squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
"Za wcześnie na dziecko. Głupio mieć brzuch zamiast flaszki i papierosa."

To nie ja, to 16-letnia Amber na wieść o tym, że jej 15-letnia przyjaciółka nie najlepiej znosi opiekę nad swoim kilkutygodniowym dziecięciem. Ukłony dla angielskiej telewizji, trzymacie poziom, w zeszłym tygodniu przebił Was tylko program o klonowaniu ukochanych zwierzątek. Myślałam, że się na śmierć zakwiczę, kiedy kilkutygodniowy szczeniak zamówiony w miejsce ukochanego pieseczka pani machnął łapą a zachwycony magik od zwierząt (taki ktoś kto wmawia ludziom za pieniądze że np. ich kotek jest na nich zły o krzywe spojrzenie sąsiadki i albo sąsiadka kotka przeprosi albo mikczenie do butów nadal będzie uskuteczniane) stwierdził, że "pies dysponuje wspomnieniami z poprzedniego życia". Paradne.

Poza tym trochę mnie nie ma bo ustalane są szczegóły odnośnie przeprowadzki a ja mam w środku, w squirku, tak, że lubię wiedzieć na czym stoję i jak nie wiem to się przemieszczam w trybie slow motion oraz piżamie (w motylki, piżama w miśki jest zimowa a tę w sówki zgubiłam i nie ma o czym mówić, ojtam ojtam, raz na jakiś czas każdy coś zgubi) i nie mogę sobie miejsca ni zajęcia znaleźć. Jakoś na dniach będzie wiadomo a wtedy wrócę do normy, tj. szaleńczej pracowitości, ahaha.

Orientujecie się Państwo może co oznacza pióro wrzucone osobnikowi na balkon? Pytam bo jestem taką osobnikiem, zerknełam wczoraj na balkon i co ja paczę, pióro. Takie średniodobrowieszcze, czarne. Trener mówi że wiatr przyniósł ale to byłoby zbyt proste, moim zdaniem to znak od mafii srok-psychofanek. Nie reagowałam na ich ostatnie wrzaski i teraz pewnie dostaję ostrzeżenie czy coś. Z mafią nie ma żartów - wiem, bo mam własną. Na wszelki wypadek dyskretnie wykopsałam pióro z balkonu, nie będzie srocza mafia pierzyła mi się w twarz.

Obiecałam napisać o Trenerze Osobistym który dysponuje słuchem wybiórczym zaznaczającym swą obecność w uszach Trenera akurat kiedy oglądam jakiś program przyrodniczy czy inny które to programy Trenera nie interesują bo nie maja nic wspólnego z rowerami, unixami, stalkerem ani nowym Iron Manem (zerkałam Trenerowi przez ramię, dzielna panna, inna by się zabiła po upadku z 70-piętra a ta nic, fiu fiu - niech tego nie czytają osoby które jeszcze filmu nie oglądały, zapomniałam uprzedzić). Otóż czas jakiś temu oglądam przyrodę mobilną regularnie mokrą, na brzeg wychodzi stworzenie żółwiopodobne o zafrasowanym wyrazie pyszczka a pani lektorka aż pisnęła radośnie - "To wielki żółwiak!". Trener akurat przechodził słowa nie pisnąwszy.
Dopiero po kwadransie, kiedy przestałam już zawracać sobie śliczną główkę perypetiami żółwiaka, Trener w ręczniku udrapowanym na ramionach na wzór peleryny wskoczył do salonu, przyjął pozę bohaterską (o, taką mniej więcej) i gromko rzucił "To Wielkiiiiiii Żółwiak!".
Przypuszczalnie oszaleję tu wkrótce.

U Myszy bez zmian, zdrowe, puszyściutkie i wesołe, Większa się osłoninkowuje na zimę i odważnie trąca mnie noskiem w nos, dzielne stworzonko, Mniejszyk załatwia Mysie Sprawy i odlizuje ludziom palce oraz nabyła nową umiejętność.
Otóż dwa dni temu wchodzę do sypialni i cóż widzę - Trener Osobisty (zachwycony) tańczy z Myszą Mniejszą (zachwyconą). Mysz stoi na tylnych łapeczkach, przednie leżą na palcu Trenera, Trener lekko poruszając palcem powoduje, że mysia mikrotuszka (zachwycona) gibie się lekko jak bardzo mały rezus. Ponadto sporadycznie Trener robi Myszy bardzo delikatne "Poom!" w uszko, Mysz wręcz spazmuje z zachwytu.
No tak sobie tańczyli zwyczajnie, no. Normalny, spokojny dom.*

Mam obrazeczki a nawet filmik, trochę płaczę za każdym razem kiedy widze tego cicika a i ten mnie bynajmniej nie martwi. Poza tym nastąpi porada praktyczna, w końcu to poważny blog. O, jest i artykuł szkolny. Miłego popołudnia Państwu życzę, bób sobie kupcie bo zaraz koniec sezonu a ja wracam do zastanawiania się jak ludzie, prawdopodobnie szaleni, przenoszą cały dobytek plus 2 Myszy w miejsce odległe o ileśtam tys kilometrów. Trochę mi słabo.

PS. Wysoko cenię marki które ułatwiają mi robienie zakupów, załączam wyrazy.

 

 

* Aaaaaaaaaaaa, ratunku.



 

wtorek, 27 sierpnia 2013, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/08/27 17:04:05
Rekinkot mnie umarł. Fajny odkurzacz swoją drogą. A cicik grzebiący w szufladzie jest cudny - ta mina kiedy zamykał szufladę.....
Test ciążowy jako świetny artykuł szkolny jest bardzo dobrą ilustracją dla nieletnich ciąż.
-
2013/08/27 17:06:11
A właśnie mi się przypomniało www.youtube.com/watch?v=PJnn-wMPU9w
Nie miałam pojęcia że masz superbohatera w domu. Z wielkim "Ż" na piersi??
-
2013/08/27 17:09:22
Karolino - odkurzacz świetny, fakt, ale drogi i kilka wad też ma, czytałam o nim bo rozważałam zakup ale nie za taką kasę jednak.
Ciciki rządzą, jak to one ;-))
-
2013/08/27 17:22:03
Karolino - jakie śliczne myszoskoczę :-)) Chcę go, natychmiast.
Co do bohatera - wiedziałam, że Trener jest superdzielny ale, że tak powiem, ta część z żółwiowatością nie ujawniała się dotąd ;-)))
(Nie przyznam się że ja tez udaję jedno zwierzątko bo mi wstyd. ;-)))
-
2013/08/27 17:31:14
Śkwirku! Trzymam kciuki za przeprowadzki z Księżniczkyszami! Smutniej będzie w okolicy bez Was (dobrze, że miejsce bloga nie jest zależne od aktualnej lokalizacji piszącego). Uwielbiam dansons la capucine (chyba już zresztą pisałam:). Za każdym razem umieram ze śmiechu. Poom!
-
2013/08/27 17:34:06
Myszku :-) - dziękuję bardzo, oby wszystko się udało, to wielka zmiana i nie ukrywam, stresuję się. W blogowaniu się nic nie zmieni, może nawet się rozkręcę bo będzie mnóstwo nowych tematów - ale to za jakiś czas, na razie nic na 100% nie jest zadecydowane. Jak znam życie znów będzie tak, jak w wielu przypadkach znajomych - odległość będzie działała na korzyść bo łatwiej lecieć 2 h samolotem niż jechać 6 h samochodem więc wizyty będą częstsze :-))
Poom Ciebie też ;-)))
-
2013/08/27 17:46:32
Ej? A myślicie, że kotorekin steruje tym odkurzaczem?
-
2013/08/27 17:47:30
Dodgers - oczywiście, za pomocą myśli, przecież to kot.
;-))
-
2013/08/27 17:56:16
Muszę chyba bliżej się zapoznać z telezyją tego pokroju, z chęcią sklonuję swoją suczkę, bo jest nie mały spór między mną, a rodzicami, kto psicę przejmie. Nie podoba mi się to, bo jak to tak odbierać dziecko matce no!
Piżama w sówki, no rozkoszność! mam nadzieję, że przy przeprowadzce się znajdzie (jak połowa rzeczy przepadniętych na amen).
A z tym piórem, to mi tylko na myl przyszła.. no wiesz.. kukułka ;)) One też lubią podrzucać to i tamto do innych gniazd, więc bądź czujna, Squirku! Żeby ci się ta spokojna rodzina nie pomnożyła! ;p chyba, że Myszy mają coś tam ten w planach..
-
2013/08/27 18:02:59
przy przeprowadzce się znajdzie (jak połowa rzeczy przepadniętych na amen). mwahaha, ta jasne, znajdzie się- u mnie w zamrażarce, to już ustalone :DDDDD
-
2013/08/27 18:04:53
Fidelisie - zajrzałam dziś do Ciebie ale nie miałam jeszcze szansy się wypiszczeć, nadrobię :-))
Nie wyobrażam sobie rozstania z ukochanym zwierzątkiem, gdyby się okazało że Myszy nie mogą z nami jechać tobyśmy zostali z nimi, chyba, że naprawdę musielibyśmy jechać bez nich ale na szczęście nie musimy.
Piżama w sówki rządzi i muszę ją znaleźć, to jedyna piżama mająca przedłużane rękawy z dziurką na kciuk żeby miec całe ręce schowane, cudo absolutne :-))
Obie Myszy to panienki, żadnego rozmnażania w tym domu nie będzie ;-))
-
2013/08/27 18:05:08
Dodgers - phi. Spaduwa.
;-))))
-
2013/08/27 18:17:45
Dodgersie, zawsze warto sprawdzić nawet tam! Już przywykłam do tego, że gdy zaglądam do szuflady, i nie ma tam tego, czego szukam, to ZAWSZE trzeba zajrzeć tam za kwadrans, bo to tam JEST! Mówię wam ;)

Huhu, Sguirku, nieznane nam są tajemnice przyrody, nigdy nie wiesz, co w trawie i trocinach piszczy! Może mają gdzieś swoich kompanów za kredensem? ;))

No nie! Sama zacznę szukać takiej piżamki, narobiłaś mi smaka jak nie wiem!.. wyloty na kciuki, a w rąsie cieplutko.. mm ;)
-
2013/08/27 18:23:45
Fidelisie - zaraz ci pomogę szukać tylko najpierw spróbuję znaleźć tę moją bo może ma metkę z firmą, może spadła za pralkę, tam jest inny wszechświat, znalazłam tam kiedyś jedwabną górę od piżamy a na pewno takiej nie kupowałam więc jest nyeco dziwnie czasem ;-))
Myszy są oburzone Twoimi insynuacjami, Większyk śpi na uszkach w pozie bardzo wyzywającej. ;-)))
-
2013/08/27 18:26:50
Fidelisie - ha, 5 takich ciuszków już znalazłam w necie, same bluzy i kurtka ale piżamę tez znajdę :-))
-
2013/08/27 18:59:34
Jakoś wciąż muszę się powstrzymywać żeby nie krzyknąć "Kuuuulczyk!". W sensie że tak cool. 10 pytań do artystów wymiata. Wizja przeprowadzających się Myszy jest interesująca, przyznam. Jak idzie o szkolne wyprawki, well... Kiedyś po szkołach wieszano taki zestaw haseł i tam było "Życie szkoły - szkołą życia". To widać ta sama tradycja.
-
2013/08/27 19:06:13
Brezly - aktualnie płaczę nad tym www.pudelek.pl/artykul/58346/siwiec_o_zdjeciu_waginy_umniejszono_mojej_godnosci/ - załączono zdjęcia godności, leżę i kwiczę ;-))
Myszom obiecałam maleńkie pakowne walizeczki żeby miały w czym zapasy ziarna przewieźć ;-) Stresujące to wszystko ale ekscytacji trochę też jest, może się bezproblemowo uda wszystko załatwić :-)
-
2013/08/27 19:14:31
No tak, "to się już sprzeciwia kryminałowi". Interesujący język, jakby dawne raporty MO. "Uderzyłem element aspołeczny pałką, więc do radiowozu wsiadł chętnie, ale tam dalej utrudniał".

Kiedyś trafiłem na nazwisko tej pani we frazie "nie mieć/potrafić/znać dziś Czegoś to jak przyznać się kolegom na grillu w Kozienicach że nie kręci cię Natalia Siwiec". Mieszkanka masowej wyobraźni, jak się kiedyś mówiło.
-
2013/08/27 19:18:40
Brezly - jeszcze było o rozglądaniu się porozumiewawczo i mieszkaniu położonym amfiladowo ;-)
Nie znam mężczyzny którego pani Siwiec kręci i nie chodzi tylko o operacje, silikon i fakt, że znana jest jako Miss Odbytu więc zwyczajnie wstyd znać kogoś takiego, po prostu mają oczekiwania intelektualne ;-)
-
2013/08/27 19:57:59
To może za twoją pralką znajdą się moje bezrękawniki? Ja ci wierzę, że nie miałaś takiej piżamy, którą znalazłaś, pralki to bardzo podejrzane stworzenia, kiedy wrzucam bezrękawniki do pralki, po otworzeniu jej żadnych bezrękawników nie ma. Boli mnie moja relacja z pralką, nie możemy się dogadać!
Przeproś ode mnie Myszy, ale i tak wiem, że Większyk chciał po prostu ukryć zarumienienie!

Bluzy w sóweczki z rękawami do skitrania łapek też muszą się cudnie prezentować!
-
2013/08/27 20:03:10
Fidelisie - Większyk jedyne, co powinna ukrywac, to to, jaka z niej tłusta puchata Mysz, jeszcze bardziej się zaokrągliła niż na zdjęciach na Fanpejczu, teraz to po prostu kulka ze ślepkami i uszkami a gdzieś pod spodem są małe łapeczki ;-))
Wpisałam "kciuk*" w Allegrową szukajkę, masa wyników, jest bluza-kotek z uszkami, rurzowymi..;-)))
Magiczność (i knuczość) pralki jest bezdyskusyjna, jeśli kupuję dwie pary identycznych skarpetek jedna zawsze znika za pralką i zostaję z trzema ;-))
-
2013/08/27 20:14:01
Ćśśśś! Nie pisz tego tak głośno, bo może tu gdzieś grasować ta nawiedzona kuratorka, co tego pięcioletniego chłopca chce zabrać rodzinie i oddać do rodziny zastępczej, bo ma nadwagę! Trąbią o tym w telewizji, może słyszałaś.

Ah, wiem, o jaką ci chodzi, kiedyś się zachwycałam taką czarną, osobno do kupienia były o, takie oto kocie łapki , (bo bluza chowajek na łapki nie miała)
-
2013/09/03 15:59:28
Fidelisie - zagapiłam się ze skomentowaniem bo się sporo u nas dzieje teraz, przepraszam. Coś takiego wypaczałam - 6.asset.soup.io/asset/5156/7302_838e.jpeg - a na Allegro są nawet bluzy z królikami i wogle, gdyby nie to, że jestem strasznie poważna i spokojna tobym sobie kupiła.
;-))