squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
"Szczęścia, zdrowia, pomarańczy, niech Ci Trener nago tańczy!" czyli rzecz o orzeszkach.

Zacznę od przeprosin pod adresem mojego Pana Listonosza, a nuż zagląda, dziś podobnież znów się zobaczymy więc chciałabym wyjaśnić, że to nie jest norma że rzucam się na ludzi z rykiem "Paczka od tych wariatek!!" nagminnie oraz że często wykonuję podskoki nie licujące z moją godnością i (sniff) poważnym wiekiem. Deklaruję kolejną paczkę odebrać ze spokojem i jak lejdi.
Z drugiej strony kaman, miałam na głowie półtapir* a na stopach kapcie-myszy, nie było sensu spodziewać się, że rzucę dystyngowanie "Niech położy to na tej oto zabytkowej komodzie po mojej ciotce hrabinie. Janie, zapłać temu człowiekowi".

Dostałam od Was takie rzeczy, ale to Takie Rzeczy, że najpierw się trochę tarzałam, potem przeczytałam liścik i trochę mi się oczy spociły (bo jak nie zareagować wzruszeniem na laurkę zrobioną przez "czytelników mojego bloga", wspólnie zrobioną, ogromną i prześliczną? Mam własnych, najbardziej niesamowitych na świecie czytelników i sama jestem ich szczęśliwą czytelniczką, kwiczę z dumy), potem znów się tarzałam którą to czynność kontynuowałam dziś rano. Żeby nie przedłużać - złe ludzkie języki twierdzą, że co chwilę coś gubię, co nie jest prawdą, bo nie co chwilę tylko robię sobie czasem dzień czy dwa przerwy, w końcu lata już nie te, w każdym razie dostałam Tabelkę Na Wypadek Gdybym Chciała Sobie Coś Zgubić, Choć Może Lepiej Nie, No Ale Gdybym To Niech Zapiszę Kto Mi To Wypomniał. Tabelka jest nie do opisania piękna i prześlicznie, starannie wykonana, a Wy jesteście orzeszki z kosmosu, jak można starszą panią doprowadzić do takich emocji, no jak. Ponadto mam nową Mysz w niepokojącym kolorze (Karolina, powiedz mi szczerze, ona jest szara, prawda? Szara, nie SIWA, tak wypominająco SIWA?)
Ponieważ kilka osób odgrażało się, że to nie koniec (olaboga, alem przerażona) czekam na mrożącą krew w żyłach resztę żeby nie rozdzielać jednej wielkiej niesamowitości na drobne i robię zdjęcia tych wszystkich cudeniek (noo, prawie wszystkich, część cudeniek od Margi została skompromitowana ;-)), drobiażdżków, zakładeczek-myszek i niemyszek, chomiczków i kolczyczków i popaczam, jak mi świat zazdrości, bo jest czego. Póki co zbieram się powoli na pocztę gdyż spodziewajcie się zemsty, będę straszna. Po zrobieniu zdjęć wrzucę tu PS., że zrobiłam i że są na Fanpejczu i kto za co jest odpowiedzialny i niech się dumnie napuszy bo macie niesamowity talent w łapkach, w kompleksy tu wpadnę. Jestem oszołomiona, wdzięczna, szczęśliwa i wzruszona, to najlepsza niespodzianka urodzinowa w moim życiu, jesteście orzeszki a ja przez chwilę nie wiedziałam, co powiedzieć, a wiedzcie, że mi się to często nie zdarza (choć lata już, jak wspomniałam, nie te). Dziękuję, będę się mścić!!!!1111 Ponadto trzebaby zacząć powoli organizować gangastersko-fitnessowo-blogowy zlot a wtedy niech no ja Was tylko dopadnę.

PS. Tytuł to życzenia od Dodgers, pomarańcze i szczęście już mam, o zdrowie walczę (dzięki Waszemu wsparciu, za które nie wiem, jak dziękować, nie jest tak ciężko jak byłoby bez Was),Trener mówi, że jak wróci z pracy to coś się zorganizuje. Dzięki, Dodgers!

PPS. Dialogi romantyczne:
Ja (z oczami szrekowego Puszka) - Chlip.
Trener - Co się stało?
Ja - Jestę starcę....
Trener - TO JA OD DZIŚ BĘDĘ MÓWIŁ GŁOŚNIEJ!

Oszaleję tu kiedyś. Od Trenera, nawiasem mówiąc, dostałam "Trupią farmę" i zapowiedź, że jeszcze ze mną w kwestii prezentów nie skończył. Ponieważ jak dotąd prezenty od Trenera to np. 0,7 Wyborowej LE, kilo gruszek, mini-wiertarka czy sztanga rozpuszczalnego magnezu jestem nieco niespokojna.

* nie, nie pół czegoś takiego, żadne zwierzątko nie doznało krzywd nijakich w mojej hacjendzie i okolicach, zresztą nie byłby wygodny chyba

PPPS. Jakie to wszystko śliczne, zakwiczę się na śmierć. Nawet od Google dostałam życzenia i torcik, chyba wezmę balkonik do chodzenia i zafunduję sobie lekki kurcgalop po osiedlu żeby ochłonąć.

środa, 13 marca 2013, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/03/13 09:25:26
Odpowiadam na pytanie - popielaty, nie jest to żadna aluzja do niczego. W sumie gdybym całość zrobiła z z tego kawałka włóczki co uszy to by bardziej przypominała Twój żywy inwentarz ;-) Zdrowia, zdrowia i zdrowia Ci życzę. Wiosny szybkiego nadejścia, pociechy z Mniejszości i Większości i Trenera Osobistego a jakże ;-) Tony kaczek w zamrażarce, cytryn i dyń w ilości dowolnie dużej. O zdrowiu już wspominałam??? i 300 lat życia w jak najlepszym humorze ;-)
-
2013/03/13 09:29:20
Karolino - uff, kamień z serca, będę za jakiś czas jedyna siwą w hacjendzie jakbyco. Noo, jeszcze wiele lat mi do tego brakuje ale w urodziny można sobie trochę ponarzekać, c`nie? ;-))
Mysz jest przepiękna, umieściłam ją na honorowym miejscu tj. nad biurkiem, żeby wciąż mieć ją przed oczami :-))
Dziękuję Ci ogromnie, dzięki Wam dużo łatwiej jest zdrowieć i być szczęśliwym :-*)))
-
2013/03/13 09:32:23
Pękam z dumy ;-)
-
2013/03/13 09:35:51
wszystkiego najlepszego urodzinowego Skarbie ;) raduj się i pław ;) dziś Twoje święto
-
2013/03/13 09:37:10
Karolinka - a co ja mam powiedzieć? Tak się wczoraj miotałam wśród pisków że Trener zagroził, że mnie zwiąże ;-)))
-
2013/03/13 09:37:37
Berberysku - bardzo Ci dziękuję, bardzo się przyczyniasz do wszystkiego dobrego w moim życiu :-*)))
-
2013/03/13 09:41:33
mini wertarki zazdraszczam straszliwie!!!

noi STO LAT... Stara Pierdzielko :****************************
-
2013/03/13 09:44:04
Margo - to ja! ;-)))
Bardzo Ci dziękuję, spora część mojego pozytywnego nastawienia i dobrego humoru to efekt poznawania Ciebie :-*))) A wiertareczki bywają w Lidlu, śliczne, fikuśne i z całym pudłem akcesoriów - z drugiej strony lecicie do Chin, może kupisz na miejscu ;-))))
-
2013/03/13 09:47:15
taaa i zabiora mi, jak korkociag... ;)))
-
2013/03/13 09:48:43
Oczekiwałam, że będzie okolicznościowa notka, jestem przewidująca i przygotowana na przeniesienie życzeń , tortów i tortów na nową listę komentarzy;)
Niech Ci się, Squirku, spełniają marzenia;)*
-
2013/03/13 09:49:27
Margo - od Berberyska weź, ona nie używa teraz, biedactwo ;-)))
-
2013/03/13 09:50:12
A ciekawe czy w Lidlu bywaja dremele, bo ja bardzo bym...
-
2013/03/13 09:52:02
Sakurako - bardzo mysie życzenia, bardzo, jesteś bardziej apropo ;-) niż moje osobiste Myszy z których jedna aktualnie śpi na głowie a druga zasnęła - nie wiem, jak to oględnie napisać, nie da się chyba - w trakcie mikczenia i teraz sobie Nie Życzy ;-)))
Dziękuję Ci ogromnie, dzięki Wam mam uczucie, że wszystko mi się uda :-*))))
-
2013/03/13 09:52:50
Sakurako jesteś Miszczem ;-) Ja dzielnie wytrwałam do północy chociaż ścięło mnie wczoraj o 22.30 (chyba przez ten śnieg). Ale sama się obudziłam i poszłam dokarmić zakwas no i życzonka złożyć naszej solenizantce.
-
2013/03/13 09:54:12
Sakurako - mam takie coś rc-fpv.pl/printview.php?t=5996&start=0&sid=4e063b483fdb9078d9892b78cb97c548 właśnie z Lidla, marki ParkSide czy jakoś tak, pacz gazetkę firmową, zresztą ja czuwam i jak się takie coś pojawi to będziemy polować, jak wykazało doświadczenie z poduszką baunsującą zdobędziemy wszystko, co zechcemy ;-))
-
2013/03/13 09:55:23
Karolino - pierwsze smsy przyszły zaraz po północy, dwa ok. 7 rano, jestem szczęśliwa całodobowo, ogromnie to miłe :-))
PS. Co będziesz piekła? :-))
-
2013/03/13 09:55:35
Miał tańczyć, nie wiązać! Got to dance! Tylko taniec! Może być na lodzie!
-
2013/03/13 09:56:25
Bartoszcze - wiesz, jakoś to dogramy, dogadamy, nie będzie źle ;-)))
-
2013/03/13 09:59:56
Znaczy to ja spróbuje wyjątkowo urdozinowo na poważnie. Bo miałem pomysł żeby ci garść mądrości życiowych z cytatów z pana Coelhowiśniewskiego, etc.,a le co tam. To tak na urodziny jeden pan Japończyk, od dawna nieżywy:

Wróble pod okapem,
Myszy w suficie -
Niebiańska muzyka.

Smoook :-))
-
2013/03/13 10:00:11
Chleb jak zwykle. Ostatnio znalazłam fajny kminkowy u Tatter u.42.pl/2JKg . Był bardzo wyrazisty w smaku. Ale teraz zwykły pszenny na żytnim zakwasie.
-
2013/03/13 10:02:58
Brezly - Są takie okoliczności przyrody że lepszy martwy Japończyk niż żywy Koelhoł. Dziękuję. :-))
-
2013/03/13 10:04:17
Karolino - przetestuj Tatterowiec, zresztą wszystkie przepisy Tatter (sama wypróbowałam ich bardzo dużo) są przetestowane i chwalone przez rzesze piekareczek, Tatter ma złote ręce i naprawdę kocha piec :-))
-
2013/03/13 10:08:41
Aaaaa.....mam wszystkie składniki na Tatterowiec - nawet zakwas mam 150 więc spróbuję ;-)
-
2013/03/13 10:12:32
Karolino - wypróbuj, bardzo udany chleb, naprawdę.
Btw - polecam formy do chleba, takie naprawdę non-stick, firmy SNB - nie maziałam niczym, nie podsypywałam mąką a chleb sam wyskoczył, rewelacja, Trener kupił mi ją w Oszą ale na Allegro też bywają, bardzo porządna rzecz.
:-))
-
2013/03/13 10:14:38
100 lat! 100 lat! Niech Myszy hoduje naaaaaaaaaaaam!!!!!! *^O^*~~~~~~~
I niech gubi różne przedmioty, żeby mogła wypełniać tabelkę! ^^*~~
-
2013/03/13 10:18:52
Brahdelt - a po cóż Ci Myszy, hm? Czyżby Ryszard złożył zamówienie? ;-)))
Dziękuję, zgubię coś jeszcze dziś, robię listę zakupów a jeszcze mi się nie zdarzyło żebym jej nie zgubiła najpóźniej w połowie zakupów. I potem ktoś zdumiony podnosi z podłogi w sklepie kartkę z napisami w rodzaju "rosuuuuu" czy "te takie fyszki do sadzenia".
;-)))
-
2013/03/13 10:22:18
Normalnie przynajmniej nikt się nie domyśli co chcesz kupić - taka lista osobista. Ja mam 3 keksówki i każdą z innej firmy i puki co wygrywa tefal.
-
2013/03/13 10:23:38
Karolino - gorzej, że sama czasem nie wiem, co chcę kupić bo mi nazwa z głowy wyleci a "fyszki" to uniwersalne słowo zastępcze ;-))
Przyjrzę się formom z Tefala bo potrzebuję jeszcze jednej sporej, takiej na, powiem wprost, dużą kaczkę ;-))
-
2013/03/13 10:26:58
"Naaaaaaam" czyli ogółowi ludzkiemu. ^^*~~ Nie dałabym Ryszardowi myszy, nie jestem okrutna, to kot i wiem, że by się nimi pobawił, a dla myszy to wcale nie byłoby zabawne... (albo zaprzyjaźnił, to by mnie dopiero zaskoczyło! *^v^*)
-
2013/03/13 10:28:20
Brahdelt - chyba, że mysz byłaby w kurtce, wtedy by uciekł ;-D
Myślę, że Ryszard to tak miły kot, a Myszy to tak groźne i wojownicze bestie, że zaprzyjaźniłyby się, bo to najrozsądniejsze wyjście ;-))
-
2013/03/13 10:30:39
O to to! W kurtce! Dokładnie! *^o^*~~~
-
2013/03/13 10:31:48
Brahdelt - mam nadzieję przetestować opcję niemysią i bezkurtkową, niech się Ryszard słodzi do woli :-))
-
2013/03/13 10:34:29
Acha takie "ten teges" no każdy ma swoje. U mnie to ostatnio "w sumie" i "no raczej". Ale to wszystko wina mojego brata. Zaraża sformułowaniami. Dzisiaj też idę na zakupy. A listę muszę dopiero sklecić. Przelecę oczyma wyobraźni po półkach i zawartości lodówki i napiszę. Najfajniejsza jest u mnie zawsze pozycja "coś do chleba" (nie masło bynajmniej) i "jakieś mięso".
-
2013/03/13 10:40:37
Karolka,
u mnie na liscie sa zwykle "suche koty" i " mokre koty".
Jestesmy, jak widac, przygotowani i zima nam nie straszna;))
-
2013/03/13 10:41:18
Karolino - ano, takie coś :-) Pieczesz jakieś własne wędliny na kanapki? Szukam dobrego przepisu, od Kroli2 mam wypróbowany przepis taki pannyiwkiprzygodkilka.blox.pl/2012/09/Kielbasa-w-sloiku.html - i myślę jeszcze nad czyms pieczonym żeby było na plastry :-)
-
2013/03/13 10:41:46
Squirku,
bardzo fajne dremelopodobne;) Chce! Trzymajmy dlonie na wirtualnym pulsie;))
-
2013/03/13 10:42:39
Sakurako - o co chodzi z tymi kotami? Kupujecie mokre koty? ;-))
-
2013/03/13 10:43:32
Sakurako - to trzymam i dodatkowo Trenera poproszę, jest fanę ;-), mamy z Lidla sporo sprzętu i jestem zaskoczona tym, jak porządne i niezawodne są te urządzenia, nie przegapimy :-))
-
2013/03/13 10:45:15
Sakurako w sensie chrupki i mięsko??
-
2013/03/13 10:46:13
Karolino - na to nie wpadłam, jestem orzeszki ;-D
-
2013/03/13 10:46:45
Sqirku,
upiecz filet z indyka! Bedzie i na obiad na cieplo i w plastry na zimno. To jedna z niewielu "wedlin", ktore zjada Mloda. Nasz marynuje sie w oliwie z miodem, gozdzikami, jalowcem, kolendra, czosnkiem, tymiankiem i rozmarynem. Sol, pieprz. Wychodzi mocno aromatyczny. Piecze sie w worku foliowym:) Wlasnie czeka na relaks w marynacie;)
-
2013/03/13 10:47:57
Karolka - bingo!;))
Squirku, Ty orzeszku;)
-
2013/03/13 10:49:32
Sakurako - no wstyd jak beret, przecież miałam koty, Myszom też kupuję suche i mokre, tj. warzywa itp ;-))
Tego indyka koniecznie w woreczku czy w folii aluminiowej też się uda? Jeśli nie to dziś kupię woreczki, tylko mów, czy warto :-))
-
2013/03/13 10:54:00
Sqiurku,
ja lubie w worku, bo wtedy nie wysycha. A to nie jest mieso soczyste samo z siebie. W folii i nawet w zaroodpornym z pokrywka zawsze mi sie spiekal poza tym.
-
2013/03/13 10:54:55
Aaa i ja go trzymam w marynacie przez cała noc:)
-
2013/03/13 10:55:37
Sakurako - ok, indyk i woreczki wciągnięte na listę, dziękuję i zamelduję, co mi wyszło, na pewno będzie bardzo ziołowe :-))
-
2013/03/13 10:58:50
Chmmm własnoręcznie do chleba robił mąż mój robi pasztet z indyczych wątróbek. Wyrywa z kapci tak samo jak jego wczorajsze naleśniki z serkiem i konfiturą wiśniową - miałam dobry pomysł na obiad i jeszcze lepszy pomysł żeby to on zrobił ten obiad.
Przepis jest prosty - wątróbki moczysz przez noc w mleku a na drugi dzień smażysz do miękkości. Przyprawiasz majerankiem, pieprzem i solą (inne przyprawy też mogą być). Potem miksujesz, dodajesz bułkę tartą i jajka. Wlewasz do keksówki i wkładasz na pół godzinki do piekarnika w rozgrzanego do 200 stopni. Czas pieczenia i temperatura są względne. Chodzi tylko o to żeby jajko związało. Zamiast bułki można dodać mąki żytniej albo pszennej razowej. Można opcjonalnie dodać cebulki (smażonej razem z wątróbką). Przepis wymyślony na poczekaniu przez męża.
-
2013/03/13 11:05:52
Karolino - podoba mi się, może nawet namówię Trenera żeby się włączył w przygotowania, też sporo w kuchni robi a już lepienie pierogów czy robienie sałatki warzywnej bez niego byłoby nie do pomyślenia :-) Mam pół kg indyczych wątróbek w zamrażalniku (czego ja tam nie mam jako chomik...a ile zgubiłam to hoho ;-))) i dzięki Wam pomysł na nie :-)
-
2013/03/13 11:06:24
Bartoszcze - to półsarny, coś jak mój półtapir, i nie wyglądają na oszołomione szczęsciem ;-))
-
Gość: , *.pwx-net.pl
2013/03/13 11:06:37
O nie! A ja się przegapiłam zagapiłam i nie złożyłam na czas?! Wszystkiego mysiego!!!!
-
2013/03/13 11:08:32
Gościanko ;-) - nie liczy się termin tylko intencje i pamięć, dziękuję (i zaloguj się bo nie wiem, komu mam wirtualnie łapki uścisnąć :-)))
-
2013/03/13 11:13:40
W zastępstwie Rysia R. niech dziś zaśpiewają Ci ślićni chłopcy :)

A ja się dołączę z najlepszymi życzeniami, te od Dodgers bardzo mi się podobają, ale nie będę się upierać, żeby Trener koniecznie skorzystał z załączonego podkładu, może wybrać coś własnego ;) Zdrowiej Kochana, śmiej się, tańcz, bierz z życia wszystko, czego tylko potrzebujesz do szczęścia i nie bądź grzeczna ;)
-
2013/03/13 11:17:41
Pstrykaj te focie bo o myszy mam naszykowanego posta i mnie trochę rączki świerzbią.
-
2013/03/13 11:18:15
Emilyann - dziękuję :-)), ostatnie życzenie wprowadzę w życie na naszym zlociku, mam nadzieję, że pomożecie ;-))
Maj gasz, Kidsi, kiedy ja to słyszałam ostatnio ;-D
-
2013/03/13 11:22:14
jeeeeszcze Ryżem sypną na szczęście!!!11one!!
jeszcze raz najbardziejszego, Droga Squirk, już jesteś starsza od węgla, mchu i paproci, został już reumatyzm i sztuczne zęby :-*
-
2013/03/13 11:24:45
Karolino - pstrykam tylko chcę wrzucić hurtem i pochwalić się i podziękować zbiorowo (bo każda rzecz jest tak samo cenna i ważna i tak samo przeraźliwie opiszczana) a coś dziś jeszcze odbieram, siedzę jak na szpilkach :-))
Dzięki Tobie i Berberyskowi mam już zakładkę myszkową i kotkową, strach się bać co jeszcze powymyślacie ;-*)))
-
2013/03/13 11:26:47
Dodgers - *podstępnie* Jakim ryżem? ;-))
Dziękuję, dzieciaku ;-*)))

PS. "Kiedys Cię znajdęęęęę...znajdęęę Cięęęęę....Jestę coraz bliżeej więęęę....." ;-)))
-
2013/03/13 11:34:18
To bez ciastek wszystkomających się nie pokazuj ;-) kawę robię, ktoś reflektuje?
-
2013/03/13 11:37:47
Dodgers - a ptasie mleczko jest? Albo pianki? Pod fikusem były, niech sprawdzi, bez pianek kawa nie ma sensu...
;-)))
-
2013/03/13 11:47:00
nie ma ani pół kostki czekolady jedynie glukoza do pożywki, ale to wszystko dla tych żarłocznych bakterii! wstydu nie majo, tyle cukru wpierniczać. w lodówce znalazłam osocze królicze wczoraj- do dla sprawdzenia, które z bakterii sobie Nie Życzą, wytwarzają wtedy wokół siebie firewalla i mają w nosie antybiotyk. takie małe a takie cwane
-
2013/03/13 11:48:53
blox mi sugeruje, że jestem atomatem. owszę jestę, niech się niektórzy cieszą, że nie bronią automatyczną ;-)
-
2013/03/13 11:51:04
Dodgers - też sądzę, że mamy tu wszyscy sporo szczęścia że jesteś tak pokojowo nastawiona i milusia jak koteczek ;-))
To z bateriami tylko omiotłam wzrokiem, chce się spokojnie tej kawy napić ;-))

-
2013/03/13 12:12:00
Cytat z Trenera Osobistego sprzed kilku minut - "Przyszła paczka od Doroty...I NIE BĘDĘ TAŃCZYŁ NAGO!", na szczęście wstępnie zmienił zdanie i nie w kwestii paczki ;-D
-
2013/03/13 12:19:11
Ustaw kamerkę!
-
2013/03/13 12:22:00
Qrde,qrde, nie przespałam się w końcu z tym listonoszem i teraz mamy efekty! A raczej właśnie nie mamy efektu.
-
2013/03/13 12:22:43
Bartoszcze - pacz jak nie rozwijam tego tematu.
;-)))
-
2013/03/13 12:23:10
Sakurako - Dodgers wysłała na adres firmy Trenera, mój listonosz "domowy" chodzi trochę później :-))
-
2013/03/13 12:24:21
A masz w Tabelce miejsce na dopisanie kamerki? ;-))
-
2013/03/13 12:27:32
Bartoszcze - ha, nie mam kamerki! Więc nie zgubię! Za to szlaczek nieduży mnie zaraz trafi bo NA PEWNO miałam w szafce dwie puszki tuńczyka więc jakim cudem po zużyciu jednej została mi żadna, niech mi ktoś wyjaśni, dziękuję serdecznie...
Klątwa tabelkowa, huh? ;-)
-
2013/03/13 12:29:35
Potencjalnie prawidłowe logicznie rozumowanie:
nie masz kamerki => zgubiłaś kamerkę :-))
-
2013/03/13 12:36:57
Aaa Bartoszcze, miałam Ci napisać, że to moje ulubione, wiosnę zwiastujące, sarenki. To piszę.
Zgodnie z wielowiekową, polską tradycją mamy na podwórku miejsce na kaczki ( byle ceglane bloki nie będą nam dzieci germanić) i dziś okazało się o poranku, że to bardzo filozoficznie do życia nastawione stworzenia. Zamiast sie schylać po chleb i zrzucać z siebie przysypanie (bez sensu, skoro śnieg padał w tempie niedoogarnięcia) przykucały spokojnie, po brzuszki w tym puchu, a śnieg tworzył nad nimi wdzięczne kopczyki. Wiosna, ach to Ty!;))
-
2013/03/13 12:42:41
Bartoszcze - zdziwiłbyś się wiedząc, ilu rzeczy nie mam a jednak nie oznacza to, że zgubiłam ;-)))
-
2013/03/13 12:43:21
Sakurako - ponieważ Twój komentarz zawiera kaczki jestę jego fanę.
;-)))
-
2013/03/13 12:50:34
To są kaczki-eskimoski;))
-
2013/03/13 12:51:15
Squirk ja nie wiem, jak to robisz, ale nawet słonko wyszło u mnie i ani tyci chmurki na niebie. pomacham kaczkom od Ciebie w drodze z pracy. cieszy mnie okropnie, że paczka doszła, teraz zjem pazurki z nerwów, czy się spodoba i będzie pasować ;-) i nie ma, że Trener nie zatańczy! dziś są Twoje urodziny, niech się Chop stara, nie ma że boli ;-)
-
2013/03/13 12:52:28
Zgaduję, że nie zgubiłaś apartamentu w ciepłych krajach? :-))
-
2013/03/13 12:57:23
Aha, Śkfirass, bo tu sobie kiedyś takie śmichuchy urządzałaś że hipopotamy mięso jedzą. Do końca nie wiem czy sobie tak dworowałaś, ale im się zdarza. Wczoraj o tobie pomyślałem: www.youtube.com/watch?v=Gp-0BtK1zIk
-
2013/03/13 12:58:19
Dodgers - u mnie też jakoś jasno acz nie przypuszczam, żeby bogowie uznali, że a co im tam, mam urodziny to wuala, niech nie pada dziś ;-))
Paczuszkę odbieram po 17.00 i spodziewaj się smsa z treścią nacechowaną licznymi emocjami ;-*)))
PS. Może trochę zatańczy ale mam Wam o tym nie wspominać więc słowem nie pisnę bo on tu wszystko czyta przeesz.
;-))
-
2013/03/13 13:02:09
Brezly - nie wiem, co powiedzieć, ludzie myślą o mnie widząc hipopotamy....;-)))
Dobrze wiedzieć, że miałam rację, oczywiście, teraz muszę tylko udowodnić pokrewieństwo Myszy z lwami, powinno pójść jak z płatka.
;-))
PS. Wydaje mi się, że on zjadł na tym filmiku raczej zawartość żołądka, czyli mniej lub bardziej rozdyźdane rośliny, przyjrzę się jeszcze i poczytam :-)
-
2013/03/13 13:12:01
"ludzie myślą o mnie widząc hipopotamy.." - o to to to, święte słowa bym rzekła;))
-
2013/03/13 13:25:16
Sakurako - prawda? Nie żadne tam smukłe i płoche gazele, noł noł...bez sensu całe to zdrowe odżywianie...;-))))
-
Gość: ruda slaska, *.performancesprings.co.uk
2013/03/13 13:34:38
wieczorem, wieczorem, paniejaniekochany, WIECZOREM-WIECZOREM-WIECZOREM!
-
2013/03/13 13:38:45
Rudo - co będzie wieczorem? Czy mam mieć lęki? Uprzedź to jakieś zorganizuję ;-))
-
2013/03/13 13:41:51
Trener niech się nie wzbrania, każdy Dżems powinien czasem zatańczyć dla swojej Lejdi :)

A ja jeszcze dorzucę taki jeden kawałek, którego od wczoraj słucham w kółko :)

I skoro powszechnie wiadomo, że szalejesz za torcikami ;) to proszę: torcik, torcik, torcik, torcik, torcik i torcik. Na wszelki wypadek jeszcze jeden torcik :)

-
2013/03/13 13:42:57
Brawo - gościanka to ja, Mouse... Nie wiem, jak to możliwe, że znów coś pomieszałam i jednak nie byłam zalogowana:/. W każdym razie jak już wspomniałam wszystkiego mysiego, i trener niech się sprawuje i wogle! Hundred jers i wsiego haroszego!
-
2013/03/13 13:45:18
Emilyann - tak tak, darzę torciki szczerym uczuciem, mnóstwem uczuć ;-)) Ten ostatni najpiekniejszy, miszczostwo świata, chciałabym takie robić tylko kto by to jadł potem ;-))
Kawałeczek leci (podoba mi się, taki do podrygiwania) a Trener czyta i, mam nadzieję, wyciąga wnioski ;-))
-
2013/03/13 13:45:44
@emilyann
To ja siem zgubiłem, Jubelatka szaleje za torcikami czy cicikami? :-))
-
2013/03/13 13:46:47
Mouse - a to dobrze się domyśliłam :-)) Wszystko mysie wyszło aktualnie bardzo zaspane ze stosów kołderek i dotknęły mnie dwa bardzo małe nosy, możliwe, że to prezent od nich, choć potem wyżebrano furę ziarna więc nie jestem pewna...Dziękuję :-))
-
2013/03/13 13:50:31
Squirk, ja to wczoraj trafiłem w wersji z podkładem z BBC i tam stało że "rzadko, bo rzadko, ale jedzą mięso". Przy okazji trafiłem na zebrę co chciała utopić lwa, nie wiem czy widziałaś kiedyś.
-
2013/03/13 13:51:07
Wczoraj widziałam film (a raczej klika minut filmu) gdzie na samiuśkim początku pani laborantka inhumowała trzy prześliczne sztuki morświnka pospolitego pospolicie zanego świnkiem morskim podając zatrutego ogórka. Tfu tfu. Oby wdepnęła w Lego na bosaka.
-
2013/03/13 13:51:29
Bartoszcze - już widzę, jak Ty się gdziekolwiek gubisz ;-)))
-
2013/03/13 13:52:32
Brezly - net mówi, że może chodzić o uzupełnianie wapna, w każdym razie jestem dumna że wpadłam na mięsożerność hipopotamów bez żadnej fachowej wiedzy ;-))
-
2013/03/13 13:54:20
Bartoszcze - popaczałam na razie w drugi link, nicki "najlepszych z najlepszych" sugeruja, że faktycznie moga być najlepsi w całej trzeciej B ;-)))
-
2013/03/13 13:55:06
"Dziczek bagienny biegnie" - o, mamo...;-))))
-
2013/03/13 13:56:45
Karolino - staram się myśleć że mogło chodzic o jakieś naprawdę niezbędne i ważne dla ludzkości badanie ale tak naprawdę nie wierzę, że w obecnych czasach i przy takim rozwoju wiedzy i medycyny można jeszcze robić eksperymenty na zwierzętach, może za mało wiem po prostu ale nie wierzę i już :/
-
2013/03/13 13:57:10
Jaki dziczek??
-
2013/03/13 14:01:38
Karolino - linki w komentarzu od Bartoszcze a konkretnie drugi link i sama końcówka :-))
-
2013/03/13 14:02:29
Bartoszcze, za torcikami w zgoła inny sposób niż za cicikami ;) Pacz tu. A że coś jest "złe jak torcik" to już przeesz klasyk jest :)
-
2013/03/13 14:07:12
Emilyann - jak pomyślę, że na tym skromnym blogasku jest już jakakolwiek klasyka i coś, co ludzie kojarzą, pamiętają, to nie wiem, co powiedzieć, dumnam i już :-))
-
2013/03/13 14:09:31
Squirk Ty się śpiesz z udowadnianiem tych powiązań Myszy z lwami, bo wiesz, lata lecą, a wprowadzenie nowej teorii naukowej to nie jest takie hula hop! torcik bym zjadła, tak Wam wyznam szczerze. no dobra- pół torcika ;-)
-
2013/03/13 14:10:25
Dodgers - spaduwa....
;-))))
-
2013/03/13 14:17:26
będzie spaduwa, zaraz, tylko minie magiczna 15ta :-) poza tym od kilku dni nie mogę mówić w domu "zaraz", bo mi tato pod nosem odpowiada "to taka wielka bakteria". i wiecie co? tak paczę na ezy i myślę, że będą idealne na inwazję- brać?
-
2013/03/13 14:18:57
Dodgers - ezy? bezy? gzy? czy inna litrówka?
U mnie pełna mobilizacja, chciałabym dziś dotrzeć do sklepu i na pocztę, spore zadanie i hardcore, proszę o kciuczki ;-))
-
2013/03/13 14:28:49
Kciuczkujemy jak zwykle z resztą. Zapominasz że jesteśmy etatowymi kciuczkotrzymaczami??
-
2013/03/13 14:29:33
Karolino - w dodatku najskuteczniejszymi w naszej galaktyce :-*)))
-
2013/03/13 14:33:59
"Złe jak torcik" już się nawet u mnie w domu przyjęło i Młoda, która z wszelkimi ciastami ma nie po drodze, do szkoły to zaniosła. Jest szansa, że pójdzie w młodzież i będzie nowy, squirkowy "trynd";))
-
2013/03/13 14:37:37
Sakurako - leżę, poważnie? ;-))) Bosz, JESTĘ TRENDSETERĘ!! ;-)))
-
2013/03/13 14:40:22
Żadna litrówka, wyguglaj sobie cio to je eza ;-) u mnie w domu funkcjonuje już "jesteś orzeszki" od jakiegoś czasu ;-)
-
2013/03/13 14:42:35
LISTONOSZ!! ;-DDD
Idę paczać.....;-))
-
2013/03/13 14:43:43
Jeśli Squirk się nie odezwie do wieczora tzn że serducho nie wytrzymało emocjji......
-
2013/03/13 14:46:06
Karolinka - niewiele mi brakuje, naprawdę, jak zobaczycie, co dostałam, nie mogę uwierzyć, jesteście wszystkie tak orzeszki i macie tak zdolne łapki, i to wszystko dla mnie...I pamiętacie o moich ulubionych kolorach i tyle szczegółów, nie wiem, czym sobie na Was zasłużyłam, mam mokre oczy i jestem bardzo szczęśliwa :-*

Sakurako, ręce mi się trzęsą, poważnie, to jest niewiarygodnie piekne :-*
-
2013/03/13 14:49:12
A się wczoraj z Sakurako zastanawiałyśmy hehe.....
-
2013/03/13 14:51:21
O mamo to ja się już boję co będzie jak zobaczysz Dodgersowe udziergi.... poproś Trenera zawczasu o sole trzeźwiące.
-
2013/03/13 14:51:58
KNUCZE!!! Brak mi słów, naprawdę, co chwilę mnie przez Was zatyka od wczoraj - to jakiś spisek, że niby za dużo gadam i trzeba kombinować, żebym przestała? ;-))

Uczciwość nakazuje mi dodać że otworzyłam drzwi a Pan Listonosz cofnął się błyskawicznie o krok w tył. NIE WIEDZIEĆ CZEMU. ;-)))
-
2013/03/13 14:57:09
Karolino - czyli na mniej więcej 17.30 powinnam zamówić zespół reanimacyjny :-)) Co chwile mi fundujecie takie emocje że moje stare serce może tego nie wytrzymać ;-))
-
2013/03/13 14:58:41
;))) Ci listonosze tacy teraz malo odporni, co za czasy;)
To na pewno przez tego tapira, nie mial przy sobie przekupnej marchewki.
-
2013/03/13 15:00:27
Sakurako - musiałam wywrzeć duże wrażenie, mam nadzieję, że pan nie budzi się z krzykiem ;-))
Jesteś orzeszki, aż się boję tego cudeńka dotknąć, są przeurocze :-)))

-
2013/03/13 15:00:31
Wierz mi wiem co mówię trzymaj pogotowie w pogotowiu ;-P
-
2013/03/13 15:01:24
Karolino - wezmę w takim razie coś na uspokojenie, dawno mi nikt nie zafundował takich emocji jak Wy, SuperKnucze ;-D
-
2013/03/13 15:03:31
Btw - wiecie, że na kartce Emilyann nazwała Was The Knuczers? Kupuję ;-)))
-
2013/03/13 15:07:05
O tak Squirk & The Knuczers Company
-
2013/03/13 15:11:59
Jak ja to wszystko zmieszczę na zdjęciu, no jak...Wiem, że już to pisałam ale brak mi słów :-))))
-
2013/03/13 15:14:07
No biorąc pod uwagę że to jeszcze nie wszystko to też nie wiem hehe.
-
2013/03/13 15:14:37
Pan listonosz przynajmniej nie nudzi się w pracy, niech nie narzeka :) A my już dobrze wiemy, czym zasłużyłaś na wszystko, co dostałaś, i jeszcze na dużo, dużo więcej :)
-
2013/03/13 15:15:41
Karolino - będę strategię! ;-))
-
2013/03/13 15:17:07
Emilyann - wspominałam może że brak mi słów? ;-))) Pisk pisk, jestem półprzytomna z wrażenia, naprawdę, najlepsze urodziny ever, nikt mnie aż nigdy tak nie zaskoczył :-)))
-
2013/03/13 15:18:01
Droga Squirk!
Zdrowia, szczęścia, pomyślności, myszy jak szczygiełki.
Niech listonosz w Twoje włości przynosi pudełki
(z prezentami, rozliczne i jak najczęściej).
To życzyłam ja - Maria.

PS. Jako młoda (stażem) czytelniczka blogaska nie byłam świadoma dzisiejszego święta. Ale teraz już zapamiętam, że odbierasz hołdy razem z Krystynami :)
-
2013/03/13 15:18:18
Napoleonką (taką bez cukru pudru i kremu budyniowego).
-
2013/03/13 15:20:53
Mario - Krystyny są super, wiem bo moja Mama to Krystyna i teściowa też a obie mi się udały, wszystkie Kryśki to fajne chłopaki ;-))
Bardzo dziękuję, o prezenty zadbano (jak zobaczysz na zdjęciach co Knuczki wyknuły to padniesz jako i ja leżę, serio), Myszy śpią jak...jak szczygiełki, które śpią, wszystko się zgadza ;-)))
-
2013/03/13 15:56:41
Dobrze, że ostrzegasz :) przed zajrzeniem na fanpejcz przyjmę pozycję półleżącą, to mi nic nie chrupnie przy upadku. Zima jeszcze nie odpuszcza, trzeba kościec oszczędzać ;)
-
2013/03/13 15:59:44
Mario - wystaw sobie jak mi niezręcznie z dywanu odpisywać ;-)) Jeszcze tylko strach się bać co wymyśliła Dodgers i będę mogła spokojnie kwilić z nadmiaru wrażeń w jakimś kątku ;))
Kwestię oszczędzania kości jako osoba w pewnym wieku pominę.
;-))
-
2013/03/13 16:35:48
oj tam oj tam, co ja wymyśliłam? no takie ten tego no, no wieeesz, te nooo, te takie tamte. ;-)
-
2013/03/13 16:38:54
Dodgers - tak tak, bo Ty przecież same drobiazgi wymyślasz i to banalne, wcale nie masz natury SuperKnucza, ani troszeńki ;-))) Zastanawiam się czy rozpakować zaraz jak Mirek wejdzie czy zebrać siłę i wziąć jakieś znieczulacze żeby mnie emocje nie zabiły ;-))
-
2013/03/13 16:45:55
Lepiej niech Małż przy Tobie będzie podczas rozrywania zębami koperty, cholera wie, co ja tam nawrzucałam.
-
2013/03/13 16:52:38
Ja mu współczuję bardziej niż temu listonoszowi.
-
2013/03/13 16:52:44
Dodgers - od kiedy taka roztrzepana jesteś? ;-))
-
2013/03/13 16:54:08
Karolino - w sumie słusznie, to on znosi moje ogłuszające piski i okrzyki w rodzaju "PACZ, pacz co oni tu nawypisywali!! A to są nasze Myszy przecież, jak one to zrobiły że są na naklejkach?!" ;-))
-
2013/03/13 16:57:47
chyba jestę kotę i marzec na mnie wpływa ;-)
-
2013/03/13 16:58:34
Dodgers - no pacz.
;-D
-
2013/03/13 17:03:55
A- jeszcze musimy zrobić imprezę u Bartoszcze, bo On wcale nie jest Początkującym Pisarzę, tylko dziś jego blogasek ma urodzinki też ;-) się wygadał, to tera pożałuje, sasasasa !!!111one!!!1
-
2013/03/13 17:06:38
Dodgers - gdzie się wygadał? Pomysł imprezy bardzo popieram, zamówi się pizzę i Czipendejlsów ;-))
-
2013/03/13 17:08:03
Jakie tam wygadał, co rok jest notka urodzinowa #sąkwity, tylko dziś jeszcze czasu nie miałem :-P
-
2013/03/13 17:08:30
(a wygadał się przy Knuciu oczywiście :-D )
-
2013/03/13 17:10:01
Plik zapisz jako, plik drukuj jako, kartka nożyczki i klej :-)
-
2013/03/13 17:10:31
Bartoszcze - przyszło mi do głowy że wyhodowałam...niech policzę...mnóstwodziesięciogłową knuczą hydrę na blogaskowym mymłonie i Wy teraz będziecie trząść światem za moimi plecami a ja tu zostanę taka milutka jak koteczek i pojęcia nie mająca co Knuczersi robią ;-))
-
2013/03/13 17:11:29
z rzeczy na czyp... mam czypsy, trochę nikły substytut czypendejlsów, ale... może by tak fuchę dla Trenera?
-
2013/03/13 17:13:01
Karolino - wyszłó ślicznie i bardzo precyzyjnie :-))

Biegnę, załatwię dzis ile się da zanim wieczorne osłabienie załatwi mnie :-) Do zobaczenia później, mam nadzieję, że odpoczniecie od knucia, nie jestem pewna czy świat jest na Was gotowy ;-D
-
2013/03/13 17:13:32
Dodgers - będę negocjatorę ;-))

bbl :-)
-
2013/03/13 17:25:54
Przeesz jesteś Herszt naszego gangu, chwilowo na urlopie zdrowotnym, ale wierz mi, to tylko przejściowe :) Światem zatrzęsiemy wspólnie! ;)
-
Gość: , *.dynamic.gprs.plus.pl
2013/03/13 17:51:46
W oczekiwaniu na relację z wieczornych występów Trenera - podpowiedź ciekawych kroków - jest jeszcze chwila na przećwiczenie, a Doktor Kokosik jest gibki;))
-
2013/03/13 18:51:35
Emilyann - nofsumie ;-)) Z drugiej strony - otworzyłam paczkę od Dodgers, nie wiem, czy sie po tym pozbieram...
;-)))
-
2013/03/13 18:52:33
Gościu/-anko ;-) - przeeesz żadnej relacji nie obiecywałam, w życiu się nie wygadam... chyba, żebym miała wolną chwilę, ale to później, nie regulujcie odbiorników ;-)))
-
2013/03/13 18:57:41
Zaprezentowałam Trenerowi Doktora Kokosika.
Trener nie jest chwilowo sobą.
;-DD
-
2013/03/13 19:02:40
Trener nie jest chwilowo sobą.

Znaczy zmienił się w Doktora Kokosika? :D Ale doktor jest stanowczo zbyt ubrany jak na potrzeby dzisiejszego zadania :D
-
2013/03/13 19:02:58
Trener już trenuje choreografię?
-
2013/03/13 19:06:21
Emilyann - najpierw go nakarmię żeby taki głodny nie hasał a potem się zobaczy ;-))
Jak pokażę co romantycznego dostałam od niego to Was lekko zatka jako i mnie zatkało ;-))
-
2013/03/13 19:06:47
Dodgers - na razie cieszy się chwilą ciszy, przestałam się drzeć bo opadłam z sił ;-))
-
2013/03/13 19:13:47
Obstawiam haczyk na zguby.
-
2013/03/13 19:20:44
Bartoszcze - na mnie haczyk nie pomoże, zgadnij co mam dziś do wpisania do tabelki, podpowiem, że w sklepie byłam ;-))
-
2013/03/13 19:21:28
Czyli Drużyna Knuczy wykonała swą misję z powodzeniem :-)))))))
-
2013/03/13 19:22:06
Torbę na zakupy?
-
2013/03/13 19:28:00
Karolino - ze wstrząsającym i wyrywającym z kapci powodzeniem, nikt mnie nigdy aż tak nie zaskoczył, to najbardziej niesamowite urodziny jakie miałam kiedykolwiek i nie przesadzam ani trochę :-)))
-
2013/03/13 19:28:34
Bartoszcze - listę, zawsze gubię listę w sklepie. No, czasem jeszcze w domu, zanim wyjdę. Taka karma alboco.
;-))
-
2013/03/13 19:28:53
Gdzie posiałaś listę zakupów?
-
2013/03/13 19:30:55
Karolino - tym razem w sklepie, zdążyłam ja nawet raz popaczać dzięki czemu kupiłam co planowałam. Chyba. Większość.
;-))
-
2013/03/13 19:57:59
Ooooo, Doktor Kokosik wysłał mi się incognito?;)))
Nictonicto, ważne, że wrazenie zrobił odpowiednie.
Mam gdzieś jeszcze link do breakdance w rytm pieśni "Bo wiewióry w gaciach mam!" - slużę jakbyco;)))
-
2013/03/13 20:53:18
Sakurako - jesteś knuczem w podziemiach najwyraźniej ;-))
Trener popaczał kolczyki i mówi "idealnie Twoje kolory", btw, ma chłopak oko ;-))
Co do wiewiór - a daj, bardziej osłabiona już być nie mogę ;-)))
-
2013/03/13 21:04:12
Żyjesz, leciwa Kobieto?
-
2013/03/13 21:09:09
DODGERS - CO MÓWIŁAŚ??!!
;-))
No żyję tylko gorączkę mam, z tych emocji pewnie, i kombinuję jak jutro w promieniach słońca ułożyć wszystkie śliczności żeby było wyraźnie widać czym mnie The Knuczers zasypali ;-)) Próbowałam przed chwilą ale w tym świetle wszystko wygląda nie tak fajnie, jak powinno, westch. :-))
-
2013/03/13 21:09:13
Proszzzzz: Wiewióry w gaciach ;)

Ten Trener to wie jak zaplusować;))
-
2013/03/13 21:10:55
Sakurako - wiesz, myśleliśmy, że żartujesz z tymi wiewiórami...
Już tak nie myślimy.
;-)))
-
2013/03/13 21:13:33
Żyjesz, leciwa Kobieto?
-
2013/03/13 21:15:01
Dodgers - tak, nadal tak, przed chwilą pytałaś, to wygląda na amnezję...I to ja mam problemy związane z wiekiem? Chyba z wiekiem od pudełka z miśkami ;-)))
-
2013/03/13 21:15:17
Kwiczę!!!!! :-DDDDD wiewióry rzondzom!!!
-
2013/03/13 21:16:33
Dodgers - żebyś Ty zobaczyła minę Trenera kiedy powiedziałam, że społeczeństwo domaga się aby zatańczył nago do tej właśnie muzyki...;-))
-
2013/03/13 21:17:05
Kwiczę!!!!! :-DDDDD wiewióry rzondzom!!!
-
2013/03/13 21:18:56
Dodgers - już to pisałaś, zaczynam się niepokoić, czy jest z Tobą ktoś mobilny kto może skropić Ci skronie walerianą...? ;-))
-
2013/03/13 21:22:24
Ktoś tu chyba nie bierze mnie na poważnie...;)
A przecież uprzedzałam..:P

Ktory utwór ostatecznie został podkładem? Dr Kokosik czy Wiewióry?;) Gdyby był problem z wyborem, to mam jeszcze świąteczną piosenkę z chodzonym układem rodem z wodewilu;)))
-
2013/03/13 21:22:51
Kwiczę!!!!! :-DDDDD wiewióry rzondzom!!!
-
2013/03/13 21:23:31
Czy ja tam widziałam balkonik????
-
2013/03/13 21:23:59
Gupi blox, kseruje mnie czy co? Możesz to ignorować? ja tylko robię F5 :D
-
2013/03/13 21:24:27
Sakurako - wybacz, następnym razem od razu pomyślimy o Tobie w kontekście gryzoni futerkowej pod odzieżą ;-)))
Trener zapytany o podkład rzucił mi Popaczanie i zapytał, czy ma mi natrzeć uszu. Odmówiłam, jakoś czułam, że to rozsądne ;-))
-
2013/03/13 21:24:42
Dodgers - jest tam z Tobą ktoś..? ;-)))
-
2013/03/13 21:25:13
Dodgers - no pewnie, ze Cię kseruje, a ja mam szalony ubaw nie usuwając nadmiarowych ;-P)))
-
2013/03/13 21:25:49
Karolino - u Dodgers? No może, amnezja, balkonik, to często idzie w parze...;-))

Uciekam zwalczać gorączkę, zajrzę trochę później :-))
-
2013/03/13 21:27:44
Nie u wiewiórek w gaciach :-P
-
2013/03/13 21:33:59
Ze względu na to, że jesteś Panią w podeszłym wieku, nie zrobię Ci kuku, Droga Squirk. ale pamiętaj,ZUS płaci wysokość półrocznej emerytury za eliminację starszych państwa, ktoś się skusi na kokosy kiedyś ;-)
-
2013/03/13 23:55:27
O Dżizas, się zatańcowali :-DDDD
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/03/14 01:06:07
spóźniona na imprezę... buuuuu~!
jola.iza1.wrzuta.pl/audio/9jfEyJdRLys/biesiadne_-_sto_lat_na_urodziny
www.edycja.pl/multimedia_cards_view/card_id/2498
kwejk.pl/obrazek/66855
jajco.pl/view/870/Recepta-na-dlugowiecznosc
... Wszystkiego Pozytywnego Squireczku Drogi. Grom z jasnego nieba, nieprzygotowanam.. :) mój poprzedni cycat o wieczorze to z "Misia" był, dopiero teraz miałam chwilę przysiadłą z kompem.. i dopiero w wannie uświadomiłam sobie, że dzis właśnie mija trzeci nasz rok w Anglii
-
2013/03/14 01:10:32
Karolino - tak też sądziłam że nie u wiewiórek ;-)) Przecinki to zuo, nie? ;-)))
-
2013/03/14 01:11:10
Dodgers - nie wiem, skąd taki smarkatek nieopierzony wie co to jest ZUS, zdolna młodzież nam rośnie ;-))
-
2013/03/14 01:14:47
Rudo - impreza będzie po wakacjach, mam nadzieję, że Cię namówię na współudział ;-)) a w linki kliknę rano bo Myszy wstały i o ile klikanie jakoś ignorują wszelkie dźwięki bardziej melodyjne kończą się takim rabanem że nie wiem, jak się potem wyrabiam z głaskaniem i drapkaniem uszek, bardzo zaborsze mi się Myszęta zrobiły ostatnio, rano kliknę i okwiczę :-))
Dziękuję za życzenia i życzę odwrotnie ;-) żeby Wasze kolejne lata w Anglii były wszystkopozytywne, idealne, optymalne i wogle naj :-)))

Btw - średnio co pół h robię uroczysty przegląd wszystkiego, co dostałam, jest u mnie w tej chwili bardzo szmaragdowo, zielono i tabelkowo, najlepsze urodziny e v e r :-))) Dobranoc :-))
-
2013/03/14 07:16:42
Squirku uduszę,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,przecinkiem. I tak wiadomo o co chodzi ;-P
-
Gość: Maga, *.internetdsl.tpnet.pl
2013/03/14 12:08:12
Trochę spóźnione , ale ślę ukłony i serdeczności , dużo zdrowego zdrówka i wszelkiej myszowatości . Pozdrawiam :)
-
2013/03/14 12:16:18
Nadal nie wiemy, co takiego super romantycznego wręczył Trener.
Nie wiem, jak Wy, ale ja ledwo znoszę tę niepewność..;)
-
2013/03/14 12:19:15
Karolino - tak tak, nawet wybrać znaczenie sobie można ;-))
Ratujmy, przecinki bo, umrom ;-)))
-
2013/03/14 12:20:17
Każdy przecinek może zostać użyty przeciwko Tobie ;-)
-
2013/03/14 12:20:30
Mago - bardzo dziekuję, w samą porę te życzenia, obudziłam się z gorączką i chwilami nie wiem, jak się nazywam, Trener zaproponował że będzie dzwonił co kwadrans albo zrobi mi skan z dowodu na pulpit, nie wiem, czy nie skorzystać ;-))
-
2013/03/14 12:22:03
Sakurako - przymierzam się do robienia zdjęć, dopiero wstałam bo rozłożyła mnie grypa albo podobne coś na całego, więc miałam noc bardzo takąse, niemniej mobilizuję się powoli a na zdjęciach będzie wszystko ;-))
-
2013/03/14 12:24:04
Karolino - noł noł, nie przeciwko mnie, ja biorę udział w akcji "chroń staruszkę", z poświęceniem wzięłam na siebie rolę staruszki ;-D
-
2013/03/14 12:29:21
W tyłek ode mnie dostaniesz za tą staruszkę wiesz. Czekaj czekaj zaraz jakąś wirtualną szmatę wyciągnę......
-
2013/03/14 12:33:57
Karolino - bezzwłocznie okażę wirtualny strach ;-)))
-
2013/03/14 12:36:07
A masz staruszko u.42.pl/2JKt ;-)
-
2013/03/14 12:38:07
Jako jedna z Knuczersów mam delikatne wyrzuty sumienia, że ta gorączka to przez nas, z nadmiaru emocji... Chociaż czytanie o tym, jak bardzo się cieszyłaś sprawiło mi naprawdę dużo radości :) Odpoczywaj, fotki nie zając ;)
-
2013/03/14 12:38:13
Squirku,
Ty to potrafisz chorować z rozmachem! Nie rozdrabniasz się jak widzę, od razu pełen komplet.
Kuruj się w takim razie, słońce nie zając wielkanocny, jutro też się do zdjęć karnie stawi;)
-
2013/03/14 12:39:57
Karolinko - dziękuję Ci, dobre z Ciebie dziecko ;-))
-
2013/03/14 12:42:52
Kochana weź daj sobie spokój z tym chorowaniem, potrzebne CI to jak wiesz komu trojaczki! zdrowiej, zdjęcia nie zając. w zasadzie tylko zając to zająć ;-)
-
2013/03/14 12:44:17
Emilyann - skądże znowu, dzięki Wam jestem zdrowsza i potwierdzi to każdy, kto widzi mnie i moja reakcję na Waszą niespodziankę, cieszę się jak dziecko i dawno się aż tyle nie śmiałam choć generalnie jestem raczej z tych, co się śmieją dużo i nie żałują sobie :-))
Pojechałam wczoraj na zakupy bo chciałam odciążyć Trenera, ostatnio wszystkie zakupy są na jego głowie, nie lubi tego tak samo bardzo, jak ja, chciałam wreszcie go przy tym zastąpić, sądziłam, że jestem silniejsza :-/ Biorę ogromne dawki leków i organizm jest jak pustynia, nie ma żadnej obrony w tej chwili, dopadnie mnie byle co i choruje, no i właśnie dopadło a i tak siły znalazłam tylko na jeden mały sklepik, jestem trochę zła na siebie ale naprawdę miałam wczoraj mnóstwo energii, nawet bento jeszcze zrobiłam ale potem już gorączka, dreszcze i teraz kwiczę taka niekumata trochę. Zrobię zdjęcia i pójdę chorować chyba :-))

-
2013/03/14 12:45:02
Sakurako - ale ja bym się chciała pochwalić, mam furę śliczności i większość jest zielona, dla zielonofila to jak wpaść z głową do raju ;-D
-
2013/03/14 12:46:52
Dodgers - no moment, nie skreślaj mnie jeszcze jako fotografa, wstałam, tak? W pionie się utrzymuję (ale jaskółki nie zaryzykuję jednak ;-)), herbate sobie zaraz zrobię a potem jakoś samo pójdzie ;-))
-
2013/03/14 12:51:59
Wiosna jednak idzie, po liczbie zająców w komentarzach sądząc :)
-
2013/03/14 12:54:17
Emilyann - zwróć uwagę, że koty marcowe także sie poniżej pojawiły ;-))
-
2013/03/14 13:08:25
A tak na marginesie to Tatterowiec wyszedł pyszny mimo że soli morskiej dodałam w formie orzeszki czyli dużych kryształów zamiast je w moim króliku zmielić ehhhhhh.....
-
2013/03/14 13:21:02
Karolino - bardzo się cieszę :-)) Masz królika, super :-) Jak się sprawuje? Rozważam zakup, chciałabym, żeby był praktyczny :-))
-
2013/03/14 13:22:51
Mam nawet dwa u.42.pl/2JKv
-
2013/03/14 13:23:26
Są wyjątkowo bezproblemowe jedzą tylko pieprz i sól ;-)
-
2013/03/14 13:25:21
Karolino - to ja się zastanawiałam nad bardzo podobnymi www.outblush.com/women/home/dining/mini-magnetic-pepperball-and-salt-ball-set/ ale te Twoje też sobie porozpaczam, świetnie wyglądają w kuchni takie królisie :-))
-
2013/03/14 13:25:49
Praktyczny królik? Taki, który zawiązuje fartuszek, przeczesuje uszka i staje słupka do malowania pisanek?;)))
-
2013/03/14 13:27:31
Widziałam też mi się podobały ale wcześniej zdążyłam kupić te moje.
-
2013/03/14 13:29:56
Sakurako - też też, królik Dodgers nawet rozsypuje sianko po podłodze żeby ona nie musiała ;-))
-
2013/03/14 13:30:59
Karolino - pokażę Trenerowi, może włączy to w Praktyczne Prezenty dla Osoby Nieco Orzeszki, czyli dla mnie ;-))
-
2013/03/14 13:33:10
Króliki w ogóle się przydają;)))
-
2013/03/14 13:35:21
Sakurako - o, to mieszkanie jednej sąsiadki byłoby niewidoczne spod warstwy jajek, tak wychowała dzieci ;-))
-
2013/03/14 13:39:56
Squirk, u mnie na osiedlu też by się znalazło kilka okien ponownie do umycia.
A dla osoby trochę orzeszki i geek do tego: słodka królicza technologia
-
2013/03/14 13:42:11
A tu coś dla Dodgers, przynajmniej otwarcie będą piły z jednego kubeczka;)))
-
Gość: ruda slaska, *.performancesprings.co.uk
2013/03/14 13:48:37
te karolinowe bardziejmisie. ..prosze wiec zakupy robic przez internet, ewentualnie wychodzic w maseczce chirurgicznej na bladej twarzy ;)
ja paczam na krolika codziennie 4 razy w autobusach teraz, plakacik taki wesoly powiesili o promocjach MadMarchowych na bilety miesieczne oraz gry i zabawy wielkanocne - znajdz krolika w autobusie/tramwaju w weekend wielkanocny, a wygrasz: tableta, bileta albo cos tam. nie musze dodawac, ze plakacik przybrany dorodnym krolikiem, i tak na siebie paczamy przez cala droge :D
-
2013/03/14 13:49:35
Sakurako kwiczę hehe ;-)))
-
2013/03/14 13:50:51
Sakurako - właśnie mnie tknęło - pogoda ładna, słońce, mamy na osiedlu plac zabaw, dzieciaki dawno ze szkół powracały, żadne nie wyszło na zewnątrz. Widzę przez okno, że wracają, ale jakoś żadne nie wychodzi potem. Zastanawiam się, dlaczego.
Plejer empeczy trochę przerażający ;-))
-
2013/03/14 13:51:27
Sakurako - taki kubeczek tobym sama chciała, nie ma wersji z Myszami? ;-))
Stanowisk do zdjęć gotowe, zbieram siły :-))
-
Gość: ruda slaska, *.performancesprings.co.uk
2013/03/14 13:51:34
-
2013/03/14 14:09:16
Rudo,
a u Was tam, w Nowej Ojczyźnie (gratuluję rocznicy) działa ta tradycja z jajkami w ogródku czy to wyłącznie szaleni Amerykanie?;)

Jakbym nie była taką lejdi w kuchni i na salonach, to bym sobie sprawiła takie o! ;)))
-
2013/03/14 16:49:45
Uiiiiiiiiiiii!!! Ale dużo fisiów, ale mi humor poprawiłyście :D chcę wszystkie :D
-
2013/03/14 16:54:40
Sakurako - ja nie jstem lejdi i chcę takie ale Trener chybaby mi padł przy sałacie na widok takich nabieraczek ;-))
-
2013/03/14 16:55:00
Dodgers - ostrzegam Cię, każde słowo na tym blogu zostaje zapamiętane przez pewną grupę knuczy...
;-))
-
2013/03/14 17:01:36
Dokładnie Dodgers - na każdego preparujemy odpowiednią tabelkę huehuehue :-) ( czy mój śmiech zabrzmiał wystarczająco demonicznie?)
-
2013/03/14 17:03:38
Karolino - nie wiem jak innym ale mnie przebiegł po karczku dorodny mrówek...
;-)))
-
2013/03/14 17:11:48
Uiiiiiiiiiiii!!! Ale dużo fisiów, ale mi humor poprawiłyście :D chcę wszystkie :D
-
2013/03/14 17:38:31
Dodgers - znów....? Jest tam ktoś z Tobą...? Martwię się...
;-)))
-
2013/03/14 17:48:34
Uiiiiiiiiiiii!!! Ale dużo fisiów, ale mi humor poprawiłyście :D chcę wszystkie :D
-
2013/03/14 17:49:37
Dorotko, halooo? ;-(
-
2013/03/14 17:49:39
się nie bawię z tym gupim bloxem.... do moich urodzin jeszcze ho ho a nawet dalej, zapomnicie ;)
-
2013/03/14 17:50:56
Hyhy.
;-)))
-
2013/03/14 17:55:32
Normalnie nie wiem, o co kaman mu, ja przecież grzeczna jestem i milutka, siedzę pod kocem, grzecznie dzieję sweterek dla siebie, myślę nad notką, tytuł już mam (zabijesz mnie pewnie, ale co mi tam), paczam na nowe komcie, a ten mi tu robi ctrl c ctrl v. Bosh. Tylko mi tak robi gupi blox, czy ogólnie coś nie bangla?
-
2013/03/14 18:00:20
Dodgers - tak się bloxu robi od wczoraj a ja tylko czekam na to, co u siebie napiszesz...;-)))
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/03/14 19:42:47
Sakurako: przerwa mię się skończyła wtedy, więc odpisuję: sport pt. jajka z ogródku moje dziecię pierwszy raz uprawiało w przedszkolu w Polsce :) oni tu od Amerykanow duzo przejmują, ponoć Helowin też nie był tu 10 lat temu wogóle obchodzony ("celtyckie święto" - haha!)no i strasi ludzie narzekają, ze przez tv usa każdy do każdego mowi per "ty", co i dla mnie jest nieswojo.. tacy bardziej, jakby tu określić, "z Pragi" to mowią do wszystkich "Love"
dziś już u nas pada, typowe- w końcu weekend za pasem.
dla Dodgers: (a ja z drugiej mańki \(:]) www.giantmicrobes.com/us/
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/03/14 19:44:22
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/03/14 23:18:58
padłam. Ze strony, na którą zabłądzilam szperając za Koncertami Branderburskimi w znośnej jakości wykonaniu:
"Trafiamy do dziewiętnastolatków jak i pięćdziesięciolatków. Nasza muzyka cieszy każdego nie zależnie od wieku. Inne mp3 Johann Sebastian Bach to wszystkim dobrze znane utwory min: Johann Sebastian Bach - BWV Easter Oratorio - 3. Coro Kommt eilet und laufet, czy też BWV Easter Oratorio - 3. Coro Kommt eilet und laufet Johann Sebastian Bach."
"Sam artysta Johann Sebastian Bach dostarcza nam wielu wrażeń przez prezentację swoich odjechanych kawałków muzycznych w zajeżystej jakości mp3. Utwór pod tytułem BWV Easter Oratorio - 3. Coro Kommt eilet und laufet to doskonała dawka muzycznej energii zarówno dla ludzi młodych jak i starych nie zależnie czy są sędziami bo muzyka na djoles.pl łączy pokolenia."
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/03/15 01:25:09
"przekopnica" - czy jest na sali ktoś, kto ma doświadczenie w przekopnicach???
-
2013/03/15 09:55:26
prze....co??
-
2013/03/15 10:50:35
Napiszę tylko noteczkę malusią i zaraz tu wrócę :-))
-
2013/03/15 11:49:13
I napisałam, ale się bezczelnie chwalę ;-))

Rudo - takie coś to sama bym chciała choć chyba wole krewetki, już mieliśmy krewetki kiedyś, przeurocze są :-))
O przekopnicach idę czytać bo nie lubię nie wiedzieć o czym się do mnie rozmawia.
;-)))
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/03/15 23:13:37
słowo się rzekło - przekopnica u płota! nabylim dziś moje-pierwsze-akwarium, plajstikowe, takie przeźroczyste wiaderko ośmlitrowe. W sklepie również emocji co niemiara: zezowate zlote ryby, cudna granatowa rozgwiazda, małe łyse szczurki ssace mamę <3, dokumentnie zaspany chomik<3, żółwie wodne i niewodne, krewetka czyszcząca (bingo!). Zobaczymy, jak się Młoda na przekopnicach sprawdzi (wrzucanie gotowanej marchewki itp.) to następny etap przewiduję krewetkę czyszczącą. Etap zero to było tamagochi, muszę przyznać, że nie było źle, teraz po prostu leży w komie (spauzowane) drugi tydzień, pewnie tak do wyczerpania bateryjki (piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii............... "siostro, siostro!lekarza!-w tle)