squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
Inwazja

na Fanpejcz - nie mówcie potem, że nie ostrzegałam. KABOOOM!

To zamiast notki gdyż zaniemogłam, nadrobię po odzyskaniu sił witalnych, miłego weekendu Państwu życzę, nie przesadzajcie z wykonywaniem wysiłku fizycznego bo to męczące przecież a gdyby ktoś chciał sie przeziębić i zarazić współmieszkacza to polecam Metodę Trenera - codzienne bieganie po lesie póki nos nie zrobi się rurzowy a polar wilgotny. Działa bez pudła. Aciu!
Wracam na sofę dziękować stosownym bogom za Kikę, która właśnie wpadła z reklamówką wsparcia żywnościowego, om nom nom, a Wy nie ważcie się chorować, załatwimy to za Was, nie ma za co.
Aciu, aciu! Wzdych.

PS. Brahdelt mi powiedziała że w Biedronce są kaczki po 10 zł/kg.
Kika wpadła po ciastka, które jej upiekłam i mówi, ze biegnie dalej, bo musi jeszcze do Biedronki zajrzeć.
Więc mówię jej, że Brahdelt mówiła, że w Biedronce są kaczki po 10 zł/kg.
I w tym momencie Kika pyta mnie, czy chcę kaczkę.
Czy chcę kaczkę.
Też coś.

PPS. Chciałam, ale jedną, więcej nie zmieści mi się do zamrażalnika, są tam kaczki.

niedziela, 27 stycznia 2013, squirk
Tagi: Aciu! Myszy

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/01/27 14:38:29
W zasadzie to lubię tylko wiadomość o zdjęciach, że jesteście chorzy, to nie bardzomisię. Wypijcie sobie herbaty z prądem i do wyra :) a kaczkę zjem za Was sasasasasasaaa :D
-
2013/01/27 14:45:05
Dodgers - będe milutka jak koteczek i nie opowiem, co mi Kika przywiozła a to, jak Kika gotuje, zasługuje na medal, więc phi kaczka, phi ;-))
Kaczki też mam zresztą i jeszcze dokupię, tak dla pewności żeby nie zabrakło.
I do żadnego wyra, Trener gra w gre a ja odgrzewam Coś Pysznego, to podziębienie zwykłe, damy radę :-)
-
2013/01/27 14:45:51
Co to znowu za chorowanie!
-
2013/01/27 14:51:35
Ewo - jak u wróbelka Elemelka - lekki katar i kaszelek tyle, że z atrakcjami, minie nam szybko ;-))
-
2013/01/27 15:11:58
O ja niemądra... mogłam Ci od razu tą kaczkę podrzucić
-
Gość: , *.pwx-net.pl
2013/01/27 15:15:58
Może zabrzmi to dziwnie, ale zrobiło mi się miło, że choruję w sympatycznym towarzystwie ;)Pozdrawiam noworocznie i w ogóle!
-
2013/01/27 15:17:04
Kika - lowju miłością dziką, kaczke odbiorę jakoś w weekend czy kiedyśtam, idę jeść gołąbki, kochamy gołąbki ale Ciebie bardziej, nom nom nom :-)))***
-
2013/01/27 15:17:14
Brawo! zapomniałam, że wlazłam z fejsa i nie jestem zalogowana. ta co sympatycznie choruje z komentarza powyżej, to ja, Mouse :)
-
2013/01/27 15:17:44
Gościu - nie choruj, serio, załatwię to za Ciebie, ale jeśli się upierasz to miło mi, że zajrzałeś i Tobie też jest miło, zdrowiej :-))
-
2013/01/27 15:18:24
Mysz - to tym mi milej :-)) Byłam już u Ciebie, wypiszczę się po gołąbkach :-))
-
2013/01/27 15:21:58
Mmmm, gołąbki... na samą myśl człowiekowi lepiej! Smacznego!!!
-
2013/01/27 15:34:28
Mouse - właśnie zjedliśmy, brak mi słów aby opisać jakie były dobre :-))
Jestem zakichanym, ale szczęśliwym Squirkiem ;-))
-
2013/01/27 16:00:30
ale moga sie zgubic! ;))))

ZDROOOOOOOWIAAAAAAAAAA!!! 
-
2013/01/27 16:02:02
Margo - spoko, nie u mnie, u mnie nic nie ginie przeesz.
;-))
Btw - jesli nie pójdziecie na kaczkę po pekińsku to sie nieco wścieknę chyba, musicie iść bo ja nie mogę, komuś MUSI być dobrze przy tej kaczce ;-D
-
2013/01/27 16:08:45
Squirku, pojdziemy na bank! .... pod koniec kwietnia w Pekinie :))))))))))
-
2013/01/27 16:10:16
Margo - całym sercem popieram Waszą wycieczkę i liczę na to, że kaczka wyrwie Was z kapci i że zrobicie mnóstwo zdjęć i będzie relacja w Margowym stylu :-))
-
2013/01/27 16:15:37
i sie nie przeliczysz :)))

paclam Cie na fejsie...
-
2013/01/27 16:20:21
Margo - repac repac! ;-)
-
2013/01/27 16:32:36
Ja to bym chciał mieć taki luksus, żeby się walnąć i wychorować. :-P
-
2013/01/27 16:39:58
Bartoszcze - tez bym chciała ale jutro mam pół dnia poza domem zaplanowane więc zostało mi parę h kwiczenia i użalania się nad sobą ;-))
-
2013/01/27 17:30:24
No chwilę mnie nie ma i już kichanie o mamo. Zdrowiej zdrowiej. Mój na szczęście jeszcze żadnego grypska z pracy nie przytargał. Sesja fotograficzna śliczna - zamiar przejęcia władzy nad światem przestał być tylko naszym wymysłem. One knują i to bezczelnie :-) Gołąbki - hmmmm chyba wiem co zrobię na obiad w tygodniu tylko muszę kapustę nabyć.
-
2013/01/27 17:30:42
I dalej trzymam kciuki :-)
-
2013/01/27 17:31:46
Eee chyba mi komentarz wcieło ehhh nie bawie się :-)
-
2013/01/27 17:34:13
Karolino - nic nie wcięło, nie desperuj ;-))
Sesja udana bo Myszydła prześliczne i profesjonalnie pozujące, ja tylko trzymałam aparat a że Myszy knują - cóż, są Myszami przecież ;-)
Gołąbki od Kiki były świetne i też planuję zrobić, na razie jestem opchana jak sołtys i ogromnie wdzięczna bo naprawdę nie miałam dziś siły gotować :-))
-
2013/01/27 17:34:21
Jednak jest to miło :-) ubierz się jutro ciepło bo na dworze pizga złem a dla zdrowia najgorsza jest odwilż co to zapowiadają na przyszły tydzień.
-
2013/01/27 17:35:58
Karolino - tak też zrobię, nawet buty z cicikiem wewnętrznym przygotowałam do wyjścia a to bardzo ciepłe buty są, jakoś dam radę, tym bardziej, że jadę na spotkanie po którym się wiele spodziewam, bardzo proszę o kciuki :-))
-
2013/01/27 17:37:28
Przecież trzymam - nieustannie :-)
-
2013/01/27 17:41:37
Karolino - jestem nieustannie wdzięczna :-))
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/01/27 21:23:48
może dziwnie to zabrzmi, ale zazdroszczę, jak ja bym chciała pochorować beszczelnie w wyrku, z książkami, drutami i herbatami i kotem, i nie iść jutro nigdzie, kocham swój domek, lubię tu być i domatorzyć sie na maksa, a tymczasem weekend zleciał na robocie i znów brak tego dodatkowego dnia na wypoczynek. Ja chcę wreszcie zachorować (chociaż na trochę)...
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/01/27 21:28:03
piękna sesja, nie ma co, zwłaszcza te ewolucje na szczebekach myszarium, takie ekspresyjne.. :)
-
2013/01/27 22:28:17
Rudo - nie masz czego zazdrościć, wstaję rano, wychodzę, wracam i znów wychodzę, o leżeniu i chorowaniu stacjonarnym nie ma mowy :-)
Sesja piękna bo Ślicznyszko-Szatanyszki pozowaly z wielkim zaangażowaniem ;-))
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/01/27 23:10:32
lubiłam szkołę jako dziecko, ale jeszcze bardziej lubiłam dla odmiany czasem pochorować w łóżku z książkami, tyyyyyle czasu ma się wtedy dla siebie, że och-rany. Ale chyba wychorowalam swój limit tak gdzieś do końca postawówki; teraz choruję baaardzo rzadko, tak jak i moje dziecię, niejedzące warzyw przecież.. przemycanie np. zmiksowanej włoszczyzny i dyni w pomidorowej-krem czasem ujdzie mi płazem, innych rzeczy nie tknie, nawet smażonych na głębokim (vide: tempura). Przepada za to za chrupiącymi wodorostami z brązowym cukrem od naszych chińskich Państwa z lokalnego take away'a (są genialni - Państwo, nie wodorosty) więc to jest wielka niewiadoma, co trafi w jej gust. Szpinak - nie, brokuły - tak. itd. wariuje mi sie od tego. Zazwyczaj mam dosyć gotowania "pod dziecko" i dostaje uniwersalne danie pt. "makaron z maselkiem" i szluz.
-
2013/01/28 00:48:36
Rudo - weźnie i mu przejdzie, temu dzieciu, zobaczysz, ja jako dziecko na widok brokuła plułam jak lama, teraz jak nie mam brokuła w lodówce to mi źle. Jeśli jest zdrowe i żwawe to imho warto przeczekać, zamiłowanie do potraw przychodzi falami, jestem najlepszym tego dowodem, parę lat temu jakby mi ktoś powiedział że polubie śledzie tobym się ze śmiechu udusiła. Zajrzyj proszę do Kiki (Studio Eksperymentalnych Form Kuchennych) w mojej zakładce - Kika hoduje dwójeczkę dzieci ale (jeśli to czyta to mnie nie opierniczy bo wie, że piszę, jak jest) są to dzieci tak wszystkojedzące że widz siedzi, patrza i oczom nie wierzy. Synek Kiki lat 4 zje swoją porcje wszystkiego, wpadnie do mamy skubnąć jeszcze od niej, potem zajrzy do mnie aby zyskać pewność, że głodny od stołu nie wstanie, potem wróci na dokładeczkę a potem idzie się bawić, jest szczuplutki i wysportowany a teraz dogania go siostrzyczka która zje tyle, ile widzi, wyglądając jak chudzinka, ale też biega wszędzie i ciągle się śmieje. Kika jakoś tak gotuje że dziecko rzuca się na jedzenie jak mloda hiena a najlepszy prezent dla młodych to pokrojone w kawałki jabłko albo papryka. Zajrzyj, jeśli zechcesz, bo są tam przepisy prodzieckowe :-)
-
Gość: Zulka, *.ip.netia.com.pl
2013/01/28 09:14:34
Serdeczne podziękowania za chęć chorowania za nas i równie serdeczne pozdrowienia dla kaczego stadka w lodówce :)
-
2013/01/28 09:27:48
Zulko - dziękuję i przekażę :-))
Dziś ważny dzień, biegnę się maziać ;-)
-
2013/01/28 10:19:29
Patrz zapomniałam się zameldować i potwierdzić, że nadal trzymam co mam trzymać, a ty za to trzymaj się dzielnie :-)
-
2013/01/28 12:16:23
Karolino - dziękuję Tobie i wszystkim Czymaczkom, jesteście superskuteczne, tyle powiem ;-*)))
-
2013/01/28 12:22:21
Ojeeeej to trzeba to oblać ;-)
-
2013/01/28 12:23:05
Najlepiej dobre wino i oczywiście kaczka :-)
-
2013/01/28 12:25:38
Karolino - a może być herbata i karpaczjo? ;-))
-
2013/01/28 12:29:34
Czym tylko chcesz ;-)
-
2013/01/28 12:32:53
Karolino - coś wykombinuję i skonsumuję za zdrowie Waszych kciuczków i całej reszty ;-))
-
2013/01/28 12:35:28
Ja nie gustuje w surowym mięsie chyba, że to nie o to karpaczjo chodzi - jedynie w sushi jakoś ujdzie ;-)
-
2013/01/28 12:39:23
Karolino - o to, niewiele rzeczy jest lepszych od surowej dobrej jakości wołowiny imho, kwestia gustu :-))
-
2013/01/28 12:41:08
Tak oczywiście - tobie jak najbardziej życzę smacznego ;-)
-
2013/01/28 12:47:25
Karolino - dziękuję, już ja o to zadbam ;-))
-
2013/01/28 13:08:56
Miałem gdzieś przepis na karpaczjo cukiniowe. Może w Karpaczu jeszcze coś oryginalnego znajdą.
-
2013/01/28 13:10:06
Bartoszcze - moje będzie krowowe z kaparami i innymi różnościami, to pewne ;-)
Muszę tylko kapary znaleźć, miałam na pewno.
-
2013/01/28 13:11:20
Poszukaj w łazience na suszarce albo za suszarką ;-P
-
2013/01/28 13:16:35
Karolino - ha! Suszarkę Trener wywalił! ;-))
-
2013/01/28 13:17:06
O a to ciekawe. Wiosenne porządki?
-
2013/01/28 13:21:33
Karolino - nie mam z tym nic wspólnego, serio.
;-)))
-
2013/01/28 13:22:43
Pewnie po to ją wyrzucił żebyś niczego tam nie gubiła ;-)
-
2013/01/28 13:23:35
A gwizdał przy tym?
-
2013/01/28 13:27:43
Karpaczjo z kaczki? Tego jeszcze nie grali...
-
2013/01/28 13:28:09
Karolino - phi, zgubiłam gdzie indziej, trzeba mieć talent po prostu ;-)
-
2013/01/28 13:28:48
Bartoszcze - nie pamiętam ale uczyniłeś mię niespokojną gdyż wczoraj Trener gwizdał i nie pamiętam, przy czym, czyli nie wiem, czego się spodziewać ;-(
-
2013/01/28 13:29:14
Sakurako - z krówki i żadne granie nie wchodzi w grę, zostanie zjedzone po prostu ;-))
-
2013/01/28 13:31:21
RudoŚląska,
moja Młoda uskutecznia dietę bezpokarmową (dziękuję za kaganek oświaty, Squirk!:P) na zmianę z wegetarianizmem oportunistycznym - jeśli akurat uważa za dobre - to zje.
Tym sposobem wędzona makrela jest feee! od tygodnia, a do jadłospisu wróciły jajka.
Fasola i brukselka - do kosza, ale papryka i brokuły - są oki.
Czy kulinarna ekwilibrystyka - liczy się jako element programu treningowego Kąfiskaczek?:)))
-
2013/01/28 13:36:03
Squirk, hehe, to mi przypomina moją Siostrę kochaną opychającą się na obczyźnie przepyszną pieczenią - "No takie mięso, bardzo delikatne, Grecy ciągle to pieką, to jakichś ich specjał, lamb.. to chyba będzie jagnięcina?". Do dziś nam nie wybaczyła komentarzy, że do jedzenia baranów nie potrzeba lecieć na Wyspy i bratać się z greckimi imigrantami;))
-
Gość: ruda slaska, *.dsl.in-addr.zen.co.uk
2013/01/28 13:55:35
Sakurako- taktak, dokladnie jest tak, ze cykliczne wyjscia-wejscia w karte dan (opycha sie jakims rodzajem sera jak holenderski soltys, a po miesiacu, nizowad, na widok jego wzdraga sie, ze ona juz nie lubi). Kocha golonke w piwie. Rosol by jadla na okraglo. Pozatym dziecko zdrowe, szczuple, rosnie jak na drozdzach (nastepny koszmar: zaopatrywanie jej w rajstopki, poniewaz nie puszczam jej w styczniu do szkoly w skarpecinach, jak to angielskie mamy praktykuja, dziecko w marcu konczy 8 lat, a rajtki nosi na 11-12, w tum 1/5 dlugosci to stopa), zwawe (az za), nieanemiczne, w szkole prymusi, wiec martwic sie nie zamierzam za bardzo. Zreszta jedno z wielu, co rodzic moze dobrego zrobic, to pamietac o genetyce po prostu oraz wlasnej 'historii' zycia; bylam identyko w jej wieku, no moze poza wybitnym wzrostem (ale taka jest tendencja w puli genowej ludzkosci, ze to w tym kierunku idzie). Poza tym, ze zarlam wszystko, co wyroslo w ogrodzie mojej babci i lubilam generalnie wszystko. Squirk: blog Kiki juz od paru dni zapisany w ulubionych, ze wzgledu najbardziej na kaczke; podejrzewam bardzo, ze moja babcia tak wlasnie ja przyrzadzala. PS. Przesylka idzie w ten piatek.
-
Gość: ruda slaska, *.dsl.in-addr.zen.co.uk
2013/01/28 13:59:06
aha, dziecko me kocha rowniez tatara z wolowinki, taktak. Lubie, ale troche mam wizje niepokojace w zwiazku jedzeniem surowej tkanki nieprzetworzonej termicznie (BYTY!!!) Bajdeuej: polecam film 'Prometheus', ale to juz chyba wszyscy zdazyli zobaczyc? :K
-
2013/01/28 14:15:02
(wykwiczę się jak skończę nową słitnocię ;-))
-
2013/01/28 14:29:10
Sakurako - jagnięcina i baranina są u nas bardzo drogie, niestety, sama tego żałuję :-)
-
2013/01/28 14:33:11
Rudo - grunt, że Młoda zdrowa i wesoła, niech sobie jedzeniowo pokaprysi, wazne, że generalnie apetyt ma i kalorie zużywa w słusznych celach :-)
Kika gotuje tak, jak ja, czyli eksperymentalnie, bardzo taki styl lubie i podoba mi się, ze właśnie Ona też ma tak, że wie, co z czym połączyć i jaki będzie smak, to się podobno nie zdarza często, taka umiejętność pzrewidywania finału. Kaczkę piekę z połączenia porad Kiki i Brahdelt (Gromadnik, zajrzyj koniecznie, do Sakurako też warto po przepis na pieczone pierogi, ale nie tylko, do Bei też jak najbardziej warto, zresztą wszystkie chyba zakładkowe osobistości odnoszą w kuchni spore sukcesy :-)))
PS. Bardzo dziękuję i już ja coś w rewanżu wymyślę :-))
-
2013/01/28 14:41:57
Ruda,
mnie w ogóle Wyspy zadziwiają niezmiennie. Pamiętam jakiś taki zimny kwiecień, pojechałam z wizytą do stolycyy, długi płaszcz, kozaczki, szal, żałowałam, ze dwóch nie mam. A na ulicy - przegląd mody z całego roku: futra z lisa, czapy i nanożne emu, a obok pani w spódnicy mini i kusym żakieciku, rajstopy 15den;) Wyglądanie przez okno pt "jak tam ludzie poubierani, żeby wiedzieć czy bardzo zimno" - mija się z celem;))

Coś jest z tymi dziećmi ostatnio. Też nie pamiętam szczególnego grymaszenia w dzieciństwie, było oczywiście kilka potraw, których nie tykałam długim kijem, ale przecież nikt takiego mcdonaldsowania we własnym domu nie uskuteczniał! A teraz znajomi opowiadają, że ich dzieciak je tylko pory i gotowane buraki, a inne warzywa mogłyby nie istnieć. Z zup - wyłącznie pomidorowa. A wysoki jak wieżowiec:) Z czego oni mają budulec do tego rośnięcia - nie wiem zupełnie:)
Moja Młoda tez jak brzózka w lesie: wysoka (najwyższa w klasie - po rodzicach, qrde) wiotka, biega, tańczy, na wszystko ma energię. Chyba nie ma czym się zamartwiać w takim razie:) Dużo spokoju i zgody na stałe zmiany:)))
Holenderskich serów u nas nie było, ale ostatnie dwa miesiące to czas musli z jabłkami:)
-
2013/01/28 14:47:53
Squirku,
pozostaje wżenić się w jakąś góralską (wersja dla patriotów) lub grecką rodzinę;)

Uwielbiam eksperymenty kulinarne i rzeczywiście, nie wiem skąd, mam tak, że w zasadzie prawie zawsze wiem jakiego smaku się mogę spodziewać w efekcie:) I bardzo, bardzo lubię Wasze inspiracyjne gotowanie. Do Twojej listy, Squirku, dorzuciłabym jeszcze KucharkęZen - też lubi odbiegać od przepisów w swoją własną bajkę:)
-
2013/01/28 14:52:44
Sakurako - jestem wżeniona w marynarską, zgłoszę zapotrzebowanie na dostawę ryb ;-))
Zenek gotuje bardzo kolorowo, oczywiście także szczerze polecam to, co pisze i jak pisze, i jak gotuje, to zdrowa kuchnia ale nie jest ani trochę nudna czy mdła, stanowczo :-))
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/01/28 21:20:42
"ZENEEEK" z "Klopsików"? XD nasz faworyt rodzinny!
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/01/28 21:26:34
>Wyglądanie przez okno pt "jak tam ludzie poubierani, żeby wiedzieć czy bardzo zimno" - mija się z celem;)) < pfhfffffff... niezłe no! Tak kąkretnie to mamy wicher urywający głowę z południa i ciepło jak we wiosnę od dzisiaj, ale czasem to przegina jak łażą np. w koszulce tylko na krotki, ale w rękawiczkach.. Squirk, apropo "cząstki jablek czy papryki' - mówię: "pójdź, dziecię, na warzywny dzial i wybierz sobie jaki chcesz tylko owoc przynieś." I co moje dziecko? Przynosi sobie siatkę cytryn O_o
-
2013/01/28 21:36:20
Rudo - Zenek to Zdrowiej, Kucharka Zen, link w zakładkach, bardzo zdrowo gotująca osóbka :-))
No i masz, cytryn nie kupiłam a Twoja Młoda jest orzeszki - w pozytywnym sensie bo tez wybrałabym cytryny ;-))
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/01/28 22:45:18
no masz, a my mamy full. Dwie Miśka zjadła, a resztą kropię co się da (łosoś w naleśnikach, dziś jakaś sola z pieca na szybko, sałata)... chyba się nie obejdzie bez nabycia kuraka na butelkę (pieczony na butli po piwie, zamarynowany w oliwie/ziołach prowansalskich/plastrach cytryny)- najlepsza wersja, zawsze przypomina mi sie klip Petera Gabriela "Sledgehammer" HEJ, a może by tak kaczkę nadziać na butelkę, w mig by zachrupałła, jak by sie tłuszcz z niej pszepięknie wytopił!
-
2013/01/29 07:16:24
Eee na butelkę słyszałam o tym sposobie - muszę kiedyś spróbować. Ostatnio widziałam na sianko - na co mąż stwierdził, że chyba co niektóre zioła są pewnie trujące - ja na to - krowy to jedzą więc raczej nie ale z drugiej strony to na oko była tylko trawa. Superinteligentna wymiana zdań nie powiem.
-
2013/01/29 11:01:54
Rudo - kaczkę lepiej na leżąco piec, tłuszczu wytapia się tyle, że i tak trzeba to odlać przed wyjęciem kaczki z formy, inaczej cała pływa. Kurczaka piekłam na puszce z piwem, interesująco wyszedł, do powtórki :-))
-
2013/01/29 11:02:20
Karolino - w sianie podobno świetnie piecze się jagnięcinę, widziałam w jednym programie :-)
-
Gość: ruda slaska, *.dsl.in-addr.zen.co.uk
2013/01/29 13:35:44
tzn. jak, stog siana podpalasz, a w samiutki srodek tkasz barana? Puszka z piwem nie przemawia do mnie, bo pokryta jest jakims rodzajem napewno farby, butelka obdarta z etykiet to czyste szklo. Drob wychodzi jak z rozna, pychunia!
-
Gość: ruda slaska, *.dsl.in-addr.zen.co.uk
2013/01/29 13:39:26
Squirk: moja Mloda jest kokos-lokos poobtykany makadamia i cashewem dookola, nie tylko orzeszki XD