squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
"Chciałbym być jak rzymski konsul Tytus Petroniusz - całymi dniami pić wino i szpachlować gąski."

To nie o mnie, ja to bym w życiu do gęsi ze szpachlą nie podeszła gdyż raz że nie widzę sensu ni zastosowania dla duetu gęś+szpachla a dwa - to spory ptak jest i mógłby sobie Nie Życzyć a raz mnie już kogut sąsiadki udziabał i nie było to coś, co polecałabym jako warte przeżycia. Stąd wzięłam tytuł, proszę. Za to nad tym winem się zastanowię gdyż dzieje się, proszę Państwa, wiele a ja mam w tym nieco zszokowany udział.

Mianowicie Trener mi wyleciał.
No normalnie wziął, pojechał na lotnisko, wsiadł i poleciał i teraz śpi w hotelu.
Wcześniej zdążył stworzyć teorię i przestać być Wielkim Żółwiakiem.
Uznał mianowicie, że jego wyjazd to trochę tak jakby wpuszczenie do nowego akwarium pierwszego gupika. Żeby sobie rybek popływał, posprawdzał, czy będzie gdzie gąski szpachlować czynić damom awanse i chować narybek (a potem go odnajdywać) i inne takie. I jak się pierwszemu gupikowi spodoba to się wpuszcza inne.
Tym samym Trener Osobisty został Pierwszym Gupikiem.
Oraz wysłał mi zdjęcia w albumie zatytułowanym, jakże pasownie, "Pierwszy Gupik".
Szaro i zielono tam jest, na Obcej Ziemi, i napisy w językach angielskim i śmiesznym.

Co poza tym...A, w kinie byłam, na Hobbajcie.
Pięknego smoka tam mają, naprawdę, duży taki, tylko nieco wyrywny. Mówi po angielsku co dowodzi, że to naprawdę bardzo uniwersalny język jest.
Poza tym jest wątek romantyczny, potrzebny Hobbajtowi jak kurwie bliżnięta, no ale zrobili, wiecie jak to jest, jest pan i pani, ich wzrok spotyka się nad świeżo zabitym orkiem i robi się romantycznie, aż sie nie chce skalpować jeńców. Bez potrzeby trochę to dorzucili ale może miało dodać filmowi pewnego żenesekła. Nie zauważyłam, żeby dodało. W każdym razie polecam, film zawiera myszy i jest pouczający, mianowicie zdumiony widz dowiaduje się że orki są mięciutkie jak kaczuszki, ale nie wszystkie, a złoto topi się bardzo szybko ale nic z tego nie wynika.
Jak ktoś nie chce wiedzieć przed obejrzeniem to niech tego wyżej nie czyta.
Trener Osobisty uznał film za świetną okazję by urazić Mysz Większą. Mianowicie popacza ją z dumą i powiedział:
 - Wiesz, w filmie były myszy. Ale nie tak ładne, jak nasze. I nie tak duże, jak ty, Większyku, bo na pewno żadna nie ważyła kilo siedemdziesiąt.
Większyk poszła ukoić stargane nerwy cykorią. Nie mają tu łatwo te moje Myszy.

Dziś rano Trener Osobisty czule żegnał Myszy przed odlotem. Stałam obok, rzetelnie wzruszona.
Trener Osobisty pokiział zestaw Myszy i powiedział:
 - Nie martwcie się, Myszęta, wrócę do was za 3 dni!
A do mnie, szeptem :
 - Pamiętasz? Myszy nie umieją liczyć.
Faktycznie.


Mam nadzieję, że spędziliście Państwo urocze, rodzinne święta i opchaliście się jak sołtys w dożynki. U nas było neutralnie aczkolwiek z małymi atrakcjami. Mianowicie otworzywszy okno usłyszałam jak jakaś dalsza sąsiadka ryknęła "Lulajże, Jezuniu!" takim głosem, że na miejscu Jezunia tobym szybciutko lulała i nie ośmieliła się nawet brewki unieść.
Miejcie udany nowy rok, sukcesów tyle, że ojacie, mnóstwo zdrowia najwyższej klasy i miłych ktosiów obok a chwilowo miejcie miły wieczór z atrakcjami, tylko gęsi nie szpachlujcie bo naprawdę, nie wiem, skąd taki pomysł, czytałam o Rzymie ale tam nic nie było o tym, że jak człowiek zostaje konsulem to musi dziwne rzeczy z gęsią robić. No ale może musieli. I w takiej sytuacji ja nie chcę być konsulem, przemyślałam i jednak nie, tylko to wino wezmę i Wam też polecam.

PS. Programy rozmaite nadal oglądam ale nie mam czasu na recenzje a czasem mi wszystko opada i nie wiem, co napisać. Jak w przypadku programu w którym o tym, żeby rozdzielić zrośnięte głowami bliźnięta syjamskie nie decydowały takie pomijalne śmiesznostki jak komfort i zdrowie chłopców, skądże znowu. Rozdzielono ich bo "nie mogli się modlić". Ajm not ogarning.

PPS. W ramach obrazeczków poradnik, wyzwanie oraz cicik filuterny. O, i mały salon piękności.

PPPS. Myślicie, że dałoby się pieska o imieniu Gender wyszkolić tak, żeby szczekał tylko na księży?

środa, 01 stycznia 2014, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2014/01/01 21:11:42
Pierwszy raz się wzruszyłam na widok szczurka! Awwww
-
2014/01/01 21:14:30
Dodgers - mnie też ujęło to, że nie zeżarł tego kotka, a przecież mógł, jest niewiele większy niz moja Większa a ona je tyle, ile widzi, a oczka ma zdrowe.
;-))
-
Gość: hankahanka, *.stimo.net
2014/01/01 21:17:38
Jak zwykle bez kon kur enc yjn a!! Fragment o kolędzie.... Umrnęło się mi ze śmiechu!!!!
-
2014/01/01 21:22:20
Hankahanka - "umrnęło" bo tak krótko i na chwilę tylko? ;-))
Miło mi że zajrzałaś :-))
-
2014/01/01 21:36:00
No co chcecie - załapał się na darmową toaletę. Szczurek rzondzi ;-))))
-
2014/01/01 21:41:59
Karolinka - ale jakby zapłacił też zrobiłby wrażenie ;-)))
-
2014/01/01 22:05:53
No proszę, Do czyta o filmie i nie szczuje Królikiem? Nastał nowy rok i proszę jakie cuda.
;-))
-
2014/01/01 22:18:42
Cicik wychodził z założenia, że jak już zamiata językiem to kolejna połać futerka do wyczyszczenia nie zrobi mu różnicy a przy okazji zrobi przysługę koledze\koleżance ;-)
-
2014/01/02 00:33:35
@ Bartoszcze, bo było oszczerzenie, żeby nie czytać tego, co powyżej, to nie czytałam :))) to co mam tak szczuć po próżnicy? Ty wiesz, jak później Królik trudno wytłumaczyć, że akcja odwołana i ma w tej chwili wyjąć zza uszu działka kaliber 5mm?
-
2014/01/02 08:18:59
Zachęciłaś mnie do Hobbita bo uwielbiam smoki! Zwłaszcza wyrywne :) Chociaż watek romacowy jakoś do mnie nieszczególnie przemawia.
A sąsiadka kolędująca w żłobku pracować powinna, bo posłuch by miała niczym generał!
Szczęśliwości wszelakiej w Nowym Roku!!!
-
2014/01/02 09:34:44
i tu mojego jedynego słusznego Męża nie zaspokoję, bo Hobbajta i inne pierścienie, uznaje jedynie w wersji książkowej, a ze tutaj smok na bank będzie gadał po niemiecku, to jeszcze bardziej mnie rozumiesz c´nie? ;)

szczęśliwego Squirku Kochany Waszej Czwórce i wszystkim Wam kochanym ludziom! :***
-
2014/01/02 09:37:49
Bartoszcze - wystarczy ją otoczyć czesanką z alpaki i pacz jaka sie robi milutka ;-))
-
2014/01/02 09:40:03
Karolinka - bo koty są miłe ;-)
Znajoma z dawnych lat (gdyż jestę już starcę, nieprawdaż) hodowała dwa koty i świnka morskiego. I te koty się dosłownie pacały nerwowo o to, u czyjego boku ma leżeć świnek ;-))
-
2014/01/02 09:40:44
Dodgers - teraz modne są bazooki w ogonkach, powiedz Królik żeby nie było kiedyś publicznego obciachu...
;-))
-
2014/01/02 09:41:27
@marga
Musisz przyjechać na film do Polski, mamy tu wersje bez dubbingu:)
-
2014/01/02 09:42:39
Anno - idźcie do kina koniecznie, to po prostu 3 dobrze spędzone h, można się pośmiać, poemocjonować, trochę powystraszać ale czas zlatuje bardzo szybko i tak, jak po 1 części, wychodzi się z poczuciem że jak to, już koniec? A smok wyrywa z kapci - włóż wsuwane kapcie bo będziesz często wkładała od nowa! ;-))
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku, niech będzie fantastycznie, zdrowo i ciepło :-))
-
2014/01/02 09:45:18
Margo - jakbym usłyszała tego smoka w wersji niemieckiej toby mnie chyba z kina wynieśli. Mocny, dźwięczny język ale jak słyszę np. "Romeo, Romeo, warum bist du Romeo?" to tak mi się trochę nieten w środku robi ;-))

Wszystkiego najlepszego dla Ciebie, Miśka i Familii a dla Książąt Udzielnych dużo głasków, bądźcie wszyscy zdrowi i szczęśliwi :-**))))
-
2014/01/02 10:52:19
po tym "warum bist du", nic tylko ciśnie się na usta "co ty pierdolisz?" ;D

@Bartoszcze, przedtem sobie Medicus, z dubbingiem obejrze ;)))
-
2014/01/02 10:59:55
Margo - wychodzi na to, że Wyższa Kultura to nie dla nas, no ale trudno, po jednej wadzie możemy chyba mieć ;-)))
-
2014/01/08 08:35:22
Sqirk, to my się mniej więcej równolegle przeprowadzamy. Tylko ja mam trochę bliżej - raptem dwie godziny naziemnymi środkami transportu. Akwarium już na mnie czeka, tylko słabo mi na myśl o sprzątaniu, bo poprzednia mieszkanka była, jak to ładnie nazwałaś, fluszka? Dużo cifa zejdzie, oj dużo.
-
2014/01/08 09:57:23
Autumna - ojej, ależ mi miło że zajrzałaś :-))
Fakt, do wyprowadzki mam, aż mi się zimno zrobiło, niecałe 4 tygodnie. W domu bajzel, Myszy całe szczęśliwe że tyle się dzieje więc prawie na wysokości lamperii latają, Trener bieży po Obcej Ziemi i szuka nowej hacjendy a ja mam się spakować w kilka kartonów. Dobrze że mili ludzie wpadli i sobie zabrali różności więc mnie nie będzie serce bolało że zostawiam fajne rzeczy na wieczne zakurzenie.
Będziemy jechać 2,5 dnia, z jakimiś noclegami, więc nie wygląda to jakoś strasznie źle, wpadnę w histerię dopiero jak wyjedziemy, już zbieram siły.
;-))
Trzymam kciuki, także za sprzatanie, jak już obie dotrzemy na miejsce i się zagnieździmy to będzie świetnie, tyle, że zanim to nastąpi emocje są jakie są.
:-)
-
2014/01/08 11:13:57
Ja tu nie pierwszy raz zaglądam, tylko śladów nie zostawiam. Szkoda, że cię nie znam w realu, bratnią duszę wyczuwam. Ubolewam tylko głęboko, że nie zamierzasz mieć dzieci - uważam, że dla Dobra Ludzkości twoje geny powinny jednak zostać przekazane dalej.
Pozdrów ode mnie Myszy!
-
2014/01/08 21:06:58
Aczkolwiek powiem, że polski dubbing nie jest zły (choć mam wrażenie że ścieżka dialogowa dubbingu odbiega od napisów). Muszę poszukać kto Smoka dubbingował, dobra robota.
-
2014/01/08 21:11:15
Będziemy jechać 2,5 dnia, z jakimiś noclegami

Hesus, to jak Wy to zamierzacie robić?
(o jazdę pytam, nie o noclegi)
-
2014/01/08 22:33:33
Autumno - myślę, że to może być kwestia czasu, jak się ludzie chcą poznać to się jakoś okoliczności ułożą, ucieszyłabym się bardzo :-))
Co do dzieci - nie mam instynktu macierzyńskiego, ani odrobiny, za to lubie spokój i wystarcza mi odpowiedzialność za tę rodzinę, którą już mam. Może sobie wyszkolę padawana żeby mieć zastępstwo, do rozważenia ;-))
Mysz właśnie uznały, że skoro wieje, czyli jest hałas, to robi on to, co hałas robi zawsze, mianowicie odbywa się na mysią cześć. Jest bardzo dużo bieżenia i popisywania się. Sylwester wyglądał jeszcze lepiej, Mniejsza po prostu migała jak maleńki, futrzany koliber. Pozdrowię jak się zatrzymają, co jakiś czas jest faza odpoczynku i zwierzątko musi być wtedy kiziane i chwalone, inaczej bieganie się Nie Liczy.
;-))
-
2014/01/08 22:35:55
Bartoszcze - ale bez dubbingu ładnie słuchać języki poszczególnych klanów krasnoludzkich, perełka :-)
Co do podróży - odejmij dwa noclegi i wystaw sobie, że jedziemy przez kilka krajów plus prom albo dwa, nawet nie znam trasy jeszcze, Pan Przeprowacław z Trenerem knują pokątnie, ja tylko mam dotrzeć bezpieczna ze zdrowymi, puchatymi Myszami, resztę zostawię mężczyznom, niech się wykazujo.
;-)
-
2014/01/08 22:50:23
Mniej więcej znam geografię, dlatego moja wyobraźnia zaczyna szwankować ;-))
-
2014/01/08 22:57:29
bez dubbingu ładnie słuchać języki poszczególnych klanów krasnoludzkich

Oryginalną ścieżkę też słyszałem ;-)
-
2014/01/10 13:01:55
Squirku, przedawkowałam Twój blog i zaraziłam się czymś paskudnym. Na jednym z robótkowych forów pojawił się wątek o tytule "Podlaskie szyje" i natychmiast zaczęłam się zastanawiać, czym różnią się szyje mieszkańców Podlasia od tych z innych części kraju.
-
2014/01/10 13:52:24
Bartoszcze - to jak juz przejedziemy będzie okazja do porównania, teraz kieruję się tym, co mi zapowiedziano, i nastawiam na 2,5 dnia.
:-)
-
2014/01/10 13:53:41
Bartoszcze - no pacz.
:-)
-
2014/01/10 13:54:28
Autumno - oj tam zaras paskudnym, po prostu inaczej patrzysz na świat teraz ;-))
-
2014/01/10 17:51:44
Tak bardziej... podlasko ;-))
-
2014/01/10 20:56:00
Ja tak paczę cały czas, tylko mi się to nie werbalizuje, choć czasem mam ochotę. Ponieważ nie wyjdzie mi to tak świetnie jak tobie, poprzestanę na pozostaniu twoją psychofanką. A niedługo werbalizować będę pewnie w Tamtym Języku, bo trzeba go jakoś ćwiczyć - więc bloga mam w planach. W końcu Tam też są egzemplarze pytające "z kąd jesteś", na ich tle mogę nawet wyjść na yntelektualistkę.
Mam podejrzenia, że jesteś moim duplikatem (patrz Niziurski, "Gwiazda Barnarda"), czynnym w nocy. Pracuję w domu, robię m.in. korekty książek i uprawiam hobbystycznie rękodzieło. Buty 36 przeważnie spadają mi z nóg (czasem trafiam pasujące). Myszowate lubię, choć nie mam (ale miałam). Powiedz chociaż, że Connie Willis nie znasz, a jak znasz, to nie lubisz, to się trochę uspokoję.
-
2014/01/13 01:32:24
Connie Willis rządzi!!!
-
2014/01/13 03:06:13
Zaglądam, skomciuję Wasze komcianie w ciągu dnia, mab katab i nowe wnioski na temat sprzątania.
To znaczy stare ale na świeżo.
Mianowicie wyrzucałam śmieci i mam wyżej wymieniony katab.
Czyli sprzątanie NADAL szkodzi. Po co zaczynałam, jestem łosiem.
Śpijcie dobrze i miłego poniedziałku, podobno są takie.
:-)
-
2014/01/13 22:50:51
Autumno - ale taką spokojną psychofanką, dobrze? Żadnego czajenia się za progiem żeby mnie porwać i żebym już do końca życia pisała tylko dla Ciebie? Będę wdzięczna ;-))

Connie albo nie znam albo w tej chwili nie kojarzę bo jestem przeładowana wszelką wiedzą. Niemniej skoro Ty lubisz to coś mi mówi, że i ja polubię, przykro mi ;-)))
-
2014/01/13 22:51:46
Brykanty - dwa głosy za, przekonałyście mnie, zapoznam się bezzwłocznie :-)

Kupiłam Myszom torby podróżne, czarne. Większa na wieść, że czarny wyszczupla, bieży wesolutko od ponad godziny.
Normalny, spokojny dom.
;-)))