squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
"Fajny film wczoraj widziałem"

i od razu napiszę, miejmy to z głowy po prostu, że kto nie pójdzie na "Hobbita" w 3D zrobi sobie źle. Film jest prześliczny, niesamowicie zrobiony, efekty specjalne wyrywają z kapci a całe to 3D powoduje, że człowiek wrażliwy (że niby ja na przykład) gibie się jak rezus żeby uniknąć a to oberwania głazem w głowę, a to byciem trzepniętym inną nieoczekiwanie poruszoną przyrodą.
Książkę pewnie wszyscy czytali ale jeśli komuś się to nie udało to mu trochę streszczę.
Do B. Bagginsa, pogrążonego w zgubnym nałogu nikotynowym młodego singla z widoczną nadwagą oraz nadmiarem aktywnych cebulek włosowych na kończynach dolnych przybywa Czarodziej. Przekonuje głównego bohatera do wspólnego wyruszenia na potencjalnie śmiertelnie niebezpieczną wyprawę po czym dokonuje Aktu Wandalizmu na jego drzwiach. Akt ten ściąga do domu kilkunastu zdegradowanych wertykalnie osobników mających wyraźne problemy z kultura osobistą. Mimo sporych strat materialnych i awersji do niektórych zachowań swoich gości młody człowiek decyduje się na udział w wyprawie mającej na celu odzyskanie Ereboru, domu krasnoludów przejętego przez smoka żywiącego gorącą niechęć do pozostawiania otoczenia w stanie surowym.

Żartowałam, nie będę Wam psuć zabawy, idźcie do kina, koniecznie na 3D, jako zachętę dorzucam narkomana-abnegata z zaprzęgiem króliczym oraz że momentami jest wzruszająco a elfy Nie Takie Złe Wcale. Pięknie pokazane jest jak Bilbo wchodzi w posiadanie pierścienia (z napisem znaczącym tak naprawdę, jak wiemy, "tu wkładać palec", ahaha) a dzięki napisom zamiast dubbingu wyraźnie słychać różnice w dialektach członków różnych klanów krasnoludzkich, bardzo polecam.

Poza tym te zdjęcia, co je w poprzedniej notce obiecałam, nie następują chwilowo nie z mojej winy, coś mi znów ryksztosuje w GIMPie, naprawię i wrzucę, com wrzucić miała, oraz Myszy świeżych trochę też. Myszy w fantastycznej formie, jak się okazało rzeczywiście reagują na dźwięki wystrzałów, fajerwerki itp, mianowicie od razu uznały, że cała to zamieszanie jest na ich cześć, więc z wdziękiem i godnością szalały w kołowrotkach aż im migotał puch na łapeczkach. Z dumą informuję, że Większa polizała mnie po nosie a potem jeszcze raz a Mniejsza zmienia ubarwienie na pyszczku, prześliczne i niezwykłe mam Myszy. Przy następnej okazji imprezowej bez stresu okołomysiego wrócimy do domu znacznie później, tak czy inaczej dzień i wieczór był rewelacyjny i cieszę się, że Wasze też.

Na dobry początek roku mam dla Państwa obrazeczki, na przykład o zabawie z kotkiem, programie oszczędnościowym oraz przyrodzie mobilnej która sobie chyba Nie Życzy. O, jest jeszcze nowa zabawa oraz kącik wizażu. Miłego dnia Państwu, miejcie najlepszy rok w życiu i zacznijcie od dziś.

wtorek, 01 stycznia 2013, squirk
Tagi: hobbit myszy

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/01/01 17:41:51
Purrfect timing, że tak powiem;)
Byłyśmy na Hobbicie, prawie przewracając krzesła zrywaniem się od stołu z poświątecznymi tonami jedzenia i trwam w nieustannym ZACHWYCIE;)
Bardzo się cieszę, że ostatecznie nie dałam się przekonać do dubbingu, John Watson ma uroczy zwyczaj połykania końcówek wyrazów, gdy gra zakłopotanego i jakiś Szyc czy inny podkładany Karolak mogą się schować;))
Kraanoludy dialektowo utrzymują uwagę widza stale na czubkach palców, sama przyjemność. Nowa Zelandia nic nie straciła na urodzie a korniki się norek nie imają jak widzę. A może nawet korniki są rozleniwione w tym Shire?;)

Z obrazeczków kotek i dziecię niewinne trochę mną wstrząsnęły, nie powiem. Moje koty są na wakacjach i nie wiem czy nie lepią jakiegoś voodoo, bo w rozmowach padały komentarze o niezlym radzeniu sobie w ' drugiej rodzinie';)

Dobrego Nowego Roku, bando moich ulubionych Szaleńców;)
-
2013/01/01 17:42:18
Jakoś się nie mogłem zmotywować w tym ostatnim tygodniu...
...przy czym albo pójdę na 2D jak Ktulu przykazał, albo do IMAXa.
Dubbing to.. nie, nie powiem zuo, bo się Ktulu obrazi, to dla dzieci jest.
-
2013/01/01 17:45:26
Sakurako - bardzo bardzo się cieszę, że podzielasz moje zdanie, właśnie kwiczę Trenerowi że chcę iśc na to jeszcze raz albo i dwa, przepiękny film, nie mogli wybrać lepszych aktorów imho :-))
Odpoczywajcie od kotów, wrócą z nowym zapasem sił, nie strasze tylko przypominam ;-))
Miej fantastyczny rok, będe za to trzymała kciuczki i jeśli mogę się do tej fajności jakoś przyczynić to nie ustanę w wysiłkach ;-)
-
2013/01/01 17:46:36
Bartoszcze - w 3D paczaliśmy w IMAXie właśnie, bardzo 3D polecam. Dubbing spaprałby ten film, przekonasz się zresztą i mam nadzieję, że Ci się spodoba :-))
-
2013/01/01 18:30:14
Ha, czyli jednak Orędzie Noworoczne do Narodu jest, sasasassaaa :D
Hobbit w 3D owszem- mam w planach na przyszły weekend odwiedzić kino i obejrzeć film :) Tolkiena nie cierpię przeogromnie, nie mogłam się nigdy przebić przez jakąkolwiek jego książkę, filmów też nie widziałam, to chociaż na tym jednym się przemęczę- zawsze można siorbać colę albo rzucać popcornem :D
Zabawa w Chytrą Babę z Radomia może zrobić zawrotną karierę na imprezach, ci co się obmacują na oczach przyrody mobilnej- mam nadzieję, że zabrali colę do koszyka w razie ataku skunksa.
@ Bartoszcze- Twój Junior też się tak bawi ze zwierzaczkami?
-
2013/01/01 18:33:02
Dodgers - bluźnisz, dziewczę, Tolkien dobrym pisarzem był ;-) Żartuję, kwestia gustu, mnie przeszkadzają tylko przydługie opisy przyrody albo hwieczego, taki Rejmont tylko zagraniczny ;-)
Co cola może zrobić skunksowi? Rozumiem, że jakby mu zimą zamek w aucie zamarzł albo coś zardzewiało to wtedy by się przydała ale poza tym nie widzę zastosowania ;-))
Idźcie na ten film koniecznie, czas zlatuje nie wiadomo, kiedy, nie byłam jedyną, która pisnęła "Jak to, już koniec?" ;-))
-
2013/01/01 18:35:09
Jaka fajna recenzja! Twoje streszczenie filmu strasznie mi się podoba. Bardzo strasznie. Właśnie tak sobie patrzyłam w różnych metrach i przejściach podziemnych na plakaty Hobbita i się zastanawiałam niezobowiązująco, czyby nie zobaczyć, bo to przecież jedna z najmagiczniejszych książek mojej młodości itd. Teraz pójdę na sto procent. I to dokładnie jak radzisz - 3D bez dubbingu. Natomiast w ramach kontrastu niestety w najbliższym czasie nie przewiduję się z nikim obściskiwać w plenerze, bo zamieszczona przez Ciebie reakcja przyrody nieożywionej mną wstrząsnęła i utkwiła na długo. Dzięki wielkie Squirku ;) Uściski noworoczne!
-
2013/01/01 18:36:06
Ożywionej przyrody. Co ja bredzę? :)))
-
2013/01/01 18:41:55
Zenku - ojtam ojtam kilka litrówek Ci się napisało ;-)
Na film idź koniecznie, sama planuję iść jeszcze raz i właśnie piszczę Trenerowi, że musimy koniecznie, jest nieco oporny ale nie poddam się, On zresztą też zachwycony filmem, no cudo po prostu (i Trener, i film ;-)).
Na razie nie ma warunków do miziania się na kocyku ale nie przypuszczam, żeby się zwierzęta nudziły, pewnie siedzą w ciepłych norach i...nooo...prokreują ;-))
-
2013/01/01 18:42:15
@dodgers
Mój kot by w życiu czegoś takiego nie zrobił. Gdybym go miał;-)
-
2013/01/01 18:57:17
Chciałem się wpisać do książki zażaleń, że w kąciku wizażu jest za dużo liter i nie widać wszystkich różnic dość dokładnie.
-
2013/01/01 19:01:22
Bartoszcze - prosze bardzo. Tu siądzie, tu ma długopis, tylko równe litery niech pisze, nie będę sobie oczu męczyła.
;-)
-
2013/01/01 19:08:16
W KONCIKU WIZAŻÓ JEST ZA DURZO LITER I NIE WIDAĆ FSZYSTKICH RUŻNIC. PROSZEM POPRAWIĆ BO SIEM NIE NAUCZE WIZAŻÓWAĆ.
-
2013/01/01 19:14:32
W związku z prośbą dotyczącą zmiany zawartości jednego z plików graficznych informujemy, że potrzeby oraz opinie naszych drogich Czytelników mają dla nas zawsze najwyższy priorytet.
Niemniej plik został już zamieszczony i nie będziemy teraz wszystkiego zmieniać bo komuś się umyśliło, też coś.
Pozostajemy z szacunkiem,
Załoga

;-))

PS. Dzięki, prawie mi oczko wypadło ;-))
-
2013/01/01 19:27:38
Normalnie jakbyś Bagiennego zastępowała :-))
-
2013/01/01 19:32:24
@Squirku, No weś się, masz dobrą pamięć, ale krótką? Ło tu było o zastosowaniach coca coli chaotyczny.blox.pl/2012/10/Demoniszcza-piekliszcze.html
a dokładniej w komentarzach :)))
Ale Cię dzisiaj Czytelnicy przyszpilają, fiu fiuuu
-
2013/01/01 19:36:04
Bartoszcze - w życiu bym się nie ośmieliła :-))
-
2013/01/01 19:37:04
Dodgers - trochę tego już napisaliśmy, mogę czasem coś zapomnieć ;-))
Nie czuję się przyszpilana, wysoko cenię Państwa pragnienia i potrzeby, realizuję co mogę ;-))
-
2013/01/01 19:46:21
Squirku- zamieniłaś Tabelkę na Książkę Życzeń i Zażaleń?
-
2013/01/01 19:52:45
Dodgers - pojęcia nie mam, o czym piszesz.
;-))

PS. Zgubiłam rękawiczkę, ale naprawdę i w lesie a to jest Zwyczajne, Normalne i Zdarza Się Każdemu więc sie nie liczy.
;-))
-
2013/01/01 20:22:55
Dostalim z mężem bilety z gatunku "nacochcecie", więc pewnie pójdziemy na Hobbita. Najfajniejsze jest to, że mogę o filmie czytać, ile wlezie, bo proszęjaciebie, jakie spojle można tu zasunąć? :D
Właśnie jęczę o focie z Sylwestra, obawiam się, że dostanę je dopiero w sobotę, darn...
-
2013/01/01 20:26:50
A ja czuję rozczarowanie tym Hobbitem za dużo tam wszystkiego, przez co potwornie nuży widza i poza naprawdę wartką akcją - wpędza w senność.
To z powodu przeniesienia książki dla młodszego odbiorcy na poziom trylogii pierścienia - która była skierowana do starszego widza. O ile w trylogii - mogłem uwierzyć we wszystko co pokazano na ekranie tak tu - mam wrażenie że to kino fantasy z lat 80. Niby piękne i zapierające dech w piersiach ale jednak potwornie sztuczne i tylko Nowo Zelandzkie pejzaże ratują całość.
-
2013/01/01 21:07:35
Ty to się w Dodgers zaraz zmienisz - kwadrans temu wróciłam z Hobbita 2D z napisami ( mnie wystarczy) i dalej jestem w szoku że Jacksonowi udało się poziom utrzymać. 170 minut to dla mnie za mało.....czemu następna część dopiero w grudniu ja chce już.......ehhh uwielbiam i żadne niepochlebne recenzje tego nie zmienią. Byłam na 2D bo po Avengersach mnie łeb bolał straszliwie i wolałam nie ryzykować. Tak coś czułam że to na Hobbicie byłaś :-)
-
2013/01/01 21:09:31
A Radagast był debeściak zwłaszcza z tą dekoracją z guana ptasiego i słabością do grzybków jak to Saruman określił. A zaprzęg z kicajów to pierwsza klasa ehhhh......
-
2013/01/01 21:35:16
Każdemu się zdarza zgubić coś zwłaszcza w lesie mój presiesssssssss.....;-)
-
2013/01/01 21:35:21
O pacz Squirku, czyli jednak w Nowy Rok z Nową Zgubą wchodzisz, bardzomisię. Możesz tabeleczkę poszerzyć o kolumnę "rekawiczka" zaraz po "polędwica" i tuż przed "ryż" :)
-
2013/01/01 21:37:42
A czy Klusełka by się nadawała do takiego zaprzęgu? Ma takiego speeeda że hoho.
-
2013/01/01 21:54:41
@Karolino nie sądzę, ona jest zbyt za malutka na takie coś :)))
-
2013/01/01 22:02:02
Nawet na malutkiego czarodzieja? A przynajmniej na jego rękawiczkę?
-
2013/01/01 22:08:18
Bartoszcze bo Dodgers rzuci klątewkę .....
-
2013/01/01 23:18:12
@Bartoszcze, Klusek obiecała zastanowić się, czy wyskoczy chociaż z kapelusza ;) za odpowiednią ilość sianka oczywiście :))
-
2013/01/02 07:02:22
cala czworologie Tolkina przeczytalam jednym tchem, ale filmy mnie absolutnie nie wcisgnely, poza wersja w slangu deutsch-turkisch :)))

a Krolewiczek bal sie wystrzalow :(((((
-
2013/01/02 07:10:28
Marga - ja czytałam wszystko jeszcze zanim się pojawiły filmy. Ale jak zobaczyłam pierwszy zwiastun do Drużyny to myślałam że z radości podskoczę pod sufit i zawisnę na żyrandolu. Nie jestem obiektywna (wiem!!!!!!) ale uwielbiam i nic nie poradzę. A że jestem wzrokowcem to chciałam koniecznie sprawdzić czy w filmie będzie tak jak to sobie wyobrażałam i było (W LOTR rzecz jasna. Hobbita czytałam tak dawno że pamiętam z grubsza ale pewnie sobie przypomnę zaniedługo).
-
2013/01/02 08:54:06
Jako zdecydowany antyfan Tolkiena (jedynie Silimarilion gładko wszedł), trylogię wg Jacksona uważam za plagiat (Ralph Bakshi) i w stosunku do trylogii wykastrowaną historią zapytuję się czy warto w ogóle iść.

Btw. w 3D zachwycił mnie Dredd ;]
-
2013/01/02 11:41:19
Ja Bakshiego nie lubię.Jakoś mi do gustu nie przypadł.
-
2013/01/02 14:04:26
Szysz - idźcie na to koniecznie i mam nadzieję, że napiszesz recenzję i że Twoja opinia będzie zgodna z moją. I że dostanę te focie, po takich smsach po prostu musisz mi to wszystko pokazać ;-))
-
2013/01/02 14:07:24
James - mnie dłużyła się tylko scena ucieczki, co do tego, że to sztuczne - przyznam, że tak tego nie odebrałam, byłam zachwycona efektami, grą aktorską i wszystkim. Ile ludzi tyle opinii, wiadomo, ale co do pejzaży NZ zgadzam się i film tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że warto zacząć robić coś, żeby tam zamieszkać, co wiem, że będzie bardzo trudne, ale nie niemożliwe :-)
-
2013/01/02 14:09:05
Karolino - dokładnie takie samo uczucie miałam, najpierw pomarudziłam że jak to, taki długi film, bez sensu, zanudzę się, a potem byłam oburzona, że to już koniec ;-)
Zaprzęg króliczy, zwłaszcza przy ucieczce z fortecy, był po prostu prześliczny :-))
-
2013/01/02 14:09:41
Dodgers - wrócimy do tego jeszcze, obiecuję.
;-))
-
2013/01/02 14:12:16
Margo - Hobbit też nie? Ja się zakochałam po prostu, ale rozumiem, że nie każdy tak wsiąkł ;-)
Nie rozumiem zwyczaju strzelania z okazji głupiego kończenia się jednego roku i zaczynania drugiego - ok, okazja, żeby zrobić imprezę ale żeby do tego straszyć dzieciaki i zwierzęta? Nie wiem, jakie musiałabym mieć kompleksy żeby w taki sposób zwracać na siebie uwagę. Pogłaskaj ciciczka od nas :-)
-
2013/01/02 14:16:19
Bagienny - zaskoczyłeś mnie bo jakoś byłam przekonana, że Tolkiena lubisz, to spora niespodzianka dla mnie, że nie. Może to kwestia podejścia, spodziewania się pełnej zgodności filmów z książkami, inne oczekiwania po prostu, książki nieco mi się dłużyły ale stanowczo jestem fanką a w Hobbicie nie zauważyłam nieścisłości, zapytam jeszcze Trenera o opinię w tej kwestii bo on zdecydowanie na takie rzeczy zwraca uwagę.
Dredda w ogóle nie widziałam jeszcze ale skoro polecasz to wciągam na listę :-)
-
2013/01/02 14:33:40
Znalazłaś już ten pierogowy przepis ?
-
2013/01/02 14:35:33
Karolino - nie, bo nie szukałam, mam urwanie głowy ostatnio a muszę jeszcze na pocztę dotrzeć, do lekarza, zrobić zakupy i zrealizować kilka zamówień, rozważam rzucenie wszystkim i wyjechanie na tydzień gdzieś do jakiejś pustelni bez zasięgu ;-))
Zaraz do Marty zajrzę i poszukam, i tak muszę zrobić przerwę na śniadanie :-)
-
2013/01/02 14:39:12
Ułatwię Ci życie i wszystkim przy okazji www.friendsheep.com/2012/10/pierogowa.html smacznego ;-)
-
2013/01/02 14:41:06
Karolino - z nieba mi spadłaś, dziękuję :-))
-
2013/01/02 14:43:57
No problemo, linkuję ten przepis dzisiaj każdemu bo warto.
-
2013/01/02 14:50:01
Karolino - Dodgers nie zasłużyła, nie skończyła chusty ;-)))
-
2013/01/02 14:51:07
A no tak miała być na dzisiaj no no no i co teraz ?
-
2013/01/02 14:58:33
Karolino - Dodgers ma dzisiaj dużo poważniejsze sprawy na głowie więc może ostatecznie niech zrobi tę chustę na jutro ;-))
-
2013/01/02 14:59:43
Cicik oczywiscie od razu byl wyglaskany, doglaszcze go dzisiaj od Was :)))

a co do pierogowatych, to prosz, z obrazkami nawet, produkuje Daria Nowak czyli Naczelna Czarownica Bloxa
picasaweb.google.com/115882693788957952429/ChrupiCeFarszaki?noredirect=1
-
2013/01/02 15:04:55
No no no to na pewno zdąży do jutra. Ma swoje priorytety a mama z pewnością się nie obrazi.
-
2013/01/02 15:07:07
Margo - dokiziaj go koniecznie, mam nadzieję, że jest już zupełnie zdrowy i więcej Cię tak nie zaskoczy :-))
Piękne pierogi Darii wyszły i dobrze, że jest przepis, też sobie zapiszę, dziękuję :-))
-
2013/01/02 15:07:44
Karolino - jeśli nie zdąży to pobawimy się w harpie, należy jej się za wypominanie mi pewnego ryżu i innych drobiazgów ;-))
-
2013/01/02 15:09:39
Marga ty mnie chcesz utuczyć czy co?? ja mam ze świąt 4 kawałki ciasta (sernik, makowiec i 2 kawałki piernika zamrożone bo już nie mogę na słodkie patrzeć a jeszcze muszę makówki skończyć bo mi pół salaterki (tej największej) zostało ughhhhh ale każdy sprawdzony przepis jest w cenie ;-)
-
2013/01/02 15:10:57
O tak stanowczo za wszystkie przetwory, ryże, polędwiczki i tasaki się będziemy mścić ;-) w granicach rozsądku oczywiście - co drugi komentarz wystarczy ;-P
-
2013/01/02 15:16:01
Karolino - prawda? tak lajtowo, żeby nie przesadzić ;-))
-
2013/01/02 15:20:54
Karolina, to nie ja, to Daria :P

a tak w ogole warto pogrzebac w tych jej przepisach z obrazkami :)))
-
2013/01/02 15:35:41
To wszystko przez Was, z tą chustą. Zamiast dziergać, to siedzę i piszę. Ale mamę mam najbardziejszą pod słońcem, to mi wybaczy, przesz się widzę z nią może w piątek, a może za tydzień, a został mi tylko ten tyci border z wrabianymi koralikami, dam radę:D A dzisiaj już bym poszła spać, już by się mógł dzień skończyć, wiecie?
-
2013/01/02 15:38:50
Dodgers - jakiś taki dzień kijowy, jak pomyslę, że tyle mam jeszcze do zrobienia to mi słabo trochę ;-(
-
2013/01/02 15:38:51
Nie, nie doszukuję się nieścisłości. Przynajmniej nie we Władcy ;] Chodzi o to, że to co było imo w miarę interesujące zostało pominięte (nawet w wersjach reżyserskich). Swoją drogą Jackson odkąd stał się dochodowy zaczął mnie usypiać (na King Kongu po dwóch godzinach zszedłem).

Ja ten od sf ;] Co prawda od fantasy nie stronię, ale jak na razie w moim rankingu fantasy nic nie przebiło cyklu Ziemiomorza.
-
2013/01/02 15:49:27
Bagienny - to wiem, co masz na myśli, kilku wątków faktycznie brakuje ale mimo tego filmy podobają mi się, może przez efekty specjalne bo naprawdę robią na mnie wrażenie, poza tym łatwo się wzruszam a jest sporo momentów wzruszających, kobieca część mojej natury kwiczy z ukontentowania ;-))

Wstyd jak beret ale Ziemiomorze czytałam całe wieki temu, zrobię sobie powtórkę.
-
2013/01/02 16:46:33
O tak Ziemiomorze Wiedźmin i Diuna cały cykl to takie moje klasyki .
-
2013/01/02 23:09:28
I jak tam nie zasłabłaś nam zbyt skutecznie? Dajemy radę co nie? Innego wyjścia nie ma. Dzień kijowy bo ciśnienie ostro podskoczyło i generalnie nie wpływa to pozytywnie na organizm.
-
2013/01/02 23:13:21
Karolino - przeżyłam jakoś, załatwiłam ważną wizytę u lekarza i zakupy małe, generalnie dość męczący dzień ale oczywiście, że dajemy radę :-)
-
2013/01/02 23:33:14
A macie, co będę sam cierpiał (bo powinienem iść spać a nie umiem się oderwać)
www.youtube.com/watch?v=6m0l3Yr1B50&feature=share
-
2013/01/02 23:41:12
To się cieszę. Idę spać. Ty też się wyśpij. Ostatnio miałam maraton całe święta szłam spać ok 2 w nocy a wstawałam o 11 i w niedziele wieczorem jak mantrę powtarzałam - pamiętaj że musiisz wstać, pamiętaj że musisz wstać ( o 5.45). A we wtorek bartoszcze mnie wirtualnie kopnął na koncert noworoczny z Wiednia. Coroczna porcja klasyki musi być. Trzeba się ukultularniać złaszcza nad pięknym modrym dunajem... A teraz niestety trzeba wcześnie wstawać. A i pralka mi już działa. Gdyby nie moja litość nad sąsiadami to wstawiłabym jeszcze jedo pranie ale już póżno i nie będę się znęcać :-)
-
2013/01/03 00:39:38
Bartoszcze - skoro tak ostrzegasz kliknę jutro ;-))
-
2013/01/03 00:40:38
Karolino - też chciałabym ale musze jeszcze upiec chleb i robię obiad dla Trenera do pracy. Wyśpij się koniecznie :-)
-
2013/01/03 07:55:39
Właśnie wyszukano mnie po słowie "kiła" hmmm interesujące ;-)
Nie ma to jak rzucić hasło "Makabra, kiła i mogiła, dno i 2 metry mułu". Ja tam chlebki piękę najpóźniej o 23 i chyba w piątek też będzie aromat chleba na dobranoc ;-)
-
2013/01/03 08:56:01
Karolino - a wyspałaś się? ;-)
Piekę w drugiej taryfie (od 22.00 do 6.00 prąd jest u nas o połowę tańszy) więc czasem trochę późno kończę bo drugie wyrastanie chleba potrafi się przeciągnąć, niemniej nie narzekam bo Trener ma rano świeży chleb na śniadanie i też nie narzeka, Myszy dostaja po okruszku i tez nie narzekają, stanowczo, czyli każdy zadowolony ;-))
-
2013/01/03 09:01:13
E no a ty w ogóle poszłaś dzisiaj spać?? Wyspałam się bo znowu doleżałam w wyrku do 6.10. Nie lubię tak potem mam 25 minut żeby się uwinąć (zimą niestety trzeba wyjść ciut wcześniej zwłaszcza jak się garażuje auto pod chmurką). To drugie wyrastanie ciasta bywa irytująco długie. A znowu nie można przedobrzyć bo chleb będzie mocno kwaśny.
-
2013/01/03 09:02:17
Tak w ogóle to jak znajdę chwilkę to machnę posta o tym moim wstawaniu bo nieraz jest wesoło ;-)
-
2013/01/03 09:04:56
Karolino - oczywiście, że spałam, nie jestem superwyspana ale nie jest źle, odbyłam właśnie poranne kizianie Mysząt, mam herbatę i zamiar przeżycia udanego dnia, czego i Tobie życzę :-)
Napisz koniecznie, sama przymierzam się do nowej notki ale nie wiem, czy znajdę dziś na to czas i energię, zobaczymy :-)
-
2013/01/03 09:15:32
No Ty popacz! A moja koleżanka pracowa Sz- ko była z dzieciami i jej się nie podobało i to bardzo. Ale ona rozumem nie grzeszy, chociaż po cichu liczyłam na to, że z Nowym Rokiem z nowym rozumem. Więc sama muszę zobaczyć, żeby się przekonać.
-
2013/01/03 09:20:16
AnnoMario - może to kwestia nastawienia, oczekiwałam kina zrobionego z rozmachem i wstrząsających efektów specjalnych, mnóstwa emocji i pięknych widoków, więc się nie zawiodłam, podeszłam jak do rozrywki po prostu i nie mam zastrzeżeń, ogromnie mi się podobało i mam nadzieję, że się wybierzecie i że Wam też się spodoba :-)
-
2013/01/03 09:48:23
Jak znajdziesz chwilkę to możesz poczytać o moich potyczkach okołośniadaniowych ;-)
-
2013/01/03 09:57:03
Karolino - super, chętnie zajrzę w Przerwie Na Miętę :-)
-
2013/01/03 11:33:43
Karolino - sama powiedz, czy koty nie są niesamowite? Prawie tak jak Myszy, Świnki i króliki. Albo niech będzie, że tak samo ;-))
-
2013/01/03 11:35:09
Koty są jedyne w swoim rodzaju. Widziałaś u Dodgers na fb jak wylegiwały się między żebrami grzejnika?
Gryzonie to insza inszość ;-)
-
2013/01/03 12:23:20
Karolino - właśnie widzę :-)
Gryzonie rządzą, Większa zrobiła się po prostu bezczelna, jesteśmy zachwyceni ;-))
-
2013/01/03 12:28:30
A na czym polega bezczelność Większości?
-
2013/01/03 12:32:28
Karolino - domaga się ziarna słonecznika BARDZO stanowczo - staje na tylnych łapkach i zaczyna drapkać ścianę Myszarium, dłoń człowieka, tańczy na tylnych łapkach i dosłownie służy jak szczeniak, nazywamy ją Żeberką ;-)) Oczywiście dostaje te ziarenka i natychmiast chce kolejne, miska pełna, dwie kolbki, jabłko, a ta tańczy i drapka, co za Mysz. Mniejsza robi niemal to samo tylko wbiega na dłoń i zaczyna ją lizać póki nie dostanie, czego chce, musimy się ratować przed odlizaniem nam linii papilarnych ;-))
-
2013/01/03 12:39:49
Moja rozczochrana jest wybredna - najpierw bardzo chceeee a potem wybrzydza - marchewka - łapczywie do pyszczka i na ziemie bo jednak pietruszka korzeniowa albo nie seler dzisiaj bardziej lubię a potem patrzy z wyrzutem czemu to nie jest natka pietruszki. Zabawne po ostatnim czyszczeniu klatki zmieniło się ich zachowanie - nie szarpią już z taką frustracją o pręty a starsza przez 2 tygodnie pogoniła młodszą (łącznie z piskiem) tylko raz. Podobno nie jest dobrze jak nie mają gdzie się schować ale w sumie starsza nie może wyganiać młodszej tylko zmieniają legowiska rotacyjnie. Zobaczymy co będzie dalej. Klatka stoi w sypialni więc to spokojne miejsce.
-
2013/01/03 12:50:14
Ano tak nie napisałam o co chodzi - dałam jeansowy hamak do prania i już go nie dostały do klatki hehe zobaczymy jak coś będzie nie tak to zawieszę go znowu.
-
2013/01/03 12:51:36
Karolino - a one mogą razem mieszkać skoro się nie dogadują czasem? Nie będzie walk ani żadnych takich? Też nie możecie na nudę narzekać :-)
-
2013/01/03 12:57:01
Mogą mogą są razem od roku (8.01.2013 mała będzie miała rok). Ona tylko młodą szturcha. A że mała jest panikara to piszczy. Zresztą żeby zaczeła piszczeć wystarczy pokazać jej szczotkę ( nie lubi być czesana). Stara jest strasznie zazdrosna i terytorialna. Widziałam miesięczne świnki z poranionymi uszami w zoologu. Moim to nie grozi.
-
2013/01/03 13:02:15
Karolino - pytam bo to może być tak, jak z Myszami - mogą się dogadywać póki nie dojrzeją i nie włączy im się instynkt terytorialny, wtedy zaczynają się bójki i mogą się źle skończyc, dlatego rozdzieliliśmy Szatanyszy. Niemniej roczna świnka jest już chyba dojrzała? Poza kłótniami lubią ze soba mieszkać? :-)
-
2013/01/03 13:10:56
No jakby nie patrzeć stara ma już półtora roku a młoda rok. Klatkę mają sporą i jak do tej pory do rękoczynów nie doszło. Przytulone to nie będą spały ale jak są na podłodze na kocu to stoją przyklejone do siebie i noskami dają sobie buziaki (taki świnkowy zwyczaj). Młoda kiedyś pozwalała się terroryzować ( porywać pietruchę) ale teraz jest cwańsza i też potrafi "odpyskować". Poza tym nie jest taka płochliwa w stosunku do wyciągniętej ręki więc dostaje więcej pietruchy.
-
2013/01/03 13:21:39
Karolino - a to faktycznie, chyba nie ma się czym stresować, pewnie czasem tylko niegroźnie na siebie napiszczą jak to kobiety ;-))
-
2013/01/03 13:25:58
Dokładnie jak to baby ;-)
-
2013/01/03 13:32:06
I Wy się dziwicie, że ja mam tylko 1 królika? Przeesz nie tylko klatusia jest jej- już cały pokój jest Klusełki. Ciekawa jestem, kiedy zacznie wskakiwać z łóżka na parapet, żeby obejrzeć świat. I coś z tą bezczelnością jest na rzeczy- Klusek też żebrze o sianko, ale o otwarcie drzwiczek klatki wręcz błaga, a jak jej nie otworzę, to wtedy się zaczyna szarpanina ze szczebelkami :)) O proszę - kocyk jej zasmakował, idę ratować :)))
-
2013/01/03 13:36:43
Dodgers - dokładnie, też nie mamy już sypialni tylko Pomyszczenie ;-) Bardzo bezczelne są te futrzaki, im puchatsze tym bezczelniejsze ;-)
-
2013/01/03 13:37:28
Squirku te wiewiórki życzeniach noworocznych to były że tak się wyrażę znamienne ;-)
-
2013/01/03 13:40:16
Karolino - otacza mnie futro, oszaleję tu niewątpliwie ;-)
-
2013/01/03 13:43:19
Norki czy Szynszyle ?? ;-P
-
2013/01/03 13:44:49
Karolino - zupełnie serio gdybym miała wybierać to wolę polar, nie noszę skór ani futer :-))
-
2013/01/03 13:45:33
Wiesz bo dwoma mikro futrzakami raczej trudno się otoczyć ;-P Co najwyżej JE można otoczyć - dłońmi. Chyba że teraz zmieniamy stan świadomości z "jestem orzeszki" na "jestem futro".
-
2013/01/03 13:48:02
Wiem wiem - ja tam lubię co najwyżej lamówkę przy kapturze płaszcza i to może być zupełnie poważnie sztuczne futerko. Skórzane to noszę buty bo w plastikach i ekoskórach zwyczajnie mi się nogi rozpływają.
-
2013/01/03 13:49:01
Karolino - noł noł, jesteśmy tu orzeszki, nic sie nie zmienia ;-))
-
2013/01/03 13:56:22
Dodgers ucichła nam ostatnio.
-
2013/01/03 14:06:35
Czytam i paczę, nie martwcie się. Szkolę się poza tym na najlepszą Panią Halinke ever, musicie mi wybaczyć :))) no i latam za Kluską :)))
-
2013/01/03 14:25:09
-
2013/01/03 14:30:10
Karolino - właśnie do tego się Dodgers odniosła :-))
-
2013/01/03 14:32:58
no to ja aż taką Halinką nie jestem ;-)
-
2013/01/03 14:35:00
Karolino - Dodgers będzie, tylko chuda i zamiast pianek będzie żądała króliczej karmy ;-))
-
2013/01/03 16:06:23
Squirku, 100 gram i się dogadaaamyy jakoś :)))
-
2013/01/03 16:07:20
Dodgers - karmki czy alpaczki? ;-))
-
2013/01/03 16:17:48
Alpaczki, merynosika, Finnishka, wrzosówki, Wensika, Corriedalka, co się trafi :)
-
2013/01/03 16:19:57
Dodgers - nie wiem, gdzie znajdę alpakę w czekoladzie i jako bombonierkę, będę szukała. Albo zrobię sama, jeden gość próbował z bawełną, może mi lepiej pójdzie ;-))
-
2013/01/03 16:27:19
musisz użyć szlachetniejszej czekolady :)
-
2013/01/03 16:46:38
Bartoszcze - na pewno nie będę skąpcem jak Milo i dla Dodgers zanurzę alpakę w najlepszej jakości czekoladzie ;-))
-
2013/01/03 17:03:15
Dodgers rozumiem że jesteś już totalnie uzależniona ;-) Ja tam puki co miziam się wiskozą z kid moherem co to Mousseuxa sobie z niej robie. Ale alpaka w czekoladzie brzmi smacznie. Ale kłaczki mogą być problematyczne ;-)
-
2013/01/03 21:48:38
No chyba jestem uzależniona, bo dla mnie alpaka w czekoladzie, to taka naturalnie brązowa. Czekoladę mogę zjeść przy okazji przędzenia, ja czekoladę bardzo :D
-
2013/01/03 22:03:50
Uwaga, coś wszcząsającego będzie:
kobieta.gazeta.pl/kobieta/10,88991,13138086,Seksuolog__Orgazm_dziala_wycienczajaco_na_organizm.html#BoxLSTxt
(wnioskuję po nagłówku, nie oglądam filmików zastępujących tekst)
-
2013/01/04 10:33:32
Bartoszcze - sory że nie odpisałam wczoraj ale jakas taka zmęczona jestem...
;-)))
-
2013/01/04 11:04:10
Jak to życie męczące :-))
-
2013/01/04 11:05:18
Bartoszcze - ano, co zrobić...
Kaweczka? ;-)
-
2013/01/04 12:12:33
"Bartoszcze - sory że nie odpisałam wczoraj ale jakas taka zmęczona jestem... " no biorąc pod uwagę o której pieczesz chleb to się nie dziwię. Wietrzycho u nas dzisiaj Katrina co najmniej. I deszcz. Spędziłam 10 minut na przystanku bez wiaty - o dzisięć minut za długo. Rano to normalnie sweter i ciepłe skarpety bo chleba nie umiałam pokroić tak dygotałam chociaż miałam 22 stopnie w domu.
-
2013/01/04 12:37:00
Po mieście krąży podobno aż 6 wersji tego filmu, trzeba się więc naprawdę skoncentrować, żeby wybrać odpowiedni seans ;)
-
2013/01/04 12:42:27
Karolino - rrany, u nas też wiało tak, że się martwiłam czy okna wytrzymają, a teraz dzień jakiś taki szary...Oby się rozkręciło a Ty się nie przezięb przypadkiem :-)
-
2013/01/04 12:43:15
BP - jeśli chcesz zapytam Trenera o wersję, jaką dla nas wybrał, a wiem, że wybierał długo i starannie i byłam na najlepszej dostępnej :-) Oczywiście odkąd wróciliśmy piszczę, że chcę jeszcze raz :-))
-
2013/01/04 12:57:56
No właśnie, "długo i starannie" przy tylu wersjach jest niezbędne :D Poproszę.
-
2013/01/04 13:03:16
No świńska grasuje. Małpy gadają o przypadkach śmiertelnych ale zamiast powiedzieć że jeden denat był stary i schorowany a drugi po chemii to napędzają panikę. Wersje są :
1) 2D z napisami,
2) 2D duuuuuuubing
3) 3D z napisami
4) 3D duuuuuuubing
-
2013/01/04 13:07:09
A dla jasności rano dygotałam a przed chwilą stałam na przystanku. Mnie od przewiania nie rusza. Gorzej jak mi nogi zmarzną. Ale grozi mi katar ewentualnie straszny katar (średnio raz do roku) co najwyżej raz na 4 lata angina. W życiu grypy nie miałam tfu tfu ... i odpukać (chociaż tata często chorował to jakoś mnie nie dopadło). Ty też się trzymaj dzielnie.
-
2013/01/04 13:08:49
BP - zapytałam i zaraz mi Trener mailem wyśle, ja jako lajkonik wiem tylko, że 3D z napisami (koniecznie) w IMAXie, ach, chcę jeszcze raz na to iść a potem jeszcze raz i będe kwiczała póki nie pójdziemy.
:-))
-
2013/01/04 13:09:06
Karolino - byle nie dubbing, tego języka trzeba posłuchać :-))
-
2013/01/04 13:12:44
Kwicz ile wlezie. Czekam na dvd wesję szeroko rozszerzoną reżyserską itd itp.
Dubbing jest dobry w animacjach. Najbardziej rozwaliła mnie kiedyś Fantaghiro - film wtedy był oryginalnie angielski, dubbingowany na włoski i do tego polski lektor ugh....
-
2013/01/04 13:12:51
Karolino - trzymam się i nigdzie się dziś nie wybieram, dopiero jutro bo poczułam że mam ochotę upiec Kice jej ukochane ciasteczka więc upiekę i zawiozę :-))
-
2013/01/04 13:14:26
BP - dokładnie tak, jak napisałam, 3D, napisy i IMAX, zakwiczę się na śmierć jeśli jeszcze raz na to nie pójdziemy.
;-)
-
2013/01/04 13:16:51
Karolino - oj, chyba będzie o dubbingu w którejś notce bo pamiętam kilka interesujących prób tłumaczenia w wykonaniu tłumoczy, bajka po prostu ;-)
-
2013/01/04 13:18:19
Ta Łączka Kłąpouchego się kłania- ile razy oplułam przez nią monitor....
-
2013/01/04 13:19:58
Karolino - oj, tak, komentarze Toroj dodatkowo dobijają czytającego, liczę na nowy wpis :-))
-
2013/01/04 17:01:28
Wersje są :
1) 2D z napisami,
2) 2D duuuuuuubing
3) 3D z napisami
4) 3D duuuuuuubing


5) 3D 48FPS z napisami
6) IMAX z napisami
7) IMAX dubing.
-
2013/01/04 17:07:24
hahaha dzięki :)
-
2013/01/04 17:54:15
No właśnie bartoszcze miałam to na końcu języka. Osiołkowi w żłoby dano. Squirk mogłaby obskoczyć wszystkie i zrobić nam tu jakąś notkę porównawczą np jak dubbing wpływa na odbieranie obrazu 3D i czy ta wersja superklatkowa wpływa na ostrość napisów :-)
-
2013/01/05 16:36:39
Gdzie się wszyscy podziali? :-) Czyżby pospolite ruszenie na Hobbita w 7 wersjach ;- P
-
2013/01/05 17:57:54
Karolino - Squirk chce iść jeszcze raz na #D w IMAXie i to jej wystarczy, inne wersje mnie nie interesują :-)
Zastanawiam się nad napisaniem notki wyjaśniającej brak notki ale trochę mi się nie chce a pozostali mają weekend po prostu :-)
-
2013/01/05 18:40:30
Nie no poważnie? A ja myślałam że to środa dopiero. Ty tam się nie tłumacz tylko się wyśpij porządnie . Tak sobie powiedziałam o tym braku ludzi. Wychodzi na to że najczęściej bywamy u ciebie w godzinach pracy ;-)
-
2013/01/05 18:43:34
Karolino - właśnie planuję się wysypiać, notkę w wersji mini napisałam a Wy wstydźcie się tak w godzinach pracy sie lenić! ;-))
-
2013/01/05 18:45:41
No nie powiem kto tu jest temu lenistwu winien :-P