squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
Poom!

O tym potem, póki co wrzucę te pytania zanim mnie Państwo na śmierć łapkami zapacacie. Nie było mnie, kolczyki robiłam i jagodzianki i inne takie. I nic, dużo nic robiłam, po to są weekendy.

1. Napisz 11 losowych faktów o sobie.
2. Odpowiedz na 11 pytań.
3. Odwiedź pozostałe 10 blogów nominowanych razem z Tobą.
(powyższe w większości załatwione - pacz notka przedpoprzednia - teraz wizytuję blogi)
4. Nominuj 11 innych blogów do 200 obserwatorów, które przekazują nominacje dalej układając 11 własnych pytań.

Pytania ułożę ale nie wiem, czy znajdę aż tyle osób chętnych do odpowiadania, Karola mi ludzi podebrała ;-)

1. Masz ulubioną maskotkę/durnostojkę/totem? Jaką?
2. Co ostatnio czytałaś i możesz polecić?
3. Czy byłabyś gotowa rzucić wszystko i przenieść się do innego kraju, oczywiście z najbliższymi? (Tak, pytam dlatego że sama i chcę, i boję się, rozstrzygnie się w najbliższych tygodniach).
4. Czego nigdy i za nic w świecie nie zjesz/nie wypijesz?
5. Znajoma napisała mi ostatnio że "po 15 latach związku ludzie już nie mają o czym ze soba rozmawiać". Zgadzasz się? Dlaczego?
6. Masz jakąś śmieszną część garderoby? U mnie to czapki i skarpetki a u Ciebie?
7. Gdybyś wygrała miliard euro na co byś je przeznaczyła?
8. Czy jesteś romantyczką? Jak to się objawia?
9. Jesteś typem lidera czy raczej dajesz sobą kierować?
10. Oceniasz ludzi na podstawie tzw. pierwszego wrażenia i wyglądu czy wstrzymujesz się z opinią?
11. Mając w otoczeniu osobę fałszywą i obłudną jesteś uprzejma i neutralna czy dążysz do szybkiego pozbycia się toksycznego znajomego?

Ponieważ sama za blogowymi zabawami nie przepadam postanowiłam nie prosić o udział nikogo konkretnego - byłoby mi bardzo miło gdyby dołączyły do zabawy:
http://tariat.blox.pl/html
http://sefk.blox.pl/html
http://bohaterpozytywny.blox.pl/html
http://mojmazmniewkurza.blox.pl/html
http://mouselostandfound.blox.pl/html
http://maslorzechove.blox.pl/html
ale wiem, Lejdis, że macie pełne ręce roboty i z czasem może być kiepsko a jak już jest to nie po to, żeby odpowiadać na dwa zestawy pytań i jeszcze dorzucić fakty o sobie. Może po prostu niech zgłosi się, kto jest chętny i ma chwilę żeby popisać, nie musi być z Ulubionych ani nawet z kojarzonych, po prostu kto chce się włączyć niech mnie pacnie łapką a ja się ucieszę, także z nowego interesującego bloga do podczytywania.

Poza tym jest nieco dziwnie. Trener Osobisty dał Myszom po jagodzie po to, żeby sprawdzić, czy po konsumpcji maja na pyszczkach czerwone ślady i wyglądają jakby przemieniały się w Antychrystów.
Nie kojarzę Antychrysta jako małego, puszystego zwierzaczka o bystrych ślepkach ale ciężko mi porównać, nie pojawia się ich wielu w okolicy.
Pojawia się za to sporadycznie w okolicy chłopczyk o imieniu Alfons.
Tak, ktoś dał dziecku na imię Alfons.
Nejdżela i Dżesiki nadal niet ale to otwarta opcja chyba.

Jednakowoż to nie mały Alfons był bohaterem scenki basenowej wczorajszej, czasem trochę dziwnie jest mieć okno wychodzące na basen, słychać najcichszy szept, fantastyczna akustyka.
Bohaterowie akcji - otroczek mocno nieletni, tatuś mocno przypakowany.
Otroczek igral radośnie przy brzegu a to wbiegając pod prysznic, a to wybiegając, a to listek z krzewu uszczknie, a to tatusia o coś zapyta. Ponieważ przyroda była mobilna i towarzyska w ktorymś momencie padło:
- Oooo, tata, tata, lobal!
- Zostaw, synek, nic Ci robak nie zrobi, baw się.
- Ale on jest duzy i tu idzie!
- To baw się kawałek dalej, o tam masz konewkę i autko, autkiem się baw.
- Ale ja sce tutaj! Powiedz lobal zeby posed!
- Robak nie pójdzie jak się do niego tak powie...
- To kaz mu spieldalać jak wujkowi wcolaj!
Domyśliłam się, że wujek zareagował bardziej żywiołowo, niż robal, stąd sugestia otroczka by zastosować rozwiązanie sprawdzone. Niestety dziecię zostało skrytykowane i zabrane do domu bo "nie umiało się zachować".
Pewnie nie miało gdzie się nauczyć.

Prezentowałam już Państwu jeden z moich najukochańszych filmików o kotach - o, ten.
Otóż wczoraj postanowiliśmy z Trenerem popacać się łapkami jak wyżej, śpiewałam ja, Trener się lekko dusił. Poszło nam tak sobie za to Trener ma nową rozrywkę. Mianowicie przemieszcza się za mną po hacjendzie w trybie slow motion a kiedy odwrócę się w Jego stronę paca mnie łapką w głowę i mówi "Poom!".
Długo taka zwyczajna i normalna nie pozostanę, mówię Wam.
Ale, póki jestem, trochę Wam nawrzucam - wuala, oto smutny brokuł & Co., praktyczna porada, cicik kompaktowy a nad tym po prostu się ze śmiechu popłakałam i wcale się nie wstydzę. Miłego poniedziałku, nie przemęczajcie się Państwo i ugotujcie sobie gazpaczo, gazpaczo jest optymalne na takie upalne, niestety, dni.

PS. Powinnam tu wrzucić jakieś logo tej zabawy blogowej czy co? Jestem w nich zasadniczo słaba i trzeba mi paluszkiem pokazać, co i jak. Sporo rozumiem mimo Myszy i Trenera w otoczeniu. O Myszach będzie w następnej notce, uczę się robić filmiki. Bardzo szybko. To nie są powolne Myszy.

poniedziałek, 22 lipca 2013, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/07/22 13:59:56
Tfsiaaaaa... Alfons. Ciekawostka przyrodnicza: w bodaj żadnym języku to przepiękne imię nie ma tego znaczenia (w sensie - zawód) co w polskim. Dlaczegóż mianowicie?

Hmmm....\
pytamy.pl/title,dlaczego-imi-alfons-kojarzy-si-z-sutenerstwem,pytanie.html?smclgnzlticaid=610fd5

Kiedyś przeczytałem że na czele listy imion, odrzuconych przez USC dla dziecka stali Belzebub i Kurtyzana. Ale to było trochę zanim się nasza kultura na Zachód otworzyła.

Kot kompaktowy wymiata, rządzi i nie bierze jeńców!
-
2013/07/22 14:08:44
umarłaś mnie! a ja mam tu tyle roboty... ;-) później Cię pacnę bardziej :-*)))
-
2013/07/22 14:11:42
Brezly - dzieciaki małego wykończą po prostu, jak mozna być takim kretynem i dać dziecku takie imię. Jest w okolicy grupa zakompleksionych przeszłych małorolnych którzy leczą kompleksy dając dziecku imię typu Nejdżel ale Alfons to jednak dużo większa krzywda.
W Chinach i Rosji imiona dla dzieci przekraczają wszelkie granice śmieszności, rozumiem Ninel dla dziewczynki (na cześć ukochanego wodza) ale nazwać córę Wielki Robotnik? Litości.
:-)
-
2013/07/22 14:13:44
jeśli znajdziesz zestaw przebijający Dolores Miednicę - to ja poprosże
obrazeczek o winku - sama prawda - sprawdziłam ;)
-
2013/07/22 14:17:48
Dodgers - zapraszam :-))
-
2013/07/22 14:18:47
Berberysku - ciężko będzie ale podejmę to wyzwanie ;-))
Co do obrazeczka - wierzę koneserowi ale też chętnie sprawdzę jak już się spotkamy ;-*)))
-
2013/07/22 14:27:21
Na pytanie 3. odpowiadam - TAK! Rzuciłabym wszystko i pojechała. Nie ma teraz końca świata, wszędzie blisko :-)
-
2013/07/22 14:29:01
Czy ja już się dzieliłam może ulubionym zestawem imienno-nazwiskowym wyczytanym przed laty u Zygmunta Kałużyńskiego? W razie czego się powtórzę, ale Jesus Maria Olaboga jest po prostu kwintesencją uroku i znakomitym przykładem osiągania piorunujących efektów prostymi środkami ;-)
-
2013/07/22 14:30:44
Ewo - bo to z jednej strony bardzo kusząca opcja, z drugiej - jak tchórzyk panicznie reagujący na samą myśl o locie samolotem miałby latać do Polski odwiedzać rodzinę? Nie boję się samych zmian, i tak nie chcemy mieszkać w Polsce, ale samoloty to jeden z większych koszmarów i nie wiem, jak ten lęk przepracować i zwalczyć, chyba czeka mnie jakiś kurs w rodzaju "Jak polubić latanie i nie piszczeć nerwowo na widok samolotu" ;-))
-
2013/07/22 14:32:03
Mario - bardzo udane ;-)) MBF wyczytał gdzieś kiedyś zestaw imion i nazwisk pań, nie pamiętam czego dotyczący, ale dwie panie nazywały się Pomnik Zenona i Kochanek Wacława ;-))
-
2013/07/22 14:47:51
jak już będziesz wstawiać obrazek, możesz ukraść mojego lobstera :D
maslorzechove.blox.pl/tagi_b/188707/lobster.html
sękju za pacnięcie!
A tatuś nadbasenowy faaajny jest. plusa ma u mnie za to, że nie potraktował lobala laczem-zabijaczem, aby spokój mieć. a to, że mu się słóweczko wypsło.. no cóż. bywa.
Alfonsowi strassszznie współczuję gimnazjum!
i też kocham ko[t]mpakta :)
-
2013/07/22 14:49:40
Były-obecny prezes lotu popełnił między prezesurami książeczkę o lataniu i liniach lotniczych. Bardzo pouczająca lektura. Pisze tam też o strachu przed lataniem. Przypadłość tę się odczula za pomocą desensytywizacji. Elementem tejże mogą też być statystyki, bo ten rodzaj transportu ma mniejszy odsetek ofiar niż transport kołowy. I nieprawdą jest, że jak samolot spadnie, to wszyscy giną. Poza tym dla wielkiej katastrofy musi zaistnieć wielki splot nieszczęśliwych okoliczności (patrz: ostatnia katastrofa Concorde'a), bo przy odrobinie szczęścia kończy się jak z kapitanem Wroną albo jego amerykańskim kolegą, co to wylądował elegancko na rzece, a pasażerowie rozsądnie nie rzucili się do zimnych odmętów.
To tak a propos strachu przed lataniem.
-
2013/07/22 14:55:35
Nuxy - kjuti lobster ;-)) i do tego zaraz sobie o Tobie poczytam, przydają się takie blogowe zabawy czasem :-)
Jakby Ci się chciało to się wypiszcz zabawowo, ucieszyłabym się, ale jeśli Ci się nie chce to na pewno sie nie obrażę, nie będzie mi przykro ani nic :-)
Tatuś nie takie wyrazy zna, wiem bo kojarzę osobnika, dziecko ma od kogo się uczyć, wyrośnie mały dresik, syn dużego.
Co do Alfonsa - wiadomo.
Co do cicika - wiadomo.
;-))
-
2013/07/22 14:58:00
Mario - w oczy rzuciło mi się "katastrofa", "samolot spadnie" i "nieszczęśliwe okoliczności" - to mniej więcej oddaje moje podejście. Rano tylko sobie wyobraziłam że siedzę w samolocie na lotnisku i dostałam takich palpitacji że musiałam wziąć tabletkę na uspokojenie, serio. Mam sporo pracy do wykonania zdaje się.
Statystyki znam. Nie pomagają.
;-))
-
2013/07/22 15:03:03
Zaniemogłam, jak przeczytałam. Namacalny niemal dowód na to, że dzieci, to sama rozkosz. Byłam ostatnio u kuzynki, odbywał się u nich właśnie sparing między nią a jej dwuletnim braciszkiem, mój kuzyn znaczy się. On jak się nie zamachnie, jak nie klenie jej w udo.. Ona zdziwiona pyta szorstko łobuza "Łukasz, co to ma być? Gdzie ty mnie bijesz?" A on na to "Jaja". Ubawiłam się konkretnie.
Powiem szczerze, że stęskniłam się za blogowymi klimatami, a co. Pozdrawiam cieplutko!
-
2013/07/22 15:09:49
Fidelis :-) - właśnie dlatego dzieci chętnie obserwuję i zachwycam się ale nie aż tak, żeby mieć własne, nie ma mowy, nie będą mi się dzieci z okolicznymi tłukły po nabiale.
;-))
Dawno Cię nie było i mam nadzieję, że tym razem na trochę dłużej zostaniesz, ściskam Ci łapki :-))
-
2013/07/22 15:22:43
Ehhh akcja przy basenie przednia ;-) dlatego niestety trzeba się przy dzieciach pilnować - wszystko co powiesz może zostać użyte przeciwko tobie ;-) Kotek kompaktowy wybitnie kompaktowy.

Nuxy w ramach akcji do trzech razy sztuka może się wygadać hurtem ;-) (nie pogniewam się nic a nic).
-
2013/07/22 15:29:02
Karolino - to Ty Nuxy też wywołałaś? Musiałam przegapić :-)
Niech się wygada kto zechce, pełna dobrowolność, wiem że ciężko na zabawy blogowe czasem znaleźć czas :-)
Pilnuję się przy dzieciach odruchowo bo mam do czynienia z najfajniejszymi i nie zrobię nic, żeby je zepsuć, rodzixów tez mają najwyższej jakości ;-) ale zdumiewa mnie, że to nie jest powszechna tandencja tylko niektórzy klną jak ostatnie chamidła i nie pomyślą, że dziecko nie tylko słyszy wyrazy ale i używa. Mały cham hodowany przez dużego, nic więcej.
-
2013/07/22 15:35:04
Dokładnie ;-) zero kultury i dzieci rosną jakie rosną. A Nuxy ostatnio stała się ofiarą zmasowanego ataku. Mam nadzieję że nie rozboli jej głowa z nadmiaru pytań ;-0
-
2013/07/22 15:36:17
Również mam takie plany, ze skruchą spuszczam głowę, nieobecność wytłumaczona soczystym blogowym wpisem. Patrząc na tego nurka szafkowego niemalże mu współczuję, ale tak się kończy łakomstwo! :)
-
2013/07/22 15:37:51
Karolino - biedna Nuxy, na szczęście napisała, że jest aktywna, więc jestem pewna, że sobie poradzi ;-))
-
2013/07/22 16:18:06
Pokochaj latanie - sluchalam w RadioPIN rozmowy z pilotem i jedna z prowadzacych -pomysl na warsztat brzmial rozsadnie;)

A moze rodzice malego Alfonsa planuja dla niego kariere artystyczna i sadza, ze Mistrz malego natchnie i wene mu podesle?;)

Kot rzonci! Chociaz brokul tez nie wypada blado;)
-
2013/07/22 16:23:55
Sakurako - już tę firmę wstępnie wybraliśmy na szkolenie i przelot, kwiczę ze stresu ale w końcu trzeba się przełamać :-/
Żal mi tego dzieciaka, do tego to Polak więc tak, jak inne Nejdżele pewnie ma na nazwisko Kwicki albo Popiołek, tak żeby pasowało.
Na kota Trener 3 razy paczał, nie do wiary jak się cicik sprasował ;-)) a brokuła tak mi żal że chyba kurczaka upiekę ;-))

-
2013/07/22 17:20:08
Aaa Squirku,
na pocieszenie - dobrze, ze Trener slowmotion i Poom, a nie tak Ci robi. Zawsze to pare dni dluzej czlowiek sie w tej normalnosci utrzyma...
;)))

Mam tez pasowny gryzoni kryzys egzystencjalny, zebyscie byli swiadomi, o!
;))
-
2013/07/22 17:29:51
Przypomniał mi się cicik z delikatesów na Świętokrzyskiej, który zasuwał kiedyś pod ladę w stanie podobnego rozpłaszczenia. Czołgał się lepiej niż komandos :-) Pewnie zamierzał się cichaczem pożywić po drugiej stronie lady...
-
2013/07/22 17:35:58
Sakurako - bardzo będziesz zdziwiona jak napiszę że to z chomikiem kissowym robi od dawna i jeszcze wykonuje takie wielkie wachlarzyki z łapek...?
To nie jest normalny dom, naprawdę. Dobrze, że ja się taka zwyczajna jeszcze uchowałam.
;-)))
Jaka świneczka! Karolina, paczasz to? ;-)))
-
2013/07/22 17:36:29
Mario - albo planowal przejęcie władzy nad światem, jak to cicik.
;-)))
-
2013/07/22 17:37:04
Fidelis - nie przegapiłam komcia tylko od razu poszłam do Ciebie, żeby nie było że coś tu sobie na luzie przegapiam ;-))
-
2013/07/22 17:45:26
Squirku, zajrzyj sobie do ostatniej Polityki. Tam pani, która zajmuje się zawodowo uleczaniem strachu samolotowego opowiada o swojej pracy. Są też dobre rady - polecam!
-
2013/07/22 18:00:46
Ewo - dziękuje, poproszę Trenera żeby zahaczył o kiosk jeśli będzie miał jakiś po drodze :-))
-
2013/07/22 19:07:51
To może ja moje morświnki też na psychoterapię wyślę ??? Ponoć szatanieją ;-P
-
2013/07/22 19:11:51
Karolinka - niczego nie sugeruję ale najwyższy czas.
;-)))
-
2013/07/24 13:12:42
Się pobawię i na pytania odpowiem (ale powymyślałaś! pół życia trzeba sobie przemyśleć ;) ale tej pierwszej części gdzie tak dużo cyferek mój mózg dzisiaj skumać nie chce, jakie fakty losowe, jakie jedenastki, jakie 200,...
-
2013/07/24 13:36:55
BP - ja się nie obrażę (i mam nadzieję, że Karolina też nie :-)) jeśli odpowiesz tylko na moje choć tych "11 nieznanych faktów o Tobie" też jestem ciekawa :-)) a nad pytaniami trochę siedziałam, ne chcę pytać o bzdurki tylko poznawać ludzi :-))
-
Gość: ruda slaska, *.performancesprings.co.uk
2013/07/24 13:40:10
Karolina: podrzuc im sianka z Wigilii, moze pomoze ;)
-
2013/07/24 15:08:08
Sianko z Wigilii zjadły w pierwsze święto.... z resztą było pożyczone z worka z napisem "siano dla morświnek".
-
2013/07/25 16:15:29
No więc melduję, że odbyłam tę podróż w głąb siebie i odpowiedziałam na powyższe pytania. A że są ciekawe, to faktycznie wypełnię więcej punktów i np. poszperam potem na pozostałych wytypowanych blogach ;) Pozdro.!
-
2013/07/25 16:20:21
BP - bardzo mi miło i już Cię czytam :-) Co ciekawe dwie inne osoby też odpisały ale mailem (żeby nie było - jak najbardziej może być mailem, w niektórych przypadkach to uzasadnione), tak czy siak chyba jestę kilerę zabaw blogowych bo jakoś nie potrafię ludzi miętosić i męczyć żeby wzięły udział, tyle innych fajnych zajęć jest :-))
(napisała squirk która od godziny wybiera sobie perfumy na lato, nową pościel i inne duperele a wszystko po to żeby nie kupić kolejnych książek bo już mi się nie mieszczą ;-))
-
2013/07/26 09:04:01
Może ktoś z forum zastosował takie coś jak dieta fultona? Na świecie robi się już coraz bardziej popularna i stosują je wielkie gwiazdy. Wbrew mylnym opiniom nie jest jakaś mocno ciężka. Możecie poczytać o niej w wyszukiwarce. Zastanawiam się czy sobie poradzę podołać jej wymaganiom. Perspektywa zimnego prysznica jako pierwszej czynności rano trochę mnie przeraża. Również śniadanie dopiero kilka godzin po przebudzeniu brzmi odpychająco ale ponoć dyscyplina popłaca. Dieta wygląda na lepsza od popularnego Dukana. Jeżeli ktoś z postujących ją stosował - proszę o wskazówki. Z góry dziękuję. Pozdrawiam.
-
2013/07/26 10:07:43
Ewo - domyślam się, że sie pomyliłaś, bo to nie forum o dietach, przeciwnie, tu się ludzie opychają czym chcą a i tak są cali śliczni ;-)
Poczytałam, zdanie "Zapomnij o jedzeniu śniadań, pij dużo czarnej kawy i bierz zimne kąpiele. Dzięki temu możesz w ciągu 6 tygodni schudnąć nawet 9 kg!" mogę przetłumaczyć jako "Szkodliwy bullshit dzięki któremu schudniesz tyle, co ograniczając kalorie i niezbyt ciężko ćwicząc" - 1,5 kg mniej tygodniowo to przeciętny wynik i nie jest potrzebna żadna szkodliwa dieta żeby ten cel osiągnąć. Niejedzenie śniadań to głupota, dieta poleci na pysk a rzesze ludzi ze zmarnowanymi trzustkami wytoczą procesy autorowi który skończy jak Dukan.
:-)
-
2013/07/26 15:04:20
Squirk, ta osoba wrzuca na ślepo ciągle i wszędzie ten sam tekst. Zwykły i głupi spam
-
2013/07/26 17:03:07
BP - już to zauważyłam ale nie kasuję bo zawsze jest szansa że ktoś będzie szukał informacji o tej diecie i przeczyta sobie że

DIETA FULTONA TO SZKODLIWA, KOSZMARNA DIETA - UNIKAJCIE JEJ JAK NAJGORSZEJ ZARAZY, KOLEJNA BZDURA DLA NAIWNYCH KTÓRZY CHCĄ WYNISZCZYĆ ORGANIZM ŻEBY SCHUDNĄĆ TYLE, ILE SCHUDNĄ MINIMALNIE ZMIENIAJĄC TRYB ŻYCIA I NIE SZKODZĄC SWOJEMU SERCU I TRZUSTCE!


No.
:-)
-
2013/07/26 19:08:42
Śkwirku! Jak tylko powrócę na wszystko opowiem, dołączę i w ogóle! Nie całkiem jeszcze zrozumiałam zasady zabawy, ale na pewno w ciszy i spokoju własnego gabinetu ;) ogarnę jakoś tę kuwetę! Pozdrawiam!!!
-
2013/07/26 19:20:06
Myszku! :-)) - w razie potrzeby podpowiem, pokażę łapką co i jak i będzie dobrze :-) Wracaj cała i zdrowa :-))
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/07/28 13:52:36
Karolinka: ot, paradoksy współczesności.... ;)
Co do diety z dużą ilością czarnej kawy: co z magnezem wtedy I innymi takimi?? chyba, że nerwowość wpisuje się jakoś wtedy w ogólny tręd (chuda, nerwowa I nadaktywna jędza z turbo-PMS? ) Jeśli chodzi o śniadania, jestem na "si", od małego tato mnie przyzwyczaił I teraz nawet pół bułki przed herbatą, ale musowo. Chwaląc się - wyszczuplałam ostatnio, a to za sprawą 1)czerwonej herbaty pu-erh oraz 2)pn-pt kursowaniem praca-dom na moim Batbike'em - cuzamen do kupy to jest 6 mil x 2 x 5 =60 mil tygodniowo. :D zaraz zasiadam do malowania koszulki pt. "burn fat - not oil" (w załącznikach z innymi pocieszkami w mejlu. Pozdrawiam <3
-
2013/07/28 14:55:01
Rudo - ale fajnego maila dostałam, pisk pisk! :-))) Odpiszę jak wrócę z grilla bo nie chce pisać krótko i na szybko :-))
Kawa wypłukuje magnez a z suplementacją nie jest wcale łatwo, z preparatów z magnezem wchłania się do organizmy tylko jego znikoma część, kawosze jadą ciągle na niedoborach chyba. O tym, jak brak sniadań rozwala trzustkę przekona się sporo osób które śniadania pomijają, boleśnie się przekona dodam. Reasumując - dieta fultona to chora, szkodliwa, niebezpieczna dieta a twórca powinien ponieśc konsekwencje.
Pu-erha też pijam i nawet lubię :-))

-
2013/07/28 19:17:10
Ja nie rozumiem jak można funkcjonować do obiadu bez śniadania.......rozumiem że można nie jeść kolacji (sama nie jem ich już jakieś 7 lat i generalnie nie tęsknię za nimi zwłaszcza że obiady jadam tak mniej więcej o 16-17). Człowiek ma dołek cukrowy rano i jak nie zje jakiegoś posiłku do południa to tak jak Squirk już wspomniała dobija trzustkę. P.S. jeśli ktoś nie wie - uwaga na syrop glukozowo-fruktozowy - oszukuje wątrobę i nie dość że trzustka szaleje to jeszcze pojawia się problem z cholesterolem no i pomaga nam w hodowaniu oponki - najgroźniejszego rodzaju otyłości.
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/07/28 20:13:48
podobno najlepszy jest Magnezin 500, nasz pan doktor polecał, a on prowadzi fachowe rozmowy z Maużonem na różne tematy, no I ponoć najlepszy ma skład, tzn. nie zawiera wypełniaczy utrudniających wchłanianie magnezu
-
2013/07/28 22:03:22
Karolinka - ja rozumiem, jak można nie jeśc śniadań, nie jadłam ich przez dobrych kilka lat.
Nie muszę chyba dodawać, że bardzo tego pożałowałam, prędzej czy później to się zemści, organizm nie ma nieograniczonej wytrzymałości a jeśli do tego bierze się tonę leków to niefajnie jest. Nawet głupia filiżanka płatków z mlekiem jest lepsza, niż nic.
:-)
-
2013/07/28 22:03:59
Rudo - dzięki, zaraz sobie zamówię.
Niedawno temu wróciliśmy, upał jak diabli a jutro ma być gorzej, dziękuję serdecznie, chcę do Anglii. Niech na mnie pada.
;-)))
-
2013/07/29 00:08:36
Jeśli się nie mylę, to Alfonsik ma imieniny pierwszego sierpnia.
-
2013/07/29 00:49:55
Kowalu - no to już za chwilę. Biedne dziecko.
Jest też chłopczyk o imieniu Marian. Piękne imię, nic nie mówię.
www.youtube.com/watch?v=4KKo1R90kNY
-
2013/07/29 15:20:42
Squirku, Marian to bardzo piękne imię (i nie kieruje mną partykularyzm ;) ). Zdrabnia się uroczo na "Maniek" albo "Maniuś". Wersja wyjściowa sama w sobie może wyrazić wszystkie reprymendy świata (wyobraźmy sobie tubalny okrzyk "Maaaarian!"). Jak się pasujący egzemplarz dziecięcy trafi, to naprawdę brzmi wdzięcznie. I dużo oryginalniej od Kacprów, Kubusiów i Oliwierów. Nota bene, Kubusiów lubię, ale rodzice ostatnimi laty przesadzają ze zbiorowym upodobaniem do tego imienia...
-
2013/07/29 15:26:41
Mario - owszem, piękne, ale już zawsze będzie mi się kojarzyło z tym skeczem chyba..Poza tym małe dziecko plus poważne, "dorosłe" imię jakoś mi nie pasuje. Szczęśliwie nie mnie musi pasować ;-)
Znam jednego Kubę - częściej nazywam go Bachorem Wymuszaczem, wyjątkowo tępe, uparte, kiepsko wyhodowane dziecko, histeryk i wrzaskun w jednym, rodzice są kompletnie ignorowani, wiek nastoletni Kubusia da im popalić.
:-)
-
2013/07/29 16:51:05
No to jak Marian, to Marian ;) Smutnawe, ale czego nie robi się dla Mariana ;) Może śpiewa mu Hela vel Hellen ;)

www.youtube.com/watch?v=n8i8pP3lcAU

-
Gość: ruda slaska, *.performancesprings.co.uk
2013/07/29 16:58:04
Jesli druga corka - to Balbina, bo na bank nie ma szans odziedziczyc genu grubosci..... ;)
-
2013/07/29 17:36:02
Kowalu - cóż ja paczę, skromne polskie imię a taką karierę robi, fju fju.
W sumie mogliśmy tak nazwać nowy ekspres do kawy ale już padło na Źdźisława.
;-))
-
2013/07/29 17:36:33
Rudo - Balbinka to gęś była taka, nie wiem czy to w porządku wobec dziecka dawać mu imię po dość znanym ptactwie domowym.
;-))