squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
"To jagodowa maseczka na pysk, wyjątkowo odprężająca".

Chwilowo jestem tu obecna wyłącznie duchem (milutkim jak koteczek, żadnych zmian) gdyż kwestie związane z przeprowadzką za granicę nie zajmują - szok i niedowierzanie - 5 minut więc kwiczę smętnie przytłoczona ogromno-zniechęcającą ilością spraw do ogarnięcia i miewam chwile w rodzaju "chrzanić to wszystko, nigdzie nie jadę a i Myszom nie pozwolę i proszę do mnie nie mówić, nic nie słyszę, la lala lalalalaaa".

W kwestii tytułu - taki program widziałam, że ja pierniczę, trochę nie wiem jeszcze jak to zrelacjonować i na wszelki wypadek podczas oglądania podszczypywałam się sporadycznie k`upewnieniu się, że naprawdę coś takiego oglądam. Otóż jest na świecie śliczna ślicznością wręcz nienaturalną panienka z domu nie do opisania zamożnego, mianowicie ta oto. Panienka prowadzi życie uciążliwe i niełatwe - nie myślcie sobie, że to takie hop-siup organizować wielkie imprezy, celebrycić "na ściance" i miewać chwile załamania nerwowego po tym, jak w wielkim klubie na imprezie zobaczy się gdzieś w oddali dziewczynę byłego, każdy by się załamał. Na szczęście są i chwile radosne - można zwolnić osoby odpowiedzialne za opakowania nowego sygnowanego nazwiskiem panienki szamponu gdyż "pojemnik nie oddaje jej osobowości" oraz, i tu przechodzimy do klu, można mieć zwierzątka i okazywać im miłość i czułość poprzez dbanie tak, jak dba każdy kochający właściciel czworonoga.
Choć - pozwolę sobie zatusić - tuszę, iż my raczej nie zabralibyśmy zwierzątka do psiego spa w budynku Harrodsa. Ona zabrała.
Ja pierniczę (już drugi raz, wiem), jakiż to był cyrk. Piesków było sztuk 4, każda swawolna i energiczna. Tego, że jeden z nich załatwił intymna psią sprawę na środku pomieszczenia można było się spodziewać, pomieszczenie z czystą podłogą wręcz generuje defekującego pieska tak, jak pusty karton generuje kotka. Tego, że pieskom maluje się pazurki nie spodziewałam się ale dzielnie opanowałam wstrząs. Ale kiedy psu, miłemu i spokojnemu, jakaś niunia zaczęła maziać pysk fioletową galaretką wychwalając jej właściwości myślałam, że się nie pozbieram. To samo wrażenie miało kilkanaście osób robiących panience fotki i nabijających się z sytuacji za szklaną ścianą spa. Oto co znaczy wielki świat - a moje plebejskie Myszy dostały tylko słonecznika. Na szczęście są zachwycone - pewnie dlatego, że nie wiedzą o maseczkach na puchate mordziki, inaczej miałbym tu przefoszone.

Poza tym chwilę temu kupowałam dzieciom Kiki zabawki. Upatrzyłam sobie takie obręcze z otworami do baniek mydlanych, syrenkę zmieniącą w wodzie kolor i resoraczki. Upatrzone, skonsultowane z Trenerem, piszę do kontrahenta że chcę te oto obręczę, resoraczki i syrenkę nierurzową.
Dostaję odpowiedź - syrenka będzie żółta, a resoraczków takich, jak na zdjęciu, już nie ma ale są inne, zamiast jednego będzie inny, tu oto zdjęcie, i co ja na to. Wybrany któryś był wprawdzie Deloreanem więc mi zależało ale nic to, kiedy indziej się Deloreana dokupi. Wszystko ustalone, klikam, kupuję, robię przelew.
Dzień później dzwoni Trener Osobisty, lekko się krztusząc i słyszę:
 - Dzwonił pan od zabawek i mówi, że tych resoraczków, co je wybrałaś, już nie ma.
 - Wiem, pani od zabawek mi napisała, że już nie ma, i dostałam zdjęcie innych i wybrałam.
 - Tych też już nie ma, może być taki zestaw jak na zdjęciu nr 1 ale zamiast pierwszego autka będzie takie i takie z zestawu drugiego.
 - Ok, to autka wybrane.
 - Jest jeszcze kwestia syrenki. Otóż pan mówi że nie wie, czy ona na pewno jest żółta. Bo one są w zamkniętych opakowaniach i nie ma jak sprawdzić.
 - Trudno, może się uda żeby rurzowa nie była bo to dla dziecka Kiki i rurz zakazany, jak nie to będziemy reklamować.
 - Pan, prawdę mówiąc, nie jest pewien, czy to na pewno jest syrenka, bo na opakowaniu jest muszelka i może to muszelka zmienia kolor.
 - Grunt że jest tam coś do zabawy w wodzie i że zmienia kolor, będzie dobrze.
 - Jest jeszcze kwestia pianki z tej syrenki...Bo ona taką piankę w wodzie robi, prawda?
 - Noo, robi piankę, co z pianką?
 - Może wywołać silną reakcję alergiczną i wtedy trzeba wszystko wyrzucić.
Kika mówi, że to najzupełniej normalne i że jest bardzo zdumiona kiedy kupi online zabawkę i ta zabawka jest taka, jak deklaruje producent i zdjęcie. Bo to nie jest norma podobnież.
Zabawki przyszły hurtem i żadne dziecię się nie uczuliło, resoraczki przyszły zupełnie inne, niż wybrane, ale nikogo to nie zmartwiło.
Fajne są obręcze do baniek, btw, wróciłam cała mokra.

Miało być jeszcze o agresywnych dorszach ale może następnym razem, i tak mi się długa notka zrobiła a jeszcze zostały obrazeczki przecież - dziś będzie o niewiemjaktoująć, wszystko mi opadło, ciciku bez forsy, dorszu nieagresywnym oraz ptaszęciu w emocjach. Miłego wieczoru Państwu, idę się irytować, planować, rozważać i oglądać zdjęcia Stamtąd. Gdyby mnie ktoś planował pacnąć łapką w jakiejś sprawie to jestem a) na FB, b) marudna. Gupie są przeprowadzki.

sobota, 17 sierpnia 2013, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/08/17 19:47:10
oj gupie, ale jak trzeba, to i sie gupio robi ;)))
-
2013/08/17 19:50:03
Margo - no gupie ale już jedną gupią mamy za sobą - w obecne miejsce, jedna z gorszych decyzji w życiu - więc następna będzie mądrzejsza, nie ma mowy żeby było inaczej ;-)) I tak chcieliśmy się przenieść więc czemu nie skoro jest szansa, w poniedziałek się dowiemy konkretów, mam nadzieję :-))
-
2013/08/17 20:12:54
pomieszczenie z czystą podłogą wręcz generuje defekującego pieska

Paczpan, to prawie jak akwarium z czystą wodą, jak nic generuje defekującego żółwia!

A dorsze to nie ten kierunek Europy, tuszę.
-
2013/08/17 20:14:33
A z tym Dżastinem, to nie zrozumiałem - ona płakała, bo ją rzucił?
-
2013/08/17 20:18:28
Bartoszcze - na żółwiach się znam słabo ale jak będzie program o żółwiach w spa to specjalnie popaczam.
A agresywne dorsze są niemal wszędzie, jak nie one to rekiny. I dlatego nie powinno się latać nad akwenami. Bo ja kwiczę.
;-))
-
2013/08/17 20:19:17
Bartoszcze - na moje zdumione oko chodziło chyba o to, żeby wymyślić historyjkę o tym, jak Bieber czyni cuda. Tyle, że strasznie źle poszło.
;-)))
-
2013/08/17 20:27:38
Czysta klatka generuje defekującego Królika, tyle Wam powiem. Za przeprowadzkę trzymam kciuczki, będzie co ma być, czyli będzie dobrze :))) I tak sobie próbowałam wyobrazić Królik z jagodową maseczką na twarzy.. ona po kropli wody myje się dwa dni, co dopiero po takich jagodach... :))
-
2013/08/17 20:30:38
Toż mówię, że niewiarygodne, jak tu płakać po obsłużeniu Idola?
;-)))
-
2013/08/17 20:32:19
jam ogolnie o przeprowadzkach, samych w sobie, ze gupie so ;)

a moze to mial byc szop pracz, a nie biber i stad mu nie wyszlo ;)))
-
2013/08/17 20:34:21
Dodgers - króliki to znane mycze.
;-)))
Co do przeprowadzki - finiszują ostatnie ustalenia, niby nic pewnego jeszcze ale po tylu m-cach rekrutacji już się nikt nie wycofuje. Stres jest, wiadomo, ale chcieliśmy zmian tak czy siak więc jak się uda teraz to fajnie :-)
-
2013/08/17 20:35:04
Bartoszcze - miałam napisać że może przyszło opamiętanie i wstyd ale potem myślę, że co ja myślę, chodzi o nastolatkę lubiąca Biebera, to się juz intelektualnie nie podźwignie raczej...
;-)))
-
2013/08/17 20:36:27
Margo - no gupie so jak nie wiem, jeszcze nawet nie ogarniam ilości rzeczy do ogarnięcia ;-))
Wolałabym widywać na głównych stronach czegokolwiek szopa pracza, bo to inteligentne zwierzątko, niż jakiegoś Biebera ;-))
-
2013/08/17 20:36:58
Mnie też wszystko opadło......niech już nie przesadzają z tą bieberomanią......A oprócz agresywnych dorszy są jeszcze piraci z wyrzutniami uzbrojonymi w jadowite ślimaki ale to szczególik. Na większości zabawek musiało by być teraz ostrzeżenie że uczula i w ogóle kupujesz na własną odpowiedzialność.
Bartoszcze czysta klatka generuje bobkujące morświnki.....ot takie prawo Murphy'ego.
-
2013/08/17 20:39:49
Karolino - dzięki serdeczne za przypomnienie mi o piratach, a już byłam prawie spokojna, rumianek piję i wogle a tu piraci, fajnie...
;-))
Na samej zabawce ostrzeżeń nie było, tylko pan powiedział, że dziecię może plam dostać ;-)
Odnośnie zmian w klatkach - Mniejsza własnie zdemolowała Myszarium i natrotkała sobie do miseczki. I siedzi teraz taka smętna bo gdzieś pod spodem jest jej ziarno a jej sie nie chce grzebać ;-))
-
2013/08/17 20:52:59
chciałam tylko dodać ze dzieci były I są zachwyccone. To jest w dzieciach najlepsze :) a przeprowadzki są męczące ale są początkiem czegoś nowego, fajniejszego
-
2013/08/17 20:53:51
Moje ostatnio mają PMS chyba - drą na siebie mordy normalnie a jak stanę nad nimi to jeszcze zgrzytają zębami że to nie moja sprawa i mam sobie iść. Normalnie kochanego pana nie ma 3 dni to już babska się dogadać nie umieją.......
-
2013/08/17 21:00:42
Kika :-)) Mam upatrzone kolejne zabawki u tego kontrahenta, strach trochę kupowac ale wygląda na to, że ryzyko się opłaca ;-)
Właśnie oglądamy apartamenty blisko firmy, cięzko ustrzelić coś poniżej 1300 euro/mc ale powinno sie udać, piękne niektóre, chcę pokój dla Myszy ;-))
-
2013/08/17 21:01:46
Karolinka - przecież wiesz że PMS nie istnieje, to tylko mężczyźni co jakiś czas pod wpływem fochormonów wmawiają nam, że niby mamy humory a to przeciez ich wina ;-)))
-
2013/08/17 21:11:58
A landlord wie, kto będzie myszkał w tym jednym pokoju?
;-))
-
2013/08/17 21:13:42
Bartosz - pewnie, że tak, nie przewiduję kłopotów, Mysz to nie jest wielkie, kłopotliwe zwierzę :-))
-
2013/08/17 23:05:03
Moje też czasem nerwa ostatnio łapią. Myślałam że to "zbawienny" wpływ najstarszego brata a nie stały trend :/ No cóż... pozostaje mieć nadziieje ze to jednak tylko wpływ brata
-
2013/08/17 23:08:09
Kika - sama wiesz że to chwilowe i powoli ustaje po np. wspólnym wyjeździe wakacyjnym. Ciężko pracować nad dzieckiem jeśli na tę pracę na się tylko weekendy i to nie każdy.
Btw - czy było dziś strzelanie z nowego pistoletu? :-))
-
2013/08/17 23:17:39
Już wczoraj było. Młody chciał z nim nawet spac a bajkę oglądał tak www.facebook.com/photo.php?fbid=10202028670662369&set=a.1858029854528.2107778.1354342376&type=1&theater
A jak tak siedział to rezolutnie stwierdził do mnie: "widzisz mamo, wiedziałem że Mati da mi postrzelać... obiecał mi"
-
2013/08/17 23:50:02
O ho ho! Wieki nie byłam na FB, a tu takie nowiny! Gratulejszyn:))))
Sie uśmiechnę po szczególy w tygodniu, kciuki trzymane:)

W temacie psim - widzialam kiedys na źywo pekinczyka w buciczkach z kokardką, a myślałam, że to tylko chłyt z hamerykańskich filmów o rurzowych cziłałach. Ale nie - rzeczywistość wygrywa w przedbiegach. Aaaa i strój dla yorka pt:"Niegrzeczna pokojówka" wraz z czepeczkiem kiedys mi w oko wpadł. Myślałam, że mam halucynacje...
Taaaak.
-
2013/08/18 01:42:34
Kika - wiesz, co myślę i jak przykro mi coś takiego czytać (zwłaszca, że widziałam Młodego na tym fotelu z zabawką), jako Kochająca Ciocia liczę na zmiany w temacie takie, żeby każdy był szczęśliwy. A póki co - dobrze, że się Młody wyszalał, naczekał się :-))
-
2013/08/18 01:44:20
Sakurako - póki co 99% nowin, jeszcze się panowie z obu stron ostatecznie dogadują :-) Ale zapraszam, pytaj o co zechcesz i dziękujemy za kciuki, przydadzą się :-)
W głowie mi się nie mieści jak ludzie mogą nie szanowac zwierząt aż tak żeby je idiotycznie przebierać, pies czy kot to dumne zwierzę, niestety często ma większe poczucie obciachu niż właściciel - idiota :-/


-
Gość: Zulka, *.ip.netia.com.pl
2013/08/19 09:52:05
Zaskoczyłaś mnie tak z poniedziałku tą wyprowadzką. Ale jak już musisz, to nie za daleko wybywaj, no bo jak zrobimy zlot Kosz Angels...?
-
2013/08/19 15:50:48
Ja pragnę wiedzieć skąd ta ryba - żerdź. Bo bym umieścił i rozpowszechnił...

Co do Biebera. Ja bym przypuszczał, sądząc z poziomu umysłowego że to z Frondy. Ale on przecież sataniczny jest i okołoseksualny. To nie może być z Frondy. Co dowodzi że bezdennie głupio może być na wiele, prostopadłych do siebie sposobów. Mówiąc inaczej, Wszechświat Głupoty jest wielowymiarowy, bo ma wiele den. Amen.
-
2013/08/19 16:09:41
Zulko - niestety dośc daleko ale jak wynika z nie tylko moich doświadczeń - łatwiej się spotkac i przylecieć z innego kraju niż przejechać ileśtam w tym samym :-) mój brat nigdy tak często nie wizytował mamy jak teraz, po wyjeździe za granicę :-)
-
2013/08/19 16:11:50
Brezly - to ja się nad tym pozastanawiam zaraz :-)

Mnie to z Bieberem wyprostowało fragment kory mózgowej. Ja pierniczę, byłam nastoletnią kozą, miałam ulubione zespoły ale nie mikczyłam ani nie darłam się na ich widok, przecież to idiotyczne zachowanie wrzeszczeć na czyjś widok tylko dlatego, że się pogibał jak rezus na scenie :-/

Btw - czytam "Prześwietny raport kapitana Dosa", coś mi mówi, że mógłby Ci się spodobać.
:-))
-
2013/08/19 16:17:33
Zajrzałem za kapitanem Dosem, brzmi ciekawie. :)
-
2013/08/19 16:35:21
Brezly - to jak dopadniesz to przewertuj chociaż, dobra parodia, jestem na początku i mam mieszane uczucia jeszcze ale doceniam smaczki :-)
-
2013/08/19 18:30:22
Wszechświat Głupoty jest wielowymiarowy, bo ma wiele den

Topologia denna głupoty?
-
2013/08/19 18:49:21
Bartoszcze - den to miara grubości rajstop jest....
;-)))
-
2013/08/19 19:19:50
Wszechświat Głupoty w bardzo grubych rajstopach?
;-)))
-
2013/08/19 19:35:26
Bartoszcze - z tego, co zaobserwowałam w programach i na ulicach, skrajna głupota przemieszcza się raczej w cienkich rajstopach a nawet kabaretkach ;-)))
-
Gość: Zulka, *.ip.netia.com.pl
2013/08/20 09:44:36
To jest pocieszające ;) No i zawsze zostaje fiu bździu ;)
-
2013/08/20 12:21:04
Zulko - fiu bździu jest nieodłączną częścią tego bloga i oby się nigdy nigdzie nie wybrało ;-)))
-
2013/08/20 14:34:39
Fiubzdziuu to także inteligentna młoda lekarka, która prowadzi bloga o robótkach, co to go z dużą przyjemnością podczytuję ;) Z tego co czytałam, ostatnio pani doktor wybrała się do Holandii. Na szczęście tylko w ramach wyjazdu wakacyjnego, nie na zawsze :)
-
2013/08/20 14:40:51
Mario - to poproszę o adres (chyba, że jest u Ciebie w zakładce z ulubionymi), też chętnie zajrzę, dobry blog to skarb :-)
My, jeśli wyjedziemy, to też nie na zawsze - chyba, że znajdziemy na starość kraj wygodniejszy i tańszy niż Polska, chciałabym bo do Polski wrócę tylko z rozsądku i na pewno nie do miejsca, w którym teraz mieszkamy, pora na domek pod lasem, flintę na ganku i małego, złośliwego psa! ;-))
-
2013/08/20 14:41:58
Marysiu ale jak Kasia by mogła pojechać do Holandii bez Traktora no? (dla ścisłości Traktor to imię kota ;-)))
-
2013/08/20 14:43:48
Karolinka - niech zgadnę skąd takie imię - dlatego, że głośno mruczy? ;-))
-
2013/08/20 14:45:34
No dokładnie ;-)) Niech Maria podlinkuje ci Kasię a ja podrzucam namiar na innego lekarza też ciekawie pisze morfeusz.blox.pl/html.
-
2013/08/20 14:56:27
Karolinka - dziękuję, Morfeusza czytam od lat i też bardzo lubię, jakoś tak wyszło że ludzie związani z medycyną jak już blogują to na ogół świetnie im to idzie i warto czytać - no i większość ma koty, to też o czymś świadczy ;-))
-
2013/08/20 17:36:57
fiubzdziuu.blogspot.com/, proszę bardzo :-)
Kasia przystępnie opisuje różne nienajłatwiejsze myki drutowe, a poza tym z ogromnym wdziękiem prezentuje twórczość własną i wspomnianego Traktora. Zawsze lubiłam rudych ;-) A do Holandii go może nie zabrała, bo wolał zostać w domu?
-
2013/08/20 17:44:29
Mario - dziękuję, zaraz sobie popaczam, też lubię rudych ;-))
-
2013/08/23 22:48:56
Ubóstwiam wręcz obręcze do baniek, po wizycie u Inez (taki sobie mały robal) również wróciłam mokra. zabawa nieziemska, łapki się klejo, dzioby się klejo, buziaki się klejo.. jak nigdy, pacam cieplutko!
-
2013/08/24 21:59:13
Z czyklu Nagłówki dnia na portalu:
"X urodziła. Poznajcie szczegóły"
"Mycie obnażyło błędy projektantów" (to chyba powinienem był Brezly'emu zaaplikować)
oraz ze szczególnym uwzględnieniem:
"Trener bez studiów..."
-
2013/08/26 16:08:34
Fidelis - odpacywuję, nie było mnie przez chwilę ale już jestem :-)
Obręcze są rewelacyjne, dobrze że Kika kupiła 5 litrów płynu do baniek, buteleczka przywieziona przez nas jakoś szybko przestała wystarczac ;-))
-
2013/08/26 16:12:19
Bartoszcze - zawsze mnie zdumiewa że jakakolwiek predakcja zatrudnia nieszczęśników którzy robią scene z tego, że jakaś aktorka czy inna pani urodziła. Łokuźwa, że tak powiem. Była w ciąży i nagle szok, urodziła.
Czytałeś o Sądołowie? ;-))
-
2013/08/26 18:15:36
Ja już nawet nie tyle, że oni zdziwieni że urodziła, tylko sobie wyobraziłem relację "na żywo"...

Czytałem, wcześniej i dziś ;-))
-
2013/08/26 18:19:51
Bartoszcze - Kardaszjan Kim zapowiedziała że zje w rijality szole swoje łożysko, nie wiem czy mnie jeszcze coś zaskoczy...
-
2013/08/26 18:24:06
Widocznie schudła zazbytnio.
-
2013/08/26 18:30:18
Bartoszcze - otóż nie, po porodzie ma objętość z 5 kardaszjanów i będzie się zapewne odchudzała przed kamerami. Porąbany świat.
Aż nie wiem czy notkę pisać czy nie, obiecałam nieco skompromitować Trenera więc w sumie powinnam. Westch.
;-)
-
2013/08/26 18:31:49
Trochę się boję, co zamierzasz Treneru skompromitować.
;-)
-
2013/08/26 18:33:34
Bartoszcze - kolację jeśli nie wróci na czas ;-)))