squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
Bób mi kiełkuje.

A bo nie miałam pomysłu na tytuł notki. Zresztą naprawdę kiełkuje i on, i miniaturowa cukinia i kilku innych przedstawicieli przyrody niemobilnej, tylko dymka się w tym roku opiernicza, to jej ostatnia szansa.
Dyni w tym roku nie sieję.
No, może jedną, malutką jak koteczek.

Jest jakaś epidemia przeziębień podobnież, jestem skłonna w to uwierzyć, gdyż i mię dopadło. Zaraźliwe draństwo - zaraziłam Trenera, poczułam się lepiej a wtedy on zaraził mnie (i poczuł się lepiej) więc proszę mnie chwilowo nie wizytować dla własnego dobra, są rzeczy dużo zabawniejsze od kataru i migdałków wielkości średnich Myszy.
Nawiasem mówiąc Trener Osobisty kupił mi worek ziemi.
Dopiero teraz dociera do mnie, że może w tym być jakiś podtekst.

Ukłony pod adresem telewizji angielskiej, taki program mi zaprezentowała że uwierzyć nie mogłam. Mianowicie była sobie pani z nadwagą, dość dużą. Pani lubiła bowiem czekoladę i była z siebie generalnie dość zadowolona, twierdziła, że wyniki badań ma świetne a swoje ciało lubi więc czym tu się przejmować. Żyła sobie pani spokojnie z przyszłym małżonkiem i pasierbicą, też nie wygłodzoną bynajmniej, i w którymś momencie powiedziała "Nie ma nic złego w krągłościach. Marylin Monroe też była gruba". O ile z pierwszym zdaniem się zgadzam o tyle drugie wypowiedziane przez panią na temat tej pani nieco mną wstrząsnęło. Spasiona ta Monroe strasznie, faktycznie. Taka PO ZBÓJU gruba jest. Ja pierniczę. To tak jakby powiedzieć, że nie ma niczego złego w drobnych złośliwostkach, Elżbieta Batory też bywała nieco przykra.

Z ciekawostek przyrodniczych zaprezentowano mi ostatnio rzecz szalenie praktyczną mianowicie pouczono co powinnam zrobić kiedy zaatakuje mnie tygrys. Podzielę się, może i Wam się przyda, kto wie, co na człowieka czyha za progiem, może tygrysy latoś obrodziły. Otóż nie wolno uciekać gdyż budzi to w tygrysie chęć dogonienia a jak dogoni to przecież nie zostawi skoro już upolował, bardzo praktyczne są tygrysy. Należy stanąć, wrzeszczeć i starać się wydawać jak najpotężniejszym (taka M. Monroe, ta gruba, spokojnie odstraszyłaby tygrysa) bo wtedy kotek może się zmityguje i zniechęci. Ale raczej nie, jak już poluje to skutecznie. Na wszelki wypadek zostanę dziś w domu, poćwiczyłabym wrzeszczenie ale mnie gardło boli, spróbuję z jękliwym narzekaniem, dobre i choć co. Nie sądzę, żeby "Nos mnie boli...i chusteczki mi się skończyły,...ję.." zniechęciło nawet bardzo anemicznego tygrysa ale co poradzę, będę walczyć tym, co mam.

Obrazeczki wrzucę, bo mam - dziś będzie puszyściutko, kosmicko, celebrycko oraz cicik.

Trafiono na mój blogasek szukając antylop gnu - mam nadzieję, że notka się przydała, na wszelki wypadek podpowiem, że tutaj też jest o gnu, to poważny blog o przyrodzie, staram się zamieścić jak najwięcej praktycznych informacji. Jeśli ktoś szuka danych na temat konkretnego zwierzątka proszę korzystać z tagów albo pytać, dysponuję sporą wiedzą i jestem milusia, chętnie powiem, co wiem. Tymczasem życzę Państwu miłej reszty dnia bez kataru, będę Wam zazdrościła.

PS. Sieci Wi-fi czy inne takie mają swoje nazwy, prawda? Na wszelki wypadek powiem, że jeśli ktoś trafi na sieć o nazwie "ABW_wóz_podsłuchowy_47" to Trener Osobisty tylko tak sobie zażartował.

PS. "Ję" - na wypadek tygrysa.

czwartek, 25 kwietnia 2013, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/04/25 16:27:09
Tygrys bohaterem notki... ta miniaturowa dynia będzie naprawdę.. pasiasta?
-
2013/04/25 16:29:59
Bartoszcze - staram się być praktyczna, teraz już wiecie, jak zareagować na tygrysa. Tylko spokój. Nie pomoże ale nic innego też raczej nie więc po co się jeszcze niepokoic dodatkowo.
Dynia będzie, dziś wysieję. A potem zastanowię się, gdzie upchnę jeszcze jedną wielką donicę. Chyba zrobie noteczke ogrodniczą obrazującą rozmiar mojego tegorocznego szaleństwa ;-))
-
2013/04/25 16:31:20
Moim zdaniem tygrys powinien wziąć tę donicę na grzbiet.
(czy ja Ci w zeszłym roku nie sugerowałem piętrowości upraw i innych wiszących ogrodów...)
;-))
-
2013/04/25 16:34:04
Bartoszcze - nie chcę tu żadnego tygrysa, zajmuja sporo miejsca oraz sporo jedzą, musiałabym ciągle kanapki robić czy co.
Piętrowość czy wiszącość upraw się u mnie nie sprawdzi gdyż balkon nawiedzają silne wiatry i rozpirzyłyby mi wszystko w drobny mak, i tak się nakombinuję żeby rośliny poosłaniać, nawet bób wybrałam karłowaty i o silnych łodygach żeby się jakoś trzymał.
:-)
-
2013/04/25 16:44:34
Ee, nauczyłabyś tygrysa jeść ryż i już.
-
2013/04/25 16:46:06
Bartoszcze - prędzej tran. Zakładam, że znasz "Kubusia Puchatka" - bardzo cenne źródło wiedzy o diecie tygrysów.
;-))
-
2013/04/25 16:48:57
Jeżeli łatwiej Ci podawać tran.. właściwie to możesz mieć pod sufitem beczułkę i jedynie od czasu do czasu podstawiać wężyk.
;-)))
-
2013/04/25 16:55:15
Bartoszcze - muszę ze wstydem przyznać, że nie karmiłam dotąd tygrysa więc jestem w tej kwestii zupełną ignorantką, bardzo się wyróżniam na tle innych ludzi, wykwalifikowanych karmicieli tygrysów ;-(
-
2013/04/25 16:57:48
Ja jestem KT tylko teoretycznie, jeśli chodzi o ścisłość.
-
2013/04/25 17:02:19
nawet boję się myśleć, co Ela Batory zrobiłaby tej większej pani, bo tej blond - to się domyślam ;)))
żadnych przeziębień bardzo proszę ;))
-
2013/04/25 17:02:47
Bartoszcze - dobre i choć co.
;-))
-
2013/04/25 17:03:39
Berberysku - cokolwiek chciałaby zrobić tej większej zajęłoby jej to masę czasu ;-))
A przeziębiłam się bo jest ogólny trend w społeczeństwie i najwyraźniej uległam, za kilka dni będę jak świeżo ofutrzona Mysz ;-))
-
2013/04/25 17:12:08
Nie lubię bobu. A zapachu gotowanego zwłaszcza nie lubię- nie przyjeżdżaj do mnie z gotowanym bobem, ok? A tygrys, to też cicik- gazeta zwinięta nie wystarczy, żeby takiego koteczka spacyfikować? Będę siać lawendę- jakieś wskazówki dla młodej, niedoświadczonej? :)))
-
2013/04/25 17:15:30
niewykluczone, że sprawiłoby jej to duuuuużo frajdy ;)))
nie ulegaj modom ;)) i zdrowiej szybciorkiem, jako że jeziorowe okolicznosci kusić będą coraz mocniej ;)
-
2013/04/25 17:16:53
Dodgers - bluźnisz strasznie, jak można nie lubic bobu, szaleję za bobem i doczekać się nie mogę bobu i szparagów, będę sie opychała jak dwóch sołtysów w dożynki. No ale dobra, przyjadę z masłem dla królik.
Co do lawendy - nie siałam ale nie cudowałabym, do gruntu, przysypać, podlać, włala.
;-)
-
2013/04/25 17:18:46
Berberysku - bardzo dużo, ze 230 kg o ile pamiętam ;-))
Jeziorowe i tak kuszą, nieco mnie szlag trafia że do stałych atrakcji jeszcze mi przeziębienie doszło, westch.
-
2013/04/25 17:20:15
Z tą ziemią od Trenera to mam takie skojarzenie:
Dzwoni parę dni temu do mnie NO że się mamy spotkać pod pewnym sklepem, ponieważ "musimy iść po ziemię i wodę". No poszliśmy. Zaproponowałem że w piątek powinniśmy się udać jeszcze po "powietrze i ogień". Przytargaliśmy znaczną ilość ziemi, ze sto litrów. Zaproponowałem aby przestała używać imienia "NO bez Ziemi", ale się upiera że ciągle ma zamało i że takie kupowanie ziemi nie jest inwestycją w nieruchomości. Potem było jeszcze o "ruchomych piaskach spekulacji ziemią w workach".
A w ogóle to proszę przy mnie nie mówić o kobietach z nadwagą bo mnie wczoraj jedna elementem swego happeningu uczyniła, co nie było miłe, ale co mogę opisać jakby kto chciał.

P.S. Chyba nigdy nie jadłem bobu.
-
2013/04/25 17:22:38
A jak tygrys to cicik, to trzeba mu po prostu dać szansę wejścia do kartonu.
-
2013/04/25 17:24:23
Brezly - doskonale rozumiem NO, ziemi jest zawsze jakims cudem za mało a nawet, jak się jej ma duzo, przydałoby się jeszcze z 10 l. Brakuje mi około 120-150 nawiasem mówiąc, bo nie wszystko jeszcze wysiałam i przesadziłam.

Opisz opisz, bardzo proszę, a pani złóż życzenia z okazji tłustego czwartku, powinno dotrzeć. I obrazić. ;-)

PS. Chyba żartujesz, jedna z najlepszych rzeczy na świecie, nalegam, żebyś spróbował.
:-)
-
2013/04/25 17:26:23
Brezly - jesli nie zadziała metoda sugerowana przez Dodgers to faktycznie, mam tu karton po rowerze treningowym, trochę płaski ale jakoś by się kotek upchnął.
Swoją drogą, skoro każdy pozostawiony karton generuje cicika to teraz trochę strach zostawiać bo co, jesli wygeneruje tygrysa? Mnie się niezazbytnio chce teraz biegać i wrzeszczeć.
;-)
-
2013/04/25 17:29:26
@ Brezly, masz na myśli to youtu.be/J11uu8L8FTY ?
-
2013/04/25 17:35:25
Dodgers - fakt, lubio, ale i niszczo.
A pacz tu - www.youtube.com/watch?v=3iJKRhy_fsM - ja się męczę z obieraniem dyni a wystarczy mieć w kuchni podręcznego tygrysa.
;-))
-
2013/04/25 17:39:57
To jakaś podróbka jest. Ciciki się boją wody przeesz.
-
2013/04/25 17:40:13
No dobra, było tak. Od wczoraj jestem na delegacji. Dojechałem te 600 km pociągiem, a żeby dojechać na budowę musiałem wziąć autobus miejski. Autobus miejski jest mały i ciasnawy na tej linii, a ja miałem walizełek i plecak laptopowy. Przycupnąłem na podwójnym miejscu przy oknie, takim że przed sobą miałem ściankę, za którą było już miejsce na wózki. Wcisnąłem walizełek i plecak miedzy siedzenie a ściankę, nogami objąłem, przycisnąłem się do okna, jedno miejsce od korytarza zostało. Jadę, jadę, nagle ktoś wsiada, pyta czy się zmieści. Chcę powiedzieć że "tak", ale słyszę dowcipne "z trudnością, prawda?". To mówię, patrząc na kobietę: wie pani co? To ja już sobie wstanę, bo zaraz i tak wysiadam. W sensie: że ona siądzie a ja za trzy minuty i tak będę musiał się wygramolić a ona będzie musiała wstać. Na to słyszę gniewne: niech chce pan siedzieć koło grubej kobiety, tak?
No, jakbym w łeb dostał. Mówię: proszę siadać - i wyłażę stamtąd.
Ona demonstracyjnie na to idzie szukać sobie miejsca w autobusie, mówiąc: nie to nie, nie musi pan koło mnie siedzieć.
Ja sobie staję koło drzwi, ona nie znajduje miejsca, wraca tam gdzie ja siedziałem, ale po drodze staje koło mnie i mówi: ja nie gryzę. Ja tylko jestem gruba.
Tłumaczę spokojnie jak pijanemu gliniarzowi za PRL: proszę zobaczyć ile ja mam klamotów. I tak musiałbym panią przeprosić.
Ona zajmuje moje miejsce i stwierdza na cały autobus: on się boi grubych kobiet.
Jestem już tak zgnębiony że zaczynam klasyczny Gestalten, jak rodzina alkoholika: dzwonię na budowę i na pół autobus oznajmiam że za dziesięć minut u nich będę. Zgodnie z prawdą. Potem, jak ofiara przemocy domowej, decyduje wysiąść przystanek wcześniej. Fakt, że to to 150 m dalej. Ale wychodząc, odwracam się do niej, posyłam promienny uśmiech i macham jej ręką. Ona odpowiada mi uśmiechem i też mi odmachuje.
Najciekawsze w tym jest to że wcale nie była jakoś baaardzo gruba. Uff.
-
2013/04/25 17:42:22
Dodg.ers: ano właśnie :-)
-
2013/04/25 17:44:36
Dodgers - a skąd, pacz, jak pływajo. Zresztą liżą sobie futerko, nie? A język jest mokry. Czyli - Na Logikę - się nie boją mokrego bo jak by to wyglądało, kot co się boi własnego języka.
-
2013/04/25 17:48:04
Brezly - przykra sytuacja bo weź tu udowodnij że nie jesteś wielbłądem skoro ktoś sie uprze że go obrażasz. Nie wiem, jak bym zareagowała, pewnie by mi się nie chciało tłumaczyć bo szkoda czasu.
Do tego ten brak logiki, tak dziwny u kobiety...;-))
-
2013/04/25 17:49:47
No, przykra. Cały czas miałem wrażenie że po prostu byłem workiem do odreagowywania, to mnie trzymało w równowadze. Ale przyjemnie było jak u dentysty.
-
2013/04/25 17:52:45
Brezly - może faktycznie tak było i pani musiała się wyżyć bo ją kompleksy zżerają. Przykre i tyle, obyś więcej na taką sfoszoną lejdi nie trafił.
:-)
-
2013/04/25 17:57:40
Nofsumie to było interesujące doświadczenie. Ale wolę go nie powtarzać.
A bobu nie jadłem, bo po prostu nikt mnie nigdy nim nie poczęstował. A w de. nie jest taki łatwy do kupienia.
-
2013/04/25 18:01:30
Brezly - za to macie szparagów na, nomen omen, pęczki. Kocham szparagi miłością dziką.
Jesli uda Wam się dostać bób skuście się, świeży bób jest fantastyczny, zresztą nawet mrożony jest bardzo dobry :-)
-
2013/04/25 18:04:48
Zależy, jak wielki ten worek ziemi, stałabym się podejrzliwa dopiero tak od 80 l wzwyż, mniejszy najwyżej stopy Ci przysypie, i nawet przy Twoich miniaturowych stopach dasz radę się wygrzebać i uciec w podskokach! *^o^*~~~
-
2013/04/25 18:08:12
To ja wiem że dobry, bo NO jest bobożerna. A szparagi to tu miłość dziką wzbudzają, z przytupem i tańcami ludowymi włącznie, jak idzie o miejscową ludność. Aż taaaakiego entuzjazmu nie podzielam, ale de gustibus do gustu to różny jest, co nie? :-)
-
2013/04/25 18:15:46
Brahdelt - też coś, stopy w rozmiarze 34-35 są zupełnie normalne. Fakt, że dla 11-latki, ale normalne ;-)))
A worek mały, jesli dokupi zacznę się martwić.
A, i ser dostałam. Nie potrafię wyjasnić co kieruje Trenerem przy doborze prezentów dla mnie. Przedwczoraj 10 litrów ziemi i 10 litrów spirytusu (będzie nowa seria Baileysów! :-)), nie żartuję, wczoraj żeberka, dziś ser. Nie wiem, o co chodzi.
;-)))
-
2013/04/25 18:17:17
Brezly - mam nadzieję, że się skusicie, bo jestem ciekawa, czy znów potwierdzi się moja teoria o tym, że ludzie dobrze dobrani lubią (i nie) te same rzeczy.
Wiem, jak się u Was lubi szparagi, co za mądry naród.
:-)))
-
2013/04/25 18:20:02
Może głodny był, jak akurat prezenty kupował?..... *^o^*
Robert kupił mi niedawno bukiet żonkili. O żonkilach można powiedzieć dwie rzeczy: są piękne i śmierdzą nieziemsko!..... ><
-
2013/04/25 18:26:09
Brahdelt - możliwe, tak czy siak jestem zachwycona tym, co mi kupuje, choć zdumiona czasem też ;-)
Bardzo lubię żonkile ale zgadzam się, że zapach nie współgra z urodą dlatego kupuję/dostaję rzadko, za to w Lidlu bywają piękne hiacynty, może trafię jak tam dotrę :-)
BARDZO chcę szparagi, nał. I nieważne, że nie mogę jeść bo mnie gardło boli, zmiksowałabym je, byle były.
;-(
-
2013/04/25 18:47:06
U nas to działa ta teoria tak że mnie smakuje co NO chce abyśmy jedli, a nie jemy tego co ona nie chce. Stąd pewnymi rzeczami, typu azjatycki fastfood, odżywiam się w delegacji :-)
P.S. Ja w ogóle generalnie jem wszystko z wyjątkiem pewnego postrachu Byłych Dzieci Polskich (na literę "s") i słodkawych brej typu żłobkowego.
-
2013/04/25 18:53:12
Brezly - szpinak też lubię :-), z zielonego tylko kolendry nie znoszę chyba.
Trener Osobisty nauczył się na WATcie jedzenia bez marudzenia i spania w każdych warunkach, bardzo praktyczne zalety, nie kaprysi mi nad talerzem (ale gotuję bardzo dobrze więc nikt mi nie kaprysi ;-)) i zasypia w minutę, czego ogromnie mu zazdroszczę. W środku dnia, światło, hałas, cokolwiek a ten się kładzie i po minusie śpi, jak tak można w ogóle.
:-))
-
2013/04/25 19:04:19
Aaaaaa, TO jest WATman. To dużo tłumaczy. Szacunek dla niego.
-
2013/04/25 19:09:34
Brezly - ano, i WATman, i bieszczadnik doświadczony, i generalnie człowiek-orkiestra i wszystkowiedźma ;-), dumna jestem jak nie wiem :-))
-
2013/04/25 19:10:36
No :-)))
-
2013/04/25 19:13:10
Trauma szpinakowa trwa dopóki człowiek sobie dobrze tego szpinaku nie odparuje i doprawi odpowiednio ;-))
Ale brukselki nie toleruję.
-
2013/04/25 19:15:38
Bartoszcze - owszem, albo nie trafi na dobrą pizzę szpinakową, pizza rządzi :-)
Co do brukselki - też nie lubiłam. Podobno każdy może polubić, kwestia przepisu, np. pinkcake.blox.pl/2010/11/Po-francusku-czyli-brukselka-oswojona.html :-)
-
2013/04/25 19:19:15
Jak idzie o spinacia oleracea to potraktujcie to u mnie jako przekonanie o charakterze religijnym, na gruncie silnego straumatyzowania wyrosłe. Tu wszelka dyskusja jest niemożliwa. :-))
-
2013/04/25 19:20:58
Brezly - toteż nie namawiam, kwestia gustu przecież, mnie nikt nie namawia na torciki więc sama ludziom też źle nie robię :-)
-
2013/04/25 19:21:10
Jak religijne, to prawie nie będziemy więcej próbować ;-))
-
2013/04/25 19:24:18
Sieć wifi można też nazwać wifirifirifi ( muszę spytać brata co go zainspirowało). Skok na poduchę przeuroczy też tak chce. Mobilne buciki będą na 130 % jutro. Aaa i właśnie doczytałam notkę o mysim języku :-) stopień spłaszczenia mysich uszek nie ma już dla mnie tajemnic. Nostrosz destrosz i nakobranie się .
Szpinak z fetą i w cieście francuskim to miałam dzisiaj a obiad - szczerze polecam i też jestem wielbicielką bobu.
Brezly współczuje sytuacji w autobusie. Babka chyba faktycznie miała kompleksy.
-
2013/04/25 19:24:49
Chyba sobie pójdę do budki tureckiej na falafele, coś mi jakaś ożywiona korespondencja między głową o żołądkiem się odbywa. Wrócę potem.
-
2013/04/25 19:27:29
Jeśli chodzi o silne traumy dotyczące jedzenia to ja długo nie mogłam się przekonać do kaszki mannej jako dorosła osoba. Ale dałam radę i teraz z dżemem czy sokiem malinowym mniam. O wiele zdrowsze niżte desery instant z torebki.
-
2013/04/25 19:29:33
Nawet nie będziesz wiedział, czy falafel nie zawiera szpinaku ;-))
-
2013/04/25 19:30:07
Bartoszcze - ja nie będę, nie chciałabym być namawiana na torcik ;-))
-
2013/04/25 19:32:13
Karolino - życie bogatsze o wiedzę nt. Myszy jest fajniejsze, zobaczysz, że z czasem niektóre wyrazy wejdą do słownictwa potocznego, czasem niestety bo np. powiedzenie szefowej, że się przekobrało i ma destrosz, może być dziwne ;-))
Mam szpinak, fetę i ciasto francuskie, hm.
:-))
-
2013/04/25 19:32:23
Weź zgub torcik i będziesz mieć spokój.
;-))
-
2013/04/25 19:32:57
Brezly - smacznego, swoją droga dawno falafeli nie robiłam, muszę wciągnąć na najbliższoczasową to do list :-)
-
2013/04/25 19:33:44
Karolino - ja tak miałam ze śledziami, nie mogłam się przemóc ale postanowiłam, że śledzie polubię choćby nie wiem, co - i lubię :-)
-
2013/04/25 19:34:26
Bartoszcze - nie mogę, nie ma go w Tabeli ;-(
-
2013/04/25 19:36:41
KAROLINA, SŁYSZYSZ TO?
-
2013/04/25 19:47:30
NO!
Jak to nie ma w tabeli???? Masz wersję elektroniczną to sobie ją rozszerz :-)
-
2013/04/25 19:48:20
Oesu, Wy znowu o jedzeniu, idę po talerz pomidorowej z Ryżem, a co mi tam- Ryż w Tabelce jest ;)))
-
2013/04/25 19:48:57
Karolino - dzięki bogom nie umiem ;-))
-
2013/04/25 19:49:21
Dodgers - się ciesz, przynajmniej możesz coś zjeść, ja tylko płyny ;-(
-
2013/04/25 19:51:15
No to apel do Trenera osobistego - czyta komentarze to pomoże,a jak nie to zabiore się za to osobiście i dostaniesz wydanie drugie poprawione :-P
-
2013/04/25 19:51:55
Nie ma nie umiem, po to masz Trenera wszystkomającego.
;-))
-
2013/04/25 19:54:26
Karolino - nie rób sobie kłopotu, zgubię coś innego, coś, co już w Tabeli jest, żaden problem ;-))
-
2013/04/25 19:54:52
Bartoszcze - Trener i tak ma ze mną wesoło, nie chcę mu dokładać ;-))
-
2013/04/25 20:33:13
Lubię bób, nawet bardzo. Najlepiej smakuje świeżo ugotowany, jedzony jeszcze ciepły przed chałupą, gdy łupinki rzuca się kurom. Moja wiedza o kurach jest wybiórcza, więc nie wiem, czy wszystkie kury to lubią, ale kury mojej babci bardzo lubiły. I znosiły pyszne jajka, nic a nic niewoniejące bobem :-) A zimny bób wspaniale smakuje w sałatce z ogórkiem kiszonym... Rozmarzyłam się. Do kaczki też powinien pasować...
-
2013/04/25 20:34:57
Mario - nie kuś, gardło mnie boli i nie moge przełykać ale myśl o kaczce i bobie nie jest mi wstrętną ;-)) Mam nadzieję, że mi to całe zakichanie minie do soboty bo chciałabym zrobić zakupy i sprawdzić, czy jest już bób, szparagi podobno są :-)
-
2013/04/25 22:08:57
paczaj no, dobrze ze ja w Chinach, to mnie jedynie sraczka moze dopasc ;)))

Ni-hau, bo tu bedzie jakas czwarta rano :*
-
2013/04/25 22:18:31
Brukselkę (nie znosiłam) polecam ugotowaną na parze z sosem winegretowym z musztardą ziarenkową. Jest śliczna i zieloniutka. Można posypać natką.
I znakomita jest usmażona na oliwie (kroimy na ćwiartki) z suszoną żurawiną i orzechami włoskimi, albo migdałami. Ta to już jest po prostu piękna.
-
2013/04/25 22:41:33
Margo - piszesz znaczy jesteś elajf, uff :-*))) Foteczki róbcie :-)))
-
2013/04/25 22:42:29
Brykanty - oświadczam, że zrobię, zapisałam sobie te przepisy, przepadam za musztardą ziarenkową i migdałami, dziękuję :-))
-
2013/04/25 22:48:48
To będzie komentarz zbiorczy.

Tygrysy kochają wodę, pływają jak jakieś karpie. Mogłabym spokojnie mieć tygrysa, razem byśmy sobie kupry moczyli w jeziorze, tylko ktoś nam musiałby jedzenie donosić. Szpinak np, lubię szpinak.
O, tarta ze szpinakiem i gorgonzolą jest pyszna.

Za to nigdy nie jadłam szparagów. Nie wiem skad we mnie przekonanie, že śmierdzą jak brukselka?

Bób mogę jeść na kilogramy i nie wiem, czy nadal chcę Was znać, bo stanowicie najwyraźniej bobową konkurencję. Jakoś chyłkiem będę go jadła, albo co.
Wiosną radosną gotuję co i rusz francuską soup au pistou i Młoda w zasadzie mogłaby na niej poprzestać.

W temacie 34-35 to rozmiar obuwia 11-latki to hahaha!, że się tak zaśmieję z lekka szyderczo. 39 Sqiurku i 165cm wzrostu, wiek 11 i 8 miesięcy. Tiaaaa...
-
2013/04/25 22:53:02
Sakurako - w takim razie, jeśli tygrys zacznie Cię gonić, wrzeszcz na niego tak bardziej łagodnie, żeby go nie zniechęcić do tego moczenia kuprów ;-))
Szparagi są przepyszne, jeśli nie spróbujesz rzucę na Ciebie jakąś wymyślną klątwę, zdrowe, lekkie, aromatyczne warzywo bez żadnych absolutnie związków z brukselką.
O bób mogę walczyć w kiślu.
Bosz, nie mam nawet stóp 11-latki, idę do kąta bić się po głowie solonym dorszem, wstyd jak beret ;-((
-
2013/04/25 23:00:44
Squirku,
ale może masz tyłek 22-latki, oglądałaś się ostatnio w lustrze?;)

Pomyśle o tych szparagach (boję się Cyganek, klątw i małych syrenek), chociaż nastawienie mam zupełnie jak Brezly do grubych kobiet...
-
2013/04/26 07:07:09
To co - zawody w kiślu a nagrodą będzie cała wielka micha gotowanego bobu made by Squirk ;-))
-
2013/04/26 07:27:11
O bób mogę walczyć w kiślu

i.imgur.com/qXqkj.gif
(to znaczy jak skończycie walkę o ten bób, to pójdę sobie na szparagi)
-
2013/04/26 07:28:12
tarta ze szpinakiem i gorgonzolą jest pyszna

Brezly mógłby w takim razie zaordynować tartę ze szpinakiem i gorgonzolą bez szpinaku :-)
-
2013/04/26 08:26:39
Aaaa, gdyby ktoś był ciekawy, to mój ulubiony przepis na soup au pistou. Daję gotowe pesto, jeśli bazylia nie obrodzi;)
-
2013/04/26 08:45:30
dzień dobry, ja też chcę cukinię w doniczce posiadać! naprawdę! mam nasionka nawet! proszę o zdjęcie abym ogarnęła wielkość doniczki, czy patyczki trzeba cukinii dać albo co? i czy ziemia kwiatkowa będzie gites? :)
-
2013/04/26 10:41:02
Sakurako - nie paczam nawet. Na szczęście dieta bezpokarmowa robi swoje, za jakiś czas popaczam ;-)
Kup szparagi i kwicz, szparagi rządzą.
;-))
-
2013/04/26 10:41:43
Karolino - przeeesz wygram i co ja wtedy zrobię z tym bobem skoro nie jem bo mnie gardło boli? Chyba że za jakiś czas te zawody, to jestę za ;-))
-
2013/04/26 10:42:33
Bartoszcze - to nie chcesz sędziować? dziwnyś.
;-))
-
2013/04/26 10:43:14
Bartoszcze - o, to coś jak moje jedzenie pączków - spokojnie mogę zjeść pączka jeśli ktoś zdejmie lukier i wygryzie środeczek ;-))
-
2013/04/26 10:45:09
Sakurako - wszystko, co lubię, zrobię na pewno :-) Którego pesto używasz? Czy wszystko jedno, byle było? :-)
-
2013/04/26 10:47:08
Nuxy - cukinia zwykła czy miniaturowa? Bo jesli zwyczajna normalna to potrzebujesz sporej donicy, moja to miniaturowa Patio Star, zdjęcie nastąpi w weekend, używam ziemi kwiatkowej lekko nawożonej, za jakiś miesiąc będę co jakiś czas podlewała rozcieńczonym nawozem. Znasz nazwę swojej cukinii in spe? :-)
-
2013/04/26 11:02:59
Squirku,
ho ho, takaś pewna wygranej?:P Przypominam, że to JA mam na stanie tygrysa, bo tyś go odgoniła i jeszcze zestresowała wrzaskiem. Nie wiem co prawda, czy tygrysy, wzorem nowofunlandów, aportują swoich państwa z basenów i jezior (pies znajomych bywał zamykany w domku, bo uparcie ich "ratował" z kąpieli), ale na pewno ten mój skoczy na pomoc, a wiesz jak jest, koty są uparte i mogę mu nie przetłumaczyć, że walka ma byc fair...;)))
-
2013/04/26 11:11:06
Sakurako - mam Myszy. Chcecie się od razu poddać?
;-)))
-
2013/04/26 11:11:54
Squirku,
w temacie pesto - spędzam długie minuty czytając etykiety i po przetestowaniu dziesiątek marek: w składzie bazylia MUSI być na pierwszym miejscu, min. 40% i na pewno świeża, jeżeli wymienione są bezimienne sery twarde wyżej niż Pecorino- to podejrzane, orzeszki piniowe powinny być gdzieś w połowie stawki. Ostatnio znalazłam takie z dodatkiem orzechów włoskich. Jest pyszne, prześlę Ci zdjęcie słoiczka;)
-
2013/04/26 11:12:49
O qrde, zapomniałam o Myszach...

;)))
-
2013/04/26 11:15:35
Sakurako - sęks ;-) najpewniej zrobię własne ale nie zawsze się człowiekowi chce i wtedy słoiczek jest bardzo apropo ;-))
-
2013/04/26 11:16:07
Tfu, miało być Grana Padano;))
-
2013/04/26 11:17:27
Sakurako - no chyba. Nie winię Cię, to z pozoru miłe, nieduże zwierzątka, a jasne oświetlenie powoduje, że stos kości wrogów bielejący przed klateczką nie rzuca się tak bardzo w oczy...
;-))
-
2013/04/26 11:18:03
Sakurako - nie pluj serem, damie nie wypada.
;-)))
-
2013/04/26 11:21:40
I mają "takie zęby! takie zęby!"?;)))

-
2013/04/26 11:23:16
Sakurako - yhy ;-)) pamiętasz królika-mordercę z Monty Pythona? Nie należy lekceważyć małych ssaków, zawsze to powtarzam ;-))
-
2013/04/26 11:24:18
Pluję sobie w brodę, bo co to za świat jakiś, jak człowiek chce błysnąć doświadczeniem i wyjść na specjalistę, ą, ę, to mu się sery pomylą...
;))
Najlepiej żeby były wszystkie: Pecorino, Grana Padano i Parmezan;)) Na bogato!
-
2013/04/26 11:25:35
Sakurako - spoko spoko, wyszłaś na światową lejdi ;-))
Będe paczała etykietki i kupię najlepsze pesto jakie znajdę :-)
-
2013/04/26 11:26:20
Squirku,
nofsumie... Tygrys działa masą, a tu czasem wystarczy dobrze przegryźć kluczową tętniczkę...
;)))
-
2013/04/26 11:31:24
Sakurako - otuszto. Jak taka Mysz spojrzy to naprawdę, aż człowiekowi mrówek przelatuje po karku. A dziś miałam poważne obawy o życie bo Mniejsza rzuciła się na mnie i zaczęła tak lizać po palcu że nie wiem, jakim cudem ocalał. Strach podejść, serio.
;-))
-
2013/04/26 11:35:49
Squirku,
strach się bać! Aż chyba pójde ukroić sobie na uspokojenie trochę kindziuka od Berberysa;)))
-
2013/04/26 11:40:36
Sakurako - popieram Twój pomysł, kindziuk rządzi a taki dany z dobrego serca nie idzie w boczki :-))
-
2013/04/26 16:38:47
Truskawki kupiłam, lawendę i ziemię, dużo ziemi. A i dymkę też, jutro dokupię sobie bazylię i takie tam inne :)) i nie pokażę palcem, czyja to wina, bo mnie mama dobrze wychowała, o!
-
2013/04/26 16:47:54
Dodgers - ale mi przykro, ojaaa ;-))
Też dokupuję jutro ziemię i sadzonki u Pana Truskawki, i zrobię w weekend foteczki tego, co mi już z ziemi wylazło, sporo tego :-)
-
2013/04/26 16:52:40
nie pokażę palcem,

zgubiłaś go, czy się na niego obraziłaś?
;-))
-
2013/04/26 16:53:50
Bartoszcze - boi się, że ja go zgubię jeśli mi go nieopatrznie przybliży. Nie wiem, skąd takie posądzenie, raz ryż zgubiłam i może jakiś drobiazg jeszcze, wielkie mi co.
;-))
-
2013/04/26 16:59:49
@ Bartoszcze, mam go ufaflunionego w ziemi, nie wypada takim brudnym wskazywać :))

@Squirk, myślisz, że mogę te truskawki już dziś na balkon wyeksmitować?
-
2013/04/26 17:04:14
A może boi się, że jak wyciągnie palec, to jej całą rękę zgubisz?
;-))
-
2013/04/26 17:04:40
Dodgers - Brahdelt radzi, żeby po 15-tym wystawiać jak się zrobi cieplej w nocy i zamierzam Jej posłuchać :-)
-
2013/04/26 17:05:32
Bartoszcze - no może. Mogłabym w sumie, co za problem.
;-))
Chcę szparagi ;-(
-
2013/04/26 17:19:12
No dobrze, to teraz muszę jakoś wytłumaczyć mamie, że te doniczki muszą stać w salonie, bo u mnie nie ma miejsca, wszędzie pudła z włóczkami, a muszę mieć miejsce na nowe- bardzo potrzebuję tak z 5 kg czesanki :)))
-
2013/04/26 17:37:14
Dodgers - z królisia wyczesz, to automatycznie zmniejszy obwód królisia i wuala, będzie miejsce na czesankę ;-)
U mnie też doniczki w salonie ale dopóki Trener może bez halsowania z pętelkami dotrzeć na Swoje Miejsce na Sufce bardzo nie narzeka. Ciekawe, co będzie po weekendzie, zamierzam dosiać to i owo ;-)
-
2013/04/26 17:43:05
Kochana, ja mam jakieś 15 metrów kwadratowych do zastawienia doniczkami, jak postawię kilka sztuk, to rodzice mogą nawet nie zauważyć :)) Aksamitek mi się zachciało i groszku ozdobnego, jak nic zrobię jutro desant na ogrodniczy. Co powinnam kupić?
-
2013/04/26 17:51:30
Dodgers - kwiatki mają u mnie rację bytu tylko jeśli są wstępem do warzywa więc nie podpowiem, groch na pędy za to doradzę bo przepyszny i szybko wschodzi. Jeśli jesteś prokwiatkowa to może maciejkę dla zapachu? :-)
-
2013/04/26 18:13:02
Maciejkę powiadasz? Ok, dopisałam do łisz listy :)) a jakie cuda znalazłam w piwnicy, chyba tacie piwo postawię za to, że tak sporo rzeczy chomikuje. Np takie doniczki na rozsady, o ile dobrze piszę :)))
-
2013/04/26 18:17:20
Dodgers - Ci dobrze :-)) Zainwestuj może jeszcze w kapselki albo minidoniczki torfowe, bardzo pomagają roślinom przy starcie.
Wspominałam, że jestem chora i boli mnie gardło więc nie mogę jeść? Otóż Trener przywiózł mi właśnie 1,5 kg truskawek i zapowiedział, że jutro idziemy na długi spacer bo to dobry moment, żebym zaczęła się przygotowywać do treningów. Oszaleję tu, może nawet jutro.
;-))
-
2013/04/26 18:19:01
Sadzonek truskawek?
-
2013/04/26 18:19:19
Pees. Miałem taką notkę o doniczkach... ;-))
-
2013/04/26 18:25:26
Bartoszcze - zero zaskoczenia, serio, zreszta o braku zaskoczenia też pewnie masz notkę, i o tym, że masz notkę na każdy temat, też ;-))
A truskawki w formie owoców, ładne są choć to jeszcze nie krajowe :-)
-
2013/04/26 18:33:03
O mamuniu, ile mnie czeka roboty :) a jak człowiek przy tym odpoczywa- sadzenie i sianie jest równie dobre co dzierganie, przędzenie i farbowanie włóczek, jazda na rowerze, kizianie królika, kawa, czekolada, lody waniliowe, ogórki małosolne, kiełbasa z ogniska i kąpiel z pianką :)
-
2013/04/26 18:33:22
Ale to była Praktyczna Notka ;-))
A truskawki z importu, meh. Tylko wygląd.
-
2013/04/26 18:40:33
Dodgers - otuszt, a jaka satysfakcja jak takie cuś urośnie i jest jadalne, sama zobaczysz :-))
-
2013/04/26 18:42:44
Bartosze - jak wiele innych, phi.
A truskawki owszem, trochę mało aromatyczne ale jednak smakują truskawkami, słodkie są i przyzwoicie pachną, nie aż tak jak będą pachniały krajowe ale nie marudzę, darowanej truskawce nie zagląda się w ogonek. Czy coś.
;-))
-
Gość: ruda slaska, *.performancesprings.co.uk
2013/04/29 13:59:10
kecz ja, Dodgers! -czekolada! :)
Lawende trudno jest wykielkowac, kiedys sialam, trzeba cierpliwym byc, albo ja przechlodzic (nasionka) w piasku w lodowce najpierw (slyszalam pogloski). Poszperaj w necie? U mnie kielkuje towarzystwo w torfowych doniczkach na najwiekszym wykuszowym parapecie, George-Kot ma focha przez to, ze sie rozwalic na sloneczku nie moze, starcza mu miejsca tylko na przycup.. mam miliard nasturcji na miliardlecie, dynia mieszana z zeszlego roku (buttersquash i taka duza, i ozdobna), fasoli roznej, uzytkowej i nie, maciejka jest juz na zewnatrz, ale dosieje za jakis tydzien, aby zachowac ciaglosc potem, beda mi coraz to nowe pokolenia po kolei pachnialy.. u nas zimno i slonce to rzadki rarytas, wiec nie marze o pomidorach czy truskawkach. Mam w duzych donicach troche wieloletnich, np. lawende, rozmaryn, tymianek, ale nie umywaja sie do tych z bardziej poludniowych stron.. co prawda nie przemarzaja w zimie, ale i latem szau nie ma.
Uwielbiam bob/bruksel/szparagi/szpinak/ser plesniowy/czosnek itd,itp - mamy taka teorie nawet z siostra, ze najlepsze jedzenie, to "smierdzace" jedzenie :D
aha, Squirk, a ja sie pewnego razu mocno zastanawialam, jaki nr kapcia nosisz, tak jeszcze w okolicy stycznia to bylo :) zanim podeslalam Ci tandoori, fajniutkie kapciowe myszy zdybalam na przecenie, no ale to byly takie mikroskopijne one, wiec nie bylam pewna... :(

-
2013/04/29 14:16:49
Rudo - to zależy, w kapciach 35 przeważnie, buty 36 ale zdarza się, że pasuje 34 albo kapciuszki dzieciaczkowe ze SMyka z działy dla 9-latków więc różnie bywa. Tandoori nadal rządzi, znów zrobiłam kilka dni temu i za kilka dni też zrobię do bento, póki co Trener ma tydzień wolnego. Wygląda to tak, że załatwia hurtem masę rzeczy więc widuję go kiedy wpada na obiad ;-)
Wykiełkowały mi małe bazyle tajskie, jupii! ;-)))
PS. Jeśli nadal trzymasz kciuki za naszą ewentualną przyszłą sąsiedzkość to dziękuję bo chyba coś jakby powoli zaczynają działać ;-)
-
Gość: ruda slaska, *.performancesprings.co.uk
2013/04/29 15:03:13
ju uot? "O_O"
-
2013/04/29 15:05:44
Rudo - pisałam jakiś czas temu o przeprowadzce możliwej - nadal jest możliwa tylko nieco bardziej :-)
-
Gość: ruda slaska, *.performancesprings.co.uk
2013/04/29 15:08:50
taktak, trzymam kciuki wciaz, skrobnij cos na mejla blizej, prosze, jak mialabys troche czasu.. ja w pracy, pasjonujace zdjecia wykonuje podmikroskopowe, wieczorem odezwe sie troche wiecej. pozdrawiam wszystkich razem i z osobna, buziaki :*
-
2013/04/29 15:09:39
Jak Ty tę przyrodę ze sobą zabierzesz...
;-))
(and it's different when you've lost your rice)
-
2013/04/29 15:11:23
Rudo - to pisnę maila w wolnej chwili, miłego dnia :-))
-
2013/04/29 15:12:33
Bartoszcze - wcale, niemobilną rozdam, mobilną spakuję ;-)) Na razie nie planuję bo jesteśmy na etapie wstępu do podstaw teorii zarysu planu ;-))
-
Gość: ruda slaska, *.performancesprings.co.uk
2013/04/29 15:20:09
nie moge sie oprzec, by nie zerkac.... to brzmi intrygujaco. przesle pare clous siewodnia.
-
Gość: ruda slaska, *.performancesprings.co.uk
2013/04/29 15:20:21
milego nawzajem :)
-
2013/04/29 15:24:29
Rudo - przesyłaj a ja Cię pacnę mailem jak skończę nową notkę :-)