squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
Jak nie zrobić żeberek smażonych po chińsku.

Witam Państwa na drugim odcinku serii "Noł noł noł nie zróbcie tego przypadkiem w domu ani nigdzie indziej, dla własnego dobra, serio serio", część pierwszą znajdziecie tutaj.

Dziś zajmiemy się porcjowaniem żeberek do wybranej potrawy. Żeberka zostały odjęte zwierzęciu humanitarnie inhumowanemu po długim, szczęśliwym życiu, nabyliśmy drogą kupna stosowną porcję i nagle cóż my paczamy, kawałki są zbyt duże, trzeba coś z tym zrobić i już my wiemy, co, zwłaszcza, że planujemy zrobić smażone żeberka po chińsku i potrzebujemy małych kawałków.
Zakładam, że każdy zainteresowany dysponuje tasakiem - czasy są, jakie są, wpadanie w berserk bez wymachiwania stosownym sprzętem ośmieszyłoby nas w oczach wrogów, o wizerunek trzeba dbać a i w kuchni się taki tasak przyda. Nie wiem, jak Państwo, ja posiadam tasak w wersji damskiej, lekki, wyważony, idealny do porcjowania czy rzucania do celu. Jest moim drugim (po kujce do jajek) sprzętem jaki planuję zabrać na planowaną z gangiem Kosz Angels inwazję na Konstancin, stali czytelnicy pamiętają zapewne, że planujemy grabież i, w ramach poprawienia mieszkańcom nastrojów, wesoły festyn połączony ze świniobiciem i wyborami Królowej Aktualnie Pozyskiwanego Warzywa Korzeniowego - przypuszczam, że znajdę dla swojego tasaka szereg praktycznych zastosowań no ale nie o tym dziś miałam.

Dany jest tasak.
Dane są żeberka.
Oraz czynnik ludzki który niech czyta i bierze się do roboty bo czas nie stoi w miejscu i obiad sam się, nieprawdaż, nie zrobi. 

1. Przygotuj stanowisko pracy - najlepiej użyć niedrogich mebli kuchennych, taniej deski i taniego ręczniczka/ścierki kuchennej do podlożenia pod wyżej wymienioną celem stłumienia odgłosów uderzeń i/lub okrzyków bólu. Przyda się także Pojemnik na Żeberka Już Poporcjowane.
2. Ułóż na desce porcję żeberek, przygotuj tasak.
3. Obrzuć powyższe wzrokiem niechętnem przypominając sobie, że jako istota subtelna i wiośniana rączyny masz słabe i jak Ty sobie poradzisz z całym tym rąbaniem, o losie małofajny.
4. Unieś tasak, wyceluj, dla pewności zamknij oczy.
5. Nie da się tego ująć inaczej, sory - pieprznij zdrowo w obiekt mięsny leżący przed Tobą.
6. Zdejmij z twarzy drzazgę z deski, pogratuluj sobie zamknięcia oczu bo blisko było.
7. Ponownie ulokuj żeberka na desce, uderz.
8. Brawo, uzyskałeś bardzo mały kawałek żeberka, to Twój pierwszy sukces, możesz z dumą przełożyć ten drobiazg do PnŻJP.
9. Podniesiony na duchu zmień taktykę - łatwiej będzie przecież przecinać żeberka porozdzielane a nie całą wielką porcję. Porozdzielaj żeberka, wybierz kandydata nr 1, ułóż go na desce, powtórz serię czynności nieuchronnie przybliżających Cię do sukcesu.
10. Otwórz oczy i pozwól sobie na chwilę zadumy - przed chwilą leżało przed Tobą żeberko, aktualnie nie ma go tam ani nigdzie wokół. Poświęć chwilę na szukanie.
11. Z uśmiechem ulgi przypomnij sobie, gdzie porcjujesz - pochyl się, odklej zmięte żeberko od spodu szafki kuchennej, umyj, przygotuj do powtórki.
12. Wyceluj staranniej, czas leci.
13. Brawo, udało Ci się przeciąć żeberko mniej więcej w połowie. Bardzo mniej więcej, ale cel został osiągnięty.
14. Entuzjastycznie przystąp do przecinania kolejnego żeberka.
15. I jeszcze raz.
16. Obejrzyj deskę - mówiłam, trzeba wybrać tanią.
17. Wrzuć cholerne żeberka cieszące się niezmiennie integralnością do pojemnika, obdyźdaj w mące, soli i pieprzu, podsmaż, uduś z cebulą i kminkiem.
Smacznego!

Wasz Kuchcik

 

Pozwolę sobie zatusić - tuszę, iż powyższy przepis będzie pomocny każdemu, kto nie ma najmniejszego zamiaru poporcjować nabytych żeberek i usmażyć ich po chińsku. Bazując na latach doświadczeń zapewniam, że korzystając z moich porad zagwarantujecie sobie Państwo posiadanie żeberek nienaruszonych i niechińskich, nie ma za co.
W następnym odcinku poradnika poinstruuję zainteresowanych jak nie upiec piersi kurczaka w fantazyjnej plecionce z ciasta francuskiego, sukces gwarantowany.

PS. Ahaha.

 

 

środa, 23 stycznia 2013, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/01/23 14:47:49
No tak rykoszety bywają niebezpieczne. Dobrze że nie straciłaś wzroku ;-) poważnie. Ja ostatnio rozbrajałam parasol i tam jest taki drucik i jak go rozwalisz to puszcza sprężyna....ehhh. Zachciało mi się drutów do blokowania udziergów....
-
2013/01/23 14:50:00
Karolino - ja porcuję w goglach a parasola nie posiadam, wolę kaptury. Jestem bezpieczna, ha!
;-)
-
2013/01/23 14:50:47
Chciałam brać się za obiad, co prawda miały być nie żeberka i nie po chińsku, ale przekonałaś mnie - bezpieczniej, a już na pewno czyściej, wbić zęby w parapet;)
-
2013/01/23 14:54:59
Ale paluszki masz wszystkie - wiesz panowie rzeźnicy maja takie rękawiczki kolczugowe ;-)
-
2013/01/23 14:57:37
Hergon :-D - nie ma za co, możesz dodatkowo nie zrobić tiramisu na deser, też banalny przepis ;-)
-
2013/01/23 14:58:05
Karolino - ale nie trzymam na desce paluszków tylko obiekt porcjowany, poza tym zamachuję się oburacz, dla pewności ;-)
-
2013/01/23 15:01:48
Czy to było to szumnie zapowiadane wczoraj przetwarzanie martwego zwierzęcia? :-))
I zupełnie nie wiem dlaczego mi się przypomniało:
www.youtube.com/watch?v=09i7ZnOB0rk
-
2013/01/23 15:06:00
Bartoszcze - nołp, wczoraj był hamburger z bulgurem, jakkolwiek to brzmi ;-)
Piosenkę znam, OCZYWIŚCIE ;-D
-
2013/01/23 15:35:28
Moja Mama ma zajebiaszczy sprzęt do żeberek i mi ciacha pod wymiar ;) tzn. dysponuje pokaźnych rozmiarów siekierą, którą rąbie żeberka i świńskie nóżki. Pytałam, czy mi pożyczy na inwazję, ale trochę ciężko by mi było z nią na rowerze. Chyba przymocuję sobie druty skarpetkowe do ręki a'la Wolverine i będę kłuć- Pan W. już próbował, potrzebuję tylko 2 zegarków i trochę koronki, żeby było jak u lejdi ;)
-
2013/01/23 15:42:39
Dodgers - możesz wziąć wersję bankietową z odpowiednią torebusią, jak u Pratchetta ;-)
Koronkę mamy na mitenkach, tych z wszytymi garottami, nie przesadź z ich ilościa, jedziemy tam na inwazję a nie hotkutur.
;-))
-
Gość: Ejakewa, *.client.mchsi.com
2013/01/23 18:04:01
Głodna teraz jestem. P.s. Idę o zakład, ze Chińczycy nie maja pojęcia czym jest kminek :)
-
2013/01/23 18:09:29
Ewuś - tego jestem pewna, toteż zrobiłam niechińskie, chińskie są rewelacyjne ale w przepisie wołami napisali że mają być porcje na jeden kęs a nie sądzę, żeby ktokolwiek zmieścił w ustach całe żeberko ;-)
Jak Cię znam jesteś między treningami, tańcami albo zdjęciami więc skuś się i zjedz coś porządnego :-)
-
2013/01/23 18:48:58
A propos - skąd miałaś moje najnowsze zdjęcie z dziś rana - użyte tu zręcznie w post scriptum? ;))
-
2013/01/23 18:50:02
Berberysku - wypaczałam je wczoraj na Zupie i akurat mi się dziś przydało :-))
-
2013/01/23 20:53:21
Ja potrzebuję sukcesu, czekam więc na opis fantazyjnej plecionki ;-)))
-
2013/01/23 23:31:26
Ewo - gwarantuję z góry że zgodnie z założeniami poradnika zamieszczę dokładny opis jak uzyskać efekt możliwie odległy od planowanego ;-))
-
2013/01/24 07:20:03
Melduję się na posterunku. Wczoraj wyprasowałam Mount Everest prania i ....poszłam spać (wyczerpujące zajęcie). Obrazeczek cacy - muszę mężu memu pokazać ku przestrodze ;-)
-
2013/01/24 07:27:35
Dłubiemy?? Ta myszka to przykład ekstremalny.
www.stylowi.pl/2875655
stylowi.pl/2875631
-
2013/01/24 08:34:53
ryjbuk.pl/najtrudniejsze-pytanie-310661 na kobietę działa Głos oraz inteligencja godna Sherlocka ;-)
-
Gość: Zulka, *.ip.netia.com.pl
2013/01/24 09:04:18
Żeberka? - o noł, noł, noł, noł :)
Wyboryi Królowej Aktualnie Pozyskiwanego Warzywa Korzeniowego - jes, jes, jes, jes! w sam raz coś dla wegetarianki :)
Kiedyż my się w końcu spotkamy realnie...?
-
2013/01/24 10:26:31
jestes jednostka zbyt ludzkosci przyjazna, to pani/pan w sklepie, powinni dostawac rykoszety, zas Ty pieknie podzielone zeberka ;)))
-
Gość: Maga, *.internetdsl.tpnet.pl
2013/01/24 10:34:28
O psiakość ,to ja całe życie robię niepełne żeberka po chińsku znaczy się nie tasam i nie mączą .Reszta się zgadza .Obecnie rozszerzę o mączenie , tasać dalej nie będę, bo posiadam w tej chwili tasaczek o wymiarach bardzo , bardzo nikczemnych , ale czosnkowi i
zieleninie wszelakiej daje radę koncertowo. Chociaż jakby wziąć pod uwagę tasanie czosnku , no to już właściwie komplet. Odfajkowywuję kolejny przepis
-
2013/01/24 11:46:49
Karolino - po prostu zostaw na pulpicie, powiększony, tak wiesz, "przypadkiem"...;-))
-
2013/01/24 11:48:02
Karolino - myszka noł noł ale te pojemniczki urocze są, czy Sakurako nie zrobiła czegoś takiego?^^
-
2013/01/24 11:49:37
Karolino - łeeee, każda kobieta by w tej odpowiedzi znalazła mnóstwo błędów i powód do awantury i zakupów ;-D
-
2013/01/24 11:50:46
Zulko - mogę wyciąć żeberka w selerze, jestem dość dobra w carvingu ;-))
Mam nadzieję, że spotkamy się niedługo, w poniedziałek zmieni się, dosłownie, moje życie, a potem powinno już pójść z wieloma rzeczami z górki :-))
-
2013/01/24 11:51:46
Margo - fakt, że nie lubię paniom w sklepie zawracać głowy za długo bo i tak mają niewesoło stojąc przez parę h, jak się streszczę to może będą mogły usiąść na chwilę i odpocząć a dzielenie żeberek jest sama popacz jakie banalne ;-))
-
2013/01/24 11:53:48
Mago - czyli masz naturalny talent do nie korzystania z moich przepisów, wzruszenie odbiera mi władzę w palcach, ludzie zwykle ot, tak sobie na luzie nie korzystają i nikt nawet nie piśnie, że "świetny przepis, dzięki, nie tknąłem go nawet długim kijem" a tu potwierdzenie wprost że się nie korzysta, nie używa tasaka...nie wiem, co powiedzieć ;-))
-
2013/01/24 12:06:07
Squirk bo to odpowiedź w stylu "Kochanie jak wyglądam?" - "szczerze??" i to szczerze wystarczy za całą odpowiedź. jeszcze jak intonacja jest odpowiednia ( w stylu wiesz wyglądasz fatalnie ale nie chce cię dobijać - koniecznie chcesz żebym skłamał?) to spopielić na miejscu ;-) Kciuki mi drętwieją już ale dalej dzielnie trzymam za wszystkie twoje sprawy wymagające trzymania ;-)
-
2013/01/24 12:13:42
Karolino - bardziej rozbrajające byłoby "Mam być szczery czy miły?", macki by mi opadły chyba ;-))
Kciuki wypożyczam, dziękuję, oddam nienaruszone :-))
-
2013/01/24 12:18:55
z zeberkami, to ja nie mam co do Miska startowac, nie jada, bo szkoda mu geby i czasu, na tak mala ilosc miesa na nich ;))))
-
2013/01/24 12:20:56
Margo - fakt że żeberka to w sporym stopniu także trochę namachania się, alternatywą zawsze jest kaczka i wiem, że wiesz ;-))
-
2013/01/24 12:23:36
Ale ja już tak kiedyś od męża usłyszałam - szczery czy miły - ledwo przeżył ;-) Ale on już taki jest mówi szczerze co myśli.
-
2013/01/24 12:41:33
powię Ci, ze dalam się namowic i nastepne wolne spedze na kaczych cyckach w miodzie, a co! :)))
-
2013/01/24 12:44:35
Karolino - wtedy przeżył, dzień jeszcze młody....
;-)))
-
2013/01/24 12:47:02
Nie no to akurat w nim cenie (wtedy miałam ogólnie zły dzień ) ale wiesz czasem się nie spodziewasz a czasem nie chcesz słyszeć krytyki nawet tej szczerej i z dobrego serca ;-)
-
2013/01/24 12:56:57
Karolino - dlatego przyjmujemy taktykę najrozsądniejszą i pozwalającą uniknąć strat w ludziach - zakładamy, że jesteśmy zawsze i wszędzie absolutnie najzajebistsze i nie musimy w tej sytuacji pytać o to innych, zreszta co oni tam wiedzą.
;-))
-
2013/01/24 12:57:57
Tak nie znają się - tej wersji się trzymamy ;-)
-
Gość: Zulka, *.ip.netia.com.pl
2013/01/24 13:49:14
No to byle do poniedziałku!
-
2013/01/24 13:49:58
Karolino - oni niech się trzymają, dla własnego dobra ;-))
-
2013/01/24 14:14:32
"Podczas, gdy obrabiasz mi tyłek nie zapomnij mnie w niego pocałować" :-) Nie znoszę ciszy gdy jestem w biurze a potem gwaru słyszanego jak tylko zamknę za sobą drzwi... Lepiej szczelić prawdą w twarz niż udawać życzliwego kolegę/koleżankę co nie?
-
2013/01/24 14:18:32
Zulko - tajest! ;-D
-
2013/01/24 14:19:42
Karolino - wszystko można przekazać, byle z klasą, jak lejdi - chyba, że naprawdę, ale to naprawdę nie da się inaczej i chce się kogoś z życia wyeliminować raz na zawsze ;-))
-
2013/01/24 14:20:57
Racja. Chociaż jak na 100 pracowników 92% to baby to bywa z tym ciężko ;-)
-
2013/01/24 14:31:31
Karolino - upiecz im ciasteczka, ciasteczka podobnież czynią cuda ;-)
-
2013/01/24 14:33:14
Chlebek muszę upiec - wczoraj Mount Everest mi w tym przeszkodził ;-)
-
2013/01/24 14:40:57
Karolino - robisz wg przepisów czy metodą fantazyjną? :-)
-
2013/01/24 14:44:15
Ten który tu linkowałam - zanim mąż wyje wszystkie suszone morele ;-)
-
2013/01/24 14:48:32
Karolino - w takim razie proszę o recenzję z pieczenia i konsumpcji, jadę po weekendzie uzupełnić zapas bakalii (na targu ale w Rossmannie też są zadziwiająco dobre) i jeśli polecisz to też upiekę. :-)
-
2013/01/24 14:51:22
;-) oczywiście, z resztą jutro pewnie normalny zakwas też będę musiała nastawić bo coś malutko mam tego zwykłego chlebka ;-)
-
2013/01/24 14:52:06
Patrz mam Rossmana po drugiej stronie mojego bloku ale jeszcze bakalii w nim nie wyczaiłam;-)
-
2013/01/24 14:55:04
Karolino - mają też zdrowe wypieki, passatę, kuskus i inne takie, nawet suszone mango i żurawinę, oba świetne, kupuję regularnie, mam nadzieję, że się skusisz :-)
-
2013/01/24 16:13:11
Tak bez kota?
-
2013/01/24 16:32:13
Bagienny - kotów nawrzucałam na profil bo nie pasowały mi do notki poradnikowej, będą jutro, filmik nawet będzie w ramach rekompensaty też :-)
-
2013/01/24 16:40:39
Nie przyznaję się absolutnie do dziergania zwierzątkowych pokrowców na jajka z niespodzianką. Jednakowoż bardzo mi miło, że jestem w Was na stałe zakodowana pod zakładką "zwariowana kreatywność";)))) Zamierzaz zintensyfikować wysiłki podtrzymujące tę opinię;)

Squirku, przepis znakomity, na pewno go przeczytam jeszcze raz z uwagą, gdy moje plany obiadowe NIE BĘDĄ zawierały żeberek po chińsku. Już na zaś oddycham z ulgą, tym bardziej, że nie mam toporka w skrzynce z narzędziami i musiałabym NIE UŻYWAĆ noża dobijanego tłuczkiem do mięsa, co jest równie nieskuteczne;))

Co do ćwiczeń przedinwazyjnych - sąsiedzi dziś prezentują, bardzo głośno, bardzo umtaumta i z dużym uporem, skłonności samobójcze. Normalnie zgłaszają się na ochotnika, odkąd wróciłam stale ponawiają ofertę. Niewykluczone, że się skuszę. Juz dawno miałam sprawdzić skuteczność obcęg i klucza francuskiego w wykaszaniu...

-
2013/01/24 16:43:05
Aaa i spieszę donieść, że eksperymentuję z różnymi rodzajami mąki do chleba i w związku z tym nabywam ją kompulsywnie na bazarku. Chyba musze zmienić stoisko...
-
2013/01/24 16:43:51
Nie, nie. Chodziło mi o żeberka po chińsku ;]
-
2013/01/24 16:45:47
Sakurako - ogromnie miło mi, że nie przydałam się w kwestii kulinarnej, oby tak dalej, mam spore predyspozycje do nie uczenia innych ;-))
Nie wiem, czemu mi sie te zwierzątka skojarzyły, że to Twoje dzieło, ale uznaj to za komplement :-)
Zrelaksuj sie przy dzierganiu albo upiecz coś nowego, u mnie dziś ciastka, wyszło ich sporo i całe mieszkanie pachnie czekoladą i wanilią. Z mąkami też eksperymentuję, wypróbuj bliny gryczane, bombeczka ;-)
-
2013/01/24 17:01:48
Bagienny - zwiędłam. Tak, bez kota ;-))
-
2013/01/24 17:05:36
Squirku, na pewno spróbuje - bliny rzecz pyszna i warta rozległych eksperymentów. Chyba dla równowagi rozkręcę konkurencyjną inwazję muzyczną, znając upodobania sąsiadów zakładam, że estoński folk będzie dla nich wystarczająco ekstremalnym doświadczeniem;)

Nie lubię pisać na telefonie, brrr, za to czytam wszystkie komentarze prawie na bieżąco, przyznaję się bez bicia, nawet jeśli nie dodaję nic od siebie. Dobry stalking jest dobry ( ooo i podnosi wyszukiwalność w googlach, bo to nośny ostatnio temat;)

Ciastek upiec nie mogę, bo nikt poza mną ich tu nie je, a ja nie z tych co pedałują po wieczornej wyżerce. Sam basen nie ratuje sytuacji w stopniu wystarczającym.
A właśnie, mogę dostać, przy okazji, trenersko osobisty plan treningowy?
-
2013/01/24 17:06:52
Karolka, poproszę o morele w chlebie w wersji pisanej, zaintrygowałaś mnie;)
-
2013/01/24 17:25:23
Sakurako - a jak przyjdą na imprezę? ;-))
Nie pisze dla ilości komentarzy więc zapewniam, wystarczy mi, że czytasz, zaglądasz i czasem odzywasz się kiedy jest to dla Ciebie komfortowe :-)
Plan zaraz wyślę i powiedz mi, czemu Cię nie było w grupie fitnessowej? Przegapiłam zgłoszenie? :/
-
2013/01/24 17:48:38
Squirku,
dziękuję z góry i z boku, a w grupie mnie nie było, bo straszyłaś że żadne śmichy-chichy tylko pot i łzy. I jak to tak - na poważnie?;) Się przyjrzę planowi treningowemu i pomyślę nad zgłoszeniem - kolejny uczestnik powinien podnosić prawdopodobieństwo sukcesu grupy jako całości, a nie obijać się po kątach;))
-
2013/01/24 17:52:32
Sakurako - sama zobaczysz jakie to motywujące miejsce, mamy nawet pliki z dobrymi przepisami, obrazki z ćwiczeniami i inne fajności, jak Ci sie nie spodoba to się wymkniesz po angielsku ;-))
Plan wysłany, w razie pytań piszcz :-)
-
2013/01/24 18:38:52
Sakurako chlebek jest puki co w fazie WIP - jeszcze ze 2 godzinki i dam znać co i jak :-)
-
2013/01/24 20:28:47
Widzę, że Squirk w najlepszej formie, cudownie :) znaczy się, chyba dobrze się czujesz? :)
Nigdy nie ubawił mnie tak temat żeberek i pewnie już nie ubawi, chyba że zrobisz vol. 2 ;)
-
2013/01/24 20:58:43
BP - raczej napędza mnie nadzieją że od poniedziałku wszystko zacznie być ok ;-) ale nie jest źle :-)
Przepis bardzo polecam, jeśli za żadne skarby nie chcesz otrzymać żeberek po chińsku trzymaj sie moich wskazówek ;-))
-
2013/01/24 21:12:56
Oczka wyobraźni podsuwają mi widok porąbanego blatu, to chyba zbyt adrenalinowa kuchnia jak dla mnie ;) Tasak naostrzony, niech czeka na inwazję ;)
-
2013/01/24 21:17:24
BP - blatowi nic się nie stało a ta deska z Ikei i tak była brzydka i wcale za nią nie tęsknię ;-))
-
2013/01/24 21:22:42
Ale ja lubię swój blat! :)
-
2013/01/24 21:23:18
BP - ja swój także, dlatego właśnie użyłam deski ;-))
-
2013/01/25 07:05:57
Tradycyjnie się melduję. Chlebek zrobiłam. Zrecenzuje jak zjem śniadanie ;-)
-
2013/01/25 10:40:39
Dobra skleciłam przemyślenia. Chlebek z pewnością upiekę ponownie ;-) Wczoraj znowu usłyszałam że że zrobiłam w kuchni masakrę (robiłam jednocześnie chleb i obiad, w ruch poszły obie patelnie). Mąż coraz poważniej myśli o kupnie zmywarki (w końcu skoro ja gotuję to on zmywa co nie?) ;-).
-
2013/01/25 11:28:30
-
2013/01/25 11:41:19
Specjalnie dla bartoszcze u.42.pl/2Jxs ;-)
-
2013/01/25 13:37:42
Karolino - to ja sobie go wrzucę w przepisy do przetestowania, też zrobię bajzel w kuchni, co mi szkodzi ;-))
Ten statek muszę Trenerowi pokazać ;-))
-
2013/01/25 13:46:11
Koniecznie pokaż ;-)
-
2013/01/26 09:55:32
Jestem totalnie orzeszki. Wczoraj miałam akcje w stylu " co pije krowa - mleko" ehhhh nie ma to jak siła sugestii :-)
-
2013/01/26 10:35:03
Karolino - znam to, przy pierwszym razie wiekszość się nabiera, nie jesteś aż tak bardzo orzeszki ;-)
Idę piec scones na śniadanie :-)
-
2013/01/26 10:42:48
Smacznego i pomiziaj te twoje Myszki :-P
-
2013/01/26 10:46:24
Karolino - właśnie z trudem odkleiłam Mniejszość od dłoni, przyczepiła się pazurkami i nie chciała zejść, wrzucę później nowe zdjęcia :-)
Pokiziaj świneczki, miłego dnia Wam :-))
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/01/27 02:23:27
bajzel w kuchni - nołnoł nołnoł! zwłaszcza w sobotę, gdy rozkręcam się totalnie: rosół (dziecko mi je, jedyna marchew kosumowana, oprócz świeżego ogórka i brokuła ze śmietaną - jaki to procent warzyw w jadłospisie można wyciągnąć na tydzień?), krokiety z kapustą i grzybami, naleśniki z cottage cheese i malinami (z puszki, ale dobre), barszcz ukraiński z fasolą (na jutro) i jakaś tam galaretka poziomkowa przyrzadzona przezz dziecię ranną porą... chleb też czasem się zdarzy, kupiłam sobie mianowicie sensualną formę na bochenek z czarnego (!) silikonu, co mam począć, że pojemność była wsamraz? A tu tak apropo, nie wiem jak na to wpadłam: www.dezeen.com/2009/11/05/bread-shoes-by-re-praspaliauskas/
-
2013/01/27 11:33:14
Rudo - zrób dla potomka warzywa w tempurze albo panierce, na chrupkie coś większość dzieciaków się skusi, albo rób mieszane placki, np. ziemniaczane ale z cukinią, to pewnie faza i w końcu dziecię warzywa polubi jeśli rodzice lubią :-)
U nas dziś chleb, żurek wszystkomający i faszerowane papryki, nad galaretką też się zastanawiam, robię taki mix kolorowych kostek galaretki zalanych jednokolorową z mlekiem kokosowym, ładne to i zdrowe. Co do kapci - mają ludzie pomysły, ja pierniczę ;-))
-
2013/01/28 18:46:52
Pożałowałam, że zakupiłam nie-tanią-deskę. Najszło mnie na żeberka niechińskie. Wystarczy, że wyjdę z domu i zacznę siekać żeberka na korytarzu aby zagłuszył mnie pies, ujadający przy każdej mej nieobecności.. (a sąsiedzi wołają o pomstę do nieba..gdy wychodzę na cały dzień)
-
2013/01/28 18:49:22
Kroli - niektórzy są skazani na żeberka niechińskie po prostu, sama należę do tego przygnębionego grona ;-))
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/01/28 22:54:20
no tak, tempura, na chrupko, zastanawiałam sie głęboko nad nabyciem frytkownicy, ale siostra uświadomila mnie, że tak tak, ofszem, kupuje sie najpierw frytkownicę, ale potem to trzeba nabyć sokowirówkę, i że to generalnie nie opyla się wogóle.
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/01/30 22:30:17
OJESU, JAK JA NIE CIERPIĘ KOŃCZYĆ WĄTKU!!! Bo wychodzę na marudę, a wszyscy inni już dawno się zmyli z imprezy..
-
2013/01/30 22:56:40
Ruda żeby nie było, kto jada ostatki ten piękny i gładki :-). A ostatnie zdanie zawsze należy do Squirk :- *
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/01/31 20:45:37
ufff, no to mi ulżyło, Kochana. AŁAAA! O_o
-
2013/01/31 20:58:44
Jakim cudem mi uciekły komentarze że nie odpisałam?^^ Ależ ze mnie łoś, tyle tego, że się gubię ;-))