squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
Aktualnie

zajmuję się głównie oszukiwaniem mojej chorej chomiczki. Guz Myszka Większego jest już bardzo duży, wielkości 1/3 całego Myszka. Nie boli ale irytuje, Mysz nie może biegać tak szybko, jak lubi. I wtedy wkraczam - w kołowrotku bieży Mysz, od góry kołowrotek dyskretnie popycham ja. Chomiczek bieży i jest z siebie bardzo dumny.
Na Domek w Kształcie Sera też już samodzielnie Mysz nie wejdzie ale kiedy się delikatnie puchaty kuperek podsadzi Mysz, ogromnie zadowolona, na domek wchodzi i zaczyna domagać się świadczeń.
Nie zmieści się już do środka więc Trener Osobisty wynajdzie sposób by powiększyć główny otwór w Serze. Mysz źle znosi to, że nie może wejść do ulubionego domku i tłuc się tam jak szatan więc zrobimy, co się da, żeby jej to umożliwić. Czyli znów oszukać, oczywiście. Ale jakoś nie mam wyrzutów sumienia.
Mysz zrobiła się bardzo prodłoniowa, po wejściu na dłoń układa się wygodnie i właściciel nie ma nic do powiedzenia w kwestii terminu, w którym zadowolona Mysz dłoń opuści. Ostatnio robiłam pankejki z Myszą, oczywiście pobrała opłatę w postaci gryza. Sporego gryza. Na pewno jest jakoś spokrewniona z lwami, one biorą takie gryzy.
Dostałam aż trzy pytania o to czy Mniejszyk może odczuć stratę siostry. Tak, prawdopodobnie to odczuje i może ją to na jakiś czas przybić, mieliśmy już przypadek w którym samczyk bardzo się zmienił po odejściu sąsiadki z drugiego Myszarium. To niesamowite, mądre, wrażliwe stworzonka, czują i wiedzą, że nie są same, znają zapach sąsiada, kiedy zapach znika coś znacząco się zmienia. Mniejszyk jest pogodnym, energicznym Myszem, bardzo liczę na to, że uda nam się zrobić wszystko, co najlepsze, dla obu Siostryszy.
Mniejszyk czuje się świetnie, nawiasem mówiąc, co jest dla nas ogromną pociechą. Czasem udaje się jej udawać Poważną Dorosłą Chomiczkę nawet przez kilkanaście sekund, to jej rekord, bardzo jesteśmy dumni.

Miała tu być inna notka, o tym, jak się modlono o moją ciążę (nie regulujcie odbiorników, nie żartuję i na pewno się tym podzielę), o kolejnym spotkaniu z rodakiem i o mieszkaniu tutaj, i nawet mam ją napisaną, ale dostaję tyle pytań o Mysz że zdecydowałam się na napisanie najpierw o niej. Jest bardzo dzielna, miła i kochana a my nie pozwolimy, żeby spotkała ją jakakolwiek przykrość. Kiedy guz stanie się tak duży, że Myszek nie będzie mógł samodzielnie chodzić, zrobimy to, co powinniśmy, żeby odeszła z godnością, jest maleńka ale pełna godności i radości życia, zachowa to do końca.

Poza tym jest mi takse, wiadomo. Kiedy jest takse to się nie chce pisać śmiesznych notek, cbdo.
Kocham moje Myszy ogromnie.
Dziękuję za to, że tak nas od początku mysiego pobytu u nas wspieracie. Myszy robią do Was wielkie, drgające w emocjach Wąsy. Mniejsza robi bardziej drgające ale ona zawsze się popisuje.

czwartek, 31 lipca 2014, squirk
Tagi: myszy

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2014/07/31 23:17:39
Niezmiennie cieplutko myślę o Myszach ;-*
-
2014/07/31 23:53:59
Karolinka - bardzo dziękujemy :-) gdyby nie Ty i cała Grupa byłoby mi dużo trudniej teraz a tak zawsze jest ktoś kto pogada, pocieszy i potrzyma kciuki. Niesamowite co wyrosło z grupy założonej w zasadzie dla żartu, prawda? :-))
-
2014/08/01 23:22:25
O tak zdecydowanie nie spodziewałam się skali tego zjawiska oraz mocy i skuteczności grupowych kciuków ;)
-
Gość: Zulka, *.centertel.pl
2014/08/02 12:27:32
Biedne maleństwo. Niech jak najmniej cierpi.
-
2014/08/04 09:22:51
Squirku, na Większyka na pewno czeka jakieś fajne Wielkie Myszarium. A w ogóle świat byłby cudny, gdyby wszyscy potrafili traktować naszych Braci Mniejszych tak jak Ty. Niestety, duża część nawet drugiego człowieka tak nie traktuje.