squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
"Zazwyczaj tańczę przy rurce, bo jak się upiję i jestem w szpilkach, to muszę się czegoś trzymać."

No nie, nie ja, nową celebrytkę będziemy mieć, trzeba być na bieżąco. Ja pozostaję spokojna, nudna i w chaosie gdyż mieszkanie, nie uwierzycie Państwo, nie pakuje się samo.
Trener Osobisty zaczął pakowanie dwa dni temu - taką wersję tego, co planuje zrobić, otrzymałam.
Ponieważ nie ruszył się przez cały wieczór od komputera zadałam po jakimś czasie uprzejme pytanie o to, kiedy planuje zacząć i czy może jakoś mu pomóc czy coś.
Ahahaha.
On miał na myśli pakowanie plików bo się na inny serwer przenosi.
Że też z książkami i odzieżą tak się nie da.
W dodatku Okrutny Świat zaprezentował mi ostatnio oryginalną hiszpańską ceramikę użytkową. Ponieważ wyjeżdżamy kupienie jej nie miałoby absolutnie najmniejszego sensu, absolutnie.
Pf.
Pod koniec tygodnia ją przyślą.

Ponadto Mysz Większa przypuszczalnie oszalała mianowicie zakochał mi się szczureczek i na mój widok kota dostaje (nie doslownie, Trener nadal ma alergię na kociepuszki), wbiega na mnie i się rozpłaszcza a ja mam kiziać uszy (jej uszy, przecież nie będę swoich kiziać, jeszcze nie oszalałam) i podać ziarno. Poza tym jest stabilna i niezmiennie szybko obraża się na Trenera Osobistego, a ma powody.
Przedwczoraj siedzimy z Trenerem i paczamy z podziwem kłusującego po kołdrze Rączego Pączka. Pączek bieży, Trener rozważa:
 - ...za transport zwierząt się nie płaci...(tu spojrzenie na Mysz)...choć w przypadku Większej pewnie każą nam dopłacić za gabaryty.
Ledwo zdążyłam ją złapać, tak szurnęła.
Mniejszyk niezmiennie demoluje Myszarium i jest z siebie dumny, wrzucę potem zdjęcia na Fanpejcz, nawet filmiki mam ale jeszcze nie wiem jak je przerzucić z telefonu więc sobie poczytam i będę mądra.

Ponadto trochę kicham i wszyscy wiemy, że jak człowiek kicha, to nie słyszy. W związku z tym kiedy Trener Osobisty opisywał mi ostatnio nową trasę rowerową usłyszałam coś w rodzaju "...no i tam się zatrzymałem i napiłem się wody...brzozowej" - w środku było "przy takiej polanie" ale akurat kichałam. Nie ma co mówić do ludzi którzy kichają bo się na menela wychodzi czasem, tak to widzę.
W temacie - odbyłam ostatnio krótką wyprawę do lokalnego sklepu gdyż wyszły mi ogórki. Sklepik ma obok takie ławeczki i zadaszenie nawet i jak się ktoś zmęczy to może sobie tam usiąść i odzyskać moce. Trafiłam akurat przechodząc na dwóch panów, z wyglądu mocno zmęczonych.
Panowie okazali się być entuzjastami sportu i, patrząc na jakiś mały ekran czegośtam, dzielili się wrażeniami z meczu też czegostam. Wydawano entuzjastyczne okrzyki i był jakiś karny.
Kluczowym momentem było, zdaje się, kiedy zawodnik Przech*j wykonał manewr z którym zawodnik Je*aniutki niemal cudem poradził sobie, co zyskało ogromną aprobatę obu obserwujących zmagania panów.
Taki Lewandowski to ma nudne nazwisko w porównaniu.

Pytacie Państwo o:
 - bento - tak, nadal robię tylko nie zawsze fotografuję, jeśli mam to proszę mnie pacnąć i znów będę co ciekawsze wrzucać
 - tegoroczne uprawy - atam, szkoda słów, takie szarobrązowe sie pojawiło i mi wyżarło połowę roślin a bakłażany nie zdążyły zaowocować (choć spokojnie da się je hodować w dużych donicach). Radziły i nadal radzą sobie zioła i chili choć odmiana Basket of Fire to raczej Bardzo Mały Basket of Bardzo Anemiczny Fire, no ale jest. Rozmaryn utworzył chaszcz i oficjalną wymówkę do tego, abym nie jeździła na rowerze ostatnio - skrzynia z rozmarynem stoi przed rowerem a ja mam małe stopy i utkwiwam.
 - jak się przeprowadza z Myszami - lądem i promem oraz w stresie, trzeba wcześniej dopilnować papierologii, Myszy i inny drobiazg zostały uznane za gatunki, które nie przenoszą chorób (i słusznie bo co też mogłaby taka Mysz w tych maleńkich łapkach przenieść), ale trzeba o zamiarze przejazdu przez kilka krajów uprzedzić, z różnym wyprzedzeniem, a Myszy mają być świeżo po wizycie u mysiego doktora i z zaświadczeniem, że są zdrowe (a Większa na pewno jest Myszą a nie, jak sugerowałby wygląd, młodą, bardzo puszystą kapibarą).

Poza tym zabiegana jestem i instant i dlatego mnie mało ale na maile i wiadomości na FB odpisuję w zasadzie na bieżąco i można mnie tam łapkami pacać, może bardzo się w kwestii ilości słów pisanych nie rozszaleję ale odpiszę na pewno, są świadkowie.
Za chwilę wrzucę obrazeczki a potem Myszy i sesję zdjęciową tego, co mi zrobiła Karolina, trochę się darłam. Pogłowie Myszy w hacjendzie oficjalnie wzrosło do 5 sztuk.

Z obrazeczków będzie prosty sposób na zyskanie szacunu, powód do niepokoju oraz paczcie jakie cicik miał szczęście, nie zeżarło go to małe szare. Może było zaspane. O, i zaczynają się interesujące promocje, nie przeoczcie Państwo takich okazji. Miłego dnia, wracam do zajęć fizycznych, pół hacjendy idzie w dobre ręce, drugie pół trzeba spakować a mnie najlepiej wychodzi siedzenie jak wypłosz na sofie i zastanawianie się w co się, nomen omen, pakujemy. Oł, krab.

PS. Z ostatnio zasłyszanych:
 - ..."no i proponują mi to konto w nowym banku, żebym się przeniosła, ale nie wiem czy się zdecyduję, sąsiadka ma tam konto i mówi, że musi się logować za pomocą tolkiena..."

poniedziałek, 28 października 2013, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/10/28 14:58:34
No tak, napiłem się wody brzozowej. Słusznie. Całkiem słusznie. Mam podejrzenie że Świat miał być całkiem niczego sobie konstrukcją, ale ktoś coś źle przepisał, usłyszał, błąd w druku, te sprawy. Fakt :)
-
2013/10/28 15:00:28
Brezly - podejrzenie? ;-) Ja to się dziwię, że jeszcze tu nie oszalałam.
;-)
-
2013/10/28 15:01:56
Ja zupełnie nie pojmuję, dlaczego nie miałabyś sobie kiziać uszu.
Aha, z tymi szpilkami i rurką to mi się całkiem rozsądne wydaje, w autobusie przegubowym na zakręcie też należy się rurki trzymać, nawet jeśli gra jak akordeon.
-
2013/10/28 15:03:24
"logowanie za pomocą tolkiena" - padłam ;-))) Jersey Shore nomen omen miałam okazję obejrzeć i się tylko zastanawiam WTF - kto to wymyślił, kto wymyśla "szory" w ogóle bo tego było parę odmian i kilka sezonów......
-
2013/10/28 15:04:06
Bartoszcze - przekonałeś mnie, przepraszam na chwilę.
;-))
W artykule panienka wyjaśniła, dlaczego trzeba się tej rurki trzymać. Otóż dla zachowania klasy. Normalnie jak w autobusie zupełnie, fakt.
;-))
-
2013/10/28 15:05:51
Karolinka - ja trochę płakałam, nie ukrywam, wrażliwa jestem czy co. ;-))
Żadnego "szora" nie oglądałam i na pewno nie obejrzę żenady lokalnej ale w jednym odcinku "Bones" było przedstawione środowisko guidos. Ja pierniczę, musiałam sobie niektóre fragmenty przewijać i jeszcze raz oglądać bo nie mogłam uwierzyć.
Część naszych celebrytek doskonale by się tam odnalazła.
;-))
-
2013/10/28 15:06:29
Oczywiście, że dla zachowania klasy, bo jak się panienka przewróci i wpadnie do przedziału wyższej klasy, to zapłaci karę.
;-)
-
2013/10/28 15:09:50
Bartoszcze - tak, to musi być to, jedyna dostępna dla pijanych panienek klasa. ;-))
-
2013/10/28 15:22:02
"Bardzo Mały Basket of Bardzo Anemiczny Fire" - made my day :D
Pozdrawiam ciepło.
-
2013/10/28 15:23:51
Viridiano - cieszy mnie Twoje cieszenie się, miłego dnia :-))
-
2013/10/28 16:14:04
A w kwestii "tego co mi zrobiła Karolina, trochę się darłam" - wyobraziłam sobie przerażające zdjęcia pokazujące ślady jakichś rękoczynów podlegających pod paragrafy bądź półtapira w kolorze natki marchewki, który Ci zafundowałam. Przepraszam z góry Trenera za ewentualne uszczerbki na słuchu....przynajmniej tym razem Paczkonosz się wywinął ale mnie się bardzo wydaje, że jednak zrobił to specjalnie.
-
2013/10/28 16:20:19
Karolinka - listonosz faktycznie trochę mnie unika ale nieważne, dlaczego.
;-))
A darłam się bo mam śliczne, śliczne, śliczne i Mysz (z definicji śliczną) więc zachowałam się stosownie do okoliczności ;-))
-
2013/10/28 16:50:37
jak zaczniesz nieslyszec cos o borygo, to lepiej sprawdz te wode brzozowa co i jak ;)))
-
2013/10/28 16:57:17
A czy Szanowna ma stosowne walizeczki na ziarno dla Myszy? Te takie od Hannawalda? Bo jeśli nie, to to jest strasznie niedopatrzenie z Twojej strony, coś trzeba z tym zrobić. Mogę Im uszyć takie woreczki czerwone w białe grochy, dołączy się kijeczki i będziesz mieć pierwsze na świecie Myszwłóczykijki, tylko nie wiem, jak długo kijeczki pozostałyby nietknięte..
I ja też zawczasu przepraszam Trenera i jego błonę bębenkową, bardzo ajmsory ;)
-
2013/10/28 17:02:50
Margo - wiem z jednego dowcipu że borygo to raczej na zimę, żeby nie zamarznąć ;-))
-
2013/10/28 17:03:44
Dodgers - od Klossa, Hannawald totalnie mi nie lezy.
;-))
Przestań już robótkać dla innych i zacznij dla siebie, kto zimą ma wstrząsnąć męską populacją miasta jeśli nie Ty? ;-))
-
2013/10/28 17:33:08
no i tu moze sie okazac, ze Trener tez wie ;)))
-
2013/10/28 17:35:28
To Myszom ma leżeć, wydawało mi się.
;-))
-
2013/10/28 17:36:04
Margo - mówi że nie wie i że nie będziemy do tego wracać ;-)))
-
2013/10/28 17:37:13
Bartoszcze - są nieletnie i decyduję za nie jako prawna opiekunka i okiziaciel.
;-))
-
2013/10/28 17:40:16
Ty chcesz, żeby mnie małżonek z domu za piszczenie wyrzucił, prawda? :D Scur, scur!!! A ja się loguję nie Tolkienem, a Furfaksem. Zakładam, że Furfaks ma na imię Antoni i tworzył w dobie pozytywizmu, skupiając się na analogiach między klasą robotniczą Londynu a stadem puszystych królisiów podżerających korzenie biednych zbóżek.
-
2013/10/28 19:34:35
Dzizas... czy ja się loguję Tolkienem, czy Pratchettem? Helpunku! Niech i ktoś powie!!!

Ty się pakuj szybciej, bo mi coś obiecałaś i masz mieć czas, jak Daria (wciąż jeszcze) grzecznie prosi:P
-
2013/10/28 21:14:33
Że Szare nie zeżarło cicika, to naprawdę podejrzane... Złośliwi powiedzieliby, że pewnie zapadło na toksoplazmozę. Ja jestem przekonana, że cicik był niezbędnym ogniwem do ostatecznego zawładnięcia światem.
-
Gość: ruda śląska, *.as13285.net
2013/10/30 01:10:28
"Po borygu - świat pełen przygód.
Po autowidolu - nabieram kolorów" :)
-
2013/11/04 15:03:25
łaknę ciura, że tak napomknę tylko. a co do pakowania odzieży i sprzętów jak plików- da się, tylko trzeba uprzednio zeskanować :)
-
2013/11/05 16:43:45
przypomniało mi się coś co mi wpadło do głowy.

mikczenie jest złotem

ładne? :D
-
2013/11/12 22:52:47
Bosz, ależ was zaniedbałam, przepraszam, nie ogarniam tej kuwety przeprowadzkowej po prostu, nadrobię tylko zakupy rozpakuję, własnie przywieźli
:-(
-
2013/11/13 03:12:33
Nuxy - ładne z tym mikczeniem, i nawet kolor pasuje..;-)))
-
2013/11/13 03:13:39
Nuxy - cos mi mówi, że w kwestii pakowania nie przeskoczę opcji "ładuj, dziewczyno, kartony, i nie kwicz' ;-))
-
2013/11/13 03:14:04
Rudo - a wierszyk "Candy is dandy" kojarzysz? ;-))
-
2013/11/13 03:14:52
Myszu - wszystko przed Nia, to spora Mysz, zobaczysz na nowych zdjęciach, wygląda jakby jadła pół cicika dziennie, nie wiem, jakim cudem ma potem siłę do bieżenia ale bieży wściekle ;-))
-
2013/11/13 03:15:30
Daria - tolkienem.
;-))
A o Tym pamiętam, dlatego tak zapieprzam teraz żeby czas mieć :-))
-
2013/11/13 03:16:15
Szysz - w sumie to nie chcę ale co, mam ze scurych zrezygnować? Zaryzykujemy ;-))