squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
"Co podać do stołu, gdy przyjdą goście, a w domu nic nie ma"

Rzecz jest banalna i odsyłam Państwa tutaj (i dziękuję kolegom z grupy za podesłanie) a sama wpadam tylko na chwilę gdyż pakuję mieszkanie w kilka kartonów nie wiedząc jeszcze, ile mogę ich zabrać i czy wszystkie się zmieszczą.
Ponieważ, jak się okazało, pan Przeprowacław przeprowadzać będzie nie tylko nas ale jeszcze jednego kogoś. I ten ktoś ma dwa pieseczki, podobno małe.
Nie tak miało być i mam sporo pomysłów na to, co może stać się pieseczkowi który podejdzie za blisko klatek z Myszami.
Dla wygody i aby uświadomić otoczenie, że sprawa jest poważna, robię dwie listy, nazywają się Konsekwencje na Lądzie i Konsekwencje na Morzu.
Jestem bardzo z siebie dumna bo odkrywam w sobie talent do dyplomatycznego przekazywania rzeczy nieprzyjemnych. Nawet Trener Osobisty zgodził się że "Nagłe, wymuszone przez czynnik ludzki i zgodne z prawami fizyki zetknięcie pieseczka z dużą ilością chlorku sodu po uprzednim przebyciu po łuku drogi w powietrzu" brzmi lepiej niż "Won z tym kundlem albo go wykopię za burtę".
(Bardzo lubię pieseczki ale daleko od Myszy.)

Przezabawnie jest bo Trener Osobisty usiłuje ukoić moje stargane nerwy przekazując mi wiadomości nt planowanej podróży stopniowo i możliwie łagodnie.
Mają miejsce dialogi, np.:

Ja - Możesz mi powiedzieć jak dokładnie ma wyglądac trasa?
TO - Na Puławskiej skręcamy na S2 i prosto - Niemcy, Holandia, Belgia, Francja, na prom a potem już prosto.

***

Ja - Jak to spędzimy 16 h na promie? Miało być kilka godzin najwyżej? Dlaczego dopiero teraz dowiaduję się że to ma być 16 h?
TO - Wcale nie 16, nie wiem, skąd wzięłaś tę liczbę, w życiu bym Cię nie naraził na spędzenie tylu h na promie skoro nie lubisz, zwłaszcza że to nie będzie spokojny Bałtyk...
Ja - To ile tych h?
TO (sprawdzając) - Noo....18.

***

Ja (w trybie Jękliwe Zawodzenie) - Promy toną, wiesz? Widziałam ten nasz na zdjęciu, jest ogromny i ciężki, takie to nawet toną szybciej, gdyby to był lekki prom, jak puszeczek taki, toby nie utonął a tak ...
TO (roztargniony, zajęty) - Skąd, nic się nie stanie, promy nie toną.
Ja - Jak to nie toną, sprawdziłeś statystyki? Ile promów utonęło w ostatnich latach? Pewnie nawet nie sprawdziłeś...
TO - Oczywiście że sprawdziłem.
Ja - To ile ich utonęło?
TO - (roztargniony) Pół.

No i tak to teraz u nas wygląda.

Poza tym Myszy mnie skompromitowały.
Pojechaliśmy na Mysi Przegląd Techniczny bo muszą mieć aktualne badania, zaświadczenia i inne takie.
Zapakowałam panienki do transporterów, transportery do torby, dojechaliśmy i przyszła pora na badanie pierwszej Myszy.
Wkładam dłoń do transporterka, na dłoń wbiega wesolutka, puszyściutka Mysz. Więc świadoma, którą mam bardziej oswojoną, nie przyglądam się jej tylko mówię od razu "O, to Mysz Mniejsza, jest bardziej oswojona i spokojniejsza".
Pani doktór wzięła Mysz na kolana, zagląda w pyszczek, bada, miętosi cierpliwą Mysz, w końcu daje mi do przytrzymania bo trzeba sprawdzić mysie uszki. Mysz lekko się zirytowała i udawała, że mnie gryzie, no ale Mniejszyk tak ma, badanie skończone, odkładam Mysz żeby się uczesała, sięgam do drugiego transportera...
....a na dłoń wbiega mi wesolutka, puszyściutka Mysz Mniejsza. Większa się tak oswoiła że kompletnie nic jej nie ruszy, wbiega na dłoń i jest chrobra. Przeswoiłam drugą Mysz a Mniejsza przytyła tak, że jest prawie tak duża jak siostra.
Jestem skompromitowana ale bardzo dumna, takiego tchórka jak Większa oswoić to nie jest byle co.

Poza tym zyskałam pewność, że obcięcie włosów damskich długich o ca 10 cm zabiera mniej więcej 7 sekund jeśli zbierze się je w kitkę i ma ostre nożyczki. Czynnikiem niezbędnym jest brak w okolicy Trenera Osobistego który mi stopy odkizia jak się zorientuje.

Za kilka h kończy mi się dostęp do komputerów ale postaram się kwiczeć przez komórkę na Fanpejczu o ile będę miała jakieś wajfaje w okolicy, bo pewności nie mam. Będę wdzięczna za kciuki, przed nami 2,5 dnia podróży. Stresuję się bardzo konsekwentnie.
Zamiast obrazeczków mam filmik ale wrzucę potem jak mi go Trener Osobisty prześle bo to on filmował.
Fajny jest.
Filmik też.

PS. Widziane dziś na wystawie sklepowej "Kupując u nas udzielamy rabatu!". Szacuneczek.

PPS. Podesłane przez czytelniczkę - tak wyglądają głebokie myślicielki i koneserki brwi, trwam w zachwycie.

poniedziałek, 03 lutego 2014, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2014/02/03 16:08:33
No to, ten tego, stopy wody pod killem (no co?)

Coś czuję że ten prom będzie co najmniej tak wesoły jak ten statek:

www.youtube.com/watch?v=au30c9ZMIPg
-
2014/02/03 16:14:00
Bres - dziękuję :-)
Wolałabym, żeby był cichy i płynął szybko, pewnie, bez bujania (nie mam choroby morskiej, mam natomiast silną awersję do przebywania na dużej ilości wody ;-)) i żeby Myszy dzielnie wszystko zniosły :-))
-
2014/02/03 16:49:07
Ty zaklinaczko myszy - czy coś futrzastego przy Tobie pozostanie nieoswojone (nie mówię o kurzu). Jakoś tak z tej wypowiedzi Trenera wyszło mi, że utonęło pół tony promu ;-) Kciuki w pełnej gotowości - będę kibicować Wam a morświny myszom. Czekam na filmik ;-)
-
2014/02/03 16:56:04
Karolinka - z kurzem, jak wiesz, staram się nie wchodzić w żadną zażyłość ;-))

Trener dokładnie to powiedział - cokolwiek, bo pytałam, i wyszło jak wyszło ;-))

Dziękuję za kciuki, oddam jak już zrobią swoje, a filmik jest w telefonie Trenera którego (ani telefonu) nie ma w domu, jak już będzie to jakoś wyślę albo gdzieś wystawię :-)
-
2014/02/03 17:10:31
Trzymam kciuki za udaną przeprowadzkę. W chwilach zniechęcenia doceń fakt, że przynajmniej nikt cię nie będzie co 5 minut pytał: "daleko jeszeczeeeee?" tudzież żądał natychmiastowej wysiadki, co na promie bywa cokolwiek trudne w realizacji. Aczkolwiek po najnowszym wpisie mam podejrzenia, że będziesz powyższe realizować osobiście. Nie mów przypadkiem Trenerowi, kto Ci podpowiedział takie możliwości umilenia sobie podróży.
-
2014/02/03 17:24:06
Autumno - fakt, to ja jestem stroną pytającą czy jeszcze daleko. Dziękuję za kciuki, każde są na wagę złota :-) A Trenerowi nic mówić nie muszę, czyta notki jako pierwszy ;-))
-
2014/02/03 19:07:32
1. Jak pół promu to w porządku, będzie to z pieskami.
2. Pan Przeprowacław najwyraźniej ma tylko jednego znajomego promowca, bo nie zdecydował się na wariant z dwoma krótszymi promowaniami?

PS Zupełnie nie rozumiem o co Ci chodzi z rabatami, przecież to oczywiste że samemu sobie korzystnie jest dać rabat...
-
2014/02/03 23:44:05
szczesliwej podrozy tobie, Trenerowi i oczywiscie Myszom!!! trzymam mocno kciuki i do zobaczenia niedlugo :)
-
2014/02/04 08:01:12
A z innej beczki - jestem zaskoczona, że dopiero teraz odkryłaś tekst o zaimprowizowanym przyjątku. A tandetnie zablindowana droselklapa, do której bez holajzy ani rusz, jest ci znana?
-
2014/02/04 08:41:41
Ten tekst z podawaniem jest piękny i zupełnie się nie starzeje. Weź taką wałówkę na drogę, to przeleci jak z bicza trzasnął :) Dyplomację rozumiem i popieram. Sama kiedyś dwóch strasznie klnących młodzieńców w autobusie zgasiłam niewinnym pytaniem, czy mogliby używać nieco bardziej wyszukanej polszczyzny (było to powiedziane absolutnie milusim tonem i zaczynało się od "czy byliby panowie tak uprzejmi..."). Analizowali moją wypowiedź przynajmniej przez 10 minut. Co potem, nie wiem, bo wysiadłam. Mam nadzieję, że nie spowodowałam u nich trwałych uszkodzeń mózgu.
-
2014/02/06 22:57:52
Jestem, brakowało mi Was ogromnie, zbieram siły na notkę ale wcześniej oczywiście skomciuję komcie ;-) tylko muszę odpocząć, to nie była łatwa podróż, za to krótka. Oraz jeden cziłała bardzo marudził. :-))
-
2014/02/10 13:17:32
Bartosz - o panu P. i promie napiszę, właśnie zbieram siły, a pieski były w porządku nawet tylko cziłał nie chciał jeść ;-)
-
2014/02/10 13:18:22
Frozen - możesz uznać, że jestem już tuż za rogiem w sumie ;-))
Ja pierniczę jaka podróż, nawet za miesiąc tego nie odeśpię.
:-))
-
2014/02/10 13:29:47
Autumno - a to tak, znam. Sporo znam tylko zapominam, na pociechę mam to, że znam różności bardziej hermetyczne i to ja mogę kogoś zaskoczyć i go rozśmieszyć :-)
-
2014/02/10 14:19:06
Mario - pewnie ich z pętli zgarnęli od razu na specjalny oddział bo im się przez Ciebie kontrolka przepaliła, okrutna Ty, jak można używać takich długich wyrazów, więcej njiż 2 sylaby to już przegięcie.
;-))
PS. Książkę - nie sądź, że zapomniałam- zabrałam ze sobą, nie zdążyłam wysłać przed wyjazdem więc zetknę się w oszołomieniu z pocztą zagranico. ;-))