squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
"Chcesz uszczęśliwić swojego mężczyznę?"

Na pocztę gazetową przyszło powyższe. Kocham takie analnopochodne pytania miłością dziką, to urocze, że ktoś się upewnia, czy wśród całych tłumów kobiet chcących dla swojego mężczyzny wszelkiego dobra nie pojawi się taka, która powie, że nieee, wcale nie chce dla niego szczęścia i palcem w tym kierunku nie kiwnie, niech jest mu źle, niech kwiczy, złorzeczy i kwili. W deszczu.

Trener Osobisty ma urlop. Wygląda to tak, że wpada na posiłki których na ogół nie kończy gdyż umawia się z rozmaitymi osobami i załatwia hurtem wszystko, co normalnie załatwiłby w 2 tygodnie więc jest w biegu i emocjach. Ja trochę też gdyż nie mam pojęcia kiedy będę miała szansę podać Trenerowi jakiś obiad więc staram się być w pełnej gotowości. Z tego stresu kupiłam wczoraj 50 litrów ziemi, siedem doniczek, kilka opakowań nasion i dwie sadzonki rozmarynu bardzo ładne. Straszne, co stres robi z człowiekiem. Salon mi się kończy a Trener zaczyna nieco narzekać na brak wolnego miejsca. Worki ziemi w salonie mu przeszkadzają, też mi coś, są tylko dwa. I trochę donic wielkich, ale bez przesady, uważna osoba o niedużych stopach spokojnie może, balansując ciałem i ostrożnie sunąc, bez problemu dostać się na sofę z której wprawdzie trzeba zdjąć reklamówkę nasion i małe grabki ale poza tym jest masa miejsca. Niemniej Trener ma skłonność do przesady chyba gdyż zaczął wygłaszać twierdzenia w rodzaju "Oszaleję tu kiedyś".
Moja kondycja psychiczna także jest nieco zachwiana jako że w dniu wczorajszym na brzegu basenu leżała na brzuszku nieduża dzika kaczka i melancholijnie wpatrywała się w wodę. Bite dwie godziny. Dziwnie tu bywa, serio.

Mysz Mniejsza wymyśliła nową rozrywkę mianowicie rozpędza się, wpada przez tunel do klatki głównej, rzuca się na grzbiecik w kącie za kolbkami, przez chwilę tarza po czym przebiega tak, aby dotknąć mojej dłoni (współudział jest konieczny) po czym zwiać tunelem do kapsuły, rzucić się pod schodki, wybiec drugą stroną i powtórzyć zabawę od nowa. Kiedy udaję, że chcę ją złapać, przyspiesza, przez pół h mnie tak wczoraj angażowała. Większa nadal jest spokojną, poważną Myszą pomijając momenty, kiedy przypomina sobie o tchórzeniu i błyskawicznie gdzieś przepada wyglądając jak nastroszony pulpecik. Trener Osobisty uraża jej małą szarą godność wygłaszając pytania w rodzaju "A ktłuszcz to się obudził?". Większa stanowczo sobie Nie Życzy.

Źle jest mieć katar bo rzuca się na uszy czasem. Oglądałam wczoraj fragment programu o kucharzu młodym i ambitnym który miał zrobić costam w ostatniej chwili. Pan zapytany nerwowo przez szefa czy na pewno zdąży jako że aktualnie ma pozór robiącego nic zupełnie, nastroszył się dumnie i rzekł "Mój umysł pracuje z rybami". Poważnie, z rybami. W pierwszej chwili pomyślałam, że może ma dodatkowe zajęcie po prostu ale coś mnie tknęło żeby przewinąć i podgłośnić. "Zrywami" powiedział. Ahahaha, a ja tu o rybach, zabawny ten katar.

Obrazeczki mam więc włala - dziś będzie kulturalnie, genetycznie, takie tam z ajfonem oraz cicik. Miłej reszty dnia Państwu życzę i idę robić obiad, podam go pewnie ok. 22, taki los.

PS. Widzieliście Państwo może jak wygląda w naszym kraju wydarzenie kulturalne? I`m not ogarning. Cóż za ambitne dziewczęta.
PS2. Padła mi dymka Shimonita i zrobiło mi się trochę emo ale na szczęście wzeszły małe bazyle tajskie i jest mi nyeco lepiej. Dosieję coś.

poniedziałek, 29 kwietnia 2013, squirk
Tagi: urlop myszy

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/04/29 16:34:03
O jak mi się podoba "I'm not ogarning"! To będzie moje motto od dziś :)))
-
2013/04/29 16:38:30
Zenku - to dość znane przecież jest, częstuj się oczywiście ale może lepiej jednak, żebys ogarniała, czego Ci życzę, wiesz o tym chyba :-)) Sobie też bo zestawienie widoku pań o wyglądzie byłych westalek z wynikami "testu gimbazjalnego" powoduje, że niedobrze mi na myśl o tym, co czeka ten nieszczęsny kraj.
-
2013/04/29 16:38:33
No tak. Terapia rybami przypomina mi dzieło o "terapii jajem" i o "konchowaniu uszu".
Fajnie jest sobie znowu pomyśleć że kiedyś zamiast atomów były demony. I czarty zamiast kwarków. I żadnego tygrysa szablozębego Schroedingera. I komu to przeszkadzało?

Wydarzenie kulturalne... wiesz, Oćc mój kiedyś za PRL wywiódł że prostytucja to "usługi dla ludności" (było takie pojęcie gospodarcze wtedy). Mniej mnie dziwi to że ktoś ma takie pomysły, niż to znajdują się chętne w nich uczestniczyć. Do pewnych rzeczy muszą być dwie strony: przekupstwo, prowokacja, uwiedzenie, etc.

Napiszesz kiedyś książkę o myszach, prawda? :-)
-
2013/04/29 16:42:57
Brezly - masz na myśli przelewania jajka nad chorym dzieciaczkiem jako alternatywa dla pocierania go brudna skarpetką celem uzdrowienia i odczynienia uroku? Czytam fora, wiem wszystko.
;-))
Byłam fotomodelką za czasów studenckich, koleżanki też były (reklamy ubrań, kremów, żadne cuda) ale żadnej z nas nie przyszłoby do głowy by wziąć udział w zabawie typu "wybierzmy z grona pustaków pustaka który najbardziej wypina tyłek", to skrajnie żenujące. Jaki kraj takie wydarzenie kulturalne.

Książkę napiszę jak skończę tę, którą piszę teraz, o ile skończę. :-)
-
2013/04/29 16:44:03
No ja cierpiedolę, znaleźli moje ogłoszenia na słupie...
-
2013/04/29 16:45:15
Dodgers - sory.
;-))
-
2013/04/29 16:48:20
A jaką teraz piszesz książkę, którą skończysz albo nie?


www.dobreksiazki.pl/b10631-prastara-terapia-jajem-oraz-konchowanie-uszu.htm
-
2013/04/29 16:52:21
Brezly - opowiadania, ale do szuflady póki co, Trener mnie męczy czasem żebym coś wydała bo robię wrażenie umiejącej pisać ale nie bardzo w to wierzę więc się nie wychylam :-)
Terapia jajem, borzesztymuj.
;-))
-
2013/04/29 16:53:14
I nie wiem, czy się komć zapisał, bo mi coś się tu zesrało za przeproszeniem...
-
2013/04/29 16:54:09
Dodgers - królik?
Oby królik...
Mam nadzieję, że królik.
Czy królik?
-
2013/04/29 16:55:53
a już myślałam, że 50 litrów, po prostu, nabyłaś ;)) ziemia mnie rozczarowała, ale za chwilę podniosłam sobie nastrój wizją przezielonego balkonu. z braku własnego - będę napawać się Twoim zdalnie ;)

Byłam na konchowaniu uszu apropos ;) Miało być wybitnie relaksująco. Dziewczyna kazała mi sie położyć na boku, włożyła mi świecę w ucho, podpaliła i wyszła pogadać przez telefon. Myślałam, że umrę z nerwów, bo przywiązana jestem do swojej fryzury. To juz wolę jajko ;)))
-
2013/04/29 16:56:26
kiedy będę miała szansę podać Trenerowi jakiś obiad więc staram się być w pełnej gotowości.
kupiłam wczoraj 50 litrów ziemi, siedem doniczek, kilka opakowań nasion i dwie sadzonki rozmarynu


Ja tam się nie znam na fastfoodach, ale z tym rozmarynem to coś na każdą okazję będzie miło pachnieć, jak już Trener zdecyduje się o jakiej kwadrze będzie mieć czas na obiad.
-
2013/04/29 16:57:08
Pees. Moby Penis made my day.
-
2013/04/29 16:57:13
Nie, internet mnie w jajo robi, juz lepiej by z tym jajem na wspomnianą prostatę poszedł, a nie mnie tutaj się zesrywać, jak ja takiego komcia pierdyknęłam w tych ciziach, co to zamiast się uczyć, z gołymi doopami przed rektorem kręcą, ehhh.

ok

już mi przeszło, co ja miałam- a! odnośnie ogłoszenia wiedźmowego- znowu się obrażę, przepisują moje odnośnie odchudzania i klątw, w dodatku z błędami, muszę zadzwonić do mojego agenta...
-
2013/04/29 16:59:26
Berberysku - a że dostałam od Trenera 10 litrów spirytusu wspominałam? Tu litry, tam litry...
;-)))
Bałabym się wziąć udział w takiej terapii nawet, gdybym wierzyła, że to da cokolwiek dobrego, dzielna Ty :-))
-
2013/04/29 16:59:33
Pepees. Pani niegenetyczna odżywia się zdrowo, ma talerz zieleniny.
Pepepees. Pan kulturalny, cóż, dziś takich dżentelmenów już nie ma.
-
2013/04/29 17:00:26
Bartoszcze - na szczęście przynajmniej wiem, co chce zjeść, bo zamówił, i zrobię wcześniej, rozmaryn nie pasuje do trenerowych życzeń ale jest zielony i rośnie więc nie spieszy mu się ;-)
-
2013/04/29 17:00:58
Berberysie, jakiś zakład przegrałaś że poszłaś na uchokonchowanie? :-)

Squiras, to weź kiedyś podeślij kawałek, mnię ciekawość zżera (bez musztardy)/
-
2013/04/29 17:02:56
Dodgers - a bo miałam takie wizje, że dziękuję, postoję. Dobrze, że nie królik i nie nie królik.
;-))
Obraziłaś się już? Bo mam przygotowane przeprosiny i nie chciałabym z nimi bez sensu wyskoczyć...
-
2013/04/29 17:04:30
Yhym, już możesz, wal śmiało.
-
2013/04/29 17:06:23
Hm. Czy jeden mój komć gdzieś zaginął w tłoku? Taki z multipe-esami.
-
2013/04/29 17:06:47
Bartoszcze - bosz.
;-))
-
2013/04/29 17:07:31
Brezly - może nabiorę śmiałości kiedyś :-)
-
2013/04/29 17:08:32
Bartoszcze - blox ryksztosuje i nie po kolei mi komcie wrzuca.
Tak, zdrowa kobieta i miły partner, zazdrość bierze. Trener ma podobne zapędy, każe mi jeść, wkurza się, że nie jem sniadań, potem że nie jem obiadów, strasznie monotonny jest.
;-))
-
2013/04/29 17:08:49
Dodgers -----> "Sory."
;-))
-
2013/04/29 17:09:22
Bartoszcze - się znalazł. Niestety nie przyczynił się do wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej.
;-))
-
2013/04/29 17:12:18
Wybaczam, dziś mam dobry dzień, szybko się odbrażam. A co do katastrofy smoleńskiej, wyobrażacie sobie dialog przy wódce P.C., J.L.W. i A.M. ? To by była poezja :)))
-
2013/04/29 17:14:35
Jaka tam śmiałość.. Ty popatrz na to co się wydaje jako literaturę. To tak jak byś się bała nałożyć coś z ciuchów bo może ewentualnie zahaczać o nienajlepszy smak, kiedy tu takie coś wokół jak tu (focia):
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53660,13719708,Autorka_bloga_Faszyn_from_Raszyn__Zly_gust_mnie_pociaga.html#Cuk
-
2013/04/29 17:14:59
Dodgers - uff, kamień z serca.
;-))
Dialogu sobie nie wyobrażam bo ten trzeci to nie wiem, kto jest, ale dorzuciłabym późniejszego Whartona.
;-)
-
2013/04/29 17:16:29
Dodg.ers, zestaw jest fascynujący, ale obawiam się że AL by nie chciał z tymi panami rozmawiać. Jeden jest twórca literatury zahaczającej o rozpustę i mieszka w Niemczech, a drugi nie wiadomo czy nie jest postmodernistą i być może ma niesłuszne pochodzenie.
-
2013/04/29 17:16:59
Squirku nooo, Antoni mój ulubiony świr Macierewicz :)))
-
2013/04/29 17:19:15
Brezly - pracowałam wtedy w takiej firmie, której nazwy nawet nie wymieniam z obrzydzenia - wywieźli nas w góry i raczyli zabiegami spa ;)) Wkrótce po tej "integracji" opuścilam pracodawcę, concha nie była bezpośrednią przyczyną ;)))

A propos przyczynić - no właśnie - dlaczego się nie przyczynił?
-
2013/04/29 17:21:08
@squirk
Ty się ciesz, że Trener wieczorami urozmaica i nie wkurza się, że nie jesz kolacji.
;-))
-
2013/04/29 17:23:22
Brezly - ojapierniczę. Nie nie, mam spore poczucie obciachu, wizja stroju w panterki w moim bezpośrednim otoczeniu powoduje, że kolacji też chyba dziś nie zjem...
;-))
Przemyślę ale nie obiecuję, że się złamię. Zresztą nie mam wyobraźni, szkoda czasu na czytanie.
;-))
-
2013/04/29 17:24:05
Dodgers - przetworzyłaś dane osobowe, pewnie już Cię namierzają a jeśli macie gdzies w okolicy lasek brzozowy to z góry Ci współczuję.
;-))
-
2013/04/29 17:24:46
Bartoszcze - no pacz, tak tego nie paczałam, faktycznie.
Ale kolacje jem, bo jemy razem, ciężko się wymigać, może dlatego nie narzeka.
;-))
-
2013/04/29 17:25:12
@Berberys, kapitalizm naprawdę potrafi mieć paskudne oblicza...
-
2013/04/29 17:28:30
Squirk, tak myślisz? Ależeco, do telewizji mnie wezmą, wywiady i te sprawy?
-
2013/04/29 17:29:34
@Squirk, przemyśl, przemyśl. Chętnie przeczytam. A o myszach jak będzie to w ciemno. :-)
-
2013/04/29 17:30:18
Fiu fiu fiu...
www.dobreksiazki.pl/b17422-karty-archaniola-michala.htm

Co to są elementale?
-
2013/04/29 17:32:20
Dodgers - tak, i Taniec z Gwiazdami, i Dorotka z Królikię albo inne coś, sama wymyślisz i zarobisz kokosy. Potem się kokosy sprzeda i kupi masło do alpaki.
;-))
-
2013/04/29 17:33:00
Brezly - o Myszach mogę na blogu, i tak się powstrzymuję żeby Was nie zanudzić nadmiarem myszości, sporo się u nich dzieje i wieczory sa pasjonujące ;-))
-
2013/04/29 17:34:39
Brezly - elementals to - z gry jakiejś pamiętam - żywioły, antropomorficzne (albo i nie bo chyba różnokształtne) personifikacje wody, powietrza itp, pamiętam postaci ludków z wody, ognia, ziemi itp, mam nadzieję, że niczego nie pomieszałam :-)
-
2013/04/29 17:34:52
Ach, gdzież można znaleźć równie urozmaiconą wymianę zdań, z elementami polityki, literatury, zoologii, podręcznika savoir-vivre'u, terapii niekonwencjonalnych, jak na blogu Squirk?... A jak już na tym SGGW postanowili się wzorować na ogólnopolskich wyborach piękności, to nie mogli zrobić jak organizatorzy pierwszych przedwojennych wyborów Miss Polonia - wybierać najpiękniejszą na podstawie zdjęcia portretowego? Z dołączonym oświadczeniem, że się nie używało Photoshopa...
-
2013/04/29 17:35:34
No tak, kokosy, masło i alpaka.. jeszcze ten kontrakt reklamowy miałyśmy alpace załatwić. Wieeesz, o reklamę szamponu do włosów (alpaka intensywniej "daje" niż owca, beliw mi), zwłaszcza tych na porost :))
Ha! I jak już będą tą celebrytką, to napiszesz moją biografię, ok? Obiecaj mi prosz prosz prosz :)))
-
2013/04/29 17:36:51
Ja już coś znalazłem i się naczytać nie mogę.... :-))
-
2013/04/29 17:47:08
Mario - nic nie poradzę, takie rzeczy mi tu ludzie piszą że ojeja, sama widzisz.
;-))
Na szczęście naprawdę ładne (a na pewno nie ładne i mądre) nie wzięły udziału w tej żenadzie kulturalnej, reszta fotoszopem i pokazywaniem tyłka zagwarantowała sobie "sukces". Na mojej uczelni tez takie "studentki" były, krótka spódniczka i szczere przyznanie że jak tylko złapią męża to wracają do domu bo gospodarka czeka, trzeba było tylko jelenia złapać, np. pokazując odwłok albo zachodząc w ciążę. Pełen sukces, panów na tym samym poziomie nie brakuje przecież.
:-)
-
2013/04/29 17:47:24
Dodgers - a mogę kłamać?
;-))
-
2013/04/29 17:47:37
Brezly - podziel się, bom ciekawa, czy dobrze zapamiętałam :-))
-
2013/04/29 17:48:14
Dodg.ers ty nie masz potencjału na celebrytkę :-)
-
2013/04/29 17:51:44
Squirk, masz.
www.zloty-rozokrzyz.org/teksty/po_p38_01.htm

Dodg.ers, wiesz teraz skąd to :-)
-
2013/04/29 17:55:05
Brezly - się zrobi tak, żeby miała. Tu jakieś zdjęcie biustu przypadkiem do sieci wycieknie, tam jakis skandal, silikon w usta, wypowiedz w rodzaju "nie płakałam po papieżu" czy "ktos próbowal mnie wykorzystać kiedy byłam na szopingu w Mątekarlu" i zobaczysz, jaki będzie efekt.
-
2013/04/29 17:56:59
Squirk, nie ma siły. Można popracować ale jej brakuje tej autentyczności Natalii Siwiec. Jak Bozia nie dała - to Bóg nie da. Zawsze w ostatniej chwili pojawi się ten wredny uśmiech, a IQ się nie da wyfotoszopować. Chłopaki przy grillu w Kozienicach się nie dadzą nabrać.
-
2013/04/29 17:59:14
Nie kłam Squirku, bo Ci nos urośnie! I czytaj, to co Ci Brezly przesłał, ja już mam tak wielkie oczy i wypieki na twarzy oraz boli mnie przepona, że sołtysie zagwizdajcie :))) I niby czemu nie mam potencjały na celebrytkę? Potrafię przecież pozować na Dziunię i zrobić rurkę z języka, a to już coś!
-
2013/04/29 18:01:36
Brezly - bardzo Ci dziekuję, no naprawdę, słów mi brak ;-)))
-
2013/04/29 18:03:20
Brezly - nie mówię, że będzie łatwo, ale powinno sie udać. Najwyżej się silikonu więcej upchnie i dorzuci jej pieska w torbie i parę cytatów w rodzaju "kobiety mi zazdroszzcą urody i talentu a mnie przykro paczać że Polki takie brzydkie i głupie som, az nie wiem, czy nie wyjechać na Kapdantibes na zawsze tak tu brzydko i Tusk".
;-))
-
2013/04/29 18:04:43
Dodgers - no też mi sie wydaje że ogarnęłabyś temat, wprawdzie musiałabyś się bardzo starać żeby nie wypaść z roli ale dałabyś radę.
;-))
-
2013/04/29 18:05:10
Ja tylko zaglądam, żeby napisać, że nie mam czasu pisać, bo jako osoba_na_.ostatnią_chwilę trochę jestem papierami przysypana... Ale czytam z doskoku, więc możecie spokojnie trzymać poziom i intelektualnie stymulować przelotnie czytających;))
-
2013/04/29 18:05:20
Dodg.ers - znajdą w Internecie że się przyznałaś ze czytasz książki. Ja już pomijam te alpaki i dowcipy o biologii molekularnej. :-)
-
2013/04/29 18:06:39
Squirk, nie ma siły. Zdradzi się i nie wzbudzi zaufania, choćby wstrzyknęli jej więcej silikonu niż waży.
-
2013/04/29 18:08:24
O matko ale mnie strach ogarnął... skąd ja wezmę taki oczojebny i połyskujący błyszczyk? Przecież jak już nie będę widziała, co odpowiedzieć na pytania dziennikarzy z gali czy innej vivy, to muszę mieć czym ręce i gębę zająć, a nakładanie kolejnej warstwy tego ustrojstwa będzie w sam raz, prawda? Gdzie nr bo mojej konsultantki ejwonu....
-
2013/04/29 18:10:24
No i nie mogłam się powstrzymać.

Dodgers
i musiałabyś zarzucić to niecelebrytowe hobby - te sweterki, alpaki, przędzenie, króliki... Prawdziwa celebrytka szczotkuje wyłacznie yorka, a na manicure wozi go do salonu psiej piękności, wydymając wzgardliwie silikonowe usteczka;)
-
2013/04/29 18:16:25
[zaraz wracam, obiecałam Trenerowi że zjem coś, zanim wróci, a on mi nie powiedział, kiedy wróci, więc mam makaron i niezłe tempo ;-))]
-
2013/04/29 18:21:05
Prząść włóczkę z yorka, meh.
-
2013/04/29 18:21:55
TRENER, CZEKAJ! ABO CHO NO TU DO PŁOTA, KAJ TAM DO DOM LEZIESZ!
-
2013/04/29 18:28:09
Sakurako - ja tu nic nie piszę prawie, to oni to wszystko wypisują, ja tylko komentuję komcie a to się raczej nie liczy zazbytnio.
;-))
-
2013/04/29 18:29:24
Brezly - w takim razie zróbmy z niej sfoszona intelektualistkę czytającą "Maj łonderful flafi bani" i o malarstwie flamandzkim w esperanto, też się szum zrobi.
;-))
-
2013/04/29 18:30:38
Dodgers - nie Ajwon tylko Diory i Szanele, nie przywozisz przecież Ajwonu i Mejbelin z Mątekarla.
;-))
-
2013/04/29 18:32:03
Bartoszcze - zjadłam śniadobiadolację, teraz Trener może wracać a nie może na mnie narzekać ;-)) Chyba, że sie przyczepi, że nie zjadłam całej porcji ale może nie. Wezmę truskawkę na dokładkę jak tylko będę mogła się ruszyć ;-))
-
2013/04/29 18:35:06
@Squirk, ale wtedy do żadnej telewizji jej nie zaproszą o otwarciu sklepu nie wspominając.
I może zostać najwyżej twarzą słownika polsko-niderlandzkiego.
-
2013/04/29 18:37:44
Brezly - dobre i choć co.
Chociaż, moim zdaniem, jedna celna wypowiedź nt aborcji, katastrofy smoleńskiej czy stroju jakiejś celebrytki wystarczyłaby do rozpętania wojenki a od wojenki na ściankę tylko krok.
;-)
-
2013/04/29 18:38:54
Oj dalibyście mi chociaż raz być dzidzią piernik, no. Zrobię z siebie idiotkę, pozdrowię Was na antenie odbierając telekamere, pochwalę się, że jestę blogerę na pudelku, fajnie będzie :)))
@Bartoszcze, żadnych Yorków, bo ich nie cierpię, z Łośkiem będziemy je tępić, jak tylko odbiorę bazookę z czyszczenia. Oddałam razem z rodzinnymi srebrami, będzie się świecić jak psu cośtam :)))
Squirku, a przyznałam Ci się, że posadziłam truskawki?
-
2013/04/29 18:42:50
Dodgers - pierniki tuczą a Ty powinnaś dbać o obrys.
Chyba mi o truskawkach nie pisałaś więc jest mi znów troche emo. Ale jakoś z tego wyjdę. Nato,iast ja nie posiałam maciejki jeszcze, wspominałam? ;-)
-
2013/04/29 18:44:03
Też nie posiałam. To co, siejemy wieczorem zusammen do kupy?
-
2013/04/29 18:44:46
"Sukienka X wygląda jakby ją abortowali w Smoleńsku", to o coś takiego chodzi?
;-))
-
2013/04/29 18:48:45
Dodgers - to może tak zróbmy, jestę za. Coś bym posiała, mam jeszcze odrobinę wolnego miejsca między rowerem a balkonem.
;-))
-
2013/04/29 18:50:03
Bartoszcze - moim zdaniem spokojnie wystarczy żeby obraziła się spora grupa ludzi, ktoś napuści na Dodgers media, ktoś napisze list otwarty do gazety, ktoś dozna urazu w swoje wartości, da się z tego skandal zrobić.
;-))
-
2013/04/29 19:31:37
Rany coś mi przy poprzednim wpisie komcia wcieło. No nic - wiecie że są faceci co specjalnie tak tuczą żony?? ot takie zboczenie.
Nogi mnie bolą jak by miały mi zaraz od tyłka odpaść. Włóczyłam się dzisiaj po górach. Wczoraj naćpałam się jodu przy tężni solankowej. Marga Chiny - ja Pieniny ehhh..... nawet pogoda się postarała.
Torem przeszkód w domu Squirku się nie przejmuj - też tak miewam. Szaleć ogrodniczo będę po przerwie majowej.
-
2013/04/29 19:35:33
Karolino - wiem, czytałam o tym, hardcore, powinno się ich leczyć rybami.
;-))
Nigdzie dziś nie wyszłam gdyż robię mnóstwo rzeczy a za chwilę wrzucam chlebki pita do piekarnika. Tor pzreszkód jest pewną...no, pzreszkodą jest. Ale daję radę.
:-))
-
2013/04/29 19:47:03
Ale pociesz się (i Trenera), że to stan przejściowy ;-))
-
2013/04/29 19:48:28
Karolino - pocieszam ale pozostaje sceptyczny, być może dlatego, że w salonie zawsze jest coś, czego tam stanowczo być nie powinno. Co poradzę, że tylko mam mam miejsce na rower treningowy i inne takie ;-)
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/04/29 21:06:11
"(...)To miał być pokaz burleski.(...)" a może "burdelski"? :] i tak się pan Łukasz przejęzyczył po prostu. Potem afery, tak ja ta we Wroclawiu, gdzie za zaliczenie studentki usługiwały burleskowo..
boszszsz, mam napjęty grafik, jakiś urlop musze sobie wykroić pod koniec miesiąca, gdy Młoda będzie miała kolejną przerwę semestralną.. wczoraj urodziny, oczywiście padało i wiało, tak więc pełnia szczęścia i banda ośmiolatków w dom, ale przeżylismy. Ja serwowałam z kuchni polskie specjały, gadając z kumpelą, a Małżon DJował, konkursy, zabawy - odsypia teraz :)
wezmę urlop, nenenenenene, i będę rowerek doczyszczać i galwanizować cynkiem na zimno. Oraz torby. Sakurako - specjalne obrazki rządzą, szczwana Ty spryciullo! :]
Dodgers: Natalii siwiec nie przebijesz nigdy, Dody pewnie tez nie, choć ta ostatnia sie juz starzeje i wykrusza, możesz IQ publicznie sobie dać zbadać z durszlakiem na głowie, jakies druciki się poprzypina i potem bedziesz miała wytłumaczenie, dlaczego taka jestes a nie inna.. f**ck genetic! :]
-
2013/04/30 08:07:21
Ciekawe ilu czyichś mężczyzn uszczęśliwiła ta wiadomość:
antyweb.pl/dramat-na-facebooku-bo-pizza-byla-zgnieciona/
Czyichś kobiet też. I niczyich.
*nie ogarnia*
-
2013/04/30 09:10:20
-
2013/04/30 14:58:56
Mam już tytuł na nową notkę. Treść dostępna wkrótce :-)
-
2013/04/30 19:13:30
@Bartoszcze- robisz już research na portalach plotkarskich pod moje gwiazdorzenie? Poza tym- jest takie słowo "gwiazdorzenie"? Bo niektórzy go nagminnie używają, a mi jakoś nie leży..
-
2013/04/30 19:17:06
Dodgers - specjalnie dla Ciebie stworzymy wyraz STARZENIE - OD "STAR", ok?
;-))
-
2013/04/30 19:17:25
Karolino - już idę paczać :-)
-
2013/04/30 19:19:40
Bartoszcze - Karła lubię więc miło było poczytać ale to o pizzy mnie zwiędło, ja pierniczę. Strach cokolwiek na profil wrzucić, dobrze, że mam niedostępny dla obcych, jeszcze by mi jakaś gimbaza wlazła i lajkowała, juz i tak mną wstrząsnęło zaproszenie od jakiegoś obcego pana z jednym jedynym zdaniem "Czytam twojego bloga". I tyle. Fejsbuk, ja pierniczę.
;-)
-
2013/04/30 19:20:24
Rudo - wspomnisz moje słowa, zrobimy z Dodgers celebrykieta takiego, że Siwiec poprosi o jej autograf.
;-))
-
2013/04/30 19:24:18
Na sufkę czepliwa babo raz jeszcze! Starzenie mnie nie dotyczy, zostawiam je dla starców :))) A "celebrykiet" kradnę, ładne to :))
-
2013/04/30 19:25:36
Dodgers - chwylunia, "gwiazdorzenie" się nie podoba więc jako osoba milutka jak stado koteczków wymyśliłam nowe specjalnie dla Ciebie. Zjedz Snickersa bo się starzejesz...
;-)))
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/04/30 19:26:11
ahaha, widzielismy go ostatnio "na mieście" z mężem (Petera D.), był bardzo elegancko ubrany i miał trochę złotej biżuterii na sobie, czarny kapelusz, kurde, nie wierzyłam, że to on, ale nie sposob go pomylić z kim innym! czasem tu wpadaja rózni sławni ludzie na ubaw. Serio!! :] zreszta Królowa tez tu przyjeżdża, najbardziej podobno lubi występy w Funny Girls: plus.google.com/106951357727601428973/photos?hl=pl&socfid=web:lu:kp:placepageimage&socpid=1#106951357727601428973/photos?hl=pl&socfid=web%3Alu%3Akp%3Aplacepageimage&socpid=1
-
2013/04/30 19:26:56
Bartoszcze - Trener mi to pokazał po czym popadł w lekki stupor. Orzeszki faktycznie. ;-))
-
2013/04/30 19:28:12
Czekoladę zdjałam. Macz beter :)
-
2013/04/30 19:29:00
Myślałby kto że Dodgers się upodobni do Gwiazdora.
;-))
-
2013/04/30 19:30:02
zaproszenie od jakiegoś obcego pana z jednym jedynym zdaniem "Czytam twojego bloga"

To dobrze że przynajmniej czyta a nie tylko ogląda obrazki i szuka tego porno.
;-))
-
2013/04/30 19:30:18
Rudo - zazdroszczę, miło byłoby czasem zobaczyć kogoś sławnego na żywo i przekonać się, że to zwyczajny miły ludź :-) Przy czym naszych lokalnych celebrytów nie jestem ciekawa, prawie ich nie znam, z zasady nie oglądam polskich filmów i programów, kawałek drewna zaprezentowałby lepszą grę aktorską niż nasi aktorzy.
Zaskoczyłaś mnie z tym Funny Girls - królowa i taka rozrywka? Łał :-)

PS. Dziękuję za maila, będę piszczeć :-)
-
2013/04/30 19:31:40
Dodgers - pisze się "zdjęłam". Skąd? Mam nadzieję, że ją zjesz.
;-))
-
2013/04/30 19:31:56
Bartoszcze - lepsze to niż upodobnić się do Stara ;-))
-
2013/04/30 19:33:02
Bartoszcze - fakt ale kaman, od kiedy to, że ktoś zagląda do mnie (nie komentuje nawet, nie odzywa się tylko - podobno - czyta) oznacza, że jesteśmy kumple, bratanki i może jeszcze na kawę pójdziemy? Zadziwiające nieco :-)
-
2013/04/30 19:33:18
Czekoladę zdjałam

A po co ją ubierałaś?
;-))
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/04/30 19:35:12
Booth's to jedna z najlepszych sieci spożywczych tutaj, cieszymu się, ze to nasza "prawie osiedlówka" ;) maja jadalne kurczaki (!!!) i inne mięsko, przepyszny nabiał z okolicznych farm-dostawców, świeże warzywa i fuuuuul jeśli chodzi o wybór ale'i i win z calego świata. Aha, i na świeta można zamówic u nich ekskluzif kaczki, indyki, jelenie, dziki i takie takie. Dzikie łososie ze Szkocji. :] Cóż z tego, że prawo jest prawem i jest debilne dodatkowo - nie cacają się z fistaszkami, bo te moga być śmiertelne! O_0
-
2013/04/30 19:36:01
Złośliwi jesteście, a potem się będziecie dziwić, że nie piszę, nie czytam i nie poznaję na ulicy, jak już tą gwiazdą zostanę..
-
2013/04/30 19:36:50
od kiedy to, że ktoś zagląda do mnie (nie komentuje nawet, nie odzywa się tylko - podobno - czyta) oznacza, że jesteśmy kumple, bratanki i może jeszcze na kawę pójdziemy?

Faktycznie z tą kawą przesadził(by) ;-))

A ludzie teraz takie, że nieznajomych friendsują, dla sportu albo dla łatwości uczuć ("Yossarian spojrzał na nią i zakochał się"). Oh wait.
(niedawno byłem świadkiem dyskusji, co jakiś czas robić porządek w znajomych i wywalać tych, co sie zaakceptowało "niech ma")
-
2013/04/30 19:38:51
Rudo - to ja chcę tam mieszkać. I łososia.
;-))
-
2013/04/30 19:39:17
Dodgers - wtedy się ujawni wstydliwe szczegóły z Twojego życia i przynajmniej na książce zarobimy.
;-))
-
2013/04/30 19:40:16
jak już tą gwiazdą zostanę

Aha, czyli mamy wymyślić słowo pokroju "gwieździć"?
;-)
-
2013/04/30 19:45:07
Bartoszcze - dla mnie znajomy to znajomy, obcy mi do Znajomych nie wskoczy bo jest obcy, słowa znaczą, jeśli kogoś nie znam to nie zacznę poznawania od zaproszenia do Znajomych, zero komentarzy, wiadomości, maili, nic i nagle zaproszenie. Westch.
Zaproszenia na kawę też mi się już trafiły ale zignorowałam jako nieudolny żart.
:-)
-
2013/04/30 19:50:27
Ja mam w znajomych ludzi kompletnie obcych (nie jestem ortodoksyjny). Jedną bo mi chyba przysłała zaproszenie dla sportu (bo nie znalazłem żadnego punktu stycznego), a po jakiejś imprezie się zorientowałem, że zaakceptowałem;-)
W innym przypadku to przynajmniej mieliśmy wspólnego znajomego, upewniłem się uprzejmie u niego że to osoba godna polecenia, więc czemu nie (choć słowa do dziś nie zamieniliśmy).
Parę osób to przynajmniej widywałem na fejsie, zanim zaakceptowałem.
Ale zaproszenia paru Obcych poleciały też w niebyt, a co.
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/04/30 19:51:21
boszsz, to ja nie fejsbuczę się, bo czasu nie mam ni ochoty, tylkoraz jakis kolo z Włoch mi na skypa się wtrynił and said: "I miss you very much" - łodafak? :/
Squirk; zapraszamy, Irlandia niedaleko, bo tylko przez morze nomen omen Irlandzkie :) wyspa Man po drodze, ale połączenie lotnicze jest bezpośrednio z St.Annes, tam gdzie pracuję (M16 i pasażerskie latają mi nad głową, widać okna laboratorium :)
Funny Girls są funny, tu wogóle dużo tego asortymentu :D ostatnio taka normalnie Anna Grodzka mnie i Miśke wiozła autobusem miejskim (bardzo dużo jest kobiet-kierowców), przemiła/y i przesympatyczna/y, nawet próbował/a do mne po polsku "dziekuję bardzo", ale jej/mu powiedziałam, że ma fatalny akcent ;)
no wlasnie miałam zagaić o mejl, kurde, na literówce to bym miała jakiś niezły dodatek do pensji, c'nie?
Aluyjnie dla Dodgersa: http://www.google.pl/imgres?q=star+wars+satyryczny&biw=1311&bih=575&tbm=isch&tbnid=xswirDf7I_TxbM:&imgrefurl=http://templewicz.blox.pl/tagi_b/28486/rysunek-satyryczny.html&docid=q5SQWt4vEuT2BM&imgurl=templewicz.blox.pl/resource/pelno_pustakow.jpg&w=1868&h=1248&ei=lAGAUYevIeqG0AXIvIHgCg&zoom=1&ved=1t:3588,r:81,s:0,i:330&iact=rc&dur=1282&page=6&tbnh=164&tbnw=214&start=79&ndsp=19&tx=102&ty=39
oraz : http://www.google.pl/imgres?q=star+wars+satyryczny&start=119&biw=1311&bih=575&tbm=isch&tbnid=izXfBDrzf0cQhM:&imgrefurl=http://flaker.pl/s/1603-lolki/t/satyryczne&docid=PLfsUaM-ELJiaM&imgurl=http://rysunki.bardzofajny.net/wp-content/uploads/2010/03/doda_nago.gif&w=500&h=530&ei=wgGAUYicB6mh0QWi9YGwDw&zoom=1&ved=1t:3588,r:19,s:100,i:61&iact=rc&dur=1273&page=8&tbnh=175&tbnw=157&ndsp=19&tx=121&ty=80

Aluzyjnie
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/04/30 19:56:47
oj, przepraszam za te kilometraciaki, inaczej nie umiem (takie STARsze pokolenie?)
-
2013/04/30 19:57:47
Rudo - ja tez nie mam profilu imiennego, na swoje dane osobowe, nie chciałam, żeby wszyscy ludzie, których znam z kilku środowisk związanych z muzyką itp, mnie znaleźli, bo byłoby tego dobrych pare setek sztuk a nie mam czasu ani weny żeby podtrzymywać takie kontakty online, wystarczy, że się czasem widujemy, na FB mam niecałe 50 osób i są to sąsiedzi albo osoby, z którymi chce mi się online rozmawiać, pośmiać z tych samych rzeczy itp.

Lubię długie maile więc nie narzekam, że się wypiszczałaś solidnie :-)

Podrzucam pożyteczny skracacz linków - u.42.pl/ :-))
-
2013/04/30 19:58:56
Bartoszcze - to mam trochę inaczej, nie dodaję osób, ktorych nie jestem ciekawa i których nie chce poznawać choćby gadając czasem online albo ludzi ktorych dodanie jest praktyczne z jakiegoś powodu, np. sąsiadka może mieć wyłączony telefon ale i tak się jakoś złapiemy na FB :-)
-
2013/04/30 19:59:31
Rudo - wrzuciłam Ci w komentarz link do skracacza, przetestuj bo wygodne to :-)
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/04/30 20:00:08
uffff, dzięki stokrotne, dodane do ulubionych :)
-
2013/04/30 20:00:38
Podrzucam pożyteczny skracacz linków

Ja podrzucę natomiast radę, żeby nigdy nie kopiować linku wprost z wyników wyszukiwania Googla, bo same śmieci będą.
-
2013/04/30 20:04:22
Kupiłam dziś 15 litrów ziemi i przyniosłam do domu z pobliskiego bazarku. Pod domem nie czułam już końców palców, ale wreszcie mogę poszaleć na balkonie. Chociaż co ja tam mam... Nawet nie jedną dziesiątą planów Squirk, a i tak odnoszę wrażenie, że mało tej ziemi kupiłam...
Co do sławnych ludzi, to kiedyś u jednego takiego (natury poważnej, nie rozrywkowej) stażowałam. Było to doświadczenie pouczające pod wieloma względami i jak najbardziej był to miły, normalny człowiek. Tyle że cholernie pracowity.
Tymczasem powracam do gotowania botwinki. Jakoś trzeba uczcić tę majówkę spożywczo :-)
-
2013/04/30 20:06:52
O tak:
http://www.google.pl/imgres?sa=X&biw=1511&bih=680&tbm=isch&tbnid=eAfrLSadmYgtPM:&imgrefurl=http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Fotozarty/18/4962/0/&docid=XMrYPU388SE5KM&imgurl=http://www.humor.sadurski.com/p1_materialy/YzU3YjNmZmNlZjFj/big_1.jpg&w=450&h=348&ei=sAeAUaLJC4fbOunUgcgN&zoom=1&ved=1t:3588,r:29,s:0,i:181&iact=rc&dur=862&page=2&tbnh=184&tbnw=243&start=23&ndsp=31&tx=84&ty=100
kontra
www.humor.sadurski.com/Obrazki/Fotozarty/18/4962/0/
-
2013/04/30 20:07:53
Mario - dobry początek :-) Mnie brakuje jeszcze ca 200 litrów żebym mogła wypełnić wszystkie doniczki zaplanowane a i tak kilka sadzonek wysiałam dla miłej sąsiadki :-)
Znam tylu sławnych ludzi że nie robi to na mnie wrażenie ale miło byłoby zobaczyć kilka osób bez charakteryzacji i przekonać się, ile zmieniła :-)
Smacznego :-) U nas będzie niewiemco, mamy rocznicę więc nie gotuję ;-))
-
2013/04/30 20:08:24
Rudo Kochana, naszym szołbiznesem by taką halę wybudował, ze mucha nie siada, tyle alpak, Ryżu i orzeszków by się zmieściło, o hektolitrach ziemi do sadzenia nie wspomnę :))
-
2013/04/30 20:08:28
Rudo - nie ma za co, korzystaj bo fajny ten skracacz i sporo miejsca oszczędza :-)
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/04/30 20:21:35
Bartoszcze: NIE MA takich długich linkow na świecie, sfabrykowałeś go, Cholero! ;)
Dodgers: u.42.pl/2JUa TA-DAAAA! O=0
-
2013/04/30 20:26:46
Dzisiaj miałam akcję pod tytułem sandałki na Kasprowym normalnie aż musiałam się wykwiczeć ;-) tnij.com/MjQzF
-
2013/04/30 20:31:13
Karolino - przeczytałam, ja pierniczę, co się napaczałaś to Twoje ;-)))
słusznie kojarzę tytuł jako przeróbkę "Szpilek na Giewoncie"? wiem, że jest taki serial, polski, więc nie oglądam ale tutuł mi gdzieś mignął :-))
-
2013/04/30 20:33:03
Dobrze myślisz Squirk - też nie oglądam Szpilek na Giewoncie ale tytuł sam mi się narzucił ;-))
-
2013/04/30 20:34:54
Karolino - no to Ci sie udał bardzo skoro taka nietrędi sierota jak ja skojarzyła :-))
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/04/30 20:37:26
a ja nie mam telewizora od 19 roku życia, ha!
-
2013/04/30 20:48:17
Rudo - ja mam pierwszy w życiu od 4 lat dopiero a i tak używamy tylko do oglądania tego, co nagramy na dekoder, i odtwarzania filmów z XBMC, bardzo praktyczna rzecz :-)
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/04/30 20:55:19
no to tak to tak, my tylko net i płytki z LoveFilm (wypozyczalnia wysyłkowa), nie mamy czasu na więcej :) aleale, jak "pudło" nie gra non stop w domu, to dziecko się inaczej rozwija i komunikuje, nie myśli obrazami, tylko abstrakcjami - musiałabym zapytać Małżona o autora artykułu, czytał mi ostatnio. Wogóle Miśka potrafi mi zaimponować, kiedy tłumaczy dwa lata starszej koleżance Polce, co to znaczy "sarkastyczny" :D
-
2013/04/30 21:02:11
Rudo - dobre geny, poza tym jak rodzic dziecka nie obstawia telewizorem i zabawkami "rozwijającymi" tylko z nim rozmawia to są efekty :-)
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/04/30 21:03:56
no tak cały czas się rozmawiać to nie da, Wii jest też ;)
-
2013/04/30 21:04:53
Rudo - pewnie że nie przez cały czas boby biedna mała ogłuchła ;-))
-
2013/04/30 21:09:15
Wii jest super ;-))
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/04/30 21:11:35
powiem Ci w sekrecie, ze to raczej tak w drugą stronę działa...... czasem to już my głuchniemy. geny, geny, ale ponoć i ja i M. bylismy ciut mniej, czyli, że jakis efekt akumulacji postępuje wkolejnych pokoleniach;)
Narazie, idę zdejmować pranie - upgrejdowałam sznurki w ogrodzie i teraz mieszczą się 4 wiaderka - bezcenne, po dzisiejszej rewolucji rotawirusowej :/
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/04/30 23:32:59
Karolino -tak! :) zgadzam się!
rotawirus już nie jest :(((
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/04/30 23:37:17
Dodgers: jo. Taką Halę Miliardlecia normalnie, i wieeeeelka przybudówkę "Politycznaja" ;]
-
2013/05/01 09:29:23
Taki mały cicikowy wtręt pozimowy
u.42.pl/2JUh
Chyba tego jeszcze tu nie było?
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/05/01 10:11:32
dzieńdoberek! :) wciąż chorujemy i siedzimy w domu.
dla sportu przeglądam ogloszenia o pracy - w okolicy (takie zadupie angielskie w sumie - gdzie mu do Londynu na przykład?) i tylko z dnia wczorajszego jest 10 stron ogloszeń najróżniejszej maści, 25 sztuk na stronę, plus trzy - no ja nie wiem, czemu oni tu tak jęczą, że jest bezrobocie i jeszcze ci podstępni emigranci zabierają pracę biednym porządnym Brytyjczykom, wysłać by ich na trening w warmińsko-mazurskie, to by się obsrali i popłakali....
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/05/01 10:28:08
mona być np: dobrym sąsiadem na część etatu: u.42.pl/2JUm
szefem produkcji w mikro-browarze: u.42.pl/2JUn
lub wykorzystać swoj j.polski za ładne pieniądze: u.42.pl/2JUo
:)
-
2013/05/01 14:48:06
Karolino - wierzę, bo nie mam ;-)
-
2013/05/01 14:49:06
Rudo - jak Wam tam i jak się Młoda czuje? Takie coś chyba szybko mija, mam rację?
-
2013/05/01 14:50:12
Mario - śliczne :-)) Już tu kiedyś były inne kotowiczki i kotoszalik też, muzę poszukać, może się ktoś zainspiruje :-))
-
2013/05/01 14:51:07
Rudo - też mnie zdumiewa jak bardzo ludzie są czasem wybredni, szuka taki pracy ale wymagania ma że hoho, najwyraźniej nie potrzebuje jej za bardzo.
Jak się czujecie?
:-)
-
2013/05/01 14:52:57
Rudo - ostatniej pracy nie życzę nikomu, kto nie ma talentu do nauczania, to straszna praca imho jest, zwłaszcza teraz kiedy dzieci są na ogół hodowane a nie wychowywane. :-)
-
2013/05/01 17:40:22
Ja dzisiaj łaziłam po wielkich jaskiniach i straszyłam nietoperze.
-
2013/05/01 17:59:39
Karolino - masz specjalny straszak na nietoperze czy po prostu stałaś i groziłaś, że wplączesz im się w futro? ;-)
-
2013/05/01 18:29:32
Nieeee robiliśmy zdjęcia i to wystarczło za straszak bo żaden się nie pokazał :-)
-
2013/05/01 18:35:39
Karolino - to skąd wiesz, że tam były? ;-))
-
2013/05/01 20:44:43
Bo pan odtwarzany z CD tak powiedział (wierzę na słowo). Przewodniczka była Słowaczką więc rozumiałam co trzecie słowo.
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/05/01 22:56:42
hejhej Squirku! jest już dobrze! :) jutro byc może Młoda pójdzie juz do szkoły ("JA CHCĘ DO SZKOOOŁYYY!"), takie cos to chwyta nagle, ale z czasem się człowiek uodparnia, np. ja mam juz bez wylotu wprzód, tylko sensacyje w brzuchu. Jedyne lekarstwo na to, to: herbatka z majeranku i szałwi (dzieci), mocny alkohol (dorośli). Mało co zabija rotawirusa i naprawdę wypicie polowy butelki whisky zapobiega nasileniu symptomów.. na urodzinowe party przyszła koleżanka z pięciolatkiem ktory był (za)świeżo po chorobie i poszło dalej :/
Mario: piękne rękawisie, norweskie wzory oka nie męczą, ale - WJB - nie byłam na Ravelry już wieki! No ale majówka się ładuje u nas - 4-5-6 maja! więc może jak oderwę się od roweru.. i strugania kołków na glowie Męża (w jak najlepszej intencji) żeby go enkurażować do napisania paru artykułów na jego strone internetową, która ma ruszyć niedługo. Dam znak sygnał i podeślę link (skrócony, a jak! ;)
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/05/01 22:58:40
Squirku, apropo: można wzmocnić tradycyjną klątwę "obys cudze dzieci uczył" na
"obyś cudze angielskie dzieci uczył" :]
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/05/01 23:06:12
www.kimono.pl/Najpiekniejsza-kobieta-na-swiecie-w-2013-roku-to-a5730
to ta, co tyłek przetrzymuje jako zakładnika :]
btw: udanej majówki wszystkim, a Squirk & Trener Co - romantycznej rocznicy!
-
2013/05/02 02:57:23
Przepraszam, że nie pisałam, ale jestem trochę zdołowana, rocznica nam się nie udała (absolutnie nie z naszej winy - byliśmy przygotowani i zupełnie correct!) i smutno mi trochę, nie bardzo mam wenę na odpisywanie Wam za co bardzo przepraszam, odżałuję i będzie dobrze. Generalnie bardzo taki sobie wieczór choć liczyłam na magię i romantyczność, co zrobić, czasem coś człowiekowi gasi iskierkę mimo przygotowań i starań. Jest mi emo ;-) a Trener zły, obejrzę sobie coś romantycznego i może zadecydujemy później o ripleju :-) dziś, oby tym razem osoby trzecie odpoczęły sobie od robienia zamieszania :-)
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/05/02 11:29:44
Spoko, dziś jest nowy dzień again. Głasku-głask. :*
-
2013/05/05 11:21:26
To lepsze niż płyn do płukania ust www.youtube.com/watch?v=IZ8jJA7yITM
-
2013/05/05 19:16:45
Karolino - ten cicik jest orzeszki, tak sądzę.
;-))
Przepraszam, że tak mnie mało, głównie śpię, postaram się napisać noteczkę potem albo jutro, trochę słaba jestem ale Trener mówi, że wyzdrowieję tylko muszę jeść. Zgadnijcie, ile pęczków szparagów mi w związku z powyższym dostarczył. oszaleję tu niechybnie.
:-))
-
2013/05/05 19:41:00
No. To spróbuj tylko tych szparagów nie zjeść.
;-))
-
2013/05/05 19:46:58
Bartoszcze - nie spróbuję, Trener jest Cerberę ;-(
-
2013/05/05 20:33:22
Ja obstawiam, że 10 pęczków ;-)) (o ile się można pomylić??)
-
2013/05/05 20:49:36
Karolinka - gratuluję, dokładnie 10 pęczków, bardzo się ucieszyłam z pierwszych 2 pęczków więc dzień później dostałam 4 a dwa dni później kolejne 4, na szczęście wymyśliłam rewelacyjny przepis na lekką zupę i schodzi mi co najmniej pęczek dziennie, jak się zazielenię to będzie wiadomo, czemu ;-)
-
2013/05/05 21:07:34
Znaczy, dostałaś pęczki zielonych? ;-)
-
2013/05/06 14:20:07
Bartoszcze - nofsumie ;-)
-
2013/05/06 14:36:47
Jak tam dieta szparagowa?
-
2013/05/06 14:39:36
Karolino - fantastycznie, trochę mi słabo już...
;-))
Piszę notkę właśnie :-)
-
2013/05/06 14:40:24
Chmm ktoś tu potrzebuje części samochodowe??
-
2013/05/06 14:41:49
Karolinka - właśnie zajrzałam, wysyłam spamera na ełej.
;-))
-
2013/05/06 14:42:52
KOPENWDUPEN!
-
2013/05/06 14:46:51
Bartoszcze - otuszto, wyleciał. Żebyż to jeszcze było jakieś piśmienne i napisało cokolwiek żeby nie wyjść na tępawego desperata. No trudno.
;-))
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/05/12 01:04:10
no I co z tą re-rocznicą, kurde blade? chodzę I sadzę, sadzę I chodzę, a pod płotem zahodowałam mega ropuchę czyli moją wunderwaffe against ślimakom, nazwałam ją Agatka I zamontowałam pojemnik na deszczówkę z luksusowym podjazdem z kamienia. Mam nadzieję na owocną współpracę przez cały sezon oraz wsparcie przez jeże tak gdzieś około lipca.
-
2013/05/12 02:16:25
Rudo - udało się zorganizować cośwrodzaju, szkoda, ale czasem się coś nie udaje :-)
Jak to zahodowałaś ropuchę? Prawdziwą? Będą foteczki? :-)
Miałam już niczego nie siać ale mam jeszcze 2 skrzynki i 4 doniczki wolne więc chyba nie mam wyjścia...
;-))
-
Gość: ruda slaska, *.performancesprings.co.uk
2013/05/13 13:37:03
Ropucha ujawnila swoja obecnosc niespodziewanie podczas sadzenia dyni/fasoli/nasturcji w torfowych doniczkach gdzie sie tylko da wkolo. Z fotkami to nie wiem, wstydliwa jest. Misia latala do plota na inspekcje wczoraj z 20 razy, aby ja przydybac, ale nic z tego. Niemedialna taka, ale sie jej nie dziwie, bo paskudna jak to ropucha.
U mnie jeszcze tez skrzynek ci i donic dostatek, ale i te dwie przyjme na znak przyszlych plonow z hektara.. ;) dynie na plocie poukrywalam przed slimakami, wisza w wiklinowych "rogach" na poludniowej stronie i mam nadzieje, ze nie bedzie im w nich ciasno w korzonki, kwestie przebiegu czesci nadziemnej rozpracujemy potem. Grunt to trzymac slimaki z dala... moze jakies jeze sie pojawia w lipcu, jest taka opcja, mamy bardzo atrakcyjny kompost za garazem, pol dzielni sie na nim stoluje :]
cos tak wszyscy pogineli, taka pogode macie sliczna w Pl?
-
2013/05/13 16:16:25
Rudo - dobrze mieć ropuchę, u mnie na balkonie niestety nie ma ale może wrócą pająki-rezydenci ;-)
O jeży to nawet nie marzę, pierwsze piętro to niefajne warunki dla jeża. Sroki-psychofanki by je straszyły pewnie.
Szprszm że tak na trochę zniknęłam ale miałam do zrobienia zakupy spore czego nienawidzę więc się poizolowałam i zrobiłam a jak mi przeszło to miałam towarzyski weekend i grillowaliśmy u Kiki i było bosko jak zwykle więc wróciłam zmęczona i z naręczem przysmaków za ktore byłam szalenie wdzięczna bo nie musiałam gotować a na pisanie też nie miałam siły. Ale już jestem i napisałam nowe cuś, o przyrodzie, dużo.
:-))