could be temporarily unavailable or too busy. Try again in a few
moments.
If you are unable to load any pages, check your computer's network
connection.
If your computer or network is protected by a firewall or proxy, make sure
that Firefox is permitted to access the Web.

Eny porady? Trener za firewallem więc nie pomoże ;-(
-
2013/01/29 14:10:41
Rudo - sugerujesz, że babunię po prostu cieszyło pokrewieństwo genetyczne z owadem? ;-)
-
2013/01/29 14:30:09
Poszukałam trochę w goglu, co jakiś czas zdarza sie taki problem, nie tylko z dostępem do fejsa, ale często jest to właśnie FB. Jest jakaś szansa, że zadziała ten trick:
www.ehow.com/how_5062892_disable-proxy-settings-firefox.html
Jeśli nie, to niestety nic więcej sensownego nie znalazłam.
-
2013/01/29 14:34:12
Ewentualnie, bo może jednak masz proxy:

Launch firefox and when you get the Network Timed out Message:

Tools>Options>Advanced Tab>Settings>Tick Auto-detect Proxy settings>Press Ok and Refresh Page.
-
2013/01/29 14:35:24
Emilyann - dziękuję, też szukałam, w Advanced nie mam Network więc z tej strony tego nie ugryzę. Jak Trener wróci to popacza, może któraś bramka się zaczasła ;-(
-
2013/01/29 14:39:31
Emilyann - tak zrobiłam i nic, może to chwilowa zwiecha po prostu :-(
-
2013/01/29 14:41:02
Może Twój ISP ma jakiś problem, możesz zadzwonić z obelgami, albo poczekać na wsparcie Trenera ;)
-
2013/01/29 14:42:33
Emilyann - też obstawiam prowajdera, UPC często się wykrzacza ale rzadko tak wybiórczo, FB się nie podoba paną techicznym, fju fju.
;-))
-
2013/01/29 14:45:34
-
2013/01/29 14:49:32
Emilyann - niam niam, też lubię :-))
-
2013/01/29 15:11:11
Aaaależ fazę złapałam :) Jakaś 80'ties night mi potrzebna i ze trzech partnerów do tańca ;)
-
2013/01/29 15:13:51
Emilyann - od Berberyska się zaraziłaś chyba, ona trochę hasała ostatnio ;-)
Nie słyszałam tej piosenki od hoho, świetny podkład pod śniadobiad ;-))
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/01/29 22:34:21
Emilyann: u nas w mieście ostatnio koncertowali Ultravox ( ci od "Dancing With Tears In My Eyes" and "Vienna"), nie byłam, nie widziałam, ale przypuszczam, że i panowie i audytorium cokolwiek nadkruszone zębem czasu.. Squirk: 1/4 DNA, ponieważ progenitura w trzecim pokoleniu (czyli wnusiowie) dzieciczy ćwierć nukleinowego dobrodziejstwa z lędźwi naszych, tak ogólnie mi się skojarzylo :)
-
2013/01/30 00:47:18
Rudo - moi wnusiowie nie dojdą do skutku czyli nie będą mieli ani pół mojego genu, mali szczęściarze ;-))
-
2013/01/30 08:57:54
Squirk czemu szczęściarze - chyba raczej pechowcy - taka osobliwość jak ty - ogromna strata dla potomności ;-))
-
2013/01/30 09:16:12
@Ruda
A biedronki to na pewno tak po połowie, a nie wszystko hurtem?
(pytam bo kiedyś nawet pisałem że nie znam cyklu rozpłodowego biedronek)
-
2013/01/30 11:26:45
Karolino - nie dopaczałam i przez chwilę miałam nadzieję, że napisałaś "osobowość", no trudno...;-)))
-
2013/01/30 11:34:21
Ale to się w żadnym wypadku nie wyklucza ;-)) osobliwość pomiędzy osobowościami no tak chyba lepiej c'nie. W końcu jesteś jedyna w swoim rodzaju.
-
2013/01/30 11:36:26
Karolino - kamień z serca ;-))Każdy jest jedyny w swoim rodzaju na szczęście, nie chciałabym być taka jedyna strasznie wyjątkowa a tak jesteśmy wszyscy tacy sami, czyli absolutnie fantastyczni! ;-D
-
2013/01/30 11:39:46
Jeszcze się wyobcujesz i zamkniesz w sobie ;-) Każdy jest wyjątkowy i jednorazowy - tyle że jedni mniej inni bardziej. W sensie pozytywnym i negatywnym. Jedna osobistość była wyjątkowa na tyle że urządziła sobie u nas sypialnie na korytarzu. Ale machnę o tym notkę w wolnej chwili.
-
2013/01/30 12:07:11
Eh miłej zabawy w przewie na miętę ;-)
-
2013/01/30 12:11:10
Karolino - jestem zupełnie zwyczajna, nie żartuję ;-)
Skąd wiesz, że mam miętę zaparzoną? PODPACZYWACZKA! ;-)
-
2013/01/30 12:13:47
Oj tak śledczym zostanę hehe ;-) Jak ty jesteś zwyczajna to ja jestem nudna jak flaki z olejem i interesująca jak zeszłoroczny śnieg.
-
2013/01/30 12:17:31
Karolino - ojtam ojtam, ja tylko blogaska piszę i robię trochę zamieszania ;-)
Btw - mam zamówienie na ten chlebek z morelami :-)
-
2013/01/30 12:21:48
Ja może machnę go dzisiaj znowu - muszę tylko cynamon kupić bo ma resztkę jabłek od mamy już takich lekko pomarszczonych i muszę je przesmażyć ;-)
-
2013/01/30 12:30:44
Karolino - mój planuję na weekend, dziś będzie mała niespodzianka dla Trenera, jeśli chcesz podeślę Ci przepis, też pyszka ;-)
-
2013/01/30 12:31:53
Ja jestem zawsze chętna na przepisy ;-) Keks też bym poprosiła :-)
-
2013/01/30 12:41:47
Karolino - poleciał mail :-)
-
2013/01/30 12:47:23
Squirk - złapałam ;-)
-
Gość: ruda slaska, *.dsl.in-addr.zen.co.uk
2013/01/30 13:50:43
@Bartoszcze: wiesz, z ludzmi to najlatwiej, najlepiej rozpykany genom, oprocz muszki owocowki ofkors, a te biedronkowe i innych kreatur to potrafia byc bardzo podstepne, miec jakies geny skaczace i inne krosouwery, nie mowiac juz o pokieranej dziedzicznosci chromosomow plciowych (jak u kury- kogut ma dwa XX a kura jeden, wiec nierowno maja): e.sggw.waw.pl/file.php/430/Materialy_dodatkowe/do_wykladu_3/wyklad3_geny_sprzezone_z_plcia.pdf apropo cyklu rozplodowego: na straszliwym egzaminie koncowym z fizjologii nasz psor z upodobaniem oblewal panow pretendentow zadajac wszystkim pytanie o cykl miesieczny kobiety. No wyzsza matematyka sie chowa.
-
2013/01/30 17:03:14
@ Ruda,o bosh, przypomniałaś mi fizjologię zwierząt, oł noł, zjem aż chyba czekolady. A jeśli chodzi o kolokwia z anatomii, to z mojej grupy na ćw się pan dr nabijał, że lepiej zdałyśmy męski rozrodczy niż żeński... na egzamin się wkuwało wszystko, a i tak pytania były tylko z nerwowego, ehh..
Co do genetyki zapomniałaś dodać, ze na płeć ma wpływ temperatura, okresy diapauzy i takie tam, bosh znowu fizjologia mi się włącza. Rośliny są zdecydowanie lepszym obiektem badań.
-
2013/01/30 17:30:33
Ruda, dodgers wasze szczęście że mniej więcej wiem o co wam biega bo bym się zamkneła w sobie na widok pierwszej lepszej biedronki.
-
2013/01/30 19:24:10
To ja już sobie pójdę.
-
2013/01/30 19:27:37
Tfu tfu piję yerbę tfu tfu ale muszę zredukować ilość pitej kawy tfu tfu.
-
2013/01/30 19:29:15
Bartoszcze - ale tylko na chwilę, dobrze? ;-(
-
2013/01/30 19:29:30
Karolino - bluźnisz, to mate jest pyszna a kawa paskudna ;-))
-
2013/01/30 19:32:19
Nie bluźnię, pierwszy napar zwalił mnie z nóg. Dopiero trzeci jest względnie przyswajalny.
-
2013/01/30 19:34:18
Karolino - zaparzaj mniejszą ilość po prostu, nie będzie takiego wstrząsu :-)
-
2013/01/30 19:37:00
Taaaaa postaram się :-) bartoszcze się wystraszył bo tu już zaczynamy o genetyce dyskutować.
-
2013/01/30 19:38:38
(robota goni, a pół dnia na wojażach spędziłem :-P )
-
2013/01/30 19:42:24
Karolino - wysoko cenię swoją ignorancję w kwestii genetyki, ostatnio stykałam się z nią w podstawówce, krzyżowaliśmy muszki wirtualne, nuda straszna ;-))
Oraz wiem, że jeśli pan nie ma dołka w brodzie a syn ma to ktoś strzelił z boku ;-))
-
2013/01/30 19:42:48
Bartoszcze - ale teraz jest pora odpoczynku, zachowuj się! ;-))
-
2013/01/30 19:45:47
Też wiem o tym dołku ale to akurat Dr House hehe
-
2013/01/30 21:33:56
Karolino - w sensie że jeśli młodzik ma dołek w brodzie to jego ojcem jest Dr House? Ja pierniczę...
;-)))
-
2013/01/30 21:48:59
Nie no w jednym odcinku było, chłopak sam się zorientował że ojciec to nie ojciec właśnie po dołku w brodzie.
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/01/30 22:27:26
mleczarz z dołkiem !!! XD
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/01/30 22:32:55
Dodg.ers: yeah, w końcu męski prosty jak konstrukcja młotka.. i takie też proste działanie. Tu pocierasz, a tu leci ;) NO CO, FIZJOLOGIA,CZYSTA FIZJOLOGIA!
-
2013/01/31 01:03:51
@ Ruda- ten dr od anatomii nam z uporem maniaka wszystko rysował mazakiem na tablicy, wiesz- kształt wątroby itp. Jak próbował narysować penisa, to trochę mu ręka zeszła, aż kumpela wypaliła "Toż to rakieta!!", a ten się speszył, biedak. Ale nie tak, jak podczas darcia mordy na temat łechtaczki, kiedy w sali obok ktoś coś wiercił wiertarką i si po cichu nie dało. Eh wspomnienia pierwszego roku studiów :D
@ Squirku, my krzyżowaliśmy muszki live, potem trzeba było je policzyć, wcześniej potraktować eterem- zawsze po zajęciach z genetyki ogólnej mieliśmy bombę ;)))
-
2013/01/31 07:09:26
Nie no człowiek idzie spać a tu o rakietach i bobach eterowych gadają - z wami normalnie nie można :-P ale ten wykład o łechtaczce musiał być świetny - już go sobie wyobrażam hehe.
-
2013/01/31 09:05:04
zawsze po zajęciach z genetyki ogólnej mieliśmy bombę ;)))

#jakiemojeżyciejestnudne
-
2013/01/31 12:24:50
Boby - japierdziu nie wyspałam się dzisiaj wybaczcie. Ocknęłam się o 5.00, nienawidzę wiatru................a deszczu zimą to już w ogóle, tylko mi burzy brakuje (a bywają w styczniu, jestem świadkiem).
-
2013/01/31 13:44:10
@ Bartoszcze- no weś się, masz ciekawe życie, gonisz z aparatem za ciężarówkami, ja siedzę wygodnie w fotelu, oglądam Władcę Piździonka jeszcze raz i dziergam chustę - to dopiero nudy ;)
-
2013/01/31 13:59:30
[Chwilowo trochę mnie nie ma, ale paczam Was, więc się zachowujcie, byle jak, ale się zachowujcie. ;-))]
-
2013/01/31 14:01:19
Nie ma cie ale tylko troszeczkę. Tak 1/5 ciebie tu jest ;-* To się liczy ;-)
-
2013/01/31 14:20:36
Obecna duchem i palcem na myszy.