squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
"Czekolada jest jak seks tylko nie trzeba do niej golić nóg"

Jedna pani w telewizorze tak powiedziała i prawie się zgadzam tylko zamiast czekolady wolałabym kaczkę.
Wyszedł mi btw pyszka barszcz na domowym zakwasie i opchałam się jak jakiś sołtys, no ale nie o tym miałam pisać.

Mab katab oraz dość tego, za chwilę mi nos odpadnie, Trener Osobisty nadal w zagranicy, jest kijowo i trochę kwiczę, pakowanie straciło rozpęd bo sobie w porę przypomniałam że jestem leniwa i moim naturalnym habitatem jest sofa z podręcznym kieliszkiem wina przy. Przede mną 3 dni kłusowania rączo po stolicy i załatwiania kuźwaliarda spraw więc można uznać, że zbieram siły.
Z tego wszystkiego taka trochę nieobecna i rozkojarzona jestem ale że przy okazji staram się udawać, że wcale nie, i pozostać uprzejmą lejdi, bywa zabawnie. Przykład z wczoraj, telefon mi piszczy, odbieram i słyszę że "Dzień dobry, jestem kurierem z Frisco..." i zanim zdążyłam uruchomić mózg z ust korali wyrwało mi się machinalne "No to świetnie, gratuluję, dobra praca.". Jak przyjechał to jeszcze się trząsł i bądź tu człowieku uprzejmy. Przynajmniej nie zachował sie poprzedni, powiedziałam o wyprowadzce i kurier, nastroszony na wąsach niewysoki pan, huknął na mnie "Dzie się wyprowadza? Polska jej się nie podoba?!" i wyszedł pozostawiając mię w stuporze i z kalmarem w objęciach.

Coś mi chyba na rozum padło bo obiecałam na grupie napisać o tym, co zgubiłam. Tak, przyznaję, nawet ja coś czasem gubię, bardzo rzadko i ojtam ojtam, każdemu się zdarza, niemniej mnie zdarza się dość dziwnie na ogół.
Otóż jestem dość zadowoloną posiadaczką sporego stada puszystych skarpetek z tymi takimi antypoślizgowymi na spodach i w nich się po hacjendzie przemieszczam bo komu by się chciało kapci szukać (nie żebym zgubiła, po prostu nie mamy w tej chwili kontaktu). Od kilku dni irytowało mnie, że takie to niby antypoślizgowe a jakoś się ciągle ślizgam, bubel, dziadostwo i woda na młyn wywrotowców. Dziś dowiedziałam się, co mi zdeantypoślizgowało skarpetki.
Otóż ja te takie ABS-y pogubiłam. Były na spodach i większości nie ma. Nigdzie. Celowo zeszłam do poziomu lamperii i dokonałam obserwacji, tj. nie dokonałam bo nie było na co patrzeć. Nawet przemieściłam niechętnie jednego wyjątkowo puszystego kota kurzu (nie sprzątam go bo jest ze mną od tak dawna że pewnie jest tam jakaś mała cywilizacja już i nie chcę żeby mi potem piszczyło jak w "Horton słyszy Ktosia" i żeby jakieś małe kotokurzowe stworki straciły dom, świetna wymówka swoją drogą, muszę zapamiętać) myśląc, że może pod nim, no ale nie. Pogubiłam ABS-y ze skarpetek, gorzej już chyba ze mną nie będzie.
To może być efekt braku kaczki w organizmie, mam poważny niedobór kaczki a nie będę jej przecież tylko dla siebie piekła bo nie dam rady spożyć. Sprawdziłam, w Nowym Miejscu są kaczki, kamień z serca.

Kupiłam Myszom torby podróżne i transportery, mają teraz wybrać która chce jechać w niebieskim a która w szarym. Pomysł żeby przenosić je w Myszariach okazał się być technicznym nołfakinłejem ale transporterki są spore, wygodne i zadbamy o to, żeby Emigrantkyszy były zadowolone. Na razie się otłuszczają, Mniejsza waży już 3 dkg i bardzo sobie Nie Życzy kiedy nazywam ją Słonińcią Tłuścikiewicz.

Niezmiennie dziękuję za wszystkie pacania mnie łapkami, uprzyjemniacie mi pakowanie itp, dostaję nawet Piosenki na Poprawę Nastroju i one działają. Staram się odpisywać na bieżąco i jak tylko jestem przy komputerze to repacam.
Pytacie Państwo o różności więc odpiszę ogólnie. Tak, mamy już mieszkanie, jutro Trener Osobisty, odpukać, podpisuje umowę. W pracy ma dużo pracy ale jest zadowolony, pracuje w świetnym międzynarodowym zespole i od razu się chłopaki zgrali. Nie wiem, na jak długo wyjeżdżamy, okaże się, liczymy na odwiedziny. Bento na razie nie robię bo nie mam dla kogo, dla siebie to takase atrakcja. Oczywiście że planuję nadal blogować. Nie, nie skasuję bloga nawet, gdyby mi przeszły ciepłe uczucia pod jego adresem, skasowanie to brak szacunku dla czytelników, blog to także komentarze, Wasze dzieło.

Na programy nadal rzucam okiem choć słaniam się nieco kiedy np. Pan z Okienka zapowiada, że jakaśtam stacja zaprezentuje nam serial "Rodzina Bjorków" a wg Jamiego Olivera cukier muscovado "to taki cukier który pochodzi z Muscovado" ale i tak śmieszniej jest na forach internetowych, jeszcze nie zadecydowałam czy wolę posty w rodzaju "Schyliłam się po długopis będąc w ciąży, czy nie zaszkodze swojej fasolce?" (strączkowe są silne, jak się pogniecie nawet to powinna się podźwignąć/nie ryzykuj, weź ołówek) czy "Przyszła teściowa mnie nie lubi ale ma duży dom na wsi, czy powinniśmy z nią zamieszkać po ślubie?" (jak najbardziej, po ślubie się wszystko zmieni na lepsze, bedziesz miała drugą kochającą mamę a do pracy na gospodarce łatwo przywyknąć). Jeszcze było o życzeniach świątecznych dla ateisty, że jak ludzie śmiom, on nie wierzy z całego serca a tu mu jakiś cham życzy wszystkiego najlepszego, normalnie drobne się człowiekowi w kieszeni nie zgadzają jak czyta o takich oburzających wyskokach.

Idę poćwiczyć bo mi węgiel wyszedł a Was zostawiam z obrazeczkami - dziś o sporej rodzinie, potędze alkomatów oraz prosta instrukcja. Och, jest i kociątko, jak miło. Nigdzie nie wychodźcie jeśli nie musicie, za oknem pizga złem, okropność.

niedziela, 19 stycznia 2014, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2014/01/19 18:09:38
Kusi mnie iść zrobić ćwiczenia na przedramiona, ale obawiam się, że potem zaokrągliłyby mi się też mięśnie okołobrzuszne...
-
2014/01/19 18:13:20
Bartosz - miałam interesującą wizję wyrabiania ciasta przez tarzanie się po nim na brzuchu ale mi przeszło.
;-)))
-
2014/01/19 20:07:53
Odnośnie mab katab to ja dzisiaj poczułam się jak wielce pociągająca lejdis w zatoce meksykańskiej podczas zakwitu sinic (szyfr taki sinice mimo swej nazwy są zielone...głyyy). Brak ABS-u umożliwia driftowanie ;-) Czyli jeden ślizg i jesteś po drugiej stronie mieszkania - bardzo wygodna forma podróżowania.
-
2014/01/19 20:13:47
Karolinka - lejdi jest lejdi nawet z kartarem ;-))
Co do ślizgania się - a weś. To znaczy masz rację i zachowuję się jak ostatni kretyn a przed chwilą nawet wydałam z siebie piskliwe "Wziuuuum!" ale to wcale nie znaczy że to fajne.
;-)))
-
2014/01/19 20:21:29
Nie posłuchałam. Wyszłam tam o. Pizga zuem to mało powiedziane! Pizga i zamarza natentychmiast. Bezczelne!
Co do przeprowadzki to mnie opadają witki. Niby żadne wielkie halo (ot z małej polski w wielkie polskie, a potem po wielkiej polskiej tu i tam) w sumie blisko jest i można ogarnąć, ale przez to przeprowadzam się na raty od jesieni. Początków. I między uszami mnie się tłucze #dalekojeszcze na zmianę z #końcaniewidać. Takoż pac, pac.
-
2014/01/19 20:34:36
Martuuha - dziękuję za pacnięcie. Repac, repac. :-))
Straszne są przeprowadzki i współczuję, że też masz takie atrakcje na głowie , u mnie nie byłoby nawet takiego stresu gdyby nie Myszy, mam na ich punkcie kota i po prostu muszę dograć każdy szczegół, taka niby maleńka Mysza a taka wielka odpowiedzialność :-)
No ale nic to, dasz radę i ja też dam, za jakiś czas będziemu porządnie, rzetelnie przeprowadzone :-))

-
2014/01/19 22:03:39
Co do abeesów to ja sugeruję sprawdzić czy skarpetki som na prawej stronie. I ślę pytanie czy się aby nie obraziłaś, bo cisza w eterze i jakoś dziwnie mi.
-
2014/01/19 22:17:06
Toroj - som, som, sprawdziłam.
A co do maila - pisnęłam na FB że jestem w trakcie, masz zablokowane wiadomości jakoś? Zaraz pacnę ponownie i się wyjaśni, jestem nieobrażalska (i wdzięczna choć wyrwałaś mnie z kapci treścią maila i długo się nie mogłam pozbierać). Już pacam.
:-))
-
2014/01/19 22:20:14
Ale tak wogle to z tymi abeesami się nie liczy, bo one nie są do odczepiania i nie można ich zgubić tak normalnie, muszą zrobić "pjiii, bziuuu".
To jest jak zgubienie guzika cy cuś.
-
2014/01/19 22:30:05
Bartosz - byś się zdziwił normalnie, Niby przyklejone solidnie a ślizgam się bo je wyginęłam.
Ech.
Sprawdzę sytuację w lodówce, mam nadzieję, że nadal jest tam mój jutrzejszy obiad, niczego już nie jestem pewna.
;-))
-
2014/01/19 22:42:57
Tym niemniej się nie liczy, zgub coś na poważnie
(z tym obiadem będzie podejrzane, że go zwyczajnie osołtysiłaś)
;-)
-
2014/01/19 22:50:13
Bartosz - otusz nie bo jadłam the dorsz.
Jednego drania mniej.
;-))
PS. Niczego nie gubię tylko samo coś ginie czasem, ja tylko jestem w szoku.
-
Gość: murfkojad, *.toya.net.pl
2014/01/20 11:25:05
Taką maź antypoślizgową można kupić w buteleczce i zrobić sobie antypoślizgi nawet w kształcie Myszy :) i kolory do wyboru są :) a na wypadek dachowania można sobie zabeesować całe skarpetki :)
-
2014/01/20 14:37:55
Murfkojadzie (czemu ja nie wymyślam takich nicków? ;-() - rozpaczam Twój wniosek ;-), nawet sprawdzałam kiedyś cenę takich ABSów w płynie, wychodzi drogo ale jak mam ciągle kupować nowe skarpetki, żeby się nie ślizgać, to chyba się bardziej ten płyn opłaci faktycznie :-)
-
2014/01/20 16:34:12
jak można nie ogolić nóg do czekolady??? co za upadek obyczajów..
Wygoń ten katar, bo Ci naturalny habitat nie wyjdzie jak należy - wino przecież trzeba powąchać ;)))
-
2014/01/20 16:52:27
Berberysku - no wiesz, jak ktos nie je czekolady to albo chodzi taki puszyściutki na nogach albo goli do kaczki. Skoro sie czlowiek rozbiera do rosołu to może te nogi czasem ogolić do kaczki, uważam.
Co do wina - idę do Ciebie czytać o sowinią. jadę tam, gdzie jest cydr i whisky (takiese), mam nadzieję, że wino jednak też znajdę bo jak nie to kicha ;-(
-
2014/01/20 17:43:30
no pewnie, że kicha. w razie czego - będę Ci wysyłać paczki żywnościowe, ekh... piciościowe? napojościowe?
Zdecydowanie do kaczki należy mieć odpowiedni wygląd i pedikiur ;)
-
2014/01/20 17:46:02
Berberysku - ok, będę w zamian wysyłała dobra lokalne :-))
Mam odpowiedni wygląd do kaczki - jestem zmięta, zmęczona i wyglądam jakbym bardzo potrzebowała jedzenia ;-))
-
2014/01/20 18:31:39
Tak właściwie to dlaczego żaden kurier Ci jeszcze nie dostarczył pieczonej kaczki?
-
2014/01/20 18:37:27
Bartosz - gdyż całej spożyć nie dam rady a kawałki to phi, kaczka ma być cała albo nie być.
Może za jakieś 3 tygodnie nabędę kaczkę zamiejscową, jeśli będzie gorsza niż nasze będę bardzo marudziła.
;-))