squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
"A co to takie piękne do mnie przyszło?"

Tytuł z takiego dowcipu jednego co go nie mogę znaleźć więc przytoczę z pamięci, gdyż posiadam powyższą, choć może być niezbyt precyzyjnie.
Dom wariatów, pierwszy dyżur młodego, bardzo chcącego się wykazać lekarza. Wokół pacjenci zajęci standardowo - jeden jest Napoleonem, drugi leży pod łóżkiem i naprawia samochód, inni w podobnej kondycji psychicznej. Nagle wchodzi osobnik cokolwiek zaniedbany, brudna koszula, plamy na spodniach, krzywo włożona czapka, nieogolony, pet w kąciku ust...Młody doznał lekkiego wstrząsu, postanowił jednakowoż stanąć na wysokości zadania i zagaja:
"A co to takie piękne do mnie przyszło? Czy to księżniczka? A może żabka? A może mała małpeczka..?
Facet patrzy, po chwili otwiera usta i rzuca ochryple:
"Panie, ogarnij pan ten pierdolnik bo przyszedłem Neostradę podłączyć".

No ale nie o tym miałam, miałam natomiast pokazać, co piękne do mnie przyszło a raczej przyjechało transportem Poczty Polskiej i nie tylko - WUALA. Wciąż nie mogę uwierzyć, że wszystkie te śliczności są dla mnie (no, trochę dla Trenera ale Trener jest dla mnie więc pośrednio wszystko jest dla mnie i już). Dorzucę później zbliżenia Tabeli Na Wypadek Gdybym Coś Zgubiła, Oby Nie No Ale Jakbym Się Uparła To Niech Mam Gdzie Zapisać.
Piiiisk, mam pierwszego własnego Przedwiecznego, widzieliście te łapeczki puchate? I kolczyczki mam, i zawieszeczki, i rękawiczeczki, i wreszcie wiem, czemu Brezly i Sakurako pisali w komentarzach o hipopotamach a na czekoladę dla Trenera nie zwracajcie uwagi, strasznie bezczelny bilecik załączono, wzięłam balkonik do chodzenia, poszłam po szkło powiększające i przeczytałam. Fi dąk.
Uważajcie, co piszecie przy wymienionych w albumie osobach, zapamiętują wszystko i potem co się taki Pan Listonosz nastresuje, to jego.
Przewiduję sesję zdjęciową z udziałem Myszy, Przedwiecznego (ach te skrzydełka mięciuteczkie, śliczności, no naprawdę), rękawiczek i Tabeli i wszystkiego poza słodyczami, może w weekend. W każdym razie spodziewajcie się, że zawartość albumu pojawi się tu jeszcze wiele, wiele razy. Nie mogę się nacieszyć. Jesteście orzeszki a ja bardzo, bardzo wdzięczna.

Zamiast obrazeczków będą dziś filmiki - piąteczka (spłakałam się i widzę, że pan w tle też), cicik, co się kulom kozom nie kłaniał i dość dobra gospodyni. O, i obrazeczek jednak - ja pierniczę, aż nie wiem, jak to skomentować. Idąc ulicą cegła chyba spadła autorowi na głowę. Miłego dnia Państwu, bądźcie świadomi że jak napiszecie na blogu że lubicie kolor zielony i miewacie urodziny oraz gdzieś Wam, bez Waszej winy zupełnie, wcięło tasak i kilo ryżu to zostaniecie potem obrzuceni stekiem życzeń i prezentów, wstrząsające wrażenie. Zjem miśka żeby się uspokoić. Nom.

PS. Te książki o zwłokach to dlatego, że jestę trochę pasjonatę kryminologii i antropologii, nie że Trener mi tak sam z siebie takie rzeczy kupuje - wyjaśniam, bo już mnie pytano czy z nim wszystko ok. Tak, Z NIM tak.

PPS. Czy rzeczy, które nie są wymienione w Tabeli w ogóle są brane pod uwagę jako "omaszcilos, ona znów coś zgubiła, zapiszcie to i będziemy jej wypominać"? Nie, prawda? Pytam bo mi wcięło jedną kopalnię w Settlersach, była za skałką i nie ma. No ale w Tabeli żadnej kopalni nie widzę, więc uff, nie wracajmy do tego po prostu.

piątek, 15 marca 2013, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/03/15 11:49:31
Na wstępie oświadczam, że wcale nie czuję się winna - ani troszeczkę że zostałaś "zmyszona" do kwiku, płaczu, tarzania się i robienia zdjęć noł noł noł Dotleniłaś się przynajmniej i niech Ci to wyjdzie na zdrowie. Reklamacji nie uwzględniam. A zielony to w ogóle fajny kolorek jest. Korzystając z okazji chciałabym publicznie podziękować Współknuczom z współpracę spontaniczną i owocną.
-
2013/03/15 11:52:30
Karolino - myślę, że jako istota łagodna i spokojna znajdę w swym sercu wybaczenie dla Was ;-*))) Bolą mnie rozmaite partie mięśni, dawno się tak nie uśmiałam i nie nacieszyłam, co chwilę te cudeńka oglądam i nie mogę wyjść z podziwu jakie to wszystko jest precyzyjnie wykonane, każdy detalik. Przeorganizowałam trochę półki nad łóżkiem i biurkiem żeby mieć to wszystko przed oczami :-)) Jesteście najknuczsi na świecie ;-D
-
2013/03/15 12:09:49
Policz może kaczki, tak na wszelki wypadek, bo oczy u nas takie chytre...;)))
Swoje hipopotamy to rozumiem, ale Brezly skąd miał?;))
Coś mi sie z oporami otwiera, a chciałam przybliżyć na zieloności karolinowe, knuczość chyba ostrość widzenia odbiera, albo to starość, Panie.
Clutlu jest zajeżysty! ( dzięki Rudo, padłam przy Bachu;))

Jadę dziś do Krakowa, mamy tam kogoś do wyciągnięcia w sobotę na kawę?;))
-
2013/03/15 12:14:19
Sakurako - kaczek mam jedną sztukę (dobra, sprawdzę, czy nadal mam), zauważę różnicę w jej liczebności ;-)
Nie wiem, skąd u Brezlego hipopotamy, może ambitni ludzie po prostu w jakimś momencie życia mają swoje...Może i ja będę miała, kto wie ;-)))
FB trochę ryksztosuje, jeśli nadal się nie otworzy podeślę Ci zdjęcia mailem.
Ktulek wymiata, śliczniusi Przedwieczniuteczki, om nom nom ;-)
Z Krakowa to nie wiem, kto jest, nie Michał przypadkiem? Michaaaaał! Gdzie jesteś? ;-))
-
2013/03/15 12:17:31
Pamiętaj, że sztuka robienia Tabelek nie zanikła jeszcze, więc już za rok... ;-))

(malkontencko mógłbym zapytać gdzie tag na Tabelkę, ale pewnie się zgubił...)
-
2013/03/15 12:19:15
Bartoszcze - straszysz osobę w Pewnym Wieku, bardzo nieładnie. A o tagu zapomniałam gdyż pacz wyżej. Zaraz dorzucę z dopiskiem, że młody człowiek się o to awanturował, ta dzisiejsza młodzież...
;-)))
-
2013/03/15 12:20:53
Mam w głowie jeszcze jeden mały nikczemny szemlowski przebiegły planik wobec Ciebie Droga Nasza BlogĘrko, ale to może Cię pacnę później odpowiednią drogą jak zacznę tryb bardziej weekendowy. Już się możesz zacząć za brzuszek łapać, przynajmniej taką mam nadzieję ;-)
Sakurako, Kraków pozdrawia, więc jak coś, jakbyś nikogo innego nie znalazła, to wiesz ;-) w ostateczności... jestem i ja :)
Mam nadzieję że przypiątkowe poczucie humoru zrozumiałe, choć jako informatyk to jednak czasem wolę zapytać i uprzedzić.
Aha, małe pees, ostrzegam uprzejmnie że u Nas od dziś jest właśnie tak jak na ostrzeżeniu :)
-
2013/03/15 12:29:04
Łosiek - czy zamierzasz ponownie wciągnąćw to Pewną Niewinną Osobę? Trochę mnie oszołomiło to, że dwoje obcych sobie w zasadzie ludzi poytrafi knuć przez pół Polski Aż Tak ;-)) Oczywiście pacnij mię w dowolnym terminie, tylko ostrożnie, jestem nieco krucha, taki wiek ;-))
Sakurako planuje pewnie jakąś kawę i popaczanie z kim to dzieli pisanie i komentowanie tu i tam, zresztą mój chitry masterplan jest taki, żeby się wszyscy współblogujący poznali kiedyś bo skoro tu się dogadujemy to na żywo tragedii nie będzie ;-) no i zwyczajnie miło zobaczyć kogoś, z kim się tyle rozmawia :-)
No tak, Hitler...;-D Uwielbiam ten obrazek ;-))
-
2013/03/15 12:30:06
U nas delikatny śnieżek ale pizga mrozem, a auto to chyba - a raczej na pewno odwiedzi na wiosnę mechanika (nie nie wchodziłam ja ani mąż mój wygimnastykowany przez bagażnik ale to już zakrawa na kpinę...)
-
2013/03/15 12:31:09
Jestem jestem, obecny, jeszcze przytomny. Jeszcze się nie zgubiłem ani nie zginąłem ;-)
Bartoszcze - cóż za bezczelność, tak do starszej osoby ;-)
-
2013/03/15 12:33:04
Karolino - nasza Srebna Szczaua też do mechanika jutro, zaczynamy się powoli liczyć z tym, że trzeba będzie wóz wymienić - z bólem serca bo obecny to wymarzony przez lata model i nie ma już szans na kupienie takiego w dobrej cenie za sensowne pieniądze, nie wiem, jak zniosę rozstanie, jest najwygodniejszym samochodem świata :-/
Ubieracie się ciepło mam nadzieję? Czapeczki, szaliczeczki, być może sówki? ;-)) 3.asset.soup.io/asset/4112/1363_a9ca_960.jpeg Przecudne są, ludzie mają szalone pomysły, widziałam gdzieś nawet czapkę z mysimi uszkami i bluzę z uszkami na kapturze ;-D
-
2013/03/15 12:34:55
Sówki - jak ja kocham sówki ;-)
-
2013/03/15 12:36:00
Bardzo piękne tagi, bardzo. Teraz będu tu wchodzić młode matki ("ti ti ti") i analitycy giełdowi ("tabelka").

Łosiek, tłumy mam w tym Krakowie, ale wszystkich już znam, więc tracą na atrakcyjności;)) Pacnę Cię na FB, mam wprawę w piciu kawy z informatykami;)))

A w przyszły weekend jestem w Gdańsku - i sobotni wieczór spędzam na rybie w Sopocie - ktoś się chce dołączyć?;))
-
2013/03/15 12:36:41
Karolino - zapamiętam ;-D
-
2013/03/15 12:37:17
U mnie drzwi samochodowe będzie trzeba rozkręcić bo wilgoć się do nich dostaje i jak już się je otworzy to nie dają się zamknąć bo te cypelki przy zamku sie blokują.
-
2013/03/15 12:37:41
Ja bardzo przepraszam, obiecuję że to przedostatni raz.
A wogle to niezmiennie staro się czuję i stąd wszyscy zdają mi się młodzi:-))
-
2013/03/15 12:38:13
Sakurako - wcześniej wchodzili po "tłuszczu", "porno" i "piersiach Dody" więc uznam to za poprawę ;-))
Nie wiem, czy jest ktoś z Gdańska w tym knuczym towarzystwie, sama bym chciała do Gdańska zresztą, od wieków nie byłam, sniff.
:-))
-
2013/03/15 12:38:59
Karolino - po cóż się kłopotać, przecież Wy i tak przez bagażnik wchodzicie, wszyscy pamiętają...
;-)))
-
2013/03/15 12:38:59
He he, Karolka, że tak powiem;)))
-
2013/03/15 12:39:15
Ja w ogóle nie musze wciągać w to pewnej Młodej Niewinnej Osoby, Ona sama jest gorszym przewspółknuczersem niż ja więc licz że sama Ci może nawrzucać jeszcze nie raz, ale co ja tam mogę wiedzieć o zabijaaaaaaniu ;-)
Ja wiem, męska subtelność buldożera, ale postaram się pacnąć delikatnie, Twe zdrowie mam bardzo na uwadze, a już dobre zdrowie to już woooogle.
Karolina, przyznaj się jak znów zepsułaś samochód ;-)
-
2013/03/15 12:39:45
Bartoszcze - tak naprawdę to wszyscy tu jesteśmy młode i jędrne kozy i tylko się krygujemy a w "przedostatni raz" ze strony Knuczersa pozwolę sobie nie uwierzyć ;-))
-
2013/03/15 12:41:31
Rybie będzie bardzo przyjemnie że na niej spędzasz czas Sakurako. Mnie ostatnio wyszukano po "śigka żońbzi kom" normalnie jak to Dodgers mówi witki mnie opadli ;-)
Squirku jeże też lubię jakby co ;-)
-
2013/03/15 12:41:36
Łosiek - też zauważyłeś, jaka z tej Karolinki psuja? Pralka padła, samochód...Może by tabelkę zrobić...Muszę od Was daty urodzin wziąć, nawiasem mówiąc, żeby się mścić! ;-)))
Pacaj bez wahania, mam już doświadczenie w ponoszeniu konsekwencji znajomości z Knuczersami, dam radę i tym razem ;-))
-
2013/03/15 12:43:19
Karolino - zapamiętam, serio ;-))
Ktoś miał wizję Sakurako siedzącej na dorodnym dorszu jak Putin na rekinku z takiego jednego obrazeczka co po necie krąży? Czy tylko ja? Anybody? ;-)))
-
2013/03/15 12:44:37
Dlaczego siedzącej, mogła się wygodnie położyć przeż.
-
2013/03/15 12:45:28
jak będę miał coś do popsucia to już wiem kogo poprosić o pomoc ;-]]]
Hue hue hue :D
Wybacz Karolina, piąteczek, cóż zrobić
-
2013/03/15 12:46:46
Bartoszcze - mosz rech! Oto co znaczy młody, świeży umysł, westch...;-))
-
2013/03/15 12:47:55
Łosiek - myślę, że wszyscy skorzystamy, trzeba tylko załatwić transport z wejściem przez bagażnik, ustalić stawki, załatwić ubezpieczenie i już Karolina może krążyć po kraju i psuć ;-D
-
2013/03/15 12:49:30
Duża, dorodna ryba, żagiel(?) a na niej Sakurako nagina z uśmiechem na ustach przebijając fale :]
Hue hue
-
2013/03/15 12:51:08
Squirku? a po co CI Gdańsk? nie lepiej do Kołobrzegu? tam mają w pisdu dużo sanatoriów :-) i moje Smętowo po drodze ;-)
-
2013/03/15 12:51:49
Dodgers - w Kołobrzegu mam teściową i nie żartuję. Już tęsknię, oczywiście.
;-))
-
2013/03/15 12:52:16
Łosiek - Sakurako lepsza niż Putin z tego wniosek bo on taki ponury na rekinie siedział ;-))
-
2013/03/15 12:53:09
Polecam się na prawdę, macie jakieś zbędne empeczy?? Mam dwie popsute na koncie (jedną chciałam sama naprawić po przyciski się trochę zużyły i popsułam ją do końca a drugą podpięłam do radia które nie polubiło gościa i poraziło go prądem - tak mniemam). Z tym że jestem też znana z tego że sporo rzeczy potrafię naprawić więc w sumie bilans wychodzi na zero ;-)
-
2013/03/15 12:53:13
Obrazeczek o przyjacielu już zaanektowałem. Co do hipopotamów, to Jutuba mi takie różne podrzuca. Jak patrzę na propozycję co mam obejrzeć to się zastanawiam co tam muszą o mnie myśleć. Rozumiem że King Crimson, "bramka Jojko", "Tangerine Dream", "Zebra drowns lioness", Kaczmarski, PRL ale skąd im przychodzi do łba "Cleopatra. The whole film"?
Sakurako na dorszu, w charakterze że ją jako pomnik upamiętnili? Interesująca koncepcja.
A hipopotamy rządzą: www.youtube.com/watch?v=e7mUYJQDad4
-
2013/03/15 12:55:17
A tu jeszcze dodam że krowy-faceci durne są:

www.youtube.com/watch?v=B4FChkrZ6kU
-
2013/03/15 12:56:22
Karolino - mam niezbędne, muszę pamiętać, żeby nie zabierac na spotkanie z Tobą, tak jakoś przeczuwam że sie zepsuje...Chyba, że wczesniej zgubię, oczywiście. Co mi się RZADKO zdarza, ale jednak ;-))
-
2013/03/15 12:57:56
A czy pewiem prezydent nie ma wyłączności na wsiadanie przez bagażnik będąc "chorym" na (jeśli się nie mylę) jakąś groźną egoztyczną chorobę?
Pierwsze skojarzenie poza powyższym, to że np do tylnego przedziału żuka się wsiada przez bagażnik ;-)
A empeczy projektują księgowi teraz, jak prawie wszystko, zepsucie się jest wkalkulowane w cenę (nowego) sprzętu, unfortunli
-
2013/03/15 12:58:44
Brezly - póki nie "Kaligula" nie martwiłabym się, ten o Kleopatrze to jednak bardziej ambitne dzieło...;-))
Maj gasz, groźne są hipopotamy bardzo, trzeba będzie na wyprawę do Afryki zabrać sporo zwiniętych gazet do uderzenia przyrody po nosach...
;-))
-
2013/03/15 12:59:05
I jeszcze takie mi podsuwają, tytuł taki: Un sexagénaire va défoncer deux jeunes. Regardez !

Brzmi jak brzmi (ten język znam baaaaardzo słabo). A treść taka:
www.youtube.com/watch?v=SIdRJMS2oAs
-
2013/03/15 13:00:39
Hipopotamy biegają z prędkością do 50 km na godzinę i ważą prawie dwie tony.....wątpliwa jest szansa przeżycia jak się taki na ciebie wścieknie.
-
2013/03/15 13:00:52
Brezly - a to widziałam, wyrywny bawół ale one tak mają niezależnie od płci, z drugiej strony dobrze bo kontratakują jako stado i dobrze być cielęciem wtedy. Nie żebym chciała tylko mówię, że bezpiecznie.
;-))
-
2013/03/15 13:03:22
Łosiek - z prezydentów to ja jestem słaba i nie pamiętam który się upił i jak go potem wieźli, to blogasek apolityczny bo ja z polityki niewiele kumam po prostu i tylko PIS nie lubię i posłanki Pawłowicz ale to wiadomo. No i że Rosjanie TUtkę zdjęli wielkim magnesem ale to chyba też każdy wie.
;-))
-
2013/03/15 13:03:30
to nie tak działa, że byle kto napisze i prezenty zielone dostaje ;))) Knuczersi nieźle naknuli - są genialni ;)) Ale muząś bardzo zacną ;))))
-
2013/03/15 13:04:16
A, Squirczak, jak ty tak te zooafryki na YT zgłębiasz, to też już dostałaś alergii na jakiegoś bałwana co do wszystkiego dokleją swoją reklamkę filmiku że jakoby tam honey badger lwa rozwala?
-
2013/03/15 13:05:37
Jakieś naigrywanie się tu wyczuwam? A może to wizja tej przyszłej ryby?;)

Karolka,
ja na Twoim miejscu bym się trwożliwie oglądała dookoła ma każde "hu hu":P

Squirku,
panowanie nad światem z grzbietu ryby - tylko z uprzejmym uśmiechem - lejdi jest czarująca nawet z nożem do patroszenia;)

Bartoszcze,
jakie "się położyć"? To chyba na tuńczyku i to takim dorodniejszym, bo z czegokolwiek mniejszego będą mi stopy zwisały,

Łosiek,
nie jestem pewna tego naginania;))

Brezly,
pomnik pod warunkiem, że z fontanną - inaczej się nie liczy;)
-
2013/03/15 13:07:14
Brezly - oświadczam, że dostałam od Dodgers smsa o tym, że krowy wcale nie są głupie i że ona zaświadcza. Chyba poprosimy o dowód nie? Nie można tak sobie zaświadczać i nic.
Już paczam.
Nie lubię jak się ludzie biją ale śmieszy mnie agresja takich małych, chudych kogucików, żałosne to jest, taka szczapka nerwowa a bohaterska.
;-))
-
2013/03/15 13:07:57
Karolino - już tu o hipopotamach sporo pisałam, faktycznie źle robi człowiekowi jak im się pod łapkę napatoczy, brrr.
;-))
-
2013/03/15 13:08:35
Berberysku - bardzo dziękuję, naprawdę czuję się niegodna, ja tu tylko coś pisnę czasem a dostałam takie rzeczy...No pisk, pisk wpiekłogłosy :-*)))
-
2013/03/15 13:09:27
Sakurako ja już usłyszałam groźby pod swoim ADRESEM więc trwożliwa się robię ostatnio.
A tak na marginesie i w ramach ciekawostki nie oglądam się na gwizdy bo kiedyś ekshibicjonista na mnie zagwizdał. Stał w krzakach i jak się obróciłam do ściągnął spodnie......kurtyna.
-
2013/03/15 13:10:27
Brezly - te badgery to zdziwiłbyś się jakie agresywne małe dranie są, oglądałam takie akcje że głowa mała, ale tego filmiku co go desperat dokleja to nie.
:-)
-
2013/03/15 13:11:10
Sakurako - spodziewamy się w takim razie w mediach relacji z Twojego pobytu ;-))
-
2013/03/15 13:12:28
Karolino - wtedy robi się zamaszysty plask! w czoło własne i wydaje okrzyk "No tak, jajka miałam kupić!" albo "Jaki malutki, jest do tego jakaś pompka?!"
;-))
-
2013/03/15 13:13:55
Moja ciotka tak jednego potraktowała. Stwierdziła chłodno, że nie ma się czym chwalić i chłopak się spłoszył.....
-
2013/03/15 13:15:14
Karolka,
ja się kiedyś użaliłam nad takim, że zmarznie i mu odpadnie, bo faktycznie mróz był;)
-
2013/03/15 13:15:41
Karolino - można też potraktować łagodniej, żeby traumy nie wywołać, np. rzucić uprzejmie że to najpiękniejsze 2 cm czegokolwiek jakie się ostatnio widziało ;-))
-
2013/03/15 13:17:14
Sakurako - można też poprosić o doprecyzowanie jakiej osobnik jest płci bo tak po partiach niesfornych to ciężko poznać ;-))
-
2013/03/15 13:20:15
"A co to pani za pryszcz wyskoczył?"
-
2013/03/15 13:24:21
Bartoszcze - krótko mówiąc każde z obecnych niewielkim nakładem sił potrafi wpędzić człowieka w kompleksy do końca życia, to takie praktyczne ;-))
-
2013/03/15 13:25:33
Sakurako, oczywiście że z fontanną. Ale musisz wymóc że w promieniu 100 metrów nie będzie żadnego innego pomnika. Rzecz w tym że rzeźbiarze państwotwórczy grają wymiarami. Mieszkałem ja ongi w pewnym mieście gdzie stały naprzeciwko siebie dwa pomniki: Starego Fryca bodaj i Bismarcka. Stary Fryc był na koniu, ale Otto von B. był takich rozmiarów że chociaż stał, to miał czubek pickelhauby na wysokości frycowego nosa. Myślę że na miejscu Fryca czułbym się nieco wrobiony.

P.S. Ja myślę że Dodgers to kiedyś będzie pomniki dziergać.

@Squirk, ja wiem, rosomaki też są zakapiory okrutne, w ogóle te kunopodobne dzielne są jak armia albańska.

To ja sobie robię teraz "cześć pracy" i idę w real, bo mi się należy jak psu micha. Pókico.
-
2013/03/15 13:25:55
A z tymi krowami to tak do końca nie wiadomo... Bawi mnie to od lat, no co poradzę;))
-
2013/03/15 13:31:03
Brezly - myślę, że dziewczyny tu paczające potrafią wydziergać wszystko, jakbyś zobaczył szczegóły mysio-ktulowe, bomba :-))
Musze poczytać o armii albańskiej ale wiedząc o zwierzętach, co wiem, wnioskuje, że to bardzo dzielna armia jest.
Miłej reszty dnia :-)
-
2013/03/15 13:31:48
Sakurako - kwiczę ;-DD nie znałam tego :-))
-
2013/03/15 13:45:35
Właśnie kończę zakupy w almie i przeżyłem już 2 wyraźne ataki zakupami na moje życie. Tak bez wyraźnego powodu. Co ta zima robi z ludźmi. I co teraz? Do 3 razy sztuka? Mam zacząć uważać? Może zacznę, lubię wyzwania :)
-
2013/03/15 13:51:03
Łosiek - niech zgadnę, wątłe staruszeczki z trudem pchające wózek, idące noga za nogą i doznające nagłego przyspieszenia i agresji na poziomie +7 na widok kociej karmy w promocji? Bądź dzielny ;-))
-
2013/03/15 13:59:18
to może jeszcze tylko rozwinę - zaczęło się niewinne, ot zwykły koszyczek pełen zakupów spadł sobie z półeczki przy dziale z pieczywem, tuż obok moich nóg. Przebiegłe te koszyczki, pan go nie upilnował po prostu. Ale jak już pół paleciaka poleciało na mnie przy serach to zrobiło się nieco groźniej, zwłaszcza jak przyszła obsługa zbierać to co gwałtownie zmieniło swoje położenie i jeden osobnik skomentował do drugiego tymi słowy "dobrze że nikt nie zginął". Dodam że przy serach stałem tylko ja.
Widzisz Squirk jaką masz moc sprawczą, dopisz sobie w tabelce łosia jako rzecz/osobę potencjalnie prawie że zgubioną.
Ale chyba dobrze że mnie nie zgubili tym paleciakiem przy tych serach? C'nie? Kto to widział, tak przed weekendem, rozumiem w poniedziałek czy wtorek, ale DZIŚ?
-
2013/03/15 14:06:22
Łosiek - jak dla mnie to bogowie sugeruja Ci żebyś nie robił kanapek...
Żyjesz? ;-))
-
2013/03/15 14:17:07
Nie wiem czy to co robię można nazwać kanapką, ale zaryzykuje, bo już stygną. Bagietka czosnkowa pokrojona wzdłuż nacieć, na to plasterki żółtego sera, na grill w mikrofali na 2 minuty i jest małe ? n? n? :)
-
2013/03/15 14:17:25
Bezly,
monument to monument, w nic mikrego się nie dam wrobić. I mam nadzieję, że Dodgers ten pomnik rzeczywiście [a="photos.imageevent.com/motorbiker/newspics/Knitted-motorcycle-2.jpg]
odzierga;))[/a] Mogą we dwie, z Karolka;))

A dla relaksu - Lord D.V
-
2013/03/15 14:25:07
Squirki usiłowałam Ci swego czasu te krowy wysłać ale ponieważ plik miał rozszeżenie exe poczta mnie się zbunciła że nielegalnie programy wysyłam.....
-
2013/03/15 14:28:40
Lord wymiata :-)
-
2013/03/15 14:33:51
Sakurako - ojacieee, mają ludzie talenta rozliczne :-)) Lordzik kjut ;-))
-
2013/03/15 14:34:23
Karolino - pacz jak dobrze że krowy jednak się tu znalazły, ludzie tutaj są chyba jakoś magicznie połączeni :-))
-
2013/03/15 14:36:37
Aaaaa! Czapki sowy!!!111one!!!!one11

Łosiek, jutro idę na zakupy do Almy i zaczynam się bać, tam w każdą sobotę jest niebezpiecznie, można zostać zaatakowanym dziećmi, w dodatku wielokrotnie i różnego kalibru :) Jak jeszcze do tego walą z palet, to może lepiej przeczekać...
-
2013/03/15 14:40:26
Emilyann - ano, cudne są :-))
Unikam Almy, ma kilka ciekawych towarów ale sklep jest tak kiepsko poustawiany a alejki tak wąskie że zniechęciłam się na dobre, Oszą i Lidl blisko i też dają radę :-)
-
2013/03/15 14:45:22
W Auchan jest genialny kukurydziany makaron, "d'Oro" - kilka rodzajów. Szkoda, ze jednak ode mnie to spory kawałek, ale Wy się nie krępujcie, kupujcie hurtowo;)
-
2013/03/15 14:46:46
Sakurako - nie mam pojęcia jak to smakuje, podobny do zwykłego? z czym go podać? Skuszę się przy okazji :-))
-
2013/03/15 14:48:04
Ja mam Almę pod nosem, za sklepik osiedlowy mi robi ;) Do pozostałych sklepów już muszę wyprawę przedsięwziąć. Najśmieszniej mam z Lidlem, bo do niego mogę podjechać autobusem, ale wracać już muszę na piechotę i zrobić niezłe kółko, szybkim krokiem wychodzi jakieś 20 - 25 minut.
-
2013/03/15 14:51:03
Gupi blox razy dwa, nie dość że nie dodał komentarza to jeszcze zezarł omy, ochmy, omegi, o takie
Ja żyję, zakupy z almy zjadłem i wciąż żyję, dodatkowo że bagietka "czostkowa" to wampiry mam z głowy, zostały stylko staruszki na levelu 7+.
Dodatkowo popaczajcie sobie co wypaczałem na fb
-
2013/03/15 14:53:23
Squirk - kup dwa, jakby się jeden wiesz, no, ten...
zgubił. Znaczy poszedł szukać tego na ry...
Liczę że tabelkę masz pod ręką :)
-
2013/03/15 14:59:57
Łosiek, no pacz, znaczy, że ktoś wtranżala Twój obiad, a Ty w tym czasie musisz przetrwać o jednej bagietce - mi to wygląda na mały spisek... ;)
-
2013/03/15 15:20:50
Co do dziergania pomników, to polecam przebywającym w stolycy wyprawę do Zachęty, tam na wystawie tkaniny jest coś, co już widziałam przy innej okazji - szydełkowany falowiec gdański w bieli i rurzu. Od pierwszego kontaktu z owym dziełem sztuki zastanawia mnie sposób transportu takiej sporej sztuki. Czy artystka to rozkrochmala przed przewozem? Czy sztywne wstawia do kontenera? Dla poglądu: polinst.hu/pl/node/8110
Przed produkcją pomników Dodgers mogłaby się skonsultować z panią Julitą Wójcik :)
-
2013/03/15 15:33:43
Emilyann - to znaczy że autobus dociera do sklepu i już z niego nie wraca? Powinni zawalczyć o jakąś dodatkową trasę, klientów tracą przecież.
Mamy w okolicy dwa Lidle, Oszą i sporo drobiazgu więc nie kwiczę, jak już człowiek musi te zakichane zakupy zrobić to przynajmniej ma gdzie, do tego Trener jest fanę Lidla i zagląda tam w okolicach pracowych, mogę Go wtedy pomękolić żeby kilka rzeczy nabył ;-)
-
2013/03/15 15:34:48
Łosiek - bareizmy rządzą, zabiorę im jakiś obrazeczek albo nawet dwa (ale się przyznam ;-))
-
2013/03/15 15:36:51
Łosiek - oświadczam, iż jestę zadowolona że skończyłeś knuć z Dodgers gdyż ma Ona na Ciebie bardzo zły i wyraźny wpływ, jeśli nie zakończyłeś wymiany zdań z tą knuczoosobą to proszę nie zwlekać, już już.
;-))
-
2013/03/15 15:37:32
Emilyann - jak dla mnie to ktos po prostu zeżarł Łosia, a że kocha przyrodę i szanuje to napisał nazwę dania z dużej litery, szacuneczek.
;-))
-
2013/03/15 15:39:42
Mario - czy to ta sama pani artystka która posiała w jakiejś galerii owies i mu śpiewała...? Muszę popaczać...
;-))
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/03/15 15:47:49
Szydełkowanie to typowe zajęcie prowincjonalnej dziewczyny. Wymaga cierpliwości, jednocześnie jest miękkie i przyjemne. Czas na nie jest zimą.
'71 rocznik - huhu! ludzie tyle nie żyją! ;]
-
2013/03/15 15:52:59
Rudo - zgadzam się jako prowincjonalna gąska co szydełkowała i znów będzie ;-))
-
2013/03/15 16:14:19
Sqiurk uwierzę jak zobaczę :-) musisz kupić ze dwa zestawy tych szydełek bo skoro inni gubią je przez ciebie to TY zgubisz połowę na pewno.
-
2013/03/15 16:15:56
Karoino - otóż żadnego szydełka ani pary drutów jeszcze nie zgubiłam, ha! Poza tym nie ma ich w tabelce więc nie ma tematu ;-)))
-
2013/03/15 16:23:37
Chciałabym Cię tylko uświadomić że wersję elektroniczną tabelki też posiadam i mogę ją dowolnie powiększać więc jak się nazbiera to spodziewaj się kolejnej laurki hue hue hue.
-
2013/03/15 16:25:10
Karolino - no to mam przegwizdane, już do niczego się Wam nie przyznam ;-)))
-
2013/03/15 16:28:39
Ej no tylko się nie zamykaj w sobie :-))
-
2013/03/15 16:30:07
Karolino - aż tak źle nie będzie, w końcu jestem aktywna także w zakresie pozazgubialnym więc są inne tematy ;-)))
-
2013/03/15 16:41:00
I tak się dowiemy.
-
2013/03/15 16:45:41
Bartoszcze - jakieś konszachty z Trenerem Osobistym? ;-))
-
2013/03/15 16:54:01
Mamy swoje sposoby [wypowiedziane głosem Detektywa Bełkota]
-
2013/03/15 16:55:24
Bartoszcze - no to ten...strach jest.
;-))
Przepadam za Bełkotem, jakkolwiek to brzmi ;-))
-
2013/03/15 17:19:40
Mnie i tak nie przebijecie. Otóż zgubiłam 4 (słownie cztery) dni tygodnia. Pojęcia nie mam, kiedy się stał piątek, dopiero co była niedziela i wypychałam tłuste łapki temu Ktulku... A L.V.na szydełku wymiata, chyba takiego machnę tak o, bo czemu nie ;)
-
2013/03/15 17:22:52
Dodgers - czy tylko ja widzę tu świetny powód do zrobienia Innej Tabelki? ;-))
-
2013/03/15 17:30:04
Mnie i tak nie przebijecie. Otóż zgubiłam 4 (słownie cztery) dni tygodnia. Pojęcia nie mam, kiedy się stał piątek, dopiero co była niedziela i wypychałam tłuste łapki temu Ktulku... A L.V.na szydełku wymiata, chyba takiego machnę tak o, bo czemu nie ;)
-
2013/03/15 17:30:47
Ale urodziny mam w październiku dopiero :((( no chyba że na zająca :DDD
-
2013/03/15 17:33:45
Ale urodziny mam w październiku dopiero :((( no chyba że na zająca :DDD
-
2013/03/15 17:34:31
Ty mi to specjalnie robisz no... wiesz co? w tym wieku nie wypada być taką złośliwą i mnie tu kserować :D
-
2013/03/15 17:36:02
Dodgers - och, znów masz te swoje...no jak to nazwać, jak..."gorsze chwile coś jakby trochę amnezyjne"? ;-(
Nie wiem, jak się robi tabelki na zająca, dotąd robiłam takie zwyczajne tylko...
;-)))
-
2013/03/15 17:44:29
Dlatego zawczasu szukam wzorów na szydełkowego LDV, może R2D2 si trafi? Chyba wpadłam w szydełkowanie, jak na prowincjuszkę przystało :D
-
2013/03/15 17:46:46
Dodgers - nie wiem o czym mówisz.
;-)))
Muszę wrócić do szydełkowania póki jeszcze pamiętam co i jak :-)
-
2013/03/15 17:58:38
Jakby coś, służę literaturą, mam gdzieś nawet książeczki do nauki czytania, gdybyś Squirku zapomniała. Ja dziś nie pamiętam, jak się nazywam, serio, przypomni mi ktoś? Od rana słyszę Skarbie i Aniołeczku i cholera panie, nie wiem, które to ja ;)
-
2013/03/15 18:00:24
Dodgers - noo, na pewno nie Aniołeczek...
;-)))
-
2013/03/15 18:02:58
Wiedziałam, wiedziałam, żeeee.... .............. ...................... zapomniałam :))))
-
2013/03/15 18:05:37
Sssssssskarrrrbie mój my precioussssssssss..
Też mam książkę o szydełkowaniu. Taką amiętającą jeszcze PRL.
-
2013/03/15 18:06:01
emilyann, wracając do tej almy na chwilę, to myślę że już powinno być spokojnie, skupili się na mnie, tak że możesz śmiało szłnąć zanabywać drogą kupna dobra wszelakie :)
-
2013/03/15 18:20:08
W kwestii śpiewania owsowi (bo chyba nie owsu?), to nie mam pojęcia. Ale twórczyni czegoś takiego, jak szydełkowy falowiec, byłaby zdolna do takich popisów. Co do rocznika 71, to stwierdzam z obserwacji, że jest może stary, ale jary :-) tak a propos zbóż...
A do Dodgers bardziej pasowałoby "Serdeńko" ;-)
Nawiązując do podniesionej niegdyś kwestii narzędzi zbrodni, to melduję, że od wczoraj jestem szczęśliwą posiadaczką dwóch noży krążkowych. Chwilowo jeszcze nie śmiganych, w dwóch poręcznych rozmiarach :-)
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/03/15 21:14:32
ojtamojtam, podpucha była z tym '71 :]
Dodgers: ja! ja!też z października! ojesss, dziwny jest ten świa-at
stare książki o szydełkowaniu/dzierganiu są klassa, fajne zdjęcia i wogóle
tu nabyłam jedną wielką knigę o dzierganiu, i okazałos' że oni tu nie tylko jeżdżą lewą stroną i mają separate kurki na umywalkach (więc nie wiadomo, co lepiej- wymazać sie mydłem na zimno, czy sparzyć do zejścia skóry z rąk, prawie jak z pomidorów), ale też robia na drutach w drugą stronę: nitka od kłębka idzie od prawej ręki, a co tam się na drutach dzieję, to juz ledwo ogarniam. Ten nasz stajl nazywają kontynentalnym lub, zgroza, niemieckim!
-
2013/03/15 23:17:43
@ Ruda, ja dziergam sposobem kontynentalnym rosyjskim, niektórzy w Pl mówią, że to po heretycku, czasem muszę inaczej przerabiać ssk lub 2ktog, ale metodą prób i błędów wszystkiego się da nauczyć. Z tego co słyszałam, to ang metoda jest dużo wolniejsza, zamiast książki polecam filmiki na youtube- ale uwaga na przerost formy nad treścią u hamerykanek- 10 minut filmu, 8 minut pieprzenia o tym samym, 2 minuty akcji, wkurzające. Ślę mail, paczaj za moment ;)

@Karolino- jutro poleci Władca Piździonka jak nic, pokręcę z Emilem przy pieśniach elfów, bardzomisię ;)

@Squirku, jak gorączka? Martwimy się z Klusią- ta aż musiała zacząć gryźć klatkę z nerwów, piśnij, że jest ok lub nie, to sobie zwierzak sianka na uspokojenie zje ;)
-
2013/03/16 09:10:39
Karolino - "Ściegi szydełkowe" może? Mam ją :-)
-
2013/03/16 09:12:01
Mario - jestem za tym, żebyśmy wszyscy od dziś mówili do Dodgers "Serdeńko" - myślę, że łzy wzruszenia odbiorą jej mowę ;-))
A teraz idę paczać w Google co to są noże krążkowe, ja tu chwilami jakaś gupia między Wami jestem, no naprawdę...;-))
-
2013/03/16 09:13:30
Serdeńko - a dziękuję, nyeco lepiej jest, tzn. nadal mam gorączkę ale nie przeszkadza mi już aż tak bardzo, jak wczoraj ;-)) Właśnie mi Ewa poleciła rosół ugotować więc się za to zabiorę zaraz :-))
-
2013/03/16 11:32:28
Ja mam "Z nitki i kordonka". A nożem krążkowym popełniłam tabelkę. Niestety wycinanie dużych prostych powierzchni nożyczkami nie wychodzi mi najlepiej. Tyle że do takiego noża potrzebna jest mata. No i linijka porządna. Jakby co to polecam Olfę. Torturuję ją od półtora roku i daje radę. Jest samogojąca. Knuczersi widzieli z resztą hehe.
-
2013/03/16 11:43:46
Karolino - o, ile nowych wyrazów takich co to ich nie znam..;-))) I jeszcze Knuczersi, Knuczersi wszędzie! ;-))
-
2013/03/16 15:55:47
Ja Wam Gamonie dam Serdeńko! Gdzie ja, taka wredna baba i Serdeńko. Serdelko bym jeszcze zrozumiała ze względu na moje nadmiarowe kg, ale Serdeńko? A idźcie w pyry :D Macie szczęście, że jestem chora, bo bym użyła takiego jednego małego kluczyka do zamrażarki, w którym są szczepy takich różnych zuych bakterii. Jeszcze raz, Słoneczka moje drogie, a lepiej listów ode mnie nie odbierajcie :D
-
2013/03/16 16:00:01
Serdelku....;-))) Uwaga wszyscy paczacze, jeśli przyjdzie coś od Dodgers i będzie proszeczkiem to nie liczyłabym na to, że to cukier puder ;-)))
-
2013/03/16 16:03:35
Co to tylko ja tu zdrowa jestem? No kurcze nie załamujcie mnie. Wiosna idzie a tu kurcze gorączki i katary. Może trochę leukocytów wam pożyczyć? Na zdrowie.
-
2013/03/16 16:31:59
Ani to takie białe, takie co to się ładnie układa przy użyciu karty kredytowej. A kuleczki żółte i niebieskie to nie będzie kolorowa posypka na ciasteczka ;) Dziw bierze, ile oni mi rzeczy udostępniają :D
-
2013/03/16 17:07:24
Karolino - ja poproszę, znów kicham ale to u mnie normalne teraz, mam przyzerową odporność, od poniedziałku zaczynam odbudowywać, jupii :-))
-
2013/03/16 17:07:55
Dodgers - łotever łotever, już żadnej przesyłki od Ciebie nie odbiorę ;-))
-
2013/03/16 17:08:40
Dodgers ja się Ciebie boję serio serio....... Czy ja też mam nie otwierać listów od Ciebie. To teraz każde awizo w skrzynce przyprawi mnie o zawał serca :- P
-
2013/03/16 17:12:23
Karolino - ignorujmy tylko te z podpisem "Serdeńko" albo "Serdelek" ;-))
-
2013/03/16 18:47:47
Czy maili od Dodgers w skrzynce Ravelry też lepiej nie otwierać?

A wystawę w Zachęcie, na której jest m.in. wcześniej wspomniane dzieło szydełkowe, wszyscy tworzący wokół tkanin powinni chcieć zobaczyć. Dziś byłam i mam taki przypływ weny, że hej :-) Mężczyźni, drżyjcie! Wasze jedwabne krawaty to szalenie atrakcyjny surowiec. Nóż krążkowy (i mata samogojąca) przydadzą się, przydadzą... Jest tam też genialny tkany obrazek, odwzorowujący pierwszą stronę Życia Warszawy z 1973 roku. Co ciekawe - to dzieło Magdaleny Abakanowicz. Jest poza tym niemało makatek, których za żadne skarby nie powiesiłabym u siebie, bo wpędziłyby w depresję niechybnie... Ale w sumie dzieł godnych zachwytu i wartych wydania 15 zł na bilet jest wystarczająco dużo. Kilka technik wykonawczych i surowców jest bardzo oryginalnych, wykonanie większości kunsztowne. Wszystko po prostu wisi/leży, obok jest opis. A do tego bodajże tylko dwie projekcje, czyli bez przegięć multimedialnych. Normalnie, wzruszyłam się :-)

W kwestii noży krążkowych, to by Tobie, Squirku, chyba pasowały przy zainteresowaniach kryminalistycznych. Cięcie precyzyjne, głębokie, a mata zaciera ślady ;-)
-
2013/03/16 23:39:29
Jak dostanę przesyłkę od Serdeńka, to odbiorę tylko jak będzie adresowana na mojego żółwia
:-))
-
2013/03/17 18:07:41
@ Bartoszcze- obstawiam, że ani pół żółwia w domu nie masz ;)
-
2013/03/17 18:16:04
Dodgers - to źle obstawiasz, bo ma ;-))
-
2013/03/17 18:16:38
Mario - moje zainteresowania są czysto naukowe, jestem milutka jak koteczek i nijakiej krzywdy nie czynię ;-))
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/03/18 22:48:34
heeej, Squrk, jak się czujesz w przededniu wiosny? :) moje Córuch urodziło się Pierwszego Dnia Wiosny o bladym poranku <3 nie wspomnę po ilu dniach przebojowych (właśnie mija Rocznica Pierwszych Skurczy Przepowiadających - 18.03 wieczór). Potem do tego 21.03 zdąrzyłam jeszcze machnąć w szpitalu biografię Tolkiena i ostatniego/pierwszego dnia/nocy, o owocowych mentosach i Bjork "Vespertine" (można było mieć swoją kasetę na porodówce - fajne kolumny mieli!) JAZDAAA! ..aż do końcówki z Wołoszańskim opowiadającym w radio o zamachu na Hitlera. :]
Moje Skarbuńki przyszły na świat<3 mój Klonik<3
Sakurako: w Japonii rozpoczęło się Święto Kwitnącej Wiśni :)
Życzę wszystkim wpanialej pogody już niebawem!
-
2013/03/18 23:14:44
Melduję że właśnie śnieg rozpadał się u nas na dobre. Jutro będę odkopywać samochód. Szlag by to...... ponoć w tym tygodniu wiosna kalendarzowa ma być eh..... jakoś mi się nie wydaje.
-
2013/03/19 00:23:04
Donoszę, że żyję, tylko mnie gorączka dopadła i trochę mi się nic nie chce w związku z nią ale plan jest taki, że za parę h budzę się żwawa jako ten szpaczek o wiośnie i wracam do normalności (mojej, więc dyskusyjnej, ale jednak ;-)) Śpijcie dobrze :-))
-
2013/03/19 11:27:13
Swoją nieobecność uzasadniam przeprowadzaniem auditu w pracy. Mam nadzieję że gorączka sobie poszła ;-) A samochód trzeba było odkopywać - mąż pobił kolejny rekord w biegu na 400 m bo prawie by się spóźnił do pracy.
-
2013/03/19 11:34:50
Karolino - widzę rozwiązanie, Twój mąż powinien zostać zawodowym biegaczem, koniec z bieganiem żeby się nie spóźnić bo biegnąc byłby już w pracy, jestę geniuszę ;-))
Gorączka obecna, parę innych rzeczy też więc notka powstaje z przygodami a za okno nawet nie paczam ;-((