squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
Notka zastępcza za tę notkę, co miała być dziś a będzie jutro.

A bo nie mam nastroju. Poszłam do pani doktór a ona mówi, że chyba sobie żartowałam sądząc, że 40 dni brania tony chemii wystarczy i że będę zdrowa, ahaha, żarty się pacjentki trzymają, tu oto recepty na nową, świeżą tonę chemii, proszę brać, nie rezonować i nie myśleć, że mi pacjenci tak łatwo zdrowieją, ja tu leczę na poważnie i to trwa. (Ciśnienie ma? Bo poprzednio miała. A jak się czuje? Bo bledziutka jakaś taka jest.)
W związku z powyższym jestem ponura i zła a takim osobom lepiej notek do napisania nie dawać bo wyjdą mało fajne. Nie oddam Wam jeszcze kciuków bo potrzebuję, jakby ktoś chciał na chwilę to wypożyczę ale poza tym zabieram jeszcze na jakiś czas. Przytrzymam dzięki czemu Wy już trzymać nie musicie, nie ma za co.

Poza tym najprawdopodobniej oszaleję tu w najbliższym czasie.
Mówię wczoraj wieczorem do Trenera Osobistego:
 - Przygotuj stół do kolacji.
Trener podszedł do stołu i słyszę:
 - Uprzedzam, że wkrótce zjemy tu kolację, położymy na tobie talerze, sztućce i może nawet kubeczki...

Btw - wiedzieliście, jak bardzo, bardzo źle jest czasem coś upuścić? Przekonałam się dziś gdyż coś mnie  ukłuło w stopę, wykonałam rącze cośtam, brakuje mi wyrazu (ale nie sus, hyc też nie, może piruet? niech będzie piruet) i upuściłam puderniczkę z brązerem a ona zareagowała adekwatnie czyli rozpirzyła się malowniczo na mniej więcej połowie łazienki. Udaję się w żałobie do Trenera i mówię:
 - Stopa mnie boli więc spadła mi puderniczka.
Trener rzucił mi standardowe popaczanie typu "o, bogowie, co ona znów wymyśliła?" i mówi:
 - I co teraz?
 - Będę musiała kupić nową...I tusz...I podkład...I peeling...
Uważajcie z puderniczkami bo naprawdę, masa wydatków potem jest a Trener jakiś taki blady.

Słówko dnia - "wydobąć", dziś mi wpadło w oczy, śliczności.
Oto różności do rzucenia okiem na - puszysty wachlarzyk w wydaniu mini, takie tam, z naturą, oraz później jeszcze coś wrzucę, jak znajdę, miłego wieczoru Państwu życzę, nie upuśćcie niczego bo potem budżet kwiczy a Trener też.

PS. Myszy bez zmian, dzieki bogom.

wtorek, 26 marca 2013, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/03/26 20:05:56
To tak jak u mnie - mąż już się nauczył żeby nie mówić mi o promocjach bo zwykle na jednej rzeczy się nie kończy :-) tak tak ehhh być kobietą. A kciuków się nie dopominam. Spokojnie procentów nie naliczam więc możesz je mieć puki są potrzebne. A miało być tak fajnie co nie?
-
2013/03/26 20:08:04
:-)
-
2013/03/26 20:08:44
Karolino - no miało, nie ukrywam, przybita jestem. Trudno, zaczynam zabawę od nowa bo co poradzę. Ale notkę jutro napiszę gdyż działy się rzeczy niezwykłe :-))
Dziękuję za kciuczki :-)
-
2013/03/26 20:15:21
Trener z budżetem w jednym stali koncie ;-))
-
2013/03/26 20:20:59
No tak, mocne wejście można osiągnąć też doprowadzając do zguby puderniczkę.
Cześkfirgg. Teraz już wiem czego mi ostatnio brakowało. Nawet to że Bartoszcze doniósł że mu dziś ukradli śmieci tego nie zmieniło.
Poza tym się zastanawiam jak pod twoja klawiaturą zabrzmi zdanie retoryczne "czy ja tam coś zgubiłam? " :-D
-
2013/03/26 20:21:55
Bartoszcze - ojtam ojtam, takie tańsze kupię. I mało.
;-))
-
2013/03/26 20:23:45
Kurczę, wpis nr 5 u Śkwirasa!! Czuję się jak Pietrek Cila.
-
2013/03/26 20:25:38
Czego te kciuki tak marnie działają? Proszę działać skuteczniej! Ściskam!
-
2013/03/26 20:26:48
Brezly - ja to potrafię coś o każdej porze rozbić co nie znaczy, że powinna powstać jakaś tabela rozbijaniowa, bo absolutnie nie, częściej gubię jednak.
O tych śmieciach mam nadzieję, że zaraz u Bartoszcze przeczytam, to taki lekko osłabiający njus, przyznam.
Co do zdania - nie wiem, czemu miałoby być retoryczne, doprawdy. "Zgubiłam, ojeju".
;-))
-
2013/03/26 20:27:21
Brezly - nie znam człowieka.
;-))
-
2013/03/26 20:27:42
Ewo - postaram się jeszcze bardziej, zmęczona jestem już.
:-))
-
2013/03/26 20:27:57
Tak Niemcy wymawiają nazwisko "Żyła" :-))
-
2013/03/26 20:29:18
No wiesz..."Po co mam tam jechać, iść, etc. Czy ja tam coś zgubiłam?": :-)
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/03/26 20:31:39
Matka Natura, powiadasz? hmmm, to syndrom gniazda jednak? :]
-
2013/03/26 20:43:26
Trener nadaje się na terapeutę stołów ;) Tai stołowy behawiorysta ;)) Jestem zachwycona ;))) I tez chętnie bym coś upuściła, ale potem musiałabym się zgłosić do siebie.. niefajne ;))
-
2013/03/26 21:15:21
40 dni to dość dużo! I nie wiem czy bezpiecznie?
-
2013/03/26 21:19:38
Bardzo mi się podoba, że macie meble przygotowane na każdą ewentualność.
Jakoś tak spokojniej człowiek patrzy na kanapę albo regał, wiedząc, że jakby coś, to uda się z nimi wszystko obgadać;)
-
2013/03/26 21:20:26
Ktoś Nas normalnie robi w ciula z tym chorowaniem. Niech no tylko dorwę kanalię- ja mu klątewkę, Ty go Squirku zgubisz i jakoś damy sobie z francą radę. 3mam za Ciebie kciuczki na zawsze, na pocieszenie dodam, że Królik właśnie dostała wściku doopy i jest wszędzie, z klawiaturą włącznie, a napierniczanie kolbką to jej ujubiony sport.
Pees. Przypomniałaś mi o konieczności zakupów w drogerii, jeszcze bym nie była piękna i młoda na święta, seknju ;)
-
2013/03/26 21:34:58
Ale lepiej już się czujesz trochę, mimo tej przyjętej tony? Tak na logikę, to powinno tak być, aż w końcu będziesz zdrowiutka :) Kciuki do Twojej dyspozycji aż do skutku :)

Ja i moje oskrzela też się nie poddajemy, wczoraj miałam podejrzenie zapalenia płuc, na szczęście dzisiaj się okazało, że rentgen tego nie potwierdził, za to oskrzela dalej mam założone, pokazała mi pani doktor, śmiesznie widzieć na monitorze, że ma się w sobie takie maziajowate cosie :) Dostałam drugi antybiotyk i inhalator, szwy na nodze mnie prawie nie bolą, jest cudnie, tylko miałam wyzdrowieć na wiosnę, a wiosna się obcyngala, ale w końcu przyjdzie, prawda? :)
-
2013/03/26 21:36:23
A cicik bardzo zdolny i Trener też, wasz stół nie powinien mieć teraz traumy :)
-
2013/03/26 21:56:12
zdumiewające z jaką pasją doktory wrażają nam te tony chemii. a potem się okazuje, że antybiotyki są coraz mniej skuteczne...
bądź dzielna, Squirk!
-
2013/03/26 22:51:55
Ależ, Squirku, co Squirk... To ja, przepraszam, dalej będę trzymała kciuczki, bez wyręczania :-) Jedyne cierpienie, którego Ci życzę, to ból przepony ze śmiechu :-)
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/03/27 00:32:21
a no widzisz, i tak to się ludzie dobierają w stadło, oboje podobni, podejrzewam, bez wyobraźni wogóle.. ;)
Małżon został zapytany w pracy: "tyyy, a jak ta twoja z tobą wytrzymuje?" -zajżał głęboko w oczy kumpeli: "ona, ona ma jeszcze bardziej"
melduję obcykanie ciekawych obiektów w koło, min. toreb skończonych i nie, rysunków Córuchny z lodówki i czegoś dla Dodgers: w mejlu.
Dla rozrywki quiz błyskawiczny: CO MACIE NA TAPECIE? Na desktopie znaczy. :]
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/03/27 00:37:29
znaczy się wszystko przez brązer: gdyby się nie rypnął przed wyjściem, to byś nie wyszła na taką bladziutką u Pani Dohtór. satyrycznychpl.wikipedia.org/wiki/Z_pami%C4%99tnika_m%C5%82odej_lekarki :D uwielbiam
-
2013/03/27 00:42:21
Uroczyście deklaruję skomciować Wasze komcie ok. południa jak się wyśpię a nastrój zmieni mi się z takiegose na jakiś bardziej przystający lejdi milusiej jak koteczek. Jestem zła, przybita i zirytowana, miało być po wszystkim a jakby nie jest. W dodatku jestem bledziutka, też coś.
K`relaksowi przez ponad godzine grzebałam w gruncie oraz przygotowałam do pieczenia nie zgadniecie co. Zaczyna się na K, kończy na A a w środku ma A, C, Z i K.
Prych.
Przepadam za Wami, serio, gdyby nie Wy miałabym doła jak Rów Mariański.
:-))
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/03/27 01:15:08
Hyhyhyyyy! Rów Mariański to mi się sempitarialnie kojarzy zawsze! :D
Powiem w sekrecie, że udało mi się tylko pierś z K...I nabyć i piekłam z jabłkami odmiany Babcia Kowalska (Granny Smith) i mariankiem (apropo :D) całe popołudnie, i żalowałam potem niepomiernie, że tak mało było (wzdech)
-
2013/03/27 01:19:55
Rudo - na same kacze piersi to mam bardzo dobry przepis i wrzucę, jak piśniesz.
Wystarczy napisać"Pi.", ja na to od razu reaguję i wrzucam przepis, serio serio.
;-))
Siedzę sobie taka smętna, paczam różne nudne rzeczy w sieci, Myszy najwyraźniej dostały kota (i teraz go tłuką), rozważam obejrzenie czegoś o zwłokach, to zawsze odciąga myśli od problemu. I przybliża do kolejnego mianowicie "To ja tak wyglądam w środku? Głyyy.".
;-))
-
2013/03/27 07:24:20
Środek zawszy wygląda niezbyt atrakcyjnie chyba że lubisz flaczki ;-) ot trochę czarnego humoru z rana. Ehhh Rudo ja też się pocieszam że mąż ze mną wytrzymuje tylko dlatego że on jest bardziej ;-) Kaczki są dobre na wszystko Squirku - stosuj jako kuracje osłonową ;-)
-
2013/03/27 11:51:18
u mnie dzisiaj w pracy kororowo :-) mannitol na niebiesko. simson z butelkowej zieleni na marynarski niebieski, cyjanek potasu z fioletu na oczojebny róż. ładnie to wygląda, mówię Wam, wcale te bakterie nie są takie paskudne, o ile są w probówkach :-) K...Ę to bym zjadła btw ;-)
-
2013/03/27 12:49:02
Brezly - aa, Żyła, syn starego Żyły...
;-)
-
2013/03/27 12:49:34
Rudo - nie u mnie, ja wciąż mam syndrom robienia w gnieździe bajzlu i nic poza tym ;-))
-
2013/03/27 12:50:42
Brezly - gdybym miała takie podejście nie wracałabym do domu, może znalazłabym wtedy rękawiczki, parasolkę i parę innych zreczy. Z drugiej strony - wtedy nie gubiłabym niczego w domu, hm.
;-))
-
2013/03/27 12:51:44
Berberysku - gdybym nagrywała Trenera choćby przez jeden dzień i puściła to wiedzielibyście, dlaczego najpewniej oszaleję tu wkrótce...
;-))
-
2013/03/27 12:53:51
James - lekarze uznali, że korzyści z brania leków sa tego warte, sama mam mieszane uczucia, biorę 5 leków dziennie, w tym jeden z kosmicznie wielkiej dawce, skutki uboczne są czasem bardziej męczące niż sama choroba. Mam już serdecznie dość a nie mogę nic zrobić, trochę przybita jestem tym wszystkim.
Się wymarudziłam :-)
-
2013/03/27 12:55:14
Sakurako - taki dom, oszaleć można. Sama rozmawiam z przyborami w kuchni ale żeby z meblami? Dziwne to jest bardzo.
;-))
-
2013/03/27 13:01:20
Dodgers - niezamaco, bądź piękna na święta, proszę bardzo ;-)
Wolałabym juz być zdrowa, w sumie jechałam do lekarza wczoraj po to, żeby usłyszec, że fju fju, tona leków wzięta i mamy tu wyleczoną pacjentkę, braweczko. A tu takie cuś. Westch.
;-)
-
2013/03/27 13:03:28
Emilyann - czułam się lepiej przez ostatnie 2 tygodnie bo skończyłam brać antybiotyk, teraz musze do niego wrócić a jest wyjątkowo dobijający w skutkach ubocznych więc zobaczy się, jak będzie. Dostałam inny, obstawiam, że po to, żebym poznała nowe, inne sposoby na źlesięczucie ;-))
Trener jest tak zdolny że czasem mam ochotę siąść w kątku i się kiwać.
;-))
Zdrowiej i nie opierniczaj się jak jakas wiosna.
;-))
-
2013/03/27 13:06:33
Emmo - dziękuję, powalczę jeszcze trochę choć mam już serdecznie dość! :-)
-
2013/03/27 13:07:38
Mario - nie zaskoczę Cię chyba pisząc, że dostałam od Trenera kaczkę. Pojechaliśmy po królika a tam kaczka. Cóż było robić...
;-))
Dziękuję, staram się zdrowieć, oby medycyna okazała się bezsilna w starciu z moją determinacją ;-))
-
2013/03/27 13:10:13
Rudo - dziękuję za maila, mnóstwo tego, ile Ty masz rąk? ;-)) "Młodą lekarkę" znam i lubię od hoho :-)
Na tapecie mam aktualnie nic bo nie umiem wybrać, jak już wybiorę to będą Myszy, mnóstwo Myszy, cóż innego mogłabym tu mieć ;-) Na ekranie telefonu też mam jednego Mysza, już nas opuścił ale miłość do futrzaczków nigdy nas nie opuszcza :-)
Kup więcej kaczki, serio, kaczka rządzi.
;-))
-
2013/03/27 13:10:48
Karolino - właśnie przygotowałam do pieczenia i zafunduję jej 4 gorące godziny, jutrzejsze bento Trenera będzie kaczkowe ;-))
-
2013/03/27 13:12:00
Dodgers - cóż stoi na pzreszkodzie abyś upiekła kaczkę? Jeśli występuje u Ciebie brak kaczki napraw ten błąd po prostu ;-)
U mnie zielono i czarno - przesadzałam wczoraj i dziś, jeszcze muszę coś dosiać. Dużo.
;-))
-
2013/03/27 13:46:29
A, nie wiedziałam, że miałaś przerwę w braniu antybiotyku, myślałam, że tak po prostu poczułaś się lepiej, bo bakteria odpuszcza. Ale z tego co słyszałam, to bardzo ważne, żeby wybić każdą jedną małą zołzę, więc w sumie dobrze, że pani doktor się przy tym upiera. Przy takiej liczbie trzymanych kciuków i dobrych myśli na pewno wyzdrowiejesz, medycyna może już zacząć się bać ;)

Ja kolekcjonuję najciekawsze objawy uboczne ze wszystkich ulotek, jakie wpadną mi w ręce, długo moim faworytem był lek na biegunkę, który na końcu skutków niepożądanych miał zgon :) Fucktycznie, trochę niepożądane, za przeproszeniem, wolałam sraczkę, wzięłam węgiel i jakoś przeżyłam ;) Obecnie najcieplej myślę o "czarnym języku, który wygląda jak włochaty" - to z obecnego antybiotyku. A na nowym, który będę brała od wieczora, jest podwójne widzenie ("donoszono o przypadkach całkowitej utraty wzroku" - bosko) i wypukłe ciemiączko, ale to drugie mi już chyba raczej nie grozi, prawda? Bo zima trzyma, jeszcze mi czapka przestanie pasować i co ja biedna zrobię :D
-
Gość: ruda slaska, *.performancesprings.co.uk
2013/03/27 13:51:22
mozna by filozoficznie zagaic, ze rozne te gniazda bywaja, ;) np. wronie gniazda sa takie dosc malownicze i pt. tworczy chaos..albo i bocianie chocby. Grunt, zeby nie mikczyc don ;) zreszta akceptuje balagan, w granicach normy, ale nie brud. A tu ludzie niezamilo pachna, zwlaszcza w autobusach (taka reflekcja z rana), a dzieci myja raz w tygodniu (Corka podzielila sie ze mna sensacyja przyniesiona ze szkoly), kurde, jak za Krola Cwieczka!
Niezamaco za mejla, a no tak sie zebralo od zeszlego roku, ja zyczylabym sobie, zeby tego wiecej bylo, ale czas poswiecam glownie na zlamane sprezyny/dojazdy autobusowe/dom-gotowanie. I to tak sie konczy, dwa filmy w weekend z Malzonem, ksiazka w wannie (bo w autobusie mi niedobrze), szydelko/druty w autobusie (teraz dziergam abazur do duzego pokoju ze sznurka do snopowiazalki) i zeby siasc do maszyny, to juz swieto.
Kaczka mnie zafurorowala, poprosze o przepis na cyc, pliiiiz! bedzie na swieta jak znalazl, swoja droga, musze wybrac sie do bardziej exclusivnego sklepu nieopodal i moze capne ptaka w calosci! Moja S.P.Babcia piekla pyszna kaczke, ale cos mi majaczy, ze jakas pomarancza tez tam sie znalazla.
Ze zdrowia zycze wszystkim chorutkim, to sie samo przez sie chyba.. ja nie narzekam, choc teraz dopiero, po 3 mies zagoilo mi sie i (TFUTFUTFU!) mam nadzieje, ze se ne wrati atopowe zapalenie skory na twarzy :D to tym bardziej nie narzekam...
-
Gość: ruda slaska, *.performancesprings.co.uk
2013/03/27 13:55:15
apropo pieczenia kaczek - politycy powinni pomyslec w koncu o zdywersyfikowaniu kotrahentow od dostaw gazu, ktorego, jak tak dalej bedzie z tym Waszym pieczeniem, moze brakowac w kraju ;) ja mam na szczescie piekarnik elektryczny, podlaczony do atomowki pod Liverpool :D
-
2013/03/27 13:55:57
Emilyann - ano miałam przerwę, tylko od antybiotyku wprawdzie, bo reszta chemii stale obecna w moim jadłospisie ;-), ale miałam i właśnie mi się kończy. Westch.
Tego futerka w pyszczku nie życzę Ci, oczywiście, ale JAKBY to zrób fotkę, co? ;-))
Mój ulubiony skutek uboczny to ciągłe mdłości i problemy z połykaniem choćby tabletek, działa bez pudła, niestety. W efekcie nie jem bo nie bardzo mam jak, zamierzam opchać się dziś kaczką jak trzech sołtysów w dożynki bo to najpewniej jeden z ostatnich posiłków na czas dłuższy ;-)
-
2013/03/27 14:05:45
Rudo - w kwestii mikczenia konsultantką mogłaby zostać moja Mysz Większa, mikczy z ogromnym zaangażowaniem i robi Wielkiego Paczacza kiedy pytam z oburzeniem kto to ma teraz posprzątać. Wiadomo, kto, ona załatwia mikczenie, nie będzie przecież sama wszystkiego robiła.
Z tymi brudasami to głyy, a jeszcze jak taki pali i nie dba o siebie to już w ogóle. Jakimś cudem kobiety potrafią jakoś tak o siebie zadbać że mimo, że palą, nie przeszkadza mi to ale mężczyznom nie zawsze się ta sztuka udaje i trudno nawet przejść obok takiego pana.
Ulubiony przepis na kacze piersi to www.kwestiasmaku.com/kuchnia_orientu/chrupiace_piersi_kaczki/przepis.html ale zajrzyj do całego działu kaczkowego, Asia ma niesamowite przepisy, czego bym nie robiła od Niej zawsze sie uda :-)
Za zdrowie dziękuję, w sensie wzięłabym, nie mam nic naprzeciw! ;-) a maila opiszczę jak się obrobię ze wszystkim plus notka i inne takie, trzy osoby mnie już pacały łapką że dzie ta notka co miała być a ja tu kwiczę wśród pięciu czynności jednocześnie - za kilka dni znów będę leżała smętnie w kątku bez chęci do życia więc muszę zrobić ile zdążę :-)

-
2013/03/27 14:06:35
Rudo - mam tylko prąd, uff. W tym przypadku uff bo generalnie nie jestem z tego zadowolona, drogo jest.
;-))
-
2013/03/27 14:16:49
Przyznam się, że miałam małą nadzieję na ten język, sprawdzałam codziennie, ale nie jest ani czarny, ani włochaty, zawiodłam się troszkę :) W stosunku do pozostałych objawów ubocznych jestem mniej entuzjastyczna, więc też mogą sobie odpuścić, naprawdę ;)

Rudo, ja też jestem fanką Kwestii Smaku, mój do tej pory ulubiony przepis to ten: www.kwestiasmaku.com/kuchnia_polska/kaczka/piersi_kaczki_sos_zurawinowy/przepis.html :)
-
2013/03/27 14:22:43
Emilyann - też wolałabym, jeśli już musiałoby się coś dziać, żeby poprzestało na języku a potem zniknęło ;-)
Piszę noteczkę powoli a za godzinę wstawiam kaczkę, mam nadzieję, ze zachowa się z godnością i zrumieni równomiernie.
;-))
-
2013/03/27 14:39:27
No to niestety się wygadałam i teraz mam. Pochwaliłam się znajomą ze świetnym przepisem i doświadczeniem...
I Rodziciele właśnie mnie poinformowali, że dokonali stosownego zakupu i co, ach co, na mnie czeka w stanie surowym, do obróbki, od wejścia do domu rodzinnego w Święta? Zaczyna się znajomo, na K... Ciekawe czy dadzą mi chociaź płaszcz zdjąć.
;)))

Squirkoligonie doświadczalny,
gratuluję nowego zestawu chemii, Twoja pani doktor chyba naprawdę na Tobie zrobi specjalizację II stopnia. Zarządaj przynajmniej dedykacji i kwiatów w podziękowaniu za potencjalnie włochate części ciała (może nie tylko Emilyan ma ciekawe antybiotyki;)) Ja lubię takie o szerokim spektrum - niby nic, niby na krtań, ale przy okazji załatwiają odmownie kiłę, wąglika i pokrzywkę na pięcie;))
Co tam skutki uboczne, od żelków też brzuch boli;)))
-
2013/03/27 14:40:56
Rudo,
czy też mogę prosić o zasypanie mnie mailem ze zdjęciami?;) Zbieram się do bardzo skomplikowanej torby i ciekawam Twojej bardzo;))
-
2013/03/27 14:54:47
Aaaa w temacie wiosny: Zwierz Popkulturalny napisała właśnie na blogu, że zima skończy się wreszcie 1.04, kiedy HBO nie będzie już musiało promować początku nowego sezony Gry o Tron;)))
-
2013/03/27 15:00:19
Squirku,
"zażądaj" oczywiście! Chociaż możesz też "zarządzić";)))
-
2013/03/27 15:15:00
@sakurako
Przecież wszyscy wiedzieli że w kwestii zimy to Spiseg. ;-))
-
2013/03/27 15:42:31
Sakurako - ja bym za skutki uboczne podziękowała jednak, są wyczerpujące a jak nie mam sił to nie pisze, jak nie piszę to mnie pacacie łapkami, łapki sobie męczycie, każdemu jest kiepsko. Powinni w ulotce uczciwie napisać że zażywanie skutkuje bólem rąk osób z życzliwego otoczenia.
Gratuluję kaczki, wiadomo.
;-))
-
2013/03/27 15:46:22
Sakurako - zarządzam wiosnę I NIC ;-(
Czekam na smoki i Karła, i oby się Joffrey owsianką zakrztusił. Zatrutą. Dwa razy.
;-))