squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
"Przed ciążą byłam normalną nastolatką, piłam, paliłam, rozrabiałam, lądowałam w areszcie, jak wszyscy"

poinformowała wczoraj świat 15-letnia Abigail znajdująca się w Anglii oraz zaawansowanej ciąży, świetny program angielska telewizja mi zaprezentowała, ścielę się do nóżek. Abigail była, zdawać by się mogło, w trudnej sytuacji ale nie było jej ani trochę emo i patrzyła w przyszłość promiennym wzrokiem gdyż jej starszy o rok chłopak, mający wprawdzie 6-tygodniowe dziecię z inną panienką ale za to nie mający pracy postanowił, że jednak będzie z Abigail gdyż żywi do niej płomienne uczucie i miał się nawet oświadczać. Po drodze były jakieś nieistotne drobiazgi typu "nie wiem, czy dziecko jest jego, bo mnie zdradził i przespałam się z kumplem więc to może być dziecko kumpla", takie wiecie, nastolatkowe problemy, jak u wszystkich. Świetny program, trwam w zachwycie.

Ponieważ Karolina pacnęła mnie łapką i kazała gadać będę gadać gdyż jestem miła jak koteczek.

11 losowych faktów o mnie:

1.Jestem politeistką, w piątki discordianką, od czasu do czasu pastafarianką. Razową.
2. Nie chcę mieć dzieci (Trener Osobisty też nie) ale przepadam za dziećmi Kiki.
3. Jestem nocnym markiem, w nocy lepiej mi się cokolwiek.
4. Czasem wybaczam, nigdy nie zapominam.
5. Kiedy dowiem się o kimś czegoś naprawdę paskudnego izoluję się od niego żeby mi się nie wyrwało, co wiem. Jestem dyskretna dopóki się mnie nie sprowokuje.
6. Co jakiś czas zmieniam nr telefonu i pozbywam się kontaktów które się "wypaliły".
7. Czytam kilka książek jednocześnie.
8. Tworzę masę własnych wyrazów, nawet coś w rodzaju własnego języka, przerabiam znane przeboje na utwory o myszkach i chomiczkach i nie, nie zaprezentuję, no co Wy.
9. Wierzę w przyjaźń damsko-męską bo mam od wielu lat najlepszego przyjaciela, stanowczo męskiego, dzieciatego, zaręczonego i wogle. Nie zaprzyjaźniam się łatwo, to słowo dużo dla mnie znaczy.
10. Trudno się ze mną pokłócić.
11. Jestem uzależniona od rosołu.

Pytania od Karolinki:
1. Zatłoczone centrum miasta czy raczej bezludna wyspa.
Bezludna  (noo, kilkoludna, sama nigdzie nie jadę) wyspa, stanowczo, ale z kilkoma udogodnieniami, szałas musi mieć moskitierę, nie cierpię owadów.

2. Co Cię najbardziej denerwuje w ludziach.
Ludzie :-) Obłuda, fałsz i zakłamanie, udawanie przyjaźni. Od jakiegoś czasu zobojętniałam, niektórzy przestali mnie obchodzić, nie istnieją więc nie denerwują.

3. Zakupy to u Ciebie szybka decyzja czy godziny spędzone na czytaniu etykiet.
Nienawidzę zakupów z całego serca, albo zamawiam co się da online albo wykonuję nerwowy kłus po sklepie i jak najszybciej dopadam kasy.

4. Najpierw mówisz potem myślisz czy długo ważysz słowa zanim się odezwiesz.
Zdecydowanie to drugie choć nie mogę powiedzieć, żebym ważyła słowa długo, szybko myślę.

5. Robisz jedną rzecz od początku do końca czy kilka jednocześnie.
Kilka jednocześnie, w dodatku nie wszystkie kończę ale nie zawsze wynika to z mojej winy.

6. Niepowodzenie Cię zniechęca czy raczej daje kopa by dalej próbować.
Pozwalam sobie czasem na małe dołki ale są płytkie i szybko z nich wychodzę.

7. Dajesz drugą szansę czy skreślasz osobę, która cię zawiodła.
Skreślam bez żalu, niektórzy są bezwartościowi i tyle, nie zbieram śmieci.

8. Zwierzę - zwykły towarzysz czy przyjaciel po którym płaczesz.
Muszę odpowiadać? :-)

9. Największa tragedia kulinarna w Twoim życiu.
Zaczytałam się jako dziecię nieletnie i spaliłam biszkopciki. Gotuję bardzo dobrze więc innych nieszczęść poza jakimiś rzadkimi drobiazgami typu lekkie przesolenie czegoś na koncie nie mam/nie przypominam sobie.

10. Lubisz niespodzianki czy zaczynasz czytać książkę od ostatniej strony.
Nie lubię niespodzianek choć uczciwie przyznaję, że spotykają mnie raczej te miłe i bardzo miłe jak np. wielka paka cudowności od czytelników bloga, zachwycam i chwalę się nimi do dziś :-) Niechęć do niespodzianek wynika z tego, że po prostu wolę wiedzieć, co mnie czeka, w przeszlości wielu spraw nie mogłam być pewna, źle się z tym czułam i do dziś nie lubię niepewności i niewiedzy.

11. Filmy grozy czy raczej komedie romantyczne. 
Żadne z wymienionych, od czasu do czasu jakieś kino akcji obejrzę ale filmowa pasja to seriale z zakresu medycyny, antropologii, patomorfologii i medycyny sądowej. Jestem raczej "książkowa".

Część druga czyli podanie moich pytań i wytykanie Was palcami będzie w następnej notce gdyż obiecałam napisać o jednej wyjątkowej dziewczynce a nie chcę notki na kilometr.
Otóż razu pewnego niedawnego temu wraz z koleżanką i jej osobistym otroczkiem wybrałyśmy się na plac zabaw. Dziecię niewinne jęło igrać w plastikowym zameczku wymyślonym chyba przez potomka Dantego po to, żeby dzieci łamały sobie kończyny więc stałyśmy w pobliżu pilnując, żeby się młody nie spiórkał z jakiejś wieżyczki. Wraz z młodym igrała dziewuszka na oko 3-letnia pilnowana przez starszą panią.
Koleżanka udała się na ławkę, ja zostałam z przyboczną młodzieżą gdy wtem babcia przydrobiła do mnie uśmiechając się promiennie. Odśmiechnęłam się gdyż jestem jak koteczek, mówiłam.
 - To pani synek? - zapytała babcia
 - Dzięki bogom nie, żadnych dzieci! Koleżanki.
 - Bardzo zręczny. Choć wydaje mi się, że nie tak, jak moja wnusia, prosze spojrzeć, jaka ona zręczna.
Spojrzałam, dzieć jak dzieć, hasał, ręce i nogi miał na miejscu, cudów nie dokonywał ale jestem jak wyżej więc odrzekłam uprzejmie że faktycznie, zręczna dziewuszka. Zapytałam o imię.
 - Wilgeforta (tak naprawdę równie dziwacznie ale jeszcze ktoś skojarzy a po co). O, teraz! - wrzasnęła babcia - Teraz proszę spojrzeć jaki trudny skok wykonuje! Brawo, Wilguniu, babcia jest dumna! Widziała pani?
Nie widziałam, pilnowałam młodego który też świetnie skakał i w ogóle ale dzieci tak mają więc nad czym tu deliberować.
 - Bardzo zgrabna jest moja wnusia, prawda? Wilguniu, a pokaż pani jak się kłaniasz, tak wiesz, jak księżniczka!
Dziewuszka wykonała stosowną figurę, babcia wręcz kwiczała.
 - A pani podopieczny to taki blady troszkę, zdrowy jest na pewno?
 - Zdrowy, nie opalił się jeszcze po prostu.
 - Tak trochę anemicznie wygląda, może mało je?
Młody opychał się wszystkim jak sołtys więc odpowiedziałam, że skądże, apetyt jak u Kokosza tylko biega ciągle to i spala. Babcia nie była zachwycona i szukała dalej:
 - A ta blizna na nóżce to po czym? Zemdlał może? (nie, nie żartuję, zapytała o to)
 - Nie, nigdy nie zemdlał, to bardzo silne dziecko.
 - Nie wygląda...Od urodzenia tak ma? Bo może się słabszy urodził i dlatego taki chudy teraz i blady, biedaczek...
 - Chudy bo wciąż w ruchu - odparłam niezmiennie grzecznie - Znam go od urodzenia, bardzo silny i dzielny jest od małego.
 - Wilgunia trochę lepiej chyba wygląda, od urodzenia się wyróżnia wśród innych dzieci...A w skali Apgar ile chłopczyk miał?
 - 10 punktów - odparłam bo wiedziałam akurat.
 - Tylko tyle? - uniosła brew babcia - Wilgunia miała 11.
Dziękowałam bogom za to, że potrafię ukryć emocje i tylko oczy miałam nieco mokre. Koleżanka dusiła się za zameczkiem, wszystko słyszała. Nic to, znam jedyne na świecie dziecię które miało 11 punktów w skali Apgar. Brawo, Wilguniu, Chaotyczna jest dumna!

Zamiast czczych krotochwili garść życzliwych porad - nalegam abyście Państwo nie jeździli na pielgrzymki, nie dotykali nosem jeży oraz nie zostawiali twarożku bo potem jest dziwnie. O, i o zdrowy sen zadbajcie, koniecznie.
Miłego wieczoru.

PS. Myszy zdrowe, odpukać, jak małe, szare, ofutrzone rydze. Większyk bieży więcej niż kiedykolwiek i patrzy na mnie wzrokiem zakochanego szczureczka, kiedy ją pogłaskam przyspiesza, zaś Mniejszyk ma nową pasję - rzucanie się na grzbiecik, szybkie tarzanie i zjeżdżanie na pleckach w dół z górki trocin za restauracją. Czasem zjeżdża tarzając się jednocześnie, bieży do mnie i każe sobie uszki otrzepać po czym powtarza całą zabawę, kiedyś tu oszaleję.

wtorek, 09 lipca 2013, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/07/09 19:08:07
No a ja miałam aż 18 Apgarów w Skali Beauforta ;-) Swoją drogą muszę opisać w osobnej notce co mnie wczoraj w lidlu spotkało gdyż ponieważ nabyłam aż 10 sztuk słoików z oliwkami gigantami. Babcia wymiata - byle by jej było na wierzchu ;-)
-
2013/07/09 19:12:03
Karolinka - o, to Wilgunia przy Tobie wymięka ;-))
Kupiłam oliwki ale nie te zielone tylko Kalamata, dwa słoiczki, zielone jakoś nam ostatnio przeszły za to czarne lubimy bardzo, i dolmy wzięłam 2 puszki, już testowałam, dobre są :-)
Babcia jest straszna, nic dziwnego że się do mnie przykleiła, pewnie jej już znajome mają dośC ;-))
-
2013/07/09 19:15:20
Ty też należysz do osób, którym dobrze z oczu patrzy dlatego ludzie Cię zaczepiają. Nienawidzę tego czasem. Wczoraj miałam taką akcję. Ale o tym przy innej okazji ;-)
-
2013/07/09 19:15:57
No, Squirk, dobra porcja antydepresatów-hillariantoforów :-)

Ta Voldemorta to biedna będzie w przyszłości.
Jeż dobry jest bardzo.

CDN
-
2013/07/09 19:16:36
Sex, kradzieże i biegunka na pielgrzymce- nowe wytłumaczenie "jak trwoga, to do boga"?
-
2013/07/09 19:18:24
A to dziewczę brytyjskie to dowód na jakieś takie prawo Kopernika-Grahama w socjologii.
Że gorsze społeczeństwo wypiera lepsze. I patrz: jak tylko zaczęli lepiej jeść to spsieli.
-
2013/07/09 19:18:49
Karolinka - nauczyłam się już nie być zbyt miłą bo przekonałam się, że nie warto po prostu, niektórym już nigdy nie pomogę, z innymi nigdy nie porozmawiam, trzeba w końcu zacząć być zdrowym egoistą :-)
Pisz noteczkę! :-)
-
2013/07/09 19:20:19
Brezly - ona już wtedy była biedna, przekonana że jest lepsza od innych dzieci, wzięła czyjś rowerek bez pytania albo zabawkę bo przecież jej się należy - a to zwykłe, bardzo zwyczajne dziecko było i pewnie zostanie ale co będzie o sobie myślało to już wiadomo :-/
Jeże są ogólnie dwaplusdobre :-)
-
2013/07/09 19:21:02
Dodgers - w sensie że jeśli ktoś się boi biegunki to na pielgrzymkę powinien iść bo tam jest mniej straszna? No nie wiem...;-)))
-
2013/07/09 19:25:40
Brezly - przerażające jest to że tam takie kwiatki to naprawdę norma, tam się 13-latki malują i chleją w pubach po nocach, rodzice nie robią nic a potem szok i niedowierzanie że córusia poszła w ślady matki, zaszła w ciążę jako nastolatka i też nie wie, z kim. U nas jest bydło ale jednak nie aż takie, chyba.
-
2013/07/09 19:30:31
Trudno mi orzec jak tam w Polszcze jest, o Anglii nawet tutejsza telewizja informowała, że tam policja bodaj, czy kto tam informuje osoby wyjeżdzające na urlop że ma sens wkładanie bielizny na tyłek jak się idzie na party w mini. W sensie że jak się nie ma to można mieć kłopoty. Ale nie wiem czy takiej telewizji co takimi rzeczami się zajmuje wierzyć.
No ale wiesz, skomentuje to moim ulubionym cytatem: w przyrodzie nie ma kar ani nagród. Są tylko konsekwencje.
-
2013/07/09 19:33:19
Brezly - no to mają konsekwencje, coraz tępsze społeczeństwo nierobów ciągnacych zasiłek od państwa i puszczających się co chwile z byle kim po pijanemu, fantastycznie. Coraz mniej mi się Anglia podoba.
-
2013/07/09 19:34:42
Ale to chyba tylko niektóre warstwy, co?
-
2013/07/09 19:35:34
Kalamatę też kupiłam ale szału nie ma - wolę jednak te duże zielone lub zwykłe czarne. Piłam ostatnio Somersby i stwierdzam że ciut za słodkie dla mnie - smaczne ale za słodkie.
-
2013/07/09 19:40:29
Brezly - niektóre ale chyba większość, takie mam wrażenie po programach.
-
2013/07/09 19:41:42
Karolinka - bo one maja taki specyficzny smak, oliwę kalamata też wzięłam. Te duże zielone polecasz? Bo jak tak to kupię, nie zmarnują się :-)) Sommersby lubię ale chyba wolę El Bravos z Lidla, taka podróbka Desparadosów tylko w cenie sensownej :-)
-
2013/07/09 19:50:17
ja też mogłam mieć 11 ;)) miałam egzaltowaną bonę i urodziłam się ważąc 5,15 kg (byłam najcięższą dziewczynką w swoim roczniku w mieście jeeeaaaa) - ale nie mów nikomu ;)
jak zmienisz telefon i nie dasz mi znać - będę płakać, serio, serio ;))))
-
2013/07/09 19:56:00
Berberysku - no proszę, a teraz jaka lejdi ;-)) Ważyłam troche mniej ale za to miałam być chłopcem i ojciec chciał dać mi na imię Jarosław, bogowie mnie szczegli...;-))
Numer zmieniam na dniach, już mam nowy, dostaniesz natychmiast, to oczywiste przeeesz, wszystkie bliskie memu sercu istoty dostaną :-))
-
2013/07/09 20:04:40
ale, ze Jarosław??? Dzięki bogom urodziłaś się dziewczęciem, pomimo tych zakusów ;) Czekam zatem na nowości - jeśli zastaną mnie w Sandomierzu, nie zdziw się, jeśli odpowiem w sutannie ;)))
-
2013/07/09 20:08:34
Berberysku - no taki miał ojciec pomysł, z żeńskim imieniem też kijowo poszło ale przynajmniej nie wpadł na Jarosławę, też przegwizdane ;-))
Mam nadzieję, że ta sutanna to tak tymczasowo (i chcę focię ;-)) bo jeśli na dłużej to jak Ty bez wina wytrzymasz ;-))
-
2013/07/09 20:18:49
@serial
#jakiemojeżycienastolatkabyłonudne

Kilka jednocześnie, w dodatku nie wszystkie kończę ale nie zawsze wynika to z mojej winy/i]

Ot, po prostu o niektórych chwilowo zapominasz ;-))

@Wilgunia
Pewien wykładowca angielskiego na uniwersytecie lubował się w uczeniu ciekawych angielskich imion, jak zdanie do tłumaczenia miało być trudniejsze, to mogła w nim wystąpić np. Gwendolina (Apgar nieznany)
;-))
-
2013/07/09 20:28:07
Bartoszcze - jesteś okrutny dla osób miłych jak koteczek więc nie przyznam się co wczoraj zgubiłam, o.
;-))
Imię w zdaniu do tłumaczenia to pikus ale dać dziecku wymyślne, pokręcone imię - jak to świadczy o kompleksach, nieprawdaż? Jak stwierdzono im oryginalniejsze imię tym niższa warstwa społeczna z której pochodzi matka dziecka. :-)
-
2013/07/09 20:29:50
jesteś okrutny dla osób miłych jak koteczek

Ja? Gdzieszbyznuff, to Dodgers znów udaje niewiniątko ;-))
-
2013/07/09 20:37:17
Bartoszcze - a ty się Nią nie zasłaniaj!!!!111one ;-))
-
2013/07/09 20:53:34
przejazdem będę tylko, ale kto wie, co może się wydarzyć ;))) bez wina będę musiała chyba wytrzymać dłużej, immunologia jednak potęgą jest i basta :(
-
2013/07/09 21:01:21
Berberysku - nadrobisz, bylebyś zdrowa była.
Jak to "co może się wydarzyć" - wszystko, skoro to Ty bierzesz w tym udział ;-)))
-
2013/07/09 21:35:11
Ja cie z tą Wilgefortą. Gdyby nie wiek dziecka, to bym podejrzewała, że koleżankę mojej mamy spotkałaś. Aczkolwiek koleżanka ta z zawodu jest lekarzem, więc chyba umie policzyć Apgary do 10... Chyba...
-
2013/07/09 21:35:50
Onenene, ja dzisiaj niewiniątkiem nie jestem, zdecydowanie nie. Niewiniątka nie jedzą tyle żelków ani czekolady oraz nie popijają miodowym piwem, nenenene, hik!! o sory :))))
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/07/09 21:38:49
Squirku: mejl pójdzie. Brezly: z konsekwencjami to najprawdziwsza prawda. Natura nie jest moralna z natury, jest za to szalenie konsekwentna, nieprawdaż?
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/07/09 22:08:32
poza tym całam w nerwach, siedzę I obserwuję jak ta gupia lot na radarze www.flightradar24.com/ - polecieli do Polski dziś. Został mi tylko kot :(
-
2013/07/09 22:54:51
Mario - rzeczywiste imię jest równie "udane", ambitna mama, jeszcze ambitniejsza babcia, córeczka ich nie zawiedzie ;-))
-
2013/07/09 22:55:56
Dodgers - na przyzwoitym blogu mi piwem hiczysz? I to kiedy ja nie mogę nawet wina się napić? Bezczelna smarkata.
Ale niech Ci nie idzie w boczki.
;-)))
-
2013/07/09 22:56:37
Rudo - dostałam, programy programami ale zobaczyć coś takiego na zdjęciu...zasłabłam nieco, dziękuję ;-)))
-
2013/07/09 22:57:09
Dodgers - jakie nieżyczyczysławy ;-)))
-
2013/07/09 22:58:37
Rudo - dolecieli już? Trzymam kciuki żeby wylądowali planowo i szybko pisnęli, że wszystko ok. Daj znać, co?
-
2013/07/09 23:04:54
A widzisz, znudziło mi się bycie niewinną, nudne to takie, pić nie można, hikać nie można, eeeetam, pobite gary :)))) niezyczysławy są prześliczne, zwłaszcza ten, który daje pani z karata :))))
-
2013/07/09 23:09:41
Dodgers - nie bądź grzeczna, po co Ci to, chcesz iść do nieba i popierniczać na harfijce w białym gieźle? Nuuuda ;-))
Ciciki wymiatajo. :-))
-
2013/07/09 23:20:54
popierniczać na harfijce w białym gieźle?

Ale sama se wydzierga!
-
2013/07/09 23:24:39
Bartoszcze - harfę? Bez sensu.
;-))
-
2013/07/09 23:30:01
Nie zniechęcaj Młodej!
;-))
-
2013/07/09 23:35:02
Bartoszcze - no co, niech się uczy że życie to nie ptyśki z kremę i że nie wszystko da się wydziergać (choć po tym, jak wydziergała mi Ktulu podejrzewam, że prawie wszystko, zdolny smarkacz jest) ;-))
-
2013/07/10 09:06:18
Ruda, racja. Naturze da się dużo zarzucić, ale nie to że zmienia reguły. Właściwie w jej logo powinno być: "A nie mówiłam?". :-)
-
2013/07/10 10:52:42
a własnie chciałam dotknąć jeża nosem, pfeh.

muszę! było?
themetapicture.com/well-good-luck-with-that/
-
2013/07/10 11:20:08
Dżem dobry;)
Jak to dobrze, że Cię mam, Squirku, bo inaczej ominęłyby mnie te rewelacje o angielskich nastolatkach i wyjechałabym nieprzygotowana zupełnie. I jeszcze bym Młodą trzymała w domu wieczorami z książką, zamiast pogonić do pubu.
Uratowałaś mnie przed towarzystką kompromitacją, kłaniam się w pas, a w końcu co kraj to obyczaj.

;)))
-
2013/07/10 11:28:38
Tu_mario,
znajoma lekarka to raczej do odróżnienia Apgara od Geigera i Rankina, a do policzenia to już znajoma matematyk potrzebna, najlepiej jednak z doktoratem dla pewności;)))
-
2013/07/10 11:41:09
Brezly,
bardzo Ci dziękuje, bardzo!
Teraz muszę dokupić kilogramów do bagażu i jednak dopakować bieliznę. A już miałam nadzieję, że się uda bez. Chyba że panów policjantów macie wyjątkowo przystojnych, to może się jeszcze zastanowie...;))))
-
2013/07/10 13:26:55
Nocia popełniona ;-)
-
2013/07/10 14:47:54
Nuxy - to JESZCZE nie jest geniusz zła, geniusz zła miałby Lego przezroczyste a na finiszu podłożone grabie tak, żeby osoba wdeptywująca stanęła na końcu z zębami i dostała trzonkiem w czółko. W sumie mogłabym kursy prowadzić, hm.
;-))
PS.A czemu ja Cię jeszcze nie dodałam do zakładek? Bogowie, jaki ze mnie łoś czasem, no naprawdę. Zaraz dodam, czytam i polecam to dodam, jakąś mątwę mam w głowie czy coś.
:-)
-
2013/07/10 14:49:22
Sakurako - nie ma za co, kup Młodej tusz do rzęs ale taki, wiesz, żeby wyglądała jakby się jej dwie stonogi rozdyźdały na twarzy, i będzie po sprawie. I mam nadzieję, że pilnujesz, żeby klęła? jak młodzież nie klnie to podejrzane, jeszcze ktoś pomyśli że wychowana, uczy się dobrze czy coś, nie wolno do tego dopuścić.
;-))
-
2013/07/10 15:01:25
Zjadlo mi komentarz, a właśnie się mi przypomniało, że w wersji męskiej miałam być Przemysławem! Uściśnijmy sobie, Jarku, prawice!;)))
-
2013/07/10 15:06:03
Squirku,
tusz sama wzięła ostatnio imprezowo, ale mam mało mazisty, co za pech!
W ramach ćwiczeń przetrzymałam ją na weselu znajomych do 4 nad ranem, niech się dziewczyna wprawia, żeby za bardzo nie odstawała od towarzystwa;)
Kląć uparcie nie chce i nie zna słów aktualnych eskowych przebojów, kogo ja wychowałam na bora szumiącego?!
;)
-
2013/07/10 15:07:47
Przemku - causki! ;-)))
Trochę niedobrze, że nie klnie i nie wygląda jak panda po przejściach, no ale to do nadrobienia jeszcze. Niech chociaż Pudelka czyta żeby się nie stoczyła.
;-)))
-
2013/07/10 15:07:51
Nie przejmuj się Sakurako ja miałam być mieć imię po moim mężu , potem moja siostra a na końcu mój brat (no udało się dorobić syna dopiero za trzecim podejściem) , a w końcu wyszło że mój brat ma na drugie tak jak mój mąż bo się rodzicom coś odwidziało ale przynajmniej mamy zgrabne imiona a nie jakieś Ingeborgi czy Mściwoje (Mściwój to imię autentyczne, wole nie myśleć jak je można przekręcać), ehhhh tylko sobie niczego zdrożnego nie myślcie - Dodgers, Bartoszcze - już ja was znam he he.
-
2013/07/10 15:36:26
Karolka,
trochę mnie skolowało, pewnie przez te upały, ale wyszło mi, że Twoi rodzice przeznaczyli Cię Twojemu mężowi jeszcze przed twym narodzeniem i próbowali Was dopasować imiennie, pewnie żeby się rodzinie myliło?;))))

Anegdotka z życia mojej znajomej:

Kolega w liceum miał na imię, bodajże, Bożydar. Jak się domyślacie - zachwycony nie był. Nauczycielka na zastępstwie otworzyla dziennik i zapiszczała z podekscytowania:
- Bożydar! Cóż za oryginalne imię! A masz może jakieś rodzeństwo??
- Mam. Brata - odparł z westchnieniem wzmiankowany oryginał.
- Ooo! A jak brat ma na imię??
- Gniewomysł - wycedził obrzydzeniem Bożydar.
- Niesamowite! - zachwyciła się nauczycielka. - A rodzice jak mają na imię? - zapytała (samobójczo zapewne).
Bożydar spojrzał zimno:
- N o r m a l n i e.
-
2013/07/10 15:45:54
Bożydara to ja też znałem w liceum i to całkiem znanego.
Znałem też sędziego Saturnina...
-
2013/07/10 15:53:56
Yhyhyhyhy, Sakurako, że "Bożydar" i "normalnie".

Z gaciami, policją i telewizją u mnie, to ci się trochę kraje przestawiły, no wiesz "Gutmann ma manną fakturą", etc. .:-) Ale ogólnie wiadomo o co chodzi :-))
-
2013/07/10 15:56:48
Karolina, na litość ctulhowską...

"Nie przejmuj się Sakurako ja miałam być mieć imię po moim mężu , potem moja siostra a na końcu mój brat (no udało się dorobić syna dopiero za trzecim podejściem) , a w końcu wyszło że mój brat ma na drugie tak jak mój mąż bo się rodzicom coś odwidziało"

- ja zawsze miałem kłopoty z więzami rodzinnymi, ale jak twoi rodzice wiedzieli jak będzie się nazywał twój mąż, po którym miałaś wziąć imię, gdybyś była chłopcem, którym się nie stałaś? :DD
-
2013/07/10 16:00:24
Bartoszcze,
wypadki chodzą po ludziach;)
Mnie się kiedyś na rajdzie szalenie spodobał jeden Marceli. Oczy miał takie błekitne...;))
-
2013/07/10 16:20:45
Ja znam jednego Marcelego co jednak nie jest prawdziwym Marcelim :-))
-
2013/07/10 16:44:14
Bartoszcze - TEN Marceli? Bardzo udany przedstawiciel wszystkich Marcelich ;-))
-
2013/07/10 16:56:48
Pierwszy miał być chłopak i miał mieć na imię Krzysztof, ale urodziłam się ja. No Krzysztofa to trochę denne imię dla kobiety. A jak już się urodził mój brat to rodzicom się odwidział Krzysztof. Za to mam męża Krzysztofa a mój brat ma na drugie Krzysztof - wystarczająco po polsku :-) wiedziałam że bez jaj się nie obędzie. Jesteście niezastąpieni :-*
-
2013/07/10 17:06:24
Bartoszcze,
a kogo Ty NIE znasz? W zasadzie mógłbyś machnąć o tym notkę, krótka by była zapewne;)))

Karolka,
Krzysia! Byłabyś Krzysią i mogłabyś bezkarnie omdlewać w męskich ramionach na samą wzmiankę o zatrzaśniętych w samochodzie kluczykach. Ach, że też ci Twoi rodzice się rozmyślili!;))
-
2013/07/10 17:09:06
Brezly,
to po prostu Dziki Zachód, bez względu na kraj: albo, panie, rozpusta i bezmajtkowie, albo strzyżone ręcznie trawniczki i domy bez firanek. Dzicz doprawdy!

;))
-
2013/07/10 17:24:53
Sakurako,
Co racja, to racja z tym odróżnianiem Apgara od Geigera. Ale dalej wiek dziecka nie pasuje. Chyba że progenitura ciotki dorobiła się czegoś na boku ;-)
-
2013/07/10 17:35:39
To wystawcie sobie, że ja jako Jeszcze Młodsza idę sobie parkiem w mojej mieścinie rodzinnej. Na ławeczce w parku siedzi pani starsza i ma pekińczyka. Pekińczyk biega luzem, bez smyczy, tak wesoło go trawa smyra po brzuszku i pies szaleje. Nagle pies się oddala, podbiega do niego owczarek niemiecki, obwąchują się :) a starsza pani alarm panika i się drze jak stare ruskie prześcieradło do pekińczyka:
"Kornelciu, Kornelciu, odejdź od tego wielkoluda, chodź do pańci. Kornelciu, do kogo ja mówię, Kornelciu do nogi!!!"....
-
2013/07/10 17:47:08
Dodgers ;-))
Ktoś kojarzy w której książce/filmie był pan który nazwał pudla Karol bo się kłócił z sąsiadem Karolem i potem wieczorami wychodził z pudlem i wołał "Karol, do nogi!"?
Była też wychodząca i wołana wieczorami kotka o imieniu Policja, niepamiętamgdzie.
:-)
-
2013/07/10 17:52:43
Dodgers,
znajomy mój opowiadał, jak zapewnić sobie absolutne posłuszeństwo i 100% wypełnianie poleceń wydanych psu:
- Mówię mu: "Do nogi! Idziesz, czy nie?" I on idzie. Albo nie.
-
2013/07/10 17:58:18
Squirku,
niestety nie kojarzę, za to gugiel proponuje informację, że wielkim wielbicielem pudli był Karol Wielki. Nie wiem jak to o nim świadczy? Chyba że były to te największe pudle, one są przynajmniej inteligentne.

Za to pamiętam, że Fedorowicz pisał w którejś ze swoich książek, że nazwał swojego jamnika "Dziadek" tylko po to, aby w trakcie prowadzenia rozmów telefonicznych móc zaryczeć strasznym głosem: - Co Ty sobie wyobrażasz?!! Dziadek! Won z fotela!!

;))
-
2013/07/10 18:20:17
Sakurako - moja ciocia miała pudla, ależ to był durny pies, zakała psiego rodu ;-)
To z dziadkiem genialne ;-)))
-
Gość: ruda slaska, *.performancesprings.co.uk
2013/07/11 13:45:45
hej! znauam jedna Krzysie, chodzila w koszuli w krate. Na szalestwa zapraszam do nas, póki ciepuo: www.coolcards.co.uk/acatalog/info_MS115.html
www.panoramio.com/photo/75856637
Squirk: to podesle Ci biauom do kompletu, co by nie byc gouosuownom
-
2013/07/11 13:55:23
dziadek dobry :D my mamy tylko nudną amstaficę imieniem Lolita. Ale za to nauczycielka od biologii moja miała na imię Walentyna.. a nauczyciel od matematyki z liceum! to był kwiatek! 1,5m wzrostu i na oko 150 lat, zawsze pełen garnitur i koszula z frędzlami, pan JURAND HAFTKA! :D
-
2013/07/11 16:53:00
Rudo - rozpieszczasz mnie, na szczęście opcja, że będę mogła zaprosić Cię na Kawę Wdzięczności, nieśmiało nabiera rumieńców ;-))
Też zawsze chodzę po mieście z wielkim bananem, też mi coś.
;-))

PS. Dziś znów moja kolej na stres okołolotniczy, czekam na telefon z lotniska własnie :-/
-
2013/07/11 16:55:59
Nuxy - moja polonistka chodziła w Relaxach i miała fioletowy sweter z takimi piórkami na ramionach, jak niewydarzona husaria w wersji mini i damskiej, i nie cierpiała mnie bo ją poprawiałam ale ja pierniczę, robiła takie byki że głowa mała. Mam nadzieję, że już nie uczy, brr.
Trochę się boję takich psów szczerze mówiąc - mówię o amstaficy, nie o nauczycielce, choć też bywalo groźnie ;-)
-
2013/07/11 17:24:49
Mnie zawsze bawił nauczyciel Wiesław Moskwa, który chciał, żeby mu mówić zdrobniale.
Ale to był nauczyciel kolegi.
-
2013/07/11 17:26:52
Bartoszcze - znaczy "Moskiewka"? Bes sęsu.
;-))
-
2013/07/11 18:25:28
Przyjmijmy, że nie zrozumiałaś ;-)))
-
2013/07/11 18:29:33
Bartoszcze - nie żartuj, jestem genialna.
I próżna - właśnie przeczytałam Twoją notkę, wszystko jasne.
;-)))
-
2013/07/11 18:39:33
(to była podpowiedź dla młodzieży)
;-)))
-
2013/07/11 18:44:44
Dodgeeeeeeers, pan do Ciebie! ;-))
-
2013/07/11 20:45:07
:) chciałam na wstępie zaznaczyć że wcale się nie dziwię że ktoś lubi moje dzieci. Ich się zazwyczaj po prostu nie da nie lubić. Poza tym... hmm czy owym chudym nieopalonym dzieckiem które dużo je i miało tylko 10 punktów Agpar nie był przypadkiem mój Głodostwór? Pewności nie mam ale jakbyś opisywała mojego syna normalnie :)
-
2013/07/11 20:46:53
No nie! Nie pod pachą! Pod pachą to można nosić Encyklopedię Britanica, a BANANA powinno się nosić na twarzy (wiem, bo wyczytałam w internetach).

Rudo,
Ty mnie nie strasz, bo wygląda, że jestem strasznie nieprzygotowana do wyjazdu - bez szpagatu nie wpuszczają w każdym wieku, czy tylko powyżej 70tki? Młodsi muszą zrobić, nie daj borze szumiący, np. gwiazdę? Hmm, mogłabym się w sumie postarać, zakręcić włosy jak Beyonce, albo pokazać dekolt jak panna Siwiec. Co mi radzisz, Drogi Pamiętniczku?;))
-
2013/07/11 20:50:29
Bartoszcze,
ot zagadka!
Skoro nie Moskiewka, to może "Misiu"? Czy to aby nie podpada pod sekszual harasment?
;))))
-
2013/07/11 20:51:48
Kika :-) - nie, to synek koleżanki - sąsiadki, podobny do Głodostworka trochę bo też chudy i energiczny ale co do reszty - nie ma porównania, to nie jest dziecko wychowywane tak, jak Wasze, jesli wiesz co mam na myśli :-)
A że się ich nie da nie lubić - wiesz, nawet nie próbowałam nigdy :-) i właśnie sobie uświadomiłam że jedno znam od bardzo maleńkiego a drugie wykrakałam, ale jestem dumna ;-)) zacznę wykrakiwac trzecie ;-))
-
2013/07/11 20:52:40
BANANA powinno się nosić na twarzy (wiem, bo wyczytałam w internetach).

Czasem żałuję że nie mam talentu do robienia obrazków, bo zaraz bym sfotoszopował jakiegoś banana założonego pod nosem, najlepiej na gumce.
-
2013/07/11 20:53:19
Sakurako - toteż ja na twarzy czymam ;-))
Mogłabys jeszcze chodzić z gołą pupą jak ta escort girl która nagle staje się celebrytką licząc chyba na to, że ludzie zapomną o takich drobiazgach jak to, że ma w agencji cennik za np. rozrywki analne (serio) ;-)))
-
2013/07/11 20:53:52
Hmm, mogłabym się w sumie postarać, zakręcić włosy jak Beyonce, albo pokazać dekolt jak panna Siwiec.

ZAŁÓŻ ORTALION
-
2013/07/11 21:00:38
ZAŁÓŻ ORTALION

Uhm i będę wyglądała jak gwiazda niemieckiej drużyny lekkoatletycznej?;)))
-
2013/07/11 21:03:57
Sakurako - nie, przecież nie masz wąsów...
;-)))
-
2013/07/11 21:12:30
przecież nie masz wąsów...

Chyba że z banana....
;-)))
-
2013/07/11 21:16:42
Bartoszcze,
internety maja wszystko;)))
-
2013/07/11 21:18:37
Sqiurku,
mam znajomego z wąsami i fordem escortem, ujdzie?;))
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/07/11 21:21:13
ej, no pszestań, babcia była dla ocieplenia wizerunku!.. ortalion, hmmm, jakbyś się chciała wtopić w tło, na ten przykład, to polecam przejrzenie "Little Britain" - tam znajdziesz wzorcowe typoszczaki (sic!) Sakurako, a do jakiego hrabstwa się udajesz? ;)))
Nuxy: Jurand rzondzi! Ale za to Bożo-Wporzo (chyba wszyscy pamietają skecz?? :D)
Bartoszcze: ja również boleję nad tym, bo pomysly się w łepetynie kłębią - za to od niedawna ŚMIGAM W PAŁERPOINCIE! bo robię w nim raporty (Taka rodzinna anegdotka: z powodu braku neta przez pewien czas wynajmu dwupokojowej-prawie-ziemianki wpadliśmy do kumpeli "sprawdzić skrzynki". Kumpela sprawdziła, kumpel sprawdził, Małżon takoż, ja usiadłam i dotknęłam myszki - komputer zgasł...)
Dodgers, Squirk - mejl poszedł z kompletem.
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/07/11 21:25:40
hej, a paczaliście pozostałe zdjęcia na stronie z bananamenami?
-
2013/07/11 21:26:01
@sakurako
Nowuaśnie, a ja tylko mamowszystkimnotki ;-)))
-
2013/07/11 22:24:06
Rudo,
Lądek Zdrój, ale planuję wypady w okolicę, może nawet coś ograbimy ;))

Aaa przegrzebałam się przez jakieś chore ilości spamu i znalazłam dwa maile od Ciebie - kajam się w pyle drogi, odpiszę za chwilę!;)
-
2013/07/11 22:30:08
Rudo,
widziałam memy z Little Britain, przerażające...
-
Gość: ruda sląska, *.threembb.co.uk
2013/07/12 01:03:50
Sakurako: o! coś w sam raz dla muodej skromnej damy:
www.bbc.co.uk/comedy/littlebritain/characters/vicky.shtml
:)
-
2013/07/12 02:10:30
[Napisałabym coś głębokiego i mądrego, jak to ja, ale mam mątwę znowusz, Trener wrócił i powiedział, że znów będzie latał. Trochę dalej.
Od razu dostałam zawału, po co z tym czekać.
I jeszcze Vicky zobaczyłam - dzięki, Rudo, ju mejt maj najt.
Znajdę sobie wygodny kątek do kwiczenia.]
-
2013/07/12 08:20:16
Czemu wy nie śpicie jak na grzeczne dzieci przystało. Rano sprawdzam skrzynkę a ta normalnie pęka w szwach ;-)) Zostawić was na chwilkę nie można. Squirku - Trener się nie wybiera chyba do Hameryki?
-
2013/07/12 10:08:26
Rudooo,
czytałam też jakiś czas temu o Viki z przyległościami na blogu Zwierza i wstrząsnęło mną, nie powiem... Na to nie byłam gotowa. Jeśli, przy obecnym tempie rozwoju społeczeństw, za 10 lat obrośniemy w takie Viki w większych ilościach, to chyba trzeba będzie zacząć się rozglądać za zaciszną pustelnią.
;))
Swoją drogą - genialni komicy!;)

A w temacie Pałerpojnta - każdy SUPERBOHATER od czegoś zaczynał!;)))
-
2013/07/12 10:13:29
Squirku
przepuścili mu przez odprawę?? Żywą? Musiał się pewnie poużerać na lotnisku...
Ale to jest prawdziwy dowód miłości mężczyzny do gotującej kobiety! Będziesz sobie mogła zrobić tę mątwę w białym winie z Lidla (wujek gugiel ofkors).
;))))
-
Gość: ruda slaska, *.performancesprings.co.uk
2013/07/12 12:18:06
Sakurako: dzienks, jak zwykle chomikuje wszelkie abstrakcyjno-humorystyczne wytwory Braci Minkiewicz :)
-
2013/07/12 13:35:17
Karolinka - nie aż tak daleko ale też nie do jakiegoś Wiednia, który jest o rzut beretem - zdaje się że Wasze trzymanie kciuków rządzi i wymiata i zaczyna do mnie docierać że w sumie to nie wiem, czy jestem gotowa na aż takie zmiany, trochę kwiczę nerwowo od wczoraj ;-))
Nie marudź na pełna skrzynkę bo jeszcze się ktoś przejmie i już Ci niczego nie wyśle ;-))
-
2013/07/12 13:36:15
Sakurako - wiesz, to Trener, może wszystko ;-))
Na razie paczam czy kalmarów nie kupić, mątwa żywa i ma się dobrze ;-))
-
Gość: ruda slaska, *.performancesprings.co.uk
2013/07/12 13:46:31
Squirku: ofutrzone rydze to weunianki :)
oczekuje na blizsze szczegoly dot. Kawy :D
moj Mauzon tez leci, jutro wieczor, na szczescie we wlasciwa strone, czyli ku mnie.
Gdyby Trener z Gdanska, to kto wie, moze by razem lub na sasiednich odprawach byli - Trener przemycau by matwe, a Mauzon - buteleczki z kwasem hialuronowym czy betahydroksy i sprej na pchly (teoretycznie i, mam nadzieje, praktycznie tez - toksyczny)
to i tak pikus w porownaniu ze mna w zeszlym roku (akcja przemytu ozdobnego drucika kwiaciarskiego, teoretycznie stosownego jako garota na wspolpasazerach czy nawet pilocie - tak powiedzial pan oficer) i rozgryzanie rozmowa psychologiczna osoby (mnie), ktora w 35st upale pojawila sie w dlugich spodniach, miliardzie bluzek i bluz i gustownym polarkiem na baranku na biodrach, z wystajacymi z kazdej kieszeni "buami" motkow welny (lacznie 7 motkow) - podchodze do bramki a pan sie mnie pyta od niechcenia, czy goraco... a musielibyscie zobaczyc moja siostre i jej znajoma pare, lecaca Londyn - Gdansk via Majorka - kozuszek jesienia rzecz niezbedna - ale to wszystko przez te cholerne ceny bagazy!!!
-
2013/07/12 13:52:12
E tam ja lubię dostawać maile i listy (byle nie spam). Na szczęście pocztę widzę z okna więc już nawet się nie buntuję jak dostanę awizo. Wysyłajcie ile chcecie. Ja się nie gniewam ;-)
-
2013/07/12 14:00:04
Tak to jest jak się włączy subskrypcję komentarzy u Ciebie Squirk ;-)
-
2013/07/12 14:08:24
Rudo - wiem, że ceny kosmiczne, na lotniskach też, Trener wczoraj przyburżuił ;-))i kupił buteleczkę coli za 10 zł, co zrobic jak ktoś musi się czegos napić a wokół wszystko drogie a on ma w walizce tylko jakies czeskie piwa ;-) Rozmawialiśmy wczoraj, wrazieco żadnych samolotów, dzięki bogom za promy ;-))
Zresztą nie wiem czy powinnam się tak przemytniczce zwierzać...;-)))
-
2013/07/12 14:08:54
Trener wrócił i powiedział, że znów będzie latał. Trochę dalej.
Od razu dostałam zawału, po co z tym czekać.


A to nie możesz iść spać, kiedy ON leci?
;-))
(bo zawały to jakieś takie niefajne, abo)
-
2013/07/12 14:09:08
Karolinka - to Cię teraz zasypią, jeszcze pożałujesz że się tak zgodziłaś odbierać ;-))
-
2013/07/12 14:12:46
Bartoszcze - awżyciu, nie zasnęłabym, wiszę jak czapla nad radarem i nadaję na Gorącej Linii z Brahdelt i Zu teksty w rodzaju "O, ooo, a teraz się wznieśli na ponad 2 tys stóp, ja nie wiem po co tak wysoko, to za wysoko jest, a teraz kurs zmienił, może się coś stało, ooo, a za chwilę się zderzy z tym Airbusem z Helsinek...ooo" (bo przecież samoloty na jednej wysokości latają...), jak nagle zniknę to znaczy że mnie Lejdis udusiły żeby mieć spokój wreszcie ;-))
-
2013/07/12 14:14:12
Przecież ja towarzyska jestem ;-) Zawsze jest filtr antyspamowy (w ostateczności) - co ciekawe komentarze od Rudej lądują mi w spamie (bez mojej winy - skrzynka raz lubi bloxa raz nie lubi).
-
2013/07/12 14:14:21
Karolinka - subskrypcja dobra rzecz, czasem to fajnie wygląda kiedy ktoś już odpowiada na komentarz którego ja jeszcze nie przeczytałam, absolutnie mi to nie przeszkadza oczywiście :-)))
-
Gość: ruda slaska, *.performancesprings.co.uk
2013/07/12 14:19:05
taaa. skonts to znam, i wole bardziej, jak lecom nad wodom... radar rzondzi
-
Gość: ruda slaska, *.performancesprings.co.uk
2013/07/12 14:20:36
Squirk, no wiesz - promy.................... byl taki prom kiedys, z naciskiem na "byl"............. najlepiej to sufki wogole nie opuszczac, jak juz sobie znajdziesz jakas tutaj of kors
-
2013/07/12 14:21:26
po co tak wysoko

Ale wiesz, że jak będzie latał nisko to może być jak na tym lotnisku we Frisku?
-
2013/07/12 14:25:08
Rudo - rzecz w tym żeby nie latać bo to zuo i stres.
Pływania też się boję ale nie aż tak, żeglowałam trochę tu i tam, do pzreżycia, przynajmniej nie ma szansy na zrobienie wielkiego PLASK! z dużej wysokości ;-/
;-))
-
2013/07/12 14:25:56
Bartoszcze - jak będzie wysoko to też może być niefajnie, samoloty są złe dla małych chomików, piszczę to z całą stanowczością.
;-))
-
2013/07/12 14:27:52
żeglowałam trochę tu i tam

- Panie kapitanie, jak daleko jest do najbliższego lądu?
- Dokładnie dwa tysiące sto pięćdziesiąt sześć metrów.
- A w którą stronę, bo nie widzę?
- Pionowo w dół....
;-)))
-
2013/07/12 14:29:41
Bartoszcze - rzegnam.
;-)))
-
2013/07/12 15:00:00
Religina się zrobiła.
;-)))
-
2013/07/12 15:01:35
Bartoszcze - zawsze byłam, pół szafki makaronu i hotdogi w piątki, to o czymś świadczy.
;-)))
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/07/12 19:08:17
Droga Redakcjo!
Mój Kot, odkąd przyszło lato I zrobiło się ciepło, zachowuje się jak ludzki nastolatek: wychodzi na całe dnie, przychodzi na obiad, żre, potem wychodzi znowu, nie wraca na noce. Moja Córka określiła jego stosunek do nas jako "ungrateful" - jestem zmartwiona, czy On nas jeszcze pokocha???
-
2013/07/12 19:16:34
Droga Rudo!
Ponieważ z uczuciami jest jak z mięsem i chłód utrzymuje je w świeżości Kot dba o to, aby Wasze wzajemne uczucie nie wygasło. Czy w okolicy nie pojawiła się jakaś atrakcyjna kotka? Może Kot zakochał się po prostu albo potajemnie chodzi na seanse do psychiatry? ;-)
-
2013/07/12 19:40:41
Rudoo,
może z Twoim kotem jest jak z tymi dzikami w Legionowie: spacerowaly ulicami, sztuk 2, dobrzy ludzie nakarmili czym mieli. Dziki nastepnego dnia zniknely, moze sie pochorowaly biedactwa?? A na trzeci dzień przyprowadzily na osiedle rodzine i przyjaciol - sztuk 12, w lekko rozciagnietym pochodzie.
;))))

Moje koty sa na szczescie niewychodzace, moga sobie co najwyzej uciec wzrokiem
-
2013/07/12 19:45:48
Squirku,
a właśnie, a właśnie! Nie komentuję tych losowych faktów o Tobie, bo WSZYSTKO wiedziałam!
Jestem szalenie_z_siebie_dumnym_uwaźnym_czytelnikiem;))))

W tym miejscu chciałabym serdecznie podziękować Karolce, że mnie nie pacnęła tym razem, bo mam jeszcze zaległe chyba dwa pacnięcia, którym torcik ze świeczką na pół roku trzeba będzie postawić niedlugo i ciężar wyrzutów sumienia przygniótłby mnie bardziej niż polar na kożuszku...
;))))
-
2013/07/12 19:46:12
Squirku,
a właśnie, a właśnie! Nie komentuję tych losowych faktów o Tobie, bo WSZYSTKO wiedziałam!
Jestem szalenie_z_siebie_dumnym_uwaźnym_czytelnikiem;))))

W tym miejscu chciałabym serdecznie podziękować Karolce, że mnie nie pacnęła tym razem, bo mam jeszcze zaległe chyba dwa pacnięcia, którym torcik ze świeczką na pół roku trzeba będzie postawić niedlugo i ciężar wyrzutów sumienia przygniótłby mnie bardziej niż polar na kożuszku...
;))))
-
2013/07/12 19:48:44
Bartoszcze,
przeczytałam "Regina się zrobiła" i już biegłam ze stadkiem corgich;))
-
Gość: ruda śląska, *.threembb.co.uk
2013/07/15 22:59:23
Kura. Szalenie ujmujący jest również model.
pl.dawanda.com/product/39959542-Kura
:)
-
2013/07/15 23:07:19
Rudo - szalenie wytworne, i mina pana "OMFG, co ja mam na sobie...", urocze ;-))