squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
"Nie ma niczego złego w przyglądaniu się puddingom"

poinformował mnie wczoraj via TV Jamie Oliver.
Kamień z serca.

Zacznę od łamiącej wiadomości - ostrożnie rozpoczęłam sezon ogrodniczy. Od razu zadeklaruję, że w tym roku nie planuję siać na balkonie dyni ani żadnych takich. Da się je wyhodować w donicy i eksperyment uważam za udany ale to nie są rośliny na balkon. Za to bób kupiłam, ot, tak jakoś. Oraz, zainspirowana zeszłorocznymi doświadczeniami w rodzaju "Co ja tu posiałam, rozmaryn chyba...Nie, to cukinia jest..albo jednak rozmaryn jego mać" nabyłam kolorowe etykieteczki do doniczek i będę starannie i wielkimi literami pisała co jest czym aby uniknąć sytuacji w której rośnie mi 30 roślin z których 24 wyglądają jak pietruszka której nie siałam wcale.

Konsekwentnie oglądam programy przyrodnicze ale są ostatnio robione na jedno, nomen omen, kopyto, mianowicie czego bym nie włączyła znów widzę, jak się Afryka opycha młodymi zebrami. Poważnie, poszła chyba kolejna wieść po sawannie że rzucili młode zebry i wszystko, co nie żywi się kurzyśladem polnym, zawiązało sobie serwetki pod brodą i poszło na zebry. Zebry nie zgadzają się stanowczo z tym powszechnym zaangażowaniem w zmniejszanie ich liczby ale mam wrażenie, że ich opinie nie są brane pod uwagę.
Ponadto gnu są jakieś głupie chyba. Stoi przedstawiciel gatunku nad wodą i cóż on pacza - inne wlazły do wody i prąd je zniósł w stronę wysokiego brzegu na który nijak nie wlezą więc dla wszystkich powinno być jasne, że aby nie opuścić przedwcześnie tego łez padołu należałoby wtruchtać do rzeki kawałek dalej, gdzie woda jest płytsza. Ale nieee, pogapi się takie i włazi w wodę dokładnie w tym samym miejscu i oczywiście prąd je znosi a zbliżające się krokodyle nie wyglądają sympatycznie. Mam teorię, że krokodyle płyną wolniej przez to, że pod wodą przez cały czas zacierają z zachwytem łapki.

W Myszarium bez większych zmian, Mniejszość wyhodowała sobie po prawej stronie pyszczka dodatkową białą plamkę i stara się ustawiać tak, żeby prezentować ja przy każdej okazji, jest bardzo dumna z nowej ozdoby, a Większość pozazdrościła jej chyba brewek a`la Breżniew i uznała, że też takie chce, więc zaczęła hodować ale najwyraźniej w trakcie zmieniła zdanie i ma tylko jedną. Szczyt miseczkowej listy przebojów szturmem zdobyła cykoria, na widok cykorii obie Myszy tańczą na tylnych łapkach. Niesamowite są moje Myszy, bardzom dumna.

Ponadto pojechałam do Kiki i wróciłam z kaczką - mam nadzieję, że powstrzymacie się Państwo od komentarzy, co tu komentować zresztą, większość ludzi miewa kaczki, mam i ja. Nie chciałam odstawać drastycznie od zaopatrzonego w kaczki ogółu i uległam powszechnemu trendowi po prostu bo jestem podatna na wpływy ludzi czyli Wasze. Czyli to w sumie Wasza wina że kupuję, bardzo rzadko wprawdzie, ale jednak, jakąś niedużą kaczkę, ale nie gniewam się.

Obrazeczki na dziś zawierają gołębie w ciągu, instrukcję do cicika, sawułar oraz takie tam, naukowe. Ponadto trzeba chyba zacząć pakować się z internetu gdyż doszło do sceny drastycznej. Miłego dnia Państwu, bez wahania obejrzyjcie jakiś pudding, koniec z ukradkowym zerkaniem.

PS. Nie lubię p. Lisa ale się z nim zgadzam. Lubię panią Grodzką.
PPS. Brahdelt wystawia dobre książki od złotówki, zerknijcie bo warto u Niej polować.
PPPS. Obejrzałam ostatni odcinek drugiego sezonu "Gry o Tron" - ha! Danaerys odzyskała smoki, dzielna dziewuszka, oraz zombie nie zjadły tego grubcia zabawnego, co jest bardzo miłe, ale idą w stronę Muru, co jest bardzo niemiłe gdyż za Murem są ludzie, których lubimy. Jestem za tym, żeby im rzucić księcia Joffreya i królową i zakończyć na tym stosunki interpersonalne bo ewentualna walka oznacza Wysiłek Fizyczny a komu by się chciało.

poniedziałek, 04 lutego 2013, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/02/04 16:22:00
Ale właściwie to o co chodzi z kaczką, przecież miałaś jeszcze trochę miejsca?
-
2013/02/04 16:23:51
Nic nie wspominam o żadnej kaczce. Idę robić pierożki od Sakurako. A pan Lis może mnie pocaławać w odwłok niezależnie od tego czy ma rację czy nie ja tego faceta poprostu nie trawię.
-
2013/02/04 16:24:07
Bartoszcze - nie miałam. No, jedną bym ostatecznie upchnęła jeszcze ale okazało się, że upchnęłam ją wcześniej. ;-))
-
2013/02/04 16:24:30
A w temacie książek to jakaś wyprzedaż przedpokojowa jest?
(sam bym chętnie sprzedał sporo pozycji z półek, choćby za 1 zł wszystkie:-P)
-
2013/02/04 16:25:49
Karolino - bardzo doceniam brak komentarza kaczkowego ;-)) Pierożki zrób bo podobno pyszne, u mnie dziś dzień białkowy ale mam je w planach też.
Co do pana Lisa czy kogokolwiek - mogę sobie kogoś nie cierpieć za milion rzeczy ale mądre słowa doceniam niezależnie od ich nadawcy :-)
-
2013/02/04 16:25:50
Aha, czyli trzeba ją było upchnąć od razu w piekarniku, tak jak myślałem ;-))
-
2013/02/04 16:27:50
Bartoszcze - w temacie książek to chyba jest tak, jak u mnie, że raz na jakiś czas trzeba część księgozbioru wymienić na nowy, choć łatwe to nie jest jeśli się książki bardzo lubi :-)
-
2013/02/04 16:32:34
Za pierogi już zdążyłam zebrać pochwały.
-
2013/02/04 16:35:39
Bartoszcze - no przecież nie wyrzucę ;-))
-
2013/02/04 16:36:05
Karolino - kolejny argument za pierogami bo to już trzecia ich pochwała, zrobię na pewno :-)
-
2013/02/04 16:52:24
Jedzenia nie wolno wyrzucać, z zwłaszcza kaczek.
-
2013/02/04 16:55:22
Karolino - toteż bardzo dbam o to, żeby wszystko zaplanować tak, żeby nie wyrzucać. Na razie powstrzymam się przed zakupem kolejnej kaczki ;-) Btw - zdarza Ci się piec kaczkę?
-
2013/02/04 17:11:37
dobra kaczka nie jest zła, że tak tu inteligentnie zapodam, a przyglądanie się kaczkom też na pewno nie jest, zgodnie z doktryną Jamiego, od rzeczy. Ja tam na kaczkę mam zawsze ochotę, ale się odchudzam i właśnie dlatego pożarłam serem pleśniowy z konfiturą z czerwonej cebuli, demyt... To pewnie przez ten sezon na zebry
A ja pana Lisa lubie, bo lubię ludzi, którzy się, że tak - znów inteligentnie - w tańcu nie cyrtolą,o

-
2013/02/04 17:15:54
Berberysku - wiem, że nie jest zła, mam kilka kaczek nie bez powodu ;-)))
Mam nadzieję, że Twoja wrażliwość na przyrodę manifestuje się serem ;-) przez jednorazowy przypadek, każdemu może się zdarzyć. Mnie zdarzają się dziś wyłącznie białka, mam już trochę dość ;-)
Pana Lisa nie lubię nie z powodu jego wypowiedzi i ścieżki kariery, te mnie nie interesują :-)
-
2013/02/04 17:31:59
Ja się chyba w końcu przejadę po tę kaczkę i upiekę, albo co, bo u mnie w zamrażalniku z kolei głównie chore ilości bigosu, kukurydzy i pierogów rozmaitych:) I nie ma miejsca na nic, a na pewno na kaczki.

Karolka,
mówiłam? MÓWIŁAM?! że będą świetne?:)))
A rurz mailowy - oślepiający:) Fenk ju!

Squirku,
piesek w nastolatkowym oporze rozbawia mnie do łez;)))) I karcące spojrzenia ojca...
BTW w życiu nie jadłam puddingu, więc nawet nie mogę się przyjrzeć swoim wspomnieniom, qrde. Poproszę teściową mojej Siostry, żeby zrobiła dla nas specjalnie, chociaż Siostra twierdzi, że to rzadkie paskudztwo.
Współczuję zebrom. Po wieczornym przebraniu w piżamkę - uczczę ich pamięć minutą ciszy.
-
2013/02/04 17:35:29
Otuszto szanowna Squirk :-)
-
2013/02/04 17:46:19
Sakurako - upiecz koniecznie, służę radami, dla odmiany jak upiec a nie np. nie upiec ;-))
Piesek mnie rozbroił, ludzie mają takie pomysły że głowa mała ;-))
Puddingów jest chyba wiele rodzajów, niekoniecznie chodzi o angielski świąteczny, wiem o warzywnych a nawet rybnych, można z tym pokombinować :-)
Dołączę się w piżamce do minuty ciszy ;-(
-
2013/02/04 17:47:01
Karolino - otuszto bo nie wyrzucam czy otuszto że pieczesz kaczki? Jeśli to drugie to chcę wiedzieć, jak pieczesz :-))
-
2013/02/04 17:50:08
Sakurako przepis wisi cały czas na lodówce :-) a ostatecznie zrobiłam dzisiaj makaron z sosem serowo szpinakowym bo mąż mi marudził że umiera z głodu więc dzisiaj szybki obiad ale mam jogurt grecki pod koniec terminu i pierogi będą niechybnie w tym tym tygodniu. No i zabójcy idealnej figury pączki. Bo mam konfiturę z płatków róży nabytą za kosmiczną cenę 20 zł za słoiczek ehhh.
-
2013/02/04 17:52:28
Karolino - jak ja się cieszę, że nie muszę pączków piec...Firma Trenera zapewnia im dostawę pączków w Saint Pączek Day ;-)) więc Trener zje pączka albo dwa w firmie i nie mam z tym nic wspólnego ;-))
-
2013/02/04 17:53:04
Otuszto dlatego bowiem nie lubię Lisa. A jeśli chodzi o kaczki to tu jesteś bardziej doświadczona :-). A jedzenia się nie wyrzuca, co najwyżej kupuje odpowiednio mniej.
-
2013/02/04 17:54:39
Ciesz się ciesz wyobraź sobie ten smalczyk i olej. Ale ja też pączki jadam od wielkiego dzwonu raz - dwa razy do roku.
-
2013/02/04 17:56:02
Karolino - zbieram doświadczenia kaczkowe dopiero od kilku m-cy ale fakt, piekę fantastyczne, rewelacyjne kaczki, mam chyba jakiś prokaczy dar ;-))
Jedzenia nie wyrzucam bo to tak, jakbym wrzucała do kosza pieniądze, staram się być gospodarna i tak planuję posiłki, żeby nie zmarnowała się nawet połówka pomidora. Nie zawsze jest to łatwe ale, odpukać, udaje się :-))
-
2013/02/04 17:58:41
Karolino - pewnie, że tego się nie piecze co chwilę i raz w roku można się szarpnąć i trochę nad mnóstwem tłuszczu postać ;-)

Btw - bardzo polecam, przetestowane - www.kwestiasmaku.com/kuchnia_polska/placki/racuszki_hiszpanskie/przepis.html :-)
-
2013/02/04 18:05:01
Jak prokacza jesteś to może pohodujesz?;-)
-
2013/02/04 18:07:15
Bartoszcze - pierwsze primo - ni mom placu ;-)) Drugie - to by znaczyło że mamy kaczki forever na zawsze póki nie odejdą ze starości bo nie byłabym w stanie hodować i zabić, przywiązuję się nawet do pająków na balkonie ;-(
-
2013/02/04 19:08:18
Wpadł mi w oczy nagłówek "carpaccio z kiwi". Płochliwy dziś jestem, więc nie sprawdziłem przepisu.
-
2013/02/04 19:14:05
Bartoszcze - żal ptaszka ;-(
-
2013/02/04 19:15:30
Jeśli.
-
2013/02/04 19:44:44
Donoszę że Kot wykończył zupę pomidorową made by NO. A było tak: kot siedział na swoim Meblu na balkonie. Balkon ma siatkę kocią. Na poręczy balkonu (po drugiej stronie siatki) usiłowało usiąść Ptaszydło Wredne. W tym momencie zmieniły się stosunki własnościowe: kot nie miał już instynktu, za to instynkt miał kota. No i rzucił instynkt kotem w stronę PW. Kot odbił się od balustrady (PW odleciało na leszczynę obok i zaśpiewało). Instynkt udawał że w ogóle to nigdy go tu nie było, a kot pozbawiony instynktu wylądował na garze z pomidorową, co tam sobie była odstawiona jako że w tej lodówce nie było miejsca dla niego. Przód kota lądując zsunął pokrywę z gara, w związku z czym tył kota wylądował w zupie, tak po klatkę piersiową. NO otworzyła drzwi od balkonu, zza których tę hałaśliwą scenę obserwowała i wysyczała coś na temat tego co mianowicie uważa ona włażeniu cwałem na dywan jak się ma nogi po brzuch w zupie pomidorowej, szczególnie jak się tych nóg ma cztery. Kot wykręcił i wskoczył na stół przewracając NOową Filiżankę z kawą, która z trzaskiem spadła na ziemię i kazała się zamieść. Zupa pomidorowa została dokumentnie przyprawiona kocią sierścią. NO spakowała dwa whiskasy z krewetkami (normalnie oddawaną przez nas do kosza na koty w schronisku, bo JW nie jada krewetek a w zestawie są) do torby z Aldiego i powiedziała kotu że to na drogę. Fajnie było ale wszystko w życiu się kończy. Ale kocia publiczność zbojkotowała ten monolog i arogancko gdzieś znikła. Tak że Zupy Pomidorowej nie będzie.
Jak ja mam się wobec takich wydarzeń przejmować panią profesor z Wyższej Szkoły Administracji Publicznej w Ostrołęce i jej poglądach na seksualność, z którą nie ma nic wspólnego. Miała być Zupa Pomidorowa!!! No! Haugh!
-
Gość: Maria, *.centertel.pl
2013/02/04 20:21:31
Nie mogę. Już nigdy nie spojrzę na krokodyla tak jak patrzyłam do chwili, gdy przeczytałam o zacieraniu łapek. Już nigdy... (jak śpiewał Piotr Szczepanik).
Czy w kwestii kaczek można by się uśmiechnąć o sprawdzony przepis? Moja mama (podkreślam - niekorzystająca z internetu i niezasugerowana blogiem Squirk oraz komentarzami do wpisów) ostatnio coraz częściej zastanawia się, czy by nie przyrządzić tego zacnego zwierzątka i coraz natarczywiej domaga się ode mnie sprawdzonego przepisu, bo przecież w sieci można wszystko znaleźć...
-
2013/02/04 20:36:58
Brezly - dawno się tak nie uśmiałam, serdecznie pozdrów NO :-)) Szkoda pomidorowej o ile była z ryżem ;-))
-
2013/02/04 20:44:24
Mario - rozważam napisanie do National Geographic, powinni zatrudnić kogoś, kto bez ogródek pokaże światu co naprawdę krokodyle robią pod wodą. One tak wolno płyną że NA LOGIKĘ muszą zacierać łapki.
;-))
Kaczkę wybieram co najmniej dwukilową, lepiej 2,5 nawet bo wytopi się sporo tłuszczu (który się nie zmarnuje). Dzień wcześniej kaczkę nacieram solą, pieprzem i majerankiem, owijam w folię alu i trzymam w lodówce. Przed pieczeniem wyjmuję kaczkę odpowiednio wcześnie aby osiągnęła temperaturę pokojową. Wkładam jej do brzuszka ćwiartki jabłek (ze skórką) posypanych majerankiem, spinam (można zszyć albo cokolwiek, byle się trzymało), kaczka ląduje na blasze, owijam ją folią i piekę co najmniej 4 h w temperaturze 150 stopni (termoobieg), potem na kwadrans folię zdejmuję, odlewam 90% tłuszczu (przydaje się do pieczenia ziemniaków, do duszenia czerwonej kapusty (patent Taty Brahdelt, nie mam przepisu i będę się o niego bardzo uśmiechała :-)), podnosze trochę temperaturę i piekę do zezłocenia skórki. Kaczka ma być tak upieczona żeby mięso dosłownie odchodziło od kości, jest miękkie, delikatne, aromatyczne a jabłka rewelacyjnie pasują. Jeśli coś jeszcze mogę podpowiedzieć to nie wahaj się pytać. Btw - kaczki są aktualnie w Lidlu i Biedronce, ca 10 zł/kg. :-))
-
2013/02/04 21:24:39
Mam przeczucie, że ten przepis Cię poruszy ;-))
tnij.org/ug2x
-
2013/02/04 21:31:24
Bartoszcze - wręcz mnie oszołomił ;-)) Ludzie to sie nudzą w kuchni. Przygotowałam na kolację The Dorsza po azjatyckawemu i uważam, że bardziej nie ma co cudować ;-))
-
Gość: Maria, *.centertel.pl
2013/02/04 21:36:40
Dziękuję, dziękuję, dziękuję! Z tak dokładnymi instrukcjami mama może szykować się na sukces kulinarny. Chyba podrzucę jej wraz z przepisem kaczkę :-)
-
2013/02/04 21:42:50
Mario - tylko wybierz taką większą, naprawdę, dla nas kaczka to kolacja, obiad następnego dnia i czasem jeszcze zostaje mięso do sałatki a na kostkach można ugotować jakąś zupę, ale norma to pół kaczki na osobę przeważnie a znam panów, którzy bez problemu zjedzą całą :-) W razie pytań od razu piśnij, powiem, co wiem :-))
-
2013/02/04 22:11:54
Gdybym się nie wystrzelał szukaniem coverów Metalliki, to być może szukałbym teraz jakiegoś Dorsza na sitary :-)
-
2013/02/04 22:26:07
Brezly,
od razu widać, że nie macie Kota z Zalesia Górnego, od razu. Kot z Zalesia Górnego nie tylko sam wskoczyłby do zupy pomidorowej, ale jeszcze nie dał by się wyciągnąć, dopóki nie byłoby widać dna. Wiem co mówię, rozmawiałam ze specjalistką swego czasu. Specjalistka od kotów, czyli Babina z Pociągu, która wsiadła w ZG i z której przepastnego kosza wyłowiłam dwa (moje!) miesięczne kociaki, wsród rozlicznych achów i cmoków zapewniła mnie, że: "-Tanio się wychowają, mówię Pani! Puszka parykarza szczecińskiego za 1,2zł, na dwie sztuki. A zupa pomidorowa! No może pomidorowej to bym im jeszcze nie dawała... Ale lada dzień, zobaczy Pani, lada dzień!"
;)))
-
2013/02/04 22:27:06
Squirku,
czyli Kefur oferujący kaczynę za 20zł / kg zdziera bez opamiętania??
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/02/04 22:28:26
Squirk: jeśli lubisz kaczki, to chyba naturalne, że nie lubisz Lisa, c'nie? XD
-
2013/02/04 23:16:57
Bartoszcze - nie wiedziałam, że grali na sitarach, Stonesi tak ale Dorsi? ;-)))
-
2013/02/04 23:17:39
Sakurako - tak, zdecydowanie nie warto tam kupować, Lidl i Biedronka oferują piękne, świeże, naprawdę dorosne kaczki za pół tej ceny. Skusisz się? :-)
-
2013/02/04 23:17:55
Rudo - nie wpadłam na to, masz rację ;-DD
-
2013/02/04 23:24:15
Ja też nie wiem czy grali, ale jak po azjatyckawu to pewnie ktoś ich zagrał :-))
-
Gość: ruda sląska, *.threembb.co.uk
2013/02/05 00:03:19
popaczajcie sobie na zdjęcia przecudnej urody - ostrzegam, uzależnia!
browndresswithwhitedots.tumblr.com/page/4
to taka Ameryka troche inna... dobranoc <macha-łapką>
-
Gość: ruda sląska, *.threembb.co.uk
2013/02/05 00:05:21
w brązowej flanelowej w małe białe guziki, nomenomen :]
-
2013/02/05 01:04:26
Nie no wcale a wcale nie namawiasz Ludu do kupowania kaczek, kaczki przeesz potrafią same wlecieć do pieca :D strasznie obrzydliwie mi przykro z powodu zebr, ja bardzo lubię zebry, nawet mam piżamę w zebry w planach, ekhm, gdy tylko skończę dziergać, kamizelkę psia mać...
A i jeszcze dla Brezly'ego, bo oplułam przez niego monitor herbatką kwejk.pl/obrazek/1651701/kitty.html paczpan, jak się ludzie czasem dziwio...
-
2013/02/05 08:01:00
Znowu kaczka?! Okaczeję przez Ciebie i te kaczki we wpisach!
A może się przerzucisz z oglądactwem na Discovery? ;)
-
2013/02/05 08:23:50
@Sakurako, yhyhyhyh, kocham pociągi, koty mogą jeść wszystko (mizerię też, ogórków nie wyłączając). Ale ten wpadając w zupę pomidorową musiał mieć takie wrażenie jak ja wpadając w kocioł szpinaku a la pani Hulokowa (przedszkole nr 5 "Krasnoludek", dawno temu w PRL, catering manager, mówiąc po dzisiejszemu).

@Dodg.ers, kocię dziecię zawsze sprawia miłe wrażenie. Nigdy nie zapowiada się na coś co potem będzie manifestacją Kociego Manifestu:
2.bp.blogspot.com/_hVv8bCkjqPo/STfR8BK0mlI/AAAAAAAAAew/_X52UEMo1Tc/s1600/P1020798.JPG

1. Żreć
2. Spać
3. Nerwowo tygrysić się tu i tam
4. Żreć
5. Wałkonić się
6.Spać
7. Arogancko spoglądać
8. Spać
9. Żreć
10. Spać
-
2013/02/05 08:36:03
Flanela rzondzi ;-) zwłaszcza zimą. Dzień dobry wszystkim prokaczym i promysim, prokróliczym w szczególności, prokocim a jakże - i całej reszcie też (o morświnkach nie wspomnę ;-))
-
2013/02/05 08:41:02
Squirk ja się czaję na to www.kwestiasmaku.com/zielony_srodek/dynia/ciasto_dyniowe_przekladane/przepis.html a ta stronka generalnie fajna ;-)
-
2013/02/05 12:10:14
Bartoszcze - niezazbytnio ;-) wierzę w azjatyckawe covery, opcja z gotowaniem bardziej mi się podoba ;-))
-
2013/02/05 12:11:24
Rudo - popaczałam, bardzomisię, mam słabość do kropek choć ich nie noszę i generalnie nie noszę niczego wzorzystego - może latem to zmienię :-))
-
2013/02/05 12:12:45
Dodgers - kuchcicik! ;-))
Namawiam do kupowania kaczek (i to skutecznie, prawda? ;-))) bo świetne są i w dobrej cenie, Hofk! ;-))
-
2013/02/05 12:13:39
Anno Mario - ojtam ojtam, kilka kaczek tylko mam, też powinniście ;-)))
Czasem Discovery oglądam ale trudno zrecenzować eksperymenty naukowe ;-))
-
2013/02/05 12:19:31
Karolino - i polar, polar też jest świetny, szkoda, że teraz w sklepach takie kiepskie piżamy dominują, trzeba się porządnej naszukać, ale warto.
Blog Asi jest fantastyczny i prowadzony tak, że chce się korzystać, sporo gotuję z jej przepisów i nie odnotowałam żadnego niewypału. Skuś się na te minipączki hiszpańskie, naprawdę lekkie i puchate, Trener je okwiczał a to najlepsza rekomendacja ;-))
-
2013/02/05 12:21:49
Skuszę się na pewno tylko konfiturę muszę spożytkować bo ważna tylko do kwietnia ;-)
-
2013/02/05 12:24:13
Piżamy marne, w ogóle bawełny porządnej w rozsądnych cenach teraz nie dostaniesz. W nierozsądnych też nie. Albo słaba tkanina, albo "oszczędnie cięta" i robi twistera albo tak barwiona, że wystarczy łazić w niej w upale cały dzień i nie wyprać od razu, a masz batmana na plecach ehhh....wyżartego przez sól.
-
2013/02/05 12:28:33
Karolino - a jeszcze jak ktoś nie cierpi zakupów i kupuje wszystko przez net to naprawdę musi się liczyć z tym, że trafi na bubel, na szczęście, odpukać, nie zdarza mi się to jakoś, ale ryzyko jest.
Konfitura pójdzie tylko do pączków czy inne wykorzystanie też wchodzi w grę? :-)
-
2013/02/05 12:32:02
Puki co to nie mam innego pomysłu, kupiłam ją z myślą o pączkach.
-
2013/02/05 12:33:19
Ty pewnie myślisz o mięsie.
-
2013/02/05 12:35:09
Karolino - pomyślałam o karnawałowych różach ale do tego trzeba chyba gęstej konfitury :-)
-
2013/02/05 12:36:50
Wiesz ja myślałam żeby ją upchnąć w rogaliki ale tam raczej powidła bo rzadsze wypłyną. Zobaczę jak otworzę ;-)
-
2013/02/05 12:38:54
Karolino - nie lubię słodkiego i piekę rzadko ale sporo o gotowaniu wiem i kojarzę mnóstwo przepisów, choć z nich nie korzystałam, jeśli piekę to głównie na zamówienie więc wiedzę musze mieć żeby czegoś nie spsprać, bo będzie wstyd ;-))
-
2013/02/05 12:43:11
Nikt nie pyta kucharza czy lubi to co gotuje ;-) A jeśli wychodzi ci smaczne to tym lepiej.
-
2013/02/05 12:46:49
Karolino - wciąż ktoś coś zamawia więc myślę, że sie nie poświęcają tylko rzeczywiście są zadowoleni ;-))
-
2013/02/05 12:49:12
Ja też tak myślę ;-)
-
2013/02/05 13:19:59
Karolino - my tu gadu gadu ale zaglądam do Ciebie i CZEMU JA TAM NIE PACZAM NOWEJ NOTKI? ;-))
-
2013/02/05 13:22:07
Bo muszę obfocić Smerfetkę - skończyłam ją w niedziele i już zaczęłam nosić ale nie bój żaby dzisiaj się poprawię ;-)
-
2013/02/05 13:22:44
No a razempetki mają na razie jakieś 4% więc nie pokazuje ;-P
-
2013/02/05 13:24:27
Ostatni post był wielce dołujący wiem ale spoko ;-) Panią leżakującą widziałam ostatnio w kościele. Może ją sumienie gryzło. Ehh....
-
2013/02/05 13:27:04
Karolino - może, ma przecież wyjście, musi się tylko przełamać. Czekam na nowe z fociami :-))
-
2013/02/05 13:29:24
Coelho też już jest z fociami ;-)
-
2013/02/05 13:30:36
Karolino - nie strasz, cytaty są wystarczająco zatrważające ;-))
-
2013/02/05 13:30:59
Mam smutne spostrzeżenie klatkowe - co najmniej 6 osób nadużywa alkoholu plus jeden diler (podobno) z psem typowej agresywnej rasy prowadzony bez kagańca.
-
2013/02/05 13:32:00
Mówię o chlebku (dalej walczę o ideał normalnie uparłam się na ten chleb i w końcu wyjdzie mi taki jak chce ;-)
-
2013/02/05 13:32:38
Karolino - przykro to czytać :-( Tego psa najbardziej bym się obawiała, zgłoście to gdzieś dyskretnie, jestem stanowczo za eliminacją ras niebezpiecznych, ostatnio znów były dwa przypadki pogryzienia dzieci :-/
-
2013/02/05 13:33:26
Karolino - chlebek mam w planach, Trener zamówił, może w ten weekend, na razie upiekłam wielkiego zakwasowca pszenno-żytniego z furą ziarna :-)
-
2013/02/05 13:36:49
Wyobraź sobie że mieszkam w bloku w którym mieszka jakieś 2000 osób średnio licząc. Małe miasteczko normalnie ehh.....A na niego nieraz były skargi (raz nawet się nas pytał czy przypadkiem nie dzwoniliśmy na policję. Psa już dawno nie widziałam.
-
2013/02/05 13:49:20
Karolino - może go oddał komuś kto wie, jak takie rasy poprowadzić, oby, bo to ogromne ryzyko mieszkać w sąsiedztwie tak nieprzewidywalnego zwierzęcia :-/
-
Gość: ruda slaska, *.dsl.in-addr.zen.co.uk
2013/02/05 13:55:18
Karolino: w zamierzchlych ciemnych czasach zamieszkiwania w 'resztkowcu' z 'falowcow' ( jak budowali Przymorze w GD, to z tych materialow, co to im pozostawalo ponoc postawili jeszcze obok miniosiedle, wyobraz sobie 16 m kw w gleboko-bierutowskim bloku..tylko sie pociac, ale tanio bylo) mielismy pod spodem meline, na naszym pietrze po prawej pasera a po lewej dilera i jak spojrzalas przez 'judasza', to widzialas czasem, jak woreczkami i kasa sie wymieniaja akurat na naszej wycieraczce.. raz ktos podpalil na dole drzwi od piwnicy (NIGDY w tej piwnicy moja noga nie postala), a nad nami mieszkal zwariowany staruszek, dokarmiajacy o 5-6 rano golebie, wiec halas i walenie dziobami w blachany parapet 0.5 m od naszego okna 'sypialini' (skrawek odgrodzony od reszty kartonowa plyta). To tam nauczylam sie celnie strzelac z mojej repliki Glocka na plastikowe kulki...i przezylam depresje stulecia oraz afere z pijakami z dolu zakonczona na komendzie Przymorze-Polnoc (grozby karalne, zaklucanie miru itp.) Aha, na to wszystko dziecie kompatybilne z glebokim wozkiem, znoszonym po 3 pietrach bez windy, ufff.
-
2013/02/05 13:55:52
Mam nadzieję ;-) wiesz szkoda zwierzaka. O ludziach nie wspomnę.
-
2013/02/05 14:04:47
Karolino - szkoda, bo takiemu zwierzęciu trzeba poświęcać mnóstwo czasu i specjalnie go szkolić a nie sądzę, żeby byle szyita chciał się w to bawić zamiast imponować innym mętom że ma wielkiego, groźnego psa.
-
2013/02/05 14:05:44
Mnie właśnie HBO postanowiło w nerwicę zacząć wprowadzać i reklamuje III sezon Gry, która zacznie się dopiero 1 kwietnia! 2 miesiące będą nęcić, świnie!
-
2013/02/05 14:07:55
BP - obejrzałam sobie trailer III-go na stronie HBO i wkurzają mnie te 2 m-ce bo skoro smoki odzyskane to ja chcę NAŁ(TENTYCHMIAST) wiedzieć, co dalej ;-((
-
2013/02/05 14:09:02
Ruda ja mam jakieś feromony czy coś (już widzę jak Bartoszcze się śmieje) ale dilerzy się trzymają z daleka ode mnie. Ja się po 2 latach po skończeniu szkoły średniej dowiedziałam że 2 moi koledzy się tym zajmowali. Byłam chyba jedną z nielicznych osób w szkole, które nie miały styczności z narkotykami i jak by mnie ktoś spytał czy one w szkole są to bym go wyśmiała (o słodka niewinności).
-
2013/02/05 14:09:39
To może jakąś petycje do HBO wyślemy co?
-
2013/02/05 14:10:34
Karolino - żeby ich rozśmieszyć chyba, jesteśmy tylko garstką paczaczek ;-))
-
2013/02/05 14:14:15
Wiecie co mnie rozwala - jak chce na głównej stronie HBO czy w ogóle jakiejś innej zagramanicznej jej mać stronie coś obejrzeć co niby jest za darmo albo wziąć udział w jakimś konkursie a tu zonk - tylko dla hamerykanów, kanadyjczyków, eskimosów i wysyłka też tylko na terenie stanów depresyjnych ożesz....
-
2013/02/05 14:18:14
Karolino - zakupy też nie wszędzie da się zrobić bo albo nie wysyłają do Polski albo wysyłają za chorą cenę, pół świata sądzi chyba że u nas na ulicach przechadzają się niedźwiedzie wespół z pijakami a w stolicy podobno widziano już pierwsze rowery ;-)
-
2013/02/05 15:11:21
Karolino, możesz sobie - znawcy tematu wybaczcie mnie amatorce - coś tam zainstalować w kraju, w którym chcesz najwięcej oglądać, ale nie wiem co? Komputer/internet, że niby IP tamtejsze, ale wtedy nie będziesz mogła polskich niektórych obejrzeć:) o ile w ogóle polskie w necie oglądasz :)
-
2013/02/05 15:57:33
Dokładnie macie rację z wysyłką do Pl. Mnie dobija to podczas zamawiania czesanek z UK- sama wełna kosztuje grosze za 100 gram- o połowę taniej niż w Pl, ale wysyłka trochę rujnuje. Wyjściem są wspólne zakupy z innymi wariatkami :)))
-
2013/02/05 15:59:44
www.nit-ka.pl/sklep/pink.htm w sam raz do rurzowych skarpetek, tylko za cenę metra będę miała jakąś gotową koszulkę nocną..
-
2013/02/05 16:08:40
u.42.pl/2Jzl_myszy o japierdziuuuu!
-
2013/02/05 16:08:46
Zajedwabisty rurzowyyy :-)
A z tym instalowaniem to mąż na konsoli kiedyś musiał się ustawić jako UK bo inaczej miał problem z graniem online - nie było chętnych....
-
2013/02/05 16:10:25
Dodgers - nudnawy ten materiał jak dla Ciebie, poszukaj czegoś takiego wiesz, bardziej dla osoby będącej orzeszki ;-))
Myszy rox ;-)) Że też nie ma materiałów w chomiki ;-(
-
2013/02/05 16:11:22
Dodgers - co to jest "tłusta ćwiartka" przy opisie tkaniny? Przypominam, że jesteśmy w Kąfiskaczkach i wszystkie ćwiartki powinnyśmy mieć chude ;-))
-
2013/02/05 16:12:02
Karolino - zajedwabisty rurzowy właśnie dla Ciebie zapakowałam, postaram się wysłać przed weekendem, przygotuj się na rażący rurz! ;-))
-
2013/02/05 16:30:53
Tłusta ćwiartka to powierzchnia takniny tak mniej więcej 50 na 50 mam pare takich. To tyle co nic :-) tylko wzmagają apetyt :-P
A Dodgers ty się lapiej z tamtej stronki ewakuuj puki w szał jakiś zakupowy nie wpadniesz :-)
-
2013/02/05 16:31:31
Karolino - dzięki, śmieszna nazwa i jakaś taka mało krawiecka, prędzej bym się jej u rzeźnika spodziewała ;-)
-
2013/02/05 16:31:52
Teee a mówiłaś że ten rurz wcale nie jest taki oczojebny ( wybaczcie mocne słowo) jak się na zdjęciu wydawał :-P
-
2013/02/05 16:34:22
Karolino - ale w porównaniu z tym podesłanym przed Dodgers jest baardzo wyrazisty i zauważysz kontrast od razu, to mocny kolor ale nie przesadzony imho :-))
-
2013/02/05 17:56:40
Ale ten rurz co go Dodgers podesłała będzie pasował do rurzu razempetek :-) śliczne tkaniny tam mają.
-
2013/02/05 18:03:53
Ale cena faktycznie. To by była ekskluzywna piżamka :-)
-
2013/02/05 21:41:52
Karolino - fakt, że cena nieco przesadna, szkoda by mi było tyle wydać na jakąś piżamkę. Tym bardziej rurzową ;-))
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/02/05 21:53:55
no to mały pikuś z tym czekaniem od teraz do kwietnia - my z Małżonem czekamy już od maja (!) zeszłego roku na "GoT", bo właśnie wtedy skończyliśmy II sezon z zapowiedziami na III wlaśnie w kwietniu 2013. Prawie futurystyczna przyszlość (masło masłowskie), ale - kurde- jak zleciało, a człowiek się starzeje.
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/02/05 22:08:55
jak coś z UK to mogę Wam wysyłać kurierem hurtowo: najbardziej sie opłaca 30kg za f25; inne opcje to 10kg za f15. Można się zgadać zawsze, c'nie?
-
2013/02/05 23:16:56
Nic nie zamówiłam, możecie być spokojne, nie wydam fortuny na własnoręcznie szytą piżamkę, zwłaszcza gdy znalazłam idealny materiał w szafie mojej mamy ex krawcowej, w kfiatuszky- rurzowe oczywiście :D Włóczek też nie kupię chyba przez 2 lata, mam z czego i co dziergać, tylko jakoś wymiarów niet... ale co tam, kamizelkę skończę, tak mi dopomóż buk.
-
2013/02/05 23:50:19
Rudo - no to się naczekaliście faktycznie :-/
Jesteś nieoceniona, naprawdę chciałabys sobie taki kłopot wysyłkowy brać na głowę? Myślę, że pomysł może się sprawdzić pod warunkiem, że zgodziłabyś się na jakiś wysyłkowy rewanż - myślę, że znajdzie się u nas coś, co może się przydać Wam :-))
-
2013/02/05 23:52:23
Dodgers - poka poka focię ;-)
Uwierzysz, że się nie zmierzyłam jeszcze? Jestem tak zestresowana jutrem (i zmartwiona kilkoma nieciekawymi przejściami u bliskich mi osób, myślę, że wiesz, co mam na myśli) że kompletnie mi to wyleciało z głowy mimo, że miarka na biurku...Za to zrobiłam dla Ciebie życioumilacz i mam zamiar dotrzeć na dniach na pocztę, kilka fajnych dziewczyn czeka na swoje drobiazgi ode mnie :-))
-
2013/02/05 23:53:35
Rany a już się martwiłam że przepadłaś w tym zagłębiu tłustych ćwiartek. Echhhh króliki też tam były :-) przez ciebie znowu Władcę Piżdzionka oglądałam, kurde nie umiem Tolkienowi tego zakończenia wybaczyć, nie podoba mi się i tyle. Po kiego grzyba oni wybyli za może co? Źle im było?
-
2013/02/06 00:05:57
Karolino - ja to widzę tak, że kiedy przeżyło się coś niesamowitego, ciężkiego, czego nie zrozumie nikt z najbliższych nawet osób, to woli się uciec do tych, którzy rozumieja bo wiedzą, jak to jest, jak ciężko było i ile się musiało przejść żeby zrobić coś skrajnie trudnego, czego się nie planowało i dla czego zrezygnowało się ze spokojnego szczęścia. :-)
-
2013/02/06 00:13:16
Nie no ja rozumiem to w ten sam sposób tylko że elfy sobie poszły to że Frodo był po przejściach to ja wiem i go rozumiem ale zostawianie Śródziemia ludziom to nie był dobry pomysł. Ja bym to inaczej skończyła i tyle :-)
-
2013/02/06 00:14:26
Tak, wiem Słońce, życioumilacz mile widziany, jeśli da się go zjeść, to tym bardziej, bo potrzebuję endorfin. Dobrze, że Kluska potrafi jeździć na reklamówce po płytkach, to mam ubaw po pachy, niestety przestała, jak dorwałam idiotenkamerę.
A i przez Bartoszcze kupię sobie jutro ser, dużo sera... będę słonię...
-
2013/02/06 00:20:38
Karolino - z ciekawości - jak byś to rozegrała? :-)
-
2013/02/06 00:21:58
Dodgers - myslałam o wypiciu raczej (all parts natural) ale jeśli sobie życzysz to przepakuję i zagęszczę ;-)
Dobry ser jest dobry, jesli masz dostęp do sklepu z włoskimi to już ja wiem, co Ci polecić :-)
-
2013/02/06 00:26:23
-
2013/02/06 00:37:20
@Bartoszcze- i Ty mi to teraz pokazujesz? Jak ja już zdążyłam 2 razy w zeszłym tygodniu obejrzeć całą trylogię? Znielubię Cię..
-
2013/02/06 00:46:36
Ech, te problemy dorastania.
-
2013/02/06 07:10:30
Melduje że jednak się wyspałam ;-) Nie no ja bym była za tym że elfy (sory bartoszcze obejrzę w domu filmik) zostały, a te co odpłynęły to nawet wróciły. Frodo przeszedł psychoterapię w Rivendel i mieszkał sobie tam razem z Bilbem i Gandalfem.Normalnie taki tłajlajt tylko z elfami zamiast wampirów byśmy mieli. Ale elfy dawno przestały być trendi więc nikt tego pomysłu nie pociągnął. Jackson moim zdaniem bardzo przeciągnął końcówkę filmu i Frodo był już bardzo zmaltretowany. Czytając książkę odniosłam inne wrażenie. Swoją drogą Dodgers są jeszcze wypasne wersje reżyserskie - widziałaś????
-
2013/02/06 08:02:22
Nie no właśnie obejrzałam filmik - ta opcja jest logiczniejsza no ale książka nie miałaby tego dramatyzmu no i byłaby krótsza ;-)
-
2013/02/06 08:14:32
Karolino - zazdroszczę wyspania a resztę skomentuję, jak wrócę :-))
-
2013/02/06 08:16:53
Trzymam kciuki wiesz o tym :-)
-
2013/02/06 11:40:08
Karolino - wiem, bardzo dziękuję i wzajemnie forever na zawsze ;-))
-
2013/02/06 11:42:13
Wróciłaś !!!
-
2013/02/06 11:44:29
-
2013/02/06 11:55:30
Karolino - połowa mi się nie zgadza, jakaś mało kobieca jestem ;-))
Wróciłam, zgodnie z planem :-))
-
2013/02/06 12:00:47
Mnie przestało bawić chodzenie na zakupy. O linię trzeba dbać. Wybaczam ale nie zapominam. Faceta idealnego (w każdym calu) nie ma. Są tylko ci kochani ;-) - ot taka ciekawostka wypatrzona w necie.
-
2013/02/06 12:10:55
Karolino - a zakupy niejedzeniowe? Mnie strach wpuścić w sklep z nasionami albo wyposażeniem kuchni, jak widze formę do pieczenia jakąś to mi się karczek jeży z emocji ;-)
Też wybaczam, nie zapominam nigdy, zaufanie tracę tylko raz :-)
-
2013/02/06 12:23:48
No ja mam to samo tylko staram się ograniczać. U mnie w kuchni powoli zaczyna brakować miejsca ;-) . Ostatnio mąż chciał mnie wyciągnąć do FashionHause - ja mu na to żeby jechał z bratem, a on ale czemu nie chcesz jechać - bo nie ma możliwości żebym tam pojechała i nic nie kupiła. A jakie fajne blachy do ciasta z Tefala tam sobie kupiłam.... nie muszę być silna ;-)
Pasmanterie to ja muszę omijać na kilometr.
A i Rossman nie jest bezpieczny. Nie ma to jak mieć długie włosy - zawsze jakaś klamra się znajdzie. Ot takie moje nałogi ;-)
-
2013/02/06 12:27:32
O nasionach mi nie wspominaj - wczoraj robiłam sobie rozpiskę bo się pogubię co i kiedy wyrośnie. Ale miałam w zeszłym roku fajną akcje - wysiałam Mrozy i kurde jedna siewka wyrosła. Ale coś długo nie chciała przypominać Mroza. Koniec końców okazało się że to Lebioda ;-) Ale skubanej nie wyrwałam, rosłą sobie dalej. Znowu z innym pospolitym zielskiem miałam problem bo posiałam różne kwiaty i w pewnym momencie nie wiedziałam czy to sadzonka czy zielsko ehhh....
-
2013/02/06 12:30:01
O taka żółtlica drobnokwiatowa u mnie na balkonie ma się świetnie u.42.pl/2Jzy
-
2013/02/06 12:37:01
Karolino - środek wygląda rumiankowato, liście ładne :-) Mnie na kwiaty szkoda miejsca, i tak mi kwitną papryki, pomidory i groszek, wystarczy tego, żeby zwabić owady zapylające.
Zakupy mnie nie bawią generalnie, robię listę, szybki kłus przez sklep i wystarczy, ubraniowe zakupy to wymysł Szatana, jestem tego pewna. Włosy mam coraz dłuższe ale frotki dają radę ;-)
-
2013/02/06 12:40:05
Żółtlica swego czasu była rośliną ozdobną ale się rozpanoszyła. Ja mam groszek pachnący ;-P Ja też robię listę tak jest bezpieczniej ;-)
-
2013/02/06 12:43:52
Karolino - mój groszek jest napędowy w połowie, w drugiej połowie nastrączkowy, kto nie jadł sałatki z pędami groszku niech żałuje, o! ;-))
-
Gość: ruda slaska, *.dsl.in-addr.zen.co.uk
2013/02/06 13:50:50
albo z mlodymi lisciami nasturcji, orzeszkowo-piekace. jak potrzeba, moge paczki slac, a co mi zalezy. a czy moge, Dodg.ers, poprosic o ten namiar na tania czesanke z UK, bo oprocz duzego pasmanteryjno-materialowego w centrum (dzieciecia mego ulubiony sklep, nawet lepszy niz ten z grami na Wii), to nie wiem gdzie kupowac. a w centrum wcale tanio nie jest. ostatnio wydalam majatek na materialy do uszycia torby szkolnej dla Misi (teczowy potwor z dlugim wlosem na niebieskiej tasmie i z magnetycznym zapieciem, hihi)
-
Gość: ruda slaska, *.dsl.in-addr.zen.co.uk
2013/02/06 13:56:43
mamy wielki, jak na warunki angielskie i za taka cene, kawal ogrodu, probuje siac i sadzic i uskuteczniac np. swoje pomidory, ale za malo tu slonca!! szklaria bylaby nieodzowna, aby sie cokolwiek urodzilo jadalnego oprocz wspomnianych lisci nasturcji. poza tym nie bede powtarzala zeszlorocznych rajdow z donicami od pomidow, gdy biegalam przesuwajac je co pare godzin na inne miejsce, kiedy nalazl na nie cien plotu/garazu/drzewa/domu - bez sensu. Trawa sie tu udaje, caly rok. I takie rozne jak lawenda, juka, rozmaryny, eukaliptus - caly rok zielone i nie marznie, bo nie ma od czego
-
Gość: ruda slaska, *.dsl.in-addr.zen.co.uk
2013/02/06 14:00:07
przerwa mi sie konczy, troche minor z nastrojem, wkurzonam, bo mi dzis przyniesli ta agencyjna umowe do przedluzenia (witam, jestem mgr inz w tutejszym labie inwestygacyjnym i jestem zatrudniona przez agencje pracy O_o)
-
2013/02/06 14:11:35
Dynie i kaczki podchodzą pod zbiory nasion czy pod wyposażenie kuchni? ;-)
-
2013/02/06 15:07:08
Rudo - może Cię namówimy na założenie bloga robótkowego z opisami życia w Anglii? :-))
Ogród jest kiepsko oświetlony z powodu drzew wokół? Bo można (i powino się) je przerzedzić a satysfakcja z plonów jest ogromna.
Przykro mi, że masz kiepski dzień, niefajna wiadomość :-/
-
2013/02/06 15:07:26
Bartoszcze - wyposażenie kuchni, miło, że zapytałeś.
;-))
-
2013/02/06 16:52:59
@ Ruda śmiało możesz prosić :)) www.worldofwool.co.uk/index.php tu masz czesanki do przędzenia- czy one są tanie, to nie wiem, ale o połowę tańsze niż w Pl, za to przesyłka do PL opłaca się dopiero w okolicach 500g. Jeśli przędziesz, to ja chcę popaczać co i jak. Z włóczką Ci nie pomogę- byłam raz w jakimś wieeelkim sklepie i to dawno temu podczas odwiedzin u braci w Leeds. Mogę spytać bratową, jak ten sklep się nazywa. Spróbuj się skontaktować z Gosią: pimposhka.blogspot.com/ ona od kilku lat mieszka w okolicy Oksfordu, ale i tak sporo rzeczy kupuje w Pl. Możesz zamawiać w polskich pasmanteriach i jakoś Ci pomożemy z wysyłką, zresztą z dziewczynami, które te sklepy prowadzą da się ugadać i wyślą Ci do UK :)) Jeśli chodzi o materiały, to szukaj ich w lumpeksach, czasem można znaleźć prawdziwe perełki za pensy :D
-
2013/02/06 19:18:31
Właśnie popełniam pączki ehhh......
-
2013/02/06 19:19:47
A i dzisiaj były Sakurakowe pierożki - Squirk nie masz wyjścia musisz spróbować :-))
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/02/06 20:54:20
dziekuję za dobroć, która bije z Waszych twarzy! (sic!) dzień do przetrzymania, High Expectations czasem nie są zdrowe.. blog w moim wykonaniu to by była katastrofa z czasem w realu, i tak zdumionam, że piszę dość regularnie tutaj u Squirk, ja nawet fejsbukowa, między innymi z powodu nieogarnięcia czasowego, nie jestem. hej, co u Trenera słychać, bo jakoś mało o Nim ostatnio słychać.... pozdrawiam!
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/02/06 22:22:50
jej, ja nieuważna bylam, Dodg.ers, i nie wiedzialam, że to prząść jeszcze trzeba, zaćmienie umysłowe spowodowane minorem, ale i tak tanio, sprawdzilam, to się kupuje takie luzem welniaste, jakim ja kiedyś nadziewałam szyte ręcznie repliki średniowiecznych ciuchów dla rycerzy? ręcznie się to szylo, lnianą dratwą nawoskowaną.. taka fucha nietypowa, zaraz po tym, gdy musiałam zamknąć swoją ukochaną kwiaciarnię
-
Gość: ejakewa.bylo.zajete, *.client.mchsi.com
2013/02/06 23:29:16
Instrukcja obslugi kota normalnie zdarta z mojego Grubego
-
2013/02/07 12:35:49
Karolino - mam pierogi w planach, aktualnie jesteśmy zakochani w kuchni tureckiej :-))
-
2013/02/07 12:36:43
Rudo - Trener cały i zdrowy, właśnie skompromitował trzy pączki, będzie miał co spalać wieczorem ;-))
-
2013/02/07 12:37:02
FK-a - :-))
-
2013/02/07 12:39:37
? FK-a ?
-
2013/02/07 12:42:14
Karolino - FK-a = Ewka = Ejakewa :-))
-
2013/02/07 12:42:58
Czyli dobrze zrozumiałam ;-))))))))
-
2013/02/07 12:49:38
Ja tak na marginesie skompromitowałam puki co 1 pączek standardowy, pół średniego i 2 malutkie.....we wtorek faworki i ani grama słodkiego do następnych świąt.
-
2013/02/07 13:35:51
Karolino - to bardzo mało przecież, zjesz mniej jutro albo pójdziesz na spacer i się wyrówna :-)
-
2013/02/07 13:59:00
Kochana Squirk myślałam o Tobie dzisiaj ciepło podczas rąbania żeberek ;-*))
-
2013/02/07 14:03:23
Dodgers - jesteś cała? A meble? ;-)))
-
2013/02/07 14:16:09
Jestem cała, bo jak już Ci mówiłam- mamusia ma siekierę i nią rąbie żeberka oraz raciczki, mi zostało jedynie pokrojenie wzdłuż mięśni i posiekanie cebulki, co wymagało tylko użycia noża, swoją drogą bardzo ostrego, bo tato ma na tym punkcie fioła ;) Meble całe, czasem se kopnę w szafkę, ale delikatnie, jak lejdi ;)
-
2013/02/07 14:21:56
Dodgers - lejdis moga także skakać po modemie, wiem na pewno, i rzucać zastawą o ile jest srebrna i po cioci ;-))
Noteczka napisana, mogę rozważyć śniadanie ;-)
-
2013/02/08 08:08:49
Co ja? że się pojawiłą w komentarzach? Ja wię, że rzadko piszę, ale czytam regularnie. No i się zalogowałam w końcu :)