squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
Dzień, w którym niczego nie zgubiłam...

..to stanowczo nie dziś, znalazłam wczoraj miarkę krawiecką zgubioną przedwczoraj i dziś znów jej nie ma, niepokojące to trochę.

Robię zamówienie promysie, bo Puchove Panienky zużywają kołderki w tempie błyskawicznym, ale coś mi się robi w środku kiedy widzę twórczość w rodzaju "tunel dla kota o długości 120 cm" czy "karma świnka pełnowartościowa". Krótkie koty i wybrakowane np. na wąsach świnki mają przegwizdane. No i kto robi dla gryzoni kolby bekonowe? W naturze, o ile wiem, chomiki nie rzucają się na dorodne prosięta żeby upierniczyć im kawałek nogi i nie wieją z tym mięsem w pyszczku za stodołę, żeby się opchać jak jakiś sołtys. O, proszę, "karma dla chomika 400 g w worku", omaszcilos, taki PO ZBÓJU ten chomik, pewnie ze strachu go w tym worku trzymają.
O, i "delicje z bobrów" zobaczyłam ale na szczęście okazało się, że chyba ślepa jestem, "z borów" są, żadnemu bobru krzywda się nie stała.
Poza tym pada jakby nie miało niczego innego do roboty.
Popatrzcie sobie Państwo tutaj, sporo promocji i wysyłka paczkomatem gratis.
Ahahaha, "tunel dla kota z rękawami".

Zostawiam Was z króliczkiem, kotkiem i ohydnym potworem romantycznym. A to na wypadek końca świata - od razu zamówcie, żeby każdy miał własnego. Wracam robić rzeczy nudne i złorzeczyć aurze.

PS. Ponieważ dostałam w ciągu ostatnich dni aż trzy pytania o to, czemu nie biorę udziału w konkursie na bloga roku postanowiłam odpowiedzieć hurtem i przy okazji zapobiec tego typu pytaniom w przyszłości. Odpowiedź jest starannie przemyślana i brzmi "Chyba sobie żartujecie". Żadnych reklam, żadnych konkursów, to skromny blog na peryferiach a właścicielka jest nieśmiałą mimozą i nie wychynywywuje.

PSS. "Drapak dla kota z wymiennym wkładem", zasłabłam.

czwartek, 31 stycznia 2013, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/01/31 16:09:56
Dawaj tego kota z wymiennym wkładem! Może będzie pasował (wkład) do mojej Koty? Tylko żeby to nie był wkład miauczący bardziej...
-
2013/01/31 16:12:39
Mouse - nie kupiłam go, nie wiem, jak wkłady w kotku wymieniać ;-))
Będą nowe mysie kocie zdjęcia? ;-))
-
2013/01/31 16:16:18
Blog Roku to konkurs raczej nie najwyższych lotów, jakkolwiek laureatka Radomska np bardzo fajna mamwatpliwosc.blog.pl/tag/radomska/
To taki festiwal promocji bloga, więc jeśli promocją się brzydzisz, to my Ci ja i tak zrobimy kiedy dobijemy w końcu do 500 komentarzy ;)))
-
2013/01/31 16:20:25
Berberysku - a mogłabym nieśmiało prosić, żebyście jednak nie? Tzn. komentarzy wrzucajcie ile komu serce podpowiada bo niewiele rzeczy mnie cieszy bardziej niż Wasze komentarze i komciowe pogaduszki ale przeraża mnie myśl o byciu, niedajciebogowie, popularną, bo jak sie zrobi za dużo zamieszania wokół bloga to raz, że nie będę się wyrabiała z jego obsługą a dwa - stracę radość pisania i przestanę po prostu, nie nadaję się do bycia promowaną, naprawdę :-) Żadne konkursy nie wchodzą w grę, ludzie piszą lepiej i mądrzej ode mnie, sama zagłosowałam na zaprzyjaźnione blogi :-)

Radomska bardzomisię :-))
-
2013/01/31 16:32:48
no dobra ;))) skoro nie chcesz ;))) idę pośpię może jeszcze, bo coś bredzę ciut ;)
-
2013/01/31 16:35:34
Berberysku - no wolałabym nie, wystarcza mi, że piszę dla Was :-))
Odpocznij i nie waż się rozchorować :-))
-
2013/01/31 16:50:31
Mocne. Króliczki mnie wzrusznęły. Zbieram się do dom , wieczorem tu wlecę z komciosraczką.

Te koty to jak ten "Żyd liczący pieniądze wraz z ramą" z Allegro.
-
2013/01/31 16:53:41
Brezly - albo "czapka dla chłopczyka lub dziewczynki w kształcie powiedzmy króliczka" co jest prawie tak praktyczne jak "rękawiczki dla dzieci bez palców" i "cukierki dla dzieci w kształcie myszek" - wszystko sprzed paru lat ale zachowałam we wdzięcznej pamięci.
Nie zmarznij :-))
-
2013/01/31 17:21:21
Hehe czyli jakby co to będziemy szantażować blogiem roku :-)
-
2013/01/31 17:22:59
Karolino - gdyby nie moderowanie komentarzy byłabym cała w strachu ;-)))
-
2013/01/31 17:30:44
Oj tam oj tam. A ten obrazek przypomniał mi dokument który oglądałam na temat królików spod muru berlińskiego.
-
2013/01/31 17:30:59
Squirku Ty mi tu nie mydl oczu królikami, marami nocnymi i blogiem roku. Spinaj poślady i szukaj rurzowej miarki !!!
-
2013/01/31 17:32:47
Karolino - widzę, że cytujesz Coelho ;-)))
O królikach w Berlinie nie oglądałam, za to o dzikach owszem. To puszyste i to puszyste, co za różnica...;-))
-
2013/01/31 17:33:05
Dodgers - daję słowo, że szukam :-))
-
2013/01/31 17:33:26
Nie znajdzie. Trener wywalił już dawno suszarkę.
-
2013/01/31 17:43:36
Króliki z okoli muru berlińskiego- chyba nigdy nie piszczałam tak i nie krzyczałam do telewizora na żadnym filmie. Było superzajebiście, dopóki nie zaczęli ich wybijać, bo się rozmnożyły jak chomiki jakieś :(
-
2013/01/31 17:47:01
Karolino - otóż wystaw sobie, że gubię rzeczy nie tylko na suszarce, ha! ;-))
-
2013/01/31 17:47:40
Dodgers - a to dobrze, że nie oglądałam, popieram wprawdzie polowania ale nie jest to rozrywka fajna do oglądania sobie ot, tak :-(
-
2013/01/31 17:53:11
Żelka na otarcie łez po rurzowej miarce?
-
2013/01/31 17:55:12
Wystawiłam sobie - teraz przecież suszarki nie ma więc o jeden trójkąt bermudzki mniej. A może zwykła linijka 20 cm rurzowa :-) by się znalazła. Mi też było žal królików. Bidulki za dużo ich było.
-
2013/01/31 17:55:56
Dodgers - nie kracz, ona musi się znaleźć ;-)
-
2013/01/31 17:57:06
Karolino - nie ma tego złego, zgubiłam paczkę zamrozonej szynki i nie żartuję, celowo kupiłam jedną do zamrożenia, żeby mieć na jakąś awaryjna sytuację kolacyjną i nie ma jej. Miałam się Wam nie przyznawać ale co tam, nie będziecie zaskoczeni przecież.
;-))
-
2013/01/31 18:02:59
E tam, zgubi;la szynkę, phi też mi coś...zgubieniem innej rzeczy na D mnie wprawiłaś w osłupienie...
-
2013/01/31 18:04:20
Trójkąt bermudzki ??
-
2013/01/31 18:04:44
Dodgers - przyznam, że nie pamiętam, tyle tego już było, wstyd jak beret ;-(
-
2013/01/31 18:05:31
Karolino - tak podejrzewam ;-(
-
2013/01/31 18:08:47
Sama się Kochana prosisz :) ale ok, może zusammen do kupy wymyślimy, jakim cudem można zgubić drinka.. mię witki opadli, wyobraźnia ma jakieś granice, a logiki to ja w tym nie widzę, same zera ani pół jedynki :D
-
2013/01/31 18:14:20
kot z wymiennym wkładem to podstawa. Jakby wkład nie był wymienialny, to by kota rozerwało.
-
2013/01/31 18:18:06
Dodgers - a, fakt ;-( Nie, nie znalazłam go jakby się kto pytał i nie, nie wiem, jak to sie stało, zrobiłam na pewno i to był nasz ostatni kontakt ;-(
-
2013/01/31 18:18:56
Szysz - mnie się to widzi raczej jako skórkę ciciczną z wymiennym całym środeczkiem ;-(
-
2013/01/31 18:31:20
szkoda, że nie nabyłaś... Trudno, będę żyć z kotem z wkładem bez wymiany... ;) zdjęcia będą jak tylko opanuję coś, co te zdjęcia robi (nawet komórka mi zastrajkowała, zresztą może popełnię post o wyjazdowych kretyństwach - to tak w związku z komórką:)
-
2013/01/31 18:34:09
Mouse - na szczęście koty mają 7 żyć (7 czy 9, bo nie pamiętam?) więc jakoś sobie Twój bez wkładu zapasowego poradzi ;-))
Na zdjęcia liczę bo to fotogeniczny futrzaczek jest :-)
-
2013/01/31 18:46:24
Futrzak "samurokiczar", szkoda, że zdjęcia nie oddają szerokiej gamy miauknięć i kunsztu...wokalnego rzeczonego futrzaka. Jedni mówią, że żyć siedem, jedni, że dziewięć. Kot nie wypowiada się w tej kwestii... A oto przyczyna większej ilości żyć: joyreactor.com/post/432272 :)
-
2013/01/31 18:51:23
Mouse - czyli dwie muzykalne istoty razem mieszkają, świetnie się dobrałyście :-))
Obrazeczek świetny, dziękuję :-))
-
2013/01/31 18:54:32
Czasem mam wrażenie, że jesteśmy muzykalne jakoś inaczej:). Ale i tak darzymy się szczerą i wielką miłością (ona kocha mnie za-żarcie, a ja ją za-wzięcie ;).
-
2013/01/31 18:55:58
Mouse - a towarzyszki dla niej nie planujesz? Choć ja Wam dobrze razem to po co to zmieniać w sumie, grunt, że się kociak nie nudzi, bo źle to znoszą :-))
-
2013/01/31 19:00:51
Planuję! Tylko to trudna sprawa (przynajmniej dla mnie). Czy towarzyszka, czy lepiej towarzysz? Starsze, czy młodsze? No i oczywiście pytanie, czy sobie poradzę... Ale w planach długofalowych zdecydowanie więcej kotów!
-
2013/01/31 19:03:55
Khem khem,
w cyklu: nie wykosztowuj się na gadżety dla swojego kota, bo i tak jedzenie nie jest po taniości: praktyczne schowanko, cieplejsza wersja schowanka, nosidełko dla kociaka

Moje koty uparcie ignorują piłki i myszy (poza taką jedną, która piszczała przy dotknięciu, a później się zepsuła trochę i piszczała także bez dotykania, a później się zepsuła bardziej i już nie piszczała, ściana ma się dobrze, farba nie odeszła;). Uprawiają za to regularne kradziejstwo i najlepszymi zabawkami są: gumki frotki (kotka) i słomki do napojów (kot).
Całe życie z wariatami.

Bardzo dobrze, nie chciej być sławna, w ogóle kameralność rzondzi! Gdybyś, nie daj Borze szumiący, została divą blogosfery, to byśmy musieli się jakoś zachowywać, ą ę i nie rzucać rzurzem na prawo i lewo;)
-
2013/01/31 19:05:32
A jednorożca zawsze dobrze mieć w domu, na niespodziewane okazje. Może lepiej nawet niż szynkę paczkowaną?;))))
-
2013/01/31 19:09:18
Mouse,
dwa koty to prawie to samo co jeden. Poważnie. Przydaje się druga kuweta i jeszcze jedna miska, ale poza tym - opieka wygląda tak samo, a zabawy o wiele, wiele więcej. Także dla kotów:))
-
2013/01/31 19:09:39
Mouse - tego nie wiem ale mamy tu mnóstwo kocich zaglądających, zrobię notkę z pytaniem i rpośbą, żeby się wypowiedzieli, ale to za dzień czy dwa, ok? :-)
-
2013/01/31 19:12:49
Sakurako - lepsze takie nosidełko niż www.chemteam.info/Humor/Cat-Carrier.html ;-))
Moje koty z zamierzchłych czasów uwielbiały kartony i reklamówki po zakupach, musiałam szybko rozpakowywać bo czekały i pacały i mraukały i cuda robiły żeby tylko do reklamówki wleźć ;-))
Nie ma obaw, nie grozi mi sława, jestem typem ktory raczej zrezygnuje z pisania niż dostanie hopla na punkcie bycia popularną, nie wiem, na co komu coś takiego, dobrze jest jak jest :-)
Rozważę nabycie i zgubienie jednorożca, skoro polecasz ;-))
-
2013/01/31 19:19:50
Squirk co ty za narzędzia tortur pokazujesz brrrrr
-
2013/01/31 19:22:30
Karolino - amerykandzkie! ;-)
-
2013/01/31 19:24:50
Sakurako - dzięki za pomysły:) Kota lubi ogromnie zmywaki do naczyń, kartony i taką jedną puchatą myszkę na patyku i gumie. A najbardziej lubi, żeby ktoś bawił się z nią i podziwiał, jaka sprytna, zgrabna i wogle. A, i jeszcze zlew lubi i zmywarkę. I skakać po ścianach. W kwestii drugiego cicika trochę się też obawiam o stan wynajmowanego mieszkania...nie było by dobrze, gdyby ucierpiało:/. Ale z tyłu głowy wciąż jest ta myśl - drugi byłby dobry...
-
2013/01/31 19:24:50
Japierdziu (dodgers to twoja wina) nawet biorąc pod uwagę że to żart to ktoś musiał nieźle ćpać jak to wymyślał. Idę prać i manicurować morświnki. Znowu będą obrażone. Ehhh.....
-
2013/01/31 19:26:39
"Lubię" komentarz Szyszki - żelazna logika rządzi!
-
2013/01/31 19:28:28
Squirku,
straszne, będzie mi się śniło po nocach i nie będą to miłe sny, mimo, że zawierają koty.

Z opowieści o zabieraniu kota na spacer: nieletnie dziecię znajomych przyzwyczajało kotkę do szelek i smyczy, bo co tak będzie w bloku siedzieć, na spacer wyjdzie, na ptaki popatrzy, odetchnie świeżym smogiem na trawniku. Pojechaliśmy oglądać przygotowania działki pod budowę domu, dziecię miało zaopiekować kota. Przywiązany na smyczy do drzewa kot wybitnie i głośno się nudził. W pewnym momencie przestał i tu, wzorem wszystkich młodych matek, dostałyśmy z koleżanką nagłego wyprostu z foteli plażowych, bo zrobiło się ZA CICHO! A to, w przypadku połączenia dzieci i zwierząt, nie wróży dobrze. Igrające pluszowym karzełkiem dziecko zapytane o kota odpowiedziało z jeziorem niewinności w oczętach:
- Wypuściłem, żeby sobie pobiegała.
- Tu na działce?? Przecież to środek lasu!
- Ale przecież ogrodzone siatką! - zakrzyknęło dziecię oburzone, a nam witki opadły i z lekka nas zatchnęło.
Lasy Państwowe na Podlasiu są wyjątkowo nieprzystosowane do poszukiwania kotów...
-
2013/01/31 19:34:16
>Lasy Państwowe na Podlasiu są wyjątkowo nieprzystosowane do poszukiwania W NICH kotów... - miało być. Do poszukiwań też są nieprzystosowane i nie zawierają wystarczającej, jak na moje potrzeby, liczby leśniczych.
-
2013/01/31 19:35:16
Karolino - oczywiście, że to żart, w dodatku bardzo stary :-))
Pokiziaj od nas świneczki :-))
-
2013/01/31 19:36:22
Sakurako - rysunek jest żartem, ludzie kochaja koty i nikt by czegoś takiego nie zrobił ;-)
Kot się znalazł szybko, mam nadzieję? ^^
-
2013/01/31 19:39:59
Squirku,
wiem wiem, mocno do tego obrzydliwym:)
Ale sama wrzuciłam puszkowanego jednorożca, więc nie powinnam wybrzydzać;)

Po dwóch godzinach, gdy juz zrezygnowaliśmy, przyczołgała się miaucząc przeraźliwie pod ogrodzenie. W życiu nie widziałam tak przestraszonego kota. Dom już dawno stoi, drzwi i taras ma na oścież otwarte, a kotka nie wychodzi poza pierwszy trawnik. O, jeszcze garaże zwiedza, ale nic więcej:)
-
2013/01/31 20:13:02
Squirk, tuszę, że gdybyś Ty miała kota, to też by się szybko zgubił ;-)
(dopisać do tabelki)
-
2013/01/31 20:16:10
Sakurako - biedny kociak, zz jednej strony to dobrze dla niej, że ostrożna, z drugiej koty powinny chodzić własnymi ścieżkami i wracac na posiłki jeśli mają mieszkać w otwartym domu.
:-)
-
2013/01/31 20:17:34
Bartoszcze - Myszy nie zgubiłam, odpukać, niektóre wychodziły na wycieczki (przypomniało mi się, jak Księżniczkysz wyszła na spacer i wróciła wspinając mi się po łydce w środku nocy, zawał na miejscu, to była cudowna, przeswojona myszeczka :-(() więc i kota bym nie posiała ;-)
-
2013/01/31 20:17:50
Świnki wypięknione. Nawet za bardzo nie protestowały. Za to mam 3 piękne sznyty na nadgarstku - normalnie EMO jak się patrzy.
-
2013/01/31 20:19:27
Karolino - drapią? A to świnki ;-))
-
2013/01/31 20:23:06
Poobcinałam im pazurki. Nie drapią specjalnie ale świeżo ścięte pazurki są ostre więc jak majtały nogami to zarobiłam. Ot rykoszet.
-
2013/01/31 20:24:16
Karolino - każ mężowi podmuchać Ci na łapki i zrobić herbatę, u mnie to zawsze działa ;-)))
-
2013/01/31 20:25:41
Już prawie nie widać. Jestem dzielna :-)
-
2013/01/31 20:33:03
Karolino - jesteś :-) Tak czy siak herbatę miło dostać :-)
-
2013/01/31 20:45:21
Khem khem, chyba sobie zarabiam na wyrzucenie z Kąfiskaczek na przysłowiowych kopach, bo zamówiłam właśnie pizzę i ją pożeram. Jako słomiana matka, która spędziła cały dzień przy komputerze, dałam sobie dziś dyspensę. Szczególnie, że ostatnio jadłam jakaś kanapkę o poranku, właśnie się zorientowałam.
A na deser poczytam sobie nowy rozdział ostatnio ulubionego sherlockfica;)
-
2013/01/31 20:46:49
Karolka
i tak masz szczęście, że obcinałaś świnkom, to jednak jest kawałek ciałka do przytrzymania. Mnie kawał życia zjadł, swego czasu, manicure u kanarków - te drobne ciałka i szaleńczo bijące serduszka...
-
2013/01/31 20:47:22
Nieno, jest pewna różnica między myszami a kotem;-))
-
2013/01/31 20:56:51
Sakurako - raz na jakiś czas można zgrzeszyć, byle nie powtarzać za często ;-))
Pokaż fanficzka?
-
2013/01/31 20:57:52
Bartoszcze - pomijalna ;-))
-
2013/01/31 21:06:53
Squirku,
uuhhh... juz mi ciężko, wnioskuję z tego, że będzie to raczej rzadziej niż częściej:)

All the Best and Brightest Creatures wordstrings. Tu masz w oryginale, a na polski tłumaczy Pirania i jest w tym znakomita.
W ogóle bardzo lubię WSZYSTKO wordstrings (mimo niewątpliwego i absolutnego skrzywienia psychicznego autorki:) - jak to jest świetnie, plastycznie, mięsiście napisane! Chwilami nawet mocno vivisekcyjnie.
-
2013/01/31 21:10:22
Squirku, Bartoszcze,
o na przykład - taka?:))
-
2013/01/31 21:10:35
Squirku a miara krawiecka się znalazła? Może leży obok ryżu gdzieś, popacz uważnie. I szybko, bo mi się kończą żelki, nie będę miała nic na osłodę. No chyba ze advocaat, ale i to potrafisz zgubić ;)
-
2013/01/31 21:10:37
Sakurako - no no no, bo Cię weźmiemy w obroty ;-))
Za lineczkę dziękuje, przypaczam się :-))
-
2013/01/31 21:11:59
Sakurako - piękne ;-))
-
2013/01/31 21:12:55
Dodgers - na osłodę zaczęłam robić dla Ciebie coś wyjątkowego i wyśle, jak dojrzeje, a miarki jeszcze nie mam ale skoro tu była to musi byc nadal tylko jej nie widzę jakoś, zaraz zrobię zamieszanie :-))
-
2013/01/31 21:15:12
Squirk,
popaczaj, warto. Napisane jest mistrzowsko.
A jeśli masz coś do polecenia - to ja poproszę:)

Wzięcie w obroty, w moim przypadku, powinno polegać na napuszczeniu na mnie wielkiego, wściekłego psa, który by mnie przegonił po parku. Bo mnie się nieeee chceeee biegać w taką pogodę, nawet mając za wsparcie rewelacyjny program Trenera.
-
2013/01/31 21:17:23
Dodgers,
żyjemy nadzieją, że chociaż te, opisywane kiedyś, słoiczki z musztardą występują u Squirk w takich ilościach, że po prostu nie da się zgubić wszystkich;))) Od razu.
-
2013/01/31 21:17:58
A właściwie, to dlaczemu ja jeszcze nie dostałam tego rewelacyjnego planu Trenera, tylko tak se sama jadę z brzuszkami? He?
-
2013/01/31 21:18:12
Sakurako - lubię czytać Toroj :-)
W zimie trudno sie zmobilizować, organizm jest nastawiony na oszczędzanie kalorii, mózg przekonuje, że nie trzeba się ruszać, że można jutro, pojutrze, za tydzień...Trzeba się przełamywać po prostu zwłaszcza, że efekty nie przyjdą od razu :-))
-
2013/01/31 21:21:26
Sakurako - nadal te musztardy mam ;-(
-
2013/01/31 21:22:22
Dodgers - a bo mi szklaną kulę wzięli do naprawy i nie oddali jeszcze i nie wiem w związku z tym, kto chce plan skoro mi o tym - pacz mi na usta - nie mówi ;-))
Zaraz Ci wyślę.
;-))
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/01/31 21:34:36
pfffff, no i stało się.. oplulam lapa po ciciku z wazonem (wyobrazam sobie, ze to wazon?), i to odrazu po całości, shirazem south africa, teraz już wiem jak to jest, dzięki!! :D -zwłaszcza, ze cicik przepodobny do mojego Lorda Georga, tylko bardziej gruby jednak.. (wiekopomne słowa miłego sąsiada; "his name is George and his nobody's..."
-
2013/01/31 21:41:26
Squirku,
też lubię Toroj, ale teraz nie ma czego u niej czytać, bo jakoś pisze w cichości chyba...;))

Ze zmobilizowaniem się jest jak z tym obrazkiem - ooooo... JUŻ!;P
-
2013/01/31 21:47:13
Ja cierpiedolę i Trener tak dla Nas to napisał? Fiu fiuuuu :D jutro poczytam, idę zwiększać liczbę oczek na chuście ;) Jak poszukiwania miarki? Mi czasem pomaga, jak zwalę winę na niewinną osobę, ze mi zgubiła/ zabrała- po chwili rzecz się odnajduje, czek dys aut ;)))
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/01/31 22:01:24
hej, a jak ja biegam do autobusu, żeby zdążyć, to to się liczy? i bardzo chcę kupić na wiosnę rower, kurde, holendry tu sa dosyć drogie i niepopularne, w Polsce jest łatwiej i taniej je nabyć, musze opracować odpowiednią strategię.. co prawda na tą pogodę bardziej przydal by sie samochód, ale- jak wiadomo- samochód jeździ na kasę i "oszczędza" twój tluszcz, rower jeździ na twój tłuszcz i oczszcędza twoją kasę :)
-
2013/01/31 22:32:34
Sakurako kanarki?? Toż to okruszki. Trzymałam kiedyś w ręku jaskółkę - toż to nic nie ważyło. Kanarek to już wyższa szkoła jazdy. Moje salcesony mają już pom 30 cm i kilogram wagi. Faktycznie jest za co chwycić.
Dodgers tak na marginesie razempetek to ja nie mam rurzowych skarpetek ale za to nabyłam ostanio piżamę - nie zgadniecie w jakim kolorze....
-
2013/01/31 23:14:56
Rudo - bardzo mi przykro ;-)) Okropne bywają ciciki, cbdo ;-))
-
2013/01/31 23:15:58
Sakurako - fakt, ale może coś się w tej kwestii zmieni. Toroj podawała u siebie linki do fansików innych, o ile czegoś nie mieszam, ale muszę poszukać bo nie widzę ich teraz.
Obrazeczek taki życiowy ;-)))
-
2013/01/31 23:17:24
Dodgers - tak, Trener napisał plan dla czytelniczek blogaska i powiem szczerze że napracował się chłopak, posprawdzał najnowsze badania i generalnie mamy kawał naprawdę solidnej wiedzy pod nosem, grzech nie skorzystać :-)
Miarkę zalazłam, pomierzę się rano. Nie pytaj, gdzie była, nie chcę, żebyś się udusiła ze śmiechu ;-))
-
2013/01/31 23:18:01
Rudo - jeśli chcesz plan to pacnij mnie mailem, liczy się każda aktywność :-))
Mam rower ale jestem na niego obrażona ;-(
-
2013/01/31 23:19:14
Squirk niech zgadnę - w kieszeni była.
-
2013/01/31 23:19:25
Karolino - jesli kupiłaś rurzową piżamę to ja chcę focię choćby rękawka, nie uwierzę póki nie zobaczę ;-))
Czy możesz mi mailnąć swój adres? Wygląda na to, że dotrę na pocztę w okolicy weekendu bo znów mnie ciągną na jakieś badania więc, za przeproszeniem, zboczę ;-))
-
2013/01/31 23:20:40
Karolino - chciałabym ;-))
Idę przyrodę popaczać żeby szybko stąd iść i nie czytać Waszych spekulacji nt. mojej niewątpliwej pierdołowatości ;-)))
-
2013/01/31 23:21:02
Machnę ci maila i z focią i z adresem. Bardzo przyjemny ten kolor taki akurat do spania :-)
-
2013/02/01 00:42:48
Karolino - wrazieco mogę uroczyście zaświadczyć że masz rurzową piżamkę, to straszne, gratuluję ;-)))
-
2013/02/01 07:10:48
Taa sama się wystraszyłam. Ale skoro Dodgers ma skarpetki do spania to ja mogę mieć piżamkę - razem mamy komplet ;-P.
-
Gość: Zulka, *.ip.netia.com.pl
2013/02/01 09:07:53
A to nie wiecie, jak wkłady w kotku wymieniać? Zwyczajnie - trzeba kota nakarmić wkładem z puszki i poczekać, aż ten wkład wyjdzie drugą stroną, w ciut innej konsystencji :)
-
2013/02/01 10:12:26
chyba bobrowi? i napisałaś "popatrzcie", jestem w ciężkim szoku! :o niemniej jednak ja książek nie kupuję- wypożyczam :)
-
2013/02/01 13:25:42
Skarpetek jeszcze nie mam, jeno włóczkę na nie i projekt w głowie, bo notesu zapomniałam wziąć. Ale za to mam już połowę chusty Echo, dziś pewnie dojadę do borderu, czyli jakieś 400 oczek i będę je mnożyć, sasasasaaa :D
Piżamę widziałam, w takie to się musi śnić kolorowo :))))
-
2013/02/01 13:56:20
Dodgers rurzowoooooooo. Ewentualnie biało-popielato-rurzowo ;-P
-
2013/02/01 14:48:49
Zmieńmy temat może szanowna Squirk bo zaraz zrobi się słitaśnie - barbiowato brrr... Co tam w przyrodzie mobilnej zaszło ostatnio??

P.S. Piżamę pokazałam Squirk bo nie wierzyła, a Dodgers bo ja jej nie wierzyłam. I może na tym poprzestańmy c'nie?
No chyba że zrobimy sobie piżama party i będziemy się chwalić kto jaką ma.
-
2013/02/01 14:51:36
Karolino - mam rurzową smyczkę dla Myszy, poważnie, oczywiście nie używam, kupiona dla zabawy ;-)
-
2013/02/01 14:52:00
Zulko - mam obawy, że nie o taki wkład mogło chodzić, ale oby, dla dobra kotka ;-))
-
2013/02/01 14:57:51
Nuxy - bobru, kotku i dzieciu, ja tak piszę po prostu ;-)) rzeczywiście napisałam "popatrzcie" - no pacz ;-))
Książki kupione ;-(
-
2013/02/01 14:58:56
Dodgers - też widziałam piżamę, rurzowa jak...jak....jak coś bardzo rurzowego ;-))
Zmierzę się jak tylko się wyrobię z robotą na dziś, mam urwanie glowy, telefony, maile i wszystko ;-/
-
2013/02/01 15:00:13
Karolino - przyroda mobilna w wydaniu Większym wbiegła mi na dłoń, sama z siebie, wesolutko, bez namawiania, i czekała na ziarno którego dostała mnóstwo, co za Dzielnysz! Mniejszyczek śpi zakopany w kołderkach, zamówiłam im nowy zapas, będą się puszyć i puszyć ;-)
-
2013/02/01 19:42:41
Poproszę o piżamowego maila, czuję się niewystarczająco ururzowiona. Nawet rurzowo- szare kolczyki, które właśnie robię jakieś takie stonowane.
W zamian NIE zaprezentuję piźamy z zebrą, zwłasza zebrowymi nogawkami, bardzo sawannowe_;))
-
2013/02/01 21:03:52
Sakurako - warto, jest bardzo rurzowa ;-)
W zamian nie wysłałam zdjęcia mojej piżamy w miśki ani tej w sówki, takiej z długimi rękawami z otworami na kciuczki ;-))
-
2013/02/01 21:05:28
Otwory na kciuki w piżamie - czaaaaaad :-)
-
2013/02/01 21:31:40
Ale misków trzymających rurzowe serduszka i Kubusia Puchatka nie pokaże noł łej.
P.S. Odnośnie pierdołowatości - właśnie otworzyłam pralkę po praniu w programie dla delikatnych tkanin ( co za peszek że w tym programie nie wiruje ani nie odsącza wody). Ale powódź opanowana :-)
-
2013/02/01 22:58:47
Phi, to ja Wam też nie pokażę seledynowej piżamy z brykającym Tygryskiem i podpisem "Feeling bouncy", która ma rurzowe troczki. Ani rurzowej w kwiatki czy lilarurzowej. Tym bardziej nie napiszę Wam, że uszyję sobie taką w króliki, jak tylko materiał odpowiedni utrafię. No i muszę uszyć spodnie od piżamy takie paski, które mi się z dziadkami w szpitalach kojarzą, taki świr :) btw. będzie akcja "Ubieramy kubek", będę dziergać jak oszalała z ograniczonej palety barw, zapisy się ogłosi ;)
-
2013/02/01 23:54:49
O, o, o, to z potworem romantycznym bardzo dobre, zachowam sobie dla potencjalnego ;)
-
2013/02/02 00:59:45
Dodgers - dawaj focie ;-))
Kiedy ta akcja i skąd to wogle? Bo też sobie chcę ubrać kubek - mam nadzieję, że nie trzeba koniecznie dziergać? :-)
-
2013/02/02 01:00:36
PB - częstuj się, każdemu zdarza się tęsknąć ;-))
-
2013/02/02 01:01:21
Karolino - tematu pralki nie poruszę jako osoba kumata w kwestii dwóch programów ktora zgubiła instrukcję i nie żartuję ;-)
-
2013/02/02 01:17:11
Nie Squirku, dzierganie za Ciebie załatwię, Sakurako mi wrzuciła na profil pomysł z nadzieją, że się podejmę i miała szczęście, bo od jakiegoś czasu mi coś takiego chodziło po głowie :))) Fotek piżamy nie będzie, Tygrysek jest umiejscowiony w takim miejscu, że wybacz, ale cyckami świecić nie będę :D
I oczywiście, że zgubiłaś instrukcję do pralki, ale wiesz co? Każdy model ma taki numerek i se w internecie możesz pdf'a znaleźć, beliv mi. Btw. cały czas czekam, aż się przyznasz, gdzie była miarka- ja obstawiam jednak tę suszarkę w łazience, no ewentualnie obok monitora komputera :)))
-
2013/02/02 13:04:40
Zdaje się mówi się przez żołądek do serca, czy jakoś tak.
bi.gazeta.pl/im/e8/81/cb/z13337064Q.jpg
(portale się czasem przydają, kiedy dostarczają takich niusów o nastolatkach)
-
2013/02/02 21:17:14
Moim zdaniem miarka była w :
- lodówce,
- szufladzie ze sztućcami,
- ewentualnie przy myszarium.
-
2013/02/02 22:16:20
Dodgers - a ić, to nawet nie było porządne zgubienie, wstyd jak dwa berety normalnie.
Dawaj focię.
;-))
-
2013/02/02 22:17:48
Bartoszcze - zależy jak kto nożem operuje, zasadniczo dostęp do żołądka łatwiejszy jest przez nacięcie skóry bezpośrednio nad nim ale jeśli się komuś chce kombinować...;-))
Obrazeczek kjut ;-)
-
2013/02/02 22:18:10
Karomino - 3 x NOŁ i nie przyznam się ;-))
-
2013/02/02 22:21:18
?? Skoro Karomina nie zgadła to ja strzelam - nosiłaś ją na szyi - haaaa mam cię!
-
2013/02/02 22:24:44
Moim zdaniem miarka była pod Tabelką :-D
-
2013/02/02 22:27:26
Karolino - fi dąk, litrówkę zrobiłam! ;-))
-
2013/02/02 22:28:19
Bartoszcze - szanuję Twoje zdanie ale niestety noł noł noł ;-(
-
2013/02/02 22:29:17
Wiem ale nie zmieniaj tematu :-))
-
2013/02/02 22:32:31
Karolino - niestety nie mogę chwilowo odpisać na Twój komentarz gdyż poszłam paczać przyrodę w TV ;-))
-
2013/02/02 22:35:43
Taaa jasne. Na świstaki co zawijają w sreberka rurzowe miarki krawieckie :-P
-
2013/02/02 22:36:42
Karolino - za to do samochodu wchodzę normalnie, drzwiami...;-P)))
-
2013/02/02 22:41:19
:-P
-
2013/02/02 22:43:39
Oj tam oj tam hehe idź już lepiej oglądać tą przyrodę mobilną :-)
-
2013/02/02 22:47:50
Karolino - idę tylko piosenki od Margo słucham, wrzuciła mi na profil, posłuchaj bo bardzo to dobre :-))
-
2013/02/02 22:58:38
Fajny kawałek.
-
2013/02/03 13:00:18
Czyli jednak, miałaś ją cały czas przy sobie :-P
-
2013/02/03 13:02:34
Karolino - niczego takiego nie napisałam ;-))
-
2013/02/03 13:06:39
Hehe ale zmieniłaś temat stwierdzając że nie możesz odpowiedzieć bo idziesz przyrodę oglądać - uznałam to za przyznanie się do winy :-)
-
2013/02/03 13:12:16
Karolino - jakby ludzie nie zmieniali tematów toby się nudzili a tak pacz, jak tu interesująco i nadal bez związku z jakimkolwiek przyznawaniem się ;-))
Idę kombinować kulinarnie, miłego dnia :-)
-
2013/02/03 13:13:44
Ehhh....normalnie z tobą nie idzie się nudzić :-)
-
2013/02/03 13:16:31
Karolino - marna byłaby ze mnie blogerka jakby mi się tu ludzie nudzili ;-)) Może nawet notkę nową machnę, niesamowicie interesującą, jak zwykle ;-), ale to później :-))
-
2013/02/03 15:45:30
Squirk! Znalazłam coś dla Ciebie! Serio, serio!
allegro.pl/stary-niemiecki-pojemnik-na-ryz-ceramiczny-i2991878889.html
Musi być bardzo konkretny, taki ceramiczny...
-
2013/02/03 15:49:30
Mouse - dziękuję :-))
(A pozostałym z góry dziękuję za sugestię żebym sobie kupiła ryż ceramiczny zamiast zwykłego to może nie zgubię, nie róbcie sobie kłopotu, serio serio ;-))
-
2013/02/03 15:52:40
Do ryżu ceramicznego łatwiej może być przyczepić etykietę raportującą położenie, ale do niczego Cię absolutnie nie namawiam ;-)
-
2013/02/03 16:00:46
Bartoszcze - bardzo doceniam ;-))
-
2013/02/03 21:13:29
Można jeszcze pójść w ślady Aia Weiweia i rozsypać ten ceramiczny tu i ówdzie, a następnie odmówić sprzątnięcia, ponieważ sztuka ma swoje prawa.
-
2013/02/04 09:42:10
O ja niedobra, zaspałam z meldunkiem codziennym porannym. Miłego tygodnia wszystkim życzę jakkolwiek brzmi to w poniedziałek rano ;-)
-
2013/02/04 12:36:27
Sakurako - nie chcę robić kłopotu, raczej zwyczajnie to zgubię ;-))
-
2013/02/04 12:37:10
Karolino - wzajemnie, miłego tygodnia, dla mnie będzie wyjątkowo ważny więc oby się wszystko udało, Wam też :-))
-
2013/02/04 12:42:00
Czyli kciuki generalnie można trzymać za Ciebie na pełen etat??
-
2013/02/04 12:43:05
Karolino - fakt, bardzo mi się przydają ostatnio i będą przydawać jeszcze przez jakiś czas, niestety :-(
-
2013/02/04 12:43:43
No to trzymam :-))
-
2013/02/04 12:46:09
Karolino - dziękuję :-))
-
Gość: ruda slaska, *.dsl.in-addr.zen.co.uk
2013/02/04 13:34:43
to ja tez trzymam i prosze o vice versa, 13.02 nomenomen albo mi dadza kontrakt z firmy, albo przedluza 'smieciowke' (pod wzgledem stawki) z agencja - szampan sie chlodzi od sylwestra, zapomnielismy otworzyc, wiec jakby co, to szczeli, a jak nie to coz.. owocnego tygodnia, papa
-
2013/02/04 13:36:25
Rudo - bardzo mocno trzymam kciuki i dziękuję za Twoje, musi nam się wszystko udać i tyle :-))
-
2013/02/04 13:39:29
To już mam dwie sztuki do trzymania (no z Bartoszcze to 3) ehhh duże palce u stóp też się liczą??
-
2013/02/04 13:41:31
Karolino - lepiej trzymać wirtualne, inaczej człowiek sobie nawet świnki morskiej nie pogłaszcze ;-))
-
2013/02/04 13:44:16
Wiadomo hehe ale trzymam za was Ruda za ciebie też - daj znać czy odkorkowaliście szampana. Jeszcze się popsuje (hehe Taxi ostatnio oglądałam).